Maciej Piotr Synak


Od mniej więcej dwóch lat zauważam, że ktoś bez mojej wiedzy usuwa z bloga zdjęcia, całe posty lub ingeruje w tekst, może to prowadzić do wypaczenia sensu tego co napisałem lub uniemożliwiać zrozumienie treści, uwagę zamieszczam w styczniu 2024 roku.

niedziela, 17 czerwca 2012

Po meczu Polska - Niemcy znowu 0-1


tekst uzupełniony 3 sierpnia 2026 z portalu neon24

niestety, zdjęcia niezachowane

i wydaje mi się, że te teksty z 2012 roku były już na bloggerze




Po meczu Polska - Niemcy znowu 0-1


Kształtowanie rzeczywistości poprzez podanie sugestii. Dramatyczne komentarze korespondują z nastrojem po śmierci lubianego Petelickiego...
2012-06-17 12:39:15


Argonauta
Wszystko co chcesz jest możliwe. Patrz tylko na to, czego nie widać....









"Koniec snów o potędze - zdjęcia z Wrocławia"

"Polska poza Euro. "Zbliża się kataklizm. Czuję to""

"Światowe media o porażce Polski. "To dramat""

"Koniec polskich marzeń o Euro 2012 - reakcje kibiców"

"Niemieckie media: Futbolowa Polska już zginęła"



Kształtowanie rzeczywistości poprzez podanie sugestii.



Manipulowanie emocjami,

manipulowanie informacją,



"

Wszystkie portale internetowe zapewniały, że Wałęsowicz, mimo wielu złamań jest niemalże w świetnym stanie. Kilka godzin po operacji, w kilkanaście godzin po wypadku, kiedy organizm dopiero pokazuje co przecierpiał (tzn. zaczyna puchnąć), media zapewniały, że pacjent „cudownie zdrowieje”. Podobnie, po kilku dniach od wypadku wypowiadał się jego ojciec, także gorąco zapewniając reportera o cudownym ozdrowieniu. Nie było żadnych brzydkich pytań. Żadnych negatywów. Wyłącznie pozytywy – wszystkie portale.

Epitet „cudowne” przewijał się zresztą w prawie każdym materiale na temat stanu zdrowia Wałęsowicza."







Media, a przede wszystkim agentura doskonale zdają sobie sprawę z potęgi myśli. Metody manipulowania emocjami doskonalono przez ostatnie 300 lat. Efekty są wielce obiecujące - Polacy "sami" uważają siebie za głupich i niegodnych szacunku.

Stosowana od setek lat niemiecka antypolska propaganda nadal jest w użyciu.



Zawsze jest tak z mundialem, że drużyna gospodarzy gra o wiele lepiej niż w "normalnych" warunkach.

Wielkie emocje, euforia, wyjątkowość mundialu i gra na "własnym terenie" napędzają drużynę gospodarzy. Wtedy mistrzostwo zdobywają np. słabi francuzi...



Tuż przed Euro zastosowano znany chwyt - Polacy "wybrali" na swój hymn Euro tandetną piosenkę koko spoko dając pretekst niemeickiej prasie do zmieszania Polski z błotem.

Jakoś nie pomogło.



Polska drużyna zagrała o wiele lepiej niż się spodziewano, wzrosły nadzieje i oczekiwania - urosła nasza wiara w możliwości Polaków.





Istniało ryzyko, że Czesi przegrają ten mecz z Polakami - a to mogłoby spowodować obudzenie Polaków z letargu polnisze wirszaft.



Dlatego trzeba było przeciwdziałać.





Śmierć lubianego sympatycznego POLSKIEGO żołnierza (tj. obnoszącogo się z polskością - min. mundur, rogatywka) , "twórcy" GROM, naszej elitarnej grupy komandosów, z których wszyscy są dumni mogła zaważyć na morale Polaków TUŻ PRZED meczem z Czechami.



Mógł zaważyć na morale Polaków zawodników, ale przede wszystkim kibiców i niekibiców.



Okres około jednej godziny był za krótki by złe emocje opadły - z takimi emocjami Polacy oglądali mecz.






Jakby to powiedzieć - w sposób masowy zaatakowano emocje milionów Polaków.




Obniżono poziom pozytywnych emocji w milionach ludzi, a to właśnie emocje te dodawały skrzydeł polskiej kadrze.







Jest to metoda stosowana od 300 lat.





"Futbolowa Polska już zginęła" - napisała "Sueddeutsche Zeitung", parafrazując pierwsze słowa polskiego hymnu. Gazeta ocenia, że "presja w najważniejszym meczu od 30 lat była po prostu zbyt duża". "Polacy nie są zbyt optymistycznym narodem. Nie mówią raczej o pięknej pogodzie, ale o chmurach, które nadciągają. Jednak dzień przed decydującym dla współgospodarza ME meczem o wszystko, najważniejszym meczem od 30 lat, trzy czwarte Polaków stawiało na zwycięstwo. Optymizm w Polsce! W takim dniu nie ma miejsca na czarnowidztwo - tak brzmiało credo. Cały naród dopingował Biało-czerwonych. Jednak na końcu przegrali 0-1 po słabym występie. Sen stał się koszmarem, a pesymizm świętował swój okropny comeback" - skomentował dziennik.

Także "Frankfurter Allgemeine Zeitung" pisze o "polskim koszmarze". "Polscy kibice na trybunach dali z siebie wszystko. Każda ofensywna akcja reprezentacji była gorąco oklaskiwana, nawet gdy Polska przegrywała. Ale to nie wystarczyło, aby osiągnąć historyczny sukces" - oceniła "FAZ".

"Polska w szoku. Prysło marzenie o mistrzostwie Europy" - napisał w internetowym wydaniu dziennik "Die Welt". "Okoliczności były niemal tak apokaliptyczne, jak pogoda w czasie pierwszej połowy meczu. Chodziło o więcej niż trzy punkty, chodziło też o więcej niż po prostu o wejście do ćwierćfinału. Tu chodziło o honor gospodarza turnieju" - komentował "Welt Online".



Na zdjęciu medal wydany przez niemców upamiętniający kraje biorące udział w mistrzostwach świata w 2006 roku.

Medal dedykowany amerykanom zawierał Statuę Wolności, francuski - wieżę Eifla, niemiecki - bramę brandemburską.



Na polskim medalu uwidoczniono pastucha i dwie gęsi.

Rok 2006...



http://argo.nowyekran.net/post/41001,wyznawcy-voo-doo










https://neon24.net/vgm1ey7g,po-meczu-polska-niemcy-znowu-0-1

Po meczu Polska - Niemcy znowu 0-1



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze przed publikacją są moderowane.