Maciej Piotr Synak


Od mniej więcej dwóch lat zauważam, że ktoś bez mojej wiedzy usuwa z bloga zdjęcia, całe posty lub ingeruje w tekst, może to prowadzić do wypaczenia sensu tego co napisałem lub uniemożliwiać zrozumienie treści, uwagę zamieszczam w styczniu 2024 roku.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mapy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mapy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 stycznia 2026

Fałszywe karty

 


nie chodzi o prawdę, tylko o narrację



-------

za fb:

strona opisana jako: Muzeum historyczne



Autor wpisu przytacza dane niemieckie - z okresu zaboru niemieckiego - patrz niżej.


Zauważam - jest tam napisane:

"Polska w 20 wieku: największa koncentracja Polaków, 1900"

Wiek 20ty liczy się od roku 1901, a nie 1900... 

 









komentarz po ukraińsku

"teren etniczny Polski tworzyło Królestwo Polskie i Ks. Mazowieckie" - to zależy w jakim wieku - za Chrobrego, za Mieszka II...

Autor sugeruje, że Polacy żyli tylko na tym terenie, "więc tylko tylko ten teren jest "ich" terenem" - a to nieprawda, bo przecież Polacy żyli na terenie całej I i II RP.

A tak naprawdę - to w całej Europie.


Popatrzmy na to: to mapa pokazująca mniejszość Polską na Białorusi. 




pl.wikipedia.org/wiki/Białoruś#Mniejszość_polska


Region w którym mieszkają można nazwać - polskie terytorium etniczne, prawda? O, na pewno nie, zakrzyknąłby banderowiec!

Ale gdyby powiedzieć: ta mapa pokazuje mniejszość ukraińską na Białorusi, to co powie banderowiec?

Powie: to som nasze ziemnie etniczne i odwieczne! Oddawaj!!

Tak by było. Dokładnie tak by było. Dokładnie tak jest w przypadku Polski - jeśli na terenie tylko jest choćby ślad gwary ukraińskiej, a nawet łemkowskiej - to wg nich od razu oznacza, że to ich ziemie etniczne. Ale jak polska mowa i kultura rozbrzmiewają na Ukrainie - to nie.

Nie ma czegoś takiego jak "ziemie etnicznie ukraińskie".

Grupa etniczna lub etniczna to grupa ludzi, która identyfikuje się ze sobą na podstawie postrzeganych wspólnych cech, które odróżniają ich od innych grup. Cechy, które etniczność uważa za wspólną, obejmują język, kulturę, wspólne pochodzenie, tradycje, społeczeństwo, religię, historię lub traktowanie społeczne. 

Etniczność jest utrzymywana poprzez długotrwałą endogamię i może mieć wąskie lub szerokie spektrum genetycznego pochodzenia, przy czym niektóre grupy mają mieszane genetyczne pochodzenie. Etniczność bywa czasem używana zamiennie z narodem, szczególnie w przypadkach nacjonalizmu etnicznego. Termin ten jest również używany zamiennie z rasą, choć nie wszystkie grupy etniczne identyfikują się jako grupy rasowe. 


Nie ma czegoś takiego jak "ziemie etnicznie ukraińskie" - są ziemie etnicznie polskie, na których żyły różne kultury min. Rusini, którzy stali się obiektem ataku niemieckiej agentury wpływu na pewno w XVII wieku, ale prawdopodobnie już wcześniej. Agentura niemiecka zaczęła podkreślać różnice pomiędzy Polakami, a Rusinami oraz Tutejszymi, aby stworzyć nowy etnos - i skierować go przeciwko Polakom, jak i Rosjanom, a także innym ościennym narodom. 

Oczywiście słowo Rusini jest umowne - w końcu kto tak naprawdę wie, kto jest "prawdziwym" Rusinem z dziada pradziada, kto jest przyjezdnym itd. itd...

Tak jak mówi definicja:

to grupa ludzi, która identyfikuje się ze sobą na podstawie postrzeganych wspólnych cech




"Źródła" mapy powyższej - min. mapy niemieckie i chyba czeska.



Mapa niemiecka - pozostałych nie znalazłem.

facebook.com/photo/?fbid=1327378259387997&set=a.527140809411750


Cały ten temat ustawiony jest pod tezę - skoro tereny etniczne Polski są ww. granicach, to znaczy, że na wschód od Bugu - czyje tereny są etniczne?


Nie ma czegoś takiego jak "etniczne ziemie ukraińskie".


Termin "ukraina" jest naszym polskim terminem, którym to określano "na raz" ziemię kijowską (Kijów - osiedle rdzennie lechickie - polskie), bracławską, czernichowską. 

pl.wikipedia.org/wiki/Ukraina_(Naddnieprze)

Ani Podole, ani Wołyń, ani Ruś Czerwona, ani Opole, ani Zakarpacie to nie Ukraina - jak to dzisiaj twierdzą internetowi mitomani.

Było to już tłumaczone na blogu...

Oczywiście prawda oszustów nie interesuje. Ich interesuje tak długo powtarzać swoje kłamstwa, aż dorosną pokolenia wychowane na tych kłamstwach - i wtedy oszuści przystąpią do wdrażania swego kłamstwa w życie... 

Tak naprawdę to już się stało 15 lat temu i teraz obserwujemy agonię wdrażanego w życie kłamstwa...



Bardzo podobne opracowanie w języku niemieckim:


conflicts.rem33.com/images/Ukraine/Ukrainians%20in%20Interwar%20Poland.htm

Sprawdź, co tam wypisują...


Inny przykład



Polska od morza do morza?
Jutro kończy się rok Bolesława Chrobrego. To ważna postać dla polskiej propagandy od przynajmniej dobrego stulecia, chociaż pierwszy król z dynastii Piastów niekoniecznie miał świadomość bycia Polakiem, a niektórzy jego potomkowie nawet słowa po polsku powiedzieć nie potrafili. Nawet jeszcze zanim pojawiły się Ziemie Odzyskane, Chrobry miał przekonać o polskości Wrocławia. I nie tylko Wrocławia jak widać.


W całej tej wypowiedzi zachodzi podważanie polskiej państwowości, a przede wszystkim - etniczności władców uważanych za protoplastów Polaków i ich powiązań z polskością, np. poprzez język.


Pomija się kontekst i ustalenia historyków, które są bardzo często pewnego rodzaju umową:

- umownie używa się np. pojęcia kultury łużyckiej, czy oksywskiej, czy kultury ceramiki sznurowej...

to wszystko umowa, chociaż można udowodnić, że ludy europejskie, jak Łużyczanie, czy Paryżanie, Helweci, Austriacy - i wiele innych - pochodzili z Polski.

Prawym Okiem: Suwałki - i Iława

Prawym Okiem: Metoda niemiecka w Polsce









Drugiego trolla, który napisał "Piastowie śląscy?", a potem kazał mi "sobie doczytać", nie umiał odpowiedzieć na pytanie - pogoniłem. Wykasował swój "komentarz"...
















Zastanawiający wysyp zdarzeń podważających nasze istnienie. Tusk na pewno dobrze zna oficjalną historię Polski, jednak w Wałbrzychu uczynił odstępstwo skomentowane następująco:

przemyslawwiszewski.pl/ziemie-zachodnie-i-polnocne-czyli-jak-demon-niewiedzy-i-ideologizacji-opetal-kolejna-elite-wladzy/

Wybrane fragmenty z tego tekstu.


Skupię się na najważniejszym przemówieniu, czyli wypowiedzi premiera Donalda Tuska. Ono wyznaczyło ton wszystkich pozostałych. I ono wskazało na stosunek tej władzy do nauki, w tym przypadku – do historii.

Można je podzielić na trzy części:
1) historyczną, w której podkreślał polskość 'Ziem Zachodnich i Północnych, Ziem Odzyskanych”, w której kreślił analogie między czasami 'piastowskimi’, utożsamianymi z Bolesławem Chrobrym, a współczesnością; 
2) generyczną, w której premier mówił o wielkości i sile obecnej Polski, nawiązując do części historycznej oraz 
3) lokalną, w której mówił o pięknie i wadze dla Polski i całej Europy owych 'Ziem Odzyskanych” i składał obietnice dotyczące ich wspierania w duchu jednej Polski – od A do Z bez podziału na Polskę A i B. Tyle w największym skrócie.

No i szczegóły, bo są one ważne. Premier stwierdził, że to na na Ziemiach Zachodnich i Północnych rodziła się Polska. I że tu został wytyczony 'piastowski szlak’, którym podążamy współcześnie. Że stąd bierze się siła Polski, która nie jest przeciwko komuś. 

Dwie tezy, dwa koszmarne błędy. Polska nie narodziła się na Ziemiach Zachodnich i Północnych, lecz w Wielkopolsce. Która do tych ziem zaliczana być nie może. Ziemie Zachodnie i Północne zostały podbite przez Mieszka I i Bolesława Chrobrego, w dodatku nie w całości, bo Prusowie spokojnie opierali się podbojowi aż do czasów przybycia Krzyżaków. 

Ziemie Zachodnie i Północne siłą rzeczy nie były 'prapolskie’. Nawet nie prasłowiańskie, bo znów – Prusowie Słowianami nie byli. Jeśli jakiś szlak w dziejach Polski te ziemie wyznaczyły około 1025 r., to szlak podbojów i unifikacji w imię jedności władztwa Piastów przez użycie siły militarnej. W odniesieniu do Pomorza Zachodniego i ziem Prusów ta działalność była zresztą nieudana. Czy o takie dziedzictwo piastowskie – budowania państwa podporządkowującego sobie brutalną siłą regionalne i lokalne społeczności, dewastującego ich kultury i więzi lokalne – chodziło panu Premierowi?

Konsekwencje takich koszmarnych, endeckich w sensie dowodzenia na siłę prapolskości tych ziem wywodów parahistorycznych były widoczne również w treści generycznej przemówienia. Premier mówił o sile współczesnej Polski. Koronacja Chrobrego to dla niego oznaka siły i mocy rodzącej się Polski. I dziś też mamy być samodzielni i silni, niezależnie od sojuszy i wspólnych działań wielu państw. No to spójrzmy, do czego doprowadziła polityka Chrobrego i jego koronacja. Koronacja, o której niemal nic nie wiemy. Koronacja, która wedle współczesnych była dokonana tylko dlatego, że akurat jeden król Niemiec zmarł (Henryk II), a drugi (Konrad) nie zdołał się koronować i odpowiednio wzmocnić. Koronacja, po której Chrobry zaraz zmarł, a władzę przejął jego syn Mieszko II, wychowany na dworze króla Niemiec Henryka II – być może inicjator całej działalności koronacyjnej. Który następnie kontynuując ekspansywną politykę ojca doprowadził do ataku wszystkich sąsiadów na swój kraj, sromotnej klęski, podziału Polski na dzielnice, a gdy z trudem udało mu się (znów drogą walk z rodziną) Polskę zjednoczyć – zmarł, a jego syn uciekł na dwór cesarski. O taką silną Polskę ma nam chodzić? Przecież to duby smalone, ideologiczne przekładańce chciejstwa, XIX-wiecznych narracji nacjonalistycznych i współczesnych potrzeb uzasadniania nakładów na zbrojenia. Analogie historyczne wyjątkowo słabo je jednak w tym przypadku uzasadniają.

Wreszcie część lokalna przemówienia [...] Ale mniejsza o to, pan premier słodził i obiecywał, bo tak dziś się rozumie politykę. Ale w swojej wizji Ziem Zachodnich i Północnych po 1945 r. mówił rzeczy po prostu… nieprawdziwe. Mówił o bohaterach, którzy przybyli na te ziemie by je odbudowywać. O wielkim wysiłku całego narodu, który od 1945 r. odbudowywał te ziemie i uczynił je tak wspaniale się rozwijającymi.

Muszę powiedzieć, że łza mi się zakręciła w oku – ale ze śmiechu. Okres 1945-1946 to rzeczywiście był czas szczególny, bo czas 'wielkiej trwogi’ na tych ziemiach. Pełen przemocy, gwałtów i przede wszystkim nieskrępowanego niemal niczym rabunku i wywożenia czego się dało na wschód – do Rosji i do Wielko- oraz Małopolski ["ogryzek" nie zawiera Wielkopolski - MS] oraz na Mazowsze.

Szaberplace całej 'rdzennej Polski’ zapełniały łupy z nowo przyłączonych ziem przywożone z nich i skupowane na wielkim szaberplacu Wrocławia. Rabowali zarówno zawodowi rabusie, jak i chwilowi osadnicy, którzy zmęczyli się pobytem w niepewnym otoczeniu. Ale rabowali też członkowie różnych 'misji naukowo-kulturalnych’ z Warszawy, Krakowa i Poznania, rabowała też milicja, której całe posterunki na czele z komendantami potrafiły zniknąć w nocy ze zrabowanymi dobrami z okolicznych fabryczek i domów. Wreszcie, cały naród potrzebował cegły i zabytków z Zachodu i Północy, tą cegłę i zabytki śmiało pozyskiwał i odbudowywał nią swoją stolicę, zdobił swoje domy, kościoły, muzea i uczelnie. Opowieść o tym, że Polska odbudowywała te ziemie po 1945 r. jest po prostu… dezinformacją. Inwestycje poza metropoliami zaczynają się w połowie lat 60. i zwłaszcza w latach 70. wraz z nowym podziałem województw. 

[ten pan twierdzi, że lata 60te i 70te następowały PRZED 1945 rokiem? Ciekawe... wg mojego kalendarza - po 1945 r. - MS]

I w jednym premier miał rację, gdy mówił, że chodził do szkoły przez zrujnowany wciąż Gdańsk. Tu, na Śląsku, ruiny powojenne zalegały do lat 60., ale co gorsza, w ruinę obracała się infrastruktura, domy mieszkalne, których nikt przez dwie dekady po zakończeniu wojny nie remontował.

[to sa wg mnie tezy nieuprawnione - od 1945 roku postępowała stopniowa naprawa sytuacji, przecież wszystkiego nie da się naprawić w 3 lata, Warszawa była odbudowywana do lat 80tych; kto miał i za co remontować - no i czy była potrzeba remontować skoro były inne potrzeby - np. budowa nowych domów, fabryk? - MS]


Jeśli te ziemie odżyły i po 1989 r. stały się przykładem sukcesu – to dzięki decyzjom i determinacji swoich mieszkańców. Ale nie mydlmy oczu – Pomorze Zachodnie to pozostawione samemu sobie obszary dawnych PGRów. Dolny Śląsk to obszar Podsudecia i Kotliny Kłodzkiej, Kotliny Jeleniogórskiej wciąż zaniedbany i zdekapitalizowany w porównaniu z metropolią wrocławską i ośrodkami względnego – względnego! – sukcesu transformacji jakim jest dziś Wałbrzych. Polska, stolica warszawska nas nie widziała i nie widzi. Mówienie, że Polska nas odbudowywała jest smutnym żartem z pokoleń tych, którzy musieli podnosić te ziemie z ruin i swoją determinacją zapewnili niektórym miejscom sukces transformacyjny.

[a te pokolenia to nie Polska właśnie? 

...czekaj, zaraz... co on gada...






.... nie polskie pokolenia odbudowywały Śląsk????

- MS]



Pan premier nie wie wiele o tych ziemiach. Jego spin-doktorzy podyktowali mu okrutnie nacjonalistyczne i etatystyczne, warszawskocentryczne przemówienie (naród, siła, państwo, odwieczność, wielkość, siła, naród, państwo, państwo, państwo). Tyle mające wspólnego z historią i realiami dziejów Śląska, Pomorza i Prus, ile miały wywody premiera Morawieckiego o historii i współczesności Polski. Specjalistów od dziejów tych regionów nie dopuszczono do głosu. Bo mogliby zepsuć nastrój.

Czy ktoś zrozumiał przemówienie Olgi Tokarczuk, która też nie powiedziała niczego nowego, ale próbowała pokazać wielowątkową tożsamość tych ziem i ich mieszkańców? 

[powiedziała min.:

Olga Tokarczuk: "Wieloetniczna, przedwojenna Polska magicznie się odtworzyła"

 "Żeby mieć poczucie sens i ciągłości, musimy wcielać w swoje własne doświadczenie, również pamięć, pracę i wysiłek ludzi, którzy żyli tu przed nami, bez względu na to, jakie mówi z językiem i do jakich struktur państwowych należeli. W sensie kulturowym i duchowym oni także są naszymi przodkami. Nie mam z tym żadnego kłopotu. 

Na kominku w moim domu stoją fotografie jego poprzednich, niemieckich właścicieli, którzy żyli w nim i z wielkim wysiłkiem, starannie remontowali go po jeszcze wcześniejszych mieszkańcach. Tych, którzy pierwsze fundamenty położyli kilkaset lat temu, w czasach wojny trzydziestoletniej. Są oni moją rodziną" 

- ja zrozumiałem - MS]



Od dekad mówimy my, lokalni, mali i najwyraźniej niegodni historycy o fenomenie tożsamości regionalnej budowanej na wspólnocie kultury ludzkiej. Na trosce o piękno i geniusz człowieka. Nie na krwi przesiąkającej tysiącletnią więzią ziemię. Ale dobrze, że powiedziała, że można inaczej. Tylko nikt jej nie zrozumiał.

[ przecież ja ją zrozumiałem... "więzią ziemię" - co to takiego? - MS]


Nikt nie zrozumiał, skoro premier podpisał kuriozalną 'Deklarację Piastowską’ mówiącą, że wszystko, co na Ziemiach Zachodnich i Północnych, to jest 'nasze’. Polskie. Bo tu jest Polska!

Biada nam, bo demon opętał nasz naród i naszych polityków. Demon ślepoty i bezrozumności, bezwiedzy i ideologizacji. Biada nam, bo jedynym lekiem na głupstwo demagogii widzą dzisiejsi politycy i warszawski dwór tylko w większej demagogii. Biada nam, bo my, wierzący w otwartość, racjonalność, we wspólnotę ludzką zostaliśmy zdradzeni i zostawieni samym sobie.

Ale tu, na Ziemiach Zachodnich i Północnych – nie po raz pierwszy, droga Warszawo. Damy radę. Bo nasza tożsamość nie opiera sie na waszej ideologii, tylko na życiu. Więc – farewell, Mr PM. My tu zostajemy. Bo tak, tu jest Polska. Nasza Polska.


I tak oto - nikt nic nie wie, ale każdy się wypowiada, a nawet kłócą się o to, kto ma rację, a kto nie. A najbardziej pan od fałszywych mapek.

W każdym razie biada wam, tam we Wałbrzychu i wszędzie, gdzie eeee...... opętani wasi politycy i naród i tak dalej...






Ta mapa poniżej przypomina mapy z roszczeniami terytorialnymi niemieckiej agentury na Ukrainie - zauważam, że wrysowany jest tam obrys opisany jako Polska - obrys zajmuje tak na oko ok. 1/4 -1/3 powierzchni Ukrainy, co nie odpowiada faktom - Polska jest większym krajem,  jej powierzchnia to nieco więcej niż połowa powierzchni Ukrainy.

Czy ten obrys nie przypomina przypadkiem "ogryzka", o którym pisałem już przy okazji map niemieckich?




Wygląda mi to na pranie mózgu...




Na stronie thetruesize.com/# możemy sobie sprawdzić jak to ma się faktycznie...




i tu jeszcze jakaś trolowata strona i 

jeden z komentarzy:

Artur Wojewodzic
ej Panie "Muszyński" — a może jednak Мушин albo Мушенко?
Trudno się zdecydować, bo forma „obiektywna” świetnie maskuje to, co robisz pod spodem. Przy pobieżnej lekturze można uznać Cię za bezstronnego analityka, ale wystarczy chwila uwagi, by zobaczyć selektywny dobór faktów, przemilczenia i zręczne domieszki propagandy.
To nie jest uczciwa analiza historii, tylko narracja z tezą — pytanie tylko, dla kogo i w jakim celu. Bo jeśli celem miała być rzetelność, to niestety po drodze ją zgubiłeś. To, co robisz, to nie analiza historyczna, tylko selektywny kolaż tez wyjętych z kontekstu i podanych w jednym kierunku interpretacyjnym. Kilka faktów, które konsekwentnie pomijasz lub zniekształcasz:
1. „Agresywna ekspansja” po 1918 r.
II RP nie powstała w próżni ani na „ustabilizowanym” obszarze. Europa Środkowo-Wschodnia była po I wojnie przestrzenią rozpadu imperiów, wojny domowej i próżni władzy. Konflikty z Ukrainą, Litwą czy bolszewicką Rosją nie były kaprysem Warszawy, tylko częścią brutalnego procesu kształtowania granic — identycznego jak w Finlandii, państwach bałtyckich, Rumunii czy Czechosłowacji. Przedstawianie wyłącznie Polski jako „destabilizatora” to czysta manipulacja porównawcza.
2. Wojna polsko-bolszewicka
Nie była „imperialną ekspansją”, tylko wojną egzystencjalną. Bolszewicka Rosja jawnie dążyła do eksportu rewolucji na Zachód, co dziś potwierdzają źródła rosyjskie. Polska nie „eskalowała”, lecz zatrzymała marsz Armii Czerwonej, co było w interesie całej Europy — również tej, która później lubiła ją pouczać.
3. Litwa i Wilno
Spór o Wilno był konfliktem narodowo-państwowym, a nie „agresją kolonialną”. Miasto miało zdecydowaną przewagę ludności polsko-żydowskiej, a Litwa była państwem młodym, niestabilnym i autorytarnym. To był spór regionalny, nie dowód „szowinistycznej natury” II RP.
4. Antysemityzm i mniejszości
Tak — II RP miała poważne problemy z polityką wobec mniejszości. Ale sugerowanie, że była czymś wyjątkowym lub porównywalnym z państwami totalitarnymi, to rażące nadużycie. Antysemityzm istniał w całej Europie: we Francji, Rumunii, na Węgrzech, w Niemczech. Polska nie wprowadziła ustaw norymberskich, nie odebrała Żydom obywatelstwa i nie prowadziła polityki eksterminacyjnej. Zrównywanie autorytaryzmu sanacyjnego z faszyzmem to publicystyczna przesada, nie fakt.
5. Bereza Kartuska
Bereza była obozem represyjnym — fakt. Ale porównywanie jej do Dachau to świadome granie emocją. Dachau był elementem systemu terroru totalitarnego i masowej eksterminacji. Bereza była bezprawnym, ale ograniczonym narzędziem represji w państwie, które nadal miało sądy, opozycję i pluralizm społeczny. Skala, cel i kontekst są nieporównywalne.
6. Pakt z Niemcami 1934 r.
To był pakt o nieagresji, nie sojusz. Podpisany w sytuacji, gdy Francja i Wielka Brytania prowadziły politykę appeasementu, a ZSRR był równie wrogi. Polska nie uczestniczyła w planach Hitlera, nie była jego satelitą i jako jedyna w regionie odrzuciła żądania terytorialne w 1939 r.. Gdyby była „dwulicowa”, poszłaby drogą Węgier lub Słowacji — a tego nie zrobiła.
7. Zaolzie
To jeden z niewielu punktów, gdzie krytyka jest uzasadniona — moralnie dwuznaczny krok, wykorzystujący słabość Czechosłowacji. Ale jeden epizod nie czyni z państwa „współsprawcy rozbiorów Europy”, zwłaszcza że kilka miesięcy później Polska sama padła ofiarą agresji.
8. Teza o „winie za 1939 r.”
To już klasyka propagandy: przerzucanie odpowiedzialności z agresorów na ofiarę. Polska nie „eskalowała”, tylko odmówiła kapitulacji bez wojny. Jeśli to ma być „wina”, to znaczy, że każde państwo broniące swojej suwerenności jest winne własnej napaści.
Podsumowując:
Twoja narracja nie jest obiektywna, bo konsekwentnie:
izoluje Polskę z realiów epoki,
stosuje współczesne kategorie moralne bez kontekstu,
porównuje nieporównywalne zjawiska,
a odpowiedzialność agresorów rozmywa na ofiarę.
To nie jest „odbrązawianie historii”.
To jest publicystyka z tezą, bardzo wygodną, ale słabo ugruntowaną faktami.







zwracam uwagę na jakość i różnorodność map - nie ma (albo bardzo trudno znaleźć..) w internecie map Polski z okresu świetności opracowanych w różnych wariantach i w super jakości - ale takie do podważania polskości, to są....
























No i jak "dane" pokazane na tej mapie mają się do tej z początku posta? Nie pasują, a ten sam autor je wywiesza..






Czemu właściwie służą te wpisy?




To po prostu pranie mózgu - "wychowywanie" naszej młodzieży do negowania polskości, do odstręczania, do obrzydzania, wypełnianie w miarę możliwości całej przestrzeni informacyjnej antypolskimi tekstami - że nie mają one wiele lub nic wspólnego z rzeczywistością, z historią, prawdą - to nie ma dla nich znaczenia, liczy się ilość negatywów i zdolność zasłonienia prawdy. 

Im nie chodzi o prawdę, tylko o narrację

Jeden Maciej to za mało, żeby tak siedzieć i to wszystko zbijać.


Tu przykład kolejnej antypolskiej strony - zwracam uwagę na dobór słów, obelżywy pogardliwy język stosowany względem wobec Polaków:

udając odważnych kawalerzystów II RP
- o zabitych ludziach - groteskowa inscenizacja

Nazwa trafna — w końcu operacja zakładała wykorzystanie „konserwy”, czyli ciała Franciszka Honioka, niemieckiego obywatela o sympatiach prorządowych w Polsce, który po śmierci miał odgrywać rolę „polskiego napastnika”

- przechwalał się, że odpalił II wojnę światową włącznikiem radiowym - są dumni z siebie...
- napaść na radiostacje, morderstwo ludzi to -  tylko poręcznego alibi
- znane "skrupulatni" pomijan milczeniem, opisywane było nie raz...
- Wojna zaczęła się nie od gromu dział, lecz od radiowej bujdy — i świat połknął przynętę, bo tak było wygodniej - to oczywista nieprawda, wojna zaczęła się od bombardowań i to nie bujda (język młodzieżowy)

 i wojna to nie przynęta, tylko śmierć, groza i zniszczenie...



Przypuszczam, że te wszystkie teksty pisze jedna i ta sama maszyna - "artykuły" po gazetach, najróżniejszych portalach, w tym regionalnych, na fb - w tym "oświecone" i pełne ekscytacji komentarze, w "Odkrywcy" i w "pamiętnikach" cudownie odnalezionych i tak dalej i tak dalej...



Pamiętajmy, na tych wszystkich stronach:

nie chodzi o prawdę, tylko o narrację






























Nie był w stanie odpowiedzieć, bo nie o to mu chodzi -

nie chodzi o prawdę, tylko o narrację





Także biada wam tam, gdzie demon opętał waszych polityków i wasz naród... i tak dalej...








wyborcza.pl/AkcjeSpecjalne/7,183958,32473146,co-olga-tokarczuk-mysli-o-mieszkancach-ziem-zachodnich-i-polnocnych.html#do_w=200&do_v=552&do_st=RS&do_sid=1729&do_a=1729&s=S.miasta_wroclaw-K.C-B.3-L.1.zw


pl.wikipedia.org/wiki/Białoruś#Mniejszość_polska

en.wikipedia.org/wiki/Ethnicity





niedziela, 28 września 2025

Dźwina i Vles kniga












Vles Kniga 



Julian Kułakowski. Mapa europejskiej Sarmacji Ptolemeusza

(Pozdrowienia dla XI Kongresu Archeologicznego)
z 13.01.09


Nadchodzą słowa


Ciekawe i ważne dane dotyczące starożytnych losów terytorium europejskiej Rosji, zamieszczonej na mapie Ptolemeusza, nie są używane w naszym kraju przez powszechną sławę i nie przyciągają uwagę, na jaką zasługują. Chcąc to zrobić dostępne dla szerokiego grona zaangażowanych osób rozwoju rosyjskich antyków, zdążyłem na moją publikację na XI Kongres Archeologiczny w Kijowie, który Swoją pracę dedykuję w formie pozdrowienia. Uniwersytet Św. Włodzimierz, ze zwykłą sobie uwagą poświęconą jego pracy Współczłonkowie, zapewnili fundusze na tę publikację. W W pierwszym rozdziale mojego tekstu czytelnik znajdzie zarys ogólnych informacje o geografii Ptolemeusza i wyjaśnienie głównego zasady jego mapy ziemi; w drugim - możliwy do zrealizowania komentarz do jednej z dziesięciu tablic Europy Ptolemeusza: Stopień Siatka mapy jest rysowana zgodnie z pierwszym z dwóch proponowanych Metody Ptolemeusza rzutowania kuli na płaszczyznę... Y.K. 12 kwietnia 1899 r


Rozdział II. Mapa europejskiej Sarmacji

1. Zwrócenie się do mapy Ptolemeusza w obrębie narysowanego swojego segmentu. Został on wykonany zgodnie z pierwszym z dwóch wymienionych Metody Ptolemeusza rzutowania kuli na płaszczyznę, tj. Równoleżniki pojawiają się jako zakrzywione linie, a południki - Linie proste wychodzące z jednego środka. Począwszy od 63g. do 43g. na szerokości geograficznej i od 42 stopni. 73 g. według długości geograficznej nasza mapa obejmuje całą ósmą tabelę Europy, tj. Sarmacja Europejska, i granicząca z tym terytorium części kilku innych tablic Europy i Azji. Dość Wystarczy jedno wspólne spojrzenie, aby dostrzec różnicę w obrazie regiony w granicach Cesarstwa Rzymskiego oraz kraje leżące poza jego granicami: podobieństwo konturów do rzeczywistych Pojawianie się tych ziem na współczesnej mapie zmniejsza się o odległość od granic imperium. Ale także w granicach Imperium, mapa ma tylko przybliżoną formę, a w Jest wiele błędów. Zwróćmy uwagę na następujące kwestie:

Dolny bieg Dunaju od ujścia rzeki Alunta (Olta) do Aksjopol (Czernowoda) jest podniesiony w kierunku północnym o 1 gr.50 min., mając na uwadze, że w rzeczywistości wzrost ten to nic innego jak 25 min. W związku z tym pasmo górskie Gem (Bałkany) góry) otrzymały kierunek, który nie odpowiadał prawdzie; podczas gdy w rzeczywistości ma ona bezpośredni kierunek z zachodu na wschód, na mapie Ptolemeusza rozciąga się z południowego zachodu na północny wschód. Bieg Dunaju między Aksjopolis i Dinogetia (obszar zbiegu Seretu do Dunaju) jest odchylany przez Ptolemeusza o 1 stopień w ciągu 10 minut. Zachód mając na uwadze, że w rzeczywistości Dunaj przepływa w tych granicach bezpośrednio na północ. W wyniku tej nieprawidłowości terytorium obecna Dobrunża otrzymała zniekształcony wygląd. Wewnątrz Górna Mezja, miasto Singidon (Belgrad) oddalone jest o 30 minut. na zachód od miasta Tavrun, położonego na lewym brzegu Sava. Ale Tavrun znajduje się w miejscu dzisiejszego Zemlina, który leży prawie na tym samym południku co Belgrad, tj. Singidon, na lewym brzegu rzeki Saba w pobliżu jej ujścia, który u Ptolemeusza jest odsunięty od Singidonu. Dalej zachodnią granicę prowincji Dacja stanowi rzeka Tibiskus, do którego daje prawie prosty prąd z północy na południe i pokazuje jego zbieg z Dunajem w pobliżu miasta Tricornia, położone na prawym brzegu Dunaju w pobliżu ujścia rzeka Marga, czyli dzisiejsza Morawa.

Tutaj Ptolemeusz popełnił kilka błędów, które są spowodowane pomieszaniem dwóch rzek: Tibiscus, czyli nurtu Temes i Tizia, obecnie Tissa. Zachodnia granica rzymskiego Za bieg tej ostatniej rzeki uważano Dację, ponieważ Wiemy o tym z innych źródeł. Tak to sobie wyobrażał Ptolemeusz również prowadził własne interesy, dlatego podarował swojego Tibiskusa prawie prosty prąd północ-południe, który odpowiada faktyczny bieg Cisy. Jeśli chodzi o Tibiskus (Temesh), płynie ze wschodu szerokim zakrętem i uchodzi do Dunaju w przestrzeni między Singidonem i zbieg Margi, czyli Morawy. Cisa wpada do Dunaju prawie na południku Singidonu, ale znacznie dalej na północ, przeciwko miastu Akuminka.

W ten sam sposób na wschodniej granicy Dacji panuje niepewność Idee Ptolemeusza znalazły odzwierciedlenie w fakcie, że zadał on na mapie znajduje się tylko jeden dopływ Dunaju, płynący z północy, Hyeras. Nazwa ta nosiła starożytni dzisiejszego Seretu. Miasto wskazane mu przez Hyeraza zmusić go do oddania tej rzeki. przepływ w postaci przerywanej linii, która jest sprzeczna z rzeczywistością. Zbliżywszy bieg Hyerasusa do Tyrasa, tj. Dniestru, Ptolemeusz nie wskazał na swojej mapie miejsca dla kolejnego północnego dopływ Dunaju, obecny Prut, który był niesiony przez starożytnych nazywa się Piret. Według wszelkiego prawdopodobieństwa, w swoim Hyerasie, połączył Obie rzeki, podobnie jak tak jak na zachód od Dacji połączył się z jeden Tibiskus i Tisia.
Gdyby takie błędy były możliwe na mapie rzymskiej prowincji, jest rzeczą oczywistą, że są one dalekie od imperia kraju, zamieszkałe przez dzikie tereny nieznane Rzymowi ludzi, musieli pojawić się z wieloma zniekształceniami.

Ptolemeusz określa granice europejskiej Sarmacji w następujący sposób: ze wschodu Bosfor Kimeryjski, Meotis, bieg rzeki Tanais i azjatycka Sarmatia do nieznanych lądów, który zaczął się od 63 gramów. N; od południa - Euxinsky Pont, rzymskie prowincje Mezji Dolnej i Dacji, ziemia Jazygowie-osadnicy; od zachodu - Góry Sarmackie, Niemcy i biegu Wisły; od północy - Zatoka Wenedzka Sarmacka ocean do 63 stopni. Południowe granice wybrzeża tego Kraje są znane Grekom od dawna: Wzdłuż wybrzeża rozciągały się osady greckie, a niektóre z nich były kwitnącymi ośrodkami kultury, stały w Czas Ptolemeusza w żywych stosunkach z centrum politycznym świata, Rzymu i były od niego zależne. Z Panticapaeum (obecnie Kercz) przenikanie wpływów greckich na brzegach Meotis i u ujścia Tanais (Donu) kwitły W tym czasie znaczące miasto handlowe o tej samej nazwie rzeka, która była częścią Królestwa Bosporańskiego, którego stolicą było Panticapaeum. Niedopasowane zarysy Meotis i niebotyczne rozrosty tego morza na mapie Ptolemeusza wyjaśnia oczywiście: nieprawidłowa redukcja danych pochodzących z żeglugi przybrzeżnej, które miał do dyspozycji do mapowania poszczególnych punktów wybrzeża.



Julian Kułakowski. Przeszłość Tauridy. Krótki rys historyczny esej, Kijów, 1906



2. W granicach europejskiej Sarmacji Ptolemeusz mapuje wiele rzek, kilka pasm górskich, kilka miast wzdłuż rzek wpadających do Morza Czarnego Pont i wiele imion ludów, które zamieszkiwały ten kraj. Z pięciu rzek wpływających do Zatoki Wenedzkiej tylko jeden, a mianowicie Wisła (Wisła), pokazuje dwa punkty: usta i źródła, dla reszty wskazane są tylko elementy wpadające do morza. Tanais jest znane Ptolemeuszowi na całym świecie Kurs: podaje punkt jego początków, wskazuje miejsce, w którym gwałtownie zmienia kierunek swojego przepływu, zna jego podział na dwa kanały w dolnym biegu i dokładnie zaznacza oba ujścia rzeki. Rzeka graniczna Sarmacja na południowym zachodzie, Tiras (Dniestr), również pokazana w dwóch punktach: źródle i ujściu, a prąd jest podany w sprzeczności z rzeczywistością, od Zachodu po na wschód z odchyleniem tylko na całej długości trasy przez 50 minut w szerokości geograficznej. 20 min. na północ i 40 min. na wschód od ujścia rzeki Tiras Ptolemeusz umieszcza ujście rzeki Rzeka Aksiaka. Nie wskazuje źródeł tej rzeki, ale wspomina, że wypływa z Karpat, więc podobnie jak Tiras (III, 5.6). Oczywiście, pod ustami Aksjaca powinniśmy zrozumieć ujście rzeki Tiligul, obecnie zamknięte od morza piaszczystą mierzeją; Kilka pomniejszych rzeki, z których jedna, ta o tej samej nazwie co ujście rzeki, w rzeczywistości wypływa ze wschodniego podnóża pasma Karpat.


Dalej na wschód na jednej szerokości geograficznej 48 stopni 30 minut, biorąc pod uwagę Ptolemeusz ma ujścia trzech rzek: Borystenes, Hypanides i Carkinites. Odległość między ustami pierwszych dwóch wynosi 30 minut, a drugiego a trzeci - 1 gr.40 min. Mamy tu przed sobą prymitywne zamieszanie i duży błąd. Zamiast tych trzech odległych od siebie jeden z drugich ust jest faktycznie włączony wzdłuż wybrzeża znajduje się tylko jedno duże ujście rzeki, do którego wylewają się Bug i Dniepr. Bez tarciaW tym przypadku Partia Komunistyczna Na tym terytorium nie ma rzeki i oczywiście nie było w czasach Ptolemeusza. Nazwisko Borystenesa niewątpliwie należy do Dniepru. Tak rozumiał to sam Ptolemeusz, który pokazał Jej źródła znajdują się na dalekiej północy, a duży dopływ od zachodu strona wypływająca z jeziora Amadoki. Hypanid odpowiada nasz błąd. Jeśli u Ptolemeusza ujście Hypanidów jest pokazane na 30 minut na wschód od ujścia Borystenes, podczas gdy w rzeczywistości Istnieje odwrotna zależność, choć nie tak duża odległość, przyczyną jest zmieszanie hypanidu z Borystenesem, który dla Ptolemeusza był długotrwałym dziełem literackim Tradycja. Rzeki te były już wymieszane przez Strabona (II, 4.6), a po nim Pliniusz (IV, 62) i inni. Było to spowodowane przez Przemieszczenie to było wspierane przez fakt, że najbardziej znaczące i znane miasto blisko morza w tej okolicy, Olbia, nosiła wraz z tą nazwą inną, Borystenes lub Borystenes. Obie te nazwy są nadane temu miastu i Ptolemeusz (III, 5.14). W chwili obecnej czujemy się dobrze wiemy, gdzie leżała Olbia: była po prawej stronie brzeg Bugu 35 wiorst na południe od Nikołajewa i 28 wiorst na północny wschód od Oczakowa. Jeśli Olbia od dawna otrzymuje Grecy mają nazwę nazwaną na cześć największej rzeki kraj wpadający do morza przez wspólne ujście do Bugu, na brzegu którego leżała Olbia, to fakt ten może być wyjaśnić faktem, że ruch handlowy z Olbii do głębi lądu kraju płynęła wzdłuż jego głównej i największej rzeki, która Priori jest całkiem prawdopodobne. Ale fakt, że Olbia nazywana była Borystenesem, co spowodowało zamieszanie wśród geografów Dniepr i Bug, a nawet przegrupowanie tych rzek w Ptolemeuszu. Ponieważ Ptolemeusz spędził dolny bieg Borystenesu w pobliżu Olbii i miast, o których posiadał informacje, umieścił w górnym biegu rzeki, a potem musiał się przemieścić Hypanid dalej na wschód.


Pochodzenie Borystenesa Ptolemeusz ukazuje pod 52 stopniami. N i 53g. Nurt rzeki ma kilka zakrętów do połączenia z dopływem zachodnim wypływającym z jeziora Amadoki. Nie sposób nie rozpoznać w tym dopływie naszej Prypeci a w jeziorze Amodocia - naszym Polesie, w rejonie Pińska Bagnach. Już Herodot posiadał informacje o istnieniu północna granica Scytii, bagnistego obszaru, który zasila duże rzeki. Według jego zeznań, na granicy Scytia wraz z regionem Neuri leży duże jezioro, z którego wypływa z niego rzeka Tiras (IV, 51). Od dużego jeziora do na północnych rubieżach Scytii prowadzi też rzekę Hypanidy, Co więcej, melduje, że na brzegach tego jeziora znajdują się dzikie białe konie. W tym ostatnim przypadku wszyscy badacze pytania o Scytię i komentatorów Herodota rozpoznane łosia, który do dziś przebywa na Polesi.


Jeśli chodzi o miasta umieszczone przez Ptolemeusza na Borystenes i jego zachodni dopływ, a więc jeszcze nie dotykając kwestię ich lokalizacji, musimy rozpoznać w samym ich istnienie i znajomość z nimi Greków tamtych czasów Trwałe świadectwo wpływu kulturowego Region Nadmorski według liczby ludności zajmującej średnią biegu Dniepru i jego dopływów. Znaleziska archeologiczne na terytorium naszego Kijowa dają wszelkie powody do przypuszczeń, że niezwykła starożytność osadnictwa w tym miejscu i mapa, tak jak wyobrażał to sobie Ptolemeusz, nieświadomie zmusza sądzić, że miasto Metropol, które jest w nim wymienione, jest nasz Kijów. Jeśli chodzi o rzekę Karkinita, która wpada do w morzu na wschód od Biegu Achillesa, czyli Tendry, a następnie Taka rzeka nie istnieje. Tymczasem Ptolemeusz W rejonie górnego biegu Karkinit znajdują się cztery miasta. Czy nie byłoby słuszne założenie, że te miasta powinien zostać przeniesiony w dolny bieg Dniepru? Średnia bieg Dniepru jest oddalony od dolnego przez bystrza, które Następnie, tak teraz były przeszkodą dla ciągłego żegluga wzdłuż rzeki. Do środkowego biegu rzeki mogły istnieć szlaki handlowe z Olbii drogą lądową; w dolnym biegu Dniepr zbliża się do granic terytorium Półwyspu Taurydzkiego, a zatem bardzo Naturalne jest założenie, że na tym obszarze istniały szlak handlowy z jakiegoś portowego miasta Karkinitsky Zatoka. Ponieważ w wyniku zmieszania Borystenesu z Hypanidem Starożytni geografowie przenieśli dolny bieg Dniepru daleko na zachód, wtedy jego prawdziwy kurs mógłby się odwrócić do jakiejś specjalnej rzeki, która pojawiła się na mapie pod nazwą Karkinita w imieniu miasta Karkina, które pełniło rolę pośrednika między wybrzeżem na wschód od Tendry a prądem Dniepru.
Oprócz Tanais do Meotis wpływa jeszcze 12 rzek: pięć z na zachód, tj. płyną w granicach europejskiej Sarmacji, i siedem od wschodu. Z pięciu zachodnich rzek dwie są północne: Twarz (tj. Wilk) i Porit odpowiadają sobie pod każdym względem: prawdopodobnie Kalmiusz i Mius. Pierwsza z nich była ważna szlak żeglugowy wiele wieków później; tym bardziej naturalny przypuszczać, że w czasach Ptolemeusza był to wysoki poziom wody Rzeka, przez którą od brzegu przenikały wpływy kulturowe śródlądowy.


Wpada do Zatoki Weneckiej na Oceanie Sarmackim z granic Europejska Sarmacja ma cztery rzeki: Chron, Rudon, Turunt, Chesin. Za wszystkie cztery, Ptolemeusz daje po jednym punkcie: mianowicie miejsce, w którym wpływają do morza. Wynika z tego wnioskować, że rzeki te były znane w owym czasie tylko dzięki żegludze brzegowej. Nowoczesna mapa sprawia, że by nas w nich rozpoznać: Pregel, Neman, Vindava i Western Dźwina. Okoliczność, że Pregel znajduje się w Ptolemeuszu w tak dużej odległości od Niemna, jest całkiem zrozumiałe przez fakt, że rzeki te nie mają bezpośredniego ujścia do morza i wpływają do ujść rzek. W związku z tym odległość między nimi w czasach żeglarstwa może naturalnie spowodować Idea długiej linii wybrzeża między ujściami tych rzek. Informacje o tym dalekim brzegu morskim przeniknęły do Rzymian za pośrednictwem Germanów. To jest ostatnie stwierdzenie pozwala ci stworzyć samo imię, które nadaje Ptolemeusz obecne Morze Bałtyckie, tj. Zatoka Wenedowa, ponieważ Germanie nazywali Słowian Wenedami.


3. Przejdźmy do pasm górskich w obrębie Europy Sarmacja. Ptolemeusz wymienia dwie grupy górskie na granicach tego kraju i sześciu w jego obrębie. Do stosowania na mapa Pasma Sarmackiego Ptolemeusza daje dwa punkty, które zmuszają go do udzielenia mu kierunku z północy, aby na południe z niewielkim odchyleniem w kierunku zachodnim (grzbiet ten odpowiada dzisiejsze Małe Karpaty na granicy Moraw i na Węgrzech. Tubylcy nazywają te góry Bielyavą). Dla W Karpatach wskazany jest tylko jeden punkt: 46-48 gr.30 min.; drugi uzyskuje się ze wskazania miejsca źródeł rzeki Tiras: 49 gr. 30 min. - 48 gr. 30 min., konsekwentnie, zgodnie z uwagą Ptolemeusz, z Karpat. W związku z tym Grzbiet ma bezpośredni kierunek z zachodu na wschód. Ponieważ zachodnia granica Sarmacji przebiega wzdłuż rzeki Dniestr i Wisły, a następnie porównując mapę Ptolemeusza ze współczesną, musimy połączyć Góry Sarmackie i Karpackie w jedną grupę górską, tj. w celu rozpoznania rozwidlenia Ptolemeusza pasma Karpat. Na przykład system górski wymaga zbiega się również w czasie z tymi, które są wyświetlane na mapie jako wolnostojące Ptolemeusz, Góry Weneckie na północy i Góry Pewkińskie na południowym zachodzie od nich. Wenecjanie bowiem dotarli do Ptolemeusza w skrajnym stadium na północny zachód od Sarmacji, wtedy znajdują się również Góry Weneckie w pobliżu nich, na wschód od środkowego biegu Wisły. Ale Niemcy zetknęli się ze Słowianami w rejonie Karpat, A potemich informacje o Górach Weneckich mogą odnosić się do tylko do tej grupy górskiej. Co do Pevkinsky'ch Horus, to imię to pozostaje w oczywistym związku z ludem Rodzina Pevkinów. Ten termin etniczny jest od dawna używany w uczonym A ludzie o tym imieniu to starożytni geografowie i historyków umieszczonych na terenach przyległych do dolnego biegu Dunaju. Ptolemeusz podzielił Peukinów na swojej mapie: zajmują ujście Dunaju, a następnie pojawiają się w głębinach wewnątrz Sarmacji, powyżej górnego biegu Dniestru. Wzdłuż Pevkinowie należeli do dużego plemienia Bastarnae, które u Ptolemeusza, zgodnie ze świadectwem swoich poprzedników, zajmuje wschodnie stoki pasma Karpat. Dlaczego Peucyny zostały rozdwojone w dziele Ptolemeusza, a niektóre z nich zostały zepchnięte na bok Daleko na północy, wraz z górami o tej samej nazwie, znajduje się pozostaje, z konieczności, niejasne; ale przynależność do Bastarni i ich rozwidlenia na północne i południowe pozwala nam zbliżyć Góry Pevkińskie do Karpat grzbiet i w ten sposób niejako skompresować mapę Ptolemeusza Sarmacja na jej południowo-zachodnim krańcu.

Na obszarze między lewym brzegiem Dniepru a Azowem Ptolemeusz wymienia dwie grupy górskie: Amodoci i Góry Alańskie. Wydaje się, że pierwsze z nich nie odpowiadają Nie ma rzeczywistości, to, co sprawia, że są podejrzliwi, to bardzo tożsamość ich nazwy z jeziorem, z którego wynika dopływ Borystenes (Prypeć). Jeśli chodzi o Góry Alamiańskie, Być może słuszne byłoby dostrzeżenie w nich wzniosłości obszar przecięty biegiem rzeki Doniec - Donieck dziennik.


Ten sam wyimaginowany fakt geograficzny co Amadocian górach, musimy przyznać pasmo Ripei. Ptolemeusz Umieściłem je na 57 gr.30 min. N i 63 stopnie. V.D. w pobliżu ze źródeł rzeki Tanais, która jednak nie ma Oznaki, że Tanais wypływa z gór, tak jak to było Oczywiście, ze względu na ich bliskość do jego początków i tego, jak - Tak robili inni starożytni geografowie. Jest bardzo prawdopodobne, że że Góry Ripaejskie na mapie Ptolemeusza są naukowe i literackie tradycja o starożytnym rodowodzie. Już w VII wieku. p.n.e. Jest taka nazwa dla nieznanych gór w oddali północne granice. Później nazwa ta została przeniesiona w Alpy. Wraz z rozprzestrzenianiem się informacji geograficznej Góry o tej nazwie przesuwały się coraz bardziej na północ do krajów, które pozostały nieznane, a zostały przywiezione w związku z rzeką Tanais, jako odległą granicą między Europa i Azja. Takie stanowisko dał im Ptolemeusz, pokazując je tylko w jednym miejscu i w granicach Europejska Sarmacja. Ponieważ znał Wołgę, pod nazwą Ra i Kama, jako północny bieg tej rzeki, jak również i zakręt w jego dolnym biegu, gdzie zbiega się z biegiem Donu, mógł wiedzieć o stepie charakter terenu między Donem a Wołgą oraz brak pasmo górskie tutaj. Ale tradycja literacka była zbyt mocno ugruntowane, a Ptolemeusz nie wyeliminował z jego mapy tych wyimaginowanych gór.


Jest jeszcze jeden grzbiet - Góry Bodinskie, które są pokazane przez Ptolemeusza na tej samej szerokości geograficznej co alańskie, do na zachód od nich przez 5 minut, tj. na długości geograficznej ujścia Dniepru oraz Tendra. Ze względu na niedostatek informacji o limitach wewnętrznych Sarmacja, jaką miał do dyspozycji Ptolemeusz, nawet Wyobraźcie sobie, jak mógł to zrobić świadectwo jakichś gór leżących poza tym obszarem rzek, które znał, i z dala od miast położonych nad rzeką wewnątrz Sarmacji. Być może te góry były wynikiem teoretyczne zrozumienie działów wodnych między dorzecza tych rzek wpadających do przeciwległych mórz, południowy i północny. Jeśli to przypuszczenie jest słuszne, to w Górach Bodinskich trzeba by zobaczyć Wyżynę Wałdajską.


4. Ptolemeusz wypełnił granice europejskiej Sarmacji wiele plemion etnicznych. W jego wyliczeniu populacji kraju, w pierwszej kolejności wyróżnia kilka dużych narodowości, a mianowicie: Wenedyjczycy - w całym Wenecji Zatoki Atlantyckiej Sarmackiej, Pevkins i Bastarnae - do na północ od rzymskiej prowincji Dacji, Jazygowie i Roksolani - wzdłuż wybrzeża Maeotis i wreszcie w głąb lądu od z tych dwóch ludów - Hamaksobijczycy i Alanowie-Scytowie. Po następnie Ptolemeusz wylicza najpierw pomniejsze narody wzdłuż biegu Wisły do południowej granicy kraju. Tu Gitonowie, Finowie i wiele innych imion są nazwane, które nastręczają wielu trudności w sensie definicyjnym ich obywatelstwa. Oto plemiona zamieszkujące terytorium na południowy wschód od Wenedów: Galinda, Sudina i Stavanowie, którzy widocznie tworzą jedną grupę, a poniżej nich znajdują się igilliony, quistoboci i transmontany aż do Pevkinskiye Gor. Zwracając się ponownie na północ, Ptolemeusz Wypełnia północno-wschodnią część plemionami etnicznymi między brzegiem morza, granicą azjatyckiej Sarmacji i do granic Alanów na południu. Tutaj, wraz z nowymi nazwami, takie jak: Osii, Carbons, Borusci, ukazują się Herodotowi gelony, melancheanie, agathyrsa. Przegląd kończy się stwierdzeniem, że kilka nazw ludów, które żyły na południowy zachód od Alan i Rokselani wymienili plemiona, które zamieszkiwały te ziemie na lewym brzegu rzeki Tanais w pobliżu jej zakola: oflons, Tanaici, Osiliowie i niektóre ludy są również wymienione, mieszkających w różnych częściach kraju między pozostałymi dwoma z wyżej wymienionych. Tak więc między Pevkinami a Bastarnami Ptolemeusz umieszcza Karpianów pomiędzy Bastarnami a Roksolanami -Hunowie. Nie zapomina się przy tym o tych znanych z Herodota budini lub bodines, których Ptolemeusz umieszcza gdzieś na północ od Karpian, a także Strabońskie Tyragety, którzy mieszkali w pobliżu Dacji. Jesteśmy dalecy od myślenia Wejdź tutaj w szczegółowej analizie mapy etnicznej Ptolemeusz. Prawie wszystkie wymienione przez niego imiona miały historii w tradycji literackiej starożytnych, a kwestia o ustaleniu ich narodowości - obszerna literatura we współczesnej nauce. Ale pozwolimy sobie na zrobienie kilku uwagi w zakresie sposobów uproszczenia różnorodności nazw na mapie Ptolemeusz. - Wśród imion wymienionych przez Ptolemeusza jest kilka te, które w oczywisty sposób nie odpowiadają żadnemu Narodowości. Do takich należą przede wszystkim: amadoki, nawarowie i Torekkad. W tych nazwach powtarzają się tylko nazwy miast: Amadoka, Navar i Torokka. Te same wyimaginowane narodowości są ponadto transmontanii umieszczeni w Ptolemeuszu na północ od gór Pevkin i Gamaksobii, obok z Alanami. Łacińskie znaczenie pierwszego słowa to zagortsy - sam w sobie ujawnia swoje pochodzenie, a w sensie nazwy etnicznej jest to tylko nieporozumienie (chociaż, jednak w Ammianus Marcellinus 17.12.12 - ludzie zostaną zapamiętani Transiugitani (Transjugitani) w pobliżu quadów): W ten sam sposób drugie imię to mieszkańcy wozów (wozów) - istnieje tylko ogólne oznaczenie dla przemieszczających się nomadów na stepach ze swoimi wozami i stadami (tak to wygląda na ten termin Strabon - II, 1.26; VII,3.7; XI,2.2). W takim stylu życia byli zarówno w czasach Ptolemeusza, jak i a dwa wieki później Alanowie. Tymczasem Ptolemeusz umieszcza Gemaxobs, jako szczególny lud, w sąsiedztwie Alanów. Na koniec zwróćmy uwagę na nazwę Revkanal, która, jak się wydaje, prawdopodobnie występuje tylko powtórzenie imienia Roxelanus (W tekście znanego dekretu Chersonezu na cześć Diofantosa - Łatyszczew. Inscrip. Ponti Eux, 185 to nazwa Roxolan podane w formie Päveivaloi (wiersz 23); Poślubić. Strabon. VII,3.17).


Jedna okoliczność nie może być ignorowana, o którym wspomnieliśmy powyżej w innym kontekście. Trochę ludPtolemeusz wymienia dwa razy i rozchodzi się dla szerokiej przestrzeni. Tacy są przede wszystkim Pevkinowie. Według Strabona była to nazwa części plemienia Bastarna, która przeniknęła do ujścia Dunaju i otrzymała nazwa ta pochodzi od nazwy obszaru: Pevka. Ptolemeusz wie Peukins w dolinie Dunaju, ale nazywa ich również jako niezależni ludzie, na dalekiej północy. Oczywiście Mamy prawo zbliżyć do siebie północnych i południowych Peukinów, a tym samym w ten sposób zmienić ogólny wygląd jego mapy tych miejsc. W takim przypadku Ta sama sytuacja występuje również u cystocephalus i anartohracts. Ptolemeusz umieszcza te ludy w granicach na północy z Dacji. Ale w bezmiarze Dacji zna imiona Kistobokov i Anart, jako tubylcy, okupujący północnych granic kraju. Z tego naturalny jest wniosek że cystobory i anartofrakcje w obrębie Sarmaci zajmowali tereny nie leżące w odległej przestrzeni od granic Dacji, a w jej bezpośrednim sąsiedztwie, stykając się z z tymi z ich współplemieńców, którzy znaleźli się w zależność od Rzymu.

Słowianie pod nazwą Wenecji są umieszczani w Ptolemeuszu zgodnie z wybrzeże morskie na wschód od dolnej Wisły, na południe od zamieszkują ich Titonowie, Finowie i grupa ludów: Galindsi, Sudins i Stavans. W takiej lokalizacji leży niewątpliwie, Duży błąd. Rdzennymi mieszkańcami wybrzeża byli Litwini, A dalej na wschód od nich są Finowie. Te ostatnie są przez Ptolemeusza pod jego własnym imieniem; Jeśli chodzi o Litwinów, Nie są one trudne do rozpoznania w Galindach i Sudynach. Galinda - Goljad z naszej kroniki; wiele wieków później, nadało nazwę regionowi Sudavia (Sudavia) w Prusach Wschodnich (obszar między Memelem, Narwią i Łykiem (Matvey Stryjkowski. Sarmatia Europea, w wyliczaniu dukatów, na które podzielone były Prusy: Sudavia ducatus I).

Ptolemeusz uważał Wenetów za jedną z największych narodowości w granicach europejskiej Sarmacji i przydzielił im pierwsze miejsce na liście ludów okupujących ten kraj; ale w swoim umieszczeniu na mapie zbliżył ich zbyt do i w ten sposób dał im mało miejsca. Jeśli w jamie ustnej Niemców, morze mogło otrzymać nazwę Morza Weneckiego, a następnie, Oczywiście, ponieważ dominowali Słowianie osób w sąsiednim kraju. Na etnicznej mapie Ptolemeuszowi, utracili to znaczenie, a późniejsze Historia daje nam wszelkie powody, aby zobaczyć w takim miejscu Słowian na mapie Ptolemeusza: brak informacji o tych dalekich krajach. Znaleźli się też w złym miejscu i Finów; Ich pierwotny obszar leży znacznie dalej na na północny wschód, niż wyobrażał to sobie Ptolemeusz.
Na południe od Wenedów, na prawym brzegu Wisły, Ptolemeusz umieszcza gitons. Pod tym imieniem lud się ukrywa, władczo który wkroczył na arenę historii w połowie III wieku n.e. i odegrała wiodącą rolę w dobie migracji ludy - Goci. Najstarsze świadectwo o tym narodzie Dolny region pochodzi z IV wieku p.n.e. został podarowany przez słynnego podróżnika z Massilii, Pyteasz, a zachowany dla nas przez Pliniusza (Plin. Hist. Natur, 37.35 (w prezentacji bursztynu) - Pyteasz (raporty), w którym żyje germańskie plemię Guton (Gutonibus) zatoki oceanicznej, zwanej Methonomon, o długości sześć tysięcy stadionów, od których oddzielony jest dzień żeglugi Wyspa Abalus. Na tej wyspie wiosną bursztyn, który jest produktem skondensowanego Morze. Miejscowi używają go jako paliwa zamiast drewna opałowego i sprzedawać swoim sąsiadom, Teutonom). Tacyt wiedział nazwa tego ludu w formie Gutones (Gutons) i umieszczona w sąsiedztwie Lugii, tj. przydzielone do niego oba brzegi Wisła (milczące. Zarazek. Czapka 44 - Trans Lugios Gutones regnantur - Beyond the lugii (na żywo) - rządzony przez królów Guto Guto (ProwincjaW XIX wieku Ptolemeusz zawęża nieco obszar Gotów, ale w każdym razie miejsce, które im wyznacza na jego mapie mniej więcej odpowiada rzeczywistości tamtych czasów. Inaczej jest z Jazygami. Ten do ludu, wraz z pokrewnym plemieniem Roksolani, Ptolemeusz zmienia kierunek na zachodnie wybrzeże Maeotis. Między oba te ludy w czasie, do którego odnosi się kompilacja swoich map, przesunął się już daleko na zachód. Więcej Na początku I wieku n.e. Jazygowie, przeszedłszy przez terytorium Dacy, którzy wówczas pozostawali wolnym ludem, byli okupowani przez równiny między środkowym biegiem Dunaju a rzeką Cisą i stały się sąsiadami prowincji Panonia. Ptolemeusz miał informacje o tym regionie i zapamiętał go jako szczególny kraj, nazywając ją ziemią Jazygów-osadników. Z tym epitetem odróżniał ich od ludu o tej samej nazwie zamieszkującego brzegi Maeotis. Ale świadectwo pisarzy historycznych pozwala nam Możemy śmiało powiedzieć, że nie ma języków pozostał w Sarmacji; do wschodnich granic Daków w tym samym czasie krewni przenieśli się w rejon dolnego Dunaju The Iazygam of Roxolani. Pod Imp. Neron, władca Niżnej Mezja odparła napór Roksolan na rzymskie granice (dowody o tych wydarzeniach zachowała się w słynnej inskrypcji Plaucjusza Silvana. Corp. Inscr. Łac. XIV, 3008); Później, od zajmowali się handlem nad dolnym Dunajem, Imp. Adrian, a na Marek Aureliusz, Roksolani porozumiewali się ze swoimi pobratymcami przez Jazygów-migrantów przez prowincję Dacji według Rzymian drogi (Zobacz Alany według klasycznego i bizantyjskiego pisarze)
http://kirsoft.com.ru/skb13/KSNews_270.htm
Tymczasem Ptolemeusz umieszcza Roxolanusa daleko na wschodzie. od granic cesarstwa, ale w okolicach Mezji i Dacji zna tylko Bastarnów, Tiragetów i Tagrów. -Taki W ten sam sposób, jeśli chodzi o Jazygów i Roksolanów, mapa Ptolemeusza zawierały bardzo istotny anachronizm.
Na zakończenie musimy zatrzymać się nad jeszcze jedną nazwą ludzi, który został nazwany przez Ptolemeusza na terenach stepowych lewy brzeg Dniepru. To są Hunowie. Ich pojawienie się na Mapa Ptolemeusza jest pierwszym dowodem na istnienie Turków w Europie. Zobaczyć Turków w Hunach, czyli: Hiung-nu (Hong-nu), jak nazywali go wówczas Chińczycy koczowniczych hord rasy tureckiej, pozwala nam że rzeka Ural nosi już swoją turecką nazwę u Ptolemeusza - (?, VI, 14.20), czyli jajyk, jak nazywa się go do dziś wśród miejscowej ludności - Yaik (geograf Marcjan z Heraklei (około 400 r. n.e.), które ogólnie przylegały do podane przez Ptolemeusza, Alanom przydzielono szerokie przestrzenie w Sarmacji europejskiej do źródeł Borystenesu; Ląd wzdłuż Borystenów za Alanami, zajętych przez europejskich Hunów. Oczywiście, Marcjan znał już Hunów azjatyckich, który wniknął w czas, który przeżył daleko na zachód od Europy, o których jednak nie miał okazji wspomnieć. Maniera... Spiczasty na jedno siedzenie Ammianusa Marcellina 31.3.3, które może być interpretowane jako dowody na istnienie rodowici Hunowie w rejonie Dniepru w czasie najazdu Hunów w ostatniej ćwierci IV wieku. Według Ammianusa: następca Hermanryka, król Ostrogotów, Vitimer, dostarczył przez pewien czas opór wobec Hunów - Halanis, Hunis Aliis Fretus (stawiał opór) Alanom, opierając się na innych Hunowie. - Inni Hunowie, którzy pomagali Gotom w walce z Hunami, nie mógł, rzecz jasna, należeć do tej masy koczownicy, którzy w tym czasie najeżdżali zza Donu do kraju zajętego przez Gotów). Pod koniec I wieku n.e. Po Chr. państwo Hunów Północnych upadło, a następnie wewnętrzne niepokoje i spory, które odrzucały jednostki plemiona tureckie na dalekim zachodzie aż do granic Europy. Historia tegojest przed nami zamknięty, a ostateczny jego wynik jest podany w tureckiej nazwie rzeki Ural i pojawieniu się ludu Xiongnu na stepach naddnieprzanych.
5. Pozostaje nam jeszcze kilka uwag o miastach zaznaczonych przez Ptolemeusza na mapie Unii Europejskiej Sarmacja. - Nie zatrzymamy się na wybrzeżu, ponieważ pod tym względem dane Ptolemeusza są dalekie od są tak samo wiarygodne i dokładne, jak te, które przetrwały do naszych czasów w innych źródeł, a przede wszystkim w obwodnicy Euxine Pontus, należący do młodszego rówieśnika Arriana. Świadectwo Ptolemeusza o wewnętrznych regionów kraju, ponieważ jest to jedyny dla nas Źródło.
Po lewej stronie naszej mapy, za granicą Sarmacji, na terenie Niemiec szereg miast położonych nad Dunajem i do wybrzeża morskiego na północy. Był to stary Szlak handlowy, którym Rzymianie pozyskiwali bursztyn. Jedno z miast na tej trasie zachowało do dziś swoje stare Nazwa: Kalisia - Kalisz. W Sarmacji nie ma takich ciągły łańcuch, a linia miast urywa się wewnątrz Kraj. Punktem wyjścia jednego kierunku jest miasto Thira u ujścia rzeki o tej samej nazwie, obecnie Dniestr, a drugi Olbius, w dolnym biegu Borystenesu według Ptolemeusza, ale w rzeczywistości - Hypanida - Bug. Odnośnie lokalizacja miasta Thira nie może być w chwili obecnej Nie ma różnicy zdań: Terytorium Thira jest zamknięte obecnie miasto Akkerman jest Biełgorodem Rosjan i dokumenty mołdawskie z XVI wieku. Wzdłuż Dniestru znajdują się miasta w następującej kolejności: Eract, Vivantavaria, Klepidava, Metonius, Carrodun. Dwa z nich są ujęte w ich imionach niektóre oznaczenia etniczne: Klepidava wskazuje na Getach lub Dakach, Carrodun na Celtach. Od Ta ostatnia narodowość już dawno zniknęła na tym terytorium, to z tego miejsca możemy wywnioskować, że starożytność powstania tego miasta. W odniesieniu do Przed lokalizacją tych pięciu miast jest rzeczą oczywistą, że że tylko znaleziska archeologiczne mogą prowadzić do pytania o ze sfery sugestii i wróżbiarstwa na podstawie rzeczywistych Niezawodność. Nie posiadając żadnych danych do terytorium, ograniczymy się do wskazania prób zlokalizowania tych miast, które zostały wykonane Hrabia Potocki i polski naukowiec Sadowski. Pierwszy w jego gabinecie: Histoire ancienne du gouvernement de Podolie. S-Petersburg, 1805, c. 8-10. -Kłaść Eract w miejsce Raszkowa, Vivantavarius - Sroka, Klepidavu Mohylew-Podolski, Metonium - Kitay-gorod i Karrodun - mołdawska wieś Kornówka. Sadowski w swoim próba lokalizacji tych miast opiera się na teoretycznych rozważania dotyczące obniżenia stopni ptolemejskich Długość. Czyli za 180g. Ptolemeusz odpowiada 126 gramom. naszej siatki, długość geograficzna Ptolemeusza może zostać zmniejszona w stosunku do 180:126. Na podstawie jego obliczeń Sadowski otrzymał za najbardziej wysunięte na zachód miasto od pięć Naddniestrza, Karroduna, w przybliżeniu obszar zbieg rzeki Zbruchy z Dniestrem, czyli dzisiejszym Rusinem granicy z Austrią. Dla pozostałych miast oferuje taka lokalizacja: Erakt - Tyraspol, Vivantavari - Bendery, Klepidava - Jampol, Metonium - Mohylew-Podolski. Szlak handlowy Ptolemeusza wzdłuż Dniepru został doprowadzony do związku z Olbią i ze względu na fakt, że Olbia nazywała się Borystenes, dolny bieg Dniepru jest zniekształcony. Od w lewym dopływie Borystenes, wypływającym z jeziora Amadoki, naturalne jest rozpoznanie Prypeci, a następnie trzech położonych miast na tym dopływie: Nyoss, Sabrak i Lein, należy szukać na Prypeci. Sadowski, opierając się na rozważaniach teoretycznych, oferuje takielokalizacja: Nyoss - Czarnobyl, Sabrak - Mozyr, Lein - obszar ujścia Jaseldy, na zachodzie z Pińska. Pewne prawdopodobieństwo tych założeń mogły być podane przez znaleziska rzymskich monet. Z trzech wymienionych Dane tego rodzaju są dostępne tylko w odniesieniu do: Czarnobyl, gdzie w 1879 roku znaleziono skarb rzymskich monet Antoninow (Antonowicz. Gubernii, Moskwa 1895, s. 5). Potwierdzenie pośrednie że ówczesny obrót handlowy objął dorzecze Prypeć, można zobaczyć w znaleziskach monet wykonanych przez na terytorium Wołynia. Zebrane przez prof. Antonowicza Dane wskazują kierunek, w którym przechodziły skarby monet rzymskich Wołyń od górnego biegu Bugu do Gorynia, a następnie w dół rzeki tej rzeki. Za uprzejmą zgodą prof. Antonowicza Możemy przedstawić poniższą listę miejsc, w których byliśmy Znaleziono rzymskie monety.
Zasławski uyezd: Biełgorodka - skarb, który zawierał 52 Denary rzymskie od Galby do Kommodusa; Brykulya - dwa Denar rzymski okresu republikańskiego, nazwisko Marzia i Chochlik. Getae.
Rejon ostrogski: Jufkowce - kilka rzymskich monet.
Krzemieniec uyezd: Antonowce - w 1860 r. kilka Monety rzymskie.
Dubno uyezd: Majdan - denar Wespazjana; Listvin - 3 denary Antoninusa Piusa; Czerwony - moneta rzymska z czasów Republiki o imieniu: Caius Norbanus; Mały Reliktem jest denar Hadriana.
Równe ujezd: Aristov - kilka monet Antonina Pius; Aleksandria (na Goryniu, a także na dalszych obszarach) - Denar Antoninusa Piusa; Bechen - w 1890 r. skarb rzymskich monet od Hadriana do Kommodusa; Rubcha - 7 monet rzymskich z czasów Antoninów; Chocim - kilka W 1888 r. znaleziono funty rzymskich monet, z których kilka egzemplarzy noszących imię Marka Aureliusza; Kazimirka - Często spotykane są monety rzymskie.
W górnym biegu rzeki Słucz w Nowogradzkim Użezidzie jest informacja o przypadkowych znaleziskach: Czerninica - w 1880. skarb składający się z 339 monet rzymskich; Aleksandrovka - w 1890 r. 90 monet rzymskich z I-II w.; Nastasovka - w zawalenie się brzegu w 1873 roku, znaleziono 20 srebrnych monet monety Trajana. O dopływie Sluch Cerem - Gorodishche - kilkaset monet rzymskich.
Tak wygląda obszar znalezisk monet w obwodzie wołyńskim. Wystarczy jedno spojrzenie na mapę, aby się rozpoznać zachowały się ślady szlaków handlowych, które łączyły dorzecze Dniestru z biegiem Prypeci.
Ptolemeusz umiejscawia źródła Borystenesu w północno-zachodniej części kraju kierunek, tj. pozornie w kierunku Berezyny, a w górnym biegu nie zna żadnych miast. Jeśli chodzi o środkowy bieg rzeki, to nie do końca jest on wyraźne wskazania, ma postać przerywanej linii. Okoliczność ta mimowolnie przywołuje myśl, że że istniało jakieś rozwidlenie szlaku handlowego, To znaczy, że zagarniał sadzawkę jakichś pozostałych dopływu Dniepru. Wydaje się to najbardziej naturalne o Desnie. Jeśli to stwierdzenie jest słuszne, to miasto Serim mógł zostać przeniesiony na stronę Czernihowa, a w Metropol do uznania Kijowa. Znaleziska archeologiczne tego ostatniego lat świadczyły o zasiedleniu terytorium Kijowa od czasów prehistorycznych. Już od pierwszych wieków naszej działalności epoki znajdują się tu następujące znaleziska monet: w 1846 r. Peczersk, w pobliżu koszar żandarmerii, 62 romański monety z tamtych czasów od Augusta do Gety (Antonowicza); w 1841 roku. na ulicy Aleksandrowskiej znajdują się dwie monety Faustyny i Kommodusa; w 1876 r. w Obołoniu w majątku Migurin - skarb 200 brązowe monety rzymskie i kolonialne z III-IV wieku (znaleziska monet kufickich z 1706 r. za panowania Mazepy i Abbasydów w 1851 r. - zaświadczają, że Kijów jest stale zamieszkany Aż do do początku jego rosyjskiej już historii).
Jeśli nasze rozumienie jest poprawne, miasto Serim może być przemieścić się na stronę Czernihowa na Desnę, a następnie do prądu Dniepr nad Kijowem znajdują się trzy miasta: Sar, Amadoca i Azagar. Poruszając kwestię ich lokalizacji Sadowski pomylił się w rysunku szerokości geograficznej pierwszego z i zamiast postrzegać ją jako najbardziej wysuniętą na południe miasta, przeniósł go daleko na północ i umieścił na miejscu Orsza. Ten sam badacz rozpoznany w Amadoc - Loev, a w Azagarii - Homelu. Wydawca Ptolemeusza Karl Müller wypowiadał się w swoich notatkach na rzecz takiej lokalizacji, Towarzyszy mu jednak jego własne zastrzeżenia: Sar - zbieg Sożu z Dnieprem, tj. Loev, Amadoka - Kholmech, Azagariy - Rechitsa.
Znajdują się miasta środkowego biegu Dniepru na mapie Ptolemeusza w bezpośredniej komunikacji z Olbią drogą wodną Przez. Pomysł ten był wynikiem zamieszania Błąd z Dnieprem, jak już wspomniano powyżej. A więc jako główny materiał dla Ptolemeusza były szlaki Podróżnych. Ta zbieżność na jego mapie Olbii z Biegunem Metropolitalnym i jego położonymi nad nim miastami w dorzecza Dniepru można traktować jako wskazówkę, że Szlak handlowy między starym greckim centrum kulturalnym u ujścia Bugu i miast w głębi kraju szły w bezpośredni na północ od Olbii. Wykres hydrograficzny naszego stepu na południe w tych miejscach może dać wskazówkę na prawdopodobnym kierunku tej ścieżki. Do ujścia Bugu uchodzi bezpośrednio od północy przez rzekę Ingul, która w swoim Górny bieg zbliża się do górnego biegu prawego dopływu Dniepr, Tyasmin. Już wtedy pojawiły się bystrza Dniepru, tak jak teraz, przeszkodą nie do pokonania dla żeglugi. Gdyby Olbia utrzymywała stosunki handlowe z regionem Bliskiego Wschodu Dniepr, co uprawdopodabnia znaleziska z czasów cesarstwa rzymskiego monet, to ścieżka wzdłuż Ingul była naturalnym objazdem trudności, jakie stwarzają bystrza Dniepru. Niestety, nie wiemy jeszcze nic o mennictwie znajduje się wzdłuż biegu rzeki Ingul; co do Tyasmin, według Sadowskiego już w XVI wieku. nie były rzadkością znaleziska monet greckich w dorzeczu tej rzeki oraz świadectwa zachował się on u Mateusza z Mechowa. Ten sam Sadowski podaje, że w kolekcji hrabiego Chackiego było wiele Monety olbijskie znalezione w dorzeczu Tyasminy. Wzdłuż informacje zebrane przez prof. Antonowicza w jego dziele archeologicznym mapy obwodu kijowskiego, w dorzeczu Tyasminu są znane następujące znaleziska monet rzymskich: Krymki - monety Faustyny Młodszy; Bolshie Birki - monety Cesarstwa Rzymskiego; kosary - rzymskie monety Hadriana i Faustyny; Gołowkowka - w 1871 r. monety Trajana, Marka Aureliusza, L. Very i Commodus; Kryłow, w pobliżu ujścia Tyasminu do Dniepru - w 1889 Znaleziono duży skarb rzymskich srebrnych denarów Rozdział IIc. (podobno o tym samym skarbie pisze G. Jastriebow w swoim dziele An Experience of a Topographical Review of Antiquities (Doświadczenie topograficznego przeglądu starożytności) Prowincja Chersonez. /Zap. Wielka Brytania. Łuk. Powszechnie. Wschód. i Drev. Tom XVII (1894). Tamże, s. 75. Siedem monet z tego skarbu - Nerwa, Trajan, Hadrian, Antoninus Pius, Marek Aureliusz, Lucilles - znajdują się w kolekcji Elizavetgradu Prawdziwa szkoła). Na północ od Tyasminy w w kierunku Kijowa, w Korsuń, Kanów, Tomiłowka (w pobliżu Białej Cerkwi) i Wasilkow.
Pozostaje wskazać na grupę miast, które Ptolemeusz znajduje się w rejonie rzeki Karkinita. Nowoczesna topografia Mapa tych miejsc nie podaje nam rzeki, która by płynęła do Morza Czarnego na zachód od Tendry w pobliżu Perekopskoye Przesmyk. Taka rzeka oczywiście nie istniała w starożytności; Prawo do takiego twierdzenia daje nam przede wszystkim, że Okolicznośćże miasto Karkinou nosi imię Karkinitou Ptolemeusz omyłkowo przeniósł się na kontynent z Tauryku Półwysep. Bardziej wiarygodne i wiarygodne źródło informacji o południowego wybrzeża, jak Arrian jest w swoim Periplusie, umieszcza nadmorskie miasto Carkinitis na 600 stadionach na północ od Chersonezu. Naukowcy zajmujący się topografią Krym, obecnie zgadzają się, że miasto ten leżał nad brzegiem obecnego jeziora Dunguslav - ujście rzeki, które w czasach starożytnych miało związek z morzem, więc a także Tiligulsky, który obecnie również jest zamknięty. Z przelewem Ptolemeusz Karkina na terytorium Krymu znika i rzeka Karkinit. Ale jeśli chodzi o miasta położone Ptolemeusz poza swoim dorzeczem: Toroka, Erkab, Thrakana i Navara, według wszelkiego prawdopodobieństwa należą do lewicy brzeg dolnego biegu Dniepru, który ma kierunek z północnego wschodu na południowy zachód i nie jest daleko od Terytorium Krymu. Karl Müller w swoim komentarzu do tekstu, Ptolemeusz sugeruje szukanie Navara w kierunku, w którym dzisiejszej Lepetikha.
Mniej więcej w czasie, gdy Ptolemeusz w Aleksandrii porównał informacje zebrane przez niego z różnych źródeł na temat odległych Sarmacja europejska, ostrożnie umieszczając na mapie nazwy plemion i ludów, które zamieszkiwały ten kraj, Na jego północy rozpoczęły się wydarzenia, które radykalnie zmieniły się warunki etniczne, a co za tym idzie Głęboki wpływ na kulturę krajów Południa. Goth któremu Ptolemeusz poświęcił tylko niewielką miejscowość w sąsiedztwie Wedowie, przenieśli się na południe do morza i granic Cesarstwa Rzymskiego Imperium; W połowie następnego stulecia znaleźli się dominującą już narodowość na stepach pontyjskich. Pod ich naciskiem stare kulturowe zniknęły z powierzchni ziemi ośrodki: Thira, Olbia, Tanaïd, dawne przestały istnieć Stosunki handlowe między Pomorzem a starożytnym centra handlowe na terenie Sarmacji. Wskazanie w tym w tym ostatnim znaczeniu wynika z faktu, że rzymski monety znalezione na terenie dzisiejszego Wołynia, Obwody kijowska i połtawska, jak to już dawno zauważono numizmatyków, odnoszą się głównie do czasów Antoninus nie się dalej niż Septymiusz Sewer. Pośród tej rewolucji, jak się zdaje, przetrwała, a nawet istniała być może Metropol-Kijów został powołany do nowego życia. Na Na jego terenie znaleziono monetę Konstancjusza II: Fakt ten jest skąpy pod względem ilości, ale ważny pod względem znaczenia. Młodszy współczesny temu cesarzowi był wielki Ostrogocki wojownik, król Ermanarich, który szeroko się rozwijał granice jego dominium na północ i wschód od środka Dniepru. W islandzkich sagach zachowały się echa wspomnienia o tym władcy i jego stolicy - Danpar-stadir, Danparstead, czyli miasto nad Dnieprem -
Ten słynny las
, który nazywa się ciemnym dębowym gajem,
Ten święty grób
, Który stoi na ziemi Gotów (Bóg piodo),
Ta słynna skała, która wznosi się
Nad Dnieprem miejsca...
Zasłużony badacz starożytnej poezji północnej, ostatnio zmarły Islandczyk Vikfusson uznał to za całkiem prawdopodobne uznać nasz Kijów za stolicę Ermanu i właśnie z tego powodu zbiega się w czasie ze wzmianką o mieście nad Dnieprem w różnych islandzkich sagach (prof. Daszkiewicz. i Kijów, według niektórych zabytków starożytnego Sewa. literatura Kijów, Uniw. izv., 1886, listopad). Znaleziska kufickie monety na terenie Kijowa i jego pojawienie się o świcie naszej rodzimej historii, jako znaczącego i ważnego życia politycznego, umożliwiają ciągłą jego istnienie od czasów starożytnych Ptolemeusza.
Ptolemeusz (gm) - Dane bieżące (gm)
Wybrzeże VenedskoUjście
rzeki Hesiny - 59.30 - Dynaminde (wieża twierdzy) - 57.2.4
Ujście rzeki Turunta - 8.30 - Vindava (wieża forteczna) - 7.23.49,5
Ujście rzeki Rudona - 57 - Memel (Wieża Kościelna) - 5:50.8,6
Ujście rzeki Chrona - 56 - Königberg (Obserwatorium) - 4.42.50.4
Bieg Dunaju
Prista 45.10 - Ruszczuk (minaret) - 43.50.37
Dorostol - 45.30 - Silistria (meczet) - 4.7.11
Aksjopol - 45.45 - Czernowody (meczet) - 4.20.23
Tomy - 45.50 - Kiustendze (meczet) - 4.10.21 Wybrzeże Morza

Czarnego Bizancjum - 43.5 - Konstantynopol (kopuła Sofia) - 41.0.28,3
Anchial - 44.30 - Achialo (Kościół Przemienienia Pańskiego) - 2.33.25
Mesembria - 44.40 - Mesembria (Kościół Metropolii) - 2.39.45
Odessa - 45 - Warna (meczet Hasana Bayragara) - 43.12.3
Tira - 47.40 - Akkerman (minaret) - 6.12.2,5
Olbia - 49 - Ochakow (telegraf) - 6.36.50.8
Achiłow Beg - 47.30 - Kinburn (silna flaga dowódcza) - 6.33.18,6 - Tendra (latarnia morska) - 46.19.21,5
Chersonez - 47 - Sewastopol (Sobór św. Mikołaja) - 44.36.52,3
Teodozja - 42.20 - Teodozja (bogini) - 45.1.45.7
Panticapaeum - 47.55 - Kercz (kościół Jana Chrzciciela) - 45.21.7,4
Myrmekius - 48.30 - Yenikale (kopuła latarni morskiej) - 45.23.9,9
Dioscuriada - 46.45 - Suchumi-jarmuż (środek) - 42.59.18
Ujście rzeki Phasis - 45 - Poti (wyspa Pyram.) - 49.8.30,5
Ujście rzeki Tanais - 54.20 - 54.30 - Taganrog (katedra) - 47.12.26,9
(J.A. Kułakowski, Wybrane dzieła z zakresu dziejów Alanów i Sarmacji. Wydawnictwo Aletheia, 2000)
STAROŻYTNOŚCI POŁUDNIOWEJ ROSJI. KERCZ CHRZEŚCIJAŃSKI KATAKUMBY 491: Badanie Juliana Kułakowskiego. 1891
http://www.library.chersonesos.org/showtome.php?tome_code=225§ion;_code=7
STAROŻYTNOŚCI POŁUDNIOWEJ ROSJI: Dwa katakumby kerczeńskie z freskami. Dodatek: Katakumby chrześcijańskie, otwarte w 1895 roku. Badanie Juliana Kułakowskiego. 1894
http://www.library.chersonesos.org/showtome.php?tome_code=238§ion;_code=7
Julian Andriejewicz Kułakowski. Kalendarz
rzymski http://kirsoft.com.ru/mir/KSNews_300.htm
A.N. Derewicki. Ju.A. Kułakowski. ITUAK (Izwiestia Naukowa Komisja Archiwalna Taurydy)Tom 57 (1920), s.324-336
http://www.library.chersonesos.org/showtome.php?tome_code=55§ion;_code=1
Według Wigfussona, eddyczne pieśni cykli ermanarycznych i Attyla wskazują na miejsce w Europie, w którym pierwsze Imperium Gotyckie... W pieśni ryskiej proroctwo ptak (w tym przypadku wrona) mówi, że
Dan i Dunp mają wspaniałe sale, A Danr ok Danpr dyrar hallir
Lepsze dziedzictwo niż to, które masz oedra odal an er hafid
zachodni genealog w ostatnim fragmencie odwrócił się nazwy rzek, na które natknął się w starożytnych poematach w imiona mitycznych przodków pierwszego z królów, młodego Kona.
Z drugiej strony, Według V.B. Antonovicha Obolonyi w pobliżu potoku Hłyboczycki - skarb należący do do IV wieku, stanowi najstarszą wskazówkę materialną z określeniem czasu, dla istnienia populacji w miejscu zajmowanym obecnie przez Kijów (zob. sprawozdanie z odczytów w Towarzystwie Historycznym Nestora Kronikarza w Kijowie. Univ. Izv. 1878)… Ponadto ważne jest, aby w tej samej miejscowości Znaleziono monetę orientalną z połowy VIII wieku.
N. Daszkiewicz. Obwód dnieprowski i Kijów według niektórych zabytków Starożytny Sev. lit-ry, Kijów, Uniw. Izvest., 4 października 1886 r
. Europejska Sarmacja - część Wielkiej Scytii na początku n.e., miał charakter wieloetniczny (zob. Średniowiecze mapy wg danych Ptolemeusza - Mercator, Rushell, Gastaldi, Münster). W księdze 3 rozdział V stanowisko Unii Europejskiej Sarmatia, Ptolemeusz wskazuje: Sarmacja europejska na północy graniczy z Oceanem Sarmackim wzdłuż Oceanu Weneckiego zatoki i części nieznanego lądu. Opis jest następujący: Za ujściem Wisły, które znajduje się poniżej 45o długość geograficzna -56o szerokości geograficznej, przebiega: ujście rzeki Chron (Niemen) poniżej 50o-56o. Ujście rzeki Rubon (Rudon, Bubon, Rubon, Sudon - Dźwina) poniżej 53o-57o, ujście rzeki Turunta (Taurun - Velikaya Narva) poniżej 56o30'-58o30', ujście rzeki Khesina (Chersin, Seliger-Neva) w ramach 58o30'-59o30'. Wybrzeże linia, która stanowi koniec tego, co znane, morza, wzdłuż równoleżnika przechodzącego przez Fule (Thule) znajduje się w zakresie 64O-63O. Granica Sarmacji wzdłuż południka wyznaczonego przez przez źródła rzeki Tanaisa (Don) znajduje się pod 54o-53o. Od zachodu Sarmacja graniczy z Wisłą, wchodzącą w skład Morza Śródziemnego Niemcy, leżące między jej źródłami a Morzem Sarmackim Góry i same góry, o których położeniu była już mowa.
Południową granicę stanowią: Yazigi Methanasts (osadnicy) od południowej granicy Gór Sarmackich do początku Karpat, który znajduje się pod 46o-48o30', a sąsiednia Dacia w pobliżu tego samego równoleżnika do ujścia rzeki Borystenes (Dniepr), a następnie linia brzegowa Pontu do rzeki Kerkinita.
Położenie tej linii brzegowej jest następujące: Ujście rzeki Borystenes 57o30' -48o 30'; ujście rzeki Ipanila 58o-48o30'; Przylądek Hecate Grove 58o30'-47o45'; Bieg Przesmyku Achillesa 59o-47o40'; Zachodni przylądek Biegu Achillesa, który nazywa się Święty Przylądek 57o50'-47o 30'; Przylądek Wschodni, zwany Misarido (Nisaris) 59o45'-47o50'; Kefalonis 59o45-47o50'; Piękny port 59o30'-47o45'; Tamiraka 59o20' -48o30'; Ujście rzeki Kerkinita wynosi 59o40'-48o30'. Za tymi ustami znajduje się przesmyk oddzielający Chersonez Taurycki (Sewastopol): jego linia brzegowa w pobliżu Karkinitskoye zatoka znajduje się poniżej 60o20'-48o20' i w pobliżu jeziora Wiki (Bika) w zakresie 60o30'-48o30'.
Wschodnią granicę Sarmacji stanowią: przesmyk od rzeka Kerkinita, jezioro Vika, linia brzegowa Meotian jeziora do rzeki Tanaisa, wreszcie samej rzeki Tanais południk biegnący od źródła Tanais do nieznanego do wyżej wymienionego limitu. Po tej stronie Sarmacji ma następujący opis: za przesmykiem znajdującym się na rzeki Kerkinita, biegnie wzdłuż jeziora Meotian (Azov morze): Nowa twierdza 60o30'-48o40' Ujście rzeki Pasiaki 60o20'-48o50'.
Sarmację przecinają także inne góry (z wyjątkiem sarmackich), wśród nich nazywane są: Góra Pewka (Teiki) 51o-51o; Góra Amadoka 55o-51o; Góra Vodin (Bodin, Budin) 58o-55o; Góra Alan (Alaun) 62o30'-55o; Karpaty, jak to się mówi 46o-48o30'; Góry Wenedyjskie 47o30'-55o; Góry Ripaean, którego środek wynosi 63o-57o30'; Część rzeki Borystenes w pobliżu jeziora Amaloki leży w granicach 53o30'-50o20' i jest najbardziej wysunięte na północ źródło rzeki Borystenes znajduje się na 52o53'.
Sarmację zamieszkują bardzo liczne ludy (plemiona): Wenedyjczycy - w całej Zatoce Wenedzkiej, nad Dacją - Pevkinowie i Bastarnae; wzdłuż całego brzegu Meotis - Yazigi oraz Roxolani; Potem są w głębi lądu - Amaxovia i Scytów-Alanów.
Mniej znaczące plemiona zamieszkujące Sarmację to: w pobliżu rzeki Wisły, poniżej Weneckich - hyfony (hytony), potem Finowie; następnie sulony (bulany), poniżej nich - frugundions (frungundions), a następnie avarins (obarins) w pobliżu źródeł rzeka Wisła; Pod nimi znajdują się ombrony, a następnie anartofraty, potem Burgionowie, potem Arsyici, Saboki, Piengici i biessy w pobliżu Karpat.
Na wschód od wyżej wymienionych plemion mieszkają: poniżej Wenetów - Galindyjczycy (Galidani), Sudinowie i Stawanowie aż do Alanów; Poniżej nich znajdują się igiliony, następnie costobocs i transmontanes (zagory) do Gór Pevkinsky. Potem wybrzeże oceanu nad Zatoką Wąską zajmują welty, nad nimi - jesień, Dalej na północ wysunięte są Karbon, a na wschód od nich znajdują się Karety i sala (poniżej znajdują się gelony, hipopotamy i melanchleny); poniżej nich są Agathyrses (Agathyrses), następnie Aorses i Pagyrites; poniżej nich znajdują się Sawarowie (Saurs, Saubrs, Saurs) i Borusci do Gór Dojrzałych.
Następnie Akibowie (Abikowie) i Naziści, poniżej nich są Wibiony (Ibiony) i Hydra; poniżej Wibionów do Alanów znajdują się Sturni, a między nimi Alanowie i Amaxowianie - Carions (Carvons) i Sargatia.
Na zakręcie rzeki Tanais - oplony (oplony) i tanaity, po nich - Osoli do Roxolani; między Amaxovianami a Roxolanami - Rewcanalowie (rakalans) i egzobigici; Potem między Pevkinami a Bastarni - Karpianie, nad nimi - Givin, potem Bodinowie.
Pomiędzy Bastarni i Roxolani mieszkają Hunowie, a poniżej góry o tej samej nazwie - Amadoki i Navara. W pobliżu jeziora Wiki (Biki) żyją Torekkads, a według Achilles Run - Tauroscytowie; poniżej Bastarni w pobliżu Dacji znajdują się Tagras, a poniżej nich znajdują się Tiragety -.
Dane Ptolemeusza i bliskich mu geografów w czasie mają fundamentalne znaczenie dla historii starożytnej Rosja (Bibliografia: Geografia starożytna. Kompilator Prof. M.S. Bodnarsky, Wydawnictwo Państwowe Literatura geograficzna, Moskwa 1953 - Vestnik Drevnei Historia, 2, 1948, W.W. Łatyszew. Wiadomości o starożytnych pisarzach o Scytii i Kaukazie. Klaudiusz Ptolemeusz s. 458-484 http://annals.xlegio.ru/sbo/contens/vdi.htm )

P.M. Zolin. Europejska Sarmacja (patrz średniowiecze mapy wg danych Ptolemeusza - Mercator, Rushell, Gastaldi, Münster)





http://www.russika.ru/t.php?t=2967

Klaudiusza Ptolemeusza. Przewodnik po geografii
http://kirsoft.com.ru/freedom/KSNews_648.htm
A.V. Podossinova. Co Rzymianie wiedzieli o Europie Wschodniej?





web.archive.org/web/20180730062755/http://kirsoft.com.ru/skb13/KSNews_267.htm

9