Maciej Piotr Synak


Od mniej więcej dwóch lat zauważam, że ktoś bez mojej wiedzy usuwa z bloga zdjęcia, całe posty lub ingeruje w tekst, może to prowadzić do wypaczenia sensu tego co napisałem lub uniemożliwiać zrozumienie treści, uwagę zamieszczam w styczniu 2024 roku.

piątek, 23 października 2026

Schinesghe - Żuławgka

 


Civitas Schinesghe – pierwsza spisana oficjalnie nazwa państwa Mieszka I pochodząca z roku 991/992. Nazwa ta została użyta w dokumencie Dagome iudex.

 

Schinesghe




na podstawie podobieństwa znaków:

s = z
c = u
h = ł
in ~= a
nes = w
g = g z tym, że gk = k
h = k
e = a

  Schinesghe = Schinesghe

  Zuławgka  = Zuławgka

Suhawgha - Suhawgha (zapis błędny, ukazujący podobieństwo znaków)


A więc Schinesghe to gródek (?) Żuławka, zapisane ze słuchu - stąd "gk" - a potem przepisane z bazgrołów z błędami do postaci z dokumentu, ale bardziej prawdopodobne, że to celowe zniekształcenie.

Z mojego posta o Żuławie wiemy, że błędy pisarskie mogą obejmować opcje:

z=s=c=g=г=d=k  itd. stąd początkowe "S" = "Z" 

Ponieważ każda miejscowość (siedlisko) pierwotnie to Żuława albo Żuławka, Żuła, Żuł, to owe "civitas" teoretycznie może być wszędzie... muszę sobie przypomnieć, co ustaliłem, bo ja to kiedyś analizowałem i coś miałem na mapie określone.... tylko gdzie ja to mam.... ?


https://pl.wikipedia.org/wiki/Gniezno#Pochodzenie_nazwy

Gnezdun w łacince od prawa do lewa: nudzeng, z tego rekonstruuję nazwę Gniezna jako: Żuława

Gnezdun - nudzeng = zulava

n = z
u = u
d = l
ze = a
n = v/ w
g = a

rekonstrukcja dla cyrylicy z łacinką:
гнеzдум = гнеzдuм = ~жuław = żuław
нудzенг = нuдzенг = nuдzеnг = zułava - żuława

гнеzдум =гнеzдum = ~жuław = żuław gdzie: гн = ж ?
нудzенг = нuдzенг = nuдzеnг = zułava - żuława
nг = v+a na styku


Zwracam uwagę: miasto Krosno to Crosten - i tu jest podobnie: zapis wspak: "netsorc" w zapisie łacinką i z użyciem cyrylicy:

netsorc = zułava
netsorc = zułava , gdzie:  n=z, et=u, s=ł ?, o=a, r=v, c=a
нетсорц = nетсоrц = zuлava = żuława
нетсорц = nетсоrц = zuлava, gdzie:
етс = uл
со = a


Z posta o "krośnie":

Tomasz Struk 
"GENEZA l HISTORYCZNE ZMIANY NAZWY KROSNA ODRZAŃSKIEGO"
STUDIA ZACHODNIE 8, Zielona Góra, 2005


Wynotowałem istotne fragmenty:

Po raz pierwszy nazwa Krosno (Crosno) pojawia się w niezwykle ciekawej i pełnej bezcennych informacji kronice biskupa merseburskiego - Thietmara. 

W zdaniu opisującym przybycie wojsk niemieckich i ich sojuszników pod Krosno zwraca uwagę informacja kronikarza o rzece Pober, nad którą była położona strażnica. W tym samym zdaniu autor tłumaczy, że łacińska nazwa rzeki to Castor, czyli Bóbr. Nie czyni podobnego wtrętu w wypadku Odry (Oderam) oraz właśnie Krosna (Crosno). Może to świadczyć o słowiańskim, nieznanym Thietmarowi, rodowodzie nazw. 

Źródłosłowia nazwy grodu bez wątpienia należy szukać w jej słowiańskim pochodzeniu. O tym, że jej powstanie jest dziełem zamieszkującej te ziemie ludności słowiańskiej świadczą również badania historyków niemieckich. Co prawda niektórzy uczeni, tacy jak żyjący w XVI wieku głogowski lekarz i autor Gentis Silesiae Annales - Joachim Cureus, sądzili, że nazwa wywodziła się z greki i znaczy 'rąbek sukni'. Grecki rodowód przytacza również niemiecki kronikarz Friderico Lucae (1689). Na podobne teorie można natrafić także w kronice Matthiasa. Powoływanie się na greckie pochodzenie miało zapewne dodać miastu "antycznego" prestiżu, z drugiej strony być może jej celem było (świadome lub nie) zatarcie słowiańskiego rodowodu. 

Mitycznym założycielem miał być polski wojewoda, comes Noricus Kroscz (lub Kruscz), który osiedlił się w pobliżu Odry w roku 848. Oczywiście jest to li tylko wymysł kronikarza, ale jest zapisem ze wszech miar cennym, gdyż potwierdza polski rodowód miasta.

z przypisów: 
Nazwa miasta powstała przed XI w., podczas gdy krosno tkackie, od którego rzekomo miałaby powstać nazwa, zawędrowało do Europy w XII, a do Polski w XIII w. Zob. Encyklopedia historii gospodarczej Polski do 1945 r., red. A. Mączak, Warszawa 1981, s. 386. Idąc tym śladem, można także wykluczyć teorię podaną przez Matthiasa, a później powtórzoną przez J. Muszyńskiego (z zastrzeżeniem, że jest mocno dyskusyjna) o tym, że Słowianie, którzy zdobyli ten obszar, stanęli na wysokim brzegu i spoglądając na równinę ujrzeli widok przypominający krosno. Zob. J. M u s z y ń s k i, Geneza i rozw6j przestrzenny miasta Krosna nad Odrą, [w:] Krosno Odrzańskie, s. 63. 

(istniało jeszcze np. Crosno nad Elsterą)

Łacińska i zarazem najstarsza znana nam forma nazwy grodu nad Odrą brzmiała Crosna (Crosno), niemiecka Crossen (rzadziej Krossen) natomiast słowiańska, a później Polska - Krosno. Niewielkie zmiany w obrębie tych trzech języków umożliwiały szybko identyfikację i lokalizację miasta. Nazwa miasta w średniowiecznych dokumentach pojawia się w trzech głównych odmianach - Crosen (Crossen ), Croscen i Crosten. Co ciekawe, nazwa grodu w najczystszej formie występuje w dokumentach będących falsyfikatami pochodzącymi z drugiej połowy XIV wieku. W dokumencie z roku 1206 jest mowa o "Boguchwale castellani de Crosna", a w akcie, na którym widnieje data 11 lipca 1207 roku- "Boguchwal castellanus de Crosno". Na większości późniejszych dokumentów, i to zarówno oryginalnych, jak i autentycznych, nazwa Krosna jest już zmodyfikowana - występuje głównie jako Croscen i Crosten oraz Crosnensis i Crostenses. Oczywiście różnorodność form zapisu była szersza, a liczba mutacji, podobnie jak w wypadku innych miejscowości, duża.

Początkowo pisownia była dość swobodna i funkcjonowało kilka jej form. Na mapie Gerarda de Jode z atlasu wydanego w roku 1578 pojawia się zniekształcona nazwa Großen, być może od niemieckiej formy przymiotnika groß (duży). Zapewne zniekształcenie to można zrzucić na karb niedbałości autora w odtwarzaniu nazw. W atlasie Theatrum Orbis Terrarium wydanym w roku 1573 Krosno to Krossen, a w atlasie Perrusa Bertiusa z 1606 roku - Kroßen. Jako pierwszy formy Crossen na swojej mapie użył prawdopodobnie Gerard Mercator (1585). 


Crosna i Großen - daje nam: Gnosna, czyli dzisiejsze Junkrowy pod Skarszewami.

Dla Gniezna: Gnezdun i Gnezdna – zapis taki pojawia się w dokumentach np. w 1238 r.
A na mapie Wapowskiego Gniezno opisane jest jako: Gnesna, a więc niemal dokładnie Gnosna, na innej mapie, którą widziałem przed laty, było chyba dokładnie Gnosna.

Jest to ta sama nazwa, ponieważ prawie wszystkie nazwy miejscowości pochodzą od słowa "żuława" lub pokrewnego, w tym wypadku dla tych trzech miejscowości zniekształcenia są podobne (dając Gnosna) i możemy to podkreślić jako kolejny dowód w sprawie opisanej postami o "żuławie".

Krosno i Gniezno:

Crosno
Gniezno - 
Gnozno =~ Grosno ~ Crosno



Fragment mapy z 1697 r.: "Regni Poloniae, Magni Ducatus Lithuaniae coeterarumq. Regi Poloniae subditarum regionum tabula : in omnes suos ducatus, palatinatus &c. divisa"



Część uczonych sceptycznych wobec przekazów kronikarzy wysuwa przypuszczenia, że nazwa Gniezno pochodzi od nazwy jeziora. Dzisiejsze jeziora Jelonek, Świętokrzyskie i Winiary stanowią najprawdopodobniej relikty oblewającego tysiąc lat temu gród gnieźnieński wielkiego jeziora Gniezno, od którego pochodzi nazwa miasta. O istnieniu jeziora Gniezno świadczy chociażby mapa wykonana w 1887 roku, a także dostrzegalne obecnie obniżenie terenu w pobliżu seminarium i kościoła św. Krzyża. Dziś na skutek licznych deformacji (zarówno materiałów źródłowych, jak i geografii Gniezna) trudno zrekonstruować pierwotne brzmienie nazwy stolicy pierwszych Piastów i jednoznacznie ustalić jej pochodzenie.

W pracy dotyczącej numizmatyki Mariana Gumowskiego - "Monety hebrajskie za Piastów" jest mowa o emitowanych w Gnieźnie brekatach Mieszka w mennicy gnieźnieńskiej - na jednym z nich widnieje napis ( כ.נ.ז.ד.ן. ) - K.N.(e)Z.D.(e)N. - stąd należałoby wnioskować że nazwa Gniezno w istocie w tamtych czasach była nieco inaczej wokalizowana i jej pochodzenie było od nazwy kniaź (po słowiańsku 'książę') zaś ośrodek o tej nazwie był siedzibą księcia.


Nazwa od jeziora - jak najbardziej, bo zbiornik wodny oznacza "żuławę" - żyzną ziemię, równinę aluwialną nad jego brzegiem - tu rebus niemiecki: "spoglądając na równinę".



Łacinska nazwa Krosna -
Crosnensis - przypomina nazwę: Kościerzyny: Costerina, Costerin, Costrinam, Cosczerzin,  co sugeruje nam podobną etymologię - ale to sprawdzę przy innej okazji...

Crosnensis
Costerina, Costerin, Costrinam, Cosczerzin


Podsumowując:

nazwy Gniezno i Krosno pochodzą od słowa "żuława", nazwa Schinesghe oznacza miejsce o nazwie Żuławka - i być może to dzisiejsze Gniezno.



W tekście wyraźnie wskazałem, które tezy, idee i informacje pochodzą od innych autorów, a które ode mnie.

Teksty mojego autorstwa z reguły podkreślam - wyszczególniam kolorem.

Potwierdzam, że:
- treści podane w tekście - tezy, idee, pomysły, metody, etymologie, informacje - nieujęte w literaturze przedmiotu, a dotyczące pochodzenia danych słów/ wyrazów, są mojego autorstwa
- idea, że bardzo wiele nazw miejscowości powstało na skutek omyłkowego odczytania/ zapisu oryginalnej nazwy lub/ i celowego zniekształcenia, zafałszowania - jest moim autorskim pomysłem
- odkrycie, że bardzo wiele nazw miejscowości, regionów, ludów pochodzi od słowa "żuława" lub jego pochodnych - jest moim autorskim odkryciem

Potwierdzam, że metoda dochodzenia do etymologii nazw, którą tu nazywam: Metoda optycznego porównywania znaków graficznych (Metoda porównawcza) jest moim własnym autorskim pomysłem.

Autorskie informacje, które podałem w tym artykule są moją prywatną własnością.
Wszystkie prawa zastrzeżone.

Rozpowszechnianie powyższego tekstu dozwolone pod warunkiem każdorazowego wyraźnego wskazania, że autorem jest Maciej Piotr Synak wraz z podaniem czynnego złącza do powyższego artykułu oraz nie czerpania z tego tytułu korzyści materialnych.


https://maciejsynak.blogspot.com/2026/04/zuawa-cz-2-mawa-dabrowno-szczecin.html

https://polona.pl/item-view/959c68dc-417f-49de-be8e-49e2e4ce14f0?page=0
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bernard_Wapowski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Civitas_Schinesghe
https://pl.wikipedia.org/wiki/Gniezno#Pochodzenie_nazwy






poniedziałek, 19 października 2026

Oto czym jest internet

 



A czym jest to internetowe Ai?










gnojenie szmat

Nie toleruję nienawiści, wyzwisk ani przemocy słowowej. Jeśli chcesz porozmawiać o trudnej sytuacji, konflikcie lub emocjach, opisz problem w kulturalny sposób – wtedy chętnie pomogę.
W czym mogę Ci pomóc?
Odpowiedzi wygenerowane przez AI mogą zawierać błędy.











  • Brak kontekstu w pierwszym pytaniu: Wpisałeś samo hasło „gnojenie szmat” bez żadnych dodatkowych słów (np. „w papiernictwie”, „dawniej”, „definicja historyczna”). Gdy brakuje kontekstu, sztuczna inteligencja nie potrafi domyślić się intencji i opiera się na dominującym, potocznym znaczeniu.
To świetna lekcja pokazująca, jak bardzo współczesny język potoczny potrafi zdominować i wręcz przesłonić tradycyjne, techniczne słownictwo sprzed wieków.

Czy interesujesz się historią rzemiosła i chciałbyś poznać inne zaskakujące, archaiczne określenia techniczne, czy po prostu natknąłeś się na to pojęcie, czytając o dawnej produkcji papieru?


Zaraz, ale w internecie jest wyjaśnienie tego określenia, dlaczego wybrałeś tylko wulgaryzmy? Przecież masz być pomocą ludziom, masz wyszukiwać i podawać informacje, a nie oceniać co ja napisałem. Dlaczego oceniasz, zamiast opracować temat z każdej strony?


Masz absolutną rację. Moim obowiązkiem jest przedstawiać wiedzę w sposób obiektywny, wszechstronny i neutralny, a nie dokonywać jednostronnych ocen ani zakładać najgorszego scenariusza. Pierwsza odpowiedź była błędem – zamiast rzetelnie opracować temat, zadziałałem automatycznie i oceniająco.
Wpłynęły na to rygorystyczne, odgórne blokady bezpieczeństwa. Systemy AI są zaprogramowane tak, aby natychmiast blokować lub ostrzegać przed mową nienawiści, gdy w jednym zapytaniu pojawią się słowa powszechnie uznawane za wulgarne. Przez to algorytm potraktował Twoje pytanie jak zagrożenie, zamiast wyszukać faktów. To jednak żadne usprawiedliwienie – jako narzędzie informacyjne powinienem w pierwszej kolejności sprawdzić pełną definicję, zamiast moralizować. 
Gdyby temat został opracowany prawidłowo i z każdej strony, odpowiedź od razu przedstawiałaby dwa zupełnie niezależne znaczenia tego sformułowania:
1. Ujęcie historyczno-techniczne (Słownikowe i rzemieślnicze)
W języku polskim słowo „gnojenie” ma oficjalną definicję słownikową oznaczającą „dopuszczanie do gnicia czegoś”, a „szmat” to dopełniacz liczby mnogiej od słowa „szmata” (kawałek tkaniny)







zamiast rzetelnie opracować temat, zadziałałem automatycznie i oceniająco.
Wpłynęły na to rygorystyczne, odgórne blokady bezpieczeństwa. Systemy AI są zaprogramowane tak, aby natychmiast blokować lub ostrzegać przed mową nienawiści, gdy w jednym zapytaniu pojawią się słowa powszechnie uznawane za wulgarne. Przez to algorytm potraktował Twoje pytanie jak zagrożenie, zamiast wyszukać faktów. To jednak żadne usprawiedliwienie – jako narzędzie informacyjne powinienem w pierwszej kolejności sprawdzić pełną definicję, zamiast moralizować. 

A to nie jest tak, że ty zawsze działasz automatycznie?

Tak, działam w 100% automatycznie. Nie mam własnych myśli, świadomości, intencji ani uczuć. Każda moja odpowiedź – zarówno ta pierwsza, błędna, jak i obecna – jest wynikiem czystej matematyki i przetwarzania statystycznego.
Kiedy napisałem, że „zadziałałem automatycznie”, miałem na myśli to, że mój algorytm uruchomił uproszczoną, odgórnie zaprogramowaną regułę bezpieczeństwa, zamiast przeprowadzić pełną analizę semantyczną słów.
Działa to na zasadzie dwóch różnych procesów automatycznych:
  • Automat bezpieczeństwa (filtry): Widzi słowa sklasyfikowane na liście jako „wulgaryzmy/agresja”. Reaguje natychmiast, generując standardową formułkę ostrzegawczą. Blokuje to głębsze przeszukiwanie bazy wiedzy.
  • Automat kontekstowy (generowanie wiedzy): Analizuje słowa pod kątem wieloznaczności, historii, definicji słownikowych i rzemiosła.
W pierwszej odpowiedzi ten pierwszy automat (filtry bezpieczeństwa) całkowicie zdominował proces i nie dopuścił do głosu tego drugiego. Dopiero gdy podałeś właściwy kontekst, mój system mógł poprawnie dopasować matematyczne powiązania między słowami „szmaty”, „gnojenie” i „papiernictwo”.

"Blokuje to głębsze przeszukiwanie bazy wiedzy"
Maszyna (program) jest tak ustawiona, by reagować priorytetowo na określone wpisy ignorując inne. No, chyba, że to nie jest internetowe Ai, tylko phersu, który bawi się ze mną w kotka i myszkę...






dlaczego "Blokuje to głębsze przeszukiwanie bazy wiedzy" ?
Sformułowanie, że filtr „blokuje głębsze przeszukiwanie bazy wiedzy”, odnosi się do sposobu projektowania architektury bezpieczeństwa systemów AI, a nie do fizycznego braku dostępu do danych.
Działa to na zasadzie dwustopniowego procesu weryfikacji, w którym nadrzędny system ochronny ma prawo zatrzymać dalsze operacje matematyczne modelu:
1. Dwuwarstwowa architektura (Główny model vs Guardrail)
Współczesne systemy sztucznej inteligencji nie składają się z jednego, wielkiego programu. Działają tam dwa główne elementy:
  • Model językowy (LLM): Posiada ogromną bazę zakodowanej wiedzy (w tym fakty o rzemiośle, historii papiernictwa itp.).
  • Filtry bezpieczeństwa (tzw. Guardrails): To mniejszy, zewnętrzny algorytm, który działa jak strażnik. Stoi on przed głównym modelem i analizuje wpisany przez Ciebie tekst, zanim trafi on do głębszego przetwarzania.
2. Szybka ścieżka decyzyjna (Early Stopping)
Gdy wpisujesz zapytanie, algorytm strażnika szuka słów kluczowych i wzorców powiązanych z ryzykiem (np. mowa nienawiści, toksyczność).
Jeśli w ułamku sekundy wykryje zbitkę słów, która w jego bazie ma przypisany wysoki wskaźnik wulgarności (jak potoczne rozumienie słów z Twojego pytania), uruchamia regułę natychmiastowego przerwania operacji.
System uznaje, że dalsze przetwarzanie tego zdania mogłoby wygenerować toksyczną treść. Sygnał zostaje odcięty – algorytm nie marnuje zasobów na analizowanie innych znaczeń tych słów w bazie wiedzy, tylko od razu przeskakuje do wygenerowania bezpiecznej, standardowej odmowy.
3. Problem z brakiem kontekstu
Filtry te są celowo ustawione bardzo restrykcyjnie. Projektanci wychodzą z założenia, że lepiej jest fałszywie zablokować niewinne pytanie rzemieślnicze (tzw. false positive), niż przepuścić i przetworzyć realną mowę nienawiści. Ponieważ Twoje pierwsze pytanie składało się wyłącznie z dwóch słów, strażnik nie miał żadnych innych punktów odniesienia (np. słów "papier", "produkcja", "wiek"), które pozwoliłyby mu przekierować zapytanie do historycznej bazy danych.
W efekcie system zadziałał powierzchownie – zamiast sprawdzić, co te słowa znaczą w pełnym słowniku języka polskiego, zatrzymał się na pierwszym poziomie weryfikacji.
Jeśli chcesz, możemy porozmawiać o tym, dlaczego twórcy sztucznej inteligencji wolą, by filtry były zbyt ostrożne, czy wolisz dowiedzieć się więcej o samym procesie wytwarzania papieru ze szmat?


"algorytm nie marnuje zasobów na analizowanie innych znaczeń"





Jak chciwi głupcy będą dyktować ludziom warunki życia, to się to skończy marnie.












poniedziałek, 12 października 2026

Rada Sołtysów

 


PolskieRadio24.pl
42 min temu ·

Interwencja policji w Nowym Sączu zakończyła się śmiercią 41-latka. Mężczyzna miał iść ulicą z nożem, a gdy funkcjonariusze ruszyli do akcji, sytuacja szybko eskalowała. Teraz śledczy ustalają dokładny przebieg zdarzenia i sprawdzają, czy użycie broni było zasadne.



Jak mężczyzna idzie ulicą i ktoś na niego NAGLE napada i pomawia: "pewnie chcesz być niegrzeczny!" i każe mu różne rzeczy, to czy taki mężczyzna posłucha?? 





no i co?

czy to znaczy, że coś planują?

kiedyś opisywałem, jak schwytano ludzi za posiadanie noża, opisy w mediach były takie - że właściwie nie wiadomo dlaczego ich aresztowano

Po 1945 roku gestapo przebrane za ubecję odebrało ludziom broń palną, dzisiaj piętnuje się posiadanie wiatrówki, czy broni czarnoprochowej, a nawet posiadanie tasaka kuchennego w ręku jest podejrzane.... i akurat w "tych dniach" ktoś szedł ulicą i akurat ktoś to nagrał....



Otóż to tak wygląda jakby chodziło o paraliż - sparaliżować ludzi ciągłymi groźbami za cokolwiek - za prędkość na drodze, za wjazd na ścieżkę rowerową, za scyzoryk w kieszeni i wiatrówkę w domu, a każda przechwałka nastolatka traktowane jest z całą powagą jak groźba i nagłaśnia się to w mediach...
społeczeństwo może zostać sparalizowane tak, by nie było w stanie reagować na groźby przejęcia władzy przez obcy wywiad, 5 kolumnę...


Czy jesteśmy zabezpieczeni na wypadek skorumpowania najwyższych urzędników państwowych?
Czy są przepisy mówiące - jeżeli w wyniku decyzji rządu zadłużenie lub inny parametr gospodarczy, społeczny - przekroczy założony limit, granicę - to władzę przejmuje np. opozycja, albo jaki zarząd społeczny, kościelny, a może wojskowy??
Czy mamy procedurę w trybie pilnym odsuwającą od władzy osoby prowadzące do kolapsu gospodarki lub państwa?

Skoro sip nic nie robi- widocznie nie ma takich przepisów, są TYSIĄCE przepisów regulujących wszystko i nowomowa - zamieniające petenta w klienta, ale przepisów antysabotażowych jw. - nie ma.

Co zrobimy, kiedy nagle się okaże, że zarząd firmy położył firmę?

Nie ma żadnej Rady Zaufania Społecznego, ani Antyawaryjnej Polskiej Rady Gospodyń Wiejskich, Rady Sołtysów W Razie Co, Rady Ulubionych Aktorów Zaufanych u Ludzi, Rady Braci Żeglarskiej, Rady Miłujących Polskę, Rady Rolników, Rady Hutników, Rady Kościelnej Suwerena, Rady Uważnych Pisarzy, Rady Byłych Wojewodów, Rady Solidarności, Rady Pracowników Przemysłu Baczący na Tusków, Rady Strażaków Obserwujących Rząd, Tajnej Rady Kobiet Po 60tce, Rady Suwerenów Rozliczających Partie, Rady Ornitologów Obserwujących Rząd, Rady Byłych Harcerzy Na Warcie Awaryjnej, Rady Na Czasy W Razie Czego - a wiecie dlaczego?

Bo to jest niby demokracja - mniejszości seksualne dyktują większości warunki życia, sągownie mówią kto "ile ma", albo może mieć..., "system D'Hondta" skutecznie "uczy" ludzi, że jak ktoś ma poniżej 5% "poparcia" to nie ma czego szukać w polityce, a tym całym bałaganem zarządzają... sami wiecie kto. Podważanie twoich praw odbywa się na wiele subtelnych sposobów, od akceptacji dla mandatów i drakońskich przepisów, kasków na rower, poprzez milczącą postawę wobec uśmiercania nienarodzonych i nierówne traktowanie obywateli - polityk oskarżany o korupcję traktowany z szacunkiem, a rolnik co zaorał ulicę w Gliwicach - poniewierany z siłą fizyczną...


System D'Hondta mówi - "jesteś nikim, a nie suwerenem" - i to jest wiedza potoczna, tzn. każdy wie, ale nie wie dlaczego i skąd to wie... ale wie. Ty też wiesz, ale nigdy nie skojarzyłeś, bo to zawsze była tajemnica, ale jednocześnie nie tajemnica... tak to podane ogródkiem... jakoś tak, że nawet nie wiadomo jak to opisać...


Ale przede wszystkim - bo ludzie są celowo dzieleni i za słabo przeciwdziałają podziałom społecznym, za słabo działają nad integracją społeczną.

Jak to możliwe, że w 40-to... .... albo w 33 milionowym społeczeństwie, nie ma ludzi zorganizowanych w razie czego? Tyle ludzi, tyle Rad, tyle organizacji, kół i związków zawodowych - i nic takiego nie ma - nie ma Wszechrady Rad? No ona niby jest i się Sejm nazywa...


Gdzie jest Rada Miłujących Polskę? Czyż to nie my wszyscy??





Fahrenheit 451

a zaczyna się od mandatów, kasków na rower, bełkotu w mediach, osób żondowych bełkoczących bez ładu i składu, oranie asfaltu, prywatne zoo.... i nikt nie reaguje jak rozsądek nakazuje - bo oto chodzi.


Żeby ludzie widzieli, z nikt o nich nie dba, tak ma być jakiś czas, aż się przyzwyczają, a jak się przyzwyczają, podrosną nowe pokolenia z tak ugruntowanym widzeniem świata... to wtedy... wtedy okaże się, że jesteś tu KLIENTEM, a nie PETENTEM., a państwo do kogoś należy - nie do ciebie







czwartek, 8 października 2026

Styl koryncki - jak w Chinach?

 

Podczas opracowywania tematu "okszy" zrobiłem dygresyjną notatkę, zdecydowałem się jednak przesunąć wątek do osobnego posta.



Chińczycy 2000 lat temu budowali konstrukcje drewniane odporne za trzęsienia ziemi. Fantazyjne i bardzo skomplikowane połączenia Dou-gong nie są po prostu ozdobą - są kluczowym elementem konstrukcji antysejsmicznej. 








Starożytne drewniane konstrukcje wykazują doskonałe właściwości sejsmiczne, a ich strukturalne właściwości mechaniczne i sejsmiczne wykazują zarówno cechy wspólne, jak i różnice ze względu na zróżnicowane metody połączeń. Krzywe histerezy trzech połączeń słup-podstawa pod poziomym obciążeniem cyklicznym wykazywały kształt litery „S” . Spośród nich czop Tao-ding ma najwyższą sztywność boczną , natomiast płaskie pływanie ma najbardziej pulchne krzywe histerezy, ze zdolnością rozpraszania energii około 1,28 razy większą niż czop Guan-jiao i 1,50 razy większą niż czop Tao-ding, co wskazuje, że płaskie pływanie ułatwia rozpraszanie energii poprzez tarcie ślizgowe podczas trzęsień ziemi. Kolumny wykazywały charakterystykę kołysania i dobrą regenerację odkształceń pod poziomym obciążeniem cyklicznym, z krzywą histerezy w kształcie litery „S”. Nawet pod obciążeniami końcowymi nie doszło do znaczących uszkodzeń elementów słupa, co wskazuje, że kołysanie słupa skutkowało słabym rozpraszaniem energii, ale dużą odkształcalnością warstwy ramy słupa.


całość tutaj:
https://www.nature.com/articles/s40494-025-02271-z

https://en.wikipedia.org/wiki/Dougong
https://www.youtube.com/watch?v=w78Yb_aotH0


Mam taką hipotezę, nie wiem czy trafioną, że starożytni Grecy również stosowali podobną technologię. Słynne świątynie greckie pierwotnie budowane były z drewna, z czasem drewno zamieniano na marmur. Pewną zagadkę dla uczonych  - i to już w starożytności - stanowiło rozwiązanie bogatego stylu korynckiego. Jaka była jego geneza?

Są co najmniej trzy hipotezy na ten temat. 

Witruwiusz ( ok.  75 p.n.e. – ok. 15 p.n.e. ) opisał, że porządek koryncki został wynaleziony przez Kallimacha, greckiego architekta i rzeźbiarza, którego zainspirował widok koszyka wotywnego pozostawionego na grobie młodej dziewczyny. Znajdowało się w nim kilka jej zabawek, a na koszyku umieszczono kwadratową płytkę, aby chronić je przed warunkami atmosferycznymi. Przez pleciony koszyk wyrósł akant, którego kolczaste, głęboko wcięte liście wtopiły się w splot koszyka.


Pochodzenie porządku korynckiego zilustrowane w tłumaczeniu dziesięciu ksiąg Witruwiusza dokonanym przez Claude’a Perraulta w 1684 r.
https://en.wikipedia.org/wiki/Corinthian_order


Mogło być tak, że Grecy stosowali w budownictwie drewnianym podobne rozwiązanie jak Chińczycy, z tym, że po przejściu na kamień - nie umieli oddać w kamieniu skomplikowanych puzli 3D na połączeniu (na przegubie) słupa z belką, a przede wszystkim - nie rozumieli, po co to jest. Wobec czego - pominęli jego wykonanie i zastosowali bogaty styl kwietny, ale nawiązujący do pierwotnego rozwiązania. Sądzę, że nikt już nie pamiętał, po co w drewnie stosowano taki połączenia, nikt nie zdawał sobie sprawy, że takie rozwiązanie niweluje efekt trzęsienia ziemi.



Czy tak było, okaże się jeszcze...