Maciej Piotr Synak


Od mniej więcej dwóch lat zauważam, że ktoś bez mojej wiedzy usuwa z bloga zdjęcia, całe posty lub ingeruje w tekst, może to prowadzić do wypaczenia sensu tego co napisałem lub uniemożliwiać zrozumienie treści, uwagę zamieszczam w styczniu 2024 roku.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oszust. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oszust. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 grudnia 2016

Piłsudski bohaterem ?




Piłsudski bohaterem ? O schizofrenii polskiej prawicy !



Obecnie najsilniejszą partią polityczną o centroprawicowych poglądach jest Prawo i Sprawiedliwość (PiS). PiS w swoim programie podkreśla, że zjednoczyły się w nim główne nurty polityczne nawiązujące do ideologii chrześcijańsko – demokratycznej, katolicko – narodowej, niepodległościowej i konserwatywnej. W swoim programie PiS zaznacza, że jego członkowie wcześniej działali w różnych stronnictwach politycznych, takich jak Porozumienie Centrum, Zjednoczenie Chrześcijańsko – Narodowe, Koalicja Konserwatywna czy też Ruch Społeczny Akacja Wyborcza Solidarność. Dla tak ukształtowanej centroprawicy zjednoczonej w Prawie i Sprawiedliwości fundamentem jest jej ideowość, tożsamość historyczna oraz ciągłość ideologiczna z NSZZ „Solidarność” oraz Drugą Rzeczpospolitą. Nie wiedząc dlaczego politycy prawicy i centroprawicy bardzo ochoczo za bohatera narodowego wybierają – o zgrozo -  Józefa Piłsudskiego. Politycy szeroko rozumianej centroprawicy – np. Komorowski, Kaczyński – są chyba ślepo zapatrzeni w obraz Pana Marszałka Józefa Piłsudskiego. Centroprawicowi politycy III Rzeczpospolitej skrzętnie pomijają niechlubne dzieje II Rzeczpospolitej i ich sztandarowego bohatera Józefa Piłsudskiego, i jednocześnie źle rozkładają swoje sympatie co do bohaterów narodowych. Krzywdząc tym samym wielkich ojców  i ideologów polskiej centroprawicy i prawicy, takich jak Roman Dmowski, ksiądz biskup Stanisław Adamski, ksiądz profesor Aleksander Wóycicki, Wacław Bitner, Wojciech Korfanty, czy też Wincenty Witos.

Czas najwyższy przypomnieć PiS-owi kim był Józef Piłsudski. Narodowym bohaterem czy może dyktatorem oraz katem polskiej centroprawicy i mordercą demokracji ?
Fakt -  Piłsudski był działaczem niepodległościowym, politykiem, Naczelnikiem Polski i jej marszałkiem. W latach 1893-1914 był członkiem Polskiej Partii Socjalistycznej, twórcą Polskiej Organizacji Wojskowej i Legionów. Zwolennik federacji Polski, Ukrainy, Białorusi i Litwy. „Pogromca bolszewików” w 1920 r.

Jednak na tym chwalebna działalność Józefa Piłsudskiego się kończy!

Fakty – przez cały okres swojej działalności w niepodległej Polsce Piłsudski był w konflikcie z polską prawicą i centroprawicą – Związkiem Ludowo – Narodowym (tj. narodową demokracją) oraz jej sojusznikami. W 1922 r. Piłsudski jako Naczelnik Państwa Polskiego zablokował powstanie centroprawicowego rządu na czele ze Stefanem Przanowskim ze Stronnictwa Mieszczańskiego jako premierem, a następnie Wojciechem Korfantym jako premierem. Te dwa projektowane centroprawicowe rządy mogły liczyć na stabilną większość w parlamencie. Jednak ich oblicze polityczne nie odpowiadało Józefowi Piłsudskiemu.  Następnie w 1926 r. w sposób nieformalny przy pomocy Polskiej Partii Socjalistycznej storpedował plan ratowania budżetu państwa autorstwa polityka prawicy Jerzego Zdziechowskiego., który w konsekwencji doprowadził do upadku rządu Aleksandra Skrzyńskiego. Po upadku tegoż rządu premiera Skrzyńskiego, marszałek Sejmu Maciej Rataj i prezydent RP Wojciechowski próbowali powołać nowy rząd na czele z Józefem Piłsudskim, tak aby zaspokoić jego apetyt i żądzę władzy. Jednak ten Józef Piłsudski odmówił, stwierdzając, że nie che „rządzić za pomocą 444 posłów i 111 senatorów”. Świadczyć to może tylko o jednym, że nie rozumiał on zasad demokracji oraz był żądny władzy absolutnej niczym nie skrępowanej. Natomiast o obowiązującej Konstytucji marcowej wypowiadał się z pogardą nazywając ją „konstytuta prostytutka”. Piłsudski nie rozumiał zasad demokracji parlamentarnej, którą był bardzo rozczarowany. Jednak sam, swoim postępowanie „jako człowiek pośrednio zaangażowany w najbrutalniejszą walkę polityczną lat 1921-1926” był sobie sam winien, że stał się ofiarą napastliwej nagonki prawicy i centroprawicy. Sił, które demokratycznymi metodami działania chciały sprawować władzę (gabinety Witosa, nieudane próby tworzenia rządu przez Korfantego i Przanowskiego).

            Tenże bohater polityków współczesnej centroprawicy – Józef Piłsudski -  w dniach 12-15 maja 1926 r. dokonał zbrojnego zamachu stanu, w wyniku którego został obalony legalny i demokratyczny centroprawicowy rząd Wincentego Witosa. Był to trzeci rząd koalicyjny złożony z Związku Ludowo-Narodowego (endecja), Polskiego Stronnictwa Chrześcijańskiej Demokracji, Narodowej Partii Robotniczej i Polskiego Stronnictwa Ludowego „Piast” przy życzliwej neutralności Stronnictwa Chrześcijańsko-Narodowego. Rząd ten posiadał stabilną większość w Sejmie. W walkach między siłami legalnego rządu a zamachowcami (Piłsudczykami) zginęło 215 wojskowych, 164 zabitych osób cywilnych, a rannych ogółem zostało 920 osób. Była to cena jaką musiała Polska zapłacić za pragnienie władzy przez Józefa Piłsudskiego i jego środowiska. Gdyby nie trzeźwość umysłów Wincentego Witosa i prezydenta Wojciechowskiego, którzy nie chcieli rozlewu krwi, mogłoby dojść do wyniszczającej wojny domowej. A z tej sytuacji mogły tylko skorzystać Niemcy oraz ZSRR. Dlatego też dla bezpieczeństwa Polski, rząd Witosa podał się do dymisji i jednocześnie Wojciechowski zrzekł się funkcji prezydenta. Aresztowano lojalnych wobec legalnego i demokratycznego rządu generałów: Bolesława Jaźwińskiego, Juliana Malczewskiego, Tadeusza Rozwadowskiego i Włodzimierza Zagórskiego, których osadzono w więzieniu wileńskim.

Już po dokonaniu zamachu stanu rozpoczęto szykany opozycji centroprawicowej. 1 października 1926 r. dokonano napadu na mieszkanie posła endeckiego Jerzego Zdziechowskiego, którego pobito. Ponadto dokonano brutalnych napaści na prawicowych publicystów: Tadeusza Dołęga-Mostowicza, Adolfa Nowaczyńskiego i Stanisława Strońskiego. Generał Michał Rola-Żymierski został skazany na 6 lat więzienia, o różnego rodzaju afery finansowe oskarżono przywódcę Chrześcijańskiej Demokracji Wojciecha Korfantego, lecz nie został on skazany. Generała Rozwadowskiego wypuszczono z więzienia, ale pobyt w nim nadszarpnął jego zdrowie i zmarł. Natomiast generał Włodzimierz Zagórski został przeniesiony z więzienia wileńskiego do Warszawy, ale rzekomo wysiadł tu i udał się do łaźni, lecz ślad po nim zaginął. Oficjalnie twierdzono, że zbiegł przed odpowiedzialnością, prawdopodobnie padł ofiarą zemsty oficerów związanych z Józefem Piłsudskim. Sprawy zaginięcia generała do dziś nie wyjaśniono. Generał Michał Rola-Żymierski został skazany na 6 lat więzienia i wydalony z wojska.

Okres premierostwa Józefa Piłsudskiego na przełomie roku 1926/1927 charakteryzował się  krępowaniem ustawodawczych kompetencji Sejmu. Odraczano posiedzenia Sejmu. Piłsudski rządził za pomocą dekretów prezydenckich, a ponieważ parlament się nie zbierał, rozporządzenia były prawem obowiązującym. Zachowanie pozbawionego w ten sposób znaczenia Sejmu i Senatu pozwalało Piłsudskiemu utrzymać pozory rządów parlamentarnych i demokratycznych, a tak naprawdę sprawować władzę przy pomocy Rady Ministrów oraz dekretów i rozporządzeń prezydenckich. Dzięki temu Piłsudski rozpoczął rządzić za pomocą „swoich marionetek” – prezydenta RP i Rady Ministrów, a z pominięciem legalnego i demokratycznego Sejmu. Posiedzenia rządu powoli zmieniały się w odprawy o charakterze wojskowym. Ministrowie mieli swoich zastępców lub dyrektorów departamentów wywodzących się z Polskiej Organizacji Wojskowej (POW) i oficerów Oddziału II Sztabu Generalnego. Był to zwiastun powolnego przechodzenia w dyktaturę wojskową oraz tzw. rządów pułkowników.

Wybory parlamentarne 1928 r. przebiegały pod znakiem szykan, ze strony obozu piłsudczykowskiego. Wojewodowie i starostowie agitowali na rzecz obozu Piłsudskiego - Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem Józefa Piłsudskiego (BBWR), zmuszano urzędników do ich wsparcia, dochodziło do przekupstw, szantaży. Kampania wyborcza BBWR-u pochodziła częściowo z budżetu państwa. Tak wybrany Sejm zaczął działać 27 marca 1928 r. Wcześniej jednak 13 marca 1928 r. na zebraniu posłów swojego BBWR Józef Piłsudski ostrzegł, że jeśli nowo wybrany Sejm nie będzie z nim współpracował to „rozpędzi go”. Piłsudski w lipcu 1928 r. w wywiadzie nazwał posłów „robactwem” i chwalił się, że z trudem powstrzymywał się od ich „bicia i kopania”. Józef Piłsudski i jego współpracownicy ciągle grozili Sejmowi, np. Walery Sławek stwierdził „lepiej połamać kości jednemu posłowi, niż wyprowadzić na ulicę karabiny maszynowe”. Obelgi i groźby pod adresem posłów stały się złym obyczajem Józefa Piłsudskiego i jego ludzi. W odpowiedzi na te działania Marszałek Sejmu Ignacy Daszyński (PPS) odmówił otwarcia obrad Sejmu „pod bagnetami, karabinami i szablami”. Listopad-grudzień 1928 r. to czas licznych demonstracji lewicy i partii chłopskich w obronie demokracji. Józef Piłsudski i jego obóz polityczny rozpoczął konfiskatę prasy. Partie opozycyjne próbowały walczyć ze wzmagającą i rosnącą w siłę dyktaturą Piłsudskiego. W Krakowie powołano Kongres Obrony Praw i Wolności Ludu - koalicję tworzyły: Polska Partia Socjalistyczna, Polskie Stronnictwo Ludowe "Wyzwolenie", Polskie Stronnictwo Ludowe "Piast", Stronnictwo Chłopskie oraz Narodowa Partia Robotnicza. Natomiast Chrześcijańska Demokracja miała życzliwy stosunek do akcji.

W 1930 r. Józef Piłsudski ponownie został premierem. Rozpoczęły się aresztowania i przesłuchania działaczy opozycji. Prezydent Mościcki dekretem rozwiązał parlament. Premier Józef Piłsudski niedwuznacznie groził przywódcą opozycji aresztowaniem. I tak też się stało, Aresztowano 19 byłych posłów partii opozycyjnych: z PPS Norbert Balicki, Adam Ciołkosz, Stanisław Dubois, Herman Liebermann, Mieczysław i Józef Putek, z SCh Adolf Sawicki, z PSL „P” – Władysław Kiernik, Wincenty Witos, z NPR – Karol Popiel, Stronnictwo Narodowe – Aleksander Dębski, Jan Kwiatkowski oraz 5 byłych posłów mniejszości ukraińskiej. Aresztowanie odbyło się bez nakazu sądowego, na polecenie ministra spraw wewnętrznych. Zarzut to wywołanie zamieszek. Aresztowanych umieszczono w twierdzy Brześć nad Bugiem. Później do osadzonych dołączył jeszcze jeden z przywódców opozycji – Wojciech Korfanty, przywódca Chrześcijańskiej Demokracji. Osadzonych traktowano brutalnie – bito prawie wszystkich, a w szczególności: Liebermana, Popiela, Bagińskiego i Korfantego, pozorowano ich egzekucje i szykanowano. Nie pozwolono na żaden kontakt z obrońcami i członkami rodzin. 

To wszystko miał miejsce w trakcie trwającej kampanii wyborczej do Sejmu !
W następnych tygodniach miały miejsce kolejne aresztowania. Ogółem w trakcie kampanii wyborczej uwięziono 80 byłych posłów i senatorów partii opozycyjnych. Opozycja demokratyczna nie siedziała cicho, organizowała manifestacje, które brutalnie rozpędzała policja. I tak w warszawskiej Dolinie Szwajcarskiej padły strzały – zginęły 2 osoby, kilkadziesiąt było rannych, a aresztowano około 300 osób. W Tarnowie również byli zabici i ranni, a w Częstochowie jeden z robotników zastrzelił trzech policjantów i popełnił samobójstwo. W takiej atmosferze trwała kampania wyborcza. Obóz polityczny Józefa Piłsudskiego brutalnie rozprawiał się z opozycją lewicową jak i prawicową. Oporni siedzieli w aresztach i więzieniach, karano ich chłostą i bito. Kampania wyborcza odbywała się w warunkach uniemożliwiających swobodną grę polityczną. Obóz piłsudczykowski ponownie w wyborach wystartował pod szyldem BBWR. W 1/4 okręgów wyborczych unieważniono listy wyborcze opozycji. Unieważniono 482 tysiące głosów, czyli 8 razy więcej niż w 1922 r. We wschodnich województwach dochodziło do masowych fałszerstw wyborczych na rzecz obozu Piłsudskiego.

            Wybory parlamentarne roku 1930 i okoliczności w jakich je przeprowadzono, oznaczały przejście obozu piłsudczykowskiego do prawdziwej i jawnej już dyktatury. Więźniowie brzescy zostali skazani na więzienie. Ograniczono swobody demokratyczne: ograniczono prawo do zgromadzeń, prawo do stowarzyszeń, ograniczono samodzielność samorządu terytorialnego, ograniczono autonomię szkół wyższych i zawieszono częściowo niezależność sędziów. W 1934 r. utworzono obóz odosobnienia dla więźniów politycznych w Berezie Kartuskiej. Pomysłodawcą utworzenia obozu był premier Leon Kozłowski, a jego pomysł zaakceptował Józef Piłsudski. Osadzenie w obozie odbywało się na zasadzie postanowienia sędziego śledczego, a nie wyroku sądowego. Było to dalsze ograniczenie swobód demokratycznych. Zdaniem historyka Wojciecha Śleszyńskiego jednym z celów obozu było złamanie psychiczne osadzonych (z reguły trwało to 3 miesiące, ale opornym można było przedłużyć pobyt), aby już nigdy nie sprzeciwiali się władzom państwowym, prowadziły do tego tortury psychiczne, ale także fizyczne nad osadzonymi. Według historyka Piotra Siekanowskiego obóz w Berezie Kartuskiej był wzorowany na obozach niemieckich i obozach sowieckich, a za uchybienia w pracy więźniowie dostawali chłostę lub od 5 do 50 uderzeń w twarz. Według wielu źródeł przez obóz ten przeszło koło 16 tysięcy osób, natomiast Agnieszka Knyt podaje liczbę 3 tysięcy więźniów do końca sierpnia 1939 r., z których 13 zmarło. Więźniami obozu byli nie tylko działacze nielegalnych lub zdelegalizowanych przez rządy sanacyjne Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), Komunistycznej Partii Polski (KPP), Obozu Narodowo-Radykalnego (ONR), ale także ludzie związani ze Stronnictwem Ludowym (SL) i Polską Partią Socjalistyczną (PPS). Przetrzymywany tam był m.in. przez kilkanaście dni publicysta Stanisław Cat-Mackiewicz, który został tam osadzony za krytykę polityki zagranicznej państwa.

            W 1935 r. obóz polityczny Józefa Piłsudskiego uchwalił nową konstytucję. Została ona uchwalona niezgodnie z obowiązującą procedurą parlamentarną. Zamiast wymaganej większości 2/3 głosów, można ją było uchwalić większością 11/20 głosów. Rola rządu i parlamentu została ograniczona. Rząd nie odpowiadał przed Sejmem. Prezydent miał odpowiadać przed Bogiem i historią. Polska z państwa demokratycznego stała się państwem zawłaszczonym przez obóz Piłsudczyków.
W związku z powyższym, odpowiedzmy sobie sami na pytanie:

czy ten zbrodniarz, kat i oprawca polskiej demokracji Józef Piłsudski może być bohaterem polskiej prawicy/centroprawicy szanującej demokratyczne normy w III Rzeczpospolitej ???


 


http://poloniarestituta.blogspot.com/2014/12/pisudski-bohaterem-o-schizofrenii.html