Maciej Piotr Synak


Od mniej więcej dwóch lat zauważam, że ktoś bez mojej wiedzy usuwa z bloga zdjęcia, całe posty lub ingeruje w tekst, może to prowadzić do wypaczenia sensu tego co napisałem lub uniemożliwiać zrozumienie treści, uwagę zamieszczam w styczniu 2024 roku.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reforma językowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reforma językowa. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 stycznia 2026

Systemowe niszczenie wspólnoty



No tak, facet ma oczywiście rację - podkreślanie płci anihiluje takie słowa jak 

mieszkańcy

zastępując je słowami: mieszkanki, miesz...kańcy.

Tu nie chodzi o "równość" tylko o to, by wyciąć z języka pojęcia określejące nas jako wspólnotę - gdańszczanie, Mazowszanie, nauczyciele, lekarze, sprzedawcy, Polacy... 
Metoda małych kroków - to plan, żeby za dwa pokolenia Polacy byli dla siebie jak obce nacje...
Czy widzisz jaki ważny jest język jakim posługujemy się na codzień - i dbałość o niego?

Precz z reformą ortografii!






przedruk

Gdańszczanki, gdańszczanie, osoby gdańskie



Sztuczność języka

Tak się ciekawie składa, że w językach z gramatyczną płcią – jak polski czy np. francuski – forma męska jest używana jako uniwersalna i domyślna – zarówno odnosząc się do różnych zawodów, jak i zbiorowości. Wynika to z wielu czynników, ale dla skrócenia tego tekstu skupię się przede wszystkim na jednym: ułatwianiu posługiwania sie danym językiem. 

Chcemy jakąś myśl przekazać szybko, sprawnie i skupić się na jej meritum – to jest celem. Bo właśnie, kluczowym jest to, że komunikujemy się z ludźmi po to, żeby coś im przekazać. Słowo jest jedynie nośnikiem myśli, a nie myślą samą w sobie 

Dla przykładu: w języku polskim, słowo „lekarz” odnosi się do profesji, a nie jakiejś abstrakcyjnej postaci lekarza. Mówiąc „idę do lekarza” skupiamy się na tym, co my planujemy zrobić, a nie kim prywatnie jest osoba, do której się udajemy. Mamy tu do czynienia z uniwersalizmem, który nikogo i niczego nie wyklucza – on jedynie ułatwia nam przekazanie myśli, dla której płeć nie ma większego znaczenia. Znaczenie ma to, gdzie idziemy. 

Kiedy zaczynamy skupiać się nadmiernie na płci, zamiast na kompetencjach danej jednostki, skupiamy się na tym, co ma między nogami. Oczywiście, czasem to ma znaczenie, ale my nie o takich sytuacjach tu mówimy. Jeśli robimy to dodatkowo tak nachalnie jak niektórzy czołowi gdańscy politycy, język staje się rytualny i męczący. Tworzy się w nas poczucie, że nie da się już normalnie niczego powiedzieć bez rytualnego tańca nad ogniskiem, który w tym przypadku jest używaniem zwrotu „Mieszkanki i mieszkańcy”. 

Dzielimy tam gdzie dzielić nie trzeba. To tak jak z Katonem Starszym, który po każdym swoim występie dodawał na końcu: „Poza tym uważam, że Kartaginę należy zniszczyć.” Była to jawna deklaracja polityczna, a nie jakieś tam luźne wtrącenie. 



Polaryzacja 

Usilne używanie jednocześnie form męskich i żeńskich wtedy, kiedy nie są one kluczowe dla clou komunikatu, daje często nad wyraz mocny polaryzacyjny efekt. 


„Mieszkanki i mieszkańcy” jest tu statementem, który jest dodatkowo wzmacniany tym, że za każdym razem stawia się na pierwszym miejscu formę żeńską, jakby celowo starając się wzmocnić jedną płeć kosztem drugiej. To polaryzuje. Zwłaszcza wszystkich tych, którzy jak ja głęboko wierzą, że tak na prawdę wszyscy jesteśmy niemalże tacy sami.

Dezintegracja 

Czymże jest ciągłe podkreślanie istnienia różnych płci, jak nie tworzeniem niepotrzebnych podziałów w społeczeństwie? Czymże to jest, jak nie ciągłym wskazywaniem, że są oni i są one, jakbyśmy tego nie wiedzieli. Że mieszkanki to nie mieszkańcy, a mieszkańcy to nie mieszkanki? 

Dezintegrujemy w tej sposób społeczeństwo w niezwykle prostacki sposób. 

Dla przykładu dam wam tytuł jednego ze świeżych artykułów z propagandowego portalu gdańsk*pl, który dziś zauważyłem: „Interwencja Kryzysowa MOPR bardziej dostępna dla mieszkanek i mieszkańców”. 

Na co w tytule takiego artykułu powinno położyć sie akcent? Lepsza dostępność interwencji kryzysowych MOPR. Czy używanie formy męskiej i żeńskiej pełni tu jakąkolwiek funkcję, oprócz bycia narzędziem w tworzeniu inkluzywnego społeczeństwa?

Szkoda tylko, że jest to tworzenie inkluzywności przez dezintegracje i pogłębianie często wybitnie niemądrych podziałów. Zamiast łączyć dzielimy. Pokazujemy, że może i jesteśmy jednym społeczeństwem, ale z bardzo konkretnie przebiegającą linią podziału – tak, jakbyśmy wciąż żyli w ciemnych czasach, gdzie to faktycznie płeć była główną cechą determinującą czyjeś życie. 


Wyrazistość płci

Jak już wyżej napisałem, uporczywe skupianie się na używaniu obu form – męskiej i żeńskiej – powodować może, że robimy szum w przekazie. Zamiast być precyzyjnym, język zamienia się w pole walki. Nie to, co za jego pośrednictwem przekazujemy, a język sam w sobie staje się mieczem. Następuje zdominowanie przekazu przez kanał komunikacji i zbędny szum. W pewien sposób literki stają się ważniejsze niż słowa, które one tworzą. 


Wyobraźcie sobie każdą regułę BHP, albo regulamin każdej usługi, które często podpisujemy, nasączone tym tak, jak to robią często nasi gdańscy politycy. Niektórych z tych rzeczy już w obecnych formach nie da się czytać, a co jakby nałożyć na to extra warstwę fałszywego budowania inkluzywności. Obawiam się, że w paru sferach życia niedługo i tak się dowiemy. 

Pojawia się tu termin, który w psychologii nazywa się „gender salience”. Kiedy słyszymy ciągle obie formy, nasz mózg podświadomie zaczyna szukać różnic między nimi. Stają się one dla niego tworem znacznie bardziej wyrazistszym aniżeli to było wcześniej. Naturalnym staje się dla niego to, że skoro ten podział cały czas się pojawia, to z pewnością są ku temu konkretne powody. 

Zjawisko to sprawia, że zaczynamy postrzegać ludzi przede wszystkim przez pryzmat przynależności do kategorii „kobieta” lub „mężczyzna”, zamiast przez indywidualne cechy charakteru czy kompetencje. Nawet jeśli wcześniej tak tego nie widzieliśmy. Efekt? Totalnie odwrotny od zamierzonego, jak sami możecie się domyśleć 


Słowem podsumowania 

Czy możemy uznać zatem, że usilne wprowadzanie inkluzywności do naszego języka przynosi lub może przynieść jakieś pozytywy? Zaznaczam, że mówię tu o inkluzywności objawiającej się ciągłym używaniem form męskich i żeńskich, kiedy to jest totalnie zbędne? Czy jest to jedynie kolejne narzędzie używane przez polityków i ich przybocznych do podkreślania ich postępowości i odcinania od tego kuponów? Niestety, postępowości, która wprost depcze to, czym nasz język zawsze był i czemu służy? Jak się zapewne już domyślacie, moim skromnym zdaniem nie ma w tym wszystkim absolutnie nic pozytywnego, a wręcz jest to jedno z bardziej negatywnych działań wprost tworzących podziały między nami, zamiast je burzących. 

Niczego dobrego to nie kreuje, a wręcz przeciwnie. Czemu więc oni wszyscy – począwszy od prezydent Dulkiewicz, przez radnych i urzędników niższego szczebla, na lokalnym portalu propagandowym kończąc – to robią? ‍Klasyk odpowiedziałby: „nie wiem, choć się domyślam”, ale ja klasykiem nie jestem. 

Dla mnie to wszystko wynika po prostu z ich bardzo płytkiego podejścia do tematu społeczeństwa, łączenia nas w całość, spajania, wątpliwego szacunku do języka ojczystego i… niestety, często też wybitnie wąskich horyzontów intelektualnych. Tak tak moi mili – osoby o takich deficytach też są między nami, nie ma co się oszukiwać, że jest inaczej. Pytaniem otwartym jest jednak to, czy muszą oni mieć tak znaczący wpływ na nasze życie – nawet w sferach tak podstawowych, jak język i świat który on przedstawia? Ano właśnie. Wybaczcie, że tak długo, ale jak setny raz w ciągu ostatnich paru dni usłyszałem tę frazę, to coś we mnie pękło, więc chciałem się tym z wami podzielić. 

Sebix





całość tutaj:

gdanskstrefa.com/jezyk-inkluzywny-w-gdansku-krytyka-zjawiska/




sobota, 21 września 2024

Bełkot pierwsza klasa

 



Czyżby zadziałał termin "ten Polak"?

Bo fraza "w tym kraju" wychodzi im znakomicie.


Ostatnio wyszło na jaw, że kariera Igi Krefft w Polsce może się skończyć. Wszystko dlatego, że artystka nie chce dłużej mieszkać w kraju. Ponadto nie czuje żadnej przynależności z narodem. Z tego względu wierzy w to, że w końcu uda jej się zamieszkać w innym kraju.








W podcaście Grzegorza Betleja zdradziła, że nie wyobraża sobie kariery w tym kraju. Pomimo tego że ma tutaj dom i bliskich, chce wyjechać. Dodała jednak, że Polska to piękny naród. Niestety, tego samego nie można jej zdaniem powiedzieć o ludziach. Przytoczyła pewien niecenzuralny cytat.




Rozumiem, że Amerykanie nie mogą się doczekać nowych piosenek "Ofelii", szeroki rynek światowego show biznesu tylko czeka na tę panią!













 Dodała jednak, że Polska to piękny naród. Niestety, tego samego nie można jej zdaniem powiedzieć o ludziach. 


Tak, tak, Polska to piękna naród, Kali dobrze to wie!


Czyli nie USA, ale Afryka...  też dobrze, tam jeszcze więcej ofeliowych słuchaczy i zatwardziałych fanóf Klanu czy czego tam...... 






g.pl/news/7,187454,31318273,iga-krefft-marzy-o-opuszczeniu-kraju-ja-sie-nie-czuje-polka.html#s=amtpc_FB_Buzz












czwartek, 26 września 2019

Ukraińcy żegnają literę „f”



W temacie przekształcania języka celem wprowadzenia przekłamań co do znaczenia słów.






Ukraińcy żegnają literę „f”

  1. Wiadomości
  2. Społeczeństwo
31 maja 2019, 19:30

Alena Makarenko

Obywatele Ukrainy będą uczyć się idiomatycznych zwrotów z hollywoodzkich filmów, a wiele słów będzie musiało pisać „zgodnie z zasadą Zachodu”. Zostało to zgłoszone przez RIA FAN .






Ministerstwo Edukacji i Nauki Ukrainy (MES) rozpoczęło radykalną reformę pisowni ukraińskiej. Lokalne organizacje patriotyczne zaproponowały uzupełnienie słownictwa rodaków o nie mniej niż sto idiomatycznych zwrotów używanych przez bohaterów hollywoodzkich filmów. Ponadto zalecili zmianę pisowni około 10 tysięcy słów „zgodnie z zasadą zachodnią”.

Litera „f” zniknie ze słów greckiego pochodzenia. Po tym 
słowa «кафедра» , «эфир»  i «анафема»  
będą musiały być zapisane jako
«катедра», «етер» i «анатема»



Ograniczenia będą miały zastosowanie do „l” w stałych kombinacjach. Załóżmy, że słowo «мало»  jest konwertowane na «мауо».
Prorektor jednego z prestiżowych uniwersytetów w kraju zażądał, aby profesor filologii podpisał się pod otrzymaniem pomocy dydaktycznych do nauczania podstaw współczesnego języka ukraińskiego. Nauczyciela przeraziły zbliżające się przemiany.

Według niego ta cała sytuacja jest bluźnierstwem.„Kiedy zobaczyłem niektóre rekomendacje z tej broszury, byłem przerażony. Okazuje się, że w ciągu najbliższych dwóch miesięcy będę musiał dostosować proces edukacyjny do standardów pisowni z 1932 r. I rozważyć możliwość „stopniowego” zaznajomienia moich studentów z idiomatycznymi formami lingwistyki zachodniej ”- powiedział nauczyciel.

Jednak urzędnicy uspokoili obywateli i poprosili, aby nie bali się zmian. Zmiany będą następować stopniowo. Władze są przekonane, że z czasem społeczeństwo pokocha Теодора, bardziej niż  Федора. A później «Атены» zabrzmią „słodsze dla ucha” niż «Афины».

------


Wydaje się, że w MES proces ten wyraźnie nie jest uważany za „świętokradztwo”. Według oficjalnych informacji, w poniedziałek 3 czerwca br. opublikowany zostanie tzw. „Plan wdrożenia nowej edycji pisowni ukraińskiej”. 


Tak więc na przykład litera F. zostanie usunięta ze słów greckiego pochodzenia w określonej pisowni, w związku z czym takie słowa, jak na przykład „ambona”, „eter” i „klątwa” zostaną zapisane odpowiednio „cathedra”, „ethereum” i „anathema”. Litera L w trudnych kombinacjach również podlega pewnym sankcjom. 


Na przykład słowo „mały” będzie teraz wymawiane i graficznie reprodukowane jako „Mauo”, a polski Вроцлав nazywa się «Вроцуав». . 




Należy szczególnie zauważyć, że urzędnicy pospiesznie uspokoili zwykłych Ukraińców i rodaków otrzymujących wyższe wykształcenie.
Nie bójcie się takich zmian” - powiedział Federalnej Agencji Informacyjnej starszy urzędnik ukraińskiego Ministerstwa Edukacji, zachowując całkowitą poufność. - Wszystko stanie się stopniowo. Początkowo ludzie zrozumieją, że nazwa Theodore brzmi o wiele ładniej niż Fedor, a „Athena” dla ucha naszego człowieka jest [brzmi] ładniej niż „Ateny”.
Ponadto urzędnik zaczął rozpowszechniać temat, że wszyscy żyjemy w XXI wieku - i dlatego powinniśmy wykluczyć ze słownika neutralne słowa w formie «пилот», «эксперт», «доктор» i «ученый».. Odmówił odrzucenia wszystkich powyższych zawodów kobiecych, ograniczając się do faktu, że pilotka w tym konkretnym przypadku będzie nazywana «пилотессой».  






Jak powiedział przedstawiciel ukraińskiej Narodowej Komisji Pisowni Bogdan Azhnyuk w Kijowie, język ukraiński jest „żywą strukturą”, która musi się zmieniać wraz ze zmianami społecznymi.
"Tylko martwe języki się nie zmieniają: łacina, sanskryt i starożytna greka” - podsumował.
Jednak na pytanie, dlaczego więc pisownia z lat 1932–1933 została przyjęta za podstawę takich zmian (wtedy w języku ukraińskim były tak naprawdę takie słowa jak «докторесса» i «профессорка», a litera F została prawie usunięta z alfabetu. - Uwaga FAN ), Azhnyuk nie odpowiedział. 



Jak się okazało, ukraińscy patrioci nie poprzestaną na zmianach pisowni zatwierdzonych już przez Gabinet Ministrów Ukrainy. Tak więc działacze wielu ruchów zaproponowali na poziomie legislacyjnym wprowadzenie do słownika głównych uporczywych zwrotów (idiomy) właściwych mieszkańcom USA, Wielkiej Brytanii i Niemiec. W szczególności, teraz frazy takie jak  Cześć, jak się masz?  i zachowaj ostrożność  zostaną odtworzone w wersji cyrylicy, a odpowiedzi na nie w stylu do tej pory tak dobrych, a nawet Ok, danke  zostaną włączone do słowników współczesnego języka ukraińskiego, nie wspominając o przynależności terytorialnej. 



Te zmiany naprawdę powinny przejść próbę czasu”, powiedział europejski obrońca praw człowieka Alexander Mitz w komentarzu do Federalnej Agencji Informacyjnej. - Pozycjonując się jako część świata zachodniego, Ukraina nie powinna zapominać o swojej tożsamości.
Nie ma wątpliwości, że tysiące Ukraińców sprzeciwi się takiej innowacji. Oficjalny Kijów w ogóle, a zwłaszcza Ministerstwo Edukacji, również będą musieli się liczyć z ich opiniami. ”











https://360tv.ru/news/obschestvo/ukraintsy-poproschajutsja-s-bukvoj-f/?utm_medium=exchange&utm_source=lentainform&utm_campaign=news&utm_term=1270908&utm_content=7314921



https://riafan.ru/1183364-ukraincev-otuchat-ot-neskolkikh-bukv-slavyanskogo-alfavita-no-priuchat-k-amerikanskim-idiomam