"Zainteresowanie ze strony Chin doceniono w Warszawie. Pamiętano, że Pekin od lat wyrażał poparcie dla usamodzielnienia się krajów Europy Środkowo-Wschodniej – w 1956 r. Mao Zedong wyraził zdecydowany sprzeciw wobec planów radzieckiej interwencji w Polsce oraz wyraził poparcie w stosunku do reform ekipy Władysława Gomułki. Sytuacja PRLu w latach 80. sprzyjało rozwijaniu kontaktów z państwem zza Wielkiego Muru."
Śnieg. Sztuczny śnieg. W Pekinie.
"Jeszcze zanim elity PZPRu zdecydowały się na siłowe rozwiązanie w konfrontacji z opozycją, wiceminister spraw zagranicznych ChRL stwierdził, że wydarzenia w Polsce są wewnętrzną sprawą Polski i powinny być rozwiązane przez naród polski. Chiny podtrzymywały tego typu stanowisko i po wprowadzeniu stanu wojennego. 14 grudnia 1981 r. rzecznik chińskiego MSZ wydał oświadczenie w którym stwierdzono, iż
Chiny zawsze utrzymywały, że sprawy polskie winny być rozstrzygane przez samych Polaków. Zdecydowanie przeciwstawiamy się zewnętrznej ingerencji. Mamy nadzieję, że problem polski zostanie właściwie rozwiązany zgodnie z interesami państwa i narodu polskiego.
Warto pamiętać, że Chiny nie ograniczyły się wówczas do krytyki wyłącznie polityki państw bloku wschodniego wobec PRL. Pomimo tego, iż relacje Pekinu i Waszyngtonu na początku lat 80. należały do jednych z najlepszych w historii stosunków chińsko-amerykańskich, to stanowisko ChRL było mocno krytyczne wobec polityki USA w stosunku do PRL. Deng Xiaoping stanowczo odmówił przyłączenia się do wrogiej Polsce koalicji oraz zdecydowanie potępił nałożone na nią sankcję gospodarcze. Powyższe działania Chin kierownictwo PZPR przyjmowało z aprobatą."
" Najważniejszą owocem dla zacieśnienia stosunków przez Polskę i Chiny w omawianym okresie było znaczne zintensyfikowanie kontaktów gospodarczych. Pierwszą umową gospodarczą zawartą w omawianym okresie był tzw. kontrakt świński. W sierpniu 1981 r. podpisano umowę na mocy której Chiny zobowiązały się dostarczyć do Polski wieprzowinę o wartości 100 mld USD. Kredyt miał charakter nieoprocentowany, a jego spłata powinna nastąpić po 10 latach Pierwsze dostawy mięsa zaczęły docierać do Polski tuż po wprowadzeniu stanu wojennego. Biorąc pod uwagę skalę ówczesnych problemów ekonomicznych PRLu był to bardzo istotny gest ze strony Chin."
Najdłuższa superszybka kolej świata. Chińska oczywiście.
"Gospodarcze kontakty PRLu i ChRL były bardzo zaawansowane, a planowano je zintensyfikować jeszcze bardziej. Istotne znaczenie miało podpisanie umowy handlowej między PRL i ChRL w maju 1988 roku, podczas wizyty premiera Zbigniewa Messnera w chińskiej stolicy.
Dokument przedstawiał bardzo ambitną wizję współpracy gospodarczej obu państw w przyszłości. Przewidywano rozwinięcie jej w oparciu o bardzo wiele obszarów np. rolnictwa, gospodarce żywnościowej, biotechnologii, elektronice, przemyśle maszynowym, górnictwie, chemii, czy gospodarce morski
Pekin.
Zawarto także umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, w sprawie wzajemnego popierania i ochrony inwestycji oraz o wzajemnym zniesieniu obowiązku wizowego dla osób korzystających z paszportów służbowych.
W 1988 r. minęła dekada od czasu rozpoczęcia reform gospodarczych w Chinach. Na terenie Państwa Środka pojawiły się zręby gospodarki rynkowej.
Należy zwrócić uwagę, iż właśnie pod koniec tegoż roku władze PRL wprowadziły tzw. Ustawę Wilczka wyznaczającą początek polskiej transformacji społeczno-gospodarczej.
Chiny były wówczas wciąż jeszcze krajem bardzo biednym. Kariera tego państwa jako „fabryki świata” była dopiero kwestią przyszłości. Pomimo trwającego od dziesięciu lat ekonomicznego otwarcia na świat, ilość zagranicznych podmiotów działających na chińskim rynku była wciąż – biorąc pod uwagę czasy nam współczesne - dość skromna. Co za tym idzie i konkurencja była znacznie mniejsza.
Pekin.
Nie PeKIN.
Jak wykazano w poprzedniej części pracy na rozwijającym się chińskim rynku było miejsce dla kapitału z zaprzyjaźnionej Polski. I mogło być go znacznie więcej. Działalność polskich przedsiębiorstw była znacznie łatwiejsza niż dziś, gdy konkurencja w Chinach jest bardzo duża. Polskie firmy mogły uzyskać znacznie mocniejszą pozycję za Wielkim Murem."
"Kontakty polsko-chińskie w latach 80. miały szerszy aniżeli jedynie oficjalny charakter. Niewątpliwie Komunistyczna Partia Chin odnosiła się do ruchu „Solidarności” niechętnie. Z oczywistych względów partia nie chciała, aby w Chinach powstała silna opozycja. Reakcja władz na protesty z 1989 r. jest tego nad wyraz jasnym przykładem. Pojawienie się „Solidarności” było dla elit partyjnych sygnałem do czego może doprowadzić zwlekanie z przeprowadzeniem ważnych reform, bądź posunięcie z nimi zbyt daleko
Tama Trzech Przełomów
Mimo wszystko politykę chińską charakteryzowała elastyczność i pragmatyzm. Chociaż chińskie elity podchodziły do zjawiska „Solidarności” z ostrożnością, to przyglądając się pogarszającej się sytuacji społeczno-ekonomicznej PRLu liczyły się z możliwością utraty władzy przez PZPR na rzecz opozycji.
Chińczykom zależało na tym, aby w sytuacji ewentualnych zmian politycznych w Polsce relacje obu krajów nadal pozostały bardzo dobre. Z tego powodu w 1986 r. KPCh poprzez chińskie związki zawodowe wystosowało zaproszenie do ChRL dla przedstawicieli podziemnej „Solidarności”
Środowiska opozycyjne odrzuciły to zaproszenie. Decyzję tą można zrozumieć, biorąc pod uwagę skomplikowaną sytuację członków nielegalnej wówczas „Solidarności”.
Natomiast trudniej zrozumieć prowadzenie przez ludzi dawnej opozycji bardzo antychińskiej polityki, gdy znaleźli się już później u władzy. Najwyraźniej wielu z nich nie potrafiło docenić wagi gestu ze strony KPCh. Chińczycy ryzykowali zapraszając przedstawicieli „Solidarności”.
Fakt ten narażał na szwank bardzo dobre stosunki z PRL, a być może i całkiem już wówczas pozytywne relacje ze Związkiem Radzieckim. Co więcej - taki gest wobec sił opozycyjnych w danym kraju jest czymś rzadko spotykanym w chińskiej praktyce politycznej.
Chińskie elity polityczne wychowane w oparciu o zasady konfucjańskie utrzymują zawsze stosunki z władzami określonego kraju. Unikają rozmów z opozycją, gdyż skutkowałoby to utratą twarzy przez sfery rządowe.
Mimo wszystko Chiny zdecydowały się w imię rozwoju przyszłych stosunków polsko-chińskich odejść od tych zasad. Gest nie opłacił się. Elity nowej Polski nie potrafiły tego zrozumieć i docenić."
http://www.konserwatyzm.pl/artykul/7838/stosunki-prl-chrl-w-latach-80-xx-wieku---przyczynek-do-szers
A także: Myśl Polska nr 3-4 styczeń 2013
Oj!
A co to za mapa???
A skąd ona się tu wzięła??
Co to jest??!!
Noo, nie mam pojęcia....
https://neon24.net/3rx4ey5q,stosunki-prl-chrl-w-latach-80-xx-wieku
Stosunki PRL-ChRL w latach 80. XX wieku
kserkses 2013-01-28 11:34:58 0
Uproszczenia i kłamstwa. Krytyka dokumentu National Geographic
Po emisji odcinka serii "Katastrofy w przestworzach" dotyczącego katastrofy smoleńskiej dominuje przekonanie, że film nie oddaje prawdy i jest źle zrealizowany
W ocenach są zgodni dziennikarze reprezentujący różne media. Krytycznie o dokumencie "Śmierć prezydenta" wypowiedział się w Radiu Zet członek komisji Millera kpt. Wiesław Jedynak.
- Zostały tam zastosowane pewne uproszczenia, które u osób znających się na lotnictwie mogą budzić wątpliwości i zastrzeżenia, czy ten film był merytorycznie dobrze osadzony - ocenił. Jego zdaniem zabrakło rzeczywistych zdjęć lotniska w Smoleńsku, które pokazałyby jak naprawdę wyglądało jego oświetlenie i kontrola lotów......
http://www.rp.pl/artykul/459542,974736-Eksperci-i-dziennikarze-o-filmie-Smierc-Prezydenta.html
Stara Baba 2013-01-28 11:47:06 0
:-)
"...Na szczęście niektórzy wiedzą, że amerykańska agentura wcale nie jest lepsza od ruskiej, czy niemieckiej...."
-"Jeszcze przed wkroczeniem do Wietnamu, Amerykanie wspierali rządy na Południu, które były postrzegane jako w pełni zależne od Waszyngtonu. Rządzący Południem Ngo Dinh Diem skupiał w ręku władzę wykonawczą, a jego bracia przewodzili armii, policji oraz kościołowi katolickiemu.
Fałszowano wybory, dyskryminowano opozycję, aresztowano dziesiątki tysięcy ludzi, a prasa podlegała cenzurze. Jako usprawiedliwienie podawano walkę z komunizmem, ale w rzeczywistości represje spotykały nie tylko komunistów.
Wszystko działo się przy pełnym wsparciu USA, które w latach 1955-1961 przeznaczyły 800 milionów dolarów na armię Południa. W 1957 roku burmistrz Nowego Jorku Robert F. Wagner nazwał Diema "człowiekiem, którego historia oceni jako jedną z największych postaci XX wieku", a sześć lat później prezydent został zabity w zasadzce, którą zainicjowała... CIA. Wtedy był już przedstawiany jako satrapa z zarzutami korupcji i nepotyzmu. "
-"Doradcy nie radzili sobie z gaszeniem rewolucyjnego pożaru, a morale armii z Południa było niskie. Jakby tego było mało, prezydent Diem raz po raz groził wydaleniem doradców do USA. W siedzibie CIA zapadła decyzja o likwidacji prezydenta i jego rodziny.
Przez kolejnych 20 miesięcy władza przechodziła z rąk do rąk 10 razy, a na scenie politycznej kłóciło się około 40 partii. Korzystał na tym Wietkong, który uzyskał militarną przewagę."
_"W rok po zamachu na Diema, Wietkong kontrolował już połowę terytorium Południa oraz 30 proc. tamtejszej ludności.
Nie pomogło rozpylanie herbicydów i defoliantów zapoczątkowane w 1962 roku (trwało do 1971 roku; w tym czasie ok. 20 proc. lasów na Południu zostało spryskane przynajmniej raz). Nie pomogły także naloty ostrzegawcze. Dlatego 2 marca 1965 roku rozpoczęto bombardowania na szeroką skalę pod kryptonimem "Rolling Thunder". "
itd....
Kawalki wyciete z postu wp.pl "Wojna w Wietnamie"
Paweł Tonderski 2013-01-28 12:44:34 0
?
A jednak ruska agentura, a nie amerykańska, angielska, masońska i żydowska. :))))))))) Tego można było się spodziewać, nawet Discovery jest w rękach KGB, WSI i GRU. :)))))) Oni są wszędzie. :)))))))
BTadeusz 2013-01-28 17:40:02 0
@Paweł Tonderski 12:44:34
Moim zdaniem, to nie ruska agentura. Jaki cel by miała?
To taka agentura, której na rękę jest byśby się koncentrowali na braniu się z ruskimi za łby.
Paweł Tonderski 2013-01-28 20:11:23 0
@BTadeusz 17:40:02
Panie Tadeuszu, dlatego napisałem ten komentarz. To był z mojej strony taki niewinny żart. :)