Maciej Piotr Synak


Od mniej więcej dwóch lat zauważam, że ktoś bez mojej wiedzy usuwa z bloga zdjęcia, całe posty lub ingeruje w tekst, może to prowadzić do wypaczenia sensu tego co napisałem lub uniemożliwiać zrozumienie treści, uwagę zamieszczam w styczniu 2024 roku.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą geopolityka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą geopolityka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 sierpnia 2026

Ceuta

 

Dzisiejszy artykuł z

polskieradio24.pl
fragmenty


Polacy, którzy zdobywali Ceutę

Przez kolejne 700 lat Ceuta pozostawała pod kontrolą arabską. Gdy zakończyła się rekonkwista, czyli wypędzenie muzułmanów z Półwyspu Iberyjskiego, tamtejsze państwa zaczęły ekspansję poza swoje macierzyste ziemie. Ceuta, z uwagi na strategiczne położenie, była łakomym kąskiem. Miasto zdobył 21 sierpnia 1415 roku portugalski król Jan I Dobry. Była to pierwsza zamorska posiadłość Portugalii.

Co ciekawe, w wyprawie Jana Dobrego wziął udział Antoine de la Sale, francuski dworzanin i pisarz. Pozostawił on po sobie dzieło "Le réconfort de Madame de Fresne" ("Pocieszenie od pani de Fresne"), napisane 1458 roku. Zawiera ono wspomnienie – tym cenniejsze, że naocznego świadka – oblężenia Ceuty. Wśród uczestników inwazji de la Sale wymienia "pana de Plomellau i Henryka de Donru", których nazywa "chevaliers de Poullynne", czyli "rycerzami z Polski" (nazwiska są oczywiście zniekształcone).

Udział rycerzy znad Wisły w konkwistadorskiej wyprawie władcy Portugalii przeciwko Maurom w 1415 roku świadczyć może też o wciąż żywotnej idei krucjatowej. Z drugiej strony Polacy równie dobrze mogli być żądnymi sławy i bogactw karierowiczami. Popuszczając nieco wodzę fantazji, można w ich udziale w portugalskiej wyprawie upatrywać nawet dyplomatycznego zabiegu skierowanego do rycerstwa zachodniego: nie ma co przybywać, zwłaszcza pięć lat po bitwie pod Grunwaldem, do państwa krzyżackiego, z niewiernymi można walczyć na brzegach Afryki.


"nazwiska są oczywiście zniekształcone"

Skoro tak, to może ów "pan z Polski" to nie żaden pan z Polski, tylko pochodzący z Turyngii  Henryk von Plauen z zakonu krzyżackiego?

de Plomellau = von Plauen
Henryk de Donru = Henryk (von Plauen) z Turyngii, gdzie 

Donru to zniekształcona (zakamuflowana?) nazwa Turyngii (Thüringen => Duringen => Donru ?) lub: Dobnagau (Gau Dobena) lub Dobenau - rodowych włości rodzin von Plauen.


Inwazja na Ceutę to rok 1415, a 45-letni wówczas von Plauen w latach 1414 - 1422 był zniesiony ze stanowiska i uwięziony przez nowego wielkiego mistrza Küchmeistra - a więc mógł brać udział w wyprawie na niewiernych, by np. udowodnić swoje męstwo przed Krzyżakami, wszak nie brał udziału w bitwie pod Grunwaldem - nie wykazał się i podobno nie był lubiany w zakonie...

Sama inwazja na Ceutę objęta była tajemnicą, to i może udział Plauena i samych krzyżaków był tajemnicą? Krzyżactwo to przecież najemnicy, więc mogli walczyć dla Jana Dobrego za sprawę chrześcijańską! Król Portugalii mógł zaproponować najemnikom walkę - no przecież do tego właśnie (oficjalnie) były utworzone te wszystkie zakony... - i mogli oni jakieś srycerstwo pod dowództwem Plauena wysłać tam z nim samym "za karę"....


Przykład współczesny wg AI: 

- Giennadij Łajew (były mer Pietrozawodska) – skazany za przyjmowanie gigantycznych łapówek, niemal natychmiast po wyroku zgłosił się do armii
- Aleksiej Klemieszew (były wiceminister ds. cyfryzacji obwodu moskiewskiego) – aresztowany za oszustwa finansowe, uniknął pełnego procesu, podpisując kontrakt na etapie śledztwa
- Siergiej Kudriawcew (były urzędnik Ministerstwa Obrony)– oskarżony o malwersacje przy zamówieniach publicznych, wyjechał na front w zamian za umorzenie sprawy

tvp.info:

W 2025 roku Iwanow został skazany na 13 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze za defraudację i pranie pieniędzy. Złożył wniosek o kontrakt z armią. Metodę tę stosuje wielu skazanych, by uzyskać przedterminowe zwolnienie z więzienia. 



Bolesław Olszewicz - „Geografia polska w okresie Odrodzenia” (Prace Geograficzne nr 12, 1957)


„seigneur de Plomellau, baron et messire Henry de Donru, chevaliers de Poidlaynne, bien encompainier"

tłumaczenie AI:
„pan na Plomellau, baron i wielmożny pan Henryk z Donru, rycerze z Polski, w zacnym towarzystwie”

tłumaczenie googla:
"Pan Plomellau, Baron i Sir Henry de Donru, Rycerze Poidlaynne, dobrze towarzysze"

AI:
baron et messire pochodzi z języka francuskiego i oznacza „baron i wielmożny pan” lub „baron i pan”

Znaczenie poszczególnych słów:baron – baron (tytuł szlachecki).
et – i
messire – dawny francuski tytuł honorowy, używany w średniowieczu i renesansie wobec osób wysokiego rodu, rycerzy, duchownych lub sędziów. 
W języku polskim odpowiada zwrotom takim jak „wielmożny pan”, „mój pan” lub „lord”

i całe raz jeszcze, po moim pytaniu, czy to dotyczy jednej, czy dwóch osób:

W tym konkretnym pełnym zdaniu konstrukcja gramatyczna („seigneur de Plomellau, baron, et messire Henry de Donru”) oraz użyta dalej liczba mnoga wskazują, że mowa o dwóch różnych osobach:

Pierwsza osoba: Pan z Plomellau, baron
Druga osoba: Wielmożny pan Henry de Donru

Tłumaczenie dosłowne:
„Pan z Plomellau, baron, oraz wielmożny pan Henry de Donru, rycerze z Polski, ze świetnym orszakiem/świetnie towarzyszący.”


Skoro tak, to może byli to dwaj bracia pochodzący z Turyngii  Henryk von Plauen  i jego młodszy brat - również Henryk, komtur Gdańska odpowiedzialny za mord na rajcach Gdańska..

gdzie jeden byłby opisany jako baron z Plauen, a drugi jako wielmożny z Turyngii - aby zakamuflować ich pobyt u króla Portugali.


Prof. Błażej Śliwiński „Gdańskie obrazki”  
cz. 6  ZBRODNIA KRZYŻACKA

W czasie polsko-krzyżackiej tzw. Wielkiej Wojny, po bitwie grunwaldzkiej, w sierpniu 1410 w Malborku burmistrz Konrad Leczkow (niech już będzie wersja spolszczona) poddał Gdańsk królowi Władysławowi Jagielle. Po opuszczeniu państwa zakonnego przez polskiego króla pogodzić się jednak musiał z Krzyżakami, ale – jako jedyny w całym krzyżackim państwie w imieniu Gdańska – odmówił żądaniom wypłacenia nadzwyczajnego podatku. Kasa zakonna po wojnie świeciła pustkami, Krzyżacy szukali pieniędzy gdzie tylko mogli. Co więcej, kiedy komtur gdański Henryk von Plauen podjął w lutym 1411 próbę zablokowania Gdańska (co miało ugodzić w jego handel), flota miejska wyszła w morze grożąc podjęciem działań przeciwko Krzyżakom. 

W celu zakończenia sporu komtur Henryk von Plauen zaprosił 6 VI 1411 na zamek gdański burmistrzów Konrada Leczkowa i Arnolda Hechta, zięcia Konrada, rajcę Bartholomäusa Grossa i jeszcze innego z rajców, nieznanego z imienia. W ostatniej chwili ten ostatni zrezygnował z udania się na zamek, twierdząc, że musi przekazać klucze swojemu zastępcy. Nie wiemy w szczegółach co się wydarzyło na zamku. Dopiero 13 kwietnia – na żądanie wielkiego mistrza krzyżackiego, monitowanego w tej sprawie przez czujących, że doszło do tragedii gdańszczan – komtur gdański wydał zwłoki zamordowanych na zamku delegatów. Pochowano ich w kościele Najświętszej Marii Panny. Gdańsk wprawdzie ukorzyć się musiał przez władzami Zakonu, ale pamięć o zbrodni stała się jednym z ważniejszych elementów narastającej opozycji antykrzyżackiej w Gdańsku. Władze miasta oskarżały Krzyżaków o to morderstwo przed sądem cesarskim jeszcze w 1453 roku. Na krótko przed tym, jak mieszczanie opanowali gdański zamek i wyganiając Krzyżaków wraz ze Związkiem Pruskim dali początek 13letniej wojnie, która przywróciła miasto Królestwu Polskiemu.

   

Marek Radoch - "Do ut des, czyli rzecz o darze w kontaktach wielkich mistrzów krzyżackich z Władysławem Jagiełłą i z Witoldem"

Echa Przeszłości XXV/1, 2024

"Po odsunięciu od władzy wielkiego mistrza Henryka von Plauen w październiku 1413 r. jego brat komtur gdański Henryk Reuss von Plauen zbiegł do Polski, gdzie był „hojnie obdarowywany” przez Władysława Jagiełłę"


A więc jest i wątek polski... de Poidlaynne

Wg oficjalnych danych obydwaj zostali uwięzieni:

W 1414 uwięziono go razem z bratem, również Heinrichem, byłym komturem gdańskim, w Pokarminie [obecnie Uszakowo - Obw. Królewiecki - MS], a następnie w Gdańsku. Plauen odzyskał wolność dopiero w 1422, po śmierci Küchmeistra.


a może w zamian za uwolnienie, przywrócenie na stanowiska - pojechali zdobywać Ceutę? I nie za bardzo się pokazali...




Taka to moja hipoteza...



Podobnie byłoby z królem polskim Władysławem Warneńczykiem - jestem pewien, że przeżył i wykupił się z niewoli mapami Ameryki.








przypisy:


wikipedia:

Henryk V von Plauen (niem. Heinrich der Ältere von Plauen, ur. 1370 w Turyngii, zm. 1429 w Lochstedt)– dwudziesty siódmy wielki mistrz zakonu krzyżackiego w latach 1410–1413.

Pochodził ze znanego rodu rycerskiego wywodzącego się z Plauen, zasłużonego dla zakonu krzyżackiego. Do Prus przybył ok. 1390 w charakterze gościa zakonu, później został jego pełnoprawnym członkiem.

Początkowo nie pełnił żadnych ważniejszych urzędów i dopiero w 1402 mianowano go komturem Nieszawy. W 1407 został komturem Świecia. W czasie wojny polsko-krzyżackiej 1409–1411, 27 sierpnia 1409 w czasie wypadu polskiej załogi zamku w Bydgoszczy pod Świecie Plauen dostał się do niewoli. Wkrótce potem dążące pod Bydgoszcz oddziały krzyżackie uwolniły komtura, a tamtejszy zamek obległy i zdobyły.

Plauen nie brał udziału w bitwie pod Grunwaldem 15 lipca 1410 r. Na wieść o klęsce zakonu natychmiast pospieszył ze swym hufcem i niedobitkami spod Grunwaldu do Malborka przewidując, że tam właśnie skierują się oddziały polsko-litewskie. Dotarł na czas – i to w dużej mierze dzięki energicznej postawie von Plauena Krzyżacy utrzymali swoją stolicę.

Za zasługi podczas obrony zamku malborskiego kapituła zakonna obrała Heinricha von Plauena wielkim mistrzem w 1410, pomijając innych hierarchów zakonnych, sprawujących ważniejsze funkcje m.in. Wernera von Tettingena, wielkiego szpitalnika i komtura elbląskiego, który uratował się z rzezi grunwaldzkiej. W 1411 wielki mistrz odniósł sukces dyplomatyczny, podpisując z Polską tzw. I pokój toruński na bardzo korzystnych dla Zakonu warunkach. Do jego podpisania odzyskał prawie wszystkie terytoria utracone po klęsce pod Grunwaldem. Jednocześnie, mimo osłabienia militarnego i gospodarczego zakonu, rozpoczął aktywne przygotowania do wojny odwetowej z południowym sąsiadem.

Mimo niekwestionowanych zasług wielki mistrz nie cieszył się poważaniem u braci zakonnych. Von Plauen był człowiekiem porywczym i okrutnym, zwolennikiem rządów twardej ręki. Zwalczał aktywnie opozycję miast pruskich i Związku Jaszczurczego. W 1411 wykrył spisek komtura radzyńskiego Georga von Wirsberga i kazał ściąć Mikołaja Ryńskiego za jego współpracę z Polakami, co tylko zwiększyło jego niepopularność. W końcu wielki mistrz został obalony w 1413 za sprawą wielkiego marszałka i komtura Królewca Michaela Küchmeistra, zwolennika dalszych układów z Polską, który został nowym zwierzchnikiem zakonu. Od 1413 do 1414 był komturem Engelsburga (Pokrzywno). W 1414 uwięziono go razem z bratem, również Heinrichem, byłym komturem gdańskim, w Pokarminie, a następnie w Gdańsku. Plauen odzyskał wolność dopiero w 1422, po śmierci Küchmeistra. Został prokuratorem w Lochstädt, na Półwyspie Sambijskim i zmarł tam w 1429.


W maju 2007 r. odkryto w katedrze w Kwidzynie kryptę ze szczątkami trzech osób. Znaleziono przy nich charakterystyczne zapinki płaszczy i fragmenty szat wykonanych z jedwabiu (bardzo cennego w średniowieczu). Wykonane zostały badania antropologiczne i DNA szczątków, oraz dendrologiczne drewna użytego do wykonania trumien. Badania zakończone w grudniu 2008 potwierdziły, że są to szczątki trzech wielkich mistrzów zakonu krzyżackiego: Wernera von Orseln, Ludolfa Koeniga von Wattzau oraz właśnie Henryka von Plauen.



Vögte_von_Plauen - niemiecka wiki

Rodzina Vogtów z Plauen była rodziną szlachecką , której nazwa pochodzi od ich siedziby w Plauen w regionie Vogtland . Podobnie jak rodzina Vogtów z Gery , stanowili oni gałąź rodziny Vogtów z Weida . Późniejsze gałęzie rodziny Vogtów z Plauen obejmowały burgrabiów Miśni i rodzinę Reuss z Greiz . Ta ostatnia, jako ród Reussów , władała dwoma niemieckimi księstwami związkowymi do 1918 roku. Region Vogtland został nazwany na cześć całej rodziny Vogt.

Inwestytura z Plauenem
Członkowie hrabiów Everstein (lub Eberstein), pierwotnie z Wyżyny Wezerskiej , założyli region Dobnagau wokół Plauen około 1100 roku. Ich pierwszy zamek stał na skale Dobenau w dolinie Syra [ Dobnagau um Plauen begründet. Ihr erster Burgsitz stand auf dem Dobenaufelsen im Syratal], a później zbudowali zamek miejski w południowo-zachodnim narożniku murów miejskich Plauen, którego pozostałością jest dzisiejszy Malzhaus (Słódownia) . Ebersteinowie nadali Plauen lenno Henrykowi II "Bogatemu" (zm. ok. 1209), z rodu Vogtów z Weida . Plauen pojawia się w dokumencie po raz pierwszy w 1236 roku jako należące do "Vogtów z Plauen". 

Wnuk Henryka, Henryk I z Plauen , zbudował zamek Plauen jako swoją rezydencję, ponieważ Vogtowie z Plauen wcześniej rezydowali w Voigtsberg. 25 maja 1278 roku poprzedni władca, hrabia Konrad z Everstein z Dolnej Saksonii, przybył osobiście do Plauen i przekazał miasto Plauen oraz Gau Dobena swojemu szwagrowi, wójtowi Henrykowi I. Henryk jednak najwyraźniej pozostał w luźnych stosunkach fenologicznych z hrabią Everstein. Jego starszy syn, Henryk II „Czeski”, założył linię wójta Plauen, podczas gdy jego młodszy syn, Henryk Ruten „Ruski”, założył młodszą linię, późniejszą dynastię Reuss .








https://polskieradio24.pl/historia/ceuta-i-kryzys-migracyjny-skad-fragment-hiszpanii-w-afryce-wyjasniamy

https://pl.wikipedia.org/wiki/Heinrich_Reuss_von_Plauen

https://pl.wikipedia.org/wiki/Heinrich_von_Plauen

https://fr.wikipedia.org/wiki/Turones#%C3%89tymologie

https://en.wikipedia.org/wiki/Toru%C5%84#Toponymy

https://de.wikipedia.org/wiki/V%C3%B6gte_von_Plauen


Toruń - włoska wiki:

Pierwsze dokumenty odnoszące się do nazwy miasta podają ją jako Tarnowo , prawdopodobnie wywodzącą się od polskiego słowa „tor ”, oznaczającego „ścieżkę” (odnoszącego się do Wisły ), lub od słowa „Tarnów ”, wywodzącego się od polskiego słowa „tarnina” , rośliny rosnącej na ścieżkach. W Polsce istnieje wiele miast o podobnym pochodzeniu.

Nazwa później uległa zmianie, przyjmując zgermanizowane brzmienie: Turon , Turun , Toron , Thoron i ostatecznie Thorn . Może pochodzić od niemieckiego słowa Tor (w starożytnej formie Thor ), oznaczającego „bramę” (przedstawionego w herbie miasta), lub od zamku Toron w Królestwie Jerozolimskim , gdzie Krzyżacy służyli podczas krucjat . Hipoteza, że ​​pochodzi ono od imienia germańskiego boga Thora, pozostaje mniej wiarygodna .

W czasach, gdy Toruń stał się częścią Królestwa Polskiego , na dokumentach i monetach z łacińskimi napisami najczęściej widnieje nazwa Thorun , Thorunium , civitas Thorunensis lub civitas Torunensis , a później, w XV wieku , obecna polska nazwa Toruń.

---

Turonowie - od nich nazwa Turyngia, kraj pochodzenia von Plauenów
brak polskiej wiki

wiki fr i engl

Turonowie (galijski i łaciński: Turoni ) , znani również jako Turończycy i Turonowie, to lud galijski.

Zajmowali region Turenii, od którego pochodzi nazwa, a dokładniej departament Indre-et-Loire , część departamentu Indre i północny kraniec departamentu Vienne . Ich dawną stolicą, za czasów panowania rzymskiego, było Caesarodunum , obecnie Tours . Ich głównym oppidum przed podbojem było z całą pewnością Amboise, które obejmowało obszar 50 hektarów .

Miasto Turonów cieszyło się statusem wolnego miasta, o czym świadczy napis widoczny w fundamentach późnorzymskiego ogrodzenia w podziemiach Muzeum Sztuk Pięknych w Tours : „ CIVITAS TURONORUM LIBERA ” .

Etymologia

Etymologia ich nazwy jest niepewna. Jest to galijski etnonim pochodzący z -no- , jak Morini (od mor- " morze "), Santoni lub Ruteni, z niejasnym elementem początkowym, być może *turo- / * tullo- " silny, spuchnięty ", a ich nazwę można przetłumaczyć jako " ci, którzy są spuchnięci (gniewem / wojowniczą furią) ". Innym możliwym tłumaczeniem byłoby " zakręty " lub " zmienni ". Współczesne nazwy Turenii i miasta Tours pochodzą od ich etnonimu .

-----

Wspomina się o nich jako Turonos i Turonis u Cezara (poł. I w. p.n.e.), Turones u Pliniusza (I w. n.e.), Turoni u Tacyta (początek II w. n.e.), oraz jako Touroúpioi (Τουρούπιοι, var. τουρογιεῖς) przez Ptolemeusza (II w. n.e.). 

Etymologia słowa Turoni jest niepewna. Pierre-Yves Lambert zaproponował, aby dostrzec zmienioną formę protoindoeuropejskiego * tauro- („byk”), ale Aleksander Falileyev uważa to za mało prawdopodobne.

W Historia Brittonum pojawia się ludowa etymologia , według której Turoni otrzymali nazwę od Turnusa z Eneidy :

„ [ Brutus z Brytanii ] został wygnany z powodu śmierci Turnusa, zabitego przez Eneasza . Następnie udał się do Galów i zbudował miasto Turonów, zwane Turnis [ Tours ] ”. 

Geoffrey z Monmouth rozwinął później tę historię w Historia Regum Britanniae , gdzie Tours zostało nazwane na cześć siostrzeńca Brutusa, również o imieniu Turnus, który zginął w walce z Goffarem Piktonem, królem Akwitanii .

Miasto Tours, poświadczone w VI w. n.e. jako apud Toronos ( in civitate Turonus w 976 r., Turonis w 1205 r., Tors w 1266 r.), i region Turenii , poświadczony w 774 r. jako Turonice civitatis ( in pago Turonico w 983 r., vicecomes Turanie w 1195–96 r., Touraine w 1220 r.), zostały nazwane na cześć plemienia galijskiego.

---

niemiecka wiki

Turonowie byli starożytnym galijskim (celtyckim) ludem żyjącym w prowincji Gallia Lugdunensis nad Loarą . Rzymianie nazywali ten lud Turones lub Turonii , a ich stolicę Caesarodunum (dzisiejsze Tours ).

Germańskie plemię nosiło również nazwę Turones lub Touroner . Osiedliło się w pobliżu plemienia Marvingów , na południe – później na południowy wschód – od Chattów ( Hesji ). Plemię to mogło pochodzić z mieszanki ludów germańskich z Celtami , którzy nadal zamieszkiwali ten obszar . Wspomniano o nich jako o Turoni ( gr. Τούρωνοι , Touronoi ) wraz z innymi plemionami germańskimi w rozdziale 11 Geografii Klaudiusza Ptolemeusza ( II w. n.e.).


Można spekulować, czy identyczne nazwy dwóch grup określanych mianem Turonów były czysto przypadkowe, czy też istniał związek między nimi wynikający z przedgermańskich migracji plemion celtyckich. Na przykład pozostałości jedynego celtyckiego oppidum w Turyngii, datowanego na II i I wiek p.n.e., tzw. Steinsburg w pobliżu Römhild w powiecie Hildburghausen, stanowią niezbity dowód na osadnictwo celtyckie w południowej części regionu turyńsko - frankońskiego , między Lasem Turyńskim a Menem . 

Istnieją spekulacje na temat zmieszania się ludów germańskich i celtyckich, ale ani ludy germańskie, ani celtyckie nie stanowiły zjednoczonego narodu . Przeciwnie, łączyło je pokrewieństwo kulturowe i językowe , które stopniowo rozpływało się w różnych regionach językowych i kulturowych . Zatem pochodzenie nazwy „Turyngowie” (np. Touroner-Turoni-Thoringi ) może być równie celtyckie , jak pochodzenie jej imienniczek znad Loary. W końcu wiele celtyckich nazw pól i wód nadal można znaleźć w wielu regionach Niemiec . Można również porównać podobieństwo nazwy francuskiej Turenii i Wolnego Państwa Turyngii .

Mogło to być również imię przejęte przez rzymskich i greckich historyków. Jednak dokładna etymologia słowa „Turyngowie” nie została dotychczas w pełni zbadana.

Związek z Hermundurami pozostaje niejasny. Niektóre z tych plemion zostały przesiedlone przez rzymskiego dowódcę Lucjusza Domicjusza Ahenobarbusa na tereny wzdłuż górnego Menu, opuszczone przez Markomanów . Uważa się, że to ten sam obszar, na którym osiedlili się również Turonowie . Możliwe, że Turonowie byli odłamem Hermundurów lub że byli z nimi identyczni. Możliwe jest również, że stanowili niezależną grupę, ponieważ pierwotni Hermundurowie mieli swoje główne obszary osadnicze wzdłuż środkowej i górnej Łaby (dzisiejsza Saksonia ), ale od 100 r. p.n.e.  posuwali się również dalej na południe i południowy zachód.


----------

AI:


Pisownia określenia „Rycerze z Polski” (Wymaga drobnej korekty)Tekst podaje: chevaliers de Poullynne

Stan faktyczny: W oryginalnym starofrancuskim manuskrypcie La Sale'a zwrot ten brzmi „chevalliers de Poullayne” (w niektórych odpisach także jako Paullayne lub Poidlaynne). Słowo to bez wątpienia oznaczało w tamtym okresie Polskę (współczesne fr. Pologne). [1, 2, 3]

4. Nazwiska rycerzy (Prawda)Stan faktyczny: La Sale wymienia ich dokładnie jako „le seigneur de Plomellau, baron” oraz „messire Henry de Donru”. Polscy historycy (m.in. w publikacjach Instytutu Geografii PAN na RCIN) potwierdzają, że imiona te zostały silnie zniekształcone przez francuskiego kronikarza. Część badaczy sugeruje, że mogli to być rycerze pochodzący ze Śląska, ponieważ te same postacie pojawiają się w innej powieści tego autora (Podróże Małego Janka z Saintré) pod czeskim sztandarem. [1, 2, 3]

nie, to inne postacie, tyle, że z Polski

Podsumowanie – poprawiona wersja tekstu:

"Le réconfort de Madame de Fresne" ("Pocieszenie od pani de Fresne"), napisane w 1457 roku. Zawiera ono wspomnienie – tym cenniejsze, że naocznego świadka – oblężenia Ceuty z 1415 roku. Wśród uczestników inwazji de la Sale wymienia "pana de Plomellau i Henryka de Donru", których nazywa "chevalliers de Poullayne", czyli "rycerzami z Polski" (nazwiska są oczywiście zniekształcone).

--------

Choć w obu dziełach autor wspomina o rycerzach z Polski (Poullayne / Poullaine), to w każdym z nich opisuje zupełnie innych ludzi.
Oto precyzyjne rozdzielenie tych postaci według oryginalnych tekstów:
1. Wpis z kroniki „Le Réconfort de Madame de Fresne” (Oblężenie Ceuty)
To tutaj pojawiają się bohaterowie z Twojego pierwszego pytania. Autor opisuje tam autentyczne wydarzenie historyczne z 1415 roku (zdobycie Ceuty przez Portugalczyków), w którym sam brał udział.
  • Wymienione postacie: „le seigneur de Plomellau” oraz „messire Henry de Donru”.
  • Kim byli: To ich badacze łączą z wyprawą księcia Ludwika II Brzeskiego i śląskimi rodami (np. Dohna).
2. Postacie z powieści „Podróże Małego Janka z Saintré” (Pielgrzymka do Santiago)
W tej fikcyjno-biograficznej powieści (napisanej w 1456 roku) La Sale umieścił obszerny epizod turniejowy. Główny bohater spotyka grupę rycerzy ze wschodniej Europy zdążających z pielgrzymką do Santiago de Compostela. Są oni opisani zbiorczo jako rycerze z Polski (Poullaine), ale francuski pisarz wymienia ich z własnych, zupełnie innych zniekształconych nazwisk.
Polski heraldyk Franciszek Piekosiński badał właśnie ten konkretny fragment Janka z Saintré i przytoczył następujące postacie:
  • „le baron de Poullaine, le seigneur de Loisselench (główny dowódca grupy, w którym Piekosiński i inni badacze upatrywali m.in. przedstawiciela rodu Leszczyńskich lub kogoś ze Śląska).
  • „sire d'Andach
  • „seigneur de Nulz
  • „seigneur de Morge
  • „seigneur de Terg
Podsumowanie
Słowo Poullayne/Poullaine było dla La Sale'a po prostu ogólnym określeniem geograficznym (Polak / rycerz z Polski/Śląska). Użył go w dwóch różnych miejscach do opisania dwóch skrajnie różnych grup ludzi:
  1. W Le Réconfort...: Plomellau i Donru (towarzysze broni z Ceuty, 1415 r.).
  2. W Janku z Saintré: Loisselench, Andach, Nulz i inni (uczestnicy turnieju i pielgrzymki).
Czy chciałbyś dowiedzieć się więcej o tym, jak polscy historycy próbowali rozszyfrować te konkretne nazwiska z powieści o Janku z Saintré (jak Loisselench czy Andach)?





chrome-extension://efaidnbmnnnibpcajpcglclefindmkaj/https://www.rcin.org.pl/Content/17618/WA51_22154_r1957-nr12_Prace-Geogr.pdf


chrome-extension://efaidnbmnnnibpcajpcglclefindmkaj/https://repozytorium.biblos.pk.edu.pl/redo/resources/2095/file/scans/DEFAULT/OCR_rezultaty/100000213761_A_v1_200dpi_q60.pdf



https://www.google.com/search?q=baron+et+messire+-+przet%C5%82umacz&sourceid=chrome&ie=UTF-8&amc=1&aep=42&cud=1&source=chrome.crn.rb&atvm=2&mstk=AUtExfBNJbWZryfijSgGp-OpvD1iJuU00wQN8f_qOeBeqtIQpoljEnLMqX35X--AbIvQ93QO2hq-fHTzfZZzWNAq_OYv34TWito0kpYSLnAqN56P820tonpyRY07WaajXTr1NlyaU0sfHK98R07NEkNOdkCrdoTeAARnOHrVBEIZzKp3qV6UX9_loyhSjVaJpeeEeCudbXyaDIWOa4BM9Wo1RL38ZFp5sPXWl7UmFT3w-TvrTaJQIY7nj2HuVI2fsndaasZOQUNA6KUdkijlJMJLxaYjn54mw1hPY8rCpjU-8fR9iqkl3DHpqqrwei6LeyvxsL0dZJkqdgz18WT5RimXphPdhW8cfw8MWg&csuir=1&mtid=Fsxxas24KdLhxc8Ppu248AQ&udm=50


https://www.google.com/search?q=poszukaj+mi+herby+pokazuj%C4%85ce+czerwone+wo%C5%82u+na+srebrnym+tle&sourceid=chrome&ie=UTF-8&amc=1&aep=42&cud=0&source=chrome.crn.rb&atvm=2&mstk=AUtExfBCnNQ3SYR6k2u0hj0uL3g4B9e8_U5Cb1PkuV3U1jzHZ0_tCY3NYjTMtKGHpPuknCSHpLbzIeZW5AMWWNwL6GY1s3C8r5k3_YmS8WqYMEgA7XPLummwNXn5Y6fVK6UtZJ0dPVgKSPr-gz-dI92boW_VOhAxuHHfCJbfFZ2pnd1WA9mQSldl6d1hSWnZUMexgJt971Hc0jjJDaF4l0_FfUc-ofmXfHo-EbIIDg-49dv-Rzu6wZVl_IUzp7r0vqHS1Z4aWPR6OgRgKjLuEp0Gf2BG3V0ydJ-IOvBFGWQlcC1rJegsjFE8z1EHTNUCmOC6g41VdmZE_ulpsOsHUbsLQHMhgQN1oKBXDQ&csuir=1&mtid=lMNxatS_N5qswPAP1urj0Aw&udm=50


https://www.google.com/search?q=sprawd%C5%BA+dane%3A&sca_esv=3cca898eb5585582&sxsrf=APpeQns5C0k2wxxR-4t-19yRIK1vgPs-UA%3A1785838690629&source=chrome.ob&fbs=ABfTbFX9375dmYLUBFpyRgnU-XoZp6jAVSqfKhVSjM9DAAQ6mR1sePhydKpluB_37WIvuAaA5gJxvaEsCxZqR1EFXKDF54IJyAAzEOc5PH8GLCdSbtIvtxw3pOAl_7TJv4GbB7BAXOKgsrvilViAWoH2V_SWZXuwBkOXD0uIF-uC_O_rEFRw3lnFZBmF-VdoDu9Ile5xaXih81hKFAVjl8Upd78V3-Ta1g&aep=1&ntc=1&cs=1&sa=X&ved=2ahUKEwiCt5_G34aWAxUhAhAIHaVLI2IQ2J8OegQIFRAD&biw=1536&bih=743&dpr=1.25&mstk=AUtExfCSDdGJ4THuXkd4sBsAt6U1yopMBNsnlUoMjppvNdwnyr1IXTFubLQ39KHJXRa7x17VapmYqp21qqfNy7p3r64d23S3wVa0QgiGRt2F4BwBSI7JOPLuI2cERbvKWiZgdVJepu4wQlk6OsG0vIwJGTjDAY4EXYcnz8R181IqTbvDqCqIj9eZcmJKhqh2SR54jIbtRj7t6knTbTnJKl1pY8Np2z33qsNTvJddrfrt49xBPCTdlMknRUUIAFElTKprFtLwYuYG18uQIJiaZC2uPpi5Pe3jFRnx7oVkp03o1DPiF2VLwIIvJFA10G1RNBwA6QGUZ0hLlSyI8B1dYL7HKoQ7RuUsiCQcgQ&csuir=1&atvm=2&mtid=ZrxxavH_C9mwwPAP68zfQA&udm=50


chrome-extension://efaidnbmnnnibpcajpcglclefindmkaj/https://gutw.ug.edu.pl/sites/default/files/_nodes/strona-gutw/95936/files/6._zbrodnia_krzyzacka.pdf

https://www.tvp.info/94358695/rosja-byly-wiceminister-chcial-odkupic-winy-na-froncie-sad-odrzucil-wniosek-polityka-skazanego-za-korupcje

https://en.wikipedia.org/wiki/Portuguese_conquest_of_Ceuta

niedziela, 5 lipca 2026

Geopolityka, a medialność



Politycy debatują w porannym programie, kłócą się, dowodzą sobie nawzajem, kto jest niemądry, a nie kto nie... a nad nimi wszystkim czuwa - niczym nauczyciel w szkole - jawiący się w tym towarzystwie jako jedyny normalny... pan redaktor.

I w końcowych minutach programu jedyny normalny zmienia temat i dopytuje się swojej szkolnej dziatwy, czy oglądali ostatni mecz - i wtedy na wszystkich buziach pojawia się błogostan...

My zaś przekonujemy się, że oni wcale nie są swoimi wzajemnymi przeciwnikami, tylko tak jakby udają.... 

i konstatacja... znowu straciłem godzinę czasu...



 


przedruk

Egzamin z geopolityki

[...]



Stosunki międzynarodowe jako dyscyplina naukowa powinny mieć pewną odporność na nastroje, slogany, plotki, próżność i spekulacje dla rozgłosu.

Istnieje też głębszy powód, dla którego to ważne. 

Stosunki międzynarodowe zajmują się w istocie kwestiami takimi jak wojna i pokój, a więc ludzkie życie, losy narodów i wybory, które mogą kształtować realia całych regionów na dziesięciolecia. Społeczeństwo, które rozmawia o świecie beztrosko, może skończyć źle, beztrosko podchodząc do kwestii własnej pozycji w świecie postrzeganym z perspektywy stosunków międzynarodowych.


Yan Xuetong od lat zwraca uwagę na tę kwestię. W 2021 roku, na dużej konferencji akademickiej, w której uczestniczyli politolodzy i badacze stosunków międzynarodowych z całych Chin, ostrzegł, że widoczność publiczna (popularność medialna, klikalność) nie powinna zwyciężać nad zasługami akademickimi. Kliknięcia, wyświetlenia i status wanghong (gwiazdy Internetu) – a nawet rozgłos zdobyty poprzez prowokację – nie są miarą zdolności naukowych. Post na WeChat z 100 000 wyświetleń może być wpływowy. Jednak to nie czyni go z automatu elementem nauki.

Niepokój nie dotyczy zainteresowania opinii publicznej sprawami zagranicznymi. Kraj tak duży i tak obecny na arenie międzynarodowej jak Chiny z pewnością będzie miejscem debaty o otaczającym go świecie. Problemem jest jednak pogorszenie jakości tej debaty. Niektórzy ludzie z tytułami i afiliacjami instytucjonalnymi, kuszeni popularnością, stają się coraz bardziej swobodni w traktowaniu faktów i ekstrawaganccy w swoich twierdzeniach. Obok nich znajduje się duża klasa osobowości internetowych z niewielkim podstawowym przeszkoleniem (warsztatem), ale za to z ogromną pewnością siebie. Obie te grupy sprawiły, że dyskusje o geopolityce stały się głośniejsze, bardziej prymitywne, częściej bliższe rozrywce aniżeli naukowemu poznaniu.

Żaden kraj nie ma monopolu na złą analizę geopolityczną. Ameryka ze swoimi think tankami, panelami w telewizji kablowej, podcastami i wojownikami na platformie X (dawniej Twitter), produkuje mnóstwo własnych, pewnych siebie bzdur. Ale Chiny nie powinny pozwalać sobie na traktowanie błędów innych jako przyzwolenia na własne. Kraj próbujący zrozumieć swoje zmieniające się miejsce w świecie potrzebuje wyraźniejszego spojrzenia na fakty, władzę, ryzyko i konsekwencje. Kiedy podstawowe fakty są traktowane swobodnie, kiedy pewność staje się teatralna, a logika ustępuje miejsca nastrojom, rezultatem jest nie tylko zła analiza. A skutki są znamienne: chińskim czytelnikom – zwłaszcza tym młodym – trudniej jest zrozumieć rzeczywiste mocne i słabe strony oraz wybory Chin.

Jeśli Chiny mają poważne znaczenie, należy je poważnie badać. Jeśli świat się zmienia, zmianę należy zrozumieć z ostrożnością. Młodzi ludzie, którzy mogą odziedziczyć państwo odgrywające większą rolę międzynarodową, zasługują na coś lepszego niż slogany przedstawiane jako analiza.






całość tutaj:

https://chiny24.com/news/egzamin-przeciwko-zlej-geopolityce






środa, 29 kwietnia 2026

Czy w Polsce potrzebujecie koni?

 



za fb:
Portal do historii

24 kwietnia 2026


„Panie Karski, czy w Polsce potrzebujecie koni?”

Wyobraź sobie, że ryzykujesz życie, przedostajesz się w przebraniu do obozu w Izbicy i dwukrotnie do warszawskiego getta. Masz w głowie obraz piekła, który chcesz przekazać najważniejszemu człowiekowi wolnego świata, by ratować miliony ludzi.
W lipcu 1943 roku Jan Karski staje przed prezydentem USA, Franklinem D. Rooseveltem. Przekazuje raport o masowej eksterminacji Żydów i błaga o bombardowanie linii kolejowych do obozów zagłady. W odpowiedzi słyszy pytanie o... zapotrzebowanie na konie w polskim rolnictwie.

Światowi przywódcy, którym Karski streszczał raport w 18 minut, by ich „nie nudzić”, często nie wierzyli w jego słowa, uznając je za polską propagandę. Mimo że jego książka „Tajne państwo” stała się w USA bestsellerem, mur obojętności wobec Holokaustu pozostał nieprzebity aż do końca wojny.




To są takie bajeczki dla głupich.
Amerykanie mieli (mieli i mają) swoje ambasady w Polsce, mieli swoich urzędników, obywateli, którzy mieszkali w Polsce i oczywiście - szpiegów, którzy donosili o tym, co Niemcy w Polsce robią. I nie potrzebowali żadnych "świadków", którzy się do nich "przedzierali" przez ochronę i raportowali "raporty" o łapankach i obozach śmierci.

Oni dobrze wiedzieli co się dzieje w Polsce, a pytanie o konie można traktować tylko w charakterze cynicznej kpiny.


Dzisiaj jest inna sytuacja jak w latach 30tych, inni ludzie u władzy, ale trzeba o tym pamiętać, co było.

Cały czas trzeba o tym pamiętać i cały czas starać się mieć kontakt z rzeczywistością, z faktami, a nie z domysłami, nadziejami, bajkami, kłamstwami - fikcją po prostu.



Trzeba się trzymać rzeczywistości.









poniedziałek, 13 kwietnia 2026

Wizja - planowanie - zarządzanie


23 10 2025











przedruk
tłumaczenie automatyczne



Xi Focus: Opanowanie długiej gry Chin


Źródło: Xinhua
2025-10-21 15:56:15



Pekin, 21 października (Xinhua) – W 1985 roku miasto Xiamen we wschodnich Chinach było studium kontrastów.

Nowo wyznaczona Specjalna Strefa Ekonomiczna tętniła niespokojną energią narodu, który właśnie otwiera swoje drzwi dla świata. Było to jednak prowincjonalne zaścianko, miasto portowe, w którym całość jego aspiracji związanych z handlem międzynarodowym spoczywała na barkach zaledwie dwóch starzejących się suwnic bramowych.

W obliczu chóru konkurujących ze sobą rad – niektóre nawoływały do ślepego naśladowania modelu rozwoju Singapuru, inne były sparaliżowane pesymizmem – nowy wiceburmistrz miasta, 32-letni Xi Jinping, oparł się pokusie łatwych odpowiedzi i krótkoterminowych rozwiązań.

Był to jego pierwszy przydział do regionu nadmorskiego i pierwszy raz zarządzanie skomplikowaną maszynerią modernizującego się miasta. Zamiast improwizować, poprosił o stworzenie planu. Nie był to prowizoryczny plan stworzony tylko na jego kadencję, ale pokoleniowa wizja strategiczna rozciągająca się na 15 lat, do początku XXI wieku – roku 2000.

Było to posunięcie radykalnej dalekowzroczności. "Nie możemy skupiać się wyłącznie na tym, co natychmiastowe" – ostrzegł później swoich kolegów, argumentując, że reaktywne zarządzanie doprowadzi do zamieszania i utraty kierunku.

Powstały w ten sposób dokument, Strategia Rozwoju Gospodarczego i Społecznego Xiamen z lat 1985-2000, zawierał śmiałe twierdzenie. Przewidywał, że środek ciężkości światowej gospodarki nieuchronnie przesunie się z Atlantyku na Pacyfik, a Xiamen, ze swoim głębokowodnym portem, jest doskonale przygotowany, aby stać się kluczowym węzłem łączącym Chiny z resztą rozwijającej się gospodarki Azji i Pacyfiku.

Dla miasta, które wciąż uczyło się podstaw handlu zagranicznego, był to plan na przyszłość, którą trudno było sobie wyobrazić.

Dziś ten plan jest rzeczywistością wyrytą w stali i szkle. Port Xiamen szczyci się ponad 180 trasami żeglugowymi łączącymi go z 51 krajami i regionami, a jego roczny przeładunek kontenerów przekracza 10 milionów jednostek ekwiwalentu dwudziestu stóp.

Transformacja miasta z sennego nadmorskiego miasteczka w globalny węzeł handlowy to znacznie więcej niż tylko lokalna historia sukcesu; Jest to narracja, która odsłania wizję jej architekta.

Aby zrozumieć podejście Xi do rządzenia, trzeba zrozumieć jego postrzeganie czasu – perspektywę zakorzenioną w uderzająco dłuższej perspektywie niż cykle polityczne. "Nasze rozumienie czasu mierzy się w stuleciach i tysiącleciach" – powiedział Xi, sekretarz generalny Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin (KPCh).

Ta filozofia, charakteryzująca się dalekowzrocznością strategiczną, perspektywą systemową i naciskiem na dokładne wykonanie, jest obecnie stosowana na największą skalę, jaką można sobie wyobrazić.

Podczas gdy XX Komitet Centralny KPCh zwołuje w Pekinie czwartą sesję plenarną, zaplanowaną od poniedziałku do czwartku, centralnym punktem jego obrad są projekty propozycji XV planu pięcioletniego (2026-2030), kolejnego rozdziału w metronomicznym marszu narodu ku modernizacji.

Biorąc pod uwagę, że Chiny są najważniejszym motorem wzrostu na świecie, przyczyniając się do około 30 procent globalnej ekspansji gospodarczej, ten krajowy program ma znaczące implikacje dla całego świata.

METRONOM MODERNIZACJI

Przez dziesięciolecia plany pięcioletnie Chin były podstawowym instrumentem chińskiej sztuki rządzenia. Xi opisuje system "jako ważne doświadczenie partii w rządzeniu krajem i istotną przewagę polityczną socjalizmu o chińskiej specyfice".

Te sekwencyjne plany działają jak czasowy nóż do rzeźbienia, cierpliwie kształtując jedną z najbardziej ekspansywnych i szybkich kampanii modernizacyjnych w historii. Najwcześniejsze plany zakładały stworzenie bazy przemysłowej na zgliszczach wojny. Późniejsze kraje przezwyciężyły niedobory żywności i odzieży, metodycznie zlikwidowały ubóstwo i stworzyły umiarkowanie zamożne społeczeństwo dla 1,4 miliarda ludzi.

Ustępujący XIV Plan Pięcioletni (2021-2025), który zapoczątkował nową drogę do budowy nowoczesnego państwa socjalistycznego, przyniósł już historyczne rezultaty. Przewiduje się, że jego wzrost gospodarczy przekroczy w tym okresie 35 bilionów juanów (około 4,9 biliona dolarów amerykańskich), czyli więcej niż PKB Niemiec w 2024 roku. Po raz pierwszy kraj ten znalazł się w pierwszej dziesiątce Globalnego Indeksu Innowacyjności i obecnie może pochwalić się największym i najszybciej rozwijającym się systemem energii odnawialnej na świecie.

Piętnasty plan będzie opierał się na tym impetie, zaprojektowanym w celu utrwalenia tego, co przywódcy Chin nazywają "bliźniaczymi cudami" szybkiego rozwoju gospodarczego i długoterminowej stabilności społecznej.

Na czele tego procesu stoi sam Xi. O jego znaczeniu świadczy fakt, że przewodniczył on grupom redakcyjnym ds. wniosków dotyczących 13. i 14. planu pięcioletniego, nadzorując prace od koncepcji do ukończenia.

Jego przywództwo w 13. planie zapewniło mapę drogową do osiągnięcia pierwszego setnego celu partii, jakim jest zbudowanie umiarkowanie zamożnego społeczeństwa pod każdym względem, zgodnie z nową filozofią rozwoju, która kładzie nacisk na innowacyjność i zrównoważony rozwój. Jego wytyczne dotyczące czternastego planu umiejętnie zintegrowały jego pięcioletnie cele z długoterminową wizją Chin do 2035 r., w której Chiny zasadniczo realizują socjalistyczną modernizację, biorąc za punkt ciężkości rozwój wysokiej jakości.

Piętnasty plan wyznaczy kurs na krytyczny pięcioletni okres na drodze do osiągnięcia celu na stulecie: przekształcenia Chin w wielkie, nowoczesne państwo socjalistyczne pod każdym względem do połowy stulecia.

Według Yana Yilonga, profesora w Tsinghua University School of Public Policy and Management, podczas gdy modernizacja pozostaje niezachwianym tematem, plany są zaprojektowane z myślą o ciągłej adaptacji. Ta zaleta "długoterminowości", mieszanka ciągłości i elastyczności, jest czymś, co zdaniem Yana "krajom zachodnim trudno jest dorównać".

Metodologia Xi łączy centralne przywództwo z rozległym, zinstytucjonalizowanym procesem masowych konsultacji – zasadą, której orędownikiem jest ujednolicenie projektowania na najwyższym szczeblu z "proszeniem ludzi o radę".

Jest to podstawowa zasada tego, co Partia nazywa całościową demokracją ludową. Ta praktyka ma głębokie korzenie. W 1986 r., podczas opracowywania strategii Xiamen, wspierał ogólnomiejski konkurs na esej prasowy, którego celem było zebranie opinii publicznej na potrzeby 15-letniego planu.

Ten sam duch jest obecnie stosowany na szczeblu krajowym. W ramach 15. planu pięcioletniego na miesiąc uruchomiono specjalny portal internetowy, na który można było zbierać sugestie społeczne, w ramach którego otrzymano ponad 3,1 miliona zgłoszeń obejmujących szerokie spektrum tematów, od innowacji technologicznych po opiekę społeczną.

Xi osobiście poinstruował departamenty rządowe, aby "poważnie przestudiowały i przyswoiły" te propozycje. Było to następstwem precedensu ustanowionego dla 14. planu, w ramach którego osobiście zwołał siedem różnych sympozjów, zbierając informacje od różnych grup, od przedsiębiorców i naukowców po przedstawicieli oddolnych, aby zapewnić, że szeroki zakres poglądów zostanie uwzględniony w dokumencie końcowym.

To podejście skoncentrowane na ludziach przynosi wymierne rezultaty. To właśnie w czternastym dokumencie planu po raz pierwszy położono wyraźny nacisk na cel, jakim jest wspólny dobrobyt dla wszystkich, a ponad jedna trzecia kluczowych wskaźników planu była bezpośrednio związana z dobrobytem publicznym.

"Musimy pozostać wierni naszym pierwotnym aspiracjom i przyjąć promowanie dobrobytu ludzi jako naszą podstawową wartość" – powiedział Xi o nadchodzących pięciu latach.

OD SŁÓW DO CZYNÓW

Xi podkreślił znaczenie rozsądnego planowania. "Błędy w planowaniu są największym marnotrawstwem", ostrzegł, "a przewracanie planów jest największym tabu".

Jego przywództwo jest definiowane przez podejście ostro zorientowane na problem i ten etos jest zakorzeniony w tworzeniu planów pięcioletnich.

Aby rozwiązać problem długoterminowej nierównowagi strukturalnej w gospodarce, był orędownikiem reform strukturalnych po stronie podaży. Aby uprzedzić zagraniczne restrykcje dotyczące kluczowych technologii, wdrożył narodową strategię samodzielności i siły w nauce i technologii. W odpowiedzi na apele społeczeństwa o czyste niebo i czystą wodę, rozpoczął zdecydowaną walkę z zanieczyszczeniem.

Centralnym elementem kolejnej fazy tego programu jest kultywowanie nowych sił wytwórczych wysokiej jakości, koncepcji, której orędownikiem jest Xi, aby napędzać wysokiej jakości rozwój poprzez innowacje, ze sztuczną inteligencją (AI) w awangardzie.

Strategiczny cel był niewątpliwy w kwietniu tego roku, kiedy Biuro Polityczne Komitetu Centralnego KPCh przeprowadziło wspólną sesję badawczą na temat sztucznej inteligencji, a kilka dni później Xi osobiście przeprowadził inspekcję dużego modelu inkubatora w Szanghaju. Na kolejnym sympozjum Xi powiedział, że należy nadać wyższy priorytet strategiczny wspieraniu nowych sił produkcyjnych o wysokiej jakości, zgodnych z lokalnymi warunkami w ciągu najbliższych pięciu lat.

Oczywiście plan jest tylko tak dobry, jak jego wykonanie. Xi podkreślił, że jeśli chodzi o wdrażanie, kluczowa jest rola osób odpowiedzialnych za dowodzenie. "Muszą wziąć na siebie odpowiedzialność, być gotowi do dźwigania najcięższych ciężarów, odważyć się stawić czoła najtrudniejszym wyzwaniom i być biegli w radzeniu sobie z najtrudniejszymi zadaniami" – powiedział.

Walka z ubóstwem, jedno z głównych zadań w ramach 13. planu pięcioletniego, jest tego dobitnym przykładem. Xi osobiście przewodniczył siedmiu centralnym sympozjom na temat walki z ubóstwem, przeprowadził ponad 50 wizyt inspekcyjnych w tej sprawie i odwiedził wszystkie 14 sąsiadujących ze sobą obszarów skrajnego ubóstwa w kraju. Pod jego kierownictwem ponad 3 miliony urzędników zostało wysłanych na linię frontu w ramach wspólnego wysiłku, który w ciągu ośmiu lat wydźwignął prawie 100 milionów ludzi z absolutnego ubóstwa.

Podczas gdy inne kraje snują długoterminowe plany, Xi przyznał, że chiński system jest odrębny. "Na podstawie badań i działań informacyjnych proponujemy kompleksowy i systematyczny plan, który w pełni szanuje wolę ludzi i jest zgodny z rzeczywistością" – powiedział – "I mamy doskonałe możliwości wykonawcze do realizacji tych planów".

Ta skuteczna realizacja jest zapewniona przez solidne ramy instytucjonalne. Proces rozpoczyna się od szeroko zakrojonego pozyskiwania opinii publicznej i propozycji Komitetu Centralnego KPCh. Następnie Rada Państwa, rząd kraju, opracowuje szczegółowy zarys, który jest przeglądany i zatwierdzany przez Ogólnochińskie Zgromadzenie Przedstawicieli Ludowych – najwyższą władzę ustawodawczą – zanim zostanie ogłoszony i wprowadzony w życie. Cele rozwojowe różnych miejscowości i sektorów są ściśle zbieżne z planem krajowym.

Jednak to strategiczne zarządzanie nie ma na celu zastąpienia rynku, ale sterowanie nim i zrównoważenie jego wad, według analityków politycznych. Jest ona zakorzeniona w filozofii łączenia dynamicznego rynku ze sprawnym rządem, co Partia postrzega jako wielką siłę swojego systemu.

Pięcioletni plan jest "przyjazny dla rynku" i służy jako przewodnik dla alokacji zasobów, zapewniając stabilność polityki i spójność zarządzania dla podmiotów rynkowych, jednocześnie unikając wahań politycznych obserwowanych w niektórych gospodarkach zachodnich.

Xi wezwał do podjęcia wysiłków na rzecz zapewnienia solidnego planowania i realizacji celów, zadań i środków strategicznych XV Planu Pięcioletniego, "aby zapewnić zdecydowany postęp w zasadniczo osiągnięciu socjalistycznej modernizacji".

Kreśląc własną przyszłość, Chiny prezentują nie tylko plan, ale także przekonującą alternatywę dla krótkowzrocznych rządów w świecie spragnionym pewności. W jej sercu znajduje się mąż stanu, który opowiada się za zdolnością do "przeprowadzenia planu do końca".

"Wraz z rosnącym wzrostem Chin, ich pięcioletni plan zyskuje na znaczeniu" – powiedział Lu Ting, główny ekonomista ds. Chin w Nomura. "Należy się temu uważnie przyglądać, ponieważ strategiczne myślenie i planowanie stały się rzadkością wśród światowych rządów". ■




english.news.cn/20251021/7761296c3b9a4d19a2c11f6477f5018d/c.html

poniedziałek, 16 marca 2026

Potencjał sterowniczy (mocarstwowość)






Fragment tekstu z 2018 r. - autor: Tomasz Banyś




Pierwsze 4 państwa, posiadające obecnie ponad połowę światowych udziałów w sterowaniu międzynarodowym (53%) – dokładne dane przedstawiono w tabeli – Tabela.1 – to Chiny, USA , Japonia i Rosja. Jeśli dodatkowo doliczymy do tego udziały sterownicze:

Niemiec (liczone wraz z Austrią) – z powodu bardzo ścisłego powiązania ze sobą gospodarek obu tych państw
Ukrainy – która będąc krajem wewnętrznie „upadłym” wykorzystuje tylko część swojego potencjału sterowniczego (głównie w interesie USA i Niemiec)
Anglii – tak w tekście określamy całe Zjednoczone Królestwo

to okaże się, iż ta nieliczna grupa, skupia w swoim ręku ponad 2/3 światowego potencjału sterowniczego (67%), co w przypadku ich jednomyślnego działania pozwoliłoby im (w myśl metody doc. Kosseckiego) na podporządkowanie sobie pozostałej – jakże licznej – grupy państw.




Copyright [15.04.2018] by [Tomasz Banyś]




Potencjał sterowniczy najsilniejszych państw świata - październik 2023 r.


Copyright by Tomasz Banyś



Copyright by Tomasz Banyś
SZAP - czyli USA




Chiny - rezygnacja z papierów wartościowych USA i kiedy zaczęły mocno kupować złoto - połowa 2018 roku


Kto jest 2x silniejszy od swego rywala, ten dyktuje warunki.
Skuteczność Wzorca Kosseckiego = 99%

Chiny są 2x silniejsze od USA (SZAP)

Copyright by Tomasz Banyś






Copyright by Tomasz Banyś







szczegóły we filmie: youtube.com/watch?v=kePrOpCGulE









instytuticas.wordpress.com/2018/10/01/cybernetyczna-analiza-procesow-sterowania-miedzynarodowego-cz-2-koncert-mocarstw-w-xxi-wieku-chiny/

facebook.com/p/Instytut-Cybernetycznych-Analiz-Strategicznych-ICAS-100066869931469/



poniedziałek, 29 grudnia 2025

Koło Rycerskie

 





Elekcja Stanisława Augusta Poniatowskiego (1764) na polu elekcyjnym na Woli w Warszawie, anonimowy obraz z XVIII wieku. Posłowie ustawieni wokół pola elekcyjnego tworzą koło rycerskie



Bardzo charakterystyczne - brak w internecie materiałów historycznych dotyczących okresów świetności Polski - np. dokładnych, eleganckich map czy jak tutaj powyżej - reprodukcji obrazów w dobrej jakości, rozdzielczości...



Zygmunt Gloger, Encyklopedia staropolska T. III

Koło Rycerskie

Wiec czyli naradę stanu rycerskiego, pod bronią i w polu, zwano nie sejmem ale „kołem rycerskiem.“ Frycz Modrzewski pisze: „Koło senatorskie jest najwyższą Rzplitej radą, pospolitego dobra stróżem.“ Do każdej narady, starym obyczajem słowiańskim, Polacy stawali lub zasiadali kołem, stąd poszła i nazwa koła. W czasie sejmów izbę poselską zwano „kołem rycerskiem,“ a zwłaszcza na sejmie elekcyjnym, gdzie dla koła tego ogrodzone było miejsce obok „szopy senatorskiej.“ W czasie wojen hetmani często zwoływali „koło generalne“ z pułkowników i rotmistrzów, dla narady nad planem działań wojennych, lub w sprawach administracyjnych i sądowych. Jak sejmiki po ziemiach, tak odbywały się koła rycerskie po chorągwiach, na które zjeżdżali się towarzysze do chorągwi dla narady o wewnętrznych sprawach, np. „borgowej służby“, udarowania kogoś z towarzyszów, który ucierpiał od jakiegoś wypadku. Na takich kołach wybierano deputatów do trybunału skarbowo-wojskowego w Radomiu i Wilnie, do ściągania pogłównego i hyberny, zdawano sprawę z czynności, oddawano zebrane pieniądze namiestnikowi na wypłatę żołdu towarzyszom, wybierano towarzyszów na wakujące miejsca, w końcu bankietowano przy odgłosie salw. O kole chorągiewnem podaje szczegóły Kitowicz.



Król Aleksander Jagiellończyk w otoczeniu senatorów, tworzących koło senatorskie (ilustracja Statutu Łaskiego, 1506)






Bernardo Bellotto - Elekcja Stanisława Augusta











źródło zdjęć - internet

pl.wikisource.org/wiki/Encyklopedia_staropolska/Koło_Rycerskie
wszystkoconajwazniejsze.pl/pepites/piekno-historii-26-wolna-elekcja-jak-polacy-i-litwini-wybierali-krola/
dzieje.pl/aktualnosci/elekcje-krolow-w-polsce-przedrozbiorowej