Maciej Piotr Synak


Od mniej więcej dwóch lat zauważam, że ktoś bez mojej wiedzy usuwa z bloga zdjęcia, całe posty lub ingeruje w tekst, może to prowadzić do wypaczenia sensu tego co napisałem lub uniemożliwiać zrozumienie treści, uwagę zamieszczam w styczniu 2024 roku.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą etymologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą etymologia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 lutego 2026

Fałszywe mapy ukraińskie




Mapa Polski z okresu potopu szwedzkiego.


"O trafności określenia potop szwedzki może świadczyć ówczesna rycina rycina Eryka Dahlberga. Widać na niej ziemie polskie i litewskie, a tarczami herbowymi z koroną oznaczone zostały te miejsca, w który stacjonował w trakcie wojny polsko – szwedzkiej Karol Gustaw"

Źródło: Samuel von Pufendorf, Erik Dahlbergh, 1696, domena publiczna.



Opis:
"Auctior et correctior tabula chorographica Regni Poloniae vicinarumque regionum, ubi itinera, quae seren rex Sueciae Carolus Gustavus una cum exercitibus suis ab initio usque ad finem belli fecit [...] E. Dahlberg"
"Większa i dokładniejsza mapa chorograficzna Królestwa Polskiego i okolic, na której zaznaczono szlaki, którymi nieżyjący już król Szwecji Karol Gustaw ze swoimi wojskami przebył od początku do końca wojny [...] E. Dahlberg"

I ta sama mapa z ukraińskiej (?) strony fb: "Oryginalne mapy Original maps", która permanentnie pokazuje Polskę pokawałkowaną - autor celuje w ukazywaniu map "Ukrainy"w taki sposób, jakby to było państwo, a nie region i część Polski w XVII - XIX wieku.


"mapa 1"

Znam już trochę ten profil i wiem jak działa, widać, że na oryginalną mapę nałożono kolory, żeby podkreślić "małość" ówczesnej Polski, co ma korespondować z narracją o "starożytności" Ukrainy i jej "wielkości" sięgającej jakoby tzw. zakierzoni - celem jest "udowadniać" prawa banderowców do terenów Polski.

Nałożone kolory nawiązują do kolorystyki starych map tak jakby autor chciał, żeby jego "produkt" udawał autentyczny wyrób sprzed wieków - pokolorował także legendę i fragmenty po bokach.


Na tym profilu fb dominuje nieprzypadkowa jednostronna wybiórcza starannie dobrana narracja "obrazkowa" - "Ukraina", która była setki lat częścią Polski i  zawsze na starych mapach pokazywana jest jako REGION - na tej stronie urasta do rangi państwa i to istniejącego już w XVII wieku - co przecież nie jest prawdą.

Z reguły nie ma opisów, jest tylko jakby ilustrowane porównanie map regionu "Ukraina" z mapami Polski. Oglądając nieustanie taką narrację czytelnik nieuzbrojony w wiedzę, może odnieść mylne wrażenie, że dzisiejsza Ukraina od dawna była jakimś bytem pastwowym.

Tu inny przykład - mapa zamieszczona jako "zdjęcie w tle" tego facebookowego profilu:


"mapa 2"


Tu zaś kolorowa mapa ze strony zpe.gov.pl wyraźnie pokazująca rzeczywistość tego okresu:


Rzeczpospolita Obojga Narodów (łac. Res Publica Utriusque Nationis, lit. Abiejų Tautų Respublika), potocznie: Polska, I Rzeczpospolita lub Rzeczpospolita szlachecka – państwo złożone z Korony Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego powstałe w roku 1569 na mocy unii lubelskiej.

To nie Korona prowadziła wojnę ze Szwecją, tylko cała Rzeczpospolita, król polski rządzący w tym okresie, Jan II Kazimierz Waza posiadał tytuł:

Ioannes Casimirus, Dei Gratia rex Poloniae, magnus dux Lithuaniae, Russie, Prussiae, Masoviae, Samogitiae, Livoniae, Smolenscie, Severiae, Czernichoviaeque; nec non Suecorum, Gothorum, Vandalorumque haereditarius rex, Rex Orthodoxus etc.
Jan Kazimierz, z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, inflancki, smoleński, siewierski i czernihowski, a także dziedziczny król Szwedów, Gotów i Wendów, Król Prawowierny.

W jakim celu administrator fejkowej strony "Oryginalne mapy" ukazuje nam granice Królestwa Polskiego w obrębie I RP, skoro mapa dotyczy wydarzeń dotyczących całej Rzeczpospolitej?

Czy jakby prezentował nam mapę Wielkiej Brytani, to też zaznaczyłby granice Angli - no i po co?  W jakim celu?

Gdyby ktoś zarzucił autorom tej strony, że fałszują historię, bo nie publikują ORYGINALNYCH map, tylko przetworzone, zawsze mogą odpowiedzieć: "ale oryginalne w tym sensie, że wytworzone przez nas i nikt inny takich nie ma, dlatego są takie wyjątkowe i oryginalne".


Zwracam uwagę, że nazwa tej strony opisana jest po polsku i po angielsku [Oryginalne mapy Original maps] - tak jakby jakiś Polak te stronę robił w celach EDUKACYJNYCH także w wersji angielskiej - ale opisy są po ukraińsku i angielsku, jak tutaj:


"mapa 3"

"Mapa 3", a właściwie plansza - jest całkowicie nieczytelna (szczególnie dla kogoś, kto nie rozeznaje się w geografii Polski), co w stoi w sprzeczności np. z tą pokazaną wyżej pokolorowaną mapą Eryka Dahlberga, gdzie starannie dobrano kolory.

Ja na tej "mapie" nie rozpoznaję żadnej miejscowości, bo jestem z Pomorza, ale sprawdziłem, że Лісько to Lesko. Na tej podstawie określiłem przybliżone terytorium, jakie pokazuje ta "mapa", jest ono mw. ograniczone miejscowościami: Kamionka-Szklary, Wolica, Lesko, Solinka.







Nie wiem, co to znaczy ten napis na planszy: "shidno-łemkowska" i nie mogę tego od ręki sprawdzić, bo to jest nieedytowalne (żeby skopiować do tłumacza), ale przecież obok w opisie napisano:
"Proukraiński organizm państwowy, którego celem było zjednoczenie z ZURL. Obejmował około 30 wsi łemkowskich, liczących prawie 18 tysięcy mieszkańców. Republika powstała 4 listopada 1918 roku i została zniszczona 24 stycznia 1919 roku w wyniku zbrojnej agresji Rzeczypospolitej Polskiej."

A więc chodzi o chwilową tzw. Łemko-Rusińską Republikę Ludową? Wiem, że coś takiego było, coś mi tam świta... Ale to ciekawe, bo wg wikipedii ŁRPL obejmowała większe terytorium: od Nowego Targu po Sanok.


The approximate extent of the territory whose southern parts were claimed by the Lemko Republic (yellow).




Jak widać strona fb "Oryginalne mapy" na swojej "mapie" ograniczyła się tylko do wschodniego fragmentu tego terytorium - czemu?

Ano temu, że to nie jest ŁRPL, tylko Republika Wschodnio-Łemkowska u naz zwana Komańczańską, o której pierwszy raz słyszę.



Jak widać "poruszanie się" użytkownika po tej stronie jest ściśle kontrolowane przez administratora, tj. w tekście (edytowalnym) nie ma nazwy RK, tylko ogólne "Proukraiński organizm państwowy" - dlaczego strona ukraińska, tak lubująca się w podkreślaniu domniemanej ukraińskości tych ziem i tak starannie przygotowująca fałszywe mapy pokazujące rozmieszczeniem ludności w I i II RP pod kątem etniczności, nie pozwala mi błyskawicznie - z automatu - zorientować się w sytuacji: co pokazuje plansza z "mapą 3"?

To nie jest indolencja administratora strony, to jest celowe przemyślane działanie. 

Nie pierwszy raz widzimy brak konsekwencji u werwolfa, a teraz tutaj... większość map na tej stronie jest zrobiona profesjonalnie, są bardzo ładnie wykonane i jest ich bardzo dużo, a niektóre, jak ta tutaj, są zrobione na kolanie... to nie przypadek - to celowe działanie - widocznie TERAZ, do jakiejś zadanej tezy,  jest potrzebna mapa niedbale wykonana...


Tak przy okazji - przykład mapy Polski z wikipedii dla Polaków:

Jak już kiedyś pisałem, trudno znaleźć w internecie mapy Polski z okresu świetności, które nie byłyby pokawałkowane rozbiorami, czy innymi granicami - tu np. mamy mapę, która wygląda jakby była zrobiona pod jakąś archaiczną grę online z lat 90tych - wygląda jak produkt amatorski (pewnie tak jest), a to przekłada się na wizerunek naszego państwa... mapa jest nieczytelna, nieestetyczna, zawiera odstręczające pstrokate kolory, niewłaściwe grubości czcionek i linii, które mocno szatkują całość... nie ma w internecie pięknych map Polski - trzeba będzie je dopiero stworzyć. 





Przypatrzmy się tej planszy z "mapą".

"Mapa 3" ukazuje wycinek jakiegoś terytorium z "tytułem": Rzeczpospolita Polska, od którego biegną dwie czerwone strzałki, podobne do rąk. Terytorium tu ukazane, to tylko niewielki skrawek terenu o długości ok. 40 km na kierunku wschód-zachód - co to jest w porównaniu z Polską... a mimo to strzałki nie biegną po prostu z północy, tylko są zagięte w stronę godła - "wyrastają" z niego jak ręce, tak jakby godło było osobą, która stoi za arkuszem mapy i wyciąga przed siebie ręce... skąd ja to znam?? Gdzie ja to widziałem?

Obok zaś wycinka, dominujący po prawej strony planszy, widnieje przekręcony w pion napis Zachodnioukraińska Republika Ludowa. Wszystko to napisane w cyrylicy, po ukraińsku, a nie po angielsku czy polsku, co nieznającym języka utrudnia zrozumienie treści - więc to chyba nie jest strona edukacyjna? Tylko po co opis z boku jest po angielsku?


Co przedstawia ta plansza? 





Co widzisz ty, a co widzi twój mózg? On widzi więcej...   

Patrzenie i widzenie to dwie różne sprawy.


Wzrokowo:

- kształt wycinka nawiązuje do kształtu Polski jak z przerobionej mapy Dahlberga z początku posta, widzimy więc mocno ściśniętą "Polskę" mniej więcej w jej rozpoznawalnym kształcie - także obecnym
- czerwona obwódka wokół poprowadzona jest "jak bądź" bez zgodności z czymkolwiek w geografii - jakby dziecko rysowało, brak profesjonalnego odwzorowania granic RK, które wyrysowano np. w wikipedii
- intensywny kolor czerwony kojarzy się z kolorem polskiego godła
- w środku mnóstwo czerwonych punktów jako oznaczenie miejscowości - jest ich więcej niż byś mógł zobaczyć na mapie w internecie, opisane są po ukraińsku, a także
- wiele flag w kolorach ukraińskich, szczególnie na środku wycinka układają się wzdłuż pionowej linii, jakby osi wycinka - jakby naśladują wstęgę Wisły - od Torunia do Gdańska, który jest kluczowy 
(w tym miejscu godło)- a może chodzi po prostu o linię podziału z Niemcami...
- u dołu i po lewej stronie widać czerwonawe szerokie linie jakby jakieś granice państw - nie wiadomo co to jest
- pod wycinkiem tabelka z opisem po ukraińsku - legenda i duża flaga ukraińska
- legenda do "mapy" i skrzyżowane miecze, czytam opis: 
zbrojne zitknienia z polskimi okupantami - znowu Polacy na swojej ziemi nazywani są okupantami..

Zauważ:

"mapa 3" graficznie pasuje do miedziorytu - "Alegoria rozbioru Polski" - autorstwa Noëla Le Mire'a na podstawie rysunku Jeana-Michela Moreau'a.
Na ilustracji uwidoczniono, patrząc od lewej: Katarzynę II, króla Polski Stanisława II Augusta, Józefa II Habsburga i króla Prus Fryderyka II.

Szczególnie czerwone strzałki u góry "mapy" powtarzają kierunek i proporcje rąk wskazujących na mapę, a postać Fryderyka II króla Prus po prawej stronie optycznie pokrywa się z odwróconym napisem. 
Fryderyk na rysunku wskazuje szpadą Gdańsk, który jest kluczowy.



Przyjrzyj się postaci Katarzyny:
- suknia (płat tkaniny) zakrywająca nogi = flaga ukraińska (płat tkaniny), a
- profil jej głowy odwzorowuje szeroki czerwonawy łuk podobny do oznaczania granicy na mapie





Przekopiowałem niektóre elementy rysunku na "mapę 3" - narzędzie "szybkie zaznaczanie" pozwala zaznaczyć i skopiować razem elementy, które nie leżą bezpośrednio obok siebie - tak właśnie zrobiłem z rękami: Poniatowskiego i Józefa II, które na "mapie 3" są czerwonymi strzałkami. 

Pasują idealnie.

Także postać Katarzyny, "siedząca" na ukraińskiej fladze, bardzo dobrze wpasowuje się w profil dolnej granicy "mapki" i dziwny czerwonawy łuk - który już nie jest dziwny, bo teraz wiemy po co został wrysowany...






I nad tym wszystkim napis: Respublika Polsza.

Rozumiesz, co tu się dzieje?

To jest napaść.

Plansza nawiązuje bezpośrednio do miedziorytu - "Alegoria rozbioru Polski" - i sama jest alegorią: miksuje ze sobą rysunkek Moreau'a i fragment dzisiejszej Polski i wizerunek Polski wyłaniający się z map przedstawianych na tym profilu, czyli co robi?

Poddaje ją rozbiorowi. 

To jest robota niemieckiej agentury z Ukrainy (tam nazywana banderowcami), która ma oddziaływać podprogowo na ludzkie umysły - ma was i innych programować na kolejny rozbiór.




Przegląd od AI:

Programowanie neurolingwistyczne (NLP) to zestaw technik komunikacji i pracy z wyobrażeniami, mający na celu zmianę wzorców myślenia i zachowania. Wykorzystuje kotwienie, metafory i trans, aby wpływać na stany emocjonalne i eliminować ograniczenia, co znajduje zastosowanie w rozwoju osobistym, biznesie oraz psychoterapii.
 NLP (Neuro-Linguistic Programming) skupia się na programowaniu umysłu poprzez język i interakcje, aby osiągnąć pożądane rezultaty.


Kluczowe techniki: 

Kotwienie: Tworzenie silnych powiązań między bodźcem (dźwięk, dotyk) a stanem emocjonalnym, co pozwala przywoływać pożądane stany.
Linia czasu: Praca nad percepcją przeszłych i przyszłych doświadczeń w celu zmiany ich wpływu na teraźniejszość.
Metafory: Zmiana perspektywy poprzez wykorzystanie opowieści i metafor do przeprogramowania ograniczających przekonań.
Trans (hipnoza): Wprowadzenie w stan relaksu, w którym umysł jest bardziej podatny na sugestie i zmiany. [piękne mapy, ekscytacje narratora i jego opowieści "historyczne" czytane przy kawie mogą stwarzać stan zbliżony do relaksu - MS]
Zastosowanie: Metody te są używane przez liderów, trenerów i terapeutów do poprawy charyzmy, radzenia sobie z bezsennością, nałogami oraz podnoszenia pewności siebie.
Efekty: Zmiana słownictwa i sposobu myślenia wpływa na strukturę neurologiczną, co prowadzi do głębokich transformacji osobistych.
 
Warto odróżnić NLP od neurobiologii (dziedziny naukowej badającej układ nerwowy) oraz neurohackingu (metod optymalizacji pracy mózgu).






Jeszcze odnośnie rysunku Jeana-Michela Moreau'a - w wikipedii dla Polaków nazywa się on:

Kołacz królewski (fr. Le gâteau des rois) podczas gdy w innych wersjach językowych (są tylko 4): ciasto królewskie po francusku i niemiecku, Трофейний торт po ukraińsku, po angielsku The Troelfth Cake (also The Twelfth Cake, The Royal Cake, The Cake of Kings) - co ciekawe, nie ma wersji rosyjskiej...

Angielskie Troelfth jest chyba nieprzetłumaczalne i w wynikach pokazuje się zawsze w kontekście ww. rysunku, a Twelfth to "dwunasty" :

ang wiki:
Ciasto królewskie, znane również jako ciasto trzech króli lub ciasto niemowlęce, to ciasto kojarzone w wielu krajach z Objawieniem Króle, czyli obchodem Wieczóru Trzech Króli po Bożem Narodzeniu. Tradycyjnie przygotowywano ją z ciasta brioche, w większości przypadków ukryta była fève (dosł. "fasola fawy"), taka jak figurka przedstawiająca Dzieciątko Chrystus.  Po pokrojeniu ciasta ten, kto znajdzie fève w swoim kawałku, wygrywa nagrodę. 

Kołacz (psł. kolačь) – słowiańskie pieczywo obrzędowe o kolistym kształcie, drożdżowy placek, wieniec lub bochenek uformowany z przeplatanych ze sobą wałków lub zdobiony licznymi mniejszymi kółkami. Kołacze wyrabiano z mąki pszennej lub żytniej. Podawano je często na weselach – zwyczaj ten zachował się w niektórych regionach Polski do dzisiaj.

Tort – bogato zdobione ciasto deserowe, najczęściej biszkoptowe, przekładane masą.
Ojczyzną tortów najprawdopodobniej są Włochy. W Polsce pojawiły się po raz pierwszy na dworze królowej Bony. W Polsce upowszechnił się zwyczaj pieczenia tortu na specjalne okazje, jak urodziny, wesele. Bardzo podobne ciasta np. w języku angielskim nie są nazywane tortami (torte), a ciastami (birthday cake, wedding cake).


Skoro torty znane są w Polsce od czasów Bony, to dlaczego rysunek nazywany jest "kołaczem"? Czyżby jakiś rebus na KOŁO?





-------

tohistoria.pl

Według jednego z przekazów, król Prus Fryderyk II słynący z ironicznych spostrzeżeń miał przyrównać pierwszy rozbiór Polski z średniowieczną tradycją spożywania w święto Trzech Króli specjalnego ciasta – tzw. tortu królewskiego. W czasie rzeczonej uczty porcję dzielono na tyle porcji, ile było osób przy stole, a jeden kawałek pozostawiano dla nieznanego wędrowca. Wewnątrz ciasta znajdowało się ziarno fasoli, a osoba, która na nie natrafiła, powinna w nadchodzącym roku cieszyć się szczęściem i otrzymywała tytuł króla święta. Dla władcy Prus zwyczaj dzielenia się ciastem skojarzył się z rozbiorem ziem polskich między króla, carycę i cesarza.

Znany pisarz i filozof epoki oświecenia – Wolter przesyłając Fryderykowi II w październiku 1772 roku gratulacje z okazji odniesionego sukcesu pisał o rozbiorze Polski w następujący sposób : „To rzeczywiście królewski kołacz, a fasolka została podzielona na trzy części”. W ówczesnej Europie stanowisko krytyczne wobec rozbiorów było wówczas dość rzadko spotykane, także z uwagi na propagandę państw zaborczych. Prezentował je m.in. francuski filozof oświeceniowy Jean Jacques Rousseau. Sposób działania mocarstw wywołało sprzeciw także Jeana Michela Moreau – paryskiego malarza i rysownika, a także autora ilustracji do Wielkiej encyklopedii francuskiej. Był on autorem wielu prac, w tym szkicu zatytułowanego „Ciasto trzech króli”, nazywanego w Polsce „Kołaczem królewskim”.

Scena uwieczniona na rycinie miała na celu wzbudzić nie tylko zainteresowanie, lecz zainteresować odbiorców sytuacją Polski. W niedługim czasie, wzorując się na rysunku artysty, rytownik Nicolas Noël Le Mire wykonał miedzioryt, który można było powielać w setkach egzemplarzy. Przez to, „Kołacz królewski” miał szansę dotrzeć szerokiego grona odbiorców. Rycina zdobyła wielką popularność już w roku jej powstania, jednak nie odbyło się to bez problemów. W niektórych państwach wydano zakaz jej rozpowszechniania. Z kolei we Francji, starającej się w tym czasie uniknąć konfliktu z państwami zaborczymi, miedzioryty Le Mire’a objęto cenzurą. Na szczęście, przed tym jak artyście nakazano zniszczyć matrycę do powielania swojego dzieła, zdołał on wykonać znaczną liczbę egzemplarzy.


"Na szczęście" ??
"nie bez problemów ?
"wielką popularność" ??

Co to znowu za redaktór pisał?? Cóż za ekscytacja, jaki entuzjazm...

I dalej...


Dzieło stworzone wysiłkiem Moreau i Le Mire’a w niedalekim odstępie czasowym doczekało się wielu kopii i interpretacji. I tak w Wielkiej Brytanii powstała rycina, na której wśród gości zgromadzonych u stołu z tortem królewskim znajduje się władca Francji – Ludwik XV, a za plecami monarchów stoi sułtan turecki wygrażający im szablą.

Tytułem „Kołacz królewski” określa się także wersję ryciny, której autorem był Johannes Nilson. Jednak jego dzieło znacząco różni się od francuskiego miedziorytu. Zgromadzeni monarchowie zdają się być w radosnych nastrojach, jak gdyby prowadzili towarzyską rozmowę. Widzom ukazuje się król Stanisław August Poniatowski, który z zadowoleniem pokazuje dokumenty potwierdzające legalność rozbioru. 

Odbiorca scenki uwiecznionej na miedziorycie z pewnością nie odbierał wydarzeń z 1772 roku jako złamania prawa czy tragicznego dla Rzeczpospolitej aktu przemocy. Wprost przeciwnie – mógł on dojść do wniosku, że władcy Rosji, Prus i Austrii w porozumieniu z królem Polski dokonali zmiany granic, przywracając naturalny porządek w Europie i zażegnując historyczne spory terytorialne.

Michał Aściukiewicz





Zauważ, że produkty z fejkowego konta fb korespondują np. z tym:

Prawym Okiem: Symboliczna parada niemieckich flag

„Symboliczne parady czołgów”. A może on wie co mówi? Symbolicznie niemieckie czołgi wjechały do Polski - po podboju przez niemiecką 5 kolumnę. Poniżej: niemieckie wojska na Wiśle. 
Po co im tyle FLAG????
Flaga z orłem nazywa się: Flaga służb państwowych (Bundesdienstflagge) i jej użycie jest ściśle obwarowane przepisami. 
CZY TO MOŻE Dzień Jedności Niemiec ????

Prawym Okiem: Flaga kaszubska
Prawym Okiem: Propaganda
Prawym Okiem: Nazistowskie korzenie barw białoruskiej opozycji
Prawym Okiem: Czarne - białe - czerwone







Nie śpij.


Mamy do wygrania II Wojnę Światową.
Mamy do wygrania wojnę z Niemcami.



Wygrajmy wojnę z Niemcami.













"Res Publica Utriusque Nationis" z łaciny:

utriusque - "obojga"

etriusque - "i więcej"  - automatyczny tłumacz gogla
etriusque - "i każdego" alternatywnie: "oraz każdego" - wg deepl.com

etrusque - "etruski"

brakuje tylko "i"... 







-------------




zpe.gov.pl/a/rzeczpospolita-wojuje-xvi/xvii-w/D5K5GQMqQ
wbc.poznan.pl/dlibra/publication/533617/edition/473402?language=pl
raremaps.com/gallery/detail/6262
pl.wikipedia.org/wiki/Kołacz_królewski
en.wikipedia.org/wiki/King_cake
pl.wikipedia.org/wiki/Tort
tohistoria.pl/tajemnicze-dzielo-dotyczace-i-rozbioru-polski-czym-jest-i-co-przedstawia-kolacz-krolewski/
en.wikipedia.org/wiki/Twelfth_cake
pl.wikipedia.org/wiki/Kołacz_(pieczywo)
pl.wikipedia.org/wiki/Lesko
en.wikipedia.org/wiki/Lemko_Republic
pl.wikipedia.org/wiki/Zachodnioukraińska_Republika_Ludowa
uk.wikipedia.org/wiki/Команчанська_Республіка
pl.wikipedia.org/wiki/Podział_administracyjny_Polski_(1944–1975)#1957–1975
pl.wikipedia.org/wiki/Rzeczpospolita_Obojga_Narodów
pl.wikipedia.org/wiki/Jan_II_Kazimierz_Waza

poniedziałek, 5 stycznia 2026

Śmigło - Śmigły - śmigus

 




Edward Rydz-Śmigły

Edward Śmigły-Rydz, także: Edward Rydz, ps. „Śmigły”, „Tarłowski”, „Adam Zawisza” (ur. 11 marca 1886 w Brzeżanach, zm. 2 grudnia 1941 w Warszawie) – polski wojskowy, polityk, marszałek Polski, generalny inspektor Sił Zbrojnych, Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych w wojnie obronnej Polski w 1939, formalnie przez 17 dni „następca prezydenta Rzeczypospolitej na wypadek opróżnienia się urzędu przed zawarciem pokoju”.


Rozpoczął karierę jako dowódca III batalionu Legionów Polskich. Gdy Józef Piłsudski i Kazimierz Sosnkowski zostali uwięzieni w Magdeburgu, objął kierownictwo Polskiej Organizacji Wojskowej (POW). W czasie wojny polsko-bolszewickiej, w stopniu generała porucznika dowodził m.in. 3 i 2 Armią. W 1935 po śmierci Piłsudskiego, został mianowany przez prezydenta Ignacego Mościckiego generalnym inspektorem Sił Zbrojnych, a w następnym roku w kontrowersyjnych okolicznościach mianowany marszałkiem Polski.

1 września 1939, w pierwszym dniu kampanii wrześniowej, Ignacy Mościcki mianował go Wodzem Naczelnym. Dzień po agresji ZSRR na Polskę przekroczył wraz ze Sztabem Naczelnego Wodza granicę Rumunii, gdzie został internowany. W październiku 1941 wrócił potajemnie poprzez Węgry do okupowanej Polski, gdzie przebywał w konspiracji do śmierci w grudniu tego samego roku.

Urodził się w Brzeżanach, ówczesnym mieście powiatowym Królestwa Galicji i Lodomerii. Jego ojcem był Tomasz Rydz – urodzony w okolicach Wieliczki syn kowala, plutonowy 7 galicyjskiego pułku ułanów, a później wachmistrz policji. Jego matką była natomiast Maria z domu Babiak – córka miejscowego listonosza, a później policjanta. Rodzice pobrali się w 1888 r., czyli dopiero 2 lata po urodzinach syna, a powodem tego opóźnienia były prawdopodobnie problemy finansowe przezwyciężone po awansie ojca na plutonowego.

Jak podaje Ryszard Mirowicz, na przestrzeni lat pojawiało się wiele domysłów dotyczących statusu rodziny Rydzów – mieli być oni przedstawicielami zubożałej szlachty lub też pochodzić z chłopstwa. Sam najbardziej zainteresowany nigdy nie zabrał głosu w tej sprawie. Tomasz Rydz zmarł, gdy Edward miał 2 lata, a matka umarła (pochowana na cmentarzu miejskim w Brzeżanach, gdy chłopiec liczył sobie 10 lat. Zaopiekował się nim dziadek, Jan Babiak (który był człowiekiem ubogim, pracującym jako robotnik w rzeźni i dozorca). Nieco później dzieckiem zaopiekowali się Uranowiczowie, rodzina inteligencka. Dzięki ich wsparciu, Edward mógł pójść do szkoły.

Uczęszczał do C.K. Wyższego Gimnazjum w Brzeżanach, gdzie jako Edward Rydz w 1899 ukończył IIa klasę, w 1900 – IIIa, w 1902 – Va, w 1905 zdał maturę. Jego najbliższymi kolegami szkolnymi byli Edmund Uranowicz i Alfred Biłyk. W tym czasie zainteresował się myślą społeczną i polityczną. W jego ręce trafiły m.in. pisma Wincentego Lutosławskiego i Bolesława Limanowskiego. Dał się również poznać jako utalentowany rysownik, szkicujący przede wszystkim pejzaże, ale także np. karykatury. Pod koniec nauki w gimnazjum wstąpił do socjalistycznej organizacji młodzieżowej „Promień”. Później znalazł się w „Odrodzeniu”. Była to organizacja niepodległościowa, przeprowadzająca nawet ćwiczenia wojskowe. Brał w nich udział także młody Edward Rydz.

Początki działalności niepodległościowej

Po ukończeniu gimnazjum i zdaniu matury, rozpoczął studia w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Jego opiekunem artystycznym był początkowo Leon Wyczółkowski, a później Teodor Axentowicz. Rydz rozwijał swój talent, korzystając z finansowego wsparcia burmistrza Brzeżan, Stanisława Schätzla (w latach 1908–1909 na fasadzie tamtejszego kościoła ormiańskiego namalował fresk z wyobrażeniem Matki Boskiej). 

W 1907 r. uczestniczył w akcji propagandowej mającej zachęcić chłopów do głosowania na ludowców w wyborach do państwowych organów przedstawicielskich. W 1908 r. wstąpił do Związku Walki Czynnej (ZWC). W tym czasie zdecydował o poświęceniu kariery artystycznej na rzecz działalności politycznej. Z tego powodu przerwał studia na ASP i przeniósł się na Wydział Filozoficzny Uniwersytetu Jagiellońskiego. W ZWC zetknął się z ideologią piłsudczykowską i takimi postaciami jak Walery Sławek, Aleksander Prystor czy Kazimierz Sosnkowski. W latach 1910–1911 odbył obowiązkową jednoroczną służbę wojskową w c. i k. 4 Dolnoaustriackim Pułku Piechoty Wielkiego Mistrza Zakonu Krzyżackiego w Wiedniu. Po zakończeniu służby został mianowany aspirantem oficerskim (niem. Fähnrich). Rydz przykładał się do służby w austriackim wojsku, ponieważ uważał, że wiedza zdobyta w tym okresie może zostać wykorzystana podczas przyszłej walki o niepodległość Polski.

Podczas działalności w ZWC posługiwał się pseudonimem „Śmigły”.

W 1912 r. ukończył niższy, a następnie wyższy kurs oficerski Związku Strzeleckiego „Strzelec”. Był pierwszym komendantem Oddziału Związku Strzeleckiego w Brzeżanach, a później komendantem kursu strzeleckiego w Krakowie (lata 1912–1913). W 1913 wrócił do przerwanych studiów na ASP (pod kierunkiem prof. Józefa Pankiewicza), które kończył rok później. W 1913 r. został mianowany komendantem Okręgu Związku Strzeleckiego we Lwowie. Był także redaktorem odpowiedzialnym miesięcznika „Strzelec” (swe artykuły podpisywał pseudonimem „Śmigły”). W tym czasie Rydz był już osobą wysoko cenioną przez Józefa Piłsudskiego.

[...]

W 1920 r., po wejściu w życie ustawy umożliwiającej uzupełnienie nazwiska o pseudonim przybrany podczas służby wojskowej, Edward Rydz, który od roku 1912 używał też pseudonimu „Śmigły”, zmienił nazwisko na „Rydz-Śmigły”, a następnie około 1936 r. zmienił szyk słów na „Śmigły-Rydz”.

[...]


Po podpisaniu pokoju ryskiego, rozpoczęto demobilizację armii polskiej. 15 września 1922 r. Dowództwo 2 Armii przemianowano na Inspektorat Armii nr I, a inspektorem (jednym z pięciu) został gen. Edward Rydz-Śmigły. Powierzona funkcja, jak również ogromny zakres obowiązków i szerokie uprawnienia świadczyły o zaufaniu, jakim darzył go Piłsudski. Naczelnik Państwa pisał o Rydzu-Śmigłym w urzędowej charakterystyce z grudnia 1922 r.:


Pod względem charakteru dowodzenia: Silny charakter żołnierza, mocna wola i spokojny, równy opanowany charakter. Pod tymi względami nie zawiódł mnie ani w jednym wypadku. Wszystkie zadania, które mu stawiałem jako dywizjonerowi czy dowódcy armii, wypełniał zawsze energicznie, śmiało, zyskując w pracy zaufanie swoich podwładnych, a rzucałem go zawsze podczas wojny na najtrudniejsze zadania. Pod względem mocy charakteru i woli stoi najwyżej pośród generałów polskich. Z podwładnymi jest równy, spokojny, pewny siebie i sprawiedliwy. Natomiast co do otoczenia własnego i sztabu – kapryśny i wygodny, szukający ludzi, z którymi by nie potrzebował walczyć lub mieć jakiekolwiek spory. W pracy operacyjnej ma zdrową, spokojną logikę i uporczywą energię do spełniania zadania. Śmiałe koncepcje go nie przerażają, niepowodzenia nie łamią. Szybko zyskuje duży wpływ moralny na podwładnych. Piękny typ żołnierza, panującego nad sobą i mającego silną dyscyplinę wewnętrzną. Pracuje zawsze dla rzeczy nie dla ludzi. Pod względem objętości dowodzenia: Polecam każdemu dla dowodzenia armią. Jeden z moich kandydatów na Naczelnego Wodza. Bałbym się dla niego dwóch rzeczy: 1) że nie dałby sobie rady w obecnym czasie z rozkapryszonymi i przerośniętymi ambicjami generałami i 2) nie jestem pewien jego zdolności operacyjnych w zakresie prac Naczelnego Wodza i umiejętności mierzenia sił nie czysto wojskowych, lecz całego państwa swego i nieprzyjaciela.


Była to najlepsza opinia na temat generałów, wystawiona przez Józefa Piłsudskiego na użytek Ścisłej Rady Wojennej. Tuż za Rydzem-Śmigłym znaleźli się gen. Kazimierz Sosnkowski i gen. Władysław Sikorski. Pomimo to, nie stał się on bezpośrednim politycznym współpracownikiem marszałka, choć np. stanął po stronie Piłsudskiego w sporze z 1923 r. z Sikorskim na temat organizacji najwyższych władz wojskowych. W czasie pełnienia funkcji inspektora, Rydz-Śmigły uzupełniał swą wiedzę z wojskowości. W przeciągu kilku lat stał się autorytetem w tej dziedzinie, co było swoistym ewenementem, ponieważ był osobą bez formalnego wykształcenia wojskowego.


[...]

Gdy w marcu 1939 r. Niemcy ponownie podnieśli kwestię statusu Gdańska, marszałek spotkał się z Beckiem i prezydentem Mościckim. W dyskusji najważniejszych osób w państwie wyraził swoje przekonanie, że wojna z III Rzeszą jest nieunikniona. Nie zgodził się z nim minister spraw zagranicznych. Kilkanaście dni później (31 marca) zawarto porozumienie polsko-brytyjskie dotyczące kwestii wojskowych. Marszałek przyjął je z wielkim zadowoleniem, uznając, że równoczesne zacieśnienie współpracy z Francuzami odsunie lub nawet całkowicie usunie widmo konfliktu zbrojnego.

Jednocześnie jednak rozpoczął przygotowania polskiej armii na atak z zachodu (wcześniej zakładano, że o wiele bardziej realny jest atak ZSRR). Marszałek wydał gen. bryg. Wacławowi Stachiewiczowi wskazówki do opracowania plan operacyjnego „Zachód”, zawierającego przewidywania co do rozwoju sytuacji na wypadek niemieckiej agresji. Nie uzyskał on jednak statusu oficjalnego dokumentu.

Podstawową wadą polskiego planu obrony w wojnie z Niemcami była jego mała realność. Formułując go, generalny inspektor nie brał pod uwagę aktualnych możliwości militarno-gospodarczych kraju, lecz życzenia naczelnych władz państwowych i wojskowych. Plan ten powstał w zbyt krótkim czasie, aby mógł zostać dopracowany w szczegółach. Ponadto część jego podstawowych założeń opierała się na przypuszczeniach niepopartych dogłębnymi studiami. Śmigły-Rydz przywiązywał wielkie znaczenie do ofensywy na froncie zachodnim, a jednocześnie niewiele zrobił, aby sojusz z Francją pogłębić i podpisać umowę polityczną, która była podstawowym warunkiem zaangażowania się tego kraju po stronie Polski.

23 marca 1939 r. Śmigły-Rydz zarządził częściową mobilizację alarmową. Nie wprowadził stanu pogotowia wojennego, ponieważ sądził, że miałoby to zgubne skutki dla gospodarki. Dopiero 23 sierpnia zarządzono mobilizację wojska w okręgach korpusów graniczących z Niemcami.

W lipcu 1939 ukazał się wywiad prasowy, którego Śmigły-Rydz udzielił amerykańskiej dziennikarce Mary Heaton Vorse. Stwierdzał w nim m.in.:

Wyczerpiemy wszystkie metody załatwienia kwestii Gdańska w sposób pokojowy, ale o ile Niemcy trwać będą przy swoich planach Anschlussu, Polska podejmie walkę, nawet gdyby miała się bić sama i bez sojuszników. Cały naród jest zgodny co do tego. Jest on gotów walczyć o niezawisłość Polski do ostatniego mężczyzny i do ostatniej kobiety, bo gdy mówimy, że będziemy się bili o Gdańsk, rozumiemy przez to, że będziemy walczyli o naszą niepodległość.


6 sierpnia marszałek wygłosił na zjeździe legionistów w Krakowie (25. rocznica zbrojnego Czynu Legionów) ostre przemówienie skierowane przeciwko Niemcom. Podkreślił, że Polska nie przewiduje spełnienia żadnego z żądań Hitlera. Wystąpienie odbiło się głośnym echem w Europie i w Stanach Zjednoczonych.


[...]


7 września ok. godz. 2.00 rano Śmigły-Rydz opuścił Warszawę, przenosząc się do Brześcia (wcześniej przeniesiono tam Kwaterę Główną Naczelnego Wodza). Zarówno problemy w łączności, jak i ogrom klęski uniemożliwiały mu sprawne dowodzenie. Pośpieszne przenosiny spowodowały dodatkowe problemy natury technicznej. Postanowił jednak opracować nowy plan obrony. Założył konieczność skupienia sił w Polsce południowo-wschodniej. Szczególny nacisk kładł na zażegnanie niebezpieczeństwa odcięcia sił polskich od granicy z Rumunią. Dostęp do południowego sąsiada miał zapewniać kontakt z Francją i Wielką Brytanią. Z tego powodu 9 września wydał rozkaz o wycofaniu Armii „Modlin” i SGO „Narew”.

[...]


niektóre z zarzutów:
  

Twierdzenie o nieprawidłowym planie obrony przed agresją niemiecką autorstwa marszałka. Zakładał on jak najdłuższą obronę, a szans na zwycięstwo upatrywał we włączeniu się do wojny Francji i Wielkiej Brytanii. Od samego początku jednak Polska zmuszona była do obrony całymi posiadanymi przez siebie siłami, co nie przyczyniło się do przedłużenia kampanii wrześniowej. Ponadto plan obrony nie został prawidłowo wdrożony w życie. Nie był on w pełni znany Sztabowi Generalnemu. Marszałek stworzył również swoistą atmosferę tajemnicy otaczającą plan. Kolejnym błędem popełnionym podczas kampanii wrześniowej ma być również nadmierna centralizacja dowodzenia – brakowało organizacyjnych dowództw grup armii (frontów), a zbyt mało było dowództw grup operacyjnych (korpusów). W efekcie tego, gdy Naczelny Wódz stracił łączność z oddziałami, nie mógł nimi dowodzić, co doprowadziło do dezorganizacji.


Zwraca się również uwagę na decyzje personalne marszałka podczas kampanii wrześniowej. Gen. Kazimierz Sosnkowski pozostawał poza walką aż do 10 września, podczas gdy skompromitowani w początkowej fazie wojny gen. Stefan Dąb-Biernacki i gen. Kazimierz Fabrycy dowodzili poważnymi siłami. Podobnie było także z wieloma innymi generałami, faworyzowanymi przez Śmigłego-Rydza ze względu na ich legionową przeszłość, którzy zawiedli podczas wojny obronnej 1939 r. (Władysław Bortnowski, Czesław Młot-Fijałkowski, a także niemający pochodzenia legionowego Juliusz Rómmel).


Śmigłemu-Rydzowi zarzuca się także, że zlekceważył sygnały mówiące o tym, że po rozpoczęciu wojny z Niemcami od wschodu może zaatakować Związek Radziecki. Po wkroczeniu Armii Czerwonej, marszałek wydał rozkaz, w którym nakazał unikanie walki z Sowietami. 
Jak pisze Dariusz Baliszewski:
Być może niewielu z nas zdaje sobie sprawę z tego, że ten nieszczęsny rozkaz miał obowiązywać w gruncie rzeczy przez całą wojnę, stawiając sprawę polską w bardzo trudnej sytuacji. Oto bowiem fakt nieogłoszenia stanu wojny zwolnił naszych sojuszników z jakichkolwiek zobowiązań w tej sprawie wobec strony polskiej. (…) W dyskusji o tym dziwnym rozkazie Śmigłego, przez wielu historyków uważanym za największy błąd naszej wojennej polityki, pada także pytanie bez odpowiedzi: czy oto gdybyśmy ogłosili stan wojny między Polską i Rosją Sowiecką, czy wówczas nasi oficerowie, jeńcy wojenni, a nie internowani, trafiliby pod zbrodniczą opiekę NKWD? Czy zdarzyłby się w naszej historii tragiczny rozdział katyński? W polskiej tradycji wydarzenia 17 września 1939 r. zostały zapisane przez zbiorową pamięć Polaków jako „nóż w plecy” wbity przez Rosję. Dzisiaj wszystkie badania historyków wydają się tę ocenę potwierdzać. Baliszewski twierdzi, że Naczelny Wódz powinien był wypowiedzieć wojnę ZSRR. Art. 18 pkt. f konstytucji kwietniowej stanowił jednak, że była to prerogatywa prezydencka. Zdaniem prof. Wiesława Wysockiego dyrektywa Naczelnego Wodza sensu stricto nie była rozkazem; zauważył także, że z ostatniego rozkazu Śmigłego-Rydza wynika, że Polska była w stanie wojny z ZSRR. Z kolei prof. Janusz Odziemkowski decyzję Naczelnego Wodza uznaje w pewnym sensie za słuszną, gdyż pozwoliła ona uratować część polskich oddziałów, które nie miałyby szansy walki na dwa fronty.

[...]

Dość powiedzieć, że data jego śmierci – 2 grudnia 1941 r. – jest mistyfikacją. 6 grudnia odbył się pogrzeb na Powązkach, jednak w kwaterze 139 pochowano anonimowego pacjenta ze Szpitala Ujazdowskiego. Rydz-Śmigły zmarł pół roku później. Wyroku na marszałku nie wykonano: jako rozwiązanie zaproponowano mu samobójstwo lub wyjazd z kraju. Odmówił, więc skazano go na niebyt. Po aresztowaniu przez AK w końcu listopada 1941 r. trzymano go w ukryciu w nieludzkich warunkach, w których odnowiła się gruźlica płuc z wczesnej młodości. Ciężko chory trafił wreszcie do sanatorium miejskiego w Otwocku i tam zmarł 3 sierpnia 1942 r.

Wersję Baliszewskiego poparli częściowo Andrzej Kunert i Marek Gałęzowski. Ustalenie prawdziwego przebiegu wydarzeń jest o tyle trudne, że zdaniem Baliszewskiego, tajny pamiętnik marszałka Śmigłego zgodnie z jego ostatnim życzeniem trafić miał do Nicei, do rąk partnerki życiowej, Marty. Przewieźć go miał z Warszawy wraz z innymi pamiątkami po Śmigłym oficer z jego kancelarii cywilnej Michał Ejgin. W 1951 r. po morderstwie partnerki wszystkie dokumenty, listy i zdjęcia zaginęły. 15 listopada 2021 roku na zlecenie IPN ekshumowano zwłoki marszałka celem przeprowadzenia badań, które potwierdzą jego tożsamość.



Śmigły nie posiadał formalnego wykształcenia wojskowego, mógł mieć za to jakieś słabości i właśnie dlatego Piłsudski promował go na Najwyższego Wodza produkując o nim dobre opinie, zapewne Sosnkowski czy Sikorski lepiej spełnialiby swoję rolę..




śmiga, śmigawka (do rzucania kamyków), śmigiel (i nazwa miejscowa), śmignąć, ‘rzucić’, i śmigaćśmigownica, nazwa ‘działa’ w 16. i 17. wieku; śmigły, t. j. ‘smagły’; oboczne do smagać (p. smaga).


smaga, ‘pragnienie’, smażyć (por. pragaprażyć), »smażone i pieczyste«; smagły i smagławy o ‘cerze śniadej’; smagły i smugły o wzroście, już r. 1500; smagnąć, ‘uderzyć’, smagać (por. smalnąć - smalić!), smaganiec, ale i z iśmig-śmignąć (p.); smog- w łużyck. smohor, ‘torf’, u nas tylko po nazwach, Smogor r. 1136; Smogorzewo, kilka wsi. Prasłowo; litew. smogis, ‘raz’, smagiu, ‘smagam’. Ani to dźwiękonaśladowcze, ani znaczeń rozdzielać nie należy; przy prażyć i smalić powtarza się takie samo przejście znaczeń. Cerk. smagł, ‘śniady’, na Rusi wstawiają i jpieresmjagłyj, czes. smażiti, smah, ‘znak wypalony’, smahlý, ‘wyschły’.





pl.wikipedia.org/wiki/Kult_Edwarda_Rydza-Śmigłego

pl.wikisource.org/wiki/Słownik_etymologiczny_języka_polskiego/śmiga
pl.wikisource.org/wiki/Słownik_etymologiczny_języka_polskiego/smaga

pl.wikipedia.org/wiki/Edward_Rydz-Śmigły



piątek, 28 listopada 2025

Żyd - etymologie

 


Cóż to jest?

Żyd, jaśnie panie. 
Lecz w literę go przerobię.





pl.wiktionary.org/wiki/żyd



znaczenia:
rzeczownik, rodzaj męskoosobowy

(1.1) rel. wyznawca judaizmu
(1.2) pot. obraź. skąpy człowiek

rzeczownik, rodzaj męskozwierzęcy

(2.1) przest. uczn. kleks
(2.2) karc. jedna z gier karcianych



etymologia:

ogsłow., prasł. *židъ < starowłoski giudio < łac. Iūdaeus < gr. Ἰουδαῖος < hebr. יְהוּדִי‏ (jehudi)



angielski: (1.1) Jew
arabski: (1.1) يهودي
baskijski: (1.1) judu
bułgarski: (1.1) евреин m, чифут m
czeski: (1.1) žid m
duński: (1.1) jøde w
esperanto: (1.1) judo
fiński: (1.1) juutalainen
francuski: (1.1) juif m
hebrajski: (1.1) יהודי m (jehudi)
hiszpański: (1.1) judío m
islandzki: (1.1) gyðingur m
jidysz: (1.1) ייִד m (jid), ישׂראל m (jisroel)
karaimski: (1.1) раббан
niemiecki: (1.1) Jude m
nowogrecki: (1.1) εβραίος m
polski język migowy: (w zapisie SignWriting)(1.1) obrazek
portugalski: (1.1) judeu m
rosyjski: (1.1) иудей m, еврей m
węgierski: (1.1) zsidó
wilamowski: (1.1) jud m, jüd m
włoski: (1.1) giudeo m, ebreo m





en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Slavic/židъ
tłumaczenie automatyczne


židъ
Protosłowiańska
(Prasłowiańskie)

Etymologia

Prawdopodobnie przez jakiś bałkański dialekt romański, ze starowłoskiego giudeo, z łacińskiego iūdaeus.
Drugie znaczenie olbrzymi/mityczna postać prawdopodobnie pochodzi od słowa Żyd, oparte na biblijnej tradycji, że Żydzi byli "wybranym ludem" przez Boga. Vasmer jednak zakłada rodzime pochodzenie (zob. dial. Russian жиди (židi)).

Likely through some Balkan Romance dialect, from Old Italian giudeo, from Latin iūdaeus.

The secondary meaning giant/mythical person is likely derived from the meaning Jew based on the Biblical tradition that Jews were the "chosen people" by God. Vasmer, nonetheless, presumes a native origin (see dial. Russian жиди (židi)).

Rzeczownik

*židъ m

- Żyd
- olbrzymia, mityczna postać

→ (uogólnienie) mityczne stworzenie





-------


pl.wiktionary.org/wiki/kleks#kleks_(język_polski)
pl.wiktionary.org/wiki/пятно#ru

kleks

znaczenia:
rzeczownik, rodzaj męskorzeczowy

- plama atramentu lub tuszu na papierze
- kulin. niewielka ilość bitej śmietany, jogurtu, sosu itp. położona na potrawie
- pot. barwna plama na obrazie, stanowiąca część kompozycji malarskiej

tłumaczenia:

angielski: 
- inkspot, blotch, inkblot, smudge
niemiecki: 
- Klecks m
rosyjski: 
- клякса ż, пятно n


пятно (język rosyjski)
transliteracja:
pâtno

znaczenia:

rzeczownik nieżywotny, rodzaj nijaki
- plama
- przen. plama, piętno


kolokacje:
- жи́рное пятно́ → tłusta plama

wyrazy pokrewne:
rzecz.
zdrobn. пятнышко n

czas. пятнать ndk.
przym. пятнистый






Żydzi

(hebr. Jehudim, Bne(j) Israel, dawniej też Iwrim; jid. Jidn, Bnej Jisroel), w Polsce – szczególnie w XIX w. – nazywani także Izraelitami – nazwa etymologicznie wywodząca się od hebr. słowa Jehudim (l.mn. od Jehudi; aram. Jehudai, Jehudaj(j)a), łac. Iudaei (l.mn. od Iudaeus; grec. ioudaios), w której – poprzez języki romańskie – początkowe „i” zostało zastąpione przez „ż”; stosowana jako określenie:

1. narodu (od czasu powrotu Izraelitów [właśc. Judejczyków] z niewoli babilońskiej), a w późniejszych wiekach – potomków owego narodu, żyjących w diasporze, których dopiero Traktat Wersalski w czerwcu 1919 uznał za mniejszość narodową, oddając pod opiekę Ligi Narodów ( Traktat Mniejszościowy); 

2. wyznawców religii mojżeszowej (pisane zazwyczaj małą literą). Oba wyżej przytoczone znaczenia nie zawsze funkcjonowały rozłącznie, lecz przez stulecia raczej stanowiły swoisty amalgamat. [...]

W staropolszczyźnie „żydem” nazywano też plamę pozostałą na ścianie mimo bielenia, kleks; „żydkami” – orzechy ziemne (fistaszki), rodzaj nożyka albo naftową, blaszaną lampkę, lub też grę w piłkę, a niekiedy także grę w „durnia”; żartobliwie nazywano tak również okonia (jazgarza zwano „żydzikiem”), a w gwarze złodziejskiej – liczbę siedem; mianem „żydaka” określano jeszcze nie ochrzczone dziecko; określenie „żydy” odnoszono do sklepików żydowskich bądź tandety, sprzedawanej w dzielnicy żydowskiej, itp.


Autor: Zofia Borzymińska
delet.jhi.pl/pl/psj?articleId=19725


-----


Żyd. Iwri (Hebrajczyk). Israel.



Skąd wzięła się nazwa „Żyd” i dlaczego religię żydowską nazywamy „judaizmem” (a nie np. „abrahamizmem”, skoro korzenie judaizmu są w wierze Abrahama)?

Słowo „Żyd” weszło do polszczyzny w średniowieczu, najprawdopodobniej przez wpływ języka czeskiego (Żid), razem z chrystianizacją, być może już za Mieszka I (wtedy język polski przejął z czeskiego większość słów związanych z religią, z Biblią, z Kościołem). Natomiast w czeskim pojawiło się razem z wpływami zakonników francuskich, podczas chrystianizacji Czech, najprawdopodobniej od francuskiego Juif, a to ze starofrancuskiego Giu. Oczywiście, geneza tego słowa w językach romańskich jest identyczna z pochodzeniem słowa „judaizm”, tylko wymowa jest inna.

Istnieją również teorie, że do języka czeskiego słowo to przyszło nie z francuskiego, ale z włoskiego (od Giudeo, z łacińskiego Iudeus)


Nazwa żydowskiej religii – judaizm – pochodzi od łacińskiego słowa iudaismus, które z kolei pochodzi od greckiego ioudaismos. Ioudaios oznacza w języku greckim Żyda – czyli mieszkańca Judei. To słowo z kolei pojawiło się w grece z aramejskiego, gdzie wyraz Jehudai pochodzi od hebrajskiego Jehudi (Żyd), czyli od imienia Jehuda (Juda) – czwartego syna Jaakowa. Ród Judy (ojca izraelskich królów) zamieszkiwał centralne tereny późniejszego królestwa Jisraela, nazwane od jego imienia Judeą.

Midrasz tłumaczy, że Jehuda będzie (ze względu na cechy charakteru) tak bardzo podziwiany przez wszystkich swoich braci, iż „ich potomkowie nie będą mówić o sobie: jestem »Reuweni«, jestem »Szimoni«, lecz jestem »Jehudi« (Żydem)”.

Wynika z tego, że słowo „judaizm” oznacza dosłownie „religię Żydów”, czyli potomków Judy (lub mieszkańców Judei). W jej nazwę wpisana jest więc informacja, jaki lud wyznaje tę religię, a nie kto był jej pierwszym wyznawcą.

Co oznacza i skąd pochodzi słowo „Iwrim” (Hebrajczycy)?

Słowo Iwrim (Hebrajczycy) (lp.: Iwri) pojawia się po raz pierwszy w Bereszit 14, 13, we frazie nazywającej Awrama (późniejszego Awrahama) „Awram ha-Iwri” – czyli „Awram Hebrajczyk”. Raszi i Ramban tłumaczą to jako „ten, który przyszedł zza rzeki [Eufrat]” (od ewer – „przechodzić”). Czyli ten, kto przyszedł do Kanaan z Charanu (Mezopotamii). Tak uzasadniane jest pierwsze, tradycyjne wytłumaczenie słowa Iwri (Hebrajczyk).

Inne wyjaśnienie wiąże to słowo z antycznym ludem Habiru, który zamieszkiwał tereny Bliskiego Wschodu około 1900 lat p.n.e., z którego najprawdopodobniej pochodził Awraham.

Trzecia hipoteza dostrzega w słowie Iwri imię jednego z przodków Awrahama – Ewera (Bereszit 11, 14-17).


Niezależnie, które z tych wyjaśnień słowa Iwri jest słuszne, określenie to ma silne konotacje przede wszystkim etniczne, a nie religijne, ponieważ tak był nazywany lud, z którego wyszedł Awraham długo przed krystalizacją religii Żydów – judaizmu. Z kolei słowo Jehudi ma wyraźne asocjacje religijne.

Dlaczego Jakub otrzymał imię Jisrael. Czy jest jakieś wytłumaczenie znaczenia tego imienia?

Określenie Iwrim zostało – historycznie rzecz biorąc – w tekstach pisanych zastąpione określeniem Jisrael, odnoszącym się do całego ludu, do wszystkich potomków Jaakowa, w epoce Sędziów, czyli około 1200-1000 lat p.n.e.

Samo imię jest jednak o wiele starsze. Jaakow otrzymał je po całonocnej walce z „aniołem Boga” („z Boskością”): Wajomer lo Jaakow jeamer od szimcha ki im Jisrael ki sarita im Elohim weim anaszim watuchal (Bereszit 32, 29), w tłumaczeniu: „I powiedział: Nie będziesz już miał na imię Jaakow, lecz Jisrael, bo walczyłeś z Boskością i z ludźmi – i przemogłeś”.
Werset ten nie jest jednoznaczny i nigdy nie było zgody, jak powinien być naprawdę tłumaczony. Np. Ralbag tłumaczył jako: „Stałeś się księciem (sar) pomiędzy aniołami i ludźmi”; Bereszit Raba: „Walczyłeś z Boską istotą i zwyciężyłeś”; Targum Jonatan: „z aniołem”; Targum Onkelos: „z aniołem Boga”.


Nierozwiązywalna tajemnica tkwi w słowie sarita, które było tłumaczone na wiele sposobów, najczęściej jako „walczyć” lub „zmagać się”, a wtedy Jisrael można postrzegać jako połączenie s-r i El, Elokim, co dawałoby w rezultacie „ten, kto zmaga się z Bogiem”.

I to jest właśnie najpowszechniejsza, najbardziej popularna wersja tłumaczenia słowa (imienia) Jisrael. Jeżeli jednak sar w sarita oznacza „księcia” lub pochodzi od sarar („władać”), to bliższe prawdziwemu znaczeniu może być: „ten, kto będzie władał [będzie wspaniały] przed obliczem Boga”.


Inne interpretacje dopuszczały także między innymi: „ten, kto walczy o Boga”, „ten, z kim walczy Bóg”, „ten, którym rządzi [włada] Bóg” lub nawet „sprawiedliwy [wspaniały] walczy przed Bogiem”. Natomiast rabin Wolf Gunther Plaut twierdził, że poprawne tłumaczenie powinno brzmieć: „niech Bóg włada”.

(opr. P. Jędrzejewski)
poznan.jewish.org.pl/index.php/edukacja../Zyd.-Iwri-Hebrajczyk.-Israel.html




Pan Kleks, właśc. Ambroży Kleks – czarodziej, fikcyjny bohater baśniowej opowieści napisanej przez Jana Brzechwę, o niezwykłej Akademii prowadzonej przez Ambrożego Kleksa, do której uczęszczać mogą jedynie chłopcy, których imiona zaczynają się na literę „A”. W Akademii jada się malowane potrawy, opisuje sny i rzuca atramentem na lekcjach, a postacie z bajek są realnie istniejącymi istotami. Był uczniem doktora Paj-Chi-Wo.

Przyjmuje się, że pierwowzorem postaci Pana Kleksa był Franciszek (Franc) Fiszer, filozof, popularna postać wśród warszawskich literatów i artystów.

Ambroży Kleks to niezwykły nauczyciel, który potrafi wszystko i uczy w sposób niekonwencjonalny. „Wszyscy uczniowie bardzo szanują i kochają pana Kleksa, gdyż nigdy się nie gniewa i jest nadzwyczajnie dobry”


sp111lodz.wikom.pl/wpis/pan-kleks-fantastyczny-opis-postaci
pl.wikipedia.org/wiki/Pan_Kleks
wolnelektury.pl/media/book/pdf/zemsta.pdf





Klecks

źródła niemieckie:
tłumaczenie automatyczne


Kapka [klɛks], znana także jako kapka, to niewielka ilość lepkiej lub pastowej materii na innej powierzchni lub obiekcie. Jeśli ta materia jest bardziej płynna, nazywa się to rozpryskiem, jeśli jest bardziej stała, to jest to kawałek. Grudka może powstać, jeśli może spuścić większą ilość tej samej materii niezależnie poniżej limitu sprężystego ze względu na własną gęstość właściwą, ale jeszcze nie spływa do punktu plastyczności.

Krople to często używane słowo w kontekście jedzenia: grudka musztardy, dżemu, bitej śmietany, miodu i tak dalej. Ale inne substancje o odpowiedniej lepkości również mogą tworzyć plamy, takie jak plamy farby, plamy atramentu czy ptasie odchody. Te plamy powodują wtedy niechciane plamy, na przykład na tkaninach trudnych do czyszczenia.

Blob jest celowo używany w blobsografii i teście Rorschacha, między innymi.

W astronomii gromada to niedefiniowalne nagromadzenie promieniowania w określonym kierunku kardynalnym, które wyraźnie wyróżnia się na tle otoczenia. Zastosowanie to wynika z problemu rozmycia, które prowadzi do rozmycia poszczególnych kropek, a tym samym do powstawania "plam".

Klacks jest także używany jako synonim dla drobiazgi, drobiazgi lub lekkości ("To dla ciebie dziecinna zabawa!").



Etymologia

Słowo blob od XVI wieku oznacza onomatopeiczne rzucanie czymś ciężkim. Dołączanie s występuje albo w średnioniemieckich i północnoniemieckich przekształceniach, które często towarzyszą wyrazom kończącym się na k, albo powstało po czasowniku klecksen, jeśli jest on starszy. Słaby czasownik klecken jest etymologicznie powiązany zarówno z czasownikiem klacken, jak i z czasownikiem kleckern, które powstały iteracyjne. Podejrzewa się związek z 'Kladde' i 'Klittern'. 



Etymologia

Pochodna dolnoniemieckiego [termin?] i środkowoniemieckiego w -s od archaicznego czasownika klecken ("pluskować" - (“to splash”)) z niemieckiego dolnoniemieckiego [termin?].




Kleks
(Blob)


Pochodzenie:


od przestarzałego Kleck = plamka, lump, cofa się od przestarzałego klecken, średnio-wysokoniemieckiego, starowysokoniemieckiego klecken = klack, to klak

zu veraltet Kleck = Fleck, Klümpchen, rückgebildet aus veraltet klecken, mittelhochdeutsch, althochdeutsch klecken = klatschen, zu klack


KLACK:
Znaczenia
- onomatopeiczne dla krótkiego, jasnego tonu, gdy dwa twarde obiekty się stykają
- onomatopeiczne dla uderzenia miękkich lub grubych kropelek na coś stałego


---------


Znaczenie
1.
Bejca na farbie
Przykład:
malarz robi plamy na podłodze


Plamka atramentu
Przykłady:
W zeszycie ćwiczeń dziecka jest wiele plamek
w przenośni: Przerwy liściowe na drzewach pozostawiły plamy światła na moim papierze [...] [ Erh. KästnerZeltbuch]

2.
potoczny
Przykład:
Łyżka (= łyżka w kupie) bita śmietana, dżem, masło, musztarda

Etymologia

wyciek · Klecken · klak · klak · klak · Klacks · klak · znaczne · Plamy · Blot
wylej Vb. 'upadać kropla po kroplu, tworzyć plamy, plamy', przenosić się 'powoli, mozolnie iść naprzód, posuwać się naprzód', formacja iteracyjny (XVII wiek) do Vb. 'spadać głośno (z cieczy), plamy, rozmazywać się', tłumaczyć 'dobrze postępować, dobrze wyjść, wystarczyć', ahd. (IX wiek), Mhd. Klecken 'pękać, pękać, pękać, rozdzierać, rozlać, klaskać, bić donośnie', tłumaczyć: 'wystarczyć, wystarczyć, być skutecznym'. 

Spokrewnione to Klackm . 'pęk, pęk, huk, trzask, plama, plama', ahd. (XI wiek), mhd. klac (stuknięcia dopełniacza) 'pęknięcie, pęknięcie, pęknięcie, huk, trzask, plama'. W związku z tym przerywanie klak imituje dźwięk dla pękającego, klaskającego dźwięku (podczas łamania, rozdzierania, przy uderzeniu miękkiej, kapiącej masy), a także (szczególnie w podwójnym klak-klaku) dla krótkiego, twardego dźwięku. Wyrazistnie rozszerza klak, wtrąca się Dodatkowo, klak m. 'mała plama, niewielka ilość lepkiej substancji (takiej jak dżem, gorczyca), 

nieistotność' (XVIII wiek, ale prawdopodobnie starsza) oraz clacken Vb. 'to burst, clapla, bit, plamy' (XVII wiek), iterative clacking (XVIII wiek), angielskie to clack 'rattle, rattle', aord. klaka 'ćwierkać, chichotać', być może także grecka glázein (γλάζειν) 'wydawać dźwięk pieśni'. 

Te wyraźnie naśladujące dźwięki formacje prowadzą do np. *glag-, rozszerzenie rdzenia dźwiękowego, czyli *Gal- 'wołaj, krzycz', co jest również odzwierciedlone w Anord. Kalla 'to call, say, call' (od czego prawdopodobnie po angielsku "call to call" (wołać'), Aslaw. glagolъ 'słowo', glagolati 'mówić, mówić', rosyjski (starszy) gologólit' (гологолить) 'padać, gaworzyć', dla mnie gałkoczeć 'sława' oraz (przez inne rozszerzenia) lamentować, słyszeć (s. d.). – znaczny dodatek "wystarczający, znaczny, znaczny" (XVII wiek), z przedrostkiem erklecken "wystarczyć, pomagać, używać" (XVI wiek), który zanikł w XIX wieku, być może już (wątpliwie potwierdzony) Mhd. erklecken. Blob M. '(farba, tusz) plama, grudka' (XVIII wiek), starsza plama (XVI wiek), cofnęła się od Klecken. Blobs Vb. 'By robić plamy, malować źle, pisać, pozwalać, by lepkie rzeczy na nie spadły' (XVIII wiek), by być zamienianym w plamy lub iteracyjne formacje.


oryg tekst:


kleckern Vb. ‘tropfenweise fallen, Kleckse, Flecke machen’, übertragen ‘langsam, mühsam vorwärtsgehen, vorankommen’, Iterativbildung (17. Jh.) zu heute nur noch mundartlichem klecken Vb. ‘(von Flüssigkeiten) geräuschvoll fallen, Flecke machen, schmieren’, übertragen ‘gut vonstatten gehen, gut ausgehen, ausreichen’, ahd. (9. Jh.), mhd. klecken ‘platzen, krachen, bersten, (sich) spalten, klecksen, klatschen, schallend schlagen’, übertragen ‘ausreichen, genügen, wirksam sein’. Verwandt sind Klack m. ‘Riß, Spalt, Knall, Krach, Klecks, Fleck’, ahd. (11. Jh.), mhd. klac (Genitiv klackes) ‘Riß, Spalt, Knall, Krach, Klecks, Fleck’. Entsprechend klack Interjektion schallnachahmend für einen knackenden, klatschenden Ton (beim Brechen, beim Reißen, beim Aufprall einer breiigen, tropfenden Masse), auch (zumal in der Doppelung klack klack) für einen kurzen, harten Ton. Expressiv erweitert klacks Interjektion Dazu Klacks m. ‘kleiner Fleck, eine kleine Menge dickflüssiger Substanz (wie Marmelade, Senf), Geringfügigkeit’ (18. Jh., doch wohl älter) sowie klacken Vb. ‘platzen, klatschen, schlagen, Flecke machen’ (17. Jh.), iterativ klackern (18. Jh.), engl. to clack ‘klappern, rasseln’, anord. klaka ‘zwitschern, gackern’, vielleicht auch griech. glázein (γλάζειν) ‘einen Gesang erklingen lassen’. Diese offensichtlich schallnachahmenden Bildungen führen auf ie. *glag-, eine Erweiterung der Schallwurzel ie. *gal- ‘rufen, schreien’, die sich auch in anord. kalla ‘nennen, sagen, rufen’ (woraus wohl engl. to call ‘rufen’), aslaw. glagolъ ‘Wort’, glagolati ‘reden, sprechen’, russ. (älter) gologólit’ (гологолить) ‘schwatzen, plappern’, mir. gall ‘Ruhm’ sowie (über andere Erweiterungen) in Klage, klingen (s. d.) fortsetzt. – erklecklich Adj. ‘ausreichend, beträchtlich, erheblich’ (17. Jh.), zu dem im 19. Jh. untergegangenen Präfixverb erklecken ‘genügen, helfen, nützen’ (16. Jh.), vielleicht schon (zweifelhaft belegtes) mhd. erklecken. Klecks m. ‘(Farb-, Tinten)fleck, Klümpchen’ (18. Jh.), älter Kleck (16. Jh.), aus klecken rückgebildet. klecksen Vb. ‘Kleckse machen, schlecht malen, schreiben, Zähflüssiges worauf fallen lassen’ (18. Jh.), zu Klecks bzw. Iterativbildung zu klecken.





GrammatikVerb · kleckt, kleckte, ist/hat gekleckt
Aussprache [ˈklɛkn̩]
Worttrennung kle-cken
Wortbildung mit ›klecken‹ als Erstglied: kleckern

GramatykaCzasownik · Trochę się bawi, bawi, jest/już się bawił
Wymowa[ˈklɛkn̩]
Dzielenia wyrazówKle-cken
SłowotwórstwoZ ›Klecken‹ jako pierwszym członkiem: To Spil



Znaczenie

przestarzały, wciąż dialekt
1. płynów spadających głośno

2.
a)To się wydarzy (szybko)
b)wystarczyć

-------


klecken (niemiecki))


Dzielenia wyrazów:kle·cken, czas przeszły: kleck·te, imiesłów II: ge·kleckt

Wymowa:IPA: [ˈklɛkn̩]Próbki audio:  klecken (info), klecken (info)Rymy: -ɛkn̩

Znaczenie:[1] nieprzechodni, czasownik pomocniczy mieć, landschaftlich: wystarczyć; Postępy[2] nieprzechodni, czasownik pomocniczy być, płynów: hałaśliwie spadać w kroplach

Pochodzenie:Słowo dziedziczne z średnio-wysokoniemieckiego Klecken → GMH do starowysokoniemieckiego Kleken → Goh w IX wieku "pęknąć, pękać, pękać, rozdzielać, rozlewać, klaskać, bić donośnie"', co tłumaczy: "wystarczyć, wystarczyć, być skutecznym"[1]

Synonimy:[1] wystarczy, wystarczy, wystarczy; mieć miejsce[2] Plam, plusk

Terminy ogólne:[1] funkcji są wystarczające[2] upadek, rozlew

------



Kleck, Klecks, męski, 'blot', po prostu współczesny wysoki niemiecki; jedynie czasownik klecken (klecksen) można prześledzić jeszcze dalej, średnio-wysokoniemiecki klęcken, "zabrudzić, plamić, prychać", a także "uderzać dźwięcznie"; odpowiedni klac (ckes), męski, oznacza 'rozdarcie, rozcięcie, pęknięcie'.



----------


Wrona

znaczenia:

rzeczownik, rodzaj żeński
- ornit. Corvus Linnaeus, ptak z rodziny krukowatych; zob. też wrona w Wikipedii
- pogard. godło III Rzeszy
- daw. przen. kleks


synonimy:
- gw. (Poznań i Łódź) glapa
- gapa 
- żyd

hiperonimy: ptak

etymologia:
- prasł. *vorna
- od tego, że orzeł na hitlerowskim godle jest czarny, ponadto nazwanie orła wroną (gapą itp.) ma wzmocnić pejoratywny wydźwięk
- od tego, że atrament ma bardzo ciemny kolor







ZEMSTA




CZEŚNIK

Co się waszeć o to pyta.
Maczaj pióro, pisz, i kwita.

Dyndalski siada wyprostowany na brzeżku krzesła i macza pióro.
Papkin w ciągu tej sceny pisze. Czasem wstaje, przechodzi się w głębi, macza pióro u stolika, przy którym Cześnik siedzi, znowu siada - ciagle płacząc, wszakże bez przesady.


CZEŚNIK
po krótkim myśleniu

Tylko że to, mocium panie,
Aby udać, trzeba sztuki:
Owe brednie, banialuki,
To miłosne świergotanie...

myśli

Jak tu zacząć, mocium panie?


DYNDALSKI
podnosząc się

Cnym afektem ulubiony...



CZEŚNIK

O... o... o... o!... Jak od żony...
A tu trzeba pół, ćwierć słowa;
Ni tak, ni siak niby owa:
"I chciałabym, i boję się".
O! Już wiesz - no! na tym sztuka...
Lecz nie waści w tym nauka.
Pisz waść...

nuci

Zaraz

nuci, dyktując

"Bardzo proszę"...

pokazując palcem na pismo

Co to jest?



DYNDALSKI
podnosząc się, jak to za każdym razem, kiedy mówi do Cześnika

B.



CZEŚNIK

To?


DYNDALSKI

B duże -
A capite, jaśnie panie.



CZEŚNIK
przez stół patrząc

B? To - kreska, gdzież dwa brzuszki?



DYNDALSKI

Jeden w spodzie, drugi w górze.


CZEŚNIK
dostając okularów

Cóż, u czarta!

bierze papier

Tać jest... duże...

Tu Papkin nachyla się przez Cześnika, chcąc zmaczać pióro; ten go odtrąca mówiąc co niżej, potem prowadzi oczyma aż na miejsce:

Czy go!...

Papkin odtrącony odchodzi; przystępując z tyłu do stolika, stąpa na nogę Dyndalskiemu.



DYNDALSKI

Ta, bo!...



CZEŚNIK
przypatrując się pismu

B,B duże...
Kto pomyśli, może zgadnie.
No, no - pisz waść, a dokładnie.


dyktuje

"Bardzo proszę" ... mocium panie...
Mocium panie... "me wezwanie"...
Mocium panie... "wziąć w sposobie"...
Mocium panie... "wziąć w sposobie,
Jako ufność ku osobie"...
Mocium panie... "waszmość pana,
Która lubo mało znana...
Która lubo mało znana"...

pokazując palcem

Cóż to jest?


DYNDALSKI
podnosząc się

Żyd - jaśnie panie,
Lecz w literę go przerobię.



CZEŚNIK

Jak mi jeszcze kropla skapie,
To cię trzepnę tak po łapie,
Aż proformę wspomnisz sobie. -
Czytaj waść...

Dyndalski obciera pot aż po karku

No! Jak tam było?


DYNDALSKI
czyta

"Bardzo proszę, mocium panie,
Mocium panie, me wezwanie,
Mocium panie, wziąć w sposobie,
Mocium"...


CZEŚNIK
wyrywa i drze papier

Niech cię czarci chwycą
Z taką pustą mózgownicą!
"Mocium panie" cymbał pisze!


DYNDALSKI
Jaśnie pana własne słowo.


CZEŚNIK
Milcz waść! Przepisz to de novo.
"Mocium panie" opuść wszędzie.


DYNDALSKI
chcąc zbierać kawałki
Z tych kawałków trudno będzie.


CZEŚNIK

Pisz de novo, pisz, powiadam. -
Mózgu we łbie za trzy grosze!
Siadaj! - Siadaj, mówię.


DYNDALSKI
Siadam.


CZEŚNIK
I powtarzaj.

dyktuje

"Bardzo proszę"...
Moć...

Zatyka sobie usta ręką



DYNDALSKI
powtarzając napisane

Moć...



CZEŚNIK

zrywająć się

Co moć?... Cóż moć znaczy?...
Z tym hebesem nie pomoże;
Trzeba zrobić to inaczéj.
Nawet lepiej będzie może,
Gdy wyprawię doń pacholę
Z ustną prośbą. Tak, tak wolę. -
Słuchaj! - Idź mi... Ależ, ale! -
Rejentowicz od nikogo
Nie jest u mnie znany wcale...



PAPKIN
obojętnie

Wszyscy go tu poznać mogą,
Wszak był rano.










literat.ug.edu.pl/zemsta/akt4.htm







de.wikipedia.org/wiki/Klecks
dwds.de/wb/Klecks#d-1-2
duden.de/rechtschreibung/Klecks
duden.de/rechtschreibung/klack

dwds.de/wb/klecken
de.wiktionary.org/wiki/klecken
en.wikisource.org/wiki/An_Etymological_Dictionary_of_the_German_Language/Annotated/Kleck

en.wiktionary.org/wiki/Klecks
pl.wiktionary.org/wiki/wrona