Maciej Piotr Synak


Od mniej więcej dwóch lat zauważam, że ktoś bez mojej wiedzy usuwa z bloga zdjęcia, całe posty lub ingeruje w tekst, może to prowadzić do wypaczenia sensu tego co napisałem lub uniemożliwiać zrozumienie treści, uwagę zamieszczam w styczniu 2024 roku.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzikie dziecko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzikie dziecko. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 kwietnia 2024

Dzieci jako zaczyn przyszłego dobrostanu.





31 października 2023




Zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży rzutuje na życie przyszłych pokoleń.


Kiedy one wejdą w życie dorosłe staną się urzędnikami, politykami, kierownikami, dyrektorami, policjantami, żołnierzami, ale też - ochroniarzami - i od wszystkich tych ludzi będzie zależeć bezpieczeństwo państwa, bezpieczeństwo twojej rodziny i każdego innego - sąsiadów, znajomych, kolegów i koleżanek z pracy.


Dlatego niezmierne ważne jest nie pozostawianie ich pod wpływem massmediów, które "wychowują" zamiast rodziców, ale też przejmowanie kontroli nad tymi mediami, by one służyły dobru ogólnemu, a nie po prostu bogaceniu sie "dziennikarzy" celebrytów, a i często po prostu wygodnickich.

Ilu jest takich stałych dziennikarzy, którzy na codzień przygotowują "serwisy informacyjne" i pokazują się w telewizji? Będzie setka w czterech głównych stacjach?

100 ludzi wpływa na kształt i jakość informacji jaką codziennie otrzymują widzowie.
100 ludzi decyduje o losach 40 milionów ludzi w całej Polsce.

100!

Nie licząc oczywiście całego aparatu schowanego za tymi ludźmi, którego nigdy nie widać...

  
Skoro w obecnych czasach sabotażyści z werwolfa, żądni sławy i łatwych pieniędzy celebrytów (i  patocelebrytów) trzeba stworzyć własny przekaz

Jeżeli nie będziemy produkować odpowiednich dobrych komunikatów oraz informacji i zapełniać nimi przestrzeń informacyjną, to przestrzeń ta będzie nieustannie zbrukana bylejakością, która otaczając od najmłodszych lat człowieka, będzie psuć jego gust, zachwieje jego zdolnością oceny sytuacji, zdolością do dokonywania dobrych dla społeczeństwa wyborów.

Państwem trzeba kierować, gospodarzyć.

Demokracja to pułapka, bo jak ktoś już zacznie gospodarzyć, to może się to po 8 latach skończyć, przychodzi ktoś inny, kto najpierw burzy, co poprzednik pobudował i zaczyna stawiać od nowa coś innego, dodatkowo wymieniając ludzi na nowych, niekoniecznie z doświadczeniem,
Burzy porządek i w następnych wyborach polegnie, przyjdzie stary i zacznie odbudowę - stracił, my straciliśmy 4 lata, 8 lat, 20 lat - i tak w kółko... nieustanny chaos, ale chaos to jest kontrolowany - tylko nie widzać kontrolerów....


Demokracja we współczesnym świecie oznacza stan permanentnie niestabilny 

to w normalnej demokracji, a jeszcze dochodzą obce służby, które budują wpływy w kraju i dążą do osłabienia społeczeństwa i państwa









Państwem trzeba kierować, gospodarzyć

i dziećmi i młodzieżą też, aby zapewnić sobie przyszłość w jasnych barwach...


Wychowanie dzieci i młodzieży to nic innego jak projektowanie przyszłości społeczeństwa, przyszłości państwa.


I bytu każdego z obywateli tego państwa.

W tym twojego.









Lekarze w Polsce po raz pierwszy wezmą udział w punktowanych szkoleniach poświęconych rekomendowaniu czytania na głos dzieciom


12 października 2023



W listopadzie po raz pierwszy w Polsce odbędą się szkolenia dla lekarzy o wpływie głośnego czytania na rozwój dzieci. Pediatrzy oraz lekarze pierwszego kontaktu będą mogli zdobyć teoretyczną i praktyczną wiedzę w zakresie rekomendowania i upowszechniania czytania wśród małych pacjentów i ich opiekunów. Uczestnicy szkolenia otrzymają certyfikat, premiowany punktami edukacyjnymi Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.

Szkolenie organizowane jest w ramach programu „Książka Na Receptę. Recepta na Sukces” przez Fundację Powszechnego Czytania. Celem projektu jest wspieranie prawidłowego rozwoju najmłodszych obywateli. Namawianie do codziennego czytania na głos dzieciom od urodzenia ma dać wymierne długofalowe efekty, by za dziesięć lat poziom zdrowia psychicznego i społecznych kompetencji Polaków był lepszy.

Organizatorzy szkolenia dla lekarzy podkreślają, że rekomendacja czytania i rozmowy z małym dzieckiem jest oparta na danych naukowych dobrej jakości: 

kiedyś była to intuicja, ale aktualnie dysponujemy badaniami, pokazującymi korzystny wpływ głośnego czytania książek dzieciom i oddziaływanie bogactwa słownego na rozwój ich mózgu.


„Dane naukowe wskazują, że czytanie i rozmowy z dziećmi od niemowlęctwa mają ważny wpływ na ich rozwój – emocjonalny, intelektualny i społeczny. Zaproszenie do kampanii lekarzy, po zapoznaniu się z opublikowanymi wynikami licznych badań naukowych, stało się oczywistością – lekarze to wspaniałe autorytety, ludzie, których powołaniem jest dbanie o nasze zdrowie i rozwój” – przekonuje Maria Deskur, prezeska Fundacji Powszechnego Czytania.

Autorytetem, z którym podjęła współpracę Fundacja Powszechnego Czytania, jest prof. Barry Zuckerman, amerykański pediatra, który jako pierwszy lekarz na świecie zapoczątkował zalecanie wczesnego czytania dzieciom jako interwencję medyczną.

„Rodzice czytający małym dzieciom stymulują ich język i kompetencje poznawcze, rozwój społeczny i emocjonalny, ponieważ tworzą najdogodniejszą sytuację do stymulacji mózgu. Dziecko, które czuje się bezpiecznie na kolanach rodzica, jest otwarte na stymulację, którą rodzic dostarcza poprzez bogactwo czytanego tekstu i rozmowy towarzyszącej. Z zachwytem obserwuję jak Fundacja Powszechnego Czytania i jej projekt 'Książka na receptę’ rozwija realizowanie tego działania dla dzieci w Polsce” – powiedział prof. Zuckerman, którego wykład będzie częścią zapowiadanych szkoleń.



„Nie mieliśmy żadnych wątpliwości, że to jest program i idea, w którą chcemy się włączyć. Badania są jednoznaczne: mózgi dzieci, które rosną w środowisku relacyjnie i semantycznie bogatym i przychylnym, wytwarzają więcej połączeń synaptycznych. To jest podstawowy fundament, dzięki któremu całe ich późniejsze życie, w wielu jego aspektach, nie tylko zdrowotnym, będzie lepsze. Jako pediatrzy dbamy o zdrowie mięśni czy kości naszych pacjentów, ale dbamy też o rozwój ich mózgów!” – mówi profesor Teresa Jackowska, prezes zarządu Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego, które jest partnerem programu.

„Od lat zajmuję się komunikacją jako niezbywalnym elementem skutecznej medycyny. W programie 'Książka na receptę’ zachwyca mnie właśnie ten element – że pokazujemy mechanizmy wpływu na zdrowie psychofizyczne jako całość, że traktujemy pacjenta holistycznie, czyli bierzemy pod uwagę badania mózgu, badania środowiskowe, badania z zakresu psychologii i psychiatrii rozwojowej. Cieszę się, że mogę w programie uczestniczyć i zapraszam na szkolenia!” – dodał dr hab. Wojciech Feleszko, wykładowca Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, autor licznych książek, członek zarządu Sekcji Pediatrii European Academy of Allergy and Clinical Immunology.

Założeniem programu „Książka na receptę” jest odpowiednie przygotowanie personelu medycznego do „przepisywania na receptę” głośnego czytania dzieciom. Pismo „Medycyna Praktyczna Pediatria” już w 2019 roku rozdawało lekarzom recepty na czytanie jako partner projektu.

„Jako pierwsi w Polsce opublikowaliśmy (…) artykuł przeglądowy adresowany do lekarzy dotyczących efektów głośnego czytania książek dzieciom z krytycznym przeglądem danych naukowych i płynących z nich wniosków, które leżą u podstaw programu 'Książka na receptę. Recepta na sukces’. Zdając sobie sprawę, jak trudno w praktyce dodać do wizyty lekarskiej jeszcze jeden temat, widzimy jednak głęboką zasadność włączenia zalecenia czytania dialogowego w rodzinach do codziennej praktyki lekarzy rodzinnych i pediatrów” – przyznaje dr n. med. Jacek Mrukowicz, redaktor naczelny „Medycyny Praktycznej Pediatrii”.

Zapisy na bezpłatne wydarzenie przyjmowane są do 15 listopada na stronie programu „Książka na receptę”.







Stres w dzieciństwie zmienia system nagród w mózgu



To, że dziecko czuje się zestresowane w danym momencie, jest częścią codziennego życia. Jeśli możemy zaoferować mu strategie radzenia sobie w trudnych chwilach, strachu lub frustracji, maluch będzie w stanie skuteczniej radzić sobie z podobnymi sytuacjami w przyszłości. Problemy pojawiają się, gdy dzieci są narażone na zdarzenia chronicznego stresu.

Uporczywy stres w dzieciństwie ma poważny wpływ na zdrowie fizyczne i psychiczne każdego dziecka. Scenariusze życiowe, takie jak dorastanie w atmosferze porzucenia, deprywacji emocjonalnej lub bycia ofiarą przemocy, wpływają na rozwój mózgu. W związku z tym Rockefeller University w Nowym Jorku (USA) przeprowadził badania, które podkreśliły wpływ stresu na ciało migdałowate, korę przedczołową i hipokamp.

Regiony te ułatwiają procesy, takie jak regulacja emocji, i zdolności poznawcze, takie jak uwaga, refleksja i rozwiązywanie problemów. Niedawne badanie dostarczyło bardziej aktualnych i istotnych informacji. Stwierdzono, że stres w dzieciństwie zmienia system nagród w mózgu. Ta funkcja ma poważny wpływ na wiele obszarów.



Częstym ryzykiem u dzieci, które doświadczyły sytuacji o wysokim stresie, jest rozwój zachowań uzależniających.



Zmiany motywacji

Kluczowym wymiarem rozwoju potencjału jest motywacja. Wyznaczamy sobie cele, do których dążymy, marzymy o planach, które nas ekscytują i opracowujemy strategie pokonywania trudności. Jednak wspomniane badania, które zostały przeprowadzone we współpracy z różnymi uniwersytetami, takimi jak Princeton i Pittsburgh (USA), podkreślają, w jaki sposób stres w dzieciństwie zmniejsza motywację w zachowaniu.

Te niekorzystne doświadczenia zmieniają neurochemię mózgu, a wraz z nią optymalny rozwój niektórych regionów.

Jądro półleżące i brzuszny obszar nakrywkowy, połączone z mózgowymi systemami nagrody, również koordynują nasze ukierunkowane na cel zachowanie. Dorastanie w dysfunkcyjnej rodzinie może spowodować zmianę tej cechy.


Zwiększone ryzyko zaburzeń nastroju

Obwody nagrody dojrzewają przez całe dzieciństwo i okres dojrzewania. Dojrzewanie to kończy się dopiero w wieku 20 lub 21 lat. Dzieje się to w tym samym czasie, gdy dojrzewają obszary przedczołowe. Jednak stres zakłóca ich optymalny rozwój. Ma znaczący wpływ na poziom psycho-emocjonalny.

W takich przypadkach nie tylko zmniejsza się motywacja dziecka, ale także zmienia się jego poczucie przyjemności. W związku z tym przychodzi czas, kiedy trudno jest mu cieszyć się doświadczeniami, które zwykle są satysfakcjonujące dla wszystkich innych. Nowe hobby nie trwa długo, maluchowi trudno jest utrzymać zainteresowanie jakąkolwiek dziedziną lub tematem, a jego cele czy projekty przestają być ekscytujące już po kilku dniach.

Ponadto jego relacje społeczne pojawiają się i kończą zgodnie z potrzebami, a nie uczuciami. Dzieciom nie jest łatwo rozwinąć satysfakcjonujące więzi emocjonalne, ponieważ stale czują strach i niepewność. Czują także brak zainteresowania. Te zmiany w systemach nagrody w mózgu oraz trudności w czerpaniu radości lub odczuwaniu motywacji często występują wraz z zaburzeniami lękowymi i depresyjnymi.


Zwiększone ryzyko uzależnień

System nagród ma ułatwić nam powtarzanie zachowań lub strategii, za które otrzymujemy wzmocnienie. Wykonujemy je, ponieważ dzięki dopaminie te działania dają nam korzyść, dobre samopoczucie lub uczucie przyjemności. Na szczęście teraz lepiej rozumiemy, w jaki sposób i dlaczego stres w dzieciństwie zwiększa ryzyko, że dzieci wykażą jakąś formę uzależnienia w przyszłości.

Osoby, które w dzieciństwie doświadczyły przeciwności losu, wykazują mniejszą regulację impulsów i zdolność do refleksji. Do tego dochodzi potrzeba doświadczania nowych i intensywnych doznań. Co więcej, zdolność tych osób do odczuwania przyjemności jest poniżej przeciętnego progu.

To powoduje, że szukają intensywnych sytuacji, które oferują im wyższy poziom wzmocnienia dopaminy. Na przykład nadużywanie substancji oferuje doświadczenie „poczucia czegoś” poprzez intensywny, ale krótkotrwały zastrzyk dobrego samopoczucia. Łagodzi także ich stres i niepokój. Brak rozwiniętych funkcjonalnych umiejętności radzenia sobie w celu złagodzenia dyskomfortu zwiększa ryzyko uciekania się do uzależnień.



Co można zrobić?

Jest wielu młodych ludzi, którzy wykazują tego typu wzorce zachowań. Stresujące dzieciństwo często powoduje niską motywację, zaburzenia lękowe, depresję oraz uzależnienia behawioralne lub od substancji psychoaktywnych. Co można zrobić?

Ochrona dzieci powinna być podstawowym filarem każdej społeczności i rozwiniętego społeczeństwa. Dostrzeganie dysfunkcyjnej rodziny lub dziecka zaniedbanego lub maltretowanego jest czymś, co musi zostać ustalone w szkołach jako obowiązujący protokół. Jeśli jednak takie sytuacje już się wydarzyły, a nastolatek lub młody dorosły doświadcza problemów behawioralnych i psychicznych, musimy działać.

Im szybciej zainterweniujemy, tym szybciej będziemy mogli zapobiec wystąpieniu innych, poważniejszych schorzeń. W takich przypadkach pomocne może być wsparcie psychologiczne i społeczne, uzupełnione poradnictwem rodzinnym. 

Warto też przypomnieć słowa francuskiego neurologa i etologa Borysa Cyrulnika. Twierdził, że żadne dziecko nie jest skazane przez swoją przeszłość. Powiedział kiedyś, że: „Osoba nigdy nie powinna być zdeterminowana przez swoją traumę”.

Zmiana jest zawsze możliwa, a szczęście jest rzeczywistością, na którą zasługuje każdy człowiek.




Zdrowie psychiczne młodych ludzi pogarsza się. Dlaczego?

Obecnie coraz więcej specjalistów zauważa, że zdrowie psychiczne młodych ludzi pogarsza się w zastraszającym tempie. Depresja, lęki, problemy behawioralne i uzależnienia stale wzrastają u młodzieży, która jest przecież przyszłością naszego społeczeństwa.

Cierpienie młodzieży wpływa również na ich rodziny i ludzi wokół nich. Nic dziwnego, że pogarszające się zdrowie psychiczne młodych ludzi alarmuje pracowników służby zdrowia. W dzisiejszym artykule omówimy niektóre z możliwych przyczyn stojących za tym niepokojącym wzrostem.



„Pomimo wzrostu częstości występowania i rozpowszechnienia zaburzeń psychicznych w dzieciństwie i w okresie dojrzewania, do tej pory przeprowadzono tak naprawdę niewiele badań”.

-Esperanza Navarro Pardo-
Zdrowie psychiczne młodych ludzi jest przedmiotem badań

Udowodniono, że zdrowie psychiczne młodych ludzi stopniowo się pogarsza. Dowodzą tego wskaźniki rozpowszechnienia (Pardo, 2012).

„Rozpowszechnienie” to termin służący do ilościowego określenia liczby przypadków w określonym odcinku czasu. WHO ostrzega, że obecnie nawet 30 procent młodych ludzi cierpi na zaburzenia psychiczne.

Zaburzeniami najczęściej występującymi u młodzieży są zaburzenia zachowania (zwłaszcza u chłopców) oraz emocjonalne (u dziewcząt). Badania przeprowadzone przez Esperanzę Navarro z Uniwersytetu w Walencji (Hiszpania) z udziałem 470 młodych ludzi wykazały, że:

21% młodych osób cierpiało na zaburzenia zachowania.
17% cierpiało na zaburzenia lękowe.
11% miało ADHD.
4% cierpiało na zaburzenia odżywiania.

Ponadto Vallejo Pareja (2022) twierdzi, że nastąpił również wzrost liczby przypadków zachowań nadpobudliwych, a także destrukcyjnych. Powyższe dane skłaniają do postawienia pytania o przyczyny pogarszania się stanu psychicznego wśród młodych ludzi.



„Kilka prac badawczych przeprowadzonych w różnych krajach zbiega się z wartością globalnego wskaźnika zaburzeń u młodych ludzi, który wynosi mniej więcej 20”.


-María del Carmen Bragado Álvarez-

Czy życie jest obecnie trudniejsze niż dawniej?

Jeśli spojrzymy na niedawną przeszłość, być może uda nam się zrozumieć przyczyny wpływające na zdrowie psychiczne młodych ludzi. Musimy zatrzymać się i zastanowić nad ostatnimi wydarzeniami, które wpłynęły na nasze społeczeństwo, takimi jak:

Wielki kryzys. 

Uderzył w cały świat, a jego najintensywniejszy okres datuje się na lata 2008-2013. W rzeczywistości społeczeństwo nigdy tak naprawdę nie podniosło się z jego skutków. Jednym z takich następstw było bezrobocie młodzieży.

Pandemia w 2020 r. Niestety, kiedy wszystko wskazywało na to, że wielki kryzys już za nami, a społeczeństwo zdawało się wkraczać w nowy „złoty okres”, wirus SARS-CoV-2 zatrzymał wszystko w miejscu.

Okres dojrzewania jest głęboko społecznym etapem życia. Poprzez interakcje z innymi ludźmi młode osoby budują swoją tożsamość. Jednak w czasie pandemii młodzież musiała zrezygnować z kontaktów towarzyskich. Miało to istotny wpływ na ich „normalny” rozwój.

Nauka potwierdziła ten fakt. Badania wykazały, że w okresie odosobnienia nastolatki czuły się bardziej samotne. W związku z tym częściej zwracały się do cyfrowych alternatyw w celu nawiązywania kontaktów towarzyskich. Fakt ten został powiązany ze wzrostem przypadków depresji i samobójstw.


Zdrowie psychiczne młodych ludzi – większa świadomość

Należy również zaznaczyć, że eksperci prowadzą obecnie badania o wyższej jakości. Na przykład badania dotyczące rozpowszechnienia były wcześniej przeprowadzano rzadko, obecnie jednak to się zmieniło. Może to oznaczać, że dane dotyczące częstotliwości występowania, wcześniej niepełne (a zatem zaniżone), teraz wzrosły w wyniku większej liczby badań. Oto postępy, jakich dokonano na przestrzeni ostatnich lat (Vallejo, 2022):Większa liczba badań klinicznych o wysokim rygorze metodologicznym dotyczących częstości występowania różnych jednostek klinicznych w dzieciństwie i okresie dojrzewania.

Większa kontrola, rygor i spójność uzyskanych wyników.
Lepsza identyfikacja elementów mających wpływ na etiologię zaburzeń u dzieci i młodzieży. W efekcie poprawa diagnozy.

Wzrost liczby etykiet diagnostycznych. W rzeczywistości w 1950 roku eksperci zidentyfikowali łącznie 106 zaburzeń. Obecnie jest ich aż 216 (Echeburúa, 2014).

Zdrowie psychiczne młodych ludzi i związane z nim problemy są głęboko zakorzenione w sytuacji kontekstowej. Zależą one od środowiska danej osoby. Liczą się czynniki takie jak praca, relacje rodzinne (oraz dobrobyt lub dyskomfort ich rodziców), a także szkoła czy też uniwersytet.

Z drugiej strony należy wziąć pod uwagę, że postęp w zakresie lepszej jakości badań i diagnozy również mógł przyczynić się do zauważenia pogorszenia stanu zdrowia psychicznego współczesnej młodzieży.



„Nie poddawaj się, nie trać nadziei, nie sprzedawaj się”.

-Christopher Reeve-








Lekarze w Polsce po raz pierwszy wezmą udział w punktowanych szkoleniach poświęconych rekomendowaniu czytania na głos dzieciom - Booklips.pl


Stres w dzieciństwie zmienia systemy nagród w mózgu (pieknoumyslu.com)

Zdrowie psychiczne młodych ludzi pogarsza się. Dlaczego? (pieknoumyslu.com)


Prawym Okiem: Pierwszy sługa (maciejsynak.blogspot.com)





niedziela, 9 stycznia 2022

Dziki człowiek

 


przedruk

tłumaczenie automatyczne



The Renaissance Experience

Anne Marie Moinet Soucek

 

 · 41 min

 

 · 


Od średniowiecza styczeń często nazywany był miesiącem maskarad. Ludzie lubili przebierać się za dzikich mężczyzn.
Dzicy mężczyźni, czyli wodewosy, przedstawione przez Albrechta Dürera (1499)-Alte Pinakotek-Monachium)
Koncepcja dzikiego człowieka:
Ten motyw dzikiego człowieka jest bardzo popularny pod koniec średniowiecza. Pokryty włosami, groźny, jest też istotą czystą, żyjącą w zgodzie ze swoim środowiskiem naturalnym i zachowaną przed przywarami społeczeństwa.
Dzicy ludzie lub dzikusy – zazwyczaj przedstawiani noszący kije lub pałki, żyjący poza granicami cywilizacji bez schronienia i ognia, bez uczuć i dusz – byli metaforą człowieka bez Boga. Powszechny przesąd utrzymywał, że długowłosy dzicy mężczyźni, znany jako lutins, którzy tańczyli do ognia albo do wyczarowania demony albo jako część rytuałów płodności, żyła na terenach górskich, takich jak Pireneje. W pewnej wiosce charivaris podczas żniw lub sadzenia tancerze przebrani za dzikich mężczyzn, aby reprezentować demony, zostali ceremonialnie schwytani, a następnie symbolicznie spalono ich wiązkę, aby uspokoić złe duchy. Kościół jednak uznał te rytuały za pogańskie i demoniczne.
Dzicy mężczyźni przedstawiani w granicach XIV-wiecznej księgi godzin. Wierzono, że przebierając się za dzikich mężczyzn, wieśniacy rytualistycznie „wyczarowują demony, naśladując je” – choć w tym okresie pokutni zabraniali wiary w dzikich mężczyzn lub ludzi imitacja ich, jak np. taniec w kostiumie w Wydarzenie Isabeau. W rytuałach folklorystycznych „palenie nie nastąpiło dosłownie, ale w effigie”, pisze, „w przeciwieństwie do Bal des Ardents, gdzie sezonowy rytuał płodności rozlewał się do dworskiej rozrywki, ale gdzie spalenie zostało przeniesione do strasznej rzeczywistości Lity. "Kronika z XV wieku opisuje Bal des Ardents jako demona una corea procurance ("taniec, aby odpędzić diabła")






From the Middle Ages on, January was often referred to as the month of masquerades. People enjoyed to dress as wild men.

Wild men, or wodewoses, depicted by Albrecht Dürer (1499)-Alte Pinakotek-Munich)

The concept of the wild man:

This theme of the wild man is very popular at the end of the Middle Ages. Covered in hair, menacing, he is also a pure being, living in harmony with his natural environment and preserved from the vices of society.

Wild men or savages—usually depicted carrying staves or clubs, living beyond the bounds of civilization without shelter or fire, lacking feelings and souls—were then a metaphor for man without God. Common superstition held that long-haired wild men, known as lutins, who danced to firelight either to conjure demons or as part of fertility rituals, lived in mountainous areas such as the Pyrenees. In some village charivaris at harvest or planting time dancers dressed as wild men, to represent demons, were ceremonially captured and then an effigy of them was symbolically burnt to appease evil spirits. The church, however, considered these rituals pagan and demonic.

Wild men depicted in the borders of a late 14th-century book of hours It was believed that by dressing as wild men, villagers ritualistically "conjured demons by imitating them"—although at that period penitentials forbade a belief in wild men or an imitation of them, such as the costumed dance at Isabeau's event. In folkloric rituals the "burning did not happen literally but in effigie", he writes, "contrary to the Bal des Ardents where the seasonal fertility rite had watered down to courtly entertainment, but where burning had been promoted to a dreadful reality." A 15th-century chronicle describes the Bal des Ardents as una corea procurance demone ("a dance to ward off the devil")



WODEWOSES -  woodwose / wodewose - dziki - satyr - faun

wo-dewose - deva?

kojarzy się też z Weles

LUTINS - z francuskiego - złośliwe elfy

lutins - skojarzenie z lutnią i z.... Latynami 





Normalnym terminem średnioangielskim , również używanym do dziś, był woodwose lub wodewoose (również pisane woodehouse , wudwas itp., rozumiane być może jako różnie w liczbie pojedynczej lub mnogiej).


podobne - Kuwasa - diabeł u Nienackiego, a w rzeczywistości - rozległe torfowisko w Kotlinie Biebrzańskiej



Wodwos występuje u Sir Gawaina i Zielonego Rycerza (ok. 1390). Bliski angielskie słowo jest najpierw potwierdzone na 1340, w odnośnikach do dzikiego człowieka popularnego w tym czasie w sztuki zdobniczej, jak w opisie przykładu Łacińskiej gobelin z Wielkiej Szafa z Edwarda III , ale jako nazwisko znaleziono je już w 1251 roku niejakiego Roberta de Wudewuse .

W odniesieniu do rzeczywistej legendarnej lub mitologicznej istoty, termin ten występuje w latach 80. XIII wieku, w Biblii Wycliffe'a , tłumacząc שעיר ( LXX δαιμόνια , łac. pilosi oznaczające „włochaty”) w Izajasza 13:21 Zdarzenia w Sir Gawain i Green Knight datuje się wkrótce po Biblii Wycliffe'a, do około. 1390.

Staroangielski forma woodwose jest unattested, ale byłoby albo * wudu-Wasa lub * Wude-Wasa . Pierwszy element jest zwykle tłumaczony jako od wudu „drewno, las”.

przypomina mi się:   wati-kutjara



Wać

Watico

Wati - k_utjara

Watik_an? - Vatican - Vaticano

Vatica lub Vaticum

vaticinor

wetico

sprawdź tutaj:  to kim oni są?


Drugi element jest mniej jasny. Został zidentyfikowany jako hipotetyczny rzeczownik * wāsa „być”, od czasownika wesan , wosan „być, żyć”. Może alternatywnie oznaczać osobę opuszczoną lub opuszczoną, spokrewnioną z niemieckim Waise i holenderskim wees, które oba oznaczają „sierotę”.


Wotan - Weles ??

Porównaj także film "Homo orcus - nasz dziki krewniak" - dziwny film o tym, że człowiek może przyswoić sobie bzdury, jeśli mu się to "sprzeda" na naukowy sposób. Pisałem już o tym filmie, ale nie mogę znaleźć tego tekstu - jak znajdę, to uzupełnię.


https://www.telemagazyn.pl/bannedbook-index.php/film/homo-orcus-nasz-dziki-krewniak-27105/




Staro-wysoko-niemiecki miał terminy schrat , scrato lub scrazo , które pojawiają się w glosach łacińskich dzieł jako tłumaczenia fauni , silvestres lub pilosi , identyfikujące stworzenia jako włochate leśne istoty.

Niektóre z nazw lokalnych sugerują skojarzenia z postaciami z mitologii starożytnej. W Lombardii i włoskojęzycznych częściach Alp powszechne są terminy salvan i salvang , które wywodzą się od łacińskiego Silvanus , imienia rzymskiego boga opiekuńczego ogrodów i wsi.

Podobnie folklor w Tyrolu i niemieckojęzycznej Szwajcarii do XX wieku obejmował dziką kobietę zwaną Fange lub Fanke , która wywodzi się z fauny łacińskiej , żeńskiej formy fauna .

Średniowieczne źródła niemieckie podają nazwy dzikiej kobiety lamia i holzmoia (lub jakaś odmiana); pierwszy wyraźnie odnosi się do greckiego demona puszczy Lamii, podczas gdy drugi wywodzi się ostatecznie od Maia , grecko-rzymskiej bogini ziemi i płodności, która gdzie indziej jest utożsamiana z fauną i która wywarła duży wpływ na średniowieczną wiedzę o dzikich ludziach. 

Słowiański ma leshy „człowieka lasu”.

Różne języki i tradycje zawierają nazwy sugerujące pokrewieństwo z Orcusem , rzymskim i italskim bogiem śmierci.

Od wielu lat ludzie w Tyrolu zwany dziki człowiek Orke , Lorke lub Noerglein , podczas gdy w niektórych częściach Włoch był Orco lub huorco .  Francuski ogr ma tę samą derywację, co współczesne orki literackie .

Co ważne, Orcus kojarzy się z Maią w tańcu celebrowanym na tyle późno, że został potępiony w hiszpańskim pokutnym IX lub X wieku .

Termin ten był zwykle zastępowany w literaturze okresu nowożytnego angielskiego przez klasycznie wywodzące się odpowiedniki, czyli „dziki człowiek”, ale przetrwał w postaci nazwiska Wodehouse lub Woodhouse (patrz rodzina Wodehouse ). „Dziki człowiek” i jego pokrewne to wspólne określenie stworzenia w większości współczesnych języków; pojawia się po niemiecku jako wilder Mann , po francusku jako homme sauvage, a po włosku jako uomo selvatico "człowiek lasu".



selvatico ? to po włosku "dziki"


Watico

Wati - k_utjara

Watik_an? - Vatican - Vaticano

Vatica lub Vaticum

vaticinor

wetico





Postacie podobne do europejskiego dzikiego człowieka pojawiają się na całym świecie od bardzo wczesnych czasów. Najwcześniejszym odnotowanym przykładem tego typu jest postać Enkidu ze starożytnego mezopotamskiego eposu o Gilgameszu .





Enkidu – myśliwy i wojownik, towarzysz Gilgamesza.

Według eposu o Gilgameszu lud Uruk błagał bogów, aby zesłali kogoś, kto pomógłby powściągnąć surową rękę ich władcy, Gilgamesza. Bogini Aruru stworzyła więc Enkidu, kudłatego barbarzyńcę o nadludzkiej sile, mieszkającego na pustyni razem ze zwierzętami, pośród których się wychował.

 Gilgamesz postanowił pojmać Enkidu, posłał więc prostytutkę, aby go uwiodła. Enkidu odbył z nią stosunek, w wyniku czego odkrył w sobie człowieczeństwo i z tego powodu zwierzęta zaczęły uciekać od niego. Wówczas pozwolił się zaprowadzić do cywilizacji. Kiedy kobieta przywiodła Enkidu przed oblicze Gilgamesza, ci natychmiast starli się w zapasach. Po walce stali się przyjaciółmi i razem wyprawili się, aby zabić potwora Humbabę. 

Kiedy obaj powrócili zwycięsko, bogini Isztar usiłowała uwieść Gilgamesza, ale ten nią wzgardził. Rozgniewana, zesłała Byka Niebiańskiego, aby zabił Gilgamesza, jednak Enkidu przybył mu z pomocą i razem go zabili. Lud Uruk uradował się, ale bóstwa postanowiły, że Enkidu musi umrzeć ze względu na rolę, jaką odegrał w zabiciu Humbaby i Byka. Zmarł w ramionach Gilgamesza.



Zwróć także uwagę na tradycyjnych przebierańców z okresu świąt bożonarodzeniowych szczególnie u południowych Słowian i na zachodzie -  jak np. tu:

https://maciejsynak.blogspot.com/2021/12/taniec-borica.html



























https://pl.wikipedia.org/wiki/Kukierzy

https://it.wikipedia.org/wiki/Kukeri


https://pl.wikipedia.org/wiki/Enkidu

https://en.wikipedia.org/wiki/Wild_man


sprawdź także:

https://maciejsynak.blogspot.com/2020/10/to-kim-oni-sa.html

https://maciejsynak.blogspot.com/2019/11/trolle-albo.html

https://maciejsynak.blogspot.com/2020/04/dzikie-dziecko.html

Tekst o filmie Homo orcus... brak linka


https://maciejsynak.blogspot.com/search?q=castaneda










czwartek, 30 kwietnia 2020

Dzikie dziecko





Victor – jedno z najsłynniejszych dzikich dzieci. Znaleziony we Francji niedaleko miasteczka Saint-Sernin-sur-Rance w departamencie Aveyron w dniu 8 stycznia 1800 roku. Wcześniej był dwukrotnie schwytany w sąsiednim departamencie Tarn, ale za każdym razem uciekał. Szacowano, że w 1800 miał około 12 lat. Przebywał w lesie i był prawdopodobnie wychowywany przez zwierzęta. Na jego ciele naliczono ok. 40 blizn. Chłopiec nie umiał mówić i zachowywał się jak dzikie zwierzę.
Na rozkaz ministra spraw wewnętrznych Lucjana Bonaparte został przywieziony do Paryża, gdzie zajmował się nim przez wiele lat Jean Marc Gaspard Itard, francuski lekarz specjalizujący się w leczeniu głuchoniemych. Opisy sukcesów i porażek wychowawczych, które odnotował Itard miały wpływ na teorie i praktykę wychowania oraz wniosły nowe dane do dyskusji nad dylematem „natura czy wychowanie”.
Victor nigdy nie nauczył się mówić. Znał jedynie kilka słów, na przykład lait (fr. mleko), mon dieu (fr. mój boże). Początkowo robił duże postępy w życiu społecznym i uczył się wypełniać polecenia. Po pięciu latach rozwój uległ zatrzymaniu. Zmarł w roku 1828.
W 1970 François Truffaut zrealizował film Dzikie dziecko (L'Enfant sauvage), opowiadający historię Victora i Itarda[1].






Genie (ur. 18 kwietnia 1957ArcadiaKalifornia) – kobieta, która do trzynastego roku życia była więziona w swoim pokoju bez kontaktu z otoczeniem. Została odkryta przez władze Los Angeles 4 listopada 1970. Jest jednym z najsłynniejszych dzikich dzieci, jej przypadek posłużył do weryfikacji hipotezy okresu krytycznego. „Genie” to pseudonim nadany dziewczynie przez opiekujących się nią lekarzy i terapeutów.
Historia Genie została ukazana w dokumencie The Secret of the Wild Child z 1994 roku[1] oraz w filmie fabularnym Ptaszek w klatce z 2001.

Życiorys

Wczesne dzieciństwo

Pierwsze dziecko rodziców Genie zmarło na zapalenie płuc w wieku dwóch i pół miesiąca, drugie dwa dni po urodzeniu. Trzecie dziecko, starszego brata Genie, wzięła pod opiekę babka dziewczynki. Wkrótce po narodzinach Genie, czwartego i ostatniego dziecka, babka zginęła potrącona przez ciężarówkę, a chłopiec wrócił do rodziców[2].
Od kiedy Genie skończyła 20 miesięcy, była zmuszana przez swego ojca do życia w niemal całkowitej izolacji. Całe dnie spędzała w ciemnym pokoju, przywiązana do toalety dla dzieci przypominającej krzesło, mogąc poruszać tylko dłońmi i stopami. Nocami była ubierana w rodzaj kaftanu bezpieczeństwa i umieszczana w łóżeczku zabezpieczonym metalową siatką. Ojciec nie rozmawiał z dziewczynką, natomiast szczekał, warczał w jej obecności i bił ją, jeśli wydała jakikolwiek dźwięk. Ponieważ bardzo słaby wzrok matki uniemożliwiał jej opiekę nad Genie, zajmował się tym starszy brat instruowany przez ojca[2].

Odnalezienie

4 listopada 1970, kiedy Genie miała trzynaście i pół roku, matka uciekła wraz z nią z domu i zgłosiła się do pomocy społecznej. Gdy okazało się, w jak złym stanie jest dziewczynka, została wezwana policja. Genie ważyła tylko 26 kilogramów, nie mogła wyprostować rąk i nóg, nie potrafiła przeżuwać i była niemal całkowicie niema. Obojgu rodzicom zostały postawione zarzuty nadużycia władzy rodzicielskiej. Ojciec Genie popełnił samobójstwo w dniu, w którym miał po raz pierwszy stawić się w sądzie. Przed śmiercią zostawił notatkę o treści „Świat nigdy nie zrozumie”[2].

Terapia

Po pobycie w szpitalu pierwszym opiekunem Genie została Jean Butler, jej nauczycielka. Genie miała trafić do niej tylko na krótki czas, jednak pobyt przedłużał się. Butler opiekowała się Genie dość zaborczo, ograniczając jej kontakty z pozostałymi członkami zespołu terapeutów – Susan Curtiss i Jamesem Kentem. Kiedy Butler wystąpiła z wnioskiem o przyznanie prawnej opieki nad dzieckiem, otrzymała odpowiedź odmowną[1].
Genie wróciła do szpitala, po czym trafiła pod opiekę terapeuty Davida Riglera. Nową nauczycielką Genie została jego żona Marylin. Genie mieszkała z rodziną Riglerów przez cztery lata. Nauczyła się między innymi języka migowego oraz uśmiechu. W tym czasie była zdolna do rozmowy o swoim dzieciństwie. Jeśli nie potrafiła wyrazić czegoś słowami, próbowała komunikować się poprzez rysunki[1].









Pomimo postępów National Institute of Mental Health w 1974 roku przerwał finansowanie projektu badania rozwoju Genie. Powodem było to, że nie był on przeprowadzany wystarczająco profesjonalnie i nie doprowadził do powstania naukowych danych. W tym samym roku Riglerowie zrezygnowali z opieki nad Genie[1].

Późniejsze życie

W 1975 Genie powróciła do matki. Opieka nad dzieckiem okazała się jednak dla niej zbyt trudna, więc Genie była umieszczana w kolejnych rodzinach zastępczych, co najmniej sześciu od czasu zakończenia projektu. W niektórych z nich była fizycznie dręczona i jej rozwój gwałtownie się cofnął. Jedna z rodzin zastępczych dotkliwie karała ją za wymiotowanie, dlatego Genie nabawiła się lęku przed otwarciem ust, nawet w celu rozmowy czy jedzenia[1].
W 2008 telewizja ABC News poinformowała, że Genie znajduje się w prywatnym ośrodku dla opóźnionych umysłowo dorosłych w Południowej Kalifornii. Posługuje się tylko kilkoma słowami, ale pamięta język migowy, którego nauczyła się w czasie stosunkowo krótkiej terapii[3].








Blanche Monnier (ur. 1 marca 1849, zm. 13 października 1913 w Paryżu) znana we Francji jako la Séquestrée de Poitiers (uwięziona z Poitiers) – kobieta z miejscowości Poitiers we Francji, która przez 25 lat potajemnie była przetrzymywana w małym pokoju przez swoją matkę. Blanche przez cały okres niewoli nie widziała światła słonecznego[1][2][3].

Życiorys[edytuj | edytuj kod]

W wieku 25 lat Blanche Monnier zapragnęła poślubić prawnika, który nie przypadł do gustu jej matce, Louise Monnier. Chcąc uniemożliwić córce małżeństwo, matka zamknęła ją w niewielkim pokoju, gdzie przetrzymywała ją w zamknięciu przez 25 lat. W 1885 r. prawnik zmarł. 23 maja 1901 roku prokurator generalny w Paryżu otrzymał anonimowy list, w którym informowano o uwięzieniu Blanche Monnier. Policja ocaliła kobietę, która w momencie przybycia funkcjonariuszy na miejsce ważyła zaledwie 25 kilogramów i poważnie chorowała na serce[4].
Louise Monnier została aresztowana, nie doczekała procesu sądowego, bo zmarła nagle 15 dni po aresztowaniu[4]. Jej brat, Marcel Monnier, pojawił się w sądzie i początkowo został skazany, lecz później został uniewinniony w postępowaniu odwoławczym. Marcel Monnier był umysłowo upośledzony i sędziowie pomimo krytyki jego czynów nie mogli go skazać, ponieważ w tamtym czasie w kodeksie karnym nie istniał „obowiązek udzielenia pomocy”[5].
Po uwolnieniu przez policję, Blanche Monnier wciąż cierpiała na problemy psychiczne, które wkrótce doprowadziły do umieszczenia jej w szpitalu psychiatrycznym, w którym zmarła w 1913 roku[4].


maj 2021:
https://ciekawostkihistoryczne.pl/2021/05/15/dzikie-dzieci-wsrod-malp-czyli-historie-prawdziwych-tarzanow/?fbclid=IwAR2D78kpnFfU7H9VRbORvt2MXGSV5p6U-QYW0Fk7KZE3NWePNpzLhzM8jGY