Maciej Piotr Synak


Od mniej więcej dwóch lat zauważam, że ktoś bez mojej wiedzy usuwa z bloga zdjęcia, całe posty lub ingeruje w tekst, może to prowadzić do wypaczenia sensu tego co napisałem lub uniemożliwiać zrozumienie treści, uwagę zamieszczam w styczniu 2024 roku.

wtorek, 28 lutego 2012

Zawsze znajdzie się większa ryba . . . .

.


Dziwny traf.



Tłum ludzi, kelner i facet z telefonem robi zdjęcie...
Chyba się trochę spóźnił.


















Hmmmmm....już 3 marca filmu nie ma - ale jest tu:











.

niedziela, 26 lutego 2012

Zbrodnie polskojęzycznej grupy Gestapo przemianowanej po 1945 r. na UB







tekst uzupełniony 3 sierpnia 2026 z portalu neon24

niestety, zdjęcia niezachowane

i wydaje mi się, że te teksty z 2012 roku były już na bloggerze




Tę książkę bardzo trudno dostać


Zbrodnie polskojęzycznej grupy Gestapo przemianowanej po 1945 r. na UB w okresie okupacji niemieckiej i sowieckiej w Polsce
2012-02-26 18:03:39


Argonauta
Wszystko co chcesz jest możliwe. Patrz tylko na to, czego nie widać....




W końcu ukazała się w internecie bardzo ważna książka autorstwa Stefana Dargacza :

"Zbrodnie polskojęzycznej grupy Gestapo przemianowanej po 1945 r. na UB w okresie okupacji niemieckiej i sowieckiej w Polsce"



Wydana w 2005 roku - dowiedziłem się o niej rok temu przypadkiem z internetu.

http://www.pomorski.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=12&katid=814&aid=9141

W zasadzie nie do zdobycia w księgarniach, pozwala spojrzeć inaczej na naszą historię najnowszą - i na naszą sytuację obecną.



Na stronie

www.gryf-pomorski.pl

możliwość ściągnięcia wersja pdf i word



[ UWAGA: nie mylić z www.gryf-pomorski.prv.pl ]





Fragment recenzji:



"W czasie wojny wspólnie z mężem por. inż. Grzegorzem Wojewskim (żołnierz Września) byliśmy
w konspiracji niepodległościowej poczynając od 1939 r. [...]

W latach 1943-1945 mój mąż G. Wojewski na wniosek twórcy i Dowódcy Gryfa por. Józefa Dambka mianowany został przez Radę Naczelną TOW Gryf Pomorski na stanowisko Komendanta Naczelnego Pionu Wojskowego Gryfa. Natomiast ja byłam Szefem Sztabu Komendanta Naczelnego w tych latach.


Po wkroczeniu okupacyjnych wojsk sowieckich na Pomorze został podstępnie aresztowany
i skrytobójczo zamordowany w styczniu 1945 r. przez polskojęzyczną grupę Gestapo przemianowaną
na UB w 1945 r., którą kierowali m.in. Jan Kaszubowski vel Johann Kassner, Aleksander Arendt, Jan
Szalewski i Ludwik Miotk.


Ja byłam również po wojnie prześladowana, wiele razy przesłuchiwana na UB m.in. przez Leona
Lubeckiego i L echa Buntkowskiego – oficera UB, który potem zmienił nazwisko na Bądkowski.



Następnie z polecenia UB zakładał Zrzeszenie Kaszubskie w 1956 r.



Był w grupie inicjatywnej powołującej Zrzeszenie razem z Aleksandrem Arendtem (etatowym pracownikiem Gestapo) i H enrykiem Łukowiczem (ochotnikiem z Wermachtu).



Wtedy UB rozpoczęło zatajanie zbrodni polskojęzycznej grupy Gestapo przemianowanej na UB na wielką skalę.



Zaczęto fałszowanie historii Gryfa mówiąc, że przywódcy polskojęzycznej grupy Gestapo byli w G ryfie np. gestapowiec Aleksander Arendt miał być według tych kłamstw Komendantem Naczelnym Gryfa a nie mój mąż Grzegorz Wojewski. Dlatego nieustannie szantażowano i zastraszano mnie abym nie protestowała przeciwko tym fałszerstwom."



--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Czy tezy zawarte w książce są prawdziwe?



Moim zdaniem działalność WERWOLFU uwidacznia się w każdym elemencie państwa polskiego, z całą jaskrawością - w gospodarce, społeczeństwie, polityce.









"W czasie obrad II Kongresu Kaszubskiego w dniach 12 - 14 czerwca 1992r w Gdańsku, w Domu Technika przy ul. Rajskiej 6,

Donald Tusk,jako wiceprzewodniczący Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego, 13 czerwcawygłosił programowe przemówieniep.t.

„Pomorska idea regionalna jako zadanie polityczne”.

Przedstawił w nim program pełnej autonomii Pomorza i Kaszub,

które powinny zdaniem D.Tuska posiadać własny rząd, własny pieniądz i własne wojsko."



i dalej:

„Jak wyzwolić się z tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od urodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń?


Polskość to nienormalność – takie skojarzenie nasuwa mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu.

Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruchbuntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać ....
Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski – tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem !”





http://swkatowice.mojeforum.net/temat-vt175.html

http://iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=91&Itemid=3













Czy to przypadek, czy efekt działalności edukacyjnej gazet z niemieckim właścicielem?















A to?

Czy to nie dziwne, że indolencja ludzka ograniczona jest granicami województwa?



Czy to przypadek, że najwięcej nieważnych głosów oddano na byłych terenach poniemieckich?



Czy istnieje korelacja pomiędzy poparciem dla próskiej partii, a zdolnością do stawiania krzyżyków na kartce?



Niektórzy twierdzą, że niemcy zostali usunięci z tych ziem, że obecnie dominuje tam ludność napływowa zza Buga.





Czy aby na pewno?


















Tags:
News
Fashion
Politics
Sport
Share Post
Share on Facebook
Share on Twitter


(0)dodaj polubienie

Komentarze
  • Ciri

     Ciri 2012-02-26 18:47:45 0 Odpowiedz

    Dzięki!

    Ściągnięta, biorę się do czytania.

  • lancelot

     lancelot 2012-02-26 18:59:17 0 Odpowiedz

    Autor

    Jestem w sziku, mam tylko nadzieję że, nie ja jeden. Pzdr i dzięki

  • lancelot

     lancelot 2012-02-26 19:00:00 0 Odpowiedz

    Autor

    Jestem w szoku, mam tylko nadzieję że, nie ja jeden. Pzdr i dzięki

  • Zbart

     Zbart 2012-02-26 20:30:18 0 Odpowiedz

    Historia jak to historia

    Naród polski jest na powrót narodem w budowie. To wielkie dzieło ponownego zespolenia przemieszanego ludzkiego kogla-mogla. Z ilustracji preferencji wyborczych widać, że nie związani nićmi zasiedzenia, lokalnej kultury i wrośnięcia grobami dziadów w ziemię ludzie są łatwym kąskiem dla manipulantów. Oni, ci ludzie, jeśli dobry Bóg pozwoli i da na to czas, muszą się zlać w jedno społeczeństwo. Na razie żyją wspomnieniami z Wileńszczyzny, Podola i skąd tam jeszcze ich na te tereny przygnano. Eksperyment na żyjącym organizmie trwa i jeszcze musi potrwać długie lata. Oni muszą tam się poczuć jak w ziemi obiecanej a nie w domu niewoli. I nie mówcie, że teoretyzuję. Jestem synem wilniuków, rodzonym w Szczecinie, żyjącym na Podlasiu, ale całkowicie zasymilowanym z moją ziemią i Polską .

  • persak0707

     persak0707 2012-04-17 21:34:30 0 Odpowiedz

    Stefan Dargacz "Zbrodnie polskojęzycznej grupy Gestapo przemianowanej po 1945 r. na UB w okresie okupacji niemieckiej i sowiecki

    Witam!!

    Posiadam tą książkę i mam zamiar ja sprzedać. persak0707@wp.pl


https://neon24.net/drd0k08g,te-ksiazke-bardzo-trudno-dostac

Tę książkę bardzo trudno dostać



czwartek, 9 lutego 2012

Dobre. . .

Smakowity wierszyk - pozwoliłem skopiować sobie od Nathanela z NE...




"Jak powszechnie wiadomo stajemy się niemieckim kondominium. Prośbę tej
sprawie skladal juz nasz szef MSZ. Dlatego tylko idiota uczy się
angielskiego. My będziemy musieli "szprechać"?



" Meine mutter , moja matka sprzedawała appfen- jabłka

Przyszła do niej Ziege- koza i pożarła appfen z woza"

Jak widzicie wiersz pamiętam i mogę być ekspertem od niemieckiego mimo
iż nie reram i nie potrafię mówić z gębą pełną kartoflen.


Znalazłem właśnie inna historyjkę zachęcającą do nauki języka
nazistowskiego.Opowiadania tego nie podejmuję się przeczytać nawet po
cichu ale dałbym wiele aby posłuchać jak czyta je na głos ten co uważa
że "polskość to nienormalność " .

Oto ono:



Język niemiecki może wydawać się trudny...jest nawet na to pewien
przykład:

Kiedy zaczynamy się uczyć, kupujemy podręcznik do niemieckiego. To
przepiękne wydanie, oprawne w płótno, zostało opublikowane w
Dortmundzie i opowiada o obyczajach plemienia Hotentotów (auf Deutsch:
Hottentotten).

Książka mówi o tym, iż kangury (Beutelratten) są chwytane i
umieszczane w klatkach (Koffer) krytych plecionką (Lattengitter) po to by
ich pilnować.
Klatki te nazywają się po niemiecku "klatki z plecionki"
(Lattengitterkoffer) zaś, jeśli zawierają kangura, całość nazywa
się:
Beutelrattenlattengitterkoffer.

Pewnego dnia, Hotentoci zatrzymują mordercę (Attentater), oskarżonego o
zabójstwo jednej matki (Mutter) hotentockiej (Hottentottenmutter), matki
głupka i jąkały (Stottertrottel). Taka matka po niemiecku zwie
się:Hottentottenstottertrottelmutter, zaś jej zabójca nazywa się
Hottentottenstottertrottelmutterattentater.
Policja chwyta mordercę i umieszcza go prowizorycznie w klatce na
kangury (Beutelrattenlattengitterkoffer), lecz więźniowi udaje się
uciec.

Natychmiast rozpoczynają się poszukiwania.
Nagle przybiega Hotentocki wojownik krzycząc:
- Złapałem zabójcę! (Attentater).
- Tak? Jakiego zabójcę? - pyta wódz.
- Beutelrattenlattengitterkofferattentater - odpowiada wojownik.
- Jak to? Zabójcę, który jest w klatce na kangury z plecionki? - pyta
Hotentocki wódz.
- To jest - odpowiada tubylec -Hottentottenstottertrottelmutterattentater
(zabojca hotentockiej matki głupiego i jąkającego się syna).
- Ależ oczywiście - rzecze wodz Hotentotów - mogleś od razu mowić, że
schwytałeś
Hottentottenstottertrottelmutterbeutelrattenlattengitterkofferattentater .



No jak poszło ?

Ja tego ostatniego wyrazu nie jestem w stanie rozcyfrować nawet przy
uzyciu linijki i cyrkla.

Chętnie posłuchałbym jak ktoś to wymawia. Proszę nagrać i zrobić
YouTubka. Będzie światowa sensacja.




http://nathanel.nowyekran.pl/post/51859,nie-ma-lekko-uczymy-sie-niemieckiego


.

Nawalanka

. Jak w tytule - nawalanka z Anek, czy Nieogar'em bez piątej klepki... Anek wykasowała moje komentarze odnośnie: http://nieogarek.blogspot.com/2012/01/odz-jest-piekna-czy-torun-rowniez-to.html więc wrzucam je na swoim blogu... 

[wcześniejsze starcie: http://starymalbork.blogspot.com/2012/01/magiczne-ogrodzenie.html 

A zaczęło się od: AnekJan 12, 2012 07:03 AM Nie oddziałowuje tylko oddziaływuje. Historia BYŁA i trzeba się z tym faktem pogodzić. Nie da się jej zmienić w żaden sposób, a niekupowanie niemieckich produktów zdecydowanie nie jest tego metodą. I nie jest też wyciąganiem wniosków, raczej obrażaniem się "zabili mi pradziadka, nie będę brał aspiryny bayera". To dziecinne. Ten, kto wierzy, że żyje w przeszłości, powinien się leczyć u psychiatry. Każdy historyk, wie że nie można jej zrekonstruować - jest konstruktem, tak, jak fabuła książki i pamięć ludzka. Jest subiektywna. Kto tego nie wie, nie powinien się historią parać. Druga wojna się skończyła i jestem pewna, że powinniśmy już przestać ją toczyć. ]


Komentarz do zachwytów Anek nad drapakami Łodzi i niechęci do Torunia: normalnie śmieszne .... ŁÓDŹ, A TORUŃ, TO JAK KOCMOŁUCH PRZY PIĘKNOŚCI!!! W Łodzi jest tylko jedna porządna ulica - Piotrkowska. Pozostałe to KOMPLETNA ruina. Miasto jest ohydne - odrapane ściany, ruiny jeszcze z czasów II Wojny Światowej, krzywy bruk kamienny, dziurawe krzywe drogi asfaltowe, krzywe chodniki z połamanych płytek, krzywe krawężniki. Rozpadające się kamienice sąsiadują z budownictwem przemysłowym post PRL - oczywiście w stadium ruiny. W środku kamienic - zdruzgotane schody, odrapane ściany, butwiejące bramy, drzwi, wybite okna - i smród. Dworzec - pożal się Boże. Smród największy. ŁÓDŹ TO ŻYWY SKANSEN PRL. Żadne duże miasto nie jest tak zapuszczone jak to. TO JEST PO PROSTU PRL W CZYSTEJ POSTACI.


  Piotrkowska - jedyna porządna ulica Łodzi... Pamiętam jak wyglądała Bydgoszcz jeszcze 15 lat temu. Była podobna, choć nie było powojennych ruin... Bydgoszcz zmieniła się diametralnie. Budynki wokół głównych ulic miasta zostały odnowione lub zrewitalizowane. Ulica Długa w Bydgoszczy Nie uświadczysz w Bydgoszczy odrapanej ściany! Rewitalizuje się Stary Rynek i okolice wokół. Wokół Brdy powstało urocze miejsce do spędzania wolnego czasu. Prace drogowe na Wyspie Młyńskiej - niedziela.... Miasto, mimo małej ilości zabytków, akcentuje jak może swoją historię. Wyspa Młyńska została uporządkowana i połączona z Operą kładką dla pieszych - mostem zakochanych. Utworzono tam muzeum, odtworzono historyczną strugę, wybudowano amfiteatr. Ten zakątek nazywany jest Wenecją Bydgoską. To po prostu piękne urocze miejsce. Moim zdaniem, Bydgoszcz skutecznie konkuruje z Toruniem, choć oczywiście nie jest w stanie pobić toruńskiej starówki! Toruń.... Toruń to jest jedno z najpiękniejszych miast w Polsce. Ilość i jakość zachowanego gotyku oczarowuje. Abstrahując od porządnych ulic wyłożonych równo granitową kostką, lub gładkim asfaltem. Stara zabudowa miasta to perła architektury - kto nie potrafi tego docenić, kto wyżej ceni 18 i 19 wieczną zabudowę Łodzi, ten jest ignorantem i nie powinien się w ogóle wypowiadać w kwestiach architektonicznych! Porównywanie Łodzi do Torunia jest po prostu śmieszne. A twoje teksty Anek, wyglądają jak czysta antypolska propaganda. " I ma śliczne podwórka (nieco śmierdzące, ale to jak wszędzie).”- śliczne podwórka? A co w nich takiego ślicznego? Aaaaa..... chodzi o smród – że „jak wszędzie”? "ani jednego dobrze zaadaptowanego zabytku" - co ty możesz wiedzieć - przecież ty nie masz pojęcia o architekturze, ty się na tym kompletnie nie znasz! "źle pojmowane poczucie własnej wartości" – negatywy o torunianach? to chyba o sobie samej piszesz (bruk pruski lepszy od rosyjskiego itd itd..) "w Toruniu brak i pracy i perspektyw." - żal d...ściska jak widzę takie wypociny "W Łodzi się czuje, że się da i można więcej," - tak, czuje się, że trzeba stamtąd uciekać jak najszybciej... "Z dobrym przewodnikiem można tam przeżyć przygodę życia albo co najmniej udane safari ;) " - a co, przyjezdnych gonią z nożem po ulicy?? To co polskie i piękne to krytykujesz, a zachwycasz się bezguściem i "lepszością" bruku pruskiego nad rosyjskim. Odrapane ruiny z 19 wieku ci się podobają? Jak bruk pruski jest porządny - to chwalisz, a jak miasto polskie jest porządne - to ganisz i szukasz na siłę wad. Epatujesz negatywami, zupełnie jakby w myśl powiedzenia Fryderyka króla Prus: „Szkalujcie, szkalujcie, zawsze coś się przylepi” Za to wychwalasz brzydotę i ruinę Łodzi. Ty chyba dopiero początkująca w gadzinowej propagandzie antypolskiej? Bydgoska Wenecja .