Maciej Piotr Synak


Od mniej więcej dwóch lat zauważam, że ktoś bez mojej wiedzy usuwa z bloga zdjęcia, całe posty lub ingeruje w tekst, może to prowadzić do wypaczenia sensu tego co napisałem lub uniemożliwiać zrozumienie treści, uwagę zamieszczam w styczniu 2024 roku.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą onet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą onet. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 kwietnia 2020

Technologia "deep fake" w Onet



Oto ściana...



Postęp w mediach niszczy wszystko....

Informację, wiarygodność, zaufanie....


Chyba jednak wrócimy do drukowanych gazet, a programy newsowe w internecie będą zakazane.






Kiedy to prawda, a kiedy „deep fake”? Dylemat odbiorcy mediów RASP





Prawnicy RASP zastosowali innowacyjną metodę konfrontacji z trudną dla ich klienta rzeczywistością. W odpowiedzi na pozew byłego wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka przeciwko szefowi Onetu, Bartoszowi Węglarczykowi – chcą przekonać sąd, że słowa, które wypowiedział w programie na żywo… nie są słowami Węglarczyka, a jego twarz widoczna na materiale została „nałożona metodą deep fake”. Powstaje bardzo ważne dla odbiorców mediów RASP pytanie: Kiedy oglądają i czytają treści zgodne z prawdą, a kiedy rezultat technicznej manipulacji?


Zaskakujący zwrot akcji w sprawie, którą Łukasz Piebiak, były wiceminister sprawiedliwości wytoczył Bartoszowi Węglarczykowi, szefowi Onetu, za to, że w jednym z wywiadów w portalu stwierdził, że Piebiak miał kierować ordynarne wyzwiska w stronę I Prezes SN prof. Małgorzaty Gersdorf. Dokumentacja z procesu, do jakiej dotarł portal wPolityce.pl – szokuje. Cytat z pisma kancelarii prawnej reprezentującej Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o.:

„Bartosz Węglarczyk nie brał udziału w nagraniu spornego materiału filmowego. Jego wizerunek został nałożony, właśnie dzięki zastosowaniu »deep fake«, na inną osobę, która w tym czasie znajdowała się w studiu nagrań. Tym samym to nie Bartosz Węglarczyk dopuścił się rzekomego naruszenia dóbr osobistych powoda. (…) Wątpliwa jest legitymacja bierna pozwanego Węglarczyka – z uwagi na powszechnie używaną w przekazie audiowiuzualnym technologię »deep fake«, jak również jej użycie w spornym materiale audiowizualnym. Powód (Łukasz Piebiak – red.) nie przedstawił żadnych dowodów na to, że to pozwany Bartosz Węglarczyk osobiście brał udział w rozmowie z Jackiem Ozdobą, podczas gdy dzięki technologii »deep fake« jego wizerunek mógł zostać nałożony na zupełnie inną osobę, a on sam nie brał udziały w realizacji tego spornego materiału audiowizualnym”.



Co to faktycznie oznacza? Dochodzimy do być może historycznego momentu, bo jeśli nie będzie zdecydowanej reakcji całego środowiska dziennikarskiego na tego rodzaju praktyki, staną się one funkcjonującą normą, która jeszcze bardziej obniży poziom zaufania obywateli do mediów. Skoro w tej jednej sprawie RASP może twierdzić, że ich pracownik nie powiedział tego, co wszyscy na żywo widzieli (program był nadawany live w Internecie, na stronie Onetu oraz kanałach społecznościowych serwisu), tzn. że odbiorcy mediów tego koncernu nigdy nie mogą być pewni, czy to, co oglądają, słuchają i czytają to prawda, czy „deep fake”.




29 kwietnia


sprawa nabiera rumieńców....

Rozumiem, że skoro media cytują RASP, który twierdzi, że zastosowano deep fake, to znaczy, że media wiedzą, że: Węglarczyk - lub jego hologram - był w studio sam i rozmawiał z wiceministrem zdalnie i po prostu już tego nam nie mówią...

a tymczasem ze zdjęcia wynika, że oni dyskutowali ze sobą razem w studio... 
tak to jest pobieżnie czytać wiadomości i nie wnikać w zagadnienie :) !


W  tej sytuacji to faktycznie absurd.... no chyba, że to jakiś rebus.
 




Jak piszą dalej prawnicy cytowani przez portal wPolityce.pl, Piebiak nie udowodnił, że „Węglarczyk osobiście brał udział w rozmowie z Jackiem Ozdobą, podczas gdy dzięki technologii ‘deep fake’ jego wizerunek mógł zostać nałożony na zupełnie inną osobę, a on sam nie brał udziału w realizacji tego spornego materiału audiowizualnym”.

„Pozwani mają świadomość, że deep fake narzuca przede wszystkim myśli o skrajnej dezinformacji, fałszywych newsach prowadzących do absurdu poprzez utratę zaufania odbiorców do jakichkolwiek publikowanych w nowych mediach materiałów. Jednakże, co wyrażone jest m.in. na blogach specjalistycznych, posługiwanie się technologią deepfake jest zapowiedzią fundamentalnych zmian, m.in. wprowadzających kulturę deepfake oraz sferę publiczną deepfake” – napisali dziennikarze.



O sprawę zapytaliśmy Jacka Ozdobę, z którym Węglarczyk przeprowadzał wspomniany wywiad. Wiceminister zdecydowanie zaprzecza, by w studiu rozmawiał z nim ktoś inny niż szef Onetu.

– To jest absurd, nie przypominam sobie ani jednej sytuacji, gdzie byłem w telewizji i żeby ktokolwiek nie był na miejscu fizycznie i udawano, że jest inaczej i stosowano jakieś hologramy – mówi Ozdoba w rozmowie z portalem tvp.info. – Bartosz Węglarczyk był na miejscu fizycznie obecny i przeprowadzał ze mną wywiad – dodaje.

Dopytywany o rzekome stosowanie technologii deep fake i nałożenie hologramu Węglarczyka na kogoś innego, Ozdoba odpowiada: „Wszyscy widzieliśmy, że w studiu był Bartosz Węglarczyk. Technologia nie jest taka doskonała, żeby to nie było do wyłapania”.









Naczelny Onetu fizycznie siedział przede mną. Podał mi rękę, rozmawialiśmy. Był to Bartosz Węglarczyk – zapewnia Jacek Ozdoba. – Ja nie rozmawiam z TVP, nic pan ode mnie nie wyciągnie – mówi nam z kolei Węglarczyk. Chodzi o linię obrony, którą mieli przyjąć prawnicy dziennikarza z grupy RASP. – Jestem w szoku. To jedna z najbardziej absurdalnych – komentuje wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.


Media obiegła informacja portalu wPolityce.pl, że prawnicy redaktora naczelnego Onetu w odpowiedzi na pozew byłego wiceministra sprawiedliwości odpierają zarzuty, pisząc o technologii deep fake i hologramie dziennikarza. Pojawiają się pytania o celowość takich zabiegów.

Czy redaktor prowadzący program fizycznie przebywał na nagraniu? Czy machał rękami i kłócił się ze swoim gościem Jackiem Ozdobą? Czy oskarżył wiceministra Łukasza Piebiaka o wulgarne słowa względem Małgorzaty Gersdorf, sam zresztą je cytując na wizji?

Pod względem prawnym – nie wiadomo. Pod względem faktycznym – w rozmowie z portalem tvp.info uczestnik tej pamiętnej rozmowy Jacek Ozdoba mówi, że Węglarczyk był na miejscu. – Fizycznie siedział przede mną, podał mi rękę, rozmawialiśmy. Był to Bartosz Węglarczyk – wskazuje Ozdoba i dodaje, że w redakcji było kilku świadków tej rozmowy.


O to samo spytaliśmy Bartosza Węglarczyka. Szef Onetu oznajmił, że nie rozmawia z TVP.

– Ja nie rozmawiam z TVP, nic pan ode mnie nie wyciągnie – powiedział. Dodał, że jak następny raz „ktoś o panu coś napisze, co jest głupie i nieprawdziwe, a potem dopiero będzie do pana dzwonił, to będzie pan wiedział, dlaczego ja się teraz rozłączyłem” – mówił i faktycznie się rozłączył.

– Jako prawnik mogę powiedzieć, że tego typu odpowiedź na pozew jest kompromitująca nie tylko samego klienta, ale i pełnomocnika pana redaktora. Stosowanie takich narracji, że to nie była osoba, tylko hologram ,jest łatwe do obalenia – komentuje Ozdoba.

Dodaje, że on sam fizycznie odpowiedzi na pozew nie widział i bazuje na informacjach portalu wpolityce.pl.

– Oceniam to w ten sposób, że na podstawie informacji portalu wygląda to na celowe działanie na szkodę klienta Węglarczyka. To przecież kompromituje Onet i samego dziennikarza, stawiając ich w takiej sytuacji, że przecież mogą oszukiwać widzów – dodał.


Na koniec wskazał, że świadków nagrania było kilku. – Są kamery, to kompletne szaleństwo. Nie chce mi się wierzyć, że to było celowe, ale nie chcę wchodzić w rolę adwokata pana Węglarczyka – wskazał Ozdoba.

O ocenę działań prawników zapytaliśmy wiceministra sprawiedliwości Sebastiana Kaletę.

– Jestem w szoku, że Onet oszukał cały świat. Jak wyrafinowaną techniką dysponuje, potrafi sklonować dziennikarza do prowadzenia rozmów z politykami – ironizował. – To jedna z najbardziej absurdalnych linii obrony w procesie o ochronę praw. Obraża inteligencję czytelników – powiedział Kaleta.

Portal wPolityce.pl informował, że dotarł do dokumentacji z procesu, jaki były wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak wytoczył szefowi Onetu Bartoszowi Węglarczykowi.


Chodzi o wywiad sprzed kilku miesięcy – 7 października – który prowadzić „miał” Węglarczyk. Jego rozmówcą był Jacek Ozdoba, obecnie wiceminister klimatu. Rozmowa była dość burzliwa. Dyskutowano o rzekomej aferze hejterskiej w resorcie sprawiedliwości.

– Pan porównuje wiceministra sprawiedliwości, sędziego, który hejtuje, nie było dymisji żadnej, nie, nie, nie było, pan wiceminister (Łukasz Piebiak – red.) odszedł sobie i dalej jest sędzią. W pana partii uważa się, że facet, który pisze do pierwszej prezes Sądu Najwyższego, bardzo państwa przepraszam, ale cytuję tylko wiceministra sprawiedliwości i pana sędziego, „spier***aj”, mówi do pierwszej prezes Sądu Najwyższego – mówił wtedy Węglarczyk do Ozdoby.

Po tych słowach Piebiak pozwał Węglarczyka. Jak się jednak okazuje – o czym informował portal wPolityce.pl – prawnicy dziennikarza Onetu w odpowiedzi na pisma procesowe twierdzili, że wywiad przeprowadzał ktoś inny, a Węglarczyk, którego widać na nagraniu, jest hologramem nałożonym za pomocą technologii deep fake.


„Bartosz Węglarczyk nie brał udziału w nagraniu spornego materiału filmowego. Jego wizerunek został nałożony, właśnie dzięki zastosowaniu deep fake, na inną osobę, która w tym czasie znajdowała się w studiu nagrań. Tym samym to nie Bartosz Węglarczyk dopuścił się rzekomego naruszenia dóbr osobistych powoda” – czytamy w uzasadnieniu prawników, które opublikował portal.

Dalej prawnicy mieli napisać, że Piebiak nie udowodnił, iż „Węglarczyk osobiście brał udział w rozmowie z Jackiem Ozdobą, podczas gdy dzięki technologii deep fake jego wizerunek mógł zostać nałożony na zupełnie inną osobę, a on sam nie brał udziału w realizacji tego spornego materiału audiowizualnym”.






Najważniejsze jest jednak to, że mówi się o czymś takim jak deep fake, w tym uwzględniając słowa: 


" z uwagi na powszechnie używaną w przekazie audiowiuzualnym technologię »deep fake«"


co może oznaczać, że media manipulują ludzkością już od dawna.


a więc...
https://maciejsynak.blogspot.com/2020/04/legion.html





https://www.tvp.info/47801550/kiedy-to-prawda-a-kiedy-deep-fake-dylemat-odbiorcy-mediow-rasp


https://www.tvp.info/47800765/prawnicy-weglarczyka-twierdza-ze-wywiad-robil-hologram-to-absurd

https://www.tvp.info/47819044/czy-weglarczyk-prowadzil-program-weglarczyka-rasp-wydal-oswiadczenie

https://www.tvp.info/47815920/wybieramy-prawde-ozdoba-zapewnia-weglarczyk-podal-mi-reke




niedziela, 8 lipca 2012

Zmarł prawowity (?) władca Anglii – kpiny mainstreamu

 

tekst uzupełniony 2 sierpnia 2026 z portalu neon24

niestety, zdjęcia niezachowane

i wydaje mi się, że te teksty z 2012 roku były już na bloggerze






Uderz w stół....


Zmarł prawowity (?) władca Anglii – kpiny mainstreamu
2012-07-08 12:10:33

Argonauta
Wszystko co chcesz jest możliwe. Patrz tylko na to, czego nie widać....






Jak informują nas onety....:

"W wieku 69 lat zmarł w Australii farmer Mike Abney-Hastings. Szkocki historyk sądzi, że był on prawomocnym następcą tronu Anglii i wywodził się z panującej w Anglii we wczesnym średniowieczu dynastii Plantagenetów.




O tym, że wywodzi się z królewskiego rodu Plantagenetów Abney-Hastings dowiedział się w 2004 r., gdy telewizja Channel 4 poinformowała go o badaniach genealogicznych przeprowadzonych przez historyka z Glasgow, Michaela Jonesa.


Michale Jones, sięgając po specjalistyczne publikacje o arystokratycznych rodach, prześledził "krew" Plantagenetów przez wszystkie pokolenia aż do Mike'a Abney-Hastingsa. Ten początkowo nie dowierzał odkryciom historyka, ale z czasem nabrał przekonania, że są prawdziwe i że istotnie może sobie rościć prawo do tronu, zajmowanego obecnie przez Windsorów.



Jednak do odzyskania pałaców i klejnotów nie było mu spieszno.


Nie miał komandosów zdolnych dokonać desantu na zamek w Windosorze.


Był katolikiem, absolwentem prywatnej szkoły prowadzonej przez benedyktynów, a katolicy zgodnie z brytyjskim prawem są wykluczeni z zasiadania na brytyjskim tronie. W dodatku z przekonań był republikaninem.


Arystokratyczne tytuły odziedziczył po nim najstarszy syn urodzony w 1974 r. Simon Abney-Hastings jest jednak na razie zbyt zajęty, by myśleć o pretensjach do tronu."




Istotnie – władcy Wielkiej Brytani wywodzą się z niemiec.





Wiktoria Hanowerska z rodu Welfów, właściwie: Aleksandryna Wiktoria – królowaZjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii przez 63 lata (od 20 czerwca 1837). Od 1 stycznia 1877 r. także cesarzowa Indii.


Żona księcia Alberta Sachsen-Coburg-Gotha.



Jej krewni i potomkowie zasiadali na tronach Grecji, Jugosławii, Rosji, Rumunii i Niemiec, a obecnie panują w Wielkiej Brytanii, Szwecji, Norwegii, Belgii, Danii i Hiszpanii.







Welfowie – D'Este – dwie dynastie panujące we Włoszech i Niemczech, ściśle ze sobą spokrewnione. Pierwsza pochodzenia niemieckiego (Welfowie starsi) rządziła pod nazwą Welfów w krajach niemieckich oraz w Burgundii. Wygasła w połowie XI wieku.

Druga dynastia jest pochodzenia włoskiego. Pod przejętą od poprzedniej, wygasłej dynastii, nazwą Welfów (Welfowie młodsi - potomkowie margrabiego Azzo II d'Este i jego pierwszej żony Kunegundy z Welfów) panowała w: Bawarii, Saksonii, potem Brunszwiku i Lüneburgu, a następnie Hanowerze oraz Wielkiej Brytanii (pod nazwą dynastii hanowerskiej). Przedstawiciele tego rodu trzykrotnie nosili tytuł cesarski:

Otto IV, od 1198król niemiecki, a od 1209 r. cesarz (rzymski);


Iwan VI, cesarz Rosji 17401741;


Wiktoria Hanowerska, od 1837królowa Wielkiej Brytanii, a od 1877 cesarzowa Indii.



http://pl.wikipedia.org/wiki/Ernest_II_Sachsen-Coburg-Gotha

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wiktoria_Hanowerska#Genealogia

http://pl.wikipedia.org/wiki/Sachsen-Coburg-Gotha

http://pl.wikipedia.org/wiki/Welfowie



http://wiadomosci.onet.pl/swiat/w-australii-zmarl-domniemany-prawowity-krol-anglii,1,5182924,wiadomosc.html

http://wyszperane.nowyekran.net/post/67799,otwieram-dyskusje-co-robic#comment_539516









Komentarze
  • uosiu

     uosiu 2012-07-08 12:19:55 0 Odpowiedz

    Ciekawe...

    Czekamy więc na p. Simona, Ludwika XX we Francji i może coś w Europie się poruszy :)

  • jaDOCENT

     jaDOCENT 2012-07-08 18:26:54 0 Odpowiedz

    @uosiu 12:19:55

    Jeżeli coś by się ruszyło to większość Anglików przeciw niemu.

  • jaDOCENT

     jaDOCENT 2012-07-08 18:32:44 0 Odpowiedz

    Elżbiety II nie znam...

    Ale jej męża Filipa poznałem w 1975 roku!! Nawet okazał się sympatyczny i wyrozumiały.

  • katerina404

     katerina404 2012-07-08 18:38:14 0 Odpowiedz

    Nareszcie nie tylko ja zauważyłam

    "Istotnie władcy Wielkiej Brytani wywodzą się z niemiec."

    Od dawna usiłuję Wam uzmysłowić, że Windsorowie mają niemieckie korzenie. Papież jest Niemcem, czarny papież Niemcem, i Niemcy mają przodującą rolę w Unni Europejskiej. Rotschildowie wywodzą się z Niemiec, nazizm z Niemiec, Aszkenazyjscy żydzi= Aszke-NAZI, Krzyżacy, Weishaupt to też niemieckie nazwisko, no i tajemniczy zakon jezuitów.

  • jaDOCENT

     jaDOCENT 2012-07-08 19:48:03 0 Odpowiedz

    @katerina404 18:38:14

    Edyta Stein też...

  • nina

     nina 2012-07-08 23:45:40 0 Odpowiedz

    --- phi ....:))))

    --- pewne rzeczy wynosi się z domu ---moja mama imienniczka Cesarzowej austriackiej -wiedziała wszystko !! - zanim nauczyłam się chodzić -już wiedziałam :))) hu is hu

  • Maciej Ka

     Maciej Ka 2012-07-09 00:13:41 0 Odpowiedz

    @katerina404 18:38:14

    I sięgając dalej do władzy w USA, gdzie chyba wszyscy byli prezydenci są kuzynami Elżbiety czy pociotkami dynastii, traktując USA jako kolonię angielską.. biorąc pod uwagę, że nazistów wywieziono do USA po II wojnie gdzie założyli CIA i NASA.. (chyba tak to było). Dodajmy do tego traktaty rzymskie z 1957 roku a podpisane jako traktat z Lizbony.. mamy pełen obraz faszystów rządzących światem za pomocą USA i nie tylko. Szukając dalej odnajdziemy wielu nazistów lub ich wnuków na różnych szczeblach władzy.

    Podział świata na panowanie koncernów (Rath).

    Nie wiem jak się ma do tego Izrael.. ale drążąc temat, można by uznać "plemię" żydów niemieckich - Chazarów jako "naród" wyjściowy a podszywający się pod inne grupy narodowościowe. Faszyzm i Zion.. syjonizm.. i wojna..

    I tak sobie rozmyślając doszedłem do takich wniosków: zapewne teraz za pomocą "odpowiednich narzędzi" (co już widać w postaci finansowania kampanii) Tzk & Sirky pogrążą pana K-ruskiego bo nie po drodze Rosji i Koronie Chazarskiej..

    Stasi + agentura GB to raczej jedno a Rosja to zupełnie inne.

    Oczywiście może być inaczej, bo w dzisiejszych czasach operacje fałszywej flagi to podstawa do medialnego bałaganu, tak bardzo potrzebnego do manipulacji i trzymania ludzi w ryzach..

    Pytanie brzmi kim jest Putin...

  • bar-bara

     bar-bara 2012-07-09 00:26:59 0 Odpowiedz

    @Maciej Ka 00:13:41

    "Pytanie brzmi kim jest Putin..."

    Wlasnie, kim jest Putin?

  • Pan Marky

     Pan Marky 2012-07-09 07:32:47 0 Odpowiedz

    @katerina404 18:38:14

    RE: Papież jest Niemcem, czarny papież Niemcem, i Niemcy mają przodującą rolę w Unni Europejskiej. Rotschildowie wywodzą się z Niemiec, nazizm z Niemiec, Aszke

    --- A jakies dobre rzeczy pochodza z Niemiec, czy nie?

    RE: Weishaupt to też niemieckie nazwisko

    --- Sa tez inne niemieckie nazwiska: Linke, Estreicher, Gloger, Kolberg, Seifert, Wegehaupt ....

    Tez zle, bo niemieckie?

    :)

  • Maciej Ka

     Maciej Ka 2012-07-09 15:23:12 0 Odpowiedz

    @Pan Marky 07:32:47

    Myślę, że dyskusja dotyczy oligarchii a nie narodowości. Narodowość mimo wszystko ma tutaj znaczenie - jednak jest to teoria spiskowa a w zasadzie już nie teoria. Nie znaczy to jednak, że wszyscy lądują w jednej szufladzie.

  • maharaja

     maharaja 2012-12-05 06:42:41 0 Odpowiedz

    @Pan Marky 07:32:47

    Jak to jest z legalistycznym dziedziczeniem, patrząc dwa pokolenia w dół?

    Jakby nie patrzeć, po królowej Elżbiecie dziedziczy:

    1. Najstarszy Potomek

    2. Potomek Najstarszego Potomka

    Elżbieta i cała monarchia wie, że warto inwestować w potomków o szerokich horyzontach światopoglądowo-geograficznych, dlatego od zawsze u Windsorów było wielu pilotów, nawigatorów, hetmanów polnych itp.

    Uważam, że Elżbieta przy całej tej historii z księżną Dianą, zakończoną tak tragicznie w 1997 r., zachowała się niemal do końca z honorem, a głównym napędzaczem nagonki był jej mąż. Wbrew pozorom, wierząc tabloidom, Diana miała o wiele lepsze kontakty z Elżbietą, niż z Filipem, przynajmniej na tej codziennej płaszczyźnie.

    Ponieważ William i Kate spodziewają się potomka (albo i dwóch), z przyczyn chronologicznych warto pójść najprostszą z możliwych dróg i nie zmieniać nic w zasadach dziedziczenia, tzn. nie robić żadnych wstawek, tak by najpierw do tronu doszedł ten nieco starszy od Williama gostek, słabo rozgarnięty książę Karol. A w tym czasie William i Kate na spokojnie wychowają następców i przygotują się do objęcia w światłach reflektorów tronu po śmierci Karola (czego mu oczywiście nie życzę). To, co nie udalo się Karolowi i Dianie, uda się być może jego synowi.

    Ech, jaka szkoda, że Diany nie ma u jego boku Karola...








https://neon24.net/eqyk58xg,uderz-w-stol

Uderz w stół....