Maciej Piotr Synak


Od mniej więcej dwóch lat zauważam, że ktoś bez mojej wiedzy usuwa z bloga zdjęcia, całe posty lub ingeruje w tekst, może to prowadzić do wypaczenia sensu tego co napisałem lub uniemożliwiać zrozumienie treści, uwagę zamieszczam w styczniu 2024 roku.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wałęsa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wałęsa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 maja 2023

SI - "Pan Bóg z komputera"




Izraelski filozof Harari: 


sztuczna inteligencja zhakowała system operacyjny ludzkiej cywilizacji





To oczywiście dzieje się od tysiącleci i jest określane mitem Wieży Babel, mitem "pomieszania języków"...


Skąd Wałęsa wiedział ?
Jak myślicie?






przedruk






Nabycie przez sztuczną inteligencję umiejętności posługiwania się językiem, na którym jest zbudowana niemal cala ludzka kultura, potencjalnie oznacza koniec historii zdominowanej przez człowieka - pisze w brytyjskim tygodniku "The Economist" izraelski historyk i filozof Yuval Noah Harari.


"Lęki przed sztuczną inteligencją (AI) prześladują ludzkość od samego początku ery komputerów. 

Ale w ciągu ostatnich kilku lat pojawiły się nowe narzędzia AI, które zagrażają przetrwaniu ludzkiej cywilizacji z nieoczekiwanego kierunku. AI zyskała pewne niezwykłe zdolności do manipulowania i generowania języka, czy to za pomocą słów, dźwięków czy obrazów. AI zhakowała w ten sposób system operacyjny naszej cywilizacji" - pisze Harari.

Zwraca uwagę, że język jest materiałem, z którego zbudowana jest niemal cała ludzka kultura, i stawia pytanie, co się stanie, gdy nie-ludzka inteligencja stanie się lepsza od przeciętnego człowieka w opowiadaniu historii, komponowaniu melodii, rysowaniu obrazów oraz pisaniu praw i świętych ksiąg.

"Kiedy ludzie myślą o ChatGPT i innych nowych narzędziach AI, często zwracają uwagę na takie przykłady, jak dzieci w szkole używające AI do pisania wypracowań. Co stanie się z systemem szkolnym, gdy dzieci będą to robić? Ale tego rodzaju pytanie pomija większy obraz. Zapomnijmy o szkolnych esejach. Pomyślmy o kolejnym amerykańskim wyścigu prezydenckim w 2024 roku i spróbujmy wyobrazić sobie wpływ narzędzi AI, które mogą zostać stworzone do masowej produkcji treści politycznych, fake-newsów i pism świętych dla nowych kultów" - wskazuje.

Przywołując amerykański kult QAnon, gdzie boty tylko rozpowszechniały treści stworzone przez ludzi, zauważa, że niedługo możemy zobaczyć pierwsze kulty, których święte teksty zostały napisane przez nie-ludzką inteligencję, albo znaleźć się w sytuacji, gdy będziemy prowadzić dyskusje online na temat aborcji, zmian klimatycznych lub rosyjskiej inwazji na Ukrainę, myśląc, że rozmawiamy z ludźmi, a w rzeczywistości rozmawiając ze sztuczną inteligencją.

"Problem w tym, że nie ma sensu, byśmy spędzali czas próbując zmienić deklarowane przez bota AI opinie, podczas gdy AI może tak precyzyjnie dopasować komunikaty, że ma duże szanse na wywarcie na nas wpływu" - zauważa Harari. Jak dodaje, dzięki opanowaniu języka, AI mogłaby nawet nawiązywać intymne relacje z ludźmi i wykorzystywać je do zmiany naszych przekonań i światopoglądu, a w politycznej walce o umysły i serca intymność jest najskuteczniejszą bronią.

Ale zwraca uwagę, że nawet bez tego nowe narzędzia AI miałyby ogromny wpływ na nasze opinie i światopogląd, bo ludzie mogą zacząć używać AI jako jedynej, wszechwiedzącej wyroczni. "Po co zawracać sobie głowę szukaniem, skoro mogę po prostu zapytać wyrocznię? Branża informacyjna i reklamowa również powinny być przerażone. Po co czytać gazetę, skoro mogę po prostu poprosić wyrocznię, aby powiedziała mi najnowsze wiadomości? I jaki jest cel reklam, skoro mogę po prostu poprosić wyrocznię, aby powiedziała mi, co kupić?" - wskazuje.

"I nawet te scenariusze nie ujmują tak naprawdę pełnego obrazu. To, o czym mówimy, to potencjalnie koniec ludzkiej historii. Nie koniec historii, tylko koniec jej zdominowanej przez człowieka części. Historia to interakcja między biologią a kulturą; między naszymi biologicznymi potrzebami i pragnieniami, takimi jak jedzenie i seks, a naszymi wytworami kultury, jak religie i prawa. Historia to proces, w którym prawa i religie kształtują jedzenie i seks. Co stanie się z biegiem historii, gdy AI przejmie kulturę i zacznie produkować opowieści, melodie, prawa i religie?" - pyta Harari.

Zauważa, że wcześniejsze narzędzia, takie jak prasa drukarska i radio, pomagały w rozpowszechnianiu ludzkich idei kulturowych, ale nigdy nie stworzyły własnych, podczas gdy AI jest zasadniczo inna, bo może tworzyć zupełnie nowe idee, zupełnie nową kulturę.

Izraelski filozof zaznacza, że AI może być wykorzystywana w dobrych celach, ale aby się upewnić, iż tak się stanie, trzeba najpierw zrozumieć jej możliwości. Przywołuje przykład broni jądrowej.

"Od 1945 roku wiemy, że technologia jądrowa może generować tanią energię dla dobra ludzi - ale może też fizycznie zniszczyć ludzką cywilizację. Dlatego zmieniliśmy cały porządek międzynarodowy, aby chronić ludzkość i zapewnić, że technologia jądrowa będzie wykorzystywana przede wszystkim dla dobra. Teraz musimy zmierzyć się z nową bronią masowego rażenia, która może unicestwić nasz świat umysłowy i społeczny. Nadal możemy regulować nowe narzędzia AI, ale musimy działać szybko. Podczas gdy atomówki nie mogą wymyślić potężniejszych atomówek, AI może stworzyć wykładniczo potężniejszą AI" - pisze Harari.

Jak podkreśla, trzeba natychmiast powstrzymać nieodpowiedzialne wdrażanie narzędzi AI w sferze publicznej i uregulować AI, zanim ona ureguluje nas, a pierwszą regulacją powinno być wprowadzenie obowiązku ujawniania przez sztuczną inteligencję, że ona nią jest. "Jeśli prowadzę z kimś rozmowę i nie mogę stwierdzić, czy jest to człowiek, czy AI - to koniec demokracji" - podkreśla.

Bartłomiej Niedziński







Zapytany „jak świat powinien zapamiętać Lecha Wałęsę” oznajmił, że świat powinien go „zapomnieć”. – Był, minął, koniec. Są nowe czasy – dodał.


Na pytanie komu ufa przyznał, że nikomu, po chwili dodał, że Panu Bogu. – Ale to Pan Bóg z komputera, najwyższa klasa mądrości – stwierdził.


sobota, 16 października 2021

młody walęsa prawy pl 2016






Marzyciel i fantasta jak tata – Jarosław Wałęsa chce wszystkich postawić przed Trybunał Stanu

 

 

Młody Wałęsa ujawnił swą prawdziwą naturę – marzyciela i fantasty. Chce sam zostać prezydentem Gdańska po Budyniu Adamowiczu, a także chce postawić polityków PiS przed Trybunałem Stanu. Żeby się jednak nie rozdrabniać planuje to zrobić od razu wobec… wszystkich.

W programie Roberta Mazurka w RMF FM gościł europoseł PO Jarosław Wałęsa, znany głównie z tego, że jest synem Lecha. Najpierw stwierdził on, że chce być prezydentem Gdańska. „Czas Pawła Adamowicza moim zdaniem, może już spokojnie dobiec końca i teraz rządy powinny przejść w młodsze ręce”. Później rozmowa zeszła na Lecha Wałęse i Jarosław o swoim ojcu stwierdził, że

– Bo siłą mojego ojca było od zawsze to, że on był nieprzewidywalny, że on robił naprawdę tyle rzeczy, tyle ruchów do przodu, że zanim ludzie się połapali, co on chce osiągnąć, to już w zasadzie to się działo.

Wreszcie młody platformerski europoseł doszedł do swoich pisowskich wrogów – Chce postawić przed Trybunał Stanu wszystkich. Dudę, Szydło, Ziobrę, Macierewicza. (…) To co robią ci ministrowie, prezydent i pani premier to jest ewidentnym łamaniem konstytucji. Nie może się odbywać bez żadnej kary, konsekwencję muszą zostać poniesione tak, żeby na przyszłość politycy mający pełną władzę, nie próbowali łamać konstytucji. Ja rozumiem, że konstytucja obecnie obowiązująca może się nie podobać. Przed Trybunał Stanu można postawić prezydenta Andrzeja Dudę za to, że podpisuje ustawy uchwalone przez Sejm w sprawie TK.

 Z kolei Beacie Szydło zarzucił, że… „firmuje swoją osobą wszystkie te mechanizmy korupcyjne, mechanizmy łamania konstytucji, które są tak oczywiste, że naprawdę nie potrzeba kończyć studiów prawa i być konstytucjonalistą, żeby widzieć gołym okiem, że te rzeczy, które proponuje ta ekipa, są jawnym łamaniem systemu prawnego w Polsce. Dlatego postawienie ich wszystkich przed Trybunałem Stanu powinno być w programie Platformy Obywatelskiej. Jak przekonywał, opozycja musi się zjednoczyć, bo inaczej w Polsce może być jak na Węgrzech – PiS będzie rządzić dalej i „kontynuować rujnowanie kraju”. – mówił Wałęsa.


http://prawy.pl/42051-marzyciel-i-fantasta-jak-tata-jaroslaw-walesa-chce-wszystkich-postawic-przed-trybunal-stanu/

 

czwartek, 8 października 2020

Wałęsa: "Pan Bóg z komputera"

 

przedruk


Wałęsa twierdzi, że "Pan Bóg z komputera" jest bardzo mądry - szczerze w to wątpię, moje doświadczenie jest takie, że to skończony imbecyl.


Czy poniższe wypociny to też jego suflerka?





Wałęsa mówi o piekle po śmierci. „Nie chcę tam być ze Stalinem”

FA, ADOM 19.09.2020, 12:54 |aktualizacja: 13:25



Już tęsknię do życia wiecznego – oznajmił Lech Wałęsa. Mówił też o piekle. Stwierdził, że nie chce tam być „ze Stalinem i Leninem”, bo będą go męczyć. Zapytany „jak świat powinien zapamiętać Lecha Wałęsę” oznajmił, że świat powinien go „zapomnieć”. Na pytanie komu ufa przyznał, że nikomu.


Były prezydent Polski, znany obecnie z nietypowych wypowiedzi i ostrej krytyki obozu rządzącego, na kilka dni przed swoimi 77. urodzinami w rozmowie z Faktem mówił o przemijaniu i o swojej wizji śmierci.

Wałęsa oznajmił, że „już tęskni do wiecznego życia”. – Chcę zobaczyć, co tam jest. To tutaj mnie już nudzi, tylko samego przejścia się boję. Choroby się boję, nieprzyjemności. Niczego poza tym – przyznał.

Dalej mówił, że musi zrobić wszystko, by nie trafić do piekła. – W piekle jest dobór negatywny – powiedział. Na pytanie, czy Lech Wałęsa trafi do piekła odparł: „No właśnie nie chcę być ze Stalinem, z Leninem. Bo wtedy będą mnie męczyć”.

Dostał też pytanie, czy na polskiej scenie politycznej jest ktoś obiecujący. – To nie jest takie proste. No proszę mi powiedzieć, kto by pomyślał, że można postawić na elektryka? Do dziś się wszyscy zastanawiają, jak to możliwe. Byli mądrzejsi, bardziej wykształceni, z lepszą tradycją, z lepszym przygotowaniem, no i co? – mówił o sobie.


Ocenił też Rafała Trzaskowskiego. – Ma szansę, ale nie ma praktycznego doświadczenia – powiedział otwarcie. Mówił, że „oni nie mają praktyki” jaką on ma.

Jakiej praktyki? – Takiej ludzkiej: wstać o 6., iść do roboty, wiedzieć, jak ludzie reagują. Proszę pani, ja musiałem przeskoczyć przez płot i zaskoczyć komunę. Musiałem być robotnikiem, bo z robotnikami ciężko było walczyć, cały ustrój był robotniczo-chłopski. Teraz jest już inna koncepcja. Już nie przeskakujcie przez płoty, bo sobie nogi połamiecie. Teraz trzeba to inaczej robić – powiedział.

Zapytany „jak świat powinien zapamiętać Lecha Wałęsę” oznajmił, że świat powinien go „zapomnieć”. – Był, minął, koniec. Są nowe czasy – dodał.


Na pytanie komu ufa przyznał, że nikomu, po chwili dodał, że Panu Bogu. – Ale to Pan Bóg z komputera, najwyższa klasa mądrości – stwierdził.



Los wyznaczył mi zburzyć stary porządek”. Wałęsa dla włoskich mediów

SJ, KF 08.10.2020, 20:06


  • Wszystko co wielkie i duże udało mi się idealnie rozwiązać. Oczywiście są jakieś grzecznościowe… ale to nie są duże poprawki, które naniósłbym na swoje życie (…) Los mi wyznaczył – zburzyć stary, niedobry porządek świata, który hamuje rozwój i oddać zwycięstwo narodom. I to wykonałem – powiedział w rozmowie z włoskimi mediami były prezydent Lech Wałęsa. Rozmowę zamieścił Wałęsa na Facebooku.

  • Resztę ma zrobić demokracja i najlepsze wybory. Oczywiście będąc prezydentem próbowałem trochę pokierować tym wszystkim, ale to nie do końca wyszło – mówił.

    Jak stwierdził, „uczestniczył w łańcuchu zdarzeń”.

    – W tym łańcuchu jest wiele ogniw, jednym z nich jest moje przeskoczenie przez płot. Walka była trudna – powiedział.

    – Okręt, na czele którego stałem, tracił szybkość. Nobel był powiewem w nasze żagle. To nas tak wzmocniło, że walczyliśmy lepiej, mocniej i dłużej. Bez Nobla trudno byłoby zwyciężyć – mówił były prezydent.

    – Nie mam wątpliwości, że taka była wola Nieba. Niebo mnie prowadziło. Taka była wola Nieba z nią się zawsze zgodzić trzeba. Zawsze bałem się Pana Boga i trochę żony – dodał.





https://www.tvp.info/49942544/walesa-mowi-o-piekle-po-smierci-nie-chce-tam-byc-ze-stalinem

https://www.tvp.info/50244743/los-wyznaczyl-mi-zburzyc-stary-porzadek-walesa-dla-wloskich-mediow







czwartek, 2 stycznia 2014

Inne wymiary, ringi i autostrady - wzdłuż i w poprzek


Wałęsa o śmierci: jestem już spakowany, tu się znudziłem




Lech Wałęsa w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" przyznał, że często myśli o swojej śmierci. - Tu się już znudziłem. Tu dla mnie nie ma roboty, dlatego chciałbym zobaczyć ten inny wymiar. Codziennie o tym myślę - powiedział były prezydent.  


Wałęsa przekonywał, że jest "przygotowany i spakowany". Dodał, że jest pewien iż w zaświatach jest lepiej niż na Ziemi ponieważ gdyby było inaczej "to ktoś by stamtąd uciekł". Były prezydent stwierdził też, że chciałby zobaczyć jak Bóg "radzi sobie z PiS-owcami i innymi". 


Wspominając przeszłość były lider "Solidarności" przyznał, że okres, w którym zajmował się polityką był najgorszym czasem w jego życiu. - A prezydentura była w tym najgorszym najgorsza. Dlatego, że ja chciałem dużo zrobić, a ciężko było zrobić cokolwiek - wyjaśnił.

 

Nowak: ring warszawski do 2019 r.

pap 26-09-2013, ostatnia aktualizacja 26-09-2013 15:49






Ring warszawski zbudujemy najdalej do 2019 r. - zadeklarował minister transportu Sławomir Nowak. Pieniądze na dokończenie południowej obwodnicy Warszawy mają pochodzić z przesunięcia środków z dwóch innych inwestycji.

Nowak mówił podczas konferencji prasowej, że budowa obwodnicy Warszawy, choć jest droga, to jednak jest inwestycją kluczową. - Z punktu widzenia rozwoju ekonomicznego Warszawa jest kluczowym miejscem - podkreślił.



Ring warszawski zbudujemy najdalej do 2019 r. - zadeklarował w czwartek minister transportu Sławomir Nowak. Pieniądze na dokończenie południowej obwodnicy Warszawy mają pochodzić z przesunięcia środków z dwóch innych inwestycji.
- Południowa obwodnica Warszawy zostanie dokończona kosztem odsunięcia w czasie budowy dwóch fragmentów trasy S7 - w kierunku Janek i Łomianek - poinformował w czwartek premier Donald Tusk.
Szef rządu wyjaśnił, że południowa obwodnica Warszawy jest "absolutnie kluczowa" i trzeba jej budowę rozpocząć jak najszybciej, ale ponieważ nie będzie żadnych dodatkowych pieniędzy na inwestycje drogowe w stolicy, konieczna jest racjonalizacja.





Co z dalszym odcinkiem? - Cały ring Warszawy będzie domknięty w 2019 r. - obiecali zgodnie premier i minister. Przetarg na ostatni odcinek południowej obwodnicy z estakadą w Wawrze zostanie ogłoszony w maju 2014 r., trasą mamy pojechać w 2019 r. Sławomir Nowak powiedział też, że środki na budowę wschodniej obwodnicy Warszawy były już wcześniej zabezpieczone. Przetargi na jej budowę zostaną ogłoszone w 2016-17 r., budowa potrwa ok. 2,5 roku

Gorzej jest na południu, bo S2 urywa się przy ul. Puławskiej. Bez pociągnięcia jej dalej, aż za Wisłę do drogi Warszawa - Lublin, nie będzie spełniać swojej podstawowej funkcji. Równie ważne jest też domknięcie ringu: czyli wschodnia obwodnica Warszawy, która łączyłaby Marki i okolice Góraszki w gminie Wiązowna. Wówczas obwodnica wokół całej stolicy liczyłaby blisko 80 km.

    • omarbaba
      Oceniono 21 razy13
      @omarbaba
      Tak dla wyjaśnienia - po obwodnicy jeździ się samochodem, a w ringu można dać lub dostać po mordzie.
      Pozdrawiam noworocznie
    • Oceniono 21 razy-3
      Wszystko zależy od zasobności słownictwa obwodnice bardzo często określa się mianem ringu. więc po co taka uwaga?
    • sojers1
      Oceniono 9 razy3
      @grundol1
      raczej przejściówka albo sprzęg, kwestia zasobu słów w języku ojczystym...
    • grundol1
      Oceniono 12 razy6
      @anvill
      Zwłaszcza, że słowo obwodnica pojawia się w tekście 10 razy, a ring tylko 2 i po drugie, to nie każda obwodnica jest ringiem.
    • dorsai68
      Oceniono 2 razy0
      @sojers1
      Hmmm... problem w tym że interfejs to określenie o większej pojemności niż sprzęg czy przejściówka.
    • slawek391
      Oceniono 5 razy-1
      A czy to jest obwodnica Warszawy skoro biegnie prawie że środkiem jej.
    • Oceniono 1 razy1
      Bez przesady. O poprawność językową trzeba dbać, ale "obwodnica" i "ring" nie są równoznaczne. Obwodnica to trasa omijająca centrum miejscowości, a ring to system obwodnic okalający miasto.


  • Oceniono 8 razy 0
    Slowa Ring uzywa sie coraz czesciej,pochodzi z niemieckigo.Jak ktos slucha radia CB to wiekszosc kierowcow go uzywa.Slowo to wejdzie do jezyka potocznego i zadne protesty tu nie pomoga.
    • promega
      Oceniono 1 razy-1
      @sidamo
      No dobra, masz rację, ale redaktorowi po prostu nie wypada tak pisać.
  • Oceniono 2 razy -2
    Jaki ring? Będzie średnica warszawska, a jeszcze w tunelu proponuję autostradę przez samo centrum, to wtedy będzie ubaw. 






Andrzej Biernat chce budowy zbiornika w rejonie Kasprowego Wierchu, z którego woda ma być wykorzystywana do sztucznego naśnieżania tras w Tatrach. Protestuje dyrekcja TPN i ekolodzy

Minister przedstawił pomysł na spotkaniu z branżą narciarską w ostatni weekend w Wierchomli w Beskidzie Sądeckim.

Kasprowy bardziej dla narciarzy

- Jeżeli chcemy zarabiać na naszych górach, to musimy stwarzać ku temu warunki. Dlatego uważam, że Kasprowy Wierch powinien być wykorzystywany narciarsko w większym stopniu niż obecnie. A do tego potrzebne jest sztuczne naśnieżanie - tłumaczy "Gazecie" minister Biernat.

- Uważam, że jest w tej sprawie pole do porozumienia z nowym ministrem środowiska Maciejem Grabowskim, który ma doświadczenie ekonomiczne i był wiceministrem finansów - dodał.

Poseł Ireneusz Raś (PO), szef sejmowej komisji kultury fizycznej, sportu i turystyki, potwierdza: - Jest pomysł zbudowania sztucznego zbiornika wodnego w rejonie Kasprowego. Myślę, że jesteśmy blisko wprowadzenia takiego rozwiązania - mówi.

Według wstępnej koncepcji zbiornik wodny o pojemności do 1000 metrów sześciennych miałby powstać w rejonie Myślenickich Turni.

Tu jest stacja przesiadkowa kolejki linowej na Kasprowy Wierch. Stąd rurami woda byłaby ciągnięta na Halę Goryczkową i Halę Gąsienicową, gdzie służyłaby do produkcji sztucznego śniegu. Szacunkowy koszt budowy takiego zbiornika to kilkaset tysięcy złotych.

Realizację takiej inwestycji mają umożliwić zmiany w prawie szykowane przez rząd. - Wypracowane rozwiązania dotyczące rozwoju narciarstwa zostaną skompletowane w jeden dokument obejmujący zmiany w wielu ustawach: od prawa środowiskowego, przez ustawę o sporcie, aż po prawo budowlane - wyjaśnił min. Biernat.

Dodał, że polskie prawo dotyczące budowy infrastruktury narciarskiej jest teraz bardziej restrykcyjne niż w innych krajach unijnych.

Ostatnio mocno rozbudowują ośrodki narciarskie Słowacy, m.in. na stokach Łomnicy w Tatrach. Nasi południowi sąsiedzi wybrali politykę inwestowania w masową turystykę w swojej części gór. Zgodził się na to rząd w Bratysławie po przejściu katastrofalnego w skutkach porywistego wiatru, który na początku XXI wieku zwalił tysiące drzew po południowej stronie Tatr. Na ogołoconych stokach postanowiono rozwijać narciarstwo.

Park się nie zgadza

Dyrekcja polskiego Tatrzańskiego Parku Narodowego jest przeciwna takim pomysłom.

- Jak naśnieżać przy silnym wietrze o prędkości powyżej 15 m/s? A takie wiatry występują na Kasprowym Wierchu przez prawie jedną trzecią roku. Będzie się naśnieżać trasę narciarską, a ten śnieg zwieje pół kilometra dalej. Na zaśnieżenie trasy o gładkim podłożu wystarczy 30 cm śniegu. Na Kasprowym mikrorzeźba tras wymaga w wielu miejscach pokrywy o grubości powyżej 90 cm - wylicza Paweł Skawiński, dyrektor TPN.

I tłumaczy: - Trzeba sobie uzmysłowić, że Kasprowy Wierch jest trudną górą dla uprawiania i organizowania narciarstwa. Współczynnik wykorzystania zimą w tym rejonie kolei krzesełkowych wynosi zaledwie 20 proc. Nie dlatego, że Tatrzański Park Narodowy robi trudności, tylko dlatego, że kolej często nie jest uruchamiana, a to z powodu wiatru, a to z powodu oblodzenia, czy wreszcie z powodu zbyt małej ilości śniegu. To nieprawda, że TPN likwiduje infrastrukturę narciarską w Tatrach. Nikt nigdy nie zamykał dwóch FIS-owskich tras biegnących z Kasprowego Wierchu. Te trasy po prostu przestały być używane do wyczynowego narciarstwa zjazdowego, bo zostały źle pomyślane. Opowieści o uczynieniu z Kasprowego dużej stacji narciarskiej są oderwane od obiektywnych warunków przyrodniczych. Mówię obiektywnych, bo one nie są wymyślone przez dyrektora parku czy ideologów ochrony przyrody. W polskiej części Tatr takie ośrodki nie mogą powstać, bo nasze góry są na to zbyt małe. Uważam rozbudowę stacji narciarskich w słowackiej części Tatr za zjawisko negatywne. Można jednak uznać, że Słowacy mogą sobie na to pozwolić, bo 70 proc. powierzchni ich kraju to są góry, więc ciągle mają gdzie obcować z dziką górską przyrodą. My takich możliwości nie mamy - argumentuje.

Przeciwne budowie sztucznego zbiornika w Tatrach na potrzeby narciarstwa są organizacje ekologiczne.

- Szum armatek śnieżnych będzie płoszył dziką zwierzynę, dla której Tatrzański Park Narodowy jest domem. Tatry ze swą unikatową przyrodą to nasz skarb narodowy. Powinniśmy ograniczać do minimum ingerencję człowieka na tym terenie - uważa Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.


Prezydent nazywa autostrady: na zachód "Wolności", na południe "Solidarności"

Prezydent Bronisław Komorowski zaapelował, aby z okazji 25-lecia polskiej wolności nadać nowe imiona autostradom A2 i A1. Pierwsza ma być autostradą "Wolności", a druga "Solidarności". - Skrzyżowanie tej historycznej, ale i tej międzyludzkiej, rodzinnej oraz narodowej Solidarności z Wolnością, to najsilniejsze i najpiękniejsze źródło polskiej energii - wyjaśniał prezydent w noworocznym orędziu.



- Symbolem naszego rozwoju i naszych osiągnięć są, powstające nie bez trudności, drogi i autostrady. Na naszych oczach Polska wyrównuje cywilizacyjne zaniedbania. Nowymi drogami coraz lepiej łączy się ze światem. Dlatego chciałbym, abyśmy nadali imię "Autostrada Wolności" tej, która już dzisiaj prowadzi z Warszawy na Zachód. A później, by druga autostrada z Gdańska do granicy południowej przyjęła piękne imię "Solidarności" - obwieścił nieoczekiwanie podczas noworocznego orędzia prezydent Bronisław Komorowski. Przemówienie we wtorek wieczorem wyemitowała TVP1.

Jak po chwili wytłumaczył Bronisław Komorowski, "skrzyżowanie tej historycznej, ale i tej międzyludzkiej, rodzinnej oraz narodowej Solidarności z Wolnością, to najsilniejsze i najpiękniejsze źródło polskiej energii, polskich sukcesów i polskich nadziei". Autostrady mają zyskać nowe miana z okazji przypadającej w 2014 roku 25. rocznicy wyborów w 1989 r. Wokół tego wydarzenia koncentrowało się orędzie prezydenta.

Nie wszyscy Polacy odnaleźli godne miejsce w zmieniającym się kraju

- Nadchodzący rok 2014 będzie rokiem szczególnym. Będzie rokiem podsumowania nie tylko dwunastu miesięcy, ale całego ćwierćwiecza polskiej wolności. Będziemy przypominali osiągnięcia w życiu każdego z nas, naszych rodzin i naszej Ojczyzny, również osiągnięcia nowego pokolenia, które dorosło w wolnej już Polsce po przełomie ustrojowym. Warto dostrzec - i to dostrzec wspólnie - jak wiele się zmieniło wraz ze zwycięstwem obozu wolności i solidarności w wyborach 4 czerwca 1989 roku - podkreślał prezydent.

Zachęcał wszystkich do wspólnej refleksji i wspólnego świętowania 25-lecia polskiej wolności. - Chciałbym, aby te obchody były dla nas okazją do umocnienia narodowej wspólnoty i narodowej dumy - podkreślił.

Bronisław Komorowski apelował także, aby "nie zatrzymywać się na polskiej drodze przemian w samozadowoleniu i nie być obojętnym na ludzką bezradność". - Nie wszyscy Polacy odnaleźli godne miejsce w zmieniającym się kraju, nadal są w Polsce bieda i słabość - przyznał.

Przypomniał, że w mijającym roku odwiedził ponad sto polskich miejscowości. - I w tych wielkich i w tych najmniejszych widać ogromne zmiany. A w każdej rozmowie z państwem, podczas tych wyjazdów, czułem nadzieję na to, że Polska będzie się dalej unowocześniać. Że wykorzystamy szanse na szybki rozwój i bezpieczną przyszłość - opowiadał.

Polakom życzę, aby...

Prezydent przyznał jednocześnie, że spotkania te uzmysławiają również, "jak wiele jest do zrobienia, ile jest autentycznej biedy i słabości". - Wiemy dobrze, że jeszcze nie wszyscy z nas odnaleźli godne miejsce w zmieniającym się kraju. Dlatego pragnę szczególnie serdecznie podziękować tym wszystkim, którzy okazują solidarność, udzielają pomocy słabszym i potrzebującym wsparcia. Dziękuję tym, którzy chcą i potrafią dzielić się z innymi własnym czasem, własnymi pieniędzmi - owocami własnej pracy, a bywa, że po prostu swoją radością życia i optymizmem - powiedział prezydent.

Rodzinę oraz efekty członkostwa Polski w UE Komorowski uznał za dwa ważne "źródła nadziei". - Nareszcie pojawiły się szanse na sukces szerokiego frontu działań na rzecz rodziny. W dobie głębokiego kryzysu demograficznego ma to, w moim przekonaniu, wymiar strategiczny. Wspólnym wysiłkiem samorządów, rządu, organizacji pozarządowych, a także Kancelarii Prezydenta, tworzymy dobry klimat dla rodziny. Mnożą się samorządowe, gminne, regionalne karty dużych rodzin. Niedługo powstanie zapowiadana Ogólnopolska Karta Dużych Rodzin. Jestem pewien, że przyniesie ona daleko idące ułatwienia w wychowywaniu dzieci - ocenił.

Polakom życzył, aby w 2014 roku ich nadzieje, plany i zobowiązania związane z nadchodzącym rokiem stały się "źródłem siły całej Polski - siły potrzebnej do podejmowania następnych wyzwań, rozwiązywania następnych problemów i pokonywania kolejnych przeszkód".





http://www.wprost.pl/ar/417693/Walesa-o-smierci-jestem-juz-spakowany-tu-sie-znudzilem/

http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/1051811.html

http://polska.newsweek.pl/ring-warszawski-bedzie-zbudowany-do-2019-r-newsweek-pl,artykuly,271190,1.html

 
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,15210991,Obwodnicy_nie_domkna_od_wschodu__Problemy_z_Wesola.html?v=1&obxx=15210991&order=najstarsze&pId=25761450


http://wyborcza.pl/1,75478,15207285,Prezydent_Komorowski_nazywa_autostrady__Na_zachod.html


piątek, 11 października 2013

WALESA i niemcy




Jak przemycić ideę? Jak zaprogramować umysły??




Jeszcze dwa dni temu Walesa proponował likwidację panstwa polskiego, za co:

Art. 127. § 1. Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
§ 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.

a dzisiaj otrzymał nagrodę.



TAK SIĘ WŁAŚNIE DO LUDZKIEJ ŚWIADOMOŚCI PRZEMYCA POMYSŁY ...





Za onetem:

Poseł mniejszości niemieckiej: Wałęsa nie powinien tego mówić


Pol­ska i Niem­cy po­win­ny stwo­rzyć jedno pań­stwo - Eu­ro­pa? Na taką ideę Lecha Wa­łę­sy poseł mniej­szo­ści nie­miec­kiej pa­trzy "hu­mo­ry­stycz­nie". By­łe­mu pre­zy­den­to­wi na­le­ży się "dzię­ku­ję" czy rada, by już się nie wy­po­wia­dał? - Ra­czej nie po­wi­nien po­dej­mo­wać ta­kich te­ma­tów i tego mówić. Niech zajmą się tym rządy państw - oce­nia poseł Ry­szard Galla.

W rozmowie z rosyjską agencją prasową ITAR-TASS Lech Wałęsa powiedział, że "czas stworzyć nowy porządek świata". Co miałoby to oznaczać w praktyce? - Tak daleko doszliśmy w ramach technicznej modernizacji, że już nie mieścimy się w naszych krajach. Musimy rozszerzyć ekonomiczne, obronne i różne inne struktury, stworzyć z Polski i Niemiec jedno państwo: Europa - stwierdził
 
Taka idea wywołała falę komentarzy. Jak na to patrzy poseł mniejszości niemieckiej, który zasiada w polskim Sejmie? Ryszard Galla odpowiada Onetowi: - Humorystycznie. Dyplomatycznie dodaje, iż "dobrze, że takie pomysły się pojawiają". Ale już zapytany, czy Lechowi Wałęsie należy się "dziękuję" czy rada "już nic nie mów", odpowiada jednak: - Raczej nie powinien podejmować takich tematów i tego mówić. Niech zajmą się tym rządy państw.
Zdaniem Galli uzasadnieniem dla rozważań o wspólnej przyszłości Polski i Niemiec jest jednak fakt, iż oba państwa są geograficznie i kulturowo bardzo bliskie, mają też "wspólną historię". A do tego "od lat obserwujemy zbliżenie Polaków i Niemców, zbliżenie rządów Polski i Niemiec na rzecz integracji w ramach Unii Europejskiej".
- Na słowa Wałęsy zareagowałem z uśmiechem na twarzy - nie kryje jednak. Odnotowuje, że "nigdzie wcześniej nie spotkał się z takim pomysłem". Ale dodaje też, że apel Wałęsy może być "krokiem w zbliżaniu" obu państw.
- Bądźmy jednak realistami. Ja myślę, że jest to temat (połączenie obu państw) bardzo odległy w działaniach. Ale odbieram go pozytywnie. Ktoś inny, patrząc na historyczne zaszłości, powie "co Wałęsa wyprawia i gada"? Oceniać to można różnie - mówi Galla.
W rozmowie z Onetem dodaje jednocześnie, że "każdy temat, który może polepszać nasze relacje, jest mile widziany". - Pytanie tylko, czy mówienie o zjednoczeniu Polski i Niemiec jest właściwe? Ja reprezentuję społeczność, która na tego typu rzeczy byłaby otwarta. Moim zdaniem powinniśmy jednak bardziej spoglądać na przyszłość we UE - radzi.

Ktoś ma jakieś wątpliwości o co im chodzi?


http://wiadomosci.onet.pl/swiat/posel-mniejszosci-niemieckiej-walesa-nie-powinien-tego-mowic/l3psg
http://pressmix.eu/index.php/2013/09/24/lech-walesa-dziala-na-szkode-polski-zajmie-sie-nim-prokurator/





KOMENTARZE

  • ·
    Za późno to powiedział. Przed wyborami w Niemczech powinno paść.
  • Wałęsa choć przygłup ma dobrego nosa. On wie co i dlaczego mówi.
    On wie że systematyczne, celowe i świadome rujnowanie (przez żydokomunę i werwolf) polskiej państwowości (a szczególnie gospodarki) doszło do fazy krytycznej. Żeby się z tego wyciągnąć musielibyśmy przestać się zachwycać korwnistycznymi bredniami, a wziąć się pilnie ( i solidarnie wszyscy Polacy) do roboty, i żyć skromnie (dotyczy tych podobno genialnych biznesmenów, co rozbijają się brykami po pół miliona), i się dzielić biedą.
    Ale to mało prawdopodobne. Agent Korwin z bandą akolitów tak już tak nam spacyfikował mózgi, że jest to nie do pomyślenia.
    Oni to wiedzą, wiedzą że ten zegar tyka. Za rok, dwa, może trzy skończą się unijne dotacje, i też przestaną nam pożyczać międzynarodowi finansiści. I wtedy będzie wielkie pierdut.
    A wtedy Niemcy i Żydzi powiedzą - no może dałoby się coś załatwić, ale nie ma nic za darmo. I finał.
  • @vortex 00:14:10
    Wszystko na to wskazuje.

    Im szybciej islamiści zacisną tę pętlę, tym lepiej...
  • @Vortex
    Jak zwykle brednie na tematy ekonomiczne głosisz. Życie bardzo oszczędne to spadek konsumpcji, a to oznacza spadek produkcji i wzrost bezrobocia. To przecież zwykła logika. Przede wszystkim należy liczyć siły na zamiary i nie żyć ponad stan. Po prostu, trzeba zarządać umiejętnie swoim prywatnym budżetem. A socjaliści wszelkiej maści nigdy własnych biznesów nie prowadzili i boją się uwolnienia energii Polaków. Bo wtedy taki nierób będzie musiał się wziąć za pożyteczną robotę i dochodową. W obecnym systemie to biznesy załatwia się po znajomości, ale Vortexowi to pewnie pasuje. Tylko,że ludzi wymienić przy korycie na "naszych". To system jest chory, nie ludzie. Choć ludzie w tym etatystycznym systemie się demoralizują. Wszak okazja czyni złodzieja. I możliwość łapówki, i wiele innych rzeczy.
  • @Skanderbeg 11:52:33
    Za mało rozumiesz, aby wdawać się ze mną w polemikę. Ty nic nie rozumiesz.

niedziela, 20 listopada 2011

Wyznawcy voo doo?


Kształtowanie rzeczywistości poprzez podanie sugestii.

Śledząc jednym okiem wydarzenia w Polsce, zwróciłem uwagę na nietypowe zachowanie mediów w sprawie wypadku młodego Wałęsowicza.

Było ono zaskakująco delikatne i pozytywne.

Nie oglądam telewizji, więc nie wiem czy takowe były, ale w internecie nie spotkałem się z natarczywymi atakami na jego ojca. Pamiętamy sytuacje, relacje z powodzi, kiedy płaczącej zrozpaczonej kobiecie, która właśnie straciła dorobek życia, „dziennikarz” podtykał mikrofon z pytaniem : „Jak się pani czuje?”

Tutaj tego nie było. Nie było wywiadów z jego ojcem, ani prawie go nie wspominano.

Wszystkie portale internetowe zapewniały, że Wałęsowicz, mimo wielu złamań jest niemalże w świetnym stanie. Kilka godzin po operacji, w kilkanaście godzin po wypadku, kiedy organizm dopiero pokazuje co przecierpiał (tzn. zaczyna puchnąć), media zapewniały, że pacjent „cudownie zdrowieje”. Podobnie, po kilku dniach od wypadku wypowiadał się jego ojciec, także gorąco zapewniając reportera o cudownym ozdrowieniu. Nie było żadnych brzydkich pytań. Żadnych negatywów. Wyłącznie pozytywy – wszystkie portale.

Epitet „cudowne” przewijał się zresztą w prawie każdym materiale na temat stanu zdrowia Wałęsowicza.

Artykuły były w swej treści troskliwe, choć bez przesady, zachowywały zdrowy dystans, jak gdyby zdając sobie sprawę z tego.... jak wielka jest siła ludzkiego umysłu....


Cudowne ozdrowienia w przeszłości zdarzały się bardzo często – chociażby na Jasnej Górze.
Odprawianie Mszy Św. w intencji czyjegoś zdrowia lub w intencji „załatwienia” jakiejś sprawy również skutkuje.


Jednak nie zawsze.
Trudno powiedzieć, ale można przypuszczać, że istnieje pewien mechanizm wspomagania intencji, który skutkuje jej wypełnieniem.


Niektórzy badacze zwracają uwagę na siłę odprawianego rytuału oddziałującego na modlących się, który ma wywierać presję na podświadomość, która „kieruje” prośbę „do realizacji”...

Jak to działa – tego nikt naprawdę nie wie, można przypuszczać, że:
  • ważna jest siła i ilość ludzkich myśli nakierowanych na pozytywne „załatwienie” sprawy.
  • wewnętrzne przekonanie (wiara) przynajmniej jednej osoby o powodzeniu
  • rytuał, pogłębiający odczucia - wiarę, wywierający fizyczny wpływ na ciało, a więc i mózg, umysł ( rytuale klękanie, modlitwy, śpiew, podniosły ton, zapach kadzidła oddziałujący na zmysły itd., które nie występują w „normalnym” życiu)
    Pod wpływem tego wszystkiego otwiera się ścieżka do Boga, dokonuje się projekcja pozytywnej intencji na żywą osobę, powodując jej uzdrowienie.



Kto oglądał kiedyś wywiad w ABW24 z żołnierzami oskarżonymi o zabójstwo w Nanghar …. ten mógł być zszokowany.

„Dzienikarka” tak zadawała pytania, jakby usiłowała wydobyć z tych chłopaków wyznanie, że oni np. wstydzą się „tego mordu” - chodziło właśnie o wyrażenie: „tego mordu”. Chodziło o to, aby oni sami wypowiedzieli się o tamtym wydarzeniu jak o mordzie. Wniosek byłby taki, że skoro sami twierdzą, że dokonali mordu....to naprawdę go dokonali, czyż nie?
Było to jeszcze przed rozprawami sądowymi.

Podchodziła ich kilka razy, za każdym razem zmieniając formę pytania-pułapki – na szczęście żołnierze nie dali się podejść.
„Dzienikarka” miała w uchu minisłuchawkę – często wyglądało to tak, jakby nie słuchała odpowiedzi swych rozmówców, tylko strzelała w nich pytaniami jak na rozkaz – czasami nawet wchodziła im w słowo.
Słuchała po prostu głosów w słuchawce i nie kontrolowała rozmowy – ktoś z drugiej strony podpowiadał jej pytania, zapewne kilka osób pracowało nad przebiegiem tego „wywiadu”.
 Takie robienie za przekaźnik dość często można oglądać w tej stacji.
 W powyższej sytuacji chodziło o konkretne zamówienie – wyrok na polskich żołnierzy.


Jednak na co dzień mamy w mediach całą masę antypolskich szykan – mniej lub bardziej zawoalowanych.

Media podsuwają polskiemu społeczeństwu nieprawdziwy, negatywny obraz jego samego – używają „milionów ludzkich nadajników” do wysyłania w eter negatywnych obrazów związanych z nami samymi, z losami naszego kraju.

[Czyż na podobnej zasadzie nie dochodzi do fali wypadków lotniczych lub kolejowych?
Media milionom ludzi na całym świecie przekazują obrazy, informacje z wypadku, sygnał zostaje spotęgowany i uderza w najsłabsze aktualnie miejsce/a, powodując kolejne wypadki.]


Takie działania przypominają praktyki voo doo, kiedy celem zaszkodzenia komuś, szaman-czarownik lepił woskową lalkę mającą cechy ofiary i przebijał ją szpilami (odczyniał negatywne czynności i dokonywał ich projekcji na żywą osobę) powodując podobno śmierć tej osoby.
Historie o „złym spojrzeniu” i „przklnięciu” kogoś znamy z rodzimej ludowej tradycji.


W przypadku Wałęsowicza postępowano bardzo, bardzo ostrożnie, jakby starając się nawet jednym słowem nie sprowokować pogorszenia jego stanu zdrowia.

Zapewnienia o „cudownym ozdrowieniu” wyglądają na posłużenie się milionami myśli ludzkich, które uformowano w pozytywny przekaz, rzeczywiście wspomagający stan zdrowia chorego.

Media lekceważąco wypowiadają się na tematy wiary, a jednocześnie z powodzeniem i pewnego rodzaju z n a s t w e m operują negatywną lub pozytywną intencją.


Jest to kolejny pośredni dowód na ta, że media głównego nurtu od lat prowadzą celową szkodliwą antypolską działalność.


Są to oczywiście metody podobne do tych jakie od dawna stosują wobec nas niemcy (kiedyś prusacy) – swoisty czarny publik relations.



Kształtowanie rzeczywistości poprzez podanie sugestii trwa od setek lat

Władza stosuje sugestię bardzo obficie.
  
Również do kształtowania rzeczywistości stosuje tzw. przepowiednie.
W metodzie tej prym wiodą okultyści, czyli klany bankowe, które w większości pochodzą z niemiec.

Min. Rothschild,Warburg, Goldman, Loeb,Rockefeller






KOMENTARZE

  • Maciej Piotr Synak
    Mam podobne wrażenia , jeżeli chodzi o wytwarzanie atmosfery na Nowym Ekranie -"durni Polacy " . "lemingi " ," agenci " , "psy ' , "komuchy " etc.etc.
    Nie umiem powiedzieć , czy jest to celowe , czy jakaś maniera "elity".
    Efekt jest podobny .
    Wzmacniać kompleksy i utrudniać porozumienie .

    Ja na swoim blogu zaproponowałem metodę pozytywnego myślenia
    "jedną minutę dziennie " o zwycięstwie w wyborach za cztery lata .

    Chętnie przyłączę się do innych inicjatyw wykorzystujacych potęgę
    " prawa przyciągania " .

sobota, 3 września 2011

Osiągnięcia czyli SUV kontra ścigacz



 "- Na pewno zginął i to jest osiągnięcie, że zginął. Natomiast innych osiągnięć nie widzę" mówił Lech Wałęsa 1 września 2010 roku o Prezydencie Lechu Kaczyńskim na antenie TVN24. 



 "My nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych" - układ umarł ostatecznie 10 kwietnia.







http://flaker.pl/f/6667698-walesa-jedynym-osiagnieciem-kaczynskiego-jest-to-ze-zginalbrutalna-prawda-prosto http://pl.wikiquote.org/wiki/Lech_Wa%C5%82%C4%99sa

http://www.pardon.pl/artykul/12363/walesa_jedynym_osiagnieciem_kaczynskiego_jest_to_ze_zginal

http://www.fakt.pl/Walesa-Zginal-oto-osiagniecie-Lecha-Kaczynskiego,artykuly,81220,1.html .