Maciej Piotr Synak


Od mniej więcej dwóch lat zauważam, że ktoś bez mojej wiedzy usuwa z bloga zdjęcia, całe posty lub ingeruje w tekst, może to prowadzić do wypaczenia sensu tego co napisałem lub uniemożliwiać zrozumienie treści, uwagę zamieszczam w styczniu 2024 roku.

piątek, 27 kwietnia 2012

A tu ciekawy wykład. . . o wyższej fizyce ;)



Przekroczyć Horyzont Zdarzeń III 2/9 [PL]




. http://www.youtube.com/watch?v=W5jZnErmuDQ&feature=related



 basta .

Ciekawa stronka

. Ciekawa stronka, polecam fanom "najlepszej" motoryzacji na świecie... http://rexcurry.net/bookchapter4a1a2a.html aha, strona zawiera również treści dla dorosłych :) basta

środa, 18 kwietnia 2012

Wolne Bagno Gdańsk, czyli Werwolf - uzupełnienie nr 2




tekst uzupełniony 3 sierpnia 2026 z portalu neon24

niestety, zdjęcia niezachowane

i wydaje mi się, że te teksty z 2012 roku były już na bloggerze





Wolne Bagno Gdańsk, czyli Werwolf - uzupełnienie nr 2


Dodałem nowe wątki, a także foto. Więcej tekstu oraz zdjęć w pdf. - już niedługo.
2012-04-18 20:49:43

Argonauta
Wszystko co chcesz jest możliwe. Patrz tylko na to, czego nie widać....






Dygresja:

>>W latach dziewięćdziesiątych nastąpiła fala niewyjaśnionych morderstw, min. zabójstwo Jaroszewiczów w 1992 roku.



Czykomunistyczny dygnitarz, premier Piotr Jaroszewicz był w posiadaniu informacji nt. WERWOLFU ?

Osobę Jaroszewicza wiąże się z pałacem w Radomierzycach (na granicy z niemcami), gdzie wraz z Jerzym Fonkowiczem i Tadeuszem Steciem jakoby wszedł w posiadanie tajnych dokumentówGłównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA).

RSHA nadzorował wywiad, czyli Reiherda Gehlena i Werwolf II oraz Werwolf I – o czym będzie dalej.

Również Steć i Fonkowicz zostali zamordowani w podobnych okolicznościach. Wszyscy trzej byli torturowani przed śmiercią.<<



Po rozpadzie społeczeństwo miało być gotowe do mentalnego bezapelacyjnego zaakceptowania nowej władzy – z rąk niemieckich.



Aby niemiecka podziemna organizacja nie została wykryta, dywersję stosowano bardzo ostrożne – w małych dawkach, ale permanentnie i powszechnie.



Niemieccy decydenci ulokowani w strukturach władzy skutecznie fundowali Polakom „absurdy PRL-u”. Obok zadaniowanych przez Moskwę „atrakcji” własnym sumptem utrudniano życie Polakom w dużych i drobnych sprawach.



W długiej perspektywie czasowej stworzono obraz polskich kadr kierowniczych jako wadliwych, niekompetentnych, zaś o Polakach w ogóle – utwierdzano przekonanie co do ich „genetycznej” niezdolności do rządzenia się samym sobą, skutecznie podtrzymując mit polnisze wirszaft.

Mit ten jest nadal propagowany (inną wersją tego mitu jest tzw. „polskie piekiełko”) przez „polityków”, „dziennikarzy”, medialnych „ekspertów” i pracowników gestapo zatrudnionych na etacie do inwigilowania i „pilnowania” internetu, stowarzyszeń, partii politycznych...



Główną metodą dywersji jest „mały sabotaż”.





>>Dygresja:

Wyraz: „komunistyczne” powoduje pewne pomieszanie. Może on oznaczać zarówno Rosjan, Polaków jak i Niemców, Czechów... Nie wiadomo dokładnie kogo.

Trzeba jednak zauważyć, że to w Polsce „komunistyczna nomenklatura” nie została rozliczona – w innych krajach poradzono sobie z tym problemem całkowicie lub w dużym stopniu.



Otóż nie komunistyczne, ale niemieckie.



Są to metody niemieckie, a nie komunistyczne.

Tak samo: służby są niemieckie, a nie komunistyczne. <<





Pewną ilość informacji na temat powiązań UB, SB z Gestapo podaje nam książka autorstwa Pana Stefana Dargacza, członka TOW „Gryf Pomorski”, pt.:



„Zbrodnie polskojęzycznej grupy Gestapo przemianowanej po 1945 roku na UB w okresie okupacji niemieckiej i sowieckiej w Polsce”.(Fot. 2)











Książka ma 80 stron, zawiera, oprócz świadectw członków Gryfa Pomorskiego, kserokopie szeregu dokumentów.



Książkę można przeczytać (lub za darmo ściągnąć na na swój dysk) na stronie:

gryf-pomorski.pl



(Uwaga: nie mylić ze stroną: gryf-pomorski.prv.pl !!!!)



W książce autor nagminnie używa zwrotu: „polskojęzyczna grupa Gestapo”– jest to oczywiście zabieg celowy, mający charakter odtrutki na zakorzenione niewłaściwe przekonania obywatela polskiego na temat historii najnowszej.

Osobiście uważam ten zabieg za jak najbardziej właściwy i wskazany. W polskich mediach należy właśnie tak postępować – niemieckich zbrodniczych dygnitarzy, jak Forster, należy nazywać bandytami, a nie ...gauleiterem...... Postępują tak nasi wrogowie, wybielają siebie ( vide gauleiter i nie tylko ), jednocześnie sącząc kłamstwa na temat Polski i Polaków.



Wielką krzywdą dla nas, a jednocześnie znaczącym (choć chwilowym) zwycięstwem Werwolfu jest to, że Polak Polaka niewłaściwie posądza i traktuje.



Nie ma między nami wspólnoty nie dlatego, że jesteśmy indywidualistami, ale z powodu wrogiej nam propagandy obcych wywiadów.



Nie tylko niemieckie i rosyjskie wywiady mają na celu zniszczenie polskości i Polaków, ale też amerykańskie, angielskie, francuskie i inne.

W interesie tych państw jest słaba Polska, bo na tym ich narody i oni sami z osobna (agentura) czerpią realne finansowe profity.

Nawet Szwecja może chcieć słabej zniewolonej Polski. W końcu Szwedzi zobowiązali się oddać zrabowane w czasie potopu archiwa i biblioteki, czego dotychczas nie uczynili....

A może po prostu czekają na prawdziwych właścicieli Polski – Polaków z krwi i ducha?





Podobnym świadectwem jest artykuł„Siedziałem z gauleiterem”na stronie: Aspekt Polski (aspektpolski.pl), z marca 2012 roku.



Panowie Stanisław Uciński i Mieczysław Filipczak relacjonują, jak traktowano w PRL niemieckiego bandytę – Alberta Forstera – swego czasu, z ramienia Hitlera, namiestnika ziemi gdańskiej.

Według tej relacji Bolesław Bierut był nie tylko pułkownikiem NKWD, ale przede wszystkim – agentem Gestapo. Mowa jest również oPolskojęzycznej Grupie Gestapo stworzonej przez Forsterana terenie Pomorza:



„Wyrok śmierci na młodej sanitariuszce był nie tylko sądową zbrodnią komunistyczną, ale i nazistowską, ponieważ w składzie sędziów, którzy 3 sierpnia 1946 r. skazali "Inkę" na śmierć, był pracujący w czasie wojny w Kriminalpolizei (Kripo) niemiecki oficer Kazimierz Nizio-Narski, członek Polskojęzycznej Grupy Gestapo powołanej przez Alberta Forstera w celu całkowitej germanizacji Pomorza. Po wojnie Polskojęzyczna Grupa Gestapo została przemianowana na UB i wniknęła również do "polskiego sądownictwa" wojskowego. „



„Od lat badamy genezę tego paktu narodzonego w Wolnym Mieście Gdańsku w Oliwie w domu przy obecnej ulicy Piastowskiej nr 20. Dom należał wtedy do rodziny Modrowów (z Bolesławowa koło Skarszew – nazwa tej miejscowości powstała na cześć B. Bieruta – przyp. M.P.S.) Pakt zawiązany konspiracyjnie na przełomie 1935 i 1936 r. (nazwę Ribbentrop-Mołotow otrzymał dopiero w 1939 r.) Doszło już do formalnego spotkania wysokiej rangi wysłanników Hitlera i Stalina. Hitlera reprezentował Waldemar Nicolai - płk SS, doradca Hessa (zastępcy Hitlera) oraz Albert Forster - gauleiter tzw. Prowincji Gdańsk Prusy Zachodnie; Stalina natomiast - najbliższy swego czasu współpracownik Lenina - Karol Radek (prawdziwe nazwisko: Sobelson, polski Żyd z Tarnowa) oraz płk NKWD, a zarazem agent Gestapo Bolesław Bierut. „



Warto zaznajomić się z tym krótkim tekstem.

http://aspektpolski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=5245









Fot. 3: Niemiecki bandyta - Albert Forster





(zdjęcie ze zbiorów NAC)







Forster był odpowiedzialny min. za mord w lasach piaśnickich (12 - 14 tysięcy osób, głównie przedstawicieli inteligencji polskiej), KL Stutthof (ok. 65 tys. ofiar).







Fot. 4: Mord w Piaśnicy.



(Zdjęcie ze strony: http://www.lesniewo.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=59&Itemid=44)





Obecnie trwa mitologizacja tego niemieckiego bandyty. Niestety w powszechnym użyciu funkcjonują takie zwroty jak: gauleiter, dostojnik niemiecki itp. zamiast: zbrodniarz, bandyta.



Niepokojące jest to, że młodzi ludzie ekscytują się tzw. forsterówką, tj. modrzewiową leśniczówką na Wyspie Sobieszewskiej, należącą niegdyś do Forstera. Przekonuje się opinię publiczną o zabytkowych walorach tego obiektu w oderwaniu od zbrodniczej działalności kata Pomorza.



Pewnym wytłumaczeniem jest to, iż temat ten eksplorują głównie germanofile (polskojęzyczni niemcy? ) – aktywni uczestnicy paragermanofilskich forum internetowych:

Dawny Gdańsk,

Wolne Forum Gdańsk,

Dnazig-online, oraz czasopismo „Odkrywca”.



Koniecznie zobacz i sam wyciągnij wnioski:



http://www.forum.dawnygdansk.pl/viewtopic.php?t=598













Fot. 5: Słynny szpieg z Krainy Deszczowców pokazuje nam, aby zachować dyskrecję (palec na ustach). Avatar (obrazek) niejakiej Pani Izabeli Sitz – Abramowicz. Pani Abramowicz lubi używać niemieckich przedwojennych nazw (np. na swoim bloguhttp://fritzekneufahrwasser.blogspot.com/ ) podobnie jak wiele osób na ww. stronach.

Zaś na stronie:http://fotografistka-fritzek.blogspot.com/2011/06/in-your-room-ii.html#comment-formpublikuje swoje zdjęcia, min. swój akt. A to dość wyjątkowe, aby fotograf prezentował siebie samego na swoich własnych zdjęciach, w dodatku na golasa... czyżby lekkiekshibicjonizm??

Czy na zdjęciu powyższym to też Pani Abramowicz we własnej, tym razem skrywanej postaci – kobieta szpieg? Kobieta dywersant?



A gdzie dżem z muchomorów??















Fot. 6: Blogowicze z lokalizacjiWestpreußen, Polska (!!!)







Jak widać na powyższym zdjęciu (zrzut ekranu) Prusy Zachodnie istnieją, a nawet mają trzech obywateli.

Po jednym z Gdańska Nowy Port,Gdyni (!!) i Torunia (!!!).



Niesamowite.... Toruń w West Preussen – Kopernik chyba przewraca się w grobie....






(0)dodaj polubienie

Komentarze

Torin 2012-04-19 19:56:06 0 Odpowiedz

x

Jeden prusak w domu to jeszcze nie powód do alarmu i deratyzacji. Choć rozdeptać wypada, bo to się podobnież namnaża szybko.









https://neon24.net/wgv2yy4r,wolne-bagno-gdansk-czyli-werwolf-uzupelnienie-nr-2

Wolne Bagno Gdańsk, czyli Werwolf - uzupełnienie nr 2




Frycek i reszta




tekst uzupełniony 3 sierpnia 2026 z portalu neon24

niestety, zdjęcia niezachowane

i wydaje mi się, że te teksty z 2012 roku były już na bloggerze





Frycek i reszta


W odpowiedzi na prowokację młodych nierozgarniętych satanistów z ideo-gestapo
2012-04-18 21:01:04


Argonauta
Wszystko co chcesz jest możliwe. Patrz tylko na to, czego nie widać....






No i się zaczęło...



…..niemiecka świnia zaczęła kwiczeć.







Dlaczego nie kwiczała wcześniej?



Ano dlatego, że 20 lat było potrzebne niemieckim służbom specjalnym na rozwalenie i ogłupienie polskiego społeczeństwa, na likwidację polskiej gospodarki.

Do tego czasu trzeba było siedzieć cicho.



Teraz doszli do wniosku, że jesteśmy już tak przez nich opanowani i tak słabi, że można zacząć głośno mówić o prawnych aspektach istnienia polskich granic.







Wracając do historii Europy - rozbiorów Polski dokonano bezprawnie.



Nawet Fryderyk Kieszonkowiec Pierwszy (tzw. Wielki), domorosły jubiler, złodziej polskiego złota i oszust finansowy, w swojej książce z 1779 roku przyznaje:

„ Prusy nie posiadały tytułu do zaboru polskiego Pomorza. Nie chciałbym udowadniać tęgości praw do tej ziemi”.





Udowodniliśmy tedy, że Wolne Miasto Gdańsk – TO CZYSTA FIKCJA.





To byt utworzony bezprawnie przez kółko wzajemnej adoracji zwane Ligą Narodów.



Tak więc wypchaj się sianem niemiecki półgłówku.





Potęgę miasta Gdańska zbudowali polscy królowie, a mieniecki motłoch tylko z zabiegów polskich skorzystał.



Jak zwykle zresztą...







Idąc dalej – z tego co pamiętam, niemckie zakompleksione ptasie móżdżki złamały Konwencję Haską niejednokrotnie.



Do dzisiaj pomiędzy Polską, a niemcami nie ma traktatów pokojowych – oczywiście uczyniono to celowo, aby nie wiązać prawnie obecnych granic na Odrze i Nysie.

Uczynił to WERWOLF w porozumieniu ze swoim rządem w Bonn.









Przypominam, że zgodnie z umowami międzynarodowymi dotyczącymi prowadzenia wojen, a konkretnie Konwencją Haską prawa jenieckie przysługują tylko tym, którzy stosują się do określonych zasad:



„Ustawy, prawa i obowiązki wojenne stosują się nie tylko do armii, lecz również do pospolitego ruszenia i oddziałów ochotniczych, o ile odpowiadają one warunkom następującym:
1) jeżeli mają na czele osobę odpowiedzialną za swych podwładnych;
2) noszą stałą i dającą się rozpoznać z daleka odznakę wyróżniającą;
3) jawnie noszą broń;
4) przestrzegają w swych działaniach praw i zwyczajów wojennych.
W tych krajach, gdzie pospolite ruszenie lub oddziały ochotnicze stanowią armię lub wchodzą w jej skład, nazwa armii rozciąga się na nie.”





Każdy kto prowadzi działania wojenne – w tym utajone, jak dywersja, sabotaż – a nie stosuje powyższych zasad nie będzie traktowany jak żołnierz. Nie przysługują mu prawa jenieckie.

W warunkach czynnych działań wojennych – a takie mamy – nie przysługują mu żadne prawa, przysługuje mu tylko jedno.





Sąd polowy i kula w parszywy świński łeb.








https://neon24.net/9glollog,frycek-i-reszta

Frycek i reszta


niedziela, 25 marca 2012

Czy data 10 kwietnia to przypadek?





tekst uzupełniony 3 sierpnia 2026 z portalu neon24

niestety, zdjęcia niezachowane

i wydaje mi się, że te teksty z 2012 roku były już na bloggerze





Czy data 10 kwietnia to przypadek?


Zamach Smoleński, a Hołd pruski
2012-03-25 09:55:50

Argonauta
Wszystko co chcesz jest możliwe. Patrz tylko na to, czego nie widać....






Albrecht Hohenzollern na rynku w Krakowie składa hołd przed Polskim królem Zygmuntem Starym.









W naszej najnowszej historii jest kilka szczególnych dat.





17 września 2009 – Barak Obama ogłosił wycofanie się amerykanów z planów budowy tarczy antyrakietowej na terytorium Polski – agresja Rosji sowieckiej


13 grudnia 2007 – podpisanie Traktatu Lizbońskiego – wprowadzenie stanu wojennego na tereni Polski


1 kwietnia 2008 - roku Sejm RP uchwalił Ustawę o ratyfikacji Traktatu z Lizbony – prima aprilis...


1 maja 2004- Polska stała się państwem członkowskim Unii Europejskiej – święto czerwonej międzynarodówki


10 kwietnia 2010 – zamach smoleński









10 kwietnia 1525 - hołd pruski.




Polskojęzyczne media nie podtrzymują polskich tradycji i nie podkreślają naszych sukcesów historycznych. Ogół społeczeństwa nie żyje swą chwalebną przeszłością, bo za ostatnie 200-300 lat nie była ona zbyt chwalebna....



Za to niemcy przykładają dużą wagę do historii – i jak pokazuje jej najnowsza odsłona – potrafią się mścić za każdą porażkę niczym zakompleksione dzieci.

Ma to wymiar praktyczny – pęd na wschód postępuje od 1000 lat. Co prawda bardzo powoli, ale za ostatnie 150 lat – bardzo przyśpieszył...





Nie znam powodów, dla których uroczystości katyńskie miały odbyć się właśnie w tym okresie.



Zbieżność daty z kolejną rocznicą hołdu pruskiego jest oczywista, szczególnie, że nie pierwszy raz bezpośrednia ingerencja obcych wywiadów odbywa się w określone rocznice. (Oczywiście nie data była celem tylko polscy decydenci - datę tylko dopasowano dla lepszego samopoczucia, względnie efektu...)





Już rok temu zwracałem uwagę, że niemieccy bandyci przyznają, że zamach został przeprowadzony na ich prośbę.



W pierwszą rocznicę zamachu na stronie głównej wp.pl pojawił się duży napis: Tarot o tragedii smoleńskiej.

Nie jest to, rzecz jasna, żaden wróżbiarski tekst, tylko taki kalambur wymyślony przez służby ( podobnie jak np. MEN przy ul. gestapo....)







/artykuł nadal istnieje w sieci/





Aż dziw, że nikt nie podjął tak oczywistego tematu.



Media niezależne oczywiście słusznie oskarżają Rosjan o zamach – ale pomijając główny wątek – niemiecki – popełniają wielki błąd.



Skupianie się na Rosji odwraca uwagę społeczeństwa od odpowiedzialnych (zleceniodawców) za tą zbrodnię - ponadto każdy obywatel Polski zdaje sobie sprawę, że atomowej Rosji nic nie można zrobić. Nawet gdybyśmy udowodnili im zamach, to co najwyżej dostaniemy łupnia jakąś rakietą i tyle z tego będzie...



Polacy nie chcą zadzierać z takim przeciwnikiem i odsuwają od siebie ten temat – w ogóle nie mając pojęcia o prawdziwym celu tego zamachu.



Bo to oddziaływanie niemieckiego bandytyzmu stanowi dla nas główne zagrożenie – PO COŚ zlecili zamordowanie Lecha Kaczyńskiego. A po co – tego to już nikt nie analizuje. Zaledwie kilka osób zwraca uwagę na działania niemieckich band w Polsce.







Stąd szybka zeszłoroczna analiza na moim blogu.





"Tarot o tragedii smoleńskiej"
[http://horoskop.wp.pl/kat,1015981,title,Tarot-o-tragedii-smolenskiej,wid,13284738,wiadomosc.html]




"Odwrócona MOC symbolizuje zaplanowanie opisywanej tragedii, w której nie było możliwości odwrotu. Nie było takiej siły, która mogłaby uchronić samolot od upadku. Tarot mówi także, że za tym tragicznym incydentem stoi silna kobieta o wysokiej pozycji społecznej. Być może władająca potężnym mocarstwem."



To oczywiście obersztumbarfirer-frau Merkel....
Kobieta o wysokiej pozycji społecznej władająca potężnym mocarstwem...
Czy ona taka silna to ja nie wiem - czasami widać jak trzęsie się ze strachu...
[dygresja: kto by napisał, że Niemcy to potężne mocarstwo?


No właśnie...]




"Odwrócona IX BUŁAW oznacza, że genezą tragedii było zagrożenie konkurencji, walka o prymat. Aby uniknąć głośnego konfliktu posunięto się do tajemniczego rozwiązania trudnej sprawy."



Dotychczas panował układ - my nie ruszamy waszych, a wy nie ruszacie naszych.
Kto będzie lepszym .............. ten będzie rządził w kraju nad Wisłą...
Amerykański wasal uległ sile teutońskiej...
A na ropopochodne konfitury przyczaił się niedźwiedź ze wschodu...

O wilku mowa.....
"Odwrócona karta GŁUPCA oznacza osobę lub potęgę, która miała związek z realizowaniem planu owej tragedii.
Karta ta oznacza sprytnego i przebiegłego lekkoducha, któremu z łatwością przychodzi wydawanie rozkazów.
Głupiec w tym rozkładzie oznacza także kogoś, kto nie dba o konsekwencje i przebieg swoich dokonań wedle makiawelistycznego motta „po trupach do celu”."




Ten akapit z kolei oznacza oczywiście Putinkę - który nie dba o konsekwencje, bo i kto co zrobi atomowej Rosji???





Całość powyżej jest zgodna z moimi wcześniejszymi dywagacjami.

Wszystko to przecież już opisywałem na stronach pomorskiego UPR:


http://www.pomorski.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=12&katid=814&aid=9141
i tu
http://www.pomorski.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=12&katid=816&aid=9142








Nie sądzę, aby tekst "wróżbiarski" ukazał się przypadkiem.
Motorem działania gestapo z Antypolskiego Biura Wywiadu jest poczucie niższości względem Polaków - nie ma więc takiej możliwości, aby nie pochwalili się swoimi "osiągnięciami"...
Ale na to też już zwracałem uwagę...
[sztuczna mgła w Badenii Witembergii, MEN na gestapostreet itd...]


Niemcy przodują w wielu dziedzinach gospodarki, polityce. W Polsce nie mają statusu mocarstwa – nie mówi się tak o niemcach. Na pierwszy rzut oka nie widać tego - ale faktycznie mogą ubiegać się o status mocarstwa.



Niewesoła przyszłość przed nami...




P.S.

Przypominam o czterech etapach podbijania państwa:


1. Demoralizacja – 15-20 lat

2. Destabilizacja – 2-5 lat

3. Kryzys – ok. 2 miesięcy

4. „Normalizacja” (przez obce wojska, „lidera-zbawcę”)


http://www.pomorski.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=12&katid=817&aid=8838









„W dzisiejszym świecie, jeśli jesteś neutralny, już jesteś wrogiem swojego kraju.
Musisz aktywnie stanąć po stronie swojego kraju, czyli po właściwej stronie.”






http://maciejsynak.blogspot.com/2011/04/prorok-jaki-czy-co.html










Tags:
News
Fashion
Politics
Sport
Share Post
Share on Facebook
Share on Twitter


(0)dodaj polubienie

Komentarze
  • val

     val 2012-03-25 10:37:44 0 Odpowiedz

    po co tak gmatwać...???

    czy nie łatwiej napisać że powodem mordu smoleńskiego była próba ujawnienia tego iż PUTIN jest od dawna agentem NIEMIECKIM i działa w ich interesie...??? że to tandem MERKEL-PUTIN-TUSK doprowadził do mordu,ujawnienie tego spowodowałoby by nieobliczalne straty dla Niemców a także pozbycie się przez zachód instrumentu podporządkowania Rosji ...to obecnie już takie proste...a różne kabały i tym podobne bajki ...to zostaw pan dzieciom...ludzie już przyswoili tą wiedzę...

  • Argo

     Argo 2012-03-25 12:34:26 0

    @val 10:37:44

    A kysz, sio!

  • carcajou

     carcajou 2012-03-25 12:49:19 0 Odpowiedz

    Niemiecki "ślad" - na końcu masz bonus (znam autorkę), zerknij też na komentarze

    http://carcajou.salon24.pl/208288,astrolodzy-o-najblizszej-przyszlosci-polski

  • val

     val 2012-03-25 14:26:25 0 Odpowiedz

    @Maciej Piotr Synak 12:34:26

    niech szanowny pan potraktuje mnie jeszcze jakimś zaklęciem ...może to będzie bardziej skuteczne ...choć nie przeczę że to tam wyżej jest całkiem w temacie pańskiej wklejki......pozdrawiam

  • contessa

     contessa 2012-03-25 17:39:49 0 Odpowiedz

    O hołdzie pruskim kann mich nicht erinnern

    bo Merkela zawału dostanie. O ruskim tym bardziej toże nienada bo Tuskowi i Komorowskiemu Putin z Miedwiediewem nogi z dupy powyrywają albo podstawią płemiełu samolocik z bonusem i może być "bum" (a Bronek z kolei lubi latać, na ruskie lotniska szczególnie) i kto będzie składał hołd pruski i ruski Merkeli i Putinowi ? Sikorski ? Niby ma wprawę...

    Chyba już wiem czemu ci dwaj (T. i K.) nie chcą latać tutką 102.... Bo jest extra "wyposażona", a oni o tym wiedzą. Nie wiedzą tylko kto i kiedy zacznie bawić się pilotem...

    Pozdrawiam.

  • Argo

     Argo 2012-03-25 19:00:51 0

    @val 14:26:25

    Jest wyraźnie napisane:

    "Nie jest to, rzecz jasna, żaden wróżbiarski tekst, tylko taki kalambur wymyślony przez służby ( podobnie jak np. MEN przy ul. gestapo....)"

    Ale pan raczej z tych co to UDAJĄ, że nie nie potrafią czytać ze zrozumieniem.

    Tak więc chyba nie będzie premii w tym tygodniu...

  • Argo

     Argo 2012-03-25 20:09:56 0

    @carcajou 12:49:19

    Dzięki, pozdrawiam




https://neon24.net/lgeo6zor,czy-data-10-kwietnia-to-przypadek

Czy data 10 kwietnia to przypadek?

wtorek, 28 lutego 2012

Zawsze znajdzie się większa ryba . . . .

.


Dziwny traf.



Tłum ludzi, kelner i facet z telefonem robi zdjęcie...
Chyba się trochę spóźnił.


















Hmmmmm....już 3 marca filmu nie ma - ale jest tu:











.

niedziela, 26 lutego 2012

Zbrodnie polskojęzycznej grupy Gestapo przemianowanej po 1945 r. na UB







tekst uzupełniony 3 sierpnia 2026 z portalu neon24

niestety, zdjęcia niezachowane

i wydaje mi się, że te teksty z 2012 roku były już na bloggerze




Tę książkę bardzo trudno dostać


Zbrodnie polskojęzycznej grupy Gestapo przemianowanej po 1945 r. na UB w okresie okupacji niemieckiej i sowieckiej w Polsce
2012-02-26 18:03:39


Argonauta
Wszystko co chcesz jest możliwe. Patrz tylko na to, czego nie widać....




W końcu ukazała się w internecie bardzo ważna książka autorstwa Stefana Dargacza :

"Zbrodnie polskojęzycznej grupy Gestapo przemianowanej po 1945 r. na UB w okresie okupacji niemieckiej i sowieckiej w Polsce"



Wydana w 2005 roku - dowiedziłem się o niej rok temu przypadkiem z internetu.

http://www.pomorski.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=12&katid=814&aid=9141

W zasadzie nie do zdobycia w księgarniach, pozwala spojrzeć inaczej na naszą historię najnowszą - i na naszą sytuację obecną.



Na stronie

www.gryf-pomorski.pl

możliwość ściągnięcia wersja pdf i word



[ UWAGA: nie mylić z www.gryf-pomorski.prv.pl ]





Fragment recenzji:



"W czasie wojny wspólnie z mężem por. inż. Grzegorzem Wojewskim (żołnierz Września) byliśmy
w konspiracji niepodległościowej poczynając od 1939 r. [...]

W latach 1943-1945 mój mąż G. Wojewski na wniosek twórcy i Dowódcy Gryfa por. Józefa Dambka mianowany został przez Radę Naczelną TOW Gryf Pomorski na stanowisko Komendanta Naczelnego Pionu Wojskowego Gryfa. Natomiast ja byłam Szefem Sztabu Komendanta Naczelnego w tych latach.


Po wkroczeniu okupacyjnych wojsk sowieckich na Pomorze został podstępnie aresztowany
i skrytobójczo zamordowany w styczniu 1945 r. przez polskojęzyczną grupę Gestapo przemianowaną
na UB w 1945 r., którą kierowali m.in. Jan Kaszubowski vel Johann Kassner, Aleksander Arendt, Jan
Szalewski i Ludwik Miotk.


Ja byłam również po wojnie prześladowana, wiele razy przesłuchiwana na UB m.in. przez Leona
Lubeckiego i L echa Buntkowskiego – oficera UB, który potem zmienił nazwisko na Bądkowski.



Następnie z polecenia UB zakładał Zrzeszenie Kaszubskie w 1956 r.



Był w grupie inicjatywnej powołującej Zrzeszenie razem z Aleksandrem Arendtem (etatowym pracownikiem Gestapo) i H enrykiem Łukowiczem (ochotnikiem z Wermachtu).



Wtedy UB rozpoczęło zatajanie zbrodni polskojęzycznej grupy Gestapo przemianowanej na UB na wielką skalę.



Zaczęto fałszowanie historii Gryfa mówiąc, że przywódcy polskojęzycznej grupy Gestapo byli w G ryfie np. gestapowiec Aleksander Arendt miał być według tych kłamstw Komendantem Naczelnym Gryfa a nie mój mąż Grzegorz Wojewski. Dlatego nieustannie szantażowano i zastraszano mnie abym nie protestowała przeciwko tym fałszerstwom."



--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Czy tezy zawarte w książce są prawdziwe?



Moim zdaniem działalność WERWOLFU uwidacznia się w każdym elemencie państwa polskiego, z całą jaskrawością - w gospodarce, społeczeństwie, polityce.









"W czasie obrad II Kongresu Kaszubskiego w dniach 12 - 14 czerwca 1992r w Gdańsku, w Domu Technika przy ul. Rajskiej 6,

Donald Tusk,jako wiceprzewodniczący Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego, 13 czerwcawygłosił programowe przemówieniep.t.

„Pomorska idea regionalna jako zadanie polityczne”.

Przedstawił w nim program pełnej autonomii Pomorza i Kaszub,

które powinny zdaniem D.Tuska posiadać własny rząd, własny pieniądz i własne wojsko."



i dalej:

„Jak wyzwolić się z tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od urodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń?


Polskość to nienormalność – takie skojarzenie nasuwa mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu.

Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruchbuntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać ....
Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski – tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem !”





http://swkatowice.mojeforum.net/temat-vt175.html

http://iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=91&Itemid=3













Czy to przypadek, czy efekt działalności edukacyjnej gazet z niemieckim właścicielem?















A to?

Czy to nie dziwne, że indolencja ludzka ograniczona jest granicami województwa?



Czy to przypadek, że najwięcej nieważnych głosów oddano na byłych terenach poniemieckich?



Czy istnieje korelacja pomiędzy poparciem dla próskiej partii, a zdolnością do stawiania krzyżyków na kartce?



Niektórzy twierdzą, że niemcy zostali usunięci z tych ziem, że obecnie dominuje tam ludność napływowa zza Buga.





Czy aby na pewno?


















Tags:
News
Fashion
Politics
Sport
Share Post
Share on Facebook
Share on Twitter


(0)dodaj polubienie

Komentarze
  • Ciri

     Ciri 2012-02-26 18:47:45 0 Odpowiedz

    Dzięki!

    Ściągnięta, biorę się do czytania.

  • lancelot

     lancelot 2012-02-26 18:59:17 0 Odpowiedz

    Autor

    Jestem w sziku, mam tylko nadzieję że, nie ja jeden. Pzdr i dzięki

  • lancelot

     lancelot 2012-02-26 19:00:00 0 Odpowiedz

    Autor

    Jestem w szoku, mam tylko nadzieję że, nie ja jeden. Pzdr i dzięki

  • Zbart

     Zbart 2012-02-26 20:30:18 0 Odpowiedz

    Historia jak to historia

    Naród polski jest na powrót narodem w budowie. To wielkie dzieło ponownego zespolenia przemieszanego ludzkiego kogla-mogla. Z ilustracji preferencji wyborczych widać, że nie związani nićmi zasiedzenia, lokalnej kultury i wrośnięcia grobami dziadów w ziemię ludzie są łatwym kąskiem dla manipulantów. Oni, ci ludzie, jeśli dobry Bóg pozwoli i da na to czas, muszą się zlać w jedno społeczeństwo. Na razie żyją wspomnieniami z Wileńszczyzny, Podola i skąd tam jeszcze ich na te tereny przygnano. Eksperyment na żyjącym organizmie trwa i jeszcze musi potrwać długie lata. Oni muszą tam się poczuć jak w ziemi obiecanej a nie w domu niewoli. I nie mówcie, że teoretyzuję. Jestem synem wilniuków, rodzonym w Szczecinie, żyjącym na Podlasiu, ale całkowicie zasymilowanym z moją ziemią i Polską .

  • persak0707

     persak0707 2012-04-17 21:34:30 0 Odpowiedz

    Stefan Dargacz "Zbrodnie polskojęzycznej grupy Gestapo przemianowanej po 1945 r. na UB w okresie okupacji niemieckiej i sowiecki

    Witam!!

    Posiadam tą książkę i mam zamiar ja sprzedać. persak0707@wp.pl


https://neon24.net/drd0k08g,te-ksiazke-bardzo-trudno-dostac

Tę książkę bardzo trudno dostać



czwartek, 9 lutego 2012

Dobre. . .

Smakowity wierszyk - pozwoliłem skopiować sobie od Nathanela z NE...




"Jak powszechnie wiadomo stajemy się niemieckim kondominium. Prośbę tej
sprawie skladal juz nasz szef MSZ. Dlatego tylko idiota uczy się
angielskiego. My będziemy musieli "szprechać"?



" Meine mutter , moja matka sprzedawała appfen- jabłka

Przyszła do niej Ziege- koza i pożarła appfen z woza"

Jak widzicie wiersz pamiętam i mogę być ekspertem od niemieckiego mimo
iż nie reram i nie potrafię mówić z gębą pełną kartoflen.


Znalazłem właśnie inna historyjkę zachęcającą do nauki języka
nazistowskiego.Opowiadania tego nie podejmuję się przeczytać nawet po
cichu ale dałbym wiele aby posłuchać jak czyta je na głos ten co uważa
że "polskość to nienormalność " .

Oto ono:



Język niemiecki może wydawać się trudny...jest nawet na to pewien
przykład:

Kiedy zaczynamy się uczyć, kupujemy podręcznik do niemieckiego. To
przepiękne wydanie, oprawne w płótno, zostało opublikowane w
Dortmundzie i opowiada o obyczajach plemienia Hotentotów (auf Deutsch:
Hottentotten).

Książka mówi o tym, iż kangury (Beutelratten) są chwytane i
umieszczane w klatkach (Koffer) krytych plecionką (Lattengitter) po to by
ich pilnować.
Klatki te nazywają się po niemiecku "klatki z plecionki"
(Lattengitterkoffer) zaś, jeśli zawierają kangura, całość nazywa
się:
Beutelrattenlattengitterkoffer.

Pewnego dnia, Hotentoci zatrzymują mordercę (Attentater), oskarżonego o
zabójstwo jednej matki (Mutter) hotentockiej (Hottentottenmutter), matki
głupka i jąkały (Stottertrottel). Taka matka po niemiecku zwie
się:Hottentottenstottertrottelmutter, zaś jej zabójca nazywa się
Hottentottenstottertrottelmutterattentater.
Policja chwyta mordercę i umieszcza go prowizorycznie w klatce na
kangury (Beutelrattenlattengitterkoffer), lecz więźniowi udaje się
uciec.

Natychmiast rozpoczynają się poszukiwania.
Nagle przybiega Hotentocki wojownik krzycząc:
- Złapałem zabójcę! (Attentater).
- Tak? Jakiego zabójcę? - pyta wódz.
- Beutelrattenlattengitterkofferattentater - odpowiada wojownik.
- Jak to? Zabójcę, który jest w klatce na kangury z plecionki? - pyta
Hotentocki wódz.
- To jest - odpowiada tubylec -Hottentottenstottertrottelmutterattentater
(zabojca hotentockiej matki głupiego i jąkającego się syna).
- Ależ oczywiście - rzecze wodz Hotentotów - mogleś od razu mowić, że
schwytałeś
Hottentottenstottertrottelmutterbeutelrattenlattengitterkofferattentater .



No jak poszło ?

Ja tego ostatniego wyrazu nie jestem w stanie rozcyfrować nawet przy
uzyciu linijki i cyrkla.

Chętnie posłuchałbym jak ktoś to wymawia. Proszę nagrać i zrobić
YouTubka. Będzie światowa sensacja.




http://nathanel.nowyekran.pl/post/51859,nie-ma-lekko-uczymy-sie-niemieckiego


.

Nawalanka

. Jak w tytule - nawalanka z Anek, czy Nieogar'em bez piątej klepki... Anek wykasowała moje komentarze odnośnie: http://nieogarek.blogspot.com/2012/01/odz-jest-piekna-czy-torun-rowniez-to.html więc wrzucam je na swoim blogu... 

[wcześniejsze starcie: http://starymalbork.blogspot.com/2012/01/magiczne-ogrodzenie.html 

A zaczęło się od: AnekJan 12, 2012 07:03 AM Nie oddziałowuje tylko oddziaływuje. Historia BYŁA i trzeba się z tym faktem pogodzić. Nie da się jej zmienić w żaden sposób, a niekupowanie niemieckich produktów zdecydowanie nie jest tego metodą. I nie jest też wyciąganiem wniosków, raczej obrażaniem się "zabili mi pradziadka, nie będę brał aspiryny bayera". To dziecinne. Ten, kto wierzy, że żyje w przeszłości, powinien się leczyć u psychiatry. Każdy historyk, wie że nie można jej zrekonstruować - jest konstruktem, tak, jak fabuła książki i pamięć ludzka. Jest subiektywna. Kto tego nie wie, nie powinien się historią parać. Druga wojna się skończyła i jestem pewna, że powinniśmy już przestać ją toczyć. ]


Komentarz do zachwytów Anek nad drapakami Łodzi i niechęci do Torunia: normalnie śmieszne .... ŁÓDŹ, A TORUŃ, TO JAK KOCMOŁUCH PRZY PIĘKNOŚCI!!! W Łodzi jest tylko jedna porządna ulica - Piotrkowska. Pozostałe to KOMPLETNA ruina. Miasto jest ohydne - odrapane ściany, ruiny jeszcze z czasów II Wojny Światowej, krzywy bruk kamienny, dziurawe krzywe drogi asfaltowe, krzywe chodniki z połamanych płytek, krzywe krawężniki. Rozpadające się kamienice sąsiadują z budownictwem przemysłowym post PRL - oczywiście w stadium ruiny. W środku kamienic - zdruzgotane schody, odrapane ściany, butwiejące bramy, drzwi, wybite okna - i smród. Dworzec - pożal się Boże. Smród największy. ŁÓDŹ TO ŻYWY SKANSEN PRL. Żadne duże miasto nie jest tak zapuszczone jak to. TO JEST PO PROSTU PRL W CZYSTEJ POSTACI.


  Piotrkowska - jedyna porządna ulica Łodzi... Pamiętam jak wyglądała Bydgoszcz jeszcze 15 lat temu. Była podobna, choć nie było powojennych ruin... Bydgoszcz zmieniła się diametralnie. Budynki wokół głównych ulic miasta zostały odnowione lub zrewitalizowane. Ulica Długa w Bydgoszczy Nie uświadczysz w Bydgoszczy odrapanej ściany! Rewitalizuje się Stary Rynek i okolice wokół. Wokół Brdy powstało urocze miejsce do spędzania wolnego czasu. Prace drogowe na Wyspie Młyńskiej - niedziela.... Miasto, mimo małej ilości zabytków, akcentuje jak może swoją historię. Wyspa Młyńska została uporządkowana i połączona z Operą kładką dla pieszych - mostem zakochanych. Utworzono tam muzeum, odtworzono historyczną strugę, wybudowano amfiteatr. Ten zakątek nazywany jest Wenecją Bydgoską. To po prostu piękne urocze miejsce. Moim zdaniem, Bydgoszcz skutecznie konkuruje z Toruniem, choć oczywiście nie jest w stanie pobić toruńskiej starówki! Toruń.... Toruń to jest jedno z najpiękniejszych miast w Polsce. Ilość i jakość zachowanego gotyku oczarowuje. Abstrahując od porządnych ulic wyłożonych równo granitową kostką, lub gładkim asfaltem. Stara zabudowa miasta to perła architektury - kto nie potrafi tego docenić, kto wyżej ceni 18 i 19 wieczną zabudowę Łodzi, ten jest ignorantem i nie powinien się w ogóle wypowiadać w kwestiach architektonicznych! Porównywanie Łodzi do Torunia jest po prostu śmieszne. A twoje teksty Anek, wyglądają jak czysta antypolska propaganda. " I ma śliczne podwórka (nieco śmierdzące, ale to jak wszędzie).”- śliczne podwórka? A co w nich takiego ślicznego? Aaaaa..... chodzi o smród – że „jak wszędzie”? "ani jednego dobrze zaadaptowanego zabytku" - co ty możesz wiedzieć - przecież ty nie masz pojęcia o architekturze, ty się na tym kompletnie nie znasz! "źle pojmowane poczucie własnej wartości" – negatywy o torunianach? to chyba o sobie samej piszesz (bruk pruski lepszy od rosyjskiego itd itd..) "w Toruniu brak i pracy i perspektyw." - żal d...ściska jak widzę takie wypociny "W Łodzi się czuje, że się da i można więcej," - tak, czuje się, że trzeba stamtąd uciekać jak najszybciej... "Z dobrym przewodnikiem można tam przeżyć przygodę życia albo co najmniej udane safari ;) " - a co, przyjezdnych gonią z nożem po ulicy?? To co polskie i piękne to krytykujesz, a zachwycasz się bezguściem i "lepszością" bruku pruskiego nad rosyjskim. Odrapane ruiny z 19 wieku ci się podobają? Jak bruk pruski jest porządny - to chwalisz, a jak miasto polskie jest porządne - to ganisz i szukasz na siłę wad. Epatujesz negatywami, zupełnie jakby w myśl powiedzenia Fryderyka króla Prus: „Szkalujcie, szkalujcie, zawsze coś się przylepi” Za to wychwalasz brzydotę i ruinę Łodzi. Ty chyba dopiero początkująca w gadzinowej propagandzie antypolskiej? Bydgoska Wenecja .

sobota, 10 grudnia 2011

Faktyczny mechanizm grabienia Polaków był znacznie prostszy...


Pompowano w obieg śmieciowe pieniądze emitowane pod nierealne zobowiązanie Reichsbanku. Wszelkie rozliczenia gospodarcze dokonywano w pieniądzu, którego jedynym celem było drenowanie zasobów obywateli okupowanej Polski

 

Jeszcze jeden ciekawy przedruk - ze strony http://rafalbauer.pl/.  
Warto przeczytać.
Od dłuzszego czasu szukałem informacji o polityce wyzysku prowadzonej przez niemcy w Polsce.


To właśnie nas czeka, jeśli barbarzyńcy zrealizują swój plan....

Das Reich

Opublikował: rafalbauer on Grudzień 6th, 2011
EURO, najbardziej widoczne spoiwo UE, powstało na zamówienie polityczne, a jego wprowadzenie sięga korzeniami do czasów zjednoczenia Niemiec. To wtedy właśnie postanowiono, że jednym z elementów ceny za owo zjednoczenie będzie przyjęcie wspólnej waluty. Domagała się tego głównie Francja systematycznie przegrywająca wojnę walutową. BUBA dbała o to, aby francuski eksport nie miał szans z niemieckim na amerykańskim rynku.  Wspólna waluta miała spętać najsilniejszą gospodarkę, a innym zapewnić „niemieckie” koszty pozyskania kapitału. I tak się stało, tyle że słabszym umożliwiło to zadłużanie na skalę, do której w ramach własnych walut na pewno by nie doszło. Limitem byłby istotny wzrost kosztów odsetkowych. W praktyce obserwujemy to dopiero dzisiaj. Gdyby nie EURO do takiej sytuacji najnormalniej w świecie by nie doszło, bo o pożyczaniu środków państwom nie decyduje wyłącznie %, ale i kurs wymiany odzwierciedlający kondycję gospodarki. Ten element został skutecznie wyeliminowany.
Marka niemiecka była jest i będzie podstawą waluty EURO i to właśnie powoduje, że nie grozi nam jego zanik. Pytanie jest inne: na jakim obszarze owa waluta będzie faktycznie obowiązywała. W tym miejscu wart   przywołać zapomniany aspekt okupacji II RP przez III Rzeszę. Otóż, jak wiadomo, jedynie część terytorium RP została wcielona do Rzeszy. Z reszty utworzono Generalną Gubernię. Z pewnym uproszczeniem można przyjąć, że GG stanowiły ziemie należące przed 1914 rokiem do zaboru rosyjskiego. Wcielono te, które przed 1914 rokiem znajdowały się w Rzeszy. Dlaczego? Ponieważ miało to fundamentalne znacznie ekonomiczne! Na terenach wcielonych obowiązywała regularna marka niemiecka oraz wszelkie zasady gospodarcze stosowane na obszarze Rzeszy.


W GG zachowano się inaczej.

Preludium stanowiła wymiana pieniądza, a o największym wyzysku okupowanego terytorium zadecydowała jedyna instytucja przez całość okupacji używająca nawiązującej do Polski nazwy – był to Emissionbank in Polen.

I choć wiele się pisze o deportacjach i kradzieży dzieł sztuki, to faktyczny mechanizm grabienia był znacznie prostszy – pompowano w obieg śmieciowe pieniądze emitowane pod nierealne zobowiązanie Reichsbanku.

Wszelkie rozliczenia gospodarcze dokonywano w pieniądzu, którego jedynym celem było drenowanie zasobów obywateli okupowanego terytorium.

Agresywna emisja pieniądza doprowadziła do wysokiej inflacji, a ta dodatkowo pognębiła mieszkańców GG.

Tak czy inaczej zwycięzcami byli Niemcy wyciskając surowce i siłę roboczą w zamian za drukowane na własnych maszynach papierowe substytuty pieniędzy.


III Rzesza ograniczyła dystrybucję marki do terenu, który uważała za własny i perspektywiczny. IV nie zachowa się inaczej.


Ów historyczny przykład powinien dosadnie uświadomić, że ekonomia była, jest i będzie istotną składową polityki Berlina. Markę traktowano jako ważny element tejże i nie udostępniano nieroztropnie. Ciekawym przykładem jest choćby Vichy, które po zawieszeniu broni zachowało prawo emisji pieniądza, tyle że relacja Franka do Marki spadła do poziomu 0,2. Tym sposobem francuski węgiel i amerykańska benzyna (poprzez Algierię i Maroko) trafiały do III Rzeszy po bardzo atrakcyjnych cenach.

EURO pozostanie wyłącznie tam, gdzie życzyć sobie będą tego Niemcy lub tam, gdzie i tak nie da się wskrzesić lokalnej waluty. Historia gospodarcza pełna jest jednostronnego przyjmowania walut innych krajów wobec zapaści własnego systemu finansowego. Kogo to będzie dotyczyć? Odpowiada na to prosta analiza kierunków niemieckiego eksportu.

Jeszcze w 1999 roku udział eksportu w niemieckim PKB lokował RFN w okolicach Francji a za Wielka Brytania i Włochami i wynosil 25%. Dzisiaj, po znaczących wzrostach przekracza już 50% podczas, gdy w ojczyźnie rewolucji jest na tym samym poziomie od lat. W ciągu zaledwie 8 lat niemiecka gospodarka dokonała strukturalnych zmian, stając się podówczas światowym eksporterem numer 1 z rekordowa nadwyżka exportu nad importem wynosząca 200 mld EUR.

Warto zwrócić uwagę, iż spektakularna efektywność niemieckiego eksportu ma swoje źródła w dewaluacji walut dostawców. Dynamiczny wzrost eksportu do Niemiec zanotowany choćby w Polandzie i Turcji przekłada się walnie na rentowność eksportu niemieckiego, ponieważ taniej pozyskuje on składowe od podwykonawców.

Niemiecka gospodarka potrzebuje EURO tylko tam, gdzie eksportuje. Importowi Bundes Republiki nic nie robi tak dobrze, jak tanie lokalne waluty.

Obecna sytuacja to ukoronowanie konsekwentnego drang nach osten realizowanego nowoczesnymi środkami. Relokacja montażowni, budowa bazy kooperantów i silne wspieranie sektora finansowego przyniosły spodziewane rezultaty. Das Reichma nad Wisłą taką pozycję, że może szykować się do dyktowania warunków.

Polityczna manifestacja ministra Sikorskiego nie jest ucieczką do przodu; to raczej wyraźny komunikat z której strony obecny rząd oczekuje wsparcia. Nie jest to sytuacja nowa. Marszałek Piłsudski w chwili śmierci oświadczył swoim spadkobiercom: „Trzymajcie się między Rosją a Niemcami tak długo jak się da. A jak już się absolutnie nie da, podpalcie cały świat”. Jak wiadomo tę dyrektywę triumwirat Beck, Mościcki i Śmigły zrealizował w 100%.

Polska niepodległa w tradycyjnym rozumieniu tego słowa już nie jest. Mały kraj będzie w stanie przetrwać wyłącznie w sojuszu z jednym lub drugim z możnych sąsiadów. Manifestacja Sikorskiego wskazuje, że wybór już został dokonany. Lepszy czy gorszy – oceni historia. Nic nie zmieni faktu, że obecny rząd, jak żaden inny, będzie się musiał zmierzyć z faktem, że wydarzenia nabierają tempa. Donald Tusk staje przed wyborem, którego mu nie zazdroszczę. Za geopolityczny  dryf lat 1935-39 Polska zapłaciła cenę straszną. Mam nadzieję, że tym razem tak się nie stanie.

Pytanie: z Rosją czy z Niemcami, towarzyszyło walce o niepodległość zwieńczonej powstaniem II RP. Dzisiaj III RP traci swoją autonomię, a  to stare pytanie staje się ponowie niezwykle aktualne. Odpowie na nie albo rząd, albo ulica. Niebawem się o tym przekonamy.
Każdemu, kto wierzy, że w dłuższej perspektywie liczy się poświęcenie a nie układy, że decyzje wielkich państw uwzględniają plany i ideowe marzenia, zadedykuję fragment z jednego z najtrafniejszych utworów Jacka Kaczmarskiego:


„Komu zależy na pokoju, ten zawsze cofnie się przed gwałtem. Wygra, kto się nie boi wojen i tak rozumieć trzeba Jałtę”.


Źródło:
http://rafalbauer.pl/das-reich/

 

KOMENTARZE

  • Plany Niemiec przed 1914r.
    "Z pewnym uproszczeniem można przyjąć, że GG stanowiły ziemie należące przed 1914 rokiem do zaboru rosyjskiego. Wcielono te, które przed 1914 rokiem znajdowały się w Rzeszy.
    …………
    Dlaczego? Ponieważ miało to fundamentalne znacznie ekonomiczne!"

    ………….
    Niemcy ……. liczyli nadal na zwycięstwo w wojnie światowej i podzielenie się z Polską z Ukrainą.

    …………..
    Niemcy mieli zamiar wykonania na Wiśle pod Kazimierzem wielkiej zapory mającej spiętrzać wodę na wysokość 23m. Zalaniu uległyby ogromne obszary najżyźniejszych gruntów w całej dolinie Wisły i ludność kilkudziesięciu wsi musiałoby wysiedlić
    Ostatni cel Niemiec to wysiedlenie ludności polskiej po Wisłę i przymusowe skolonizowanie całej zachodniej połaci Państwa(str.44)
    …..
    Inż. R.Ingarden: Skutek Gospodarczy projektowanych w Królestwie Kongresowym kanałów żeglownych; Krakowskie Towarzystwo Techniczne, Kraków, Druk Wł. Portugalskiego Kraków XXII, 1920
  • @hp-kr
    Rozumiem, że to źródło informacji dla mnie , dziękuję...
  • --- CREDO -BISMARCKA wciąż aktualne
    -- z uśmiechem doprowadzić na szafot -- zapomnieliście o TYM !!!! Polacy
  • Argonauto,koniecznie obejrzyj ten materiał.
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=jw35QwKuHtc

    Pisałem na ten temat w jednym z moich postów, pozdrawiam.
  • @Bibrus
    Witam.

    Znam ten materiał,


    pozdrawiam serdecznie
  • Teraz również jest taki plan, a
    drenowanie Polski odbywa się od 20 lat, bo niemieckie formy nie płacą podatków w Polsce, a jest ich multum.
    Inni również nie płacą podatków - jak Portugalczycy, Duńczycy ,Francuzi i wiele innych.