tekst uzupełniony 3 sierpnia 2026 z portalu neon24
niestety, zdjęcia niezachowane
i wydaje mi się, że te teksty z 2012 roku były już na bloggerze
Frycek i reszta
W odpowiedzi na prowokację młodych nierozgarniętych satanistów z ideo-gestapo
2012-04-18 21:01:04
Argonauta
Wszystko co chcesz jest możliwe. Patrz tylko na to, czego nie widać....
No i się zaczęło...
…..niemiecka świnia zaczęła kwiczeć.
Dlaczego nie kwiczała wcześniej?
Ano dlatego, że 20 lat było potrzebne niemieckim służbom specjalnym na rozwalenie i ogłupienie polskiego społeczeństwa, na likwidację polskiej gospodarki.
Do tego czasu trzeba było siedzieć cicho.
Teraz doszli do wniosku, że jesteśmy już tak przez nich opanowani i tak słabi, że można zacząć głośno mówić o prawnych aspektach istnienia polskich granic.
Wracając do historii Europy - rozbiorów Polski dokonano bezprawnie.
Nawet Fryderyk Kieszonkowiec Pierwszy (tzw. Wielki), domorosły jubiler, złodziej polskiego złota i oszust finansowy, w swojej książce z 1779 roku przyznaje:
„ Prusy nie posiadały tytułu do zaboru polskiego Pomorza. Nie chciałbym udowadniać tęgości praw do tej ziemi”.
Udowodniliśmy tedy, że Wolne Miasto Gdańsk – TO CZYSTA FIKCJA.
To byt utworzony bezprawnie przez kółko wzajemnej adoracji zwane Ligą Narodów.
Tak więc wypchaj się sianem niemiecki półgłówku.
Potęgę miasta Gdańska zbudowali polscy królowie, a mieniecki motłoch tylko z zabiegów polskich skorzystał.
Jak zwykle zresztą...
Idąc dalej – z tego co pamiętam, niemckie zakompleksione ptasie móżdżki złamały Konwencję Haską niejednokrotnie.
Do dzisiaj pomiędzy Polską, a niemcami nie ma traktatów pokojowych – oczywiście uczyniono to celowo, aby nie wiązać prawnie obecnych granic na Odrze i Nysie.
Uczynił to WERWOLF w porozumieniu ze swoim rządem w Bonn.
Przypominam, że zgodnie z umowami międzynarodowymi dotyczącymi prowadzenia wojen, a konkretnie Konwencją Haską prawa jenieckie przysługują tylko tym, którzy stosują się do określonych zasad:
„Ustawy, prawa i obowiązki wojenne stosują się nie tylko do armii, lecz również do pospolitego ruszenia i oddziałów ochotniczych, o ile odpowiadają one warunkom następującym:
1) jeżeli mają na czele osobę odpowiedzialną za swych podwładnych;
2) noszą stałą i dającą się rozpoznać z daleka odznakę wyróżniającą;
3) jawnie noszą broń;
4) przestrzegają w swych działaniach praw i zwyczajów wojennych.
W tych krajach, gdzie pospolite ruszenie lub oddziały ochotnicze stanowią armię lub wchodzą w jej skład, nazwa armii rozciąga się na nie.”
Każdy kto prowadzi działania wojenne – w tym utajone, jak dywersja, sabotaż – a nie stosuje powyższych zasad nie będzie traktowany jak żołnierz. Nie przysługują mu prawa jenieckie.
W warunkach czynnych działań wojennych – a takie mamy – nie przysługują mu żadne prawa, przysługuje mu tylko jedno.
Sąd polowy i kula w parszywy świński łeb.
https://neon24.net/9glollog,frycek-i-reszta
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze przed publikacją są moderowane.