Maciej Piotr Synak


Od mniej więcej dwóch lat zauważam, że ktoś bez mojej wiedzy usuwa z bloga zdjęcia, całe posty lub ingeruje w tekst, może to prowadzić do wypaczenia sensu tego co napisałem lub uniemożliwiać zrozumienie treści, uwagę zamieszczam w styczniu 2024 roku.

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Pieprzyć tajemnicę.

 


tekst uzupełniony 1 sierpnia 2026 z portalu neon24

niestety, zdjęcia niezachowane

i wydaje mi się, że te teksty z 2012 roku były już na blogu



Pieprzyć tajemnicę.

Co zatrzymało Rzymian na linii Karpat???.................. Czy Matejko był wariatem? Dobrze wiemy, że nie. Całe swoje życie, twórczość poświęcił sprawom narodu polskiego.


    Argonauta

    Wszystko co chcesz jest możliwe. Patrz tylko na to, czego nie widać....

 

 

 

 

 

 

Tajemnica

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

T-j-m-ica...

 

 

 

 

 

 

    *    *    *

 

 

 

 

 

Tajemnica poliszynela integruje ludzi.

 

 

 

 

*   *   *

Czy Matejko był wariatem? Dobrze wiemy, że nie. Całe swoje życie, twórczość poświęcił sprawom narodu polskiego.

 

A czy Włost, Piotr Włost – palatyn królewski - był wariatem?

 

Czy zastępca króla polskiego – jednego z najlepszych w historii Polski – mógł być wariatem?

Czy mógł być zbzikowany?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Raczej nie, mamy dowody jego racjonalności.

 

Dlaczego więc mamy uznać, że t-j-m-ica jest mrzonką?

 

Bo tego chcą obce wywiady?

 

 

 

 

 

Ta t-j-m-ica musi się stać tajemnicą poliszynela - tajemnicą powszechną.

 

 

 

Powszechną w świadomości Polaków.

 

Tak działa psychika ludzka, że od słabego się ludzie odwracają, a sprzymierzają z silniejszym.

 

Po co Polacy maja się integrować z silniejszym zachodem, lepiej nich integruja sie z Polską - to dla nas o wiele praktyczniejsze.

 

 

 

T-j-m-i-ca...

 Sekret

 

 

 

Byliśmy największym mocarstwem w Europie –  nadal możemy stać się nim na powrót.

 

 

Wystarczy znajomość t-j-m-icy...

 

Co ukrywali, ale próbowali przekazać nam Matejko i Włost?

 

Tych ludzi dzieliło szmat czasu, a mimo to t-j-m-ica trwała.

 

Trwa nadal, trwa do dzisiaj

 

Jest wokół nas – GDZIEŚ W POLSCE.

 

 

jest jak marzenie – realne marzenie - o nowej-starej wolnej i wielkiej Polsce.

 

 

 

 

Tak tajemnica poliszynela integruje niemców, wśród których jest nią fakt podboju Polski - to wiedza tam powszechna, acz właśnie ukryta.

Tajemnicą poliszynelajest świadomość nieustannych zakulisowych działań mających uczynić nas słabych i podatnych na wpływ.

Ta tajemnica poliszynela funkcjonuje na całym zachodzie.

 

Od setek lat żerują na naszej pracy – to głównie niemiecka racja stanu (ale też brytyjska)  i jest ona tajemnicą poliszynela.

 

 

Nam brak racji stanu, brak nam powszechnej wizji i celu istnienia, życia i pracy w Polsce

 

Integrować nas może pewna tajemnica poliszynela oraz nasz starożytny fundament.

 

Nie tylko mitologia, czy też historia.

 

T-j-m-ica.

 

 

T-j-m-ica Matejki, Włosta. I innych...strażników.

 

 

 

Cóż jednak nam po t-j-m-icy, skoro nie można jej użyć? Nie wiadomo nawet gdzie ona jest. Co prawda zachodnie wywiady – a konkretnie banksterzy – posiadają jej fragment.

 

 

Ale z pustego słoja nie nalejesz.

 

 

 

Tylko prawda was wyzwoli – jakże konkretne te słowa.

 

 

Jednak zrobienie z t-j-m-icy – powszechcnej wiedzy może pomóc zbudować/odbudować fundament państwa. Zintegrować Polaków. Zintegrować wokół wielkiej tajemnicy.

 

Drag and osten to tylko połowa prawdy.

 Celem nadrzędnym jest przejęcie naszego dziedzictwa.

 

Kim są ludzie którzy próbują zdynstansować was od Matejki?

 

Strażnicy t-j-m-icy?

 

Czy może obce wywiady?

 

 

Co nam po t-j-m-icy, z której nie można zrobić użytku.

 

Skoro obce wywiady rządza krajem, to istnieje zagrożenie, że ją przejmą?

 

 

Nie można jej znależć – jest ukryta.

 

Głównie ukryta przed tymi wywiadami, od tak dawna....

Szukali jej w górach

 

 

 

 

 

 

Ale nie trzeba jej szukać – wystarczy świadomość, że ona istnieje.

 

Że była i jest nadal. Jest jak piękny sen, który spełni się pewnego dnia. Jak... cel.

 

 

 

Cel.

 

 

A cel - wspólny, powszechnie znany cel -integruje.

 

Tego nam trzeba!

 

 

 

Obce wywiady wiedzą więcej od nas o t-j-m-icy, potencjalnie są bliżej jej odkrycia – upowszechnienie, że ona jest nie sprawi, że dowiedzą się czegoś, czego nie wiedzą.

 

 

Dlaczego więc tej tajemnicy nie uczynić powszechnej – z   t-j-m-icy uczynić tajemnicę poliszynela?

 

 

Ona może pomóc zbudować naród od nowa – skupić wokół potencjalnej potęgi.

 

Nie o wiarę tu chodzi ani o folklor, czy inne dyrdymały.

 

Co zatrzymało rzymian na linii Karpat?

 

Co sprawiło, że przez 5 tysięcy lat Słowianie opierali się potędze południowej Europy?

 

Czy jest możliwe, że starożytną historię sfałszowano?

 Usunięto wszystkie dane nt. Słowiańszczyzny?

 

Wszystkiego nie dało się....

Leledrag dowiódł, nawet jeśli o tym nie wie.

 

Ale wiele usunięto – nie było to trudne, bo przeciez nie każdy potrafił pisać, w starożytności świadectw pisanych było mało.

 

Po to to uczyniono, aby tę  t-j-m-icę nam odebrać.

 

ukraść świadomość jej istnienia

a potem zagarnąć na własność, i - PODSZYĆ się POD NAS.

 

 

 

 

W przedwojennej Polsce, kto miał maturę, ten należał do elity – powszechny był analfabetyzm, podobnie chyba w całej Europie.

 

Dopiero w latach 50-tych wprowadzono elektryczność na wsiach, ludzie całe wieki siedzieli przy świeczce, ogarku i lampie naftowej.

 

Tajemnicę trzeba uczynić powszechną, tak aby każdy Polak mógł się indentyfikować z nią, identyfikowac się z wielką Polską...

 

 

Wtedy odpadnie zagrożenie zdradą.

 

 

...aby mógł zintegrować się z innymi Polakami, nosicielami wielkiej tajemnicy.

 

Dziedzicami tej wiedzy.

 

 

To jest nasze dziedzictwo.

 

 

 

 

Nasza własność.

 

 

To nie należy ani do amerykanów, ani do niemców czy brytyjczyków, zydów.

 

 

 

 

To jest nasza własność.

 

 

 

 

Pamiętasz te słowa: naród bez historii....?

 

 

 To był błąd naszych przodków - ukryli ją zamiast wskazać narodowi. Wskazać swą wyższość..

 

A czy Matejko był wariatem?

Czy może ekscentrykiem??

 

Czy posługujesz się własną oceną, czy oceną społeczeństwa zwodzonego przez służby – na którym poziomie kłamstwa funkcjonujesz?

 

Na 3?

 

Na 4, a może na 8 lub 9-tym?

 

Nieważne, ważne, żebyś doszedł do tego, czym jest t-j-m-ica.

 

  

 


 

 

 

 

 

 

 

 

    *   *   *

 

 

Fotka znakomita, bym powiedział....

 

Oblubienica czeka na swego księcia.... czarna jest Księżniczka bankierów... nie da się ukryć.

 

 

Czyżby to była prawda, że z Afryki pochodzą władcy tego świata?

Murzynek Bambo w Afryce mieszka, zaraz tu sięgnie do twego mieszka...”

 

E, tam.

 

Zwracam uwagę, że szkło jest bardzo kruche – nawet niewprawny dźwięk potrafi je rozbić – a to grozi okaleczeniem – a nawet śmiercią....

 

Ponadto – widzę, że w kominku nie napalone – wiadomo, Oblubieniec ma ogień....

 

 

Chyba jednak ognia nie będzie – nie jest gupi.

Jak wuł.

 

Lisica może sobie czekać, choćby tysiąc lat.

 

Albo dwa tysiące...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

To jedenasty poziom. Dalej już nie ma nic.

To znaczy jest...są....

Ale teraz można już tylko czekać.

 

 

 

 

 

Doszliśmy do kresu drogi.

To już jest koniec.

 

 

 

 

To koniec.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Komentarze

  • TheAspartam

     TheAspartam 2012-12-31 05:44:44 0 Odpowiedz

    http://monitorpolskislowian.iq24.pl

    http://monitorpolskislowian.iq24.pl

    Wiadomości Polska

    Wiadomości Świat

    Kontrowersyjne Teorie

    Zdrowie, Szczepionki,Medycyna naturalna

    Alternatywne źródła energii

    Antypolonizm

    Sztuka Przetrwania

    Psychologia, Wiara, Ewolucja

    Ciekawe strony WWW

    Świat Pełen Tajemnic

    Demotywatory

    i inne tematy ...

    http://monitorpolskislowian.iq24.pl

  • mambatyodtaty

     mambatyodtaty 2012-12-31 13:09:25 0 Odpowiedz

    @Autor - błędy !

    "Drag and osten to tylko połowa prawdy."

    Powinno być: drang nach Osten

    "Dopiero w latach 50-tych wprowadzono elektryczność na wsiach, ludzie całe wieki siedzieli przy świeczce, ogarku i lampie naftowej."

    Lampa naftowa została skonstruowana (przez Łukasiewicza) w 1853 roku, więc siłą rzeczy nie było szans, by ludzie mogli siedzieć przy niej całe wieki.

    "Chyba jednak ognia nie będzie nie jest gupi.

    Jak wuł."

    Tu rozumiem błąd zamierzony ? (głupi oraz wół)

  • Argo

     Argo 2012-12-31 16:51:33 0

    @mambatyodtaty 13:09:25

    co za nick..... czy już mam się bać??

    nie dbam o poprawną niemczyznę, a to był celowy zabieg

    całe wieki - przenośnia

    tak, taki rebus

  • mambatyodtaty

     mambatyodtaty 2012-12-31 22:37:08 0 Odpowiedz

    @Maciej Piotr Synak 16:51:33

    "co za nick..... czy już mam się bać??"

    Przyznaję, jeden z oryginalniejszych.

    Ale przecież każdy rodzi się oryginalny, a niektórzy wolą, by tak pozostało.

    Ps. z tym poprawianiem, to takie moje hobby/zboczenie życiowe (uważam, że nie ma lepszego sposobu na podniesienie poziomu intelektualnego u ludzi, niż poprzez dokładne nauczanie), poza tym, ktoś się musi korektą zajmować.

    Pozdrawiam

  • Argo

     Argo 2013-01-15 20:59:14 0

    @night rat 19:59:58

    szczerze? "odtrutka" na mój tekst, zaserwowana przez zainteresowanych...

    wpisz sobie werwolf zobaczysz jakie są strony na temat co zawierają

    zwykłe zarzucenie tematu banialukami

  • nocny gryzoń

     nocny gryzoń 2013-01-15 22:09:37 0 Odpowiedz

    @Maciej Piotr Synak 20:59:14

    dzięki, to z linku wyglądało mi za prosto, w końcu cała pozostała mniejszość musiała sie jakoś trzymac razem nawet przez pokolenia

  • Muni

     Muni 2013-01-16 02:26:22 0 Odpowiedz

    udz-wn-one

    Ten tekst, chociaż w pewnym senesie poetycki i pełen ciekawych przenośni, zdradza jednak zbyt duży ładunek emocji i fiksacji, gonitwę myśli, akceptację fantastyki i iluzji jako faty i generalnie wygląda na symptom choroby. Byle nie trafiło pana to co FYMa...

  • Argo

     Argo 2013-01-19 13:20:29 0

    @Muni 02:26:22

    ooooooooo......

    a jest taka możliwość??

  • Argo

     Argo 2013-01-19 13:21:57 0

    @Muni 02:26:22

    Aha.

    Niech Pan odpowie.....

    Czy Matejko był wariatem?






https://neon24.net/3q697e2q,pieprzyc-tajemnice

Pieprzyć tajemnicę.





czwartek, 27 grudnia 2012

Codzienność

 

tekst uzupełniony 1 sierpnia 2026 z portalu neon24

niestety, zdjęcia niezachowane

i wydaje mi się, że te teksty z 2012 roku były już na blogu



Codzienność

Dopóki ABW nie zrobiło jawnie nieudolnej mistyfikacji z bombowcem – nikt, dosłownie nikt nie oskarżał ich o związki z obcą agenturą. Taka to schizofrenia, taka to „ruska agentura” ...

  • Argonauta

    Wszystko co chcesz jest możliwe. Patrz tylko na to, czego nie widać....

 

 

 

 

 

Przeciętny leming żyje w 2-3 warstwie kłamstw – i jest tego mniej więcej świadomy. To znaczy - odkrywa w ciągu swojego życia 2-3 potężne przekłamania rzeczywistości - i z nimi żyje.

 

Ludzie prawicy, którzy trochę liznęli prawdy – sięgają do 3-4 poziomu.

 

Ludzie, których można określić jako patrioci, świadomi rządów obcej agentury – to 4-5 poziom.

 

Bardziej wyrobieni politycznie to 5-6 poziom.

 

 

Na 6-tym poziomie jest min. kłamstwo o Piłsudskim.

 

 

Na 9-tym, zaczyna się robić ciekawie.

 

Swój poziom oceniam na 11.

 

 

Sądzę, że przede mną są jeszcze co najmniej 2 poziomy.

Może 3.

 

 

 

 

 

Kilka lat temu zaproszono mnie na imieniny do Janusza Mikke.

 

Przyjechałem do Warszawy i Pani Orzechowska dokoptowała mnie do jakiś ludzi, żebym z nimi dojechał na miejsce.

 

Z tymi ludźmi kręciłem się jakiś czas. Byli umówieni jeszcze z jakąś ekipą, bo tamci nie znali drogi.

 

 

Było nas kilka – nie wiem - może 4-6 osób.

 

 

Wszyscy odpicowani - „na imprezę u Korwina”. Byli raczej nieco młodsi ode mnie, przywitali się wylewnie. Jeden przez drugiego starał się błyskać znajomością spraw. Jowialnie epatowali swoją znajomością z Korwinem.

W zasadzie sami faceci, dołączyła do nas tylko jedna para, chłopak z dziewczyną.

 

 

Przy powitaniu prawie wszyscy pocałowali dziewczynę w rękę. Dziewczyna subtelna, jak zapamiętałem.

Ewidentnie chcieli zabłysnąć … ogładą? Poziomem?

 

Myślę sobie - „Ha, prawica chce pokazać klasę. Głupie to trochę i naiwne, ale co tam...ważne, że się starają.”

 

Ja tego nie zrobiłem, bo co to w końcu za moda? Dzierlatkę po rękach? Trochę przesada.

 

No i tak sobie dumałem, że rośnie nam nowe pokolenie prawicy, która chce się odróżniać od przeciętniaków, ma ideały... Zna prawdę, a nawet recepty na nasze problemy itp. itd. Z zadumy wyrwał mnie jeden z moich towarzyszy.

 

Zauważyłem, że też zwrócił uwagę na to całowanie w rękę.

On też jej nie pocałował.

 

Jakby cofnął się o krok, zamyślił się chwilę....

 

Po chwili rozmawiał z nimi normalnie. W pewnym momencie zaczął opowiadać dowcip.

Dowcip był z gatunku świńskich – ale to mało powiedziane.

 

Żart był wyjątkowo ordynarny, aż zdziwiłem się, że go powiedział w takim towarzystwie. Ewidentnie nie znał dobrze tych ludzi, to nie byli jego znajomi - byli sobie dopiero co przedstawiani.

 

 

I co się stało?

 

Cała ta elita ryknęła – dosłownie ryknęła - śmiechem.

 

Pamiętacie rechot Leppera na hasło "zgwałcona prostytutka"?

To było w ten deseń, tylko z wybitną ekspresją -  całą duszą...

 

Nie śmiałem się tylko ja, dziewczyna trochę tylko (!), no i nasz bohater...

 

On tylko odebrał z zadowoleniem reakcję ekipy, jeszcze raz cofnął się o krok jakby chciał z dystansu ocenić ich zachowanie.

 

 

Tak więc kurtuazja....

 

 

Kurtuazja...

 

Po prostu FASADA.

 

 

Trzy minuty wcześniej całowali ją w rękę, teraz ryczeli jak świnie.

 

 

 

Facet obnażył ich poziom.

 

I zrobił to celowo.

 

Chciał sprawdzić ile w nich prawicy?

Czy to zachowanie mają we krwi? Jacy są naprawdę?

 

Sprawdził....

 

 

 

 

Nie pomnę nazwiska tego gościa, ale jak się później okazało, był to jeden z warszawskich harcowników Korwina.

Taki trochę przy kości, ponoć ma własną knajpę.

 

 

Kilka lat później „grał” pierwsze skrzypce w czasie słynnego odbijania upeeru z rąk korwinowców.

Chodzi mi oczywiście o ekipę, która raczyła się żubróweczką.

 

 

A więc test jaki zaaplikował młodej prawicowej elicie – nie był przypadkowy.

Co więcej – musiały nim kierować pobudki co najmniej osobiste – a nie „zawodowe”.

To jest walka, powiedziałbym…. na poziomie rasowym. Tu nie chodzi o pieniądze.

 

 

Tak na marginesie:

 

Podczas odbijania upeeru nie był właściwie pijany, tzn. mam na myśli to, że słabo idzie mu udawanie pijanego. O ile w ekipie żubróweczek było 1-2 autentycznie przejętych – i pijanych - gupków,

 

 

to jego ryki, wyzwiska należy precyzyjnie określić jako: „robienie sobie jaj”.

 

Taki to był „opór” korwinowców....

 

 

 

To taka uwaga, pewnie użyteczna dla oficera prowadzącego, ale co mi tam...

 

 

(P.S. Przy okazji pozdrawiam kolegę z Bydgoszczy)

 

 

 

 

Więc..... … ile jest prawicy w prawicy?

Kto jest na jakim poziomie?

 

Taki jest właśnie 3 poziom – coś tam wiedzą, ale nic nie wiedzą.

 

Myślą, że są prawicą, a tak naprawdę są tacy sami, jak ci – którymi niejednokrotnie w ukryciu (bądź nie) pogardzają.

 

Są lemingami.

 

 

 

 

Takimi ludźmi rządzi społeczeństwo.

Telewizja i radio.

 

Instynkt stadny.

 

 

 

 

Znajdź choć jedną różnicę:

 

Wszyscy tak mówią, więc musi to być prawda”

Wszyscy tak mówią na prawicy, więc musi to być prawda”

 

 

Nie ma.

 

 

 

 

Mówisz im: to jest działanie agenturalne, sabotaż - a oni nabierają wody w usta....

 

Mówisz im: Piłsudski to był niemiecki dywersant - a oni nic....

 

Mówisz im: WSI to ściema, żebyście nie zobaczyli prawdy - a oni pukają się w głowę...

 

Mówisz im: „ruska agentura” to ściema, to niemcy rządzą - a oni z politowaniem pukają się w głowę...

 

 

 

Dopóki ABW nie zrobiło jawnie nieudolnej mistyfikacji z bombowcem – nikt, dosłownie nikt nie oskarżał ich o związki z obcą agenturą.

 

Teraz masz cały wysyp mądrych analiz …

[ Chociaż....właściwie to szybko się skończyły...

Dostąpili iluminacji? ]

 

 

Jak coś telewizja powie, to wszyscy „politycy” reagują – i czyż tu nie jest podobnie...?

 

Fakty medialne...

 

Jak coś zostanie uznane za prawdę – w przestrzeni mediów, nieważne, czy chodzi o tv radio czy  p r z e s t r z e ń  p u b l i c y s t y c z n ą  lub socjalną (międzyludzką) prawicy – dopiero wtedy ludzie dają temu przyzwolenie na istnienie.

 

 

Co prawda uważają, że tv i radio kłamią, ale się do nich stosują.

Jak nie wprost, to poprzez kontakty z ludźmi, którzy wierzą w to co mówi tv i radio.

Stosują się do oszukanych ludzi.

 

Co to znaczy?

 

 

 

Tymi ludźmi rządzi społeczeństwo.

Telewizja i radio.

 

Instynkt stadny.

 

Codzienność.

 

 

Skoro lemingi sprawują rząd dusz.... a doktorzy prawicy przejawiają objawy lemingozy... kto wyleczy naród?

Nie ma nikogo - nie ma autorytetów, bo oni także mają symptomy choroby.

 

 

 

Wobec rzeczywistości stajemy tylko my sami.

 

Samotnie - każdy z nas...

 

 

 

 

 

 

 


 

Polecam: kontestowanie guru

 http://maciejsynak.blogspot.com/2011/03/kontestowanie-guru.html

 

 


Komentarze

  • TheAspartam

     TheAspartam 2012-12-28 19:19:19 0 Odpowiedz

    Jak pomóc zwierzętom przetrwać sylwestra?

    Jak pomóc zwierzętom przetrwać sylwestra?



https://neon24.net/3q99436q,codziennosc

Codzienność