Maciej Piotr Synak


Od mniej więcej dwóch lat zauważam, że ktoś bez mojej wiedzy usuwa z bloga zdjęcia, całe posty lub ingeruje w tekst, może to prowadzić do wypaczenia sensu tego co napisałem lub uniemożliwiać zrozumienie treści, uwagę zamieszczam w styczniu 2024 roku.

czwartek, 9 lutego 2012

Nawalanka

. Jak w tytule - nawalanka z Anek, czy Nieogar'em bez piątej klepki... Anek wykasowała moje komentarze odnośnie: http://nieogarek.blogspot.com/2012/01/odz-jest-piekna-czy-torun-rowniez-to.html więc wrzucam je na swoim blogu... 

[wcześniejsze starcie: http://starymalbork.blogspot.com/2012/01/magiczne-ogrodzenie.html 

A zaczęło się od: AnekJan 12, 2012 07:03 AM Nie oddziałowuje tylko oddziaływuje. Historia BYŁA i trzeba się z tym faktem pogodzić. Nie da się jej zmienić w żaden sposób, a niekupowanie niemieckich produktów zdecydowanie nie jest tego metodą. I nie jest też wyciąganiem wniosków, raczej obrażaniem się "zabili mi pradziadka, nie będę brał aspiryny bayera". To dziecinne. Ten, kto wierzy, że żyje w przeszłości, powinien się leczyć u psychiatry. Każdy historyk, wie że nie można jej zrekonstruować - jest konstruktem, tak, jak fabuła książki i pamięć ludzka. Jest subiektywna. Kto tego nie wie, nie powinien się historią parać. Druga wojna się skończyła i jestem pewna, że powinniśmy już przestać ją toczyć. ]


Komentarz do zachwytów Anek nad drapakami Łodzi i niechęci do Torunia: normalnie śmieszne .... ŁÓDŹ, A TORUŃ, TO JAK KOCMOŁUCH PRZY PIĘKNOŚCI!!! W Łodzi jest tylko jedna porządna ulica - Piotrkowska. Pozostałe to KOMPLETNA ruina. Miasto jest ohydne - odrapane ściany, ruiny jeszcze z czasów II Wojny Światowej, krzywy bruk kamienny, dziurawe krzywe drogi asfaltowe, krzywe chodniki z połamanych płytek, krzywe krawężniki. Rozpadające się kamienice sąsiadują z budownictwem przemysłowym post PRL - oczywiście w stadium ruiny. W środku kamienic - zdruzgotane schody, odrapane ściany, butwiejące bramy, drzwi, wybite okna - i smród. Dworzec - pożal się Boże. Smród największy. ŁÓDŹ TO ŻYWY SKANSEN PRL. Żadne duże miasto nie jest tak zapuszczone jak to. TO JEST PO PROSTU PRL W CZYSTEJ POSTACI.


  Piotrkowska - jedyna porządna ulica Łodzi... Pamiętam jak wyglądała Bydgoszcz jeszcze 15 lat temu. Była podobna, choć nie było powojennych ruin... Bydgoszcz zmieniła się diametralnie. Budynki wokół głównych ulic miasta zostały odnowione lub zrewitalizowane. Ulica Długa w Bydgoszczy Nie uświadczysz w Bydgoszczy odrapanej ściany! Rewitalizuje się Stary Rynek i okolice wokół. Wokół Brdy powstało urocze miejsce do spędzania wolnego czasu. Prace drogowe na Wyspie Młyńskiej - niedziela.... Miasto, mimo małej ilości zabytków, akcentuje jak może swoją historię. Wyspa Młyńska została uporządkowana i połączona z Operą kładką dla pieszych - mostem zakochanych. Utworzono tam muzeum, odtworzono historyczną strugę, wybudowano amfiteatr. Ten zakątek nazywany jest Wenecją Bydgoską. To po prostu piękne urocze miejsce. Moim zdaniem, Bydgoszcz skutecznie konkuruje z Toruniem, choć oczywiście nie jest w stanie pobić toruńskiej starówki! Toruń.... Toruń to jest jedno z najpiękniejszych miast w Polsce. Ilość i jakość zachowanego gotyku oczarowuje. Abstrahując od porządnych ulic wyłożonych równo granitową kostką, lub gładkim asfaltem. Stara zabudowa miasta to perła architektury - kto nie potrafi tego docenić, kto wyżej ceni 18 i 19 wieczną zabudowę Łodzi, ten jest ignorantem i nie powinien się w ogóle wypowiadać w kwestiach architektonicznych! Porównywanie Łodzi do Torunia jest po prostu śmieszne. A twoje teksty Anek, wyglądają jak czysta antypolska propaganda. " I ma śliczne podwórka (nieco śmierdzące, ale to jak wszędzie).”- śliczne podwórka? A co w nich takiego ślicznego? Aaaaa..... chodzi o smród – że „jak wszędzie”? "ani jednego dobrze zaadaptowanego zabytku" - co ty możesz wiedzieć - przecież ty nie masz pojęcia o architekturze, ty się na tym kompletnie nie znasz! "źle pojmowane poczucie własnej wartości" – negatywy o torunianach? to chyba o sobie samej piszesz (bruk pruski lepszy od rosyjskiego itd itd..) "w Toruniu brak i pracy i perspektyw." - żal d...ściska jak widzę takie wypociny "W Łodzi się czuje, że się da i można więcej," - tak, czuje się, że trzeba stamtąd uciekać jak najszybciej... "Z dobrym przewodnikiem można tam przeżyć przygodę życia albo co najmniej udane safari ;) " - a co, przyjezdnych gonią z nożem po ulicy?? To co polskie i piękne to krytykujesz, a zachwycasz się bezguściem i "lepszością" bruku pruskiego nad rosyjskim. Odrapane ruiny z 19 wieku ci się podobają? Jak bruk pruski jest porządny - to chwalisz, a jak miasto polskie jest porządne - to ganisz i szukasz na siłę wad. Epatujesz negatywami, zupełnie jakby w myśl powiedzenia Fryderyka króla Prus: „Szkalujcie, szkalujcie, zawsze coś się przylepi” Za to wychwalasz brzydotę i ruinę Łodzi. Ty chyba dopiero początkująca w gadzinowej propagandzie antypolskiej? Bydgoska Wenecja .

sobota, 10 grudnia 2011

Faktyczny mechanizm grabienia Polaków był znacznie prostszy...


Pompowano w obieg śmieciowe pieniądze emitowane pod nierealne zobowiązanie Reichsbanku. Wszelkie rozliczenia gospodarcze dokonywano w pieniądzu, którego jedynym celem było drenowanie zasobów obywateli okupowanej Polski

 

Jeszcze jeden ciekawy przedruk - ze strony http://rafalbauer.pl/.  
Warto przeczytać.
Od dłuzszego czasu szukałem informacji o polityce wyzysku prowadzonej przez niemcy w Polsce.


To właśnie nas czeka, jeśli barbarzyńcy zrealizują swój plan....

Das Reich

Opublikował: rafalbauer on Grudzień 6th, 2011
EURO, najbardziej widoczne spoiwo UE, powstało na zamówienie polityczne, a jego wprowadzenie sięga korzeniami do czasów zjednoczenia Niemiec. To wtedy właśnie postanowiono, że jednym z elementów ceny za owo zjednoczenie będzie przyjęcie wspólnej waluty. Domagała się tego głównie Francja systematycznie przegrywająca wojnę walutową. BUBA dbała o to, aby francuski eksport nie miał szans z niemieckim na amerykańskim rynku.  Wspólna waluta miała spętać najsilniejszą gospodarkę, a innym zapewnić „niemieckie” koszty pozyskania kapitału. I tak się stało, tyle że słabszym umożliwiło to zadłużanie na skalę, do której w ramach własnych walut na pewno by nie doszło. Limitem byłby istotny wzrost kosztów odsetkowych. W praktyce obserwujemy to dopiero dzisiaj. Gdyby nie EURO do takiej sytuacji najnormalniej w świecie by nie doszło, bo o pożyczaniu środków państwom nie decyduje wyłącznie %, ale i kurs wymiany odzwierciedlający kondycję gospodarki. Ten element został skutecznie wyeliminowany.
Marka niemiecka była jest i będzie podstawą waluty EURO i to właśnie powoduje, że nie grozi nam jego zanik. Pytanie jest inne: na jakim obszarze owa waluta będzie faktycznie obowiązywała. W tym miejscu wart   przywołać zapomniany aspekt okupacji II RP przez III Rzeszę. Otóż, jak wiadomo, jedynie część terytorium RP została wcielona do Rzeszy. Z reszty utworzono Generalną Gubernię. Z pewnym uproszczeniem można przyjąć, że GG stanowiły ziemie należące przed 1914 rokiem do zaboru rosyjskiego. Wcielono te, które przed 1914 rokiem znajdowały się w Rzeszy. Dlaczego? Ponieważ miało to fundamentalne znacznie ekonomiczne! Na terenach wcielonych obowiązywała regularna marka niemiecka oraz wszelkie zasady gospodarcze stosowane na obszarze Rzeszy.


W GG zachowano się inaczej.

Preludium stanowiła wymiana pieniądza, a o największym wyzysku okupowanego terytorium zadecydowała jedyna instytucja przez całość okupacji używająca nawiązującej do Polski nazwy – był to Emissionbank in Polen.

I choć wiele się pisze o deportacjach i kradzieży dzieł sztuki, to faktyczny mechanizm grabienia był znacznie prostszy – pompowano w obieg śmieciowe pieniądze emitowane pod nierealne zobowiązanie Reichsbanku.

Wszelkie rozliczenia gospodarcze dokonywano w pieniądzu, którego jedynym celem było drenowanie zasobów obywateli okupowanego terytorium.

Agresywna emisja pieniądza doprowadziła do wysokiej inflacji, a ta dodatkowo pognębiła mieszkańców GG.

Tak czy inaczej zwycięzcami byli Niemcy wyciskając surowce i siłę roboczą w zamian za drukowane na własnych maszynach papierowe substytuty pieniędzy.


III Rzesza ograniczyła dystrybucję marki do terenu, który uważała za własny i perspektywiczny. IV nie zachowa się inaczej.


Ów historyczny przykład powinien dosadnie uświadomić, że ekonomia była, jest i będzie istotną składową polityki Berlina. Markę traktowano jako ważny element tejże i nie udostępniano nieroztropnie. Ciekawym przykładem jest choćby Vichy, które po zawieszeniu broni zachowało prawo emisji pieniądza, tyle że relacja Franka do Marki spadła do poziomu 0,2. Tym sposobem francuski węgiel i amerykańska benzyna (poprzez Algierię i Maroko) trafiały do III Rzeszy po bardzo atrakcyjnych cenach.

EURO pozostanie wyłącznie tam, gdzie życzyć sobie będą tego Niemcy lub tam, gdzie i tak nie da się wskrzesić lokalnej waluty. Historia gospodarcza pełna jest jednostronnego przyjmowania walut innych krajów wobec zapaści własnego systemu finansowego. Kogo to będzie dotyczyć? Odpowiada na to prosta analiza kierunków niemieckiego eksportu.

Jeszcze w 1999 roku udział eksportu w niemieckim PKB lokował RFN w okolicach Francji a za Wielka Brytania i Włochami i wynosil 25%. Dzisiaj, po znaczących wzrostach przekracza już 50% podczas, gdy w ojczyźnie rewolucji jest na tym samym poziomie od lat. W ciągu zaledwie 8 lat niemiecka gospodarka dokonała strukturalnych zmian, stając się podówczas światowym eksporterem numer 1 z rekordowa nadwyżka exportu nad importem wynosząca 200 mld EUR.

Warto zwrócić uwagę, iż spektakularna efektywność niemieckiego eksportu ma swoje źródła w dewaluacji walut dostawców. Dynamiczny wzrost eksportu do Niemiec zanotowany choćby w Polandzie i Turcji przekłada się walnie na rentowność eksportu niemieckiego, ponieważ taniej pozyskuje on składowe od podwykonawców.

Niemiecka gospodarka potrzebuje EURO tylko tam, gdzie eksportuje. Importowi Bundes Republiki nic nie robi tak dobrze, jak tanie lokalne waluty.

Obecna sytuacja to ukoronowanie konsekwentnego drang nach osten realizowanego nowoczesnymi środkami. Relokacja montażowni, budowa bazy kooperantów i silne wspieranie sektora finansowego przyniosły spodziewane rezultaty. Das Reichma nad Wisłą taką pozycję, że może szykować się do dyktowania warunków.

Polityczna manifestacja ministra Sikorskiego nie jest ucieczką do przodu; to raczej wyraźny komunikat z której strony obecny rząd oczekuje wsparcia. Nie jest to sytuacja nowa. Marszałek Piłsudski w chwili śmierci oświadczył swoim spadkobiercom: „Trzymajcie się między Rosją a Niemcami tak długo jak się da. A jak już się absolutnie nie da, podpalcie cały świat”. Jak wiadomo tę dyrektywę triumwirat Beck, Mościcki i Śmigły zrealizował w 100%.

Polska niepodległa w tradycyjnym rozumieniu tego słowa już nie jest. Mały kraj będzie w stanie przetrwać wyłącznie w sojuszu z jednym lub drugim z możnych sąsiadów. Manifestacja Sikorskiego wskazuje, że wybór już został dokonany. Lepszy czy gorszy – oceni historia. Nic nie zmieni faktu, że obecny rząd, jak żaden inny, będzie się musiał zmierzyć z faktem, że wydarzenia nabierają tempa. Donald Tusk staje przed wyborem, którego mu nie zazdroszczę. Za geopolityczny  dryf lat 1935-39 Polska zapłaciła cenę straszną. Mam nadzieję, że tym razem tak się nie stanie.

Pytanie: z Rosją czy z Niemcami, towarzyszyło walce o niepodległość zwieńczonej powstaniem II RP. Dzisiaj III RP traci swoją autonomię, a  to stare pytanie staje się ponowie niezwykle aktualne. Odpowie na nie albo rząd, albo ulica. Niebawem się o tym przekonamy.
Każdemu, kto wierzy, że w dłuższej perspektywie liczy się poświęcenie a nie układy, że decyzje wielkich państw uwzględniają plany i ideowe marzenia, zadedykuję fragment z jednego z najtrafniejszych utworów Jacka Kaczmarskiego:


„Komu zależy na pokoju, ten zawsze cofnie się przed gwałtem. Wygra, kto się nie boi wojen i tak rozumieć trzeba Jałtę”.


Źródło:
http://rafalbauer.pl/das-reich/

 

KOMENTARZE

  • Plany Niemiec przed 1914r.
    "Z pewnym uproszczeniem można przyjąć, że GG stanowiły ziemie należące przed 1914 rokiem do zaboru rosyjskiego. Wcielono te, które przed 1914 rokiem znajdowały się w Rzeszy.
    …………
    Dlaczego? Ponieważ miało to fundamentalne znacznie ekonomiczne!"

    ………….
    Niemcy ……. liczyli nadal na zwycięstwo w wojnie światowej i podzielenie się z Polską z Ukrainą.

    …………..
    Niemcy mieli zamiar wykonania na Wiśle pod Kazimierzem wielkiej zapory mającej spiętrzać wodę na wysokość 23m. Zalaniu uległyby ogromne obszary najżyźniejszych gruntów w całej dolinie Wisły i ludność kilkudziesięciu wsi musiałoby wysiedlić
    Ostatni cel Niemiec to wysiedlenie ludności polskiej po Wisłę i przymusowe skolonizowanie całej zachodniej połaci Państwa(str.44)
    …..
    Inż. R.Ingarden: Skutek Gospodarczy projektowanych w Królestwie Kongresowym kanałów żeglownych; Krakowskie Towarzystwo Techniczne, Kraków, Druk Wł. Portugalskiego Kraków XXII, 1920
  • @hp-kr
    Rozumiem, że to źródło informacji dla mnie , dziękuję...
  • --- CREDO -BISMARCKA wciąż aktualne
    -- z uśmiechem doprowadzić na szafot -- zapomnieliście o TYM !!!! Polacy
  • Argonauto,koniecznie obejrzyj ten materiał.
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=jw35QwKuHtc

    Pisałem na ten temat w jednym z moich postów, pozdrawiam.
  • @Bibrus
    Witam.

    Znam ten materiał,


    pozdrawiam serdecznie
  • Teraz również jest taki plan, a
    drenowanie Polski odbywa się od 20 lat, bo niemieckie formy nie płacą podatków w Polsce, a jest ich multum.
    Inni również nie płacą podatków - jak Portugalczycy, Duńczycy ,Francuzi i wiele innych.

czwartek, 8 grudnia 2011

Parlament UE – szatańska inspiracja

Ciekawe

Lucyferianie za UE

Przedruk z bloga Łucji.

"

Parlament UE – szatańska inspiracja

 

Odkąd 14 grudnia 1999 roku [budynek] parlamentu UE został ukończony, pojawiły się pytania odnośnie jego konstrukcji. Główna wieża nazwana „Louise Weiss” wygląda dziwnie i modernistycznie. Dlaczego wygląda na nieskończoną? Promotorzy mówią, że odzwierciedla to „nieskończoną naturę Europy”. Jednak niektórzy badacze tego tematu odkryli mroczne symboliki tego budynku. Odsłaniając prawdziwe źródło inspiracji wieży Louise Weiss odsłania ezoteryczne wierzenia światowej elity, ich mrocznych aspiracji i ich interpretacji starożytnych pism.


Przejdziemy do rzeczy: wieża Louise Weiss jest przeznaczona do tego aby wyglądała jak obraz „Wieża Babel” starszego Pietera Brueghel’a z 1563 roku. Historia mówi, że Wieża Babel nigdy nie została ukończona. Więc parlament UE w zasadzie kontynuuje nieskończoną pracę Nimroda, niesławnego/haniebnego tyrana, który budował Wieżę Babel aby pokonać Boga. Czy myślicie, że jest to dobre źródło inspiracji dla „instytucji demokratycznej”?

Nimrod i Wieża Babel
Historia Nimroda i Wieży Babel pojawia się w wielu tekstach starożytnych kultur włączając w to Hebrajską, Islamską, Grecką i Kabalistyczną. Nimrod jest uważany za założyciela i króla pierwszego imperium po potopie. Jego królestwo obejmowało Babilon (Babel), Uruk, Akkad i Calneh. Jest znany jako król, który przyniósł tyranię ludziom starając się wyeliminować wiarę.
Józef Flawiusz – żydowski historyk z I wieku n.e. pisze o Nimrodzie tak: „Stopniowo zaprowadził w państwie ustrój despotyczny; sądził bowiem, że jedynym sposobem oderwania ludzi od bojaźni Bożej jest całkowite uzależnienie ich życia i pomyślności od potęgi władcy. A groził również, że gdyby Bóg chciał jeszcze raz zalać ziemię, potrafi on już sobie przeciw Niemu poradzić: zbuduje wieżę wyższą, niż zdoła dosięgnąć woda, i pomści nawet zagładę przodków. Pospólstwo ochoczo poddało się nakazom (…) [Nimroda], uległość wobec Boga uważając za niewolę. Zaczęli budować wieżę i (…) wieża dźwigała się w górę nadspodziewanie szybko” .

Według Biblii, Babel było miastem, które jednoczyło ludzkość, wszyscy mówili jednym językiem i migrowali ze Wschodu. Było to rodzinne miasto Nimroda, który zdecydował, że miasto powinno mieć wieżę tak ogromną, że „jej szczyt powinien być w niebiosach”. Ta wieża jednak nie miała służyć czci Boga, ale próżnej chwale człowieka. Midrajska wersja historii mówi nawet o tym, że budowniczy tej Wieży powiedzieli:
„Bóg nie ma prawa do wyboru wyższego świata dla siebie i do pozostawienia niższego świata dla nas; dlatego zbudujemy nam wieżę z bożkiem na szczycie trzymającego miecz tak, że może się wydawać iż chcieliśmy wojny z Bogiem”.
Bóg widząc bluźnierczą naturę Wieży dał każdej osobie inny język aby się wzajemnie nie rozumieli. Nie mogąc kontynuować pracy, ludzie rozeszli się na cały świat.
Symbolika parlamentu UE
A więc konstrukcja parlamentu UE w obrazie Wieży Babel zawiera wiadomość, że filozofia życiowa Nimroda była prawidłowa, a jego Wieża Babel była dobrym pomysłem. Wobec tego, można się spodziewać:
1. Stopniowego wprowadzania tyranii
2. Eliminacji czci Boga po to, aby wprowadzić kult i zależność od władzy
3. Tworzenia na siłę ludzkości mówiącej tym samym zunifikowanym językiem i wyznających tą samą globalną religię
4. Odrzucenia przez te władze Boga, aby samemu zająć Jego miejsce.



11m49c5
przedpokoj-antychrysta

Wiecie co? To są główne nakazy ezoterycznych wierzeń światowej elity. Oni nie mają nic wspólnego z chrześcijaństwem, a ich system wierzeń jest oparty na pogańskich religiach (pogańskie rytuały, kult Słońca, kult Lucyfera – jako tego, który podarował  ludzkiej rasie oświecenie, postrzeganie Boga jako siły, która chce trzymać ludzi w ciemności/niewiedzy). Ich Nowy Porządek Świata będzie się starał zniweczyć Boże postanowienie, wprowadzając jeden język i zmieniając demokrację w tyranię.

Zakazany Plakat
Czy piszę jak szalony? Czy naczytałem się za dużo o tym budynku? Odpowiedź brzmi: NIE. To jest OFICJALNY plakat promujący parlament UE

Widzimy na nim ludzi Europy, którzy przebudowują Wieżę Babel. Oto kilka rzeczy wartych do zanotowania/zapamiętania: Po pierwsze, mamy potwierdzenie, że budynek Louise Weiss naprawdę został zainspirowany Wieżą Babel. Plakat odtworzył dokładnie tą samą wieżę jak ta na obrazie Pietera Brueghela, pokazując nawet zepsutą część fundamentu. Co do tego, nie ma ŻADNYCH wątpliwości. Po drugie, hasło: „Europa: Wiele Języków Jeden Głos” odnosi się do Boga, Który tworząc nowe języki skutecznie rozproszył ludzi. Parlament UE pragnie odwrócić karę Bożą, tym samym ucząc ludzi bałwochwalstwa i arogancji. Po trzecie, przyjrzycie się bliżej gwiazdom na szczycie. Wyglądają dziwnie? Są to odwrócone do góry nogami pentagramy. Symbolika pentagramów jest nieco bardziej skomplikowana, ale śmiało możemy powiedzieć, że odwrócony pentagram jest symbolem głowy szatana.

Ten plakat został zakazany z powodu protestów wielu grup. Jednakże jest on niezwykle wymowny i wprost demaskuje ezoteryczną mentalność budowniczych Parlamentu Unii Europejskiej.

15n2000Uprowadzenie Europy
Ten posąg, stojący przed budynkiem Winston Churchill odnosi się do starożytnej mitologii i ukazuje jedno z najstarszych przedstawień Europy. Opiera się na historii, w której Zeus przebrał się za białego byka aby uwieść księżniczkę Europę, która zbierała kwiaty. Kiedy podeszła do byka i wsiadła na jego plecy, byk wykorzystał okazję aby z nią uciec i ostatecznie ją zgwałcić (podaję wam nieocenzurowaną wersję historii).
Tak więc kobieta (która reprezentuje Europę) na plecach byka ma zostać zgwałcona …

Na zakończenie
Unia Europejska jest super państwem, który obecnie zawiera 27 krajów (w przyszłości więcej). Ta sama lucyferyczna wiara czeka [i jest tam aktywnie wprowadzana] Amerykańskie i Azjatyckie kraje, które są zobowiązane, aby również jednoczyć pod tą samą flagą i walutą, aby tworzyć kolejne super państwa. Wszystko to zmierza do Jednego Rządu Światowego, na którego czele, światowa elita w odpowiednim momencie ogłosi światu antychrysta. Parlament UE jest symbolem reprezentującym istotę nowego super państwa – totalitarnego i na pierwszym miejscu nienawidzącego Boga.



Źródło: http://vigilantcitizen.com/sinistersites/sinister-sites-the-eu-parliament/
http://alexirin.wordpress.com/2011/11/01/parlament-ue/

Za:monasterujkowice(" Parlament UE ")


Za: http://poznajmy-prawde.blog.onet.pl/Parlament-UE-szatanska-inspira,2,ID439461403,RS1,n

 

KOMENTARZE

  • oby więcej
    Dla wielu osób to "nic wielkiego", osobiście traktuje te symbole na powagę. Cóż to za wyjście z "matrixa" skoro osoba "przebudzona" zamiast dostrzegać symbole okultyzmu - kontroli umysłów dostrzega tylko przekręty "fikcyjnej" ekonomi i polityki ?

    A teraz cytat z polskiej strony masonerii:

    "„W Loży Doskonałości spotykamy się z sytuacją kiedy opłakujemy naszego Mistrza Hirama. Był największym autorytetem, ucieleśnieniem ideału masona i człowieka. Potrafił wolą i wiedzą kierować tysiącami budowniczych. Zginął zabity ignorancją, pychą i zawiścią. Nie ugiął się przed złem tego świata, nie ujawnił wiedzy Mistrzów, zabrał ze sobą w zaświaty Słowo – wiedzę. Zabrał także nadzieję na jego odzyskanie. Czy nie ma dla nas nadziei?

    Tą nadzieją jest historia o budowie Wieży Babel. Nadzieją dla nas jest alegoria o zwycięstwie i sięgnięciu niebios w zwycięstwie. Zjednoczona ludzkość, mówiąca jednym językiem, potrafiąca się porozumieć, zjednoczyć w jednym wspólnym celu zagroziła hegemonii Boga w niebie. Dzieło ludzi sięgnęło boskiego ideału. Opowieść o Wieży Babel pokazuje jak wiele możemy zdziałać jeżeli potrafimy się zjednoczyć, znaleźć wspólny język, wspólny cel, wspólną drogę. Umiejętność odłożenia partykularnych interesów dla wspólnej pracy, umiejętność wspólnego działania mimo różnic to część masońskiego dziedzictwa. Może tym wspólnym językiem budowniczych nowej Wieży Babel będzie wolnomularski symbolizm?
    Budujemy nową strukturę wolnomularską która ma zjednoczyć Polskę i Kraje Bałtyckie, chcemy pomagać każdemu wolnomularzowi wschodniej i środkowej Europy w drodze do doskonałości. Ale znając losy tej części świata musimy walczyć o jedność z zachowaniem i opieką nad odradzającą się różnorodnością. W naszych niebieskich strukturach pracuje wielu cudoziemców mieszkających lub pracujących w Polsce. To wielka możliwość nauki tolerancji i poszerzenia horyzontów. To jest dla nas bardzo ważne. Skuteczne budowanie struktury stopni filozoficznych Rytu Szkockiego Dawnego i Uznanego jest dowodem jak wiele jesteśmy w stanie zrobić wspólnie. My Polacy z Wielkiego Wschodu Polski i nasi Bracia i Siostry z Wielkiej Loży Włoch. Mimo różnic językowych, formalnych, mimo odległości mogliśmy sobie zaufać i przenieśliśmy Światło filozoficznych stopni RSDiU masonerii liberalnej do naszej części Świata. Dlatego pierwszą uruchamianą przez nas strukturę - Lożę Doskonałości pracującą w 4-tym i 9-tym stopniu pragniemy nazwać Wieża Babel jako wyraz nadziei że tylko najwyższa interwencja samego Najwyższego Architekta mogą odwieść nas od wspólnej budowy Wolnomularskiej Świątyni lepszego jutra dla całego świata”

http://argo.neon24.pl/post/43421,ciekawe


sobota, 3 grudnia 2011

Sprawy nabrały wybitnego przyspieszenia.


W wypadku islamizacji słabej Francji, pomiędzy przyszłą Unią Międzymorza, a Kalifatem Francuskim pozostawałby szeroki pas ziemi niczyjej – ziemi bezludnej i skażonej.


 

Pisałem już o tym, że zamach smoleński był sygnałem, że niemcom zależy na czasie.

Oszukaństwo 9 października potwierdza moją tezę.
Niektórzy szukali pocieszenia, że teraz to chociaż Próska partia wywali się w obliczu kryzysu, lecz przypominałem – im wcale nie zależy na opinii publicznej.
Ich celem jest likwidacja państwa, a nie trwanie przy korycie.

Wypowiedzi Sikorskiego w Barlinie (oraz wnuka z Werwolfu) dowodzą tego bezsprzecznie.

Sprawy nabrały wybitnego przyspieszenia.

Kto wie, czy dotrwamy spokojnie do końca roku, zaś przyszły rok z całą pewnością będzie przełomowy.


Nasza jedyna nadzieja w tym, że wojna wywołana ze światem islamu, a może i z Chinami, wyrwie się spod kontroli i zmiażdży decydentów, odpowiedzialnych za jej powstanie.

Niemcy nie pozwolą sobie odebrać tego, na co tak długo „pracowali” - śmiem bowiem twierdzić, że powstanie UE finansowano głównie z polskiej kieszeni, szczególnie za ostatnie lata.

Dwie wojny światowe oczyściły przedpole do powstania UE, zaś teraz niemcy przystępują w końcu do „legalnego” bezstresowego skonsumowania Europy.

Powstaje nowy twór polityczny (być może kiedyś połączony z Rosją), który w planach ma rywalizować z USA – a ostatecznie, w perspektywie 100 czy 200 lat, go pokonać. Podobnie jak inne potęgi.

Czy USA, Chiny, świat islamu pozwolą na utworzenie niemieckiej Barbarii?

Teraz wszystko zależy od tego jak potoczy się wojna, która na pewno wybuchnie w ciągu najbliższych 6 miesięcy.

Zarówno Francji jak i niemcom grozi zjedzenie od wewnątrz przez islam – w perspektywie 20-50 lat.

Czy w momencie wybuchu wojny zachodu z islamem – niemcy nie zdecydują się na walkę z wrogiem wewnętrznym, zaś mahometanie nie zdecydują się przyśpieszyć konsumpcji niemiec? Tak, aby ta nowa potęga nie zdążyła powstać, ani okrzepnąć?

Piętnaście elektrowni atomowych rozsianych po całym terenie Barbarii Centralnej, stanowi łatwy cel dla rakiet islamskich wojowników. Łatwiejszy, niż amerykańskie bazy.

W wypadku islamizacji słabej Francji, pomiędzy przyszłą Unią Międzymorza, a Kalifatem Francuskim pozostawałby szeroki pas ziemi niczyjej – ziemi bezludnej i skażonej.




KOMENTARZE

  • :)))
    "W wypadku islamizacji słabej Francji, pomiędzy przyszłą Unią Międzymorza, a Kalifatem Francuskim pozostawałby szeroki pas ziemi niczyjej – ziemi bezludnej i skażonej." - piękne! ;)
  • @AnnaZofia
    Niezależnie od tego czy śmierć ludzi (nawet Niemców) można określić słowem "piękne", znana w Europie przepowiednia Aloisa Irlmayera mówi że po trzeciej wojnie wywołanej przez Niemcy, pogrążą się one w chaosie wojny domowej po której cały naród niemiecki "zmieści się w cieniu młodego dębu".
  • @AnnaZofia
    "Piękne"???
    .
    Od Niemiec nie dzielą nas dwa oceany i półtora kontynentu... (Fukushima)
    .
    Fachowców trzeba by policzyć symulacje. Ta pustynia mogłaby ciągnąć się aż do Uralu...
  • @laurentp
    Piękne, bo określenia curiosalne w stosunku do tego, co obecnie!!! Niemcy, butne i aroganckie nazwane ziemia niczyją, czy dalej - Kalifat Francuski...
    Moje "ja" nie chce nawet wyobrażać sobie katastrofy nuklearnej (Fukushima)... Jestem blondynką, więc...chyba usprawiedliwione, hmmm?
  • Autor
    "Piętnaście elektrowni atomowych rozsianych po całym terenie Barbarii Centralnej, stanowi łatwy cel dla rakiet islamskich wojowników. Łatwiejszy, niż amerykańskie bazy."

    Owszem i dlatego Niemcy chcą te słabe punkty zlikwidować i Rzeszę przesuną na czystsze tereny za Odrą. Nas cóż spotka? Kuku? Od lat są jakieś opryski chemtrails, ludzie chorują na grypy itd

    Nie trzeba rakiet żeby rozwalić elektrownie atomowe, wystarczy paru ludzi którzy zrobią z niej Czarnobyl-Fukushime i mogą mieć nawet tylko łomy. Jeżeli NRD nie będzie za bardzo zasyfione skażeniem, to cóż, trzeba wrócić na ziemie zajmowane chwilami przez Chrobrego, ziemie Słowian, które powinien przyłączyć do Polski trwale, to zmieniłoby rachunek sił, oddaliło centrum kraju od zagrożeń z Niemiec. Ziemia nie może być niczyja, ale kwestia jej zdatności do zamieszkania, użytkowania choćby na lasy... na początek.

    Niemcy nas zaatakują, to jeden z możliwych scenariuszy. Miękki atak to wkroczenie pokojowych sił stabilizacyjnych. Najpierw zatem będą prowokacje, chaos, stan wyjątkowy, wojenny, zamieszki krwawe, zniszczenia, terroryzm, delegalizacja PiS, wszystkich organizacji "faszystowskich", czyli patriotycznych, cenzura mediów itd Może część armii, policji, służb zbuntuje się i dlatego Niemcy będą musiały wkroczyć zrobić "porządek" na wezwanie zdrajców z PO, SLD, Palikotów. Słowem i "opozycja" poprosi o "pomoc" bratni kraj, czy UE, NATO. Wszystko jedno tak naprawdę. Niemcy tu wkroczą, a nie Amerykanie.
  • @Marek Kajdas
    To już opisałem w uzupełnieni do Werwolfu:



    "Nie łudźcie się, że Pies będzie miał problemy z wytłumaczeniem się z problemów naszej gospodarki – on ma to w nosie. Kryzys i upadek są jego celem.


    W wypadku oddolnych zamieszek, gdzie patrioci będą mogli obalić pruski rząd – może dojść do „ujawnienia”, a w zasadzie nagłośnienia raportu BND z roku 2001?, w którym wykłada się, że Polska jest rządzona przez mafię stworzoną na gruzach STASI, GRU i WSI.

    [zobacz: http://maciejsynak.blogspot.com/2011/08/faszywka-z-komentarzem.html ]


    Wówczas bundeswera wejdzie do „bandyckiego” kraju, aby zaprowadzić tam porządek (dodajmy sarkastycznie: „niemiecki” porządek) i uwolnić polskich obywateli od ucisku.

    A potem nastąpi dwuletni rzeczywisty porządek (tj. chwilowy powrót do normalności), obywatele przekonają się do swych „wybawicieli” i w plebiscycie zechcą poprzeć przyłączenie do wielkiej rzeszy, tym bardziej, że: „jesteśmy i tak w UE, więc co nam szkodzi”, „za niemca zawsze było i jest lepiej”, „Polacy jak widać nie umieją się sobą rządzić – skończmy z eksperymentami...” itd.

    No, a potem znowu będzie jak pod zaborem, czyli gorzej jak teraz...."

sobota, 26 listopada 2011

Odpowiedź w tym poście!! (dot. tzw. błędów semantycznych)






tekst uzupełniony 5 sierpnia 2026 z portalu neon24

niestety, zdjęcia niezachowane






Odpowiedź w tym poście!!


Tak więc już po tym pierwszym zdaniu można sądzić, że Marky to internetowy agencik – mąciciel.
2011-11-26 21:01:38


Argonauta
Wszystko co chcesz jest możliwe. Patrz tylko na to, czego nie widać....




Odpowiedź do poprzedniego posta ws. jak nazywać bankierów.





Szanowny Panie.



Wyraziłem swoją opinię na temat tzw. błędów semantycznych nawiązując do, jak mi się wydaje, pewnego konfliktu pomiędzy Panem Cierpiszem, a niektórymi osobami z NE.


Nie wyraziłem się żadnym słowem na temat Pana Cierpisza.


W swej wypowiedzi sugeruję unikać pewnych sytuacji. Nie chodzi o unikanie słowa żyd, tylko o nie dawanie powodów określonym kręgom WŁADZY do ataków na publicystów.



To nie my sprawujemy władzę w mediach, polityce, finansach i gospodarce ogólnie pojętej.



WŁADZE mają wpływ na wielką masę ludzi, a ta masa ludzi decyduje w wyborach jak będzie wyglądać mój kraj.



Nie dawajmy WŁADZY okazji do zniechęcania do naszego środowiska pod pozorem antysemityzmu.




A teraz mały rozbiór logiczny twojej wypowiedzi Marky, czy jak ci tam....






UWAGA, PROSZĘ ZWRÓCIĆ UWAGĘ, ŻE TEKST MARKY'EGO UŁOŻONY JEST WG PEWNEGO PLANU!!



najpierw precyzuje osoby dramatu – osobę, którą atakuje, stawia w roli nietolerancyjnego, narzucającego innym swój punkt widzenia xenofoba, zaś siebie stawia w roli obrońcy uciśnionych, którzy boją się puścić bąka na NE


następnie zagaja temat, którym chce się posłużyć i wdaje się w różne dywagacje


przystępuje do ataku – dokonuje powiązania osoby, którą atakuje i którą określił w 1 punkcie jako xenofobiczną z terminem antysemita


„precyzuje” tę osobę poprzez zaprezentowanie historyjki


kpi sobie, sądząc, że mu się ta sztuczka uda







>>CZY AUTOR DOMAGA SIE CENZURY?

Wyrazil pan swoja opinie m.in. na temat tego, jak w niektorych sprawach pisze p. Cierpisz. <<





Nieprawda.



Zwrot Markiego:”na temat tego, jak w niektorych sprawach pisze p. Cierpisz.” mówi wyraźnie i precyzyjnie, że moja wypowiedź jakoby dotyczyła Pana Cierpisza.





Jest to nieprawda, bo o Panu Cierpiszu nie napisałem ani słowa (poza podtytułem).





Zwrot ten jest klasycznym chwytem wziętym z erystyki – autor dokonuje manipulacji mojej wypowiedzi w swoim pierwszym zdaniu (głównie poprzez sugestywny zwrot: „m.in.”) i potem atakuje mnie na podstawie tej swojej własnej kłamliwej wypowiedzi.



Może być tak, że Marky nie potrafi przeczytać zezrozumieniem kilku prostych zdań.

Jednak już dawno nie wierzę, że tacy głupole naprawdę istnieją.





Skoro nikt nie jest tak głupi, że by nie zrozumieć mojej wypowiedzi, znaczy to, że celowo kłamie.



Manipule. Oskarża. Mąci.





Tak więc już po tym pierwszym zdaniu można sądzić, że Marky to internetowy agencik – mąciciel.











>>Mam nadzieje, ze jesli pan Cierpisz przeczyta panska opinie, i jednak bedzie nadal pisal tak, jak uwaza za stosowne, nie bedzie pan domagal sie np. usuniecia go z Nowego Ekranu, czy innych kar dla niego. <<



„kar dla niego” - tutaj agencik sugeruje, że jestem katem, albo może samozwańczym sędzią, który pozjadał wszystkie rozumy i teraz, z wysokości swego autorytetu, będzie decydował komu wolno, a komu nie.

Czy ta sugestia ma nastawić Czytelników przeciwko mnie?

Jednocześnie Marky sytuuje się w roli obrońcy prawa do swobodnego wypowiadania się.









>>Slowem, mam nadzieje, ze okaze pan szacunek dla jego prawa do wolnosci wypowiedzi. <<



Agenturka często powołuje się na wolność wypowiedzi (szczególnie jeśli chodzi o wypowiedzi antypolskie).

Widać wyraźnie, że Marky'emu nie w smak moja wycyzelowana w stosunku do tematu bankierów wypowiedź.



Dygresja: „niestety” Panie Cyprianie, ale to ja mam rację.







Proszę zwrócić uwagę, że w tej właściwie krótkiej wypowiedzi Marky słowo żyd używa 5 razy, a zwrot antysemita powtarza się 4 razy we właściwie jednym ciągu.

Chodzi mu o to, aby utrwalić Czytelnikom zbitkę, powiązanie oszczerczego terminu antysemita z niewinną osobą, którą tu atakuje, czyli mnie.









>>Przy okazji, dlaczego niby mialoby sie nie wspominac, ze ktos jest Zydem, jesli faktycznie jest on Zydem, oraz jesli np. uwaza sie za Zyda? <<



He, he – a po co wspominać??



Czy o mnie Marky wspomina, że jestem chrześcijaninem? Czy ktoś na co dzień mówi o mnie: ten chrześcijanin Synak? Czy ktokolwiek w mediach w wypowiedzi o kimkolwiek za każdym razem mówi: ten baptysta Synak, ten mahometanin Synak? Czy ktokolwiek w życiu codziennym stosuje takie zwroty? Nie, nikt.



To po co wspominać?





Widać wyraźnie, jak agencikowi Markyowi zależy na jątrzeniu tematu. „ dlaczego niby mialoby sie nie wspominac” - judzi Marky.

Otóż właśnie na tym polega konfliktowanie ludzi, jakiego dopuszcza się agentura i co wielu ludzi nieświadomie powiela.









>>Czy to, co pan postuluje - nie wspominanie ze ktos jest Zydem - nie jest postulowaniem, zeby klamac i cenzurowac? <<



Podwójna manipulacja w jednym zdaniu.



Ja nie postuluję, żeby nie wspominać, że ktoś jest żydem. Ja wyraziłem swoją opinię na temat precyzyjnego nazywania nieuczciwych bankierów.



Powiem tak: dlaczego niby mialoby sie nie wspominac, ze ktos jest bankierem, jesli faktycznie jest on bankierem, oraz jesli np. uwaza sie za bankiera?



Hę?





Czyżby Markiemu było w smak nie nazywanie bankierów bankierami, tylko żydami?









>>nie jest postulowaniem, zeby klamac i cenzurowac? << - nie, nie jest.



Nazywanie bankierów bankierami, a nie żydami, nie jest ani kłamstwem, ani cenzurą.

Jest po prostu precyzyjnym nazewnictwem.









>>Czy postulat panski wynika ze strachu przed byciem nazwanym "antysemita"? <<

Znowu podwójna manipulacja w jednym zdaniu.





Postulat wynika z potrzeby precyzyjnego nazywania bankierów bankierami, a nie żydami.



Czy Marky próbuje przykleić mi łatkę antysemity?

Sugeruje Czytelnikom, że moje postulaty wynikają jakoby z moich domniemanych przekonań, w domyśle – jakoby antysemickich.



Widzimy jak Marky próbuje dokonać oszczerczej projekcji terminu „antysemity” na niewinną osobę!

Zaczyna stosować oszczerstwo, które będzie wielokrotnie powtarzał, aby się Czytelnikom utrwaliło i odpowiednio kojarzyło.









>>Jesli tak, czy nie jest to strach irracjonalny, paniczny? <<

Tu mamy potwierdzenie mojej powyższej analizy.



Właśnie w tym zdaniu Marky dokonuje, na naszych oczach, projekcji oszczerczego terminu „antysemita” na niewinną osobę. Oczywiście oszczerstwa nie stosuje wprost. Cały czas porusza się na krawędzi.









>>Jesli ktos nazwie pana antysemita za to, ze zgodnie z prawda nazywa go pan Zydem, co by to swiadczylo o tej osobie? <<

W tym zdaniu Marky również zawiera manipulację – to kolejna projekcja oszczerczego terminu antysemita na niewinną osobę.









Propaganda Markiego zawiera się głównie w wielokrotnym stosowaniu oszczerstwa – nieprawdziwego terminu antysemita w kontekście osoby, którą atakuje. Widać tu dość konsekwentne podejście do tematu.

W dodatku stosuje ją w formie (niewinnych w domyśle) bezpiecznych pytań.

Bezpiecznych, no bo każdemu wolno pytać, skoro nie wie, lub coś go ciekawi. Pytanie to nie twierdzenie.

Nic nie można zarzucić. Ale twierdzenia można podać w formie pytań i tego właśnie dokonuje tutaj Marky.



„Pytania” te są sugerujące dość precyzyjnie kontekst, głównie poprzez łączenie oszczerczego słowa „antysemita” ze słowem „pański”









>>Czy warto przejmowac sie oskarzeniami kogos takiego? <<

Tak, ponieważ on leje wodę na młyn manipulacji bankierów.









>>Jesli wciaz chce pan rozmawiac z kims takim, niech pan go zapyta: "Dlaczego konkretnie nazywasz mnie 'antysemita'? Co rozumiesz przez slowo 'antysemityzm'"? <<



He, he he – no tutaj projekcja oszczerczego terminu na niewinną osobę jest aż nadto widoczna.



Zobaczmy co wymyślił Marky.



Marky ilustruje Czytelnikom nieprawdziwą zmyśloną sytuację.

Osobę, która jest celem jego ataku, stawia w roli antysemity, który próbuje się bronić przed człowiekiem, który zarzuca mu oszczerczy termin.

Ta jego mała opowiastka służy wyłącznie precyzyjnemu powiązaniu atakowanej osoby z oszczerczym terminem.











>>A dalej niech pan slucha uwaznie co on odpowie - jesli w ogole odpowie - i, jesli trzeba, "poddaje w watpliwosc" jego twierdzenia, "szuka prawdy". <<

Tutaj dopełnia wymyślone przez siebie powiązanie osoby, która jest celem jego ataku









Rozprawka, którą podał Państwu Marky ma formę pytań, które są punktem wyjścia do wielokrotnego powtarzania słowa żyd i potem antysemita oraz powiązaniem oszczerczych zarzutów z osobą atakowaną.



Czy dostrzegają Państwo prostotę tej manipulacji?





Proszę też zwrócić uwagę, że do mnie Marky odnosi się z małej litery („pański”) i generalnie pisze nie po polsku.

Tylko wyraz żyd pisze wielką literą.

Słowo żyd odnosi się do wyznawanej religii. Dlatego piszemy je małą literą, podobnie jak np. chrześcijan, mahometanin.











>>Czy ma pan dosc odwagi intelektualnej, zeby wyprawic sie w taka "podroz w nieznane"?
:)<<







Jak widzisz – cymbale – odwagi mam dość.




Komentarze
  • Pan Marky

     Pan Marky 2011-11-26 22:43:10 0 Odpowiedz

    NIECH PAN SYNDAK UDOWODNI PRAWDZIWOSC SWOICH OSKARZEN? :)

    @ pan Syndyk

    Czy potrafi pan udowodnic prawdziwosc panskich twierdzen na temat mojej osoby? Jesli pan nie potrafi, czy nie wyjdzie na to, ze jest pan klamca i oszczerca?

    Nie lubie zadawac takich pytan, ale czy jest pan osoba z zaburzeniami psychicznymi? Pytam serio i niezlosliwie.

  • Pan Marky

     Pan Marky 2011-11-26 22:45:07 0 Odpowiedz

    NIECH PAN SYNDAK UDOWODNI PRAWDZIWOSC SWOICH OSKARZEN :)

    @ pan Syndyk

    Czy potrafi pan udowodnic prawdziwosc panskich twierdzen na temat mojej osoby? Jesli pan nie potrafi, czy nie wyjdzie na to, ze jest pan klamca i oszczerca?

    Nie lubie zadawac takich pytan, ale czy jest pan osoba z zaburzeniami psychicznymi? Pytam serio i niezlosliwie.

  • Argo

     Argo 2011-11-27 09:44:03 0

    @Marky

    Ale co mam udowodnić?

    Że marky jest cymbałem, czy że marky jest agencikiem?

    Proszę bardzo:

    jeżeli Marky naprawdę nie pojmuje moich wpisów to jest cymbałem

    jeżeli Marky udaje, że nie zrozumiał moich wpisów to jest agencikiem, który udaje cymbała

    Wystarczy?

    Markyowi chodzi o to, aby uzyskać efekt postawienia na swoim. Będzie tak długo bezsensu deliberował, właściwie otwarcie mówiąc nieprawdę (no bo kto mu udowodni, że nie jest aż tak głupi, żeby nie rozumieć co się do niego mówi?) aż do zmęczenia adwersarza lub popełnienia przez niego błędu, jak podano w punkcie 21 metod erystycznych:

    21. Opierać się tak długo argumentacji przeciwnika, nie uznając jej, aż rozszerzy je poza granice prawdy, tak że łatwo obalimy taki argument. Powstaje wtedy wrażenie, że obaliliśmy główny argument.

    Na prawica.net jest taki jeden co się nazywa dante_aligheri - on stosuje najczęściej właśnie ten chwyt, tzn. kiedy ktoś mu konkretnie odpowiada, to on udaje idiotę, twierdzi, że jego adwersarz na niczym się nie zna, jest chory psychicznie oraz bredzi - i daje nowe pytania i insynuacje.

    I tak ciągnie w nieskończoność, aż się wszystkim odechciewa i przestają z nim rozmawiać.

    Wytwarza to właśnie efekt postawienia na swoim kłamliwego przeciwnika.

    Marky, odsyłam cię po opinię do twoich gamoniowatych kolegów z forum gazetyprawnej, albo po prostu zgłoś się do swojego prowadzącego i poproś o urlop.

    Pa.

    P.S. Metody erystyczne:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka

  • Pan Marky

     Pan Marky 2011-11-27 14:12:02 0 Odpowiedz

    UDOWODNIJ PRAWDZIWOSC TWOICH OSKARZEN. POTRAFISZ? :)

    @Maciej Piotr Synak

    Tak, niech Syndyk udowodni, ze jestem "cymbalem", oraz ze jestem "agencikiem". Niech udowodni przy pomocy faktow - cytujac konkretne moje wpisy.

    Potrafi Syndyk?

    Jesli nie potrafi, bedzie to znaczylo, ze Syndyk jest klamca i odszczerca, czyz nie tak?

    A moze to Syndyk jest tym, o bycie kim mnie oskarza, czyli np. "agencikiem"? Czy to nie jest stara, ahem, bankierska metoda szpiegowac i macic, a zarazem wrzeszczec: "Lapaj szpiega i maciciela" - wrzeszczec tak po to, zeby odwrocic uwage od tego, ze samemu sie szpieguje i maci?

    :)

  • Argo

     Argo 2011-11-27 15:21:03 0

    @Marky

    No więc jeszcze raz:

    21. Opierać się tak długo argumentacji przeciwnika, nie uznając jej, aż rozszerzy je poza granice prawdy, tak że łatwo obalimy taki argument. Powstaje wtedy wrażenie, że obaliliśmy główny argument.

  • CyprianPolak

     CyprianPolak 2011-11-27 18:51:55 0 Odpowiedz

    @Marky

    Zaburzenia psychiczne....

    Po co się tak wyświetlać



https://neon24.net/lgemymdq,odpowiedz-w-tym-poscie

Odpowiedź w tym poście!!







piątek, 25 listopada 2011

Błąd semantyczny


W temacie Krzysztofa Cierpisza
 
 
 
Powiem tak.


Światem rządzą (?) najbogatsi tego świata, mający władzę nad systemem bankowym.


Mowa o wszystkim z grubsza znanych bankach, takich jak J.P. Morgan, Goldman& Sachs, itd. itd...


Właścicielami tych banków są osoby pochodzenia żydowskiego.
Cokolwiek to znaczy...



Jeżeli publicyści atakują te osoby, za bandyckie postępowanie z krajami zadłużonymi w tych bankach, za ciągoty do okradania, oszukiwania, za pogardę dla nieżydów itd., i używają zwrotów typu: „to wina żydów”, to dokonują olbrzymiego uogólnienia.



Są przecież żydzi, którzy klepią biedę, są też ortodoksi, którzy uważają, że państwo Izrael nie powinno powstać i jest wielu innych.

Wolałbym, aby mówić o ludziach złych i dobrych, mądrych lub głupich.



[Ja mówiąc „niemcy” podkreślam nację , z tego względu, że szef niemieckiego wywiadu, Reinhard Gehlen, w latach powojennych obmyślił plan jak ściągnąć z niemców odium za IIWŚ i przenieść na Polaków – ten plan to tzw. błędy semantyczne, czyli „polskie obozy koncentracyjne”


Proszę zauważyć, że operacja ta zakładała, że Polacy nie będą się bronić przed tą semantyczną manipulacją

– to kolejny pośredni dowód na istnienie w Polsce werwolfu w określonych kręgach]





Precyzyjnie jest mówić: to wina bankierów lub tak jak ja mówię: klanów bankowych z Ameryki.


Mówienie: „to wina żydów” uruchamia wypracowany przez bankierów system obrony czyli potępienie za antysemityzm.



Przeciętny człowiek, „oglądacz” telewizji, który nie interesuje się przemianami na świecie, i nie wie „co i jak”, ma już ustawiony punkt widzenia na tę sprawę i na słowo antysemityzm reaguje zgodnie z programem, do jakiego to pojęcie zostało powołane.


Reaguje więc niechęcią w stosunku do osób mówiących: „to wina żydów” i nie traktuje ich poważnie  – co jest bardzo niedobre.
 

Apeluję o nieużywanie słowa żydzi w ogóle.
Proszę stosować precyzyjny słownik.



Polski to jest bardzo bogaty i piękny język...



Pozdrawiam

KOMENTARZE

  • W rzeczy samej
    .
    Nie tylko ma Pan rację, ale uważam nawet, że obwinianie nacji żydowskiej jest inspirowane przez tych rządzących światem.

    Pamiętajmy że to, jaki ich nazywam, Władza Alfa zafundowała kompletny scenariusz i wykonanie II Wojny Światowej gdzie niewygodni im Żydzi zostali zgładzeni.

    Po prostu, powyżej pewnego poziomu bogactwa, pieniądze już przestają się liczyć, liczy się tylko władza.

    Potem zaś do celu prowadzi układ sił, czyli ten kontroluje tamtego, a zatem jest wyżej w hierarchii.

    Ot zwykła ekonomia, blokowana przez władzę przed jej powszechnym zastosowaniem w myśleniu.
  • @Autor
    Bardzo eufemistycznie określił Pan tych, którzy swa wiedzę opierają wyłącznie na kolorowych obrazkach połączonych z głośnym powtarzaniem błędów semantycznych... ;)
  • @
    Ja 20 lat nie mówiłem żydzi. Ot beztroska...

    Daje jednak pięć gwiazdek. Nie zawsze do celu prowadzi jedna droga
  • autor
    Błędne ujęcie.
    Z podstaw.
    Dlaczego?
    Powstała sytuacja jest wynikiem przyjęcia określonego modelu rozwojowego, gdzie istnieje "naród wybrany".
    I wszyscy, którzy ten model akceptują - są odpowiedzialni za istniejący stan rzeczy - zwłaszcza KRK. (Jest bowiem stwierdzenie, że "nie masz Greka, ni żyda", a ostatnio co i rusz podkreśla się istnienie tego "narodu wybranego".

    Jakoś Chińczycy, Hindusi i wiele innych nacji - "wybraństwa" nie uznają i całkiem nieźle sobie radzą.

    Obecnie antysemityzmem "piętnuje" się wszystkich, którzy tego "wybraństwa" nie uznają.

    I to nie ma nic wspólnego z tym czy ktoś jest "dobry, czy zły"; każdy uznający taką "rasowość" - jest godny potępienia. I póki to nie nastąpi - będzie to, co jest.
  • @Marky
    UWAGA, PROSZĘ ZWRÓCIĆ UWAGĘ, ŻE TEKST MARKY'EGO UŁOŻONY JEST WG PEWNEGO PLANU!!

    1. najpierw precyzuje osoby dramatu – osobę, którą atakuje, stawia w roli nietolerancyjnego, narzucającego innym swój punkt widzenia xenofoba, zaś siebie stawia w roli obrońcy uciśnionych, którzy boją się puścić bąka na NE


    2. następnie zagaja temat, którym chce się posłużyć i wdaje się w różne dywagacje


    3. przystępuje do ataku – dokonuje powiązania osoby, którą atakuje i którą określił w 1 punkcie jako xenofobiczną z terminem antysemita


    4. „precyzuje” tę osobę poprzez zaprezentowanie historyjki


    5. kpi sobie, sądząc, że mu się ta sztuczka uda





    TEKST JEST ZA DŁUGI NIE MIEŚCI SIĘ

    ODPOWIEDŹ W NOWYM POŚCIE !!!!!
  • @Marky
    odpowiedź jest już w następnym poście....