Maciej Piotr Synak


Od mniej więcej dwóch lat zauważam, że ktoś bez mojej wiedzy usuwa z bloga zdjęcia, całe posty lub ingeruje w tekst, może to prowadzić do wypaczenia sensu tego co napisałem lub uniemożliwiać zrozumienie treści, uwagę zamieszczam w styczniu 2024 roku.

sobota, 28 marca 2026

Sadowski - o policji skarbowej



Powiedzcie mi, jak to się stało, że myśmy tych ludzi osadzili na urzędach, a oni teraz zaglądają wszystkim w gacie i każą się tłumaczyć ze wszystkiego?

Czy to jest zgodne z Konstytucją?
Wiecie z którą...





przedruk za fb


Andrzej Sadowski jest w: Centrum im. Adama Smitha.

21 godz. ·



Piszę, bo myślę i piszę. Z czego jutro...? Epizod 281.
 
27-29.03.2026
RAPORT MNIEJSZOŚCI OD MAGISTRA DO PREZYDENTA


Zanim współzałożyciel i prezes Nvidii ogłosił 23 marca przełom stwierdzając, że już teraz osiągnęliśmy poziom ogólnej sztucznej inteligencji AGI, która ma umiejętność uczenia się, adaptacji i podejmowania decyzji w różnych dziedzinach bez potrzeby specjalnego programowania, to na początku tego miesiąca w Polsce ujawniono sprawę urzędniczki Krajowej Administracji Skarbowej ze Szczecina oskarżonej o przeglądanie danych finansowych osób, w tym Prezydenta Rzeczypospolitej Polski. Urzędniczka ta powinna zostać bohaterką sygnalistów, bo ujawniła możliwość podglądania każdego obywatela niezależnie od jego statusu politycznego, z którego mogą czynić użytek również instytucje państw przyjaznych i nieprzyjaznych naszemu państwu. Politycy stworzyli system, który może być w każdej chwili wykorzystany również przeciwko nim. Złowroga doniosłość tego zdarzenia, które próbuje się przedstawić jako motywowane „zwykłą ciekawością” roztopiła się w przetaczających się przez świat proroctwach o postępującym odzieraniu obywateli z prywatności przez AI oraz zagrożeniu dla ludzkiego gatunku z wizji filmu „Terminator” i systemu „Skynet” ustępując biurokratycznej prozie formalnie demokratycznych systemów, w których prawa obywateli do prywatności stały się urzędową i prawną fikcją.


W roku 2026 jesteśmy coraz bliżej wizji Philipa K. Dicka i Stevena Spielberga z „Raportu mniejszości”, bowiem od momentu wdrażania systemów kontroli z mechanizmami „pre-crime”, czyli przewidywania przestępstw, w którym rządy w Polsce i Unii zamiast jasnowidzów używają algorytmów Big Data wychodzimy już ze sfery s-f. W czasach represyjnego systemu realnego socjalizmu „przywilej” posiadania osobistych teczek posiadali nieliczni obywatele, którzy przez policję polityczną zostali zakwalifikowani jako „elementy podejrzane i wywrotowe”. W systemie, w którym „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej” „swoje” teczki ma już każdy obywatel w urzędzie skarbowym i w przeciwieństwie do „słusznie minionego ustroju” musi pod groźbą kar sam na siebie składać donos w postaci zeznań podatkowych.


W policyjnym peerelowskim państwie system „MAGISTER” wdrożono przede wszystkim jako narzędzie kontroli operacyjnej, później w zintegrowanym z nim systemie PESEL oraz bazach MSW. Już wówczas stosowano system kodowy, który pozwalał milicjantowi lub funkcjonariuszowi Służby Bezpieczeństwa na błyskawiczną ocenę „przydatności” lub „zagrożenia”, jakie stwarzał dany absolwent czy naukowiec. Zanim w dzisiejszym systemie każdemu przyznano ocenę zdolności kredytowej to w jego początkach rozpoczęto kodowanie „postawy polityczno-ideowej”. W systemie tym kategoria „A” tylko technicznie oznaczała osoby z wyższym wykształceniem. W praktyce operacyjnej tamtego okresu system nie był zwykłym spisem statystycznym tylko służył policji politycznej do typowania kadr dla systemu jak i jego wrogów. Osoba z kategorią „A”, czyli wykształcona, która była jednocześnie członkiem partii rządzącej PZPR i wykazywała się lojalnością, trafiała do tzw. rezerwy kadrowej lub na listę osób przewidzianych do awansów w aparacie państwowym.

 
Dawne „algorytmy” policji politycznej zastąpiono podejściem scoringowym. W PRL flagowano za „brak lojalności”, a dziś systemy podatkowe i bankowe flagują obywatela za „nietypowy model zachowania”. System STIR jest finansowym „pre-crime” stanowiąc dziś najbliższy odpowiednik „Raportu mniejszości”. Nie czeka, aż przedsiębiorca popełni według niego oszustwo podatkowe, bo algorytmy online analizują jego przelewy i nadają mu wskaźnik ryzyka. W „Raporcie mniejszości” pojawiały się błędy, które system sam ukrywał. W roku 2026 mamy analogiczny problem z brakiem transparentności algorytmów. Jeśli algorytm się pomyli, to urzędnik często bezkrytycznie bardziej zaufa maszynie, bo „komputer tak pokazał” niż własnemu osądowi zwolnionemu dodatkowo z jakiejkolwiek realnej odpowiedzialności, co czyni obronę i dochodzenie swoich praw niemal niemożliwe jak przez Józefa K., bohatera „Procesu” Franza Kafki.

W roku 2018 szef Krajowej Administracji Skarbowej zyskał prawo do blokady konta na 72 godziny z możliwością przedłużenia do 3 miesięcy bez wcześniejszej zgody sądu, jeśli istnieje podejrzenie przestępstwa skarbowego. Moment narodziny w Polsce „Skynetu” miał miejsce właśnie w roku 2018, w którym „maszyna” skarbowa zyskała stałe, technologiczne połączenie z systemami bankowymi. Kolejny etap nastąpił 1 lipca 2022, kiedy uprawnienie do wglądu w konta osób fizycznych rozszerzono z poziomu „podejrzanego” na każdą osobę objętą „postępowaniem przygotowawczym”, nawet w sprawie, a nie przeciwko osobie.
 
Jesteśmy w fazie miękkiego „Raportu mniejszości”. Nie aresztuje się obywateli fizycznie za myśli, ale systemy prewencyjnie ograniczają nasze prawa ekonomiczne i obywatelskie na podstawie statystycznego prawdopodobieństwa winy i tym samym doświadczamy najwyższego stopnia asymetrii w historii, gdzie państwo ocenia naszą przyszłość, a my nie mamy wglądu w kryteria tej oceny.

Nie jesteśmy narodem urodzonych przestępców a tym bardziej podejrzanych, aby jakakolwiek władza miała wgląd w nasze życie 24 godziny na dobę bez kontroli sędziów. Konstytucyjnym wręcz nakazem uczciwej wobec obywatela władzy jest przywrócenie tajemnicy bankowej, od której odstępstwa dopuszczalne byłyby tylko za zgodą sędziego.






Andrzej Sadowski założyciel i prezydent Centrum im. Adama Smitha - pierwszego w Polsce think tanku, działającego od 16 września 1989.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze przed publikacją są moderowane.