Maciej Piotr Synak


Od mniej więcej dwóch lat zauważam, że ktoś bez mojej wiedzy usuwa z bloga zdjęcia, całe posty lub ingeruje w tekst, może to prowadzić do wypaczenia sensu tego co napisałem lub uniemożliwiać zrozumienie treści, uwagę zamieszczam w styczniu 2024 roku.

niedziela, 4 stycznia 2026

Demografia Europy i 2 mln niemców




Tematem posta są teoretyczne rozważania na temat:

- o ile wzrasta dana populacja w przedziale czasu
- jak sprawdzić udział 5 kolumny w populacji
- jaki wpływ na populację ma 5 kolumna i obce służby specjalne

Na potrzeby dedukcji przyjąłem bardzo uproszczony schemat obarczony z pewnością wieloma błędami. Temat publikuję na zasadzie - aby zainspirować do badań w tym zakresie osób posiadających odpowiednią wiedzę i znających metodologię.



Zastanawiał mnie ten temat tych "zaginionych" w czasie wojny 2 milionów Niemców. 

Wątpie, żeby zaginęli, raczej zostali rozproszeni po Europie, w najgorszej opcji - pozostali tylko w Polsce podszywając się pod Polaków. Na pewno ktoś został, można się tylko zastanawiać - ilu.

Czy te 2 miliony to w Polsce, czy może na obszarze całej II RP, czy może też w innych krajach? Czy było ich 2 miliony, czy więcej? Ilu z tych zaliczonych do zabitych na froncie przeżyło i podszyło się?

Ewidentnie są powiązania pomiędzy UPA, a nazistami, "opozycja" na Białorusi także odwołuje się do flagi marionetkowego rządu białoruskiego utworzonego niegdyś przez Niemców.

Można jeszcze założyć, że doszło do tego w krajach okupowanych przez Niemcy, teraz pytanie w jakiej ilości zostali rozproszeni w Europie wschodniej, na Bałkanach.

No i jaką dzisiaj mają siłę.


I na tym tle - jak sprawdzić, jaką wielkość dzisiaj miałaby by populacja Niemców, która by ewentualnie potajemnie wtopiła się po wojnie w polskie społeczeństwo.

W zasadzie na obliczenie przyrostu ludności w danym okresie czasu są odpowiednie wzory, ale dla mnie to zbyt skomplikowane. Przejrzałem sobie na wikipedii demografie różnych krajów w Europie.

Zrobiłem sobie tabelę w zeszycie i tak rzuciło mi się na oczy, że po 80 latach - licząc od 1920 roku - przybyło np. we Francji czy Włoszech - mniej więcej połowa stanu ludności z roku 1920. Zastanowiło mnie to, czy istnieje może uniwersalna życiowa "reguła", która mówi, że dana społeczność w warunkach pokoju w ciągu ostatnich 80 lat demograficznie przyrasta o połowę stanu z roku startowego (tj. od momentu od którego zaczynamy sprawdzanie)? I czy byłby to dobry sposób na sprawdzenie jak przyrosła ilość niemców w Polsce? Teoretycznie taka "zasada" istnieje.

Czy można przewidzieć w bardzo dużym uproszczeniu, że każda populacja powiększy się o 1/2 wartości z roku 1920 (wiadomo, że są migranci)?

W każdym razie czynię tu takie założenie i w tekście odnoszę się do tego założenia.


Rozpisałem więc tę tabelę i wygląda to tak:
- w pierwszej kolumnie jest wpisana połowa wartości z roku 1920
- w kolumnach "z plusami" - o ile przyrosło ludności w następnym dziesięcioleciu
- "brak" oznacza:

dla Polski "powinno być" 26,7+13,35 = 40, 05 mln ludzi - a jest 38,7 mln, czyli "brakuje" nam 1,35 mln ludzi, ale np. dla Włoch - u nich nie brakuje, ale jest więcej o 3 mln ludzi - przekroczyli "normę"..



Po wojnie Francja, Niemcy i Wielka Brytania przyjęły bardzo dużą ilość migrantów z Afryki, czy Azji - nie wiem, jak to jest ujęte w statystykach, więc moje uwagi są obarczone jakimś błędem.

Czyli tak:

Polska, Niemcy, Wlk. Brytania, Rumunia i Rosja - brakuje im ludności w stosunku do "przewidywanej"  określonej warunkiem: +1/2 stanu z 1920 r.

Francja celuje dokładnie w plan, z tym, że statystyki prawdopodobnie uzwględniaja napływ ludności afrykańskiej i innej - czyli teoretycznie rodzimych Francuzów jest mniej, niż powinno być - o wielkość migracji z zewnątrz.

Włochy, Hiszpania i Ukraina zanotowały nawet znaczny wzrost ponad "założony plan", Bułgaria nieznacznie poprawiła swój wynik - czyli w tych krajach "nie brakuje" ludności, a nawet jest trochę lepiej niż teoretycznie miało być. 


1,5 mln "brak" w Polsce - czym może być spowodowany?

- migracja za pracą za granicę?
- fluktuacje w rozrodczości
- inne

Wg statystyk Polsce w wyniku wojny ubyło 11 milionów obywateli - my najczęściej mówimy o 6 milionach zabitych, zamordowanych -  ale 7 mln z utraconych Kresów (statystyki Ukrainy wliczają te 7 mln na swój plus) i 6 milionów zabitych daje 13 milionów,  a gdzie ci, co uciekli na granicę i już tam zostali?


Niemcy - największy "brak" z wymienionych krajów, zaskakuje ponieważ:
- lata powojenne to gospodarcza prosperita
- duży napływ obcokrajowców 

 i pomimo to "ubytek" na 10  mln ludzi?

Czyżby masowo wyjechali do Hiszpanii, Włoch, Ukrainy ??
Do Polski? Może do USA?

Czy jest możliwe, że w latach powojennych dochodziło do wymiany ludności w Polsce - w końcu kto na wszystkim trzymał łapę?


Wielka Brytania też zaskakuje: "brak" na blisko 7 mln ludzi pomimo dużego napływu obcokrajowców 

Może w Niemczech i we Wielkiej Brytani było większe rozluźnienie obyczajowe, dostępność antykoncepcji, zgoda na aborcję?

Dane co do Ukrainy i Rosji też obarczone dodatkowymi błędami, tj. nie wnikałem w szczegóły wymiany populacji pomiędzy tymi krajami.


Zauważam jednak, że dane Ukrainy w wikipedii są raczej błędne, ponieważ wg zapisu w wiki po akcesji polskiego terytorium w 1939 roku przybyło Ukrainie ok. 7 mln ludzi - czyli tyle, ile mieszkało na terenach zagarniętych, a wiemy, że były ucieczki o Polski, wywózki na Sybir, masowe mordy itd..


 














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze przed publikacją są moderowane.