Maciej Piotr Synak


Od mniej więcej dwóch lat zauważam, że ktoś bez mojej wiedzy usuwa z bloga zdjęcia, całe posty lub ingeruje w tekst, może to prowadzić do wypaczenia sensu tego co napisałem lub uniemożliwiać zrozumienie treści, uwagę zamieszczam w styczniu 2024 roku.

poniedziałek, 24 marca 2025

Ukraina mięsem armatnim Niemiec

 



przedruk



Julia Tymoszenko: Niemcy wykorzystują tragedię Ukrainy. 
Wojnę trzeba zakończyć natychmiast



10.03.2025 19:53


Szef niemieckiego wywiadu Bruno Kahl stwierdził niedawno, że Rosja może zaatakować jeden z krajów NATO, aby przetestować art. 5 sojuszu. Do jego słów odniosła się była premier Ukrainy Julia Tymoszenko, która podkreśliła, że "wojnę trzeba zakończyć natychmiast".

W wywiadzie dla Deutsche Welle szef Federalnej Służby Wywiadowczej Niemiec Bruno Kahl stwierdził, że Rosja może poddać próbie wiarygodność artykułu 5 NATO, który mówi, że atak na jednego z sojuszników ma być traktowany jak atak na wszystkich członków sojuszu.



Mamy wielką nadzieję, że to nieprawda i że nie zostaniemy postawieni w trudnej sytuacji, w której zostanie to wystawione na próbę. Musimy jednak założyć, że Rosja chce nas przetestować, wystawić na próbę jedność Zachodu

– powiedział Brunon Kahl.

Według Kahla moment rosyjskiego testu na krajach NATO może zależeć od przebiegu wojny na Ukrainie.




Jeśli wojna na Ukrainie zakończy się wcześniej niż w 2030 r., Rosja może wykorzystać swoje zasoby do agresji przeciwko Europie wcześniej, niż oczekiwano

– ocenił szef Federalnej Służby Wywiadowczej.






Do słów szefa niemieckiego wywiadu Bruno Kahla odniosła się na Facebooku była premier Ukrainy Julia Tymoszenko.



To sensacyjne oświadczenie złożył dzisiaj szef niemieckiego wywiadu Bruno Kahl, tym samym po raz pierwszy oficjalnie potwierdzając to, w co tak nie chcieliśmy wierzyć. Ceną samego istnienia Ukrainy i ceną życia setek tysięcy Ukraińców ktoś postanowił zapłacić za „osłabienie” Rosji dla bezpieczeństwa w Europie?

– napisała była premier Ukrainy.



Stwierdziła również, że Rada Najwyższa Ukrainy powinna zareagować.


Nie myślałam, że odważą się powiedzieć to tak oficjalnie i otwarcie… To wiele wyjaśnia… Uważam, że Rada Najwyższa ma obowiązek natychmiast zareagować. Inicjujemy taki krok. Wojnę trzeba zakończyć niezwłocznie na maksymalnie sprawiedliwych warunkach

– podkreśliła Julia Tymoszenko.





Trump ma rozważać przeniesienie 35 tysięcy żołnierzy z Niemiec do Europy wschodniej

Amerykańskie i brytyjskie media podały w tym tygodniu, że prezydent Donald Trump rozważa możliwość zmiany formatu uczestnictwa USA w NATO i może odmówić ochrony sojuszników, którzy nie wywiązują się ze swoich zobowiązań w zakresie wydatków na obronę.

"Donald Trump rozważa wycofanie ok. 35 tys. żołnierzy z Niemiec" – donosi The Telegraph.

Według doniesień The Telegraph wycofanych z Niemiec żołnierzy Trump może rozmieścić na Węgrzech. The Telegraph twierdzi, że Trump jest "zły" na Europę, w związku z tym, że ta ma "dążyć do wojny".






12 lat temu pierwszy raz na blogu ostrzegałem przed budowaniem nienawiści do Rosji, i wtedy też nazwano mnie ruska onucą (psem) - czyli zanim to się stało modne...

Pierwszym atakującym na pewno ma być Polska – kolejny drenaż, kolejna bezsensowna ofiara z krwi polskiej poświęcona w imię niemieckich i angielskich interesów.
W tym momencie bardzo istotne dla agentury zarządzającej Polską, jest utrzymanie Polaków w nienawiści do Putina i pogardzie dla Łukaszenki.
Tzw. rozwiedka, WSI i tym podobne mity służą podtrzymaniu tej nienawiści.

Czas się opamiętać - nie wolno nam dać się napuścić na Białoruś i Rosję.
Trzeba stanowczo odrzucić medialne manipulacje!

Propaganda podsyca antyrosyjskie nastroje.

Od 2013 roku wielokrotnie alarmowałem, aby nie dać się podburzyć, nastawić przeciwko Rosji i żeby nie iść na wojnę z tym mocarstwem atomowym.

Wygląda na to, że podobne działania przeprowadzano na Ukrainie - jak widać z "sukcesem" skoro to Ukraińcy prowadzą wojnę z Rosją, a nie my...




Nie dla wojny z Rosją - mamy wojnę z Niemcami do wygrania..


















sobota, 22 marca 2025

"Ukraina jest dziełem moich rąk..."

 

rzeczy do sprawdzenia:





tłumaczenie automatyczne






wikipedia dla Polaków:

Max Hoffmann (ur. 25 stycznia 1869 w Homberg, zm. 8 lipca 1927 w Bad Reichenhall) – niemiecki generał major.





wiki eng.

Carl Adolf Maximilian Hoffmann
(ur. 25 stycznia 1869, zm. 8 lipca 1927) – niemiecki wojskowy i strateg. Jako oficer sztabowy na początku I wojny światowej był zastępcą szefa sztabu 8 Armii, wkrótce awansował na szefa sztabu. 

Hoffmann wraz z Erichem Ludendorffem doprowadził do druzgocącej klęski wojsk rosyjskich pod Tannenbergiem i na Jeziorach Mazurskich. Następnie pełnił funkcję szefa sztabu frontu wschodniego.

Pod koniec 1917 r. pertraktował z Rosją w sprawie podpisania traktatu brzeskiego.




wiki ros.

14 [27] czerwca 1919 r. rosyjski publicysta i polityk Wasilij Szulgin zacytował w swojej gazecie "Wielka Rosja" fragmenty wywiadu Hoffmanna dla brytyjskiej gazety "Daily Mail", w którym Hoffmann przypisywał sobie zasługi powstania "niepodległych państw" na terenach Imperium Rosyjskiego okupowanych przez państwa centralne. 



W wywiadzie Hoffmann powiedział między innymi:


Ukraina i inne twory państwowe to nic innego jak efemeryczny twór... W rzeczywistości Ukraina jest dziełem moich rąk, a nie wytworem świadomej woli narodu rosyjskiego.* Nikt inny tak jak ja nie stworzył Ukrainy po to, by móc zawrzeć pokój z przynajmniej jedną częścią Rosji...




oryg.


Украина и другие государственные образования не более как эфемерное создание… В действительности Украина — это дело моих рук, а вовсе не творение сознательной воли русского народа. Никто другой, как я, создал Украину, чтобы иметь возможность заключить мир, хотя бы с одной частью России…





Przez owe  "inne twory państwowe" Hoffmann rozumiał wszystkie kraje powstałe po rozpadzie Rosji - odnośnik kieruje nas do min.:




Królestwo Polskie



Ziemie zwane Królestwem Polskim zostały zdobyte przez Cesarstwo Rosyjskie w wyniku podziału Księstwa Warszawskiego między Prusy, Austrię i Rosję na Kongresie Wiedeńskim w latach 1814-1815.


W czasie ofensywy wojsk niemieckich i austro-węgierskich wiosną i latem 1915 r. tereny Królestwa Polskiego znalazły się pod okupacją niemiecko-austriacką. W sierpniu 1916 r. Niemcy i Austro-Węgry zawarły porozumienie o utworzeniu niepodległego, ale nie niepodległego, państwa polskiego na terytorium Królestwa Polskiego. 

5 listopada 1916 r. mianowany przez cesarza niemieckiego generał-gubernator warszawski G. Beseler oraz mianowany przez cesarza austro-węgierskiego gubernator lubelski generał-gubernator K. Cook odczytali w imieniu swoich monarchów manifest o utworzeniu Królestwa Polskiego na okupowanych ziemiach. 

8 listopada 1916 r. Beseler wezwał Polaków do wstąpienia w szeregi polskiego Wehrmachtu, a w grudniu 1916 r. utworzono nowy organ władzy kontrolowany przez Niemcy – Tymczasową Radę Państwa

W ten sposób na wschodnich ziemiach polskich powstało państwo marionetkowe.


12 (25) grudnia 1916 r. Mikołaj II, starając się stłumić narastające w społeczeństwie rosyjskim pogłoski o zamiarze zawarcia odrębnego pokoju z Niemcami i podniesienia morale armii, w której zmęczenie wojną stawało się coraz bardziej widoczne, wydał w imieniu Naczelnego Wodza rozkaz do żołnierzy, który zawierał następujące słowa:

 "Czas na pokój jeszcze nie nadszedł... Rosja nie wywiązała się jeszcze z zadań, jakie wyznaczyła jej wojna... przywrócenie wolnej Polski..." 

Po raz pierwszy padła deklaracja wolnej Polski w imieniu cara[3].



16 (29) marca 1917 r. Rząd Tymczasowy Rosji uznał prawo Polski do niepodległości pod warunkiem "wolnego sojuszu wojskowego" z Rosją. 

W Rosji istniały struktury Polskiej Organizacji Wojskowej, utworzonej w 1914 r., a w czerwcu tego samego roku odbył się w Piotrogrodzie zjazd Związku Polaków Wojskowych w Rosji. 

Nieco później, w sierpniu, przywódcy kilku polskich partii powołali do życia Komitet Narodowy Polski (PNC), którego celem było stworzenie niepodległego państwa polskiego. Komitet Narodowy Polski otrzymał wsparcie dyplomatyczne od Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch i Stanów Zjednoczonych. Od przełomu 1917-1918 można mówić o uznaniu przez społeczność międzynarodową prawa do odrodzenia niepodległego państwa polskiego[2].


12 września 1917 r. władze okupacyjne rozpoczęły reformę administracji publicznej w Królestwie Polskim. 27 października 1917 r. utworzono Radę Regencyjną, która miała czasowo wykonywać władzę polskiego monarchy, a 9 kwietnia 1918 r. odbyły się wybory do ciała ustawodawczego królestwa, Rady Państwa

W tym samym czasie, 3 marca 1918 r., zawarto odrębny traktat pokojowy między Rosją Sowiecką a mocarstwami Europy Środkowej, na mocy którego ziemie polskie, które wcześniej należały do Rosji, zostały wyjęte spod jej najwyższej władzy, a 29 sierpnia tego samego roku Rada Komisarzy Ludowych RFSRR unieważniła traktaty Cesarstwa Rosyjskiego o podziale Polski, ostatecznie formalizując niepodległość Polski od Rosji, zarówno politycznie, jak i prawnie.


Po rewolucji lutowej w Rosji, 4 marca 1917 r., Rząd Tymczasowy podjął uchwałę o zdymisjonowaniu wszystkich gubernatorów i wicegubernatorów. 

W guberniach, w których działało ziemstwo, gubernatorów zastępowali przewodniczący wojewódzkich rad ziemstwa; Tam, gdzie nie było ziemstw, miejsca pozostawały niezajęte, co paraliżowało system samorządu terytorialnego.

16 marca 1917 r. Rząd Tymczasowy uznał niepodległość Polski (de facto niekontrolowaną wraz z początkiem okupacji niemieckiej w 1915 r.) pod warunkiem zawarcia "wolnego sojuszu wojskowego" z Rosją.



----


To zdanie: "jest dziełem moich rąk..." jest z całą pewnością na wyrost, ale może w ten sposób - podobnie jak w wypadku filozofa z Morąga - wychodzi na jaw wiedza tego generała na temat faktycznego powstania ruchu ukraińskiego, czyli "gospodarczej i politycznej fili Niemiec"...



Tak więc po 

- Romanie Dmowskim
- Iwanie Iljin
Johannie Herderze


  Max Hoffmann 


jest czwartą historycznie znaczącą osobą, która twierdzi, że Ukraina jest tworem niemieckim.



No i jeszcze treści te przytacza dr Jerzy Jaśkowski.


















* prawdopodobnie chodzi o Rusinów - dzisiaj nazywanych Ukraińcami, nie o Rosjan





ru.wikipedia.org/wiki/Гофман,_Макс

ru.wikipedia.org/wiki/Русские#Этноним

ru.wikipedia.org/wiki/Распад_Российской_империи



piątek, 21 marca 2025

Krzewy - o populację wróbli




przedruki



20 marca 2025


„Sytuacja wróbla na terenach zurbanizowanych jest dramatyczna. Należy do jednego z najsilniej zmniejszających liczebność miejskich ptaków” – mówi ornitolog Paweł Średziński


Z danych Tomasza Chodkiewicza, ornitologa, lidera zespołu Monitoringu Ptaków Polski z Muzeum i Instytutu Zoologii Polskiej Akademii Nauk wynika dość ponura konkluzja: „Liczebność wróbla zmniejsza się w całym kraju. Dane te zbierane są od 2000 roku w różnych środowiskach dla wróbla. A zatem obejmują wsie, mniejsze miasta i częściowo większe miasta. W celu ich uzupełnienia w roku 2021 w ramach Państwowego Monitoringu Środowiska uruchomiono drugi monitoring, w którym liczenia ptaków są prowadzone jedynie w dużych miastach, mających powyżej 100 tysięcy mieszkańców.

Cztery lata badań już wykazały, że sytuacja wróbla na terenach mocno zurbanizowanych jest dramatyczna. Należy do jednego z najsilniej zmniejszających liczebność miejskich ptaków.


Ostatnie raporty Polski do Komisji Europejskiej informowały, że w Polsce występuje od 6,2 do 6,8 milionów par wróbli. Aktualnie liczba ta szacowana jest od 4,5 do 6 milionów par”.


Ten szybki i znaczący ubytek liczebności par wróbli jest dostrzegalny w wielu miejscach, gdzie wcześniej obserwowałem te ptaki zażywające kąpieli w piasku, bądź obsiadające balkonową balustradę. W moim wieżowcu co roku wróble gnieździły się w szparach nad oknami. Kres wróblich gniazd nastąpił wraz z termomodernizacją budynku. Nie widuję już tak licznych stad tych ptaków. To znak, że z gatunkiem dzieje się coś złego.


Odnalezienie badacza wróbli nie było łatwym zadaniem. Jako gatunek ptaków uznawany za pospolity, nie znajduje się wśród najbardziej pożądanych obiektów badań. Okazało się, że wróblami zajmował się w swojej pracy doktorskiej ornitolog doktor Andrzej Węgrzynowicz.


„Wróbel jest na pewno gatunkiem wyróżniającym się przywiązaniem i zależnością od ludzi. Nie ma takiego drugiego gatunku ptaka, który byłby w tak dużym stopniu uzależniony od człowieka i jednocześnie dzięki ludziom osiągnął taki sukces, jeśli chodzi o kolonizację nowych obszarów. Wróble szły za rolnikami, wraz z upowszechnianiem się upraw rolnych na naszym kontynencie. Do Polski trafiły z uprawami zbóż” – wyjaśnia Węgrzynowicz.

Polski wróbel domowy


Wróbel ma południowe pochodzenie. Przypuszcza się, że wyewoluował w Afryce, skąd ruszył dalej, sukcesywnie powiększając obszar swojego występowania. W tym procesie wykształciły się jego poszczególne gatunki. W Polsce występuje dziś wróbel domowy.

Mój rozmówca wyjaśnia: „Do takiego przywiązania się do obecności człowieka mogło dojść w środkowej Azji. To był gatunek, który pierwotnie żył na stepach. Dopiero potem coraz bardziej zaczął się zbliżać do człowieka”.


Rolnicy, którzy zaczęli uprawiać zboże, stworzyli mu dobre żerowiska, dali dostęp do pokarmu. Jednocześnie tam, gdzie byli ludzie, wróblom zagrażało mniej drapieżników. Jednak ta ekspansja nie trwała wiecznie. W XX wieku zaczęło się załamanie populacji wróbli w Europie.

Co ma koń do wróbla?


„Pierwsze symptomy tego, że coś złego dzieje się z wróblem, pochodzą z początku XX wieku. Zostały odnotowane między innymi Wielkiej Brytanii. Tam właśnie zaczął się spadek. Jego mechanizm był dosyć prosty. Wróble w miastach korzystały w dużym stopniu z pokarmu, który był związany z obecnością koni na ulicach. Były w nich koński odchody albo zboża, którym karmiono te zwierzęta.

Kiedy konie zaczęły znikać z ulic, zastępowane przez samochody, odczuły to wróble.


W kolejnych latach udało się im przestawić na inny pokarm i zaczęły odbudowywać swoją populację, korzystając z odpadów. Kolejnym spadkiem liczebności wróbli był naznaczony czas wojny. W toku działań wojennych była niszczona miejska zabudowa, a z nią miejsca gniazdowania i schronienia wróbli. Po wojnie udało się im znów odbudować liczebność, między innymi w Polsce. Kolejny spadek nastąpił w latach 70. XX wieku w Europie Zachodniej. Z czasem zaczął on obejmować inne części świata, również te, gdzie wróbel był wprowadzony przez człowieka.

W Polsce ten regres zaczął się w latach osiemdziesiątych, czyli jakieś 10 lat później niż na zachodzie Europy. Od tego czasu sukcesywnie ubywa nam wróbli”.


Chociaż liczebność wróbli jest ciężko oszacować, jednak z danych ogólnych wynika, że w Europie może być nawet o 247 milionów mniej tych ptaków niż jeszcze czterdzieści lat temu. Jak dodaje dr Węgrzynowicz, przyczyn tego ubytku jest co najmniej kilka.

Dwie populacje wróbli w Polsce


„Warto zaznaczyć, że mamy dwie populacje wróbli w Polsce i dla obu przyczyny kryzysu są zupełnie inne. Jedna zasiedla krajobraz rolniczy. Druga jest populacją miejską. W krajobrazie rolniczym wpływ na spadek liczebności wróbla ma zmiana sposobu gospodarowania. Stosowana jest większa ilość herbicydów, a to oznacza, że jest mniej pokarmu dodatkowego w postaci nasion roślin uznawanych przez rolników za chwasty. Z kolei większa ilość insektycydów sprawia, że jest mniej owadów, które służą wykarmianiu piskląt. Do tego orze się prawie wszystko, likwiduje miedze, śródpolne zakrzaczenia i zadrzewienia" – wyjaśnia ornitolog.

"Natomiast jeśli chodzi o miasta, to do tej pory nie ustaliliśmy przyczyn ze stuprocentową pewnością. Mamy tylko hipotezy.


Należy przyjąć, że jednym z problemów jest kwestia docieplenia budynków, między innymi tych z wielkiej płyty. Termomodernizacja mogła zatem zaszkodzić wróblom. Mogła też wzrosnąć presja ze strony gatunków drapieżnych. Na pewno należy uwzględniać rolę srok i wron, które skolonizowały w ostatnich dziesięcioleciach miasta. O ile nie polują one raczej na dorosłe wróble, to mogą zainteresować się podlotem, który wyszedł dopiero co z gniazda. Kolejną sprawą jest drastyczne zmniejszenie dostępu do odpadków, który dawniej były dostępne w otwartych koszach. Dziś są to raczej zamykane pojemniki, do których wrzucane są śmieci w szczelnie zaciskanych plastikowych workach" – dodaje dr Węgrzynowicz.


Negatywną rolę pełni również zwiększenie intensywności zabiegów ogrodniczych na terenach zielonych. Ornitolog wylicza: strzyżenie trawników, ubogi gatunkowo i niezróżnicowany materiał siewny czy stosowanie chemicznych środków ochrony roślin.

Krewniak mazurek


To wszystko zdaniem eksperta sprawia, że wróblom jest coraz trudniej. Nawet zimą w miejscach dokarmiania ptaków, nie gromadzą się już setki wróbli. Najczęściej dziesiątki – o ile się pojawiają. W Warszawie na powierzchniach badawczych, gdzie w ostatnich latach szacowano liczebność wróbli, spadła ona średnio o połowę. Miejscami zdarzały się spadki nawet o 90 procent.



"Tymczasem wróbel jest bardzo towarzyski i kolonijny z natury. Lubi gniazdować w sąsiedztwie ptaków swojego gatunku. Zakładał gniazda najpierw w krzakach, później wraz z rozwojem zabudowy w szparach i otworach wentylacyjnych budynków, tworząc hałaśliwe kolonie. To jest ptak, który musi mieć przynajmniej kontakt głosowy z innym osobnikiem. Nie toleruje samotności. Broni tylko i wyłącznie swojej niszy gniazdowej. To jest jakby jego terytorium, te kilka centymetrów gniazda. Wcześniej w Warszawie wróble gniazdowały bardzo powszechnie w skrzynkach lęgowych, kiedy było ich więcej i nie miały wystarczającej liczby dostępnych miejsca na założenia gniazda. Teraz już tego zwyczaju nie praktykują, bo to było mniej atrakcyjne miejsce niż budynki i jest to kolejny przejaw zmniejszania się jego liczebności” – mówi ornitolog.


Jednocześnie w Warszawie zaczął częściej pojawiać się krewniak wróbla, mazurek. Wcześniej występował na peryferiach miasta, po czym zaczął wchodzić do niego głębiej. Doktor Węgrzynowicz podkreśla:

"Może to wynikać z tego, że wróbel, wraz ze spadkiem liczebności, zrobił mazurkom miejsce. Te same miejsca w budynkach dziś mogą służyć innemu gatunkowi”.


Przyszłość wróbla nie wygląda jednak optymistycznie. Mój rozmówca stwierdza: „Zakładam, że raczej nie mamy szans wrócić do tego, co było. Nic nie wskazuje na to, że na terenach rolniczych zmniejszy się intensywność upraw i że rolnicy zaniechają stosowania herbicydów i insektycydów. Nie sądzę, aby negatywne czynniki w miastach zniknęły. Oczywiście nie przewiduję, że wróbel nam całkowicie wyginie, ale jego populacja nadal będzie spadać”.






Szczegieł



Opis - długość ciała: 12-14 cm. Jeden z najbarwniejszych naszych ptaków, mniejszy od wróbla. Obie płcie podobne do siebie. Na głowie skontrastowany czarno-biało-czerwony rysunek, grzbiet beżowy, skrzydła czarne z szerokim żółtym pasem przez środek, kuper biały, ogon czarny. Śpiew szczygła jest bardzo szczebiotliwy. Ptaki te najbardziej rzucają się w oczy jesienią i zimą, gdy żerują w dużych stadach na polach i ugorach.

Występowanie - najczęściej można go spotkać na obrzeżach lasów liściastych i mieszanych w parkach, ogrodach, sadach, alejach i kępach drzew. Poza okresem lęgowym żeruje również na terenach otwartych, nawet w miastach, wszędzie tam gdzie może znaleźć rośliny zielne.

Tryb życia - ptaki te najbardziej rzucają się w oczy jesienią i zimą, gdy żerują w dużych stadach na polach i ugorach. Żywią się głównie nasionami roślin, największym przysmakiem są nasiona ostu i łopianu. Wiosną i latem podczas obfitości pokarmu, zdobywają pokarm zwierzęcy, głównie są to mszyce, gąsienice i drobne chrząszcze. Podczas śnieżnych zim, szczygły chętnie korzystają z przydomowych karmników.

Rozmnażanie – samica składa 4-6 niebieskawych, nakrapianych jaj. Wysiadywanie: 11-14 dni. Młode opuszczają gniazdo po 13-16 dniach. Swoje gniazda, szczygieł buduje na ostatnim odcinku długich gałęzi. Gniazdo jest misternie uwite z gałązek, mchu, siana, kawałków roślin, wysłane włosiem i puchem






edukacja.barycz.pl/zasoby/?p=100&id_z=3447



czwartek, 20 marca 2025

Flaga kaszubska

 


Flaga Kaszubów składa się z dwóch płatów:

czarnego i żółtego.


Poniżej kolejny przykład zamiany kolorów - zastosowano granatowy z popielatym - na stronie fb Powiatu Kościerskiego.



Po lewej flaga przypominająca flagę Ukrainy, po prawej - przykład poprawnej kolorystyki flagi kaszubskiej z Powiatu Puckiego.


Nad flagą "kościerską" czarny prostokąt dla porównania sobie, czym jest naprawdę czerń...


RGB czerni to wartości: (0,0,0)

RGB bieli to: (255, 255, 255)


jaki kolor zastosowano każdy może sobie sprawdzić za pomocą narzędzia na stronie

imagecolorpicker.com/pl





„co to RGB?”, pochylmy się nad nazwą tej technologii.

Pochodzi ona od pierwszych liter angielskich słów Red, Green i Blue (czerwony, zielony i niebieski), i określa jeden z najpopularniejszych modeli przestrzeni barw stosowanych w elektronice i oświetleniu. Opiera się on na zasadzie, że poprzez mieszanie różnych proporcji tych trzech podstawowych kolorów można uzyskać praktycznie dowolny inny kolor.

W systemie RGB każdy kolor jest reprezentowany przez kombinację wartości od 0 do 255 dla każdej z trzech składowych. 

Wartość 0 oznacza brak danego koloru, a 255 jego maksymalne natężenie. Na przykład kolor biały (FFFFFF w systemie heksadecymalnym – szesnastkowym, gdzie litery A-F to oznaczenia liczb 10-16) to maksymalne natężenie wszystkich trzech składowych, a kolor czarny (000000 w systemie heksadecymalnym) to brak wszystkich składowych. Dzięki temu, że ludzkie oko ma receptory wrażliwe na czerwień, zieleń i niebieski, system RGB doskonale imituje postrzeganie kolorów przez nasz narząd wzroku.



P.S. 21 marca


no i masz...







Bardzo ciekawe.

U góry napis: "SOLIDARNI Z UKRAINĄ" i pewnie dlatego na zdjęciu widać maszt z flagą ukraińską.


Na zdjęciu młody Kaszuba w kaszubskiej czapce żeglarskiej, zwanej - "kaszubka szyprówka" i w chuście o kolorach kaszubskich trzyma flagę granatowo- żółtą, w tle flaga Ukrainy, a pod zdjęciem opisy odnoszące się do Dnia Kaszubów.









napis "Zawsze Pomorze" ma ewidentnie czarny kolor - podobnie inne napisy mniejszym drukiem pod spodem

czapka - ewidentnie czarna, tak jak powinno być,
chusta - żółta, ale widać czarne fragmenty
flaga na maszcie - ewidentnie niebieska - ukraińska


to dlaczego flaga na pierwszym planie ewidentnie jest granatowo - żółta ??

Czyżby to była flaga ukraińska?

To trochę mylące, bo pod zdjęciem podpis głosi "Kaszubi świętują historyczny dzień", no i flaga 
 ukraińska zawiera kolor niebieski - jasnoniebieski, a nie granatowy.


Więc może to jednak ma być flaga Kaszubów: czarno - żółta, skoro taki podpis?

To czemu jest granatowa??

Z ciekawości, czy zdjęcie wzięto z jakiegoś repozytorium, zrobiłem sprawdzenie internetu i co ciekawe, szukajka Bing na podstawie tego zdjęcia, wyszukała zdjęcia z ukraińskimi flagami, czyli odczytuje tę flagę jako ukraińską. Podobnie Yandex image.

 




tak samo google image




z kolei lenso.ai pokazał coś takiego 




i wtedy jeszcze raz zastosowałem szukanie google image na samym zdjęciu i wtedy rzeczywiście, oprócz flag ukraińskich pojawiło się kilka kaszubskich - miedzy innymi TO zdjęcie ze strony pisma Zawsze Pomorze - tu zrzut ekranu już z docelowej strony.




Na tym zdjęciu widać wyraźnie, że flaga jest czarno-żółta - chociaż mam wrażenie, że w jaśniejszych partiach występuje jakieś popielate pikselowanie...

Czarna, to czemu na okładce jest granatowa??











Jeszcze zwracam uwagę na to:


W tym numerze dwa dodatki:
🟨 Dzień Jedności Kaszubów
🟦 Zawsze Gospodarka Morska
🟧 Polecamy także nowy numer katalogu „Zawsze Nieruchomości i Wnętrza”


barwy ukraińskiej flagi ułożone na opak, ale w pierwszym wersie odniesienie do kaszubszczyzny





To może takie coś...

Czarny kolor uzyskujemy łącząc ze sobą niebieski, żółty oraz czerwony - w zasadzie wychodzi szary, ale stopniując nasycenie dostaniemy nieidealny czarny.


Do stworzenia koloru granatowego potrzebujesz trzech podstawowych farb:

niebieskiej, czerwonej i trochę czarnej.



W programie graficznym można zmienić nasycenie i jasność niebieskiego uzyskując granat.
W dokładnie taki sam sposób niebieski można przerobić na czarny.



flaga ukraińska, flaga granatowa, flaga kaszubska..













Czy każdy widzi różnicę??





niebieski, czarny, granatowy...


Naprawdę w wydawnictwie pracują ludzie, którzy nie rozróżniają kolorów??


W sumie mnie to nie dziwi, bo wiem, że do tego czasopisma pisze ta pani od "wielkiej katastrofy"...





Zainteresował mnie jeszcze jeden tytuł na okładce, więc sprawdziłem o co chodzi.

Fragmenty artykułu o budowie elektrowni jądrowej w Choczewie:


Pomorze musi stać się ,,polskim zielonym Śląskiem”. To tu będziemy produkować energię, której nam zawsze brakowało. To wielka szansa dla Pomorza i nie należy tego spieprzyć – mówił wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jacek Karnowski podczas konferencji Baltic Nuclear Energy Forum.



--

W konferencji bierze udział 650 osób, w tym wielu przedstawicieli pomorskiego biznesu, którzy liczą na udział w – jak to ujął marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk – „podziale tego tortu”, jakim jest największa inwestycja w Polsce, czyli budowa elektrowni jądrowej w Choczewie.


Pomorze staje się dziś Śląskiem, miejscem, gdzie produkuje się energię dla Polski – mówił minister Jacek Karnowski.

Jego zdaniem to wielka szansa dla Pomorza i – tu dosłowny cytat: „nie należy tego spieprzyć”.


– Może być Śląsk, ale zielony – wtórowała mu wojewoda pomorska Beata Rutkowska. – Serce polskiej energetyki przesuwa się na Pomorze. To tutaj powstają farmy wiatrowe i pierwsza elektrownia jądrowa. Rolą administracji jest zapewnienie, aby cały proces decyzyjny odbywał się w odpowiednim czasie.


ale na okładce jest inaczej








>>   Pomorze musi stać się "polskim zielonym Śląskiem"  <<

>>   "polskim zielonym Śląskiem"  <<

>>   "zielonym Śląskiem"  <<


Dlaczego słowo "polskim"?


>> Pomorze musi stać się "polskim Śląskiem" <<

Co?

Wiadomo, że Śląsk jest polski, to po co takie dookreślenie? Kto tak robi? Nikt potocznie tak nie mówi, ja czasami tak mówię ( "piękne polskie miasto" - i ks. Rydzyk tak czasami mówi), ale ja to robię w kontekście taj walki, którą opisuję min. na blogu.

Potocznie jednak prawie nikt tak nie mówi, szczególnie w takim kontekście, w tej konkretnej wypowiedzi. Czy redaktorzy ZP albo wiceminister Karnowski prowadzą walkę z ukrytę agenturą tak jak ja? Granatowymi flagami??


Śląsk nie jest polski?

Według kogo oni mówią?

Mają jakieś inne mapy niż my?


Poniżej przykład mapy niemieckiej z 1961 roku  pokazującej współczesne roszczenia terytorialne Niemiec (Cesarstwa Niemieckiego) - patrz wyjaśnienia w poprzednich wpisach. 


zielonym Śląskiem??

zielonym?



czy od-zielonym?


o co tu chodzi?

jak to rozumieć?









tekst niedokończony, w trakcie pisania




Pomorze musi stać się "polskim Śląskiem"  ?

Choczewo, to nie Pomorze - to Choczewo.

Więc chodzi o Pomorze literalnie.


Brzmi, jakby Pomorze nie było polskie, bo Śląsk jest polski, a "ma się stać "polskim Śląskiem" " 


Z drugiej strony - zastosowano cudzysłów, który z reguły stosuje się, gdy kogoś cytujemy

ale w przytoczonej wypowiedzi byłego prezydenta Sopotu nie pada słowo "polskim", więc cudzysłów nie jest cytatem - czyli ten cudzysłów wskazuje, że wg autora wpisu coś nie jest prawdą - to, co w cudzysłowiu... czyli, że Śląsk niby nie jest polski?


 polski Śląsk znaczy, że Śląsk jest polski

"polski Śląsk" znaczy, że Śląsk wg autora wypowiedzi, nie jest polski, tylko się taki komuś wydaje -

choć dokładnie to powinno być "polski" Śląsk, chyba, że chodzi o komentarz do czyjegoś przekonania, że "Śląsk jest polski", więc i tak ostatecznie:

"polski Śląsk" znaczy, że Śląsk wg autora wypowiedzi, nie jest polski, tylko się taki komuś wydaje 


Zwracam uwagę - w tekście artykułu zawarto min. zwrot: "tu dosłowny cytat" co może oznaczać, że autor wpisu nie popełnia jakiegoś błędu, tylko doskonale rozróżnia, co jest cytatem, a co nie jest - czyli on doskonale wie co chce napisać i co ma czytelnikom do przekazania.


Czy to tylko sugestia autora wpisu, jego wersja wydarzeń, czy tylko jego interpretacja słów pana Karnowskiego, czy może właśnie tak należy rozumieć całą wypowiedź pana wiceministra?


Pomorze musi stać się "polskim Śląskiem", czyli Pomorze ma się stać niby-polskie?


Czyli wg autora Pomorze jest polskie, a Śląsk nie.

Czy to nie jest aby sytuacja jak z niemieckiej mapy z 1961 roku? 

Na tej mapie Pomorze jest polskie - co prawda nie całe, ale fakt jest faktem.

To tak samo jak ze współczesnym państwem niemieckim i cesarstwem niemieckim - Niemcy podpisały z nami  jakieś umowy graniczne, ale Cesarstwo Niemieckie nie - oni są z nami w fazie wojny. Kto nie odróżnia tych dwóch spraw - ten gapa i oferma...

Co prawda wg tej mapy z 1961 r. Choczewo leży poza Pomorzem polskim, jednak w przytoczonej wypowiedzi nie ma mowy o Choczewie, tylko literalnie o Pomorzu - w dwudziestoleciu międzywojennym były dwa Pomorza - polskie i niemieckie.


Pomorze miejscem, gdzie produkuje się energię dla Polski 


Wieloznaczne. 

Pasuje do 2025 roku, jak i do 1938...



Pomorze musi stać się "polskim Śląskiem"  ?

???


popatrzmy.. jakby to opisać pod kątem gramatyki i czasu historycznego..


Pomorze miejscem, gdzie produkuje się energię dla Polski  - to jest czas teraźniejszy


Pomorze musi stać się  - to jest czas przyszły

 musi stać się "polskim Śląskiem"   - to jest czas przeszły, tj. nawiązanie do przeszłości Śląska, do jego historii






👍 Color Picker online | HEX Color Picker | HTML Color Picker

Co to RGB? Jaki to kolor? - AMC SYSTEM


.zawszepomorze.pl/artykul/18681,nie-tylko-dzen-jednote-kaszebow-czarno-zolty-marzec-czyli-jak-kaszubi-swietuja

awszepomorze.pl/artykul/18680,pomorze-sercem-polskiej-energetyki-w-gdansku-trwa-baltic-nuclear-energy-forum


Prawym Okiem: Jeszcze uwagi do niemieckich map

Prawym Okiem: Niemieckie mapy szkolne z lat 1950 - 1970 r.


środa, 19 marca 2025

Jeszcze uwagi do niemieckich map

 


z poprzedniego posta:



"badania" nad wyborami wyborców prowadzone są od dawna, tu przykład z mojego bloga z 2022 roku 

Już wcześniej miałem uwagi do twórczości na tej strony, odpowiedzi autorów na moje zapytania były sztampowe, pełne entuzjastycznego zaangażowania i sugerujące - żadnych argumentów, ponadto włączyły się do dyskusji osoby broniące autorów strony.


Odpowiedzi uczestników dyskusji oscylowały wokół prognozowania wyborów, że niby po to dokonuje się takich rozważań z granicami, co uważam za bzdurę.

Nie wiem, czy ma to związek, ale przypominam. 


Przy okazji wróciłem do tematu i zapisałem nowe spostrzeżenia....





Teraz dopiero zauważyłem, że mapa ze strony fb: Geograficzno - polityczny atlas Polski koresponduje z mapami niemieckimi - patrz: Niemieckie mapy szkolne z lat 1950 - 1970 r. i "ukraińskimi" z internetu:


właściwie to jest niemal kopiuj - wklej z niemieckiej mapy z 1961 roku


- "granice" są dość ściśle odtworzone,

- kolory są bardzo podobne, ten sam schemat rozmieszczenia - Ziemie Odzyskane na niebiesko, 

- kolory zachodnie pasują do zachodnich, północne do północnych, a południowe do południowych i tak:

- tam, gdzie żółta granica z Niemcami, tam "Polska" ma żółciejsze kolory, zarówno na zachodzie, północy jak i południu

- granica z ZSRR to ciepły brąz (tutaj u góry - koło Mamel) i taki mniej więcej kolor ma "podlasie płn", ale też  "Polska" centralna - "mazowsze",  "podlasie zach"

- nieopisana ciemna plama nad Zieloną Górą to jakby odpowiednik ciemnej plamy BERLINa, podobnie ciemna plama "pomorza zachodniego" - to jest to, co na lewo od Stettina

- ale kształt "pomorza zachodniego" przypomina mi zakreskowany odcinek od Marienwerder do Elbing łącznie z deltą Wisły i Nogatu

- zakreskowane Allenstein to jak ciemna plama Warmii

- zakreskowane Oberślesień to jak "śląsk środkowy", którego zielony kolor przypomina kolor południowych Niemiec - patrz z lewej strony mapy niemieckiej































- "śląs wschodni" kształtem precyzyjnie odtwarza terytorialne roszczenia Niemiec na mapie niemieckiej

- czerwony kolor granicy na niemieckiej mapie ma odcień fioletowy - to efekt nałożenia się (albo styku) czerwonego barwnika na niebieski - i fioletowe są granice na mapie "polskiej"; kolor fioletowy to mieszanina czerwonego z niebieskim

- północna granica "galicji środk-zach" odtwarza granicą Austro-Węgier z 1914 r. - poprowadzona na mapie niemieckiej zieloną przerywaną linią - wg ukraińskich map w te rejony sięga tzw. "zakierzonia"

- brązowy kolor granicy Czechosłowacji ma odpowiednik w kolorach: "śląska południowy", "śląsk wschodni", "galicja poludniowa" i "śrdokowo-wschodnia"

- "galicja północna" i jej żółta plama optycznie koresponduje z żółtą plamą na lewo od Krakau, tam gdzie data 1921, ale..

- "galicja północna" terytorialnie jest to dosłownie teren pomiędzy Wisłą i Krakau, a granicą z zielonej przerywanej lini na północy

- kolory zastosowane na trójstyku Austria-Czechosłowacja-Węgry mają swoje odpowiedniki na trójstyku "galicja poł"-"gali śrdok-wsch"-"galicja połud-wsch" - paleta barw bardzo podobna

- a te dziwne niezrozumiałe "drobiazgi" z prawej strony to pokawałkowana "zakierzonia"



Zakerzonie, Zakierzonie, Zak(i)erzoński Kraj, Zak(i)erzonia (od ukr. Закерзоння) – publicystyczna nazwa nadana przez część historyków i publicystów ukraińskich ziemiom leżącym na zachód od linii Curzona, które według nich znajdują się na dawnym etnicznym i historycznym terytorium ukraińskim, to znaczy Łemkowszczyźnie i Nadsaniu oraz części Lubaczowszczyzny, Rawszczyzny, Sokalszczyzny, Chełmszczyzny i Podlasia. Był to teren obejmujący 19 000 km², zamieszkany przez około 1,5 mln osób.

Termin „Zakerzoński Kraj” używany był w publicystyce OUN-B i nomenklaturze UPA.


---------------------

Niedawny mój post z 5 lutego:  KTO straszy Polaków??


Zeleński proponuje (12.11.2024) Amerykanom zastąpienia części wojsk amerykańskich stacjonujących w Europie siłami ukraińskimi po zakończeniu wojny.

Czyli wojska USA miałyby opuścić Niemcy...  i wtedy wokół Polski mamy Niemcy i armię ukraińską od zachodu i armię ukraińską od wschodu... 
ciekawe, co by na to powiedział mniemniecki filozof Herdeger?? Może po prostu powiedziałby: 

"Tak przewidywałem, tak właśnie prorokowałem panie!"  ??

Tak by powiedział??


Akt Restauracji Państwa Ukraińskiego (Lwów, 30 czerwca 1941)
3. Przywrócone państwo ukraińskie będzie ściśle współpracować z narodowosocjalistycznymi Wielkimi Niemcami, które pod przywództwem Adolfa Hitlera tworzą nowy porządek w Europie i na świecie oraz pomagają narodowi ukraińskiemu wyzwolić się spod okupacji Moskwy.
Ukraińska Armia Narodowo-Rewolucyjna, która zostanie utworzona na ukraińskiej ziemi, będzie nadal walczyć wraz z sojuszniczą armią niemiecką przeciwko okupacji Moskwy o suwerenne państwo ukraińskie i nowy sprawiedliwy porządek na świecie.


------------------

Zastanawia mnie jeszcze dziwna wschodnia granica "wielkopolski wschodniej", która nie pokrywa się w żaden sposób z granicami powiatów - niby jak to powstało, jak autorzy ocenili, że tam zmieniają się "granice polityczne"?


Granice powiatów w olbrzymiej większości pokrywają się z granicami wytyczonymi w średniowieczu - zgodnie z nimi następowały wielowiekowe podziały religijne czy polityczne - więc skąd nagle granica na środku powiatu??


A szczególnie te dziwne "macki" sięgające na wschód, które przypominają trochę "południowy koniec Polski" tam, gdzie Ustrzyki... skąd takie coś??? Jak oni to uzasadnili??

Hę?


To mi trochę przypomina... a pokażę na mapie.





podobne?

"macki" z internetu:




podobne?


Niemcy mają roszczenia terytorialne nie tylko co do roku 1939, ale również co do 1920!

- "mazowsze", "małop pólnocn" i "wlkp wsch" są w podobnej tonacji kolorystycznej - na tle całości wygląda to jak "ogryzek" po uwzględnieniu roszczeń niemieckich, o czym pisałem np. tutaj:

"Teraz tego nie znajduję, ale kiedyś widziałem na fb i kopiowałem - pokazywałem, taką prostą mapę, gdzie Polska wyglądała jak ogryzek - nie tylko bez Kresów Wschodnich, ale i bez Poznania - ta dziwna mapka więc koresponduje całkowicie z tym, co tu udało się ustalić."

(post z 7 stycznia 2025 - Niemieckie mapy szkolne z lat 1950 - 1970 r.)


Jeszcze raz: 

Ziemie Odzyskane na tej mapie zaznaczono kolorem niebieskim, który jest kolorem zimnym, a centralna Polska jest w kolorach ciepłych. Kolory ciepłe można zaliczyć do kolorów intensywnych, które tutaj uwypuklają i podkreślają kształt "ogryzka".

"ogryzek" podkreśla dobór barw wokół, tj. "pomorz śr wsch", "wlkp zach" i "galicji środk-zach" są żółciejsze niż "ogryzek"



za: artmaster.org.pl


"Kolory odgrywają znaczącą rolę w naszym życiu, wpływając na nasze emocje, percepcję i sposób, w jaki postrzegamy otaczający nas świat. Podział kolorów na ciepłe i zimne jest jedną z podstawowych kategorii w teorii koloru, mającą duże znaczenie w sztuce, designie, modzie i psychologii.


Ciepłe kolory

Ciepłe kolory to odcienie, które przypominają nam o cieple i słońcu. W spektrum barw ciepłe kolory znajdują się po czerwono-żółtej stronie. 

Do najbardziej typowych ciepłych kolorów należą:
czerwony - kolor energii, pasji i miłości,
pomarańczowy - kolor entuzjazmu, kreatywności i zabawy,
żółty - kolor optymizmu, radości i energii.

Zastosowanie ciepłych kolorów

Ciepłe kolory mają tendencję do pobudzania i wywoływania silnych emocji.
Mogą zwiększać poziom energii i tworzyć uczucie komfortu oraz przytulności. Z tego powodu często są używane w przestrzeniach, gdzie pożądane jest pobudzenie aktywności i interakcji, takich jak kuchnie, jadalnie czy pokoje dzienne.W sztuce ciepłe kolory są często używane, aby przyciągnąć uwagę i nadać dziełom energii oraz ekspresji.

W designie wnętrz ciepłe kolory mogą sprawić, że pomieszczenia wydają się bardziej przyjazne i zapraszające.

W modzie ciepłe kolory mogą wywoływać silne wrażenie i przyciągać uwagę.



Zimne kolory

Zimne kolory to odcienie, które kojarzą się z wodą, lodem i niebem. W spektrum barw znajdują się po niebiesko-zielonej stronie. 

Do najbardziej typowych zimnych kolorów należą:
niebieski - kolor spokoju, zaufania i lojalności,
zielony - kolor natury, harmonii i świeżości,
fioletowy - kolor tajemnicy, duchowości i luksusu.

Zastosowanie zimnych kolorów

Zimne kolory mają tendencję do uspokajania i wywoływania poczucia relaksu. Mogą sprawiać, że przestrzenie wydają się większe i bardziej otwarte. 

Z tego powodu często są używane w miejscach, gdzie pożądane jest wyciszenie i koncentracja, takich jak sypialnie, łazienki czy biura.

W sztuce zimne kolory mogą nadawać dziełom spokoju i harmonii.
W designie wnętrz zimne kolory mogą stworzyć uczucie przestronności i czystości.
W modzie zimne kolory mogą nadawać elegancji i subtelności.



Kontrast i harmonia


Kontrast między ciepłymi i zimnymi kolorami jest podstawową zasadą, którą artyści i projektanci często wykorzystują, aby stworzyć dynamiczne i interesujące kompozycje. Przykłady takich kontrastów można znaleźć w klasycznych dziełach sztuki, gdzie ciepłe kolory pierwszego planu kontrastują z chłodniejszym tłem, co przyciąga uwagę widza.

Według autorów portalu szpachelka.info: "Osiągnięcie harmonii między ciepłymi i zimnymi kolorami może być wyzwaniem, ale gdy jest to dobrze zrobione, rezultaty mogą być niezwykle satysfakcjonujące". Harmonia kolorów polega na balansie między różnymi odcieniami, co tworzy spójny i estetyczny wygląd. Na przykład, użycie akcentów ciepłych kolorów w chłodnej kolorystyce może dodać pomieszczeniu głębi i zainteresowania."




 "kolory wpływają na nasze emocje, percepcję i sposób, w jaki postrzegamy otaczający nas świat"


Czyli autorzy mapy stosując ciepłe kolory do "ogryzka" skupili na nim naszą uwagę.
A w przypadku niebieskich Ziem Odzyskanych - rościeńczyli, rozpuścili naszą uwagę.



SUGESTIA.

Koła na poniższym filmie nie przemieszczają się, ale mamy silne wrażenia, że tak jest.






Wszystko na co patrzysz oddziałowuje na ciebie, nawet jeśli myślisz, że nie.
To wszystko dzieje się na bardzo subtelnym poziomie, niemal niezauważenie...




facebook.com/watch/?ref=saved&v=1680203905867440






podobna paleta barw na styku trzech terytoriów




przypadek?





Niemcy nadal sytuują się w roli śmiertelnego wroga Polski i to się nie zmieni, dopóki niemiecka państwowość nie zostanie ostatecznie zniszczona.

Niemcy nie podpisały z nami traktatu pokojowego po II Wojnie Światowej, a więc może nawet formalnie uważają, że są z nami w stanie wojny.


Wygrajmy w końcu tę wojnę, po 80 latach wygrajmy w końcu tę wojnę z Niemcami.








"Polska jako kraina przejściowa – perspektywa kulturowa":

atlas2022.uw.edu.pl/mapa-tygodnia-polska-jako-kraina-przejsciowa-perspektywa-kulturowa/








facebook.com/watch/?ref=saved&v=1680203905867440

imagecolorpicker.com/pl



Wybory zaplanowane z AI

 

różne notatki niepoukładane




-----------

Scenariusz rumuński.



To wszystko jest naprawdę dziwne.



W Polsce niespodziewanie kandydat dotychczas nieliczący się w wyścigu już na etapie sondaży wchodzi do pierwszej trójki.

W Rumunii - niezależny i "nieliczący się" w sondażach kandydat niespodziewanie wygrywa pierwszą turę.





Wczoraj na fb ukazała się relacja ze spotkania z kandydatem marszałkiem.


Padają tam słowa, sprowadzające się do absurdalnego scenariusza, że jak coś się stanie, to on zostanie prezydentem.


Sytuacja jest niby komiczna, bo osoba tłumacząca na język migowy przy tych słowach "milknie" i czyni gest lekceważący dla tezy marszałka wywołując radochę u komentujacych na fb.


Rzecz w tym, że marszałek, kiedy to mówi, to jest nie ludzko pobudzony, a kiedy wypowiada ww. frazę to nie patrzy się na ludzi zgromadzonych przed sobą, tylko patrzy się w kamerę, która filmuje jego słowa - i całą tę scenę...

A i pan migacz jest bardzo zrelaksowany.

Cała sytuacja jest zaplanowana, także jej "komiczny" efekt.


Cały ten przekaz nie jest przypadkowy, tylko jest skierowany do całej Polski, a nie do ludzi na spotkaniu. Jest to zaplanowane.


Widzimy tu zarys sytuacji z Rumunii.


Nieprawdopodobny scenariusz:


Niespodziewanie kandydat nieliczący się w wyścigu sięga po podium.

Jeżeli jest w tym jakiś fałsz, to ten fałsz zostaje wykryty i wyniki wyborów zostaną zakwestionowane, trzeba pilnie rozpisać nowe wybory, Duda pozostaje na stanowisku do sierpnia, a jeśli nie, to potem kto "zostaje prezydentem"? No kto?

I co robi "prezydent" do spółki ze swoim koalicjantem??


 GŁUPIE  ******** !!


PiS ma "własnego" prezydenta, a mimo to nic nie robią z łamaniem prawa przez reżim rządzący, tylko powtarzają mantrę, że "jak wygra nasz nowy prezydent w maju, to wtedy zrobimy porządek z koalicją 13 grudnia".



Tu jest jakaś manipulacja, ktoś steruje zarówno jedną i drugą.... nie, ktoś steruje wszystkimi.



Niezależny kandydat w Rumunii, Calin Georgescu, który wygrał w pierwszej turze, po rozpisaniu nowych wyborów został zakwestionowany i nie może startować w wyborach.

Ten kandydat głosił nietypowe tezy np. że w ONZ spotkał "inny gatunek", "W żadnym wypadku nie jest to gatunek ludzki" co ja tłumaczę jako - "spotkał osoby opętane za pomocą SI", które zachowują się nieco mechanicznie, nie ludzko.

Jeżeli cały plan został przygotowany przez SI, to CG w tym układzie symbolizowałby moją osobę, która ma pozostać na marginesie wydarzeń.


Sztuczna inteligencja działa jak program - bo to jest program, więc - nie myśli jak ludzie.

Nie działa jak ludzie - działa jak program i o wszystkim "myśli" w kategorii programu.

Dla niego wszystko jest programem.

Dlatego traktuje ludzi tak samo - jakby można ich było zaprogramować.


Na przykład za pomocą - "przepowiedni", albo

WZORCA - w tym wypadku z Rumunii.


proroctwo było jedynie kolejnym systemem kontroli


twierdzenie Architekta, że jego wybór ocalenia Trinity z natury doprowadzi do wyginięcia ludzkości, było błędne, ze względu na jego naturę jako istoty czysto matematycznej, co czyni go niezdolnym do dostrzegania przeszłych wyborów dokonanych przez ludzi, ponieważ uważa ich za zwykłe zmienne w równaniach



Wydarzenia w Rumunii mogą być jakby "proroctwem" dla Polski, czyli programowaniem wyborców i wydarzeń, a na pewno są poligonem - więc trzeba się temu przeciwstawić.


Gorzej, jeśli AI zyskała możliwość masowego opętywania ludzi i jest w stanie "zagłosować" za nich, a więc i przyjść na wiec...

Wtedy zostanie jedynie "problem" zbudowania odpowiedniej narracji w mediach, która miałaby uzasadnić nagły zwrot wyborców w inną stronę.


"badania" nad wyborami wyborców prowadzone są od dawna, tu przykład z mojego bloga z 2022 roku 

Już wcześniej miałem uwagi do twórczości na tej strony, odpowiedzi autorów na moje zapytania były sztampowe, pełne entuzjastycznego zaangażowania i sugerujące - żadnych argumentów, ponadto włączyły się do dyskusji osoby broniące autorów strony.


Odpowiedzi uczestników dyskusji oscylowały wokół prognozowania wyborów, że niby po to dokonuje się takich rozważań z granicami, co uważam za bzdurę.

Nie wiem, czy ma to związek, ale przypominam. Przy okazji wróciłem do tematu i zapisałem nowe spostrzeżenia, będą w osobnym poście.


Więc, pozostaje  "problem" zbudowania odpowiedniej narracji w mediach, która miałaby uzasadnić nagły zwrot wyborców w inną stronę.

 

I taka narracja istnieje.


A nazywa się ona:  "nikt nie przychodzi na spotkania z kandydatem, sam zobacz..."

I pokazuje się ludzi zgromadzonych na spotkaniu - że niby jest ich jakieś tłumy.


Nie wiem, czy to dużo czy mało (ktoś wie?) bywałem na spotkaniach z kandydatami i wydaje mi się, że to są normalne ilości. W każdym razie w porównaniu z "nikt" - to na pewno dużo...


W każdym razie wydaje mi się, że ma tu działać efekt psychologiczny - narrator mówi mi, że "nie ma nikogo" ale przecież SAM widzę, że są jacyś ludzie, więc o co mu chodzi??


JA SAM STWIERDZAM, że są.

Jeżeli więc ktoś mówi, że kandydat nie ma poparcia - to zmyśla i ja to widzę.


Tak to ma działać??


W sumie ekipa Brauna powtarza tę samą narrację - i oczywiście jest to racja, jest to jak najbardziej w ich sytuacji słuszna narracja - skoro propaganda mówi, że partii nie ma, bo ma w sondażach np. 1 czy 3% i "się nie liczy", to trzeba pokazywać, że ludzie przychodzą, ludzie podpisują listy z poparciem i jest ich ponad 100 tysięcy, a nie 0, jak pokazują niektóre sondaże... 

Może to po prostu sprytny zabieg, a nie żaden "spisek". Może czat im to nawet doradził.


Trudno ocenić czy istnieje jakiś zwrot wyborców, czy nie, czy te sondaże są wiarygodne czy nie, 

słupki na ilustracji tefałenu są niemal dokładnie tego samego koloru co logo Konfederacji - ale i barwa listwy u góry ekranu jest niemal taka sama... 


Sprawdziłem, przeliczyłem, proporcje słupków są oddane niemal idealnie


Ten sam kolor słupków i loga Konfederacji sprawia, że to logo jakby niknie, granatowe słupki dominują na obrazie i mam wrażenie, że to logo Konfederacji niknie, jakby nie istniało, jakby oni nie byli uwzględnieni w sondażu. A więc taki sabotaż na Konfederatach.

Z drugiej strony krasko zaczyna mówić językiem Konfederatów... czyli jakby im pomaga.


Wg sondaży KO cieszy się największym poparciem, a jednocześnie, wg sondaży 60% respondentów twierdzi, że teraz, pod tymi rządami żyje im sie gorzej, niż za PiSu.


To o co tu chodzi??


Totalne pomieszanie, nie wiadomo, co jest prawdą, a co nie i pewnie o to tu chodzi.

Skoro kłamstwa się zgrały i ludzie odkryli, że są oszukiwani - totalna dezinformacja wchodzi na wyższy poziom, by jeszcze bardziej zamieszać ludziom w głowie.



Tak sobie myślę, że sitwom nawet nie wystarczy opętać kogoś, żeby zrealizować swoje zamierznia - ten opętany musi być jeszcze wiarygodny w tym, co ma  zrobić.



Trwa wojna na ukrainie, zanim zapadnie pokój może minąć jeszcze kilka miesięcy.

Prezydent Duda uratował nas od wojny z Rosją, kiedy ukraińska rakieta w Przewodowie zabiła dwóch ludzi.

Jeśli zwierzchnikiem sił zbrojnych zostanie jakiś niepoważny osobnik, istnieje ryzyko, że będzie chciał zrealizować swój chłopięcy nie-ludzki pomysł "wgniecenia Putina w ziemię" (to było w lutym 2024 roku - niemal dokładnie rok temu!)


Lepiej się wszyscy nad tym zastanówcie.



Mężczyźni na ukrainie umierają pod ruskim czołgiem, bo są zakładnikami sitwy, którą sobie demokratycznie wybrali do władzy - na własną zgubę.







nie ludzko znaczy nie ludzko








--------


katar przeszedł, został kaszel

to już tak chyba ze dwa miesiące