Maciej Piotr Synak


Od mniej więcej dwóch lat zauważam, że ktoś bez mojej wiedzy usuwa z bloga zdjęcia, całe posty lub ingeruje w tekst, może to prowadzić do wypaczenia sensu tego co napisałem lub uniemożliwiać zrozumienie treści, uwagę zamieszczam w styczniu 2024 roku.

piątek, 27 grudnia 2013

Okłamaliście cały kraj

 
 
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/wpadka-fbi-tajne-notatki-w-bibliotece/943p9
 
 
 
 
Były kontraktowy pracownik amerykańskiej Narodowej Agencji Bezpieczeństwa (NSA) Edward Snowden oświadczył w wywiadzie dla dziennika "Washington Post", że osiągnął to co zamierzał.
Snowden, który ujawnił mediom zakres elektronicznej inwigilacji prowadzonej przez NSA, powiedział reporterowi dziennika, że "w kategoriach osobistej satysfakcji, moja misja jest wykonana".

W pierwszym dłuższym wywiadzie, którego udzielił od czasu przyznania mu czasowego azylu w Rosji, Snowden oświadczył: "Już wygrałem...Pamiętajcie, że nie chciałem zmieniać społeczeństwa. Chciałem dać społeczeństwu szansę ustalenia czy samo powinno się zmienić".

Snowden zaprzeczył też, że chciał zniszczyć NSA. "Pracuję nad poprawą NSA. Wciąż pracuję dla NSA. Oni jedyni nie zdają sobie z tego sprawy".

W maju br. Snowden opuścił swoją placówkę na Hawajach i kilka tygodni później, po przybyciu do Hong Kongu opublikował swoje pierwsze rewelacje, które wywołały wstrząs na całym świecie. W czerwcu udał się do Rosji i przebywał przez prawie 6 tygodni na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo do czasu przyznania mu azylu.
Władze amerykańskie uznały go za zdrajcę i ścigają go listem gończym.

W ub. tygodniu Biały Dom powołał specjalny zespół, który ma się zająć pewnym ograniczeniem zakresu inwigilacji prowadzonej przez NSA, która - jak się okazało - rejestruje dane miliardów rozmów telefonicznych nie tylko w USA, ale na całym świecie podsłuchując nawet przywódców państw sojuszniczych.

Prezydent USA Barack Obama usiłował zająć w tej sprawie pośrednie stanowisko przyznając, że pewien nadzór nad inwigilacją prowadzoną przez NSA jest niezbędny, ale podkreślił, że "nie możemy się jednostronnie rozbrajać".
W wywiadzie dla "Washington Post" Snowden powiedział, że rzadko opuszcza swoje moskiewskie mieszkanie i spędza czas na "rozmyślaniach i pisaniu". Zaprzeczył też jakoby miał jakieś kontakty z rządami Rosji lub Chin.
"Nie mam żadnych kontaktów z rządem Rosji i nie zawarłem z nim żadnych porozumień" - podkreślił.



Od dwudziestu lat brytyjska telewizja publiczna Channel 4 nadaje podczas Świąt "alternatywne Orędzie Bożonarodzeniowe", dopuszczając w nim także do głosu ludzi, których trudno podejrzewać jest o przestrzeganie tradycji chrześcijańskich. W roku 2008 na przykład wystąpił w niej ówczesny prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad.

"Nasz świat jest gorszy niż ten, opisany przez Orwella

W tym roku z własnym Orędziem Bożonarodzeniowym wystąpił demaskator afery podsłuchowej NSA Edward Snowden. Jak donosi brytyjski dziennik The Guardian w nagraniu tego wideo uczestniczyła amerykańska reżyserka i producentka filmów dokumentalnych Laura Poitras, która ściśle współpracowała wcześniej ze Snowdenem w ujawnianiu metod pracy NSA. Nasz świat jest gorszy niż ten, opisany przez Orwella Było to pierwsze od pół roku wystąpienie publiczne Snowdena.
Nadany wczoraj (25.15) o godzinie 17:15 czasu brytyjskiego przez stację Channel 4 film wideo liczył zaledwie 100 sekund. Snowden zwrócił w nim uwagę widzów na zagrożenia ze strony współczesnej techniki. - Urodzone dziś dzieci nie wiedzą już, co to takiego prywatność. Nie wiedzą, że można mieć własne myśli i poglądy, których nie da się zarejestrować, ani poddać analizie, powiedział. W tym roku ludzie na świecie przekonali się, że rządy wprowadziły w życie system totalnego nadzoru i kontroli, który pod wieloma względami przewyższa ten, opisany przez Orwella w jego głośnej powieści "Rok 1984".
- Każdy z nas ma w kieszeni czujniki, śledzące nas na każdym kroku, podkreślił, nawiązując do oszałamiającej kariery smartfonów, z wbudowanym w nie systemem GPS. Komentatorzy jego wystąpienia zwracają uwagę, że na tym możliwości różnych tajnych służb się nie kończą. Obok smartfonów analitycy amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Krajowego (NSA), w której pracował Snowden, mają przecież także dostęp do poczty internetowej i rachunków bankowych interesujących ich osób.

"W dalszym ciągu pracuję dla NSA"

"W dalszym ciągu pracuję dla NSA" We wtorek 24 grudnia Snowden udzielił wywiadu wysłannikowi amerykańskiej gazety Washington Post, który towarzyszył mu przez dwa dni w Moskwie. - Osiągnąłem swój cel. Zwyciężyłem. W dalszym ciągu pracuję dla Agencji Bezpieczeństwa Krajowego, tylko ona, jako jedyna, tego jeszcze nie dostrzegła, oświadczył wyjaśniając, że jego zamiarem nie było "zniszczenie NSA, tylko jej naprawienie".
Snowden, jak powiedział dalej, nie boi się zemsty ze strony USA, którym, jak kilka dni temu (20.12) na konferencji prasowej w Białym Domu powiedział prezydent Barack Obama, "wyrządził niepotrzebne szkody", tylko biernej postawy ludzi, którzy zignorują jego przestrogi. Właśnie dlatego w swoim Orędziu Bożonarodzeniowym zaapelował do widzów, aby nie ustawali w wysiłkach wywierania nacisków na rządy dążące do poddania totalnej kontroli wszystkich i wszystkiego, przy pomocy stojących do ich dyspozycji nowoczesnych technologii.

"Okłamaliście cały kraj"

- Jeśli rząd naprawdę chce wiedzieć, co myślimy, niech nas o to zapyta. Pytanie jest dużo lepsze i tańsze niż szpiegowanie, powiedział. "Okłamaliście cały kraj" Snowden nawiązał do podsłuchiwania przez agentów NSA telefonu komórkowego kanclerz Angeli Merkel, jako sprawy, która ujawniła kłamstwa rządu USA. Okazało się, że oficjalne zapewnienia Waszyngtonu, że respektuje on prawo niemieckie i nie podsłuchuje żadnych obywateli RFN, nie odpowiadają prawdzie. W rzeczywistości bowiem na celowniku NSA znalazła się nawet niemiecka pani kanclerz. - Okłamaliście cały kraj i przede wszystkim Kongres USA, oświadczył w wywiadzie dla Washington Post Edward Snowden, zwracając się bezpośrednio do przedstawicieli rządu Stanów Zjednoczonych.


Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-snowden-swiatu-grozi-totalna-kontrola,nId,1080832?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

"Nasz świat jest gorszy niż ten, opisany przez Orwella

W tym roku z własnym Orędziem Bożonarodzeniowym wystąpił demaskator afery podsłuchowej NSA Edward Snowden. Jak donosi brytyjski dziennik The Guardian w nagraniu tego wideo uczestniczyła amerykańska reżyserka i producentka filmów dokumentalnych Laura Poitras, która ściśle współpracowała wcześniej ze Snowdenem w ujawnianiu metod pracy NSA. Nasz świat jest gorszy niż ten, opisany przez Orwella Było to pierwsze od pół roku wystąpienie publiczne Snowdena.
Nadany wczoraj (25.15) o godzinie 17:15 czasu brytyjskiego przez stację Channel 4 film wideo liczył zaledwie 100 sekund. Snowden zwrócił w nim uwagę widzów na zagrożenia ze strony współczesnej techniki. - Urodzone dziś dzieci nie wiedzą już, co to takiego prywatność. Nie wiedzą, że można mieć własne myśli i poglądy, których nie da się zarejestrować, ani poddać analizie, powiedział. W tym roku ludzie na świecie przekonali się, że rządy wprowadziły w życie system totalnego nadzoru i kontroli, który pod wieloma względami przewyższa ten, opisany przez Orwella w jego głośnej powieści "Rok 1984".
- Każdy z nas ma w kieszeni czujniki, śledzące nas na każdym kroku, podkreślił, nawiązując do oszałamiającej kariery smartfonów, z wbudowanym w nie systemem GPS. Komentatorzy jego wystąpienia zwracają uwagę, że na tym możliwości różnych tajnych służb się nie kończą. Obok smartfonów analitycy amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Krajowego (NSA), w której pracował Snowden, mają przecież także dostęp do poczty internetowej i rachunków bankowych interesujących ich osób. 

"W dalszym ciągu pracuję dla NSA"

"W dalszym ciągu pracuję dla NSA" We wtorek 24 grudnia Snowden udzielił wywiadu wysłannikowi amerykańskiej gazety Washington Post, który towarzyszył mu przez dwa dni w Moskwie. - Osiągnąłem swój cel. Zwyciężyłem. W dalszym ciągu pracuję dla Agencji Bezpieczeństwa Krajowego, tylko ona, jako jedyna, tego jeszcze nie dostrzegła, oświadczył wyjaśniając, że jego zamiarem nie było "zniszczenie NSA, tylko jej naprawienie".
Snowden, jak powiedział dalej, nie boi się zemsty ze strony USA, którym, jak kilka dni temu (20.12) na konferencji prasowej w Białym Domu powiedział prezydent Barack Obama, "wyrządził niepotrzebne szkody", tylko biernej postawy ludzi, którzy zignorują jego przestrogi. Właśnie dlatego w swoim Orędziu Bożonarodzeniowym zaapelował do widzów, aby nie ustawali w wysiłkach wywierania nacisków na rządy dążące do poddania totalnej kontroli wszystkich i wszystkiego, przy pomocy stojących do ich dyspozycji nowoczesnych technologii. 

"Okłamaliście cały kraj"

- Jeśli rząd naprawdę chce wiedzieć, co myślimy, niech nas o to zapyta. Pytanie jest dużo lepsze i tańsze niż szpiegowanie, powiedział. "Okłamaliście cały kraj" Snowden nawiązał do podsłuchiwania przez agentów NSA telefonu komórkowego kanclerz Angeli Merkel, jako sprawy, która ujawniła kłamstwa rządu USA. Okazało się, że oficjalne zapewnienia Waszyngtonu, że respektuje on prawo niemieckie i nie podsłuchuje żadnych obywateli RFN, nie odpowiadają prawdzie. W rzeczywistości bowiem na celowniku NSA znalazła się nawet niemiecka pani kanclerz. - Okłamaliście cały kraj i przede wszystkim Kongres USA, oświadczył w wywiadzie dla Washington Post Edward Snowden, zwracając się bezpośrednio do przedstawicieli rządu Stanów Zjednoczonych.



http://www.rp.pl/artykul/29,1074903-Snowden--wykonalem-moja-misje.html

http://fakty.interia.pl/swiat/news-snowden-swiatu-grozi-totalna-kontrola,nId,1080832

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Komornik zajął… gminę Rewal.





A nie mówiłem ??!

Rządy Werwolfu


reblogged

Upadające firmy to już standard, przestały dziwić bankructwa szpitali, ale żeby plajtowały całe gminy?! Tego jeszcze nie było...
Jak donosi „Super Express”, w Rewalu (woj. zachodniopomorskie) komornik wszedł na konto urzędu gminy i zabiera z niego wpłaty mieszkańców.
Zamierza w ten sposób ściągnąć dwa miliony dla banku, który domaga się spłaty długu. Sam zarobi na tym... ponad 90 tys. zł
– informuje gazeta.
Wójt Rewala tłumaczy, że kasa gminy jest pusta, a zobowiązania sięgają 115 mln złotych.
Tylko w jednym banku - Nordea do spłaty pozostaje 30 mln zł. Dwa mln zł z tego to zaległość, na spłatę której bank nie mógł się doczekać. Uzyskał więc nakaz zapłaty i teraz odzyskaniem długu zajął się komornik
– pisze „SE”.



Tylko czekać jak komornicy zaczną zajmować kraj kawałek po kawałku - gminy, powiaty, województwa. 
Doktryna niemiecka.

JUB/”Fakt”



PE nie chce potępić „polskich obozów”


Polskie poprawki wypadły z raportu o pamięci historycznej w Parlamencie Europejskim. Przeciw była lewica i chadecy z Niemiec i Francji.

Korespondencja z Brukseli

Jak pisaliśmy w „Rz" z 16 grudnia, Marek Migalski, eurodeputowany Polski Razem, przygotował sprawozdanie o pamięci historycznej w europejskiej edukacji i kulturze.
Wczoraj został on poddany pod głosowanie w Komisji Edukacji i Kultury PE, ale w formie, która nie spodobała się samemu autorowi.
– Wstrzymałem się więc od głosu – powiedział nam europoseł. Raport ostatecznie przepadł. – Żałuję, że mój raport nie został przyjęty. Ale jeśli miałby pozostać w takiej formie, to lepiej się stało, że został odrzucony – argumentuje Migalski.
Swoją decyzję końcową tłumaczy on porażkami w głosowaniach nad poszczególnymi zapisami, które doprowadziły do tego, że dokument pozbawiono ważnych dla niego elementów. Wypadł zapis zrównujący zbrodnie komunizmu i nazizmu, nie udało się też pozostawić przykładów pokazujących zakłamywanie historii. Jednym z nich było funkcjonujące przez lata kłamstwo przypisujące Niemcom zbrodnię na polskich oficerach w Katyniu. Drugim używane często na świecie określenie „polskie obozy śmierci". Wszystkie te zapisy przepadły, mimo że Migalski oferował kompromisy. Gotów był zrezygnować z forsowania dwóch swoich postulatów, po to żeby tylko został przykład mówiący o polskich obozach śmierci.
A dwie godziny przed głosowaniem przesłał kolegom z komisji link do informacji o tym, że Kneset zamierza w styczniu przegłosować uchwałę nawołującą do zaprzestania używania tego kłamliwego stwierdzenia. I stosowania zamiast tego sformułowania „niemieckie nazistowskie obozy na terytorium Polski". – Chciałem im pokazać, że dla Żydów też jest to ważne – wyjaśnia europoseł. Ale to nie pomogło. Ostatecznie jego propozycja przegrała, bo przeciw była lewica, a także chadecy z Niemiec i Francji.

 

Rzeczpospolita
 
 
 

http://www.rp.pl/artykul/16,1073444-PE-nie-chce-potepic--polskich-obozow-.html
http://wpolityce.pl/wydarzenia/69799-polska-bankrutuje-kawalek-po-kawalku-komornik-zajal-gmine-rewal-wpadnie-tez-do-premiera




KOMENTARZE

  • Nordea Bank to Norwegowie,którzy nie mają szans na rynku w EU zachodniej.
    Wniosek Marka zawierał luki prawne,miał poprawki a jego reakcje były markentingowe aby się przypodobać przy EU parlamencie,przedstawicielom Izraela,którzy by poparli taki wniosek.

    Teraz "nabrali wody w usta".
  • ·
    Nam się za ten Kneset jeszcze nie raz oberwie.
  • @mirakles 12:35:59My dream?Taksówki lotnicze dla wszystkich Polaków do Izraela w sobotą i niedzielę.
    Po bardzo niskich cenach.Krótki pobyt nad morzem,zwiedzanie i powrót.
    Bez wizy czy formalności.

    Arabowie ze strachu by podpisali wszystkie umowy gdyż znają słowo "Sobieski".


    Sorry za refleksję nie na temat.....Lipski ma czasami fantazję...
  • @Marek Lipski 13:28:45
    Israfilska ekspresja, jaką pan ostatnio prezentuje, może być rozumiana tylko jako część ,,brutalnego'' marketingu Lipskiego. Tylko i nic ponad. Żeby ktoś dla zabawy nie zechciał tego równoważyć.
  • @Marek Lipski 13:28:45
    Czemu się Pan tam nie przeprowadzi?

czwartek, 12 grudnia 2013

Powiązania firm















Słowo parasol (umbrella) należy rozumieć dwuznacznie.
Raczej trzeba zwrócić uwagę na symbol nawiązujący do krzyża...


http://wlascicielepolski.pl/




Tracimy rocznie ok. 200 mld zł





System, a obywatele

Gdyby nie biurokracja, polscy przedsiębiorcy zyskaliby 200 mld zł


Dla połowy przedsiębiorców regulacje i nadmierna biurokracja są największym hamulcem rozwoju - wynika z badania IBR 2013. To dla przedsiębiorców większy problem niż niepewność gospodarcza czy koszty finansowania inwestycji. Firmy szacują, że ich przychody byłyby 5-10 proc. wyższe, gdyby nie musieli się zmagać z problemami biurokratycznymi. W rezultacie podniosłoby to ich przychody o 200 mld zł.

biurokracja straty
Źródło: Thinkstock


Bariery biurokratyczne to nie tylko kwestia złożonych procedur, ale i nieprzejrzystych przepisów. Przekładają się bezpośrednio na efektywność działania przedsiębiorców, a tym samym ograniczają potencjalny wzrost przychodów.
  - Co trzeci przedsiębiorca wskazał, że po usunięciu głównych przeszkód wzrost przychodów mógłby sięgnąć nawet 10 proc. Jedna czwarta przedsiębiorców oceniała potencjalny wzrost przychodów na 5-10 proc.- mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Tomasz Wróblewski, partner zarządzający w Grant Thornton. - Jeśli te oszacowania przeniesiemy na poziom całej gospodarki, to likwidacja barier biurokratycznych podniosłaby przychody polskich przedsiębiorstw o ponad 200 mld zł. To mniej więcej jedna ósma polskiego PKB.-


Z badania firmy Grant Thornton wynika, że polscy przedsiębiorcy do kluczowych barier zaliczają złożoność polskiego prawa, zwłaszcza prawa podatkowego, i niejednoznaczne, niejasne interpretacje. Podnoszą też kwestię częstych zmian w prawie oraz przedłużających się procedur przed sądami, zarówno cywilnymi, jak i administracyjnymi.
  - Ministerstwo Finansów wydaje rocznie 30 tys. indywidualnych interpretacji. To oznacza, że urzędnicy codziennie wydają ponad 100 interpretacji, czyli co 4 minuty powstaje jedna nowa. To daje pojęcie o złożoności obowiązujących regulacji i ich niejednoznaczności. Skoro tak wiele pytań dotyczących prawa podatkowego zadają przedsiębiorcy, to znaczy, że mają poważne problemy- przekonuje Tomasz Wróblewski.
Grant Thornton zadał przedsiębiorcom pytanie o konsekwencje wynikające z istnienia barier i konieczności radzenia sobie z nimi. 75 proc. wskazuje na stratę czasu związaną z przerostem procedur biurokratycznych. Ponad połowa mówi, że to prostu kosztuje.
  - Oba te elementy, angażowanie środków i angażowanie czasu, powodują, że na przedsięwzięcia rozwojowe czasu i środków pozostaje mniej. W ten sposób, pośrednio bariery biurokratyczne powodują, że mniej energii idzie na rozwój przedsiębiorstw. Co drugi przedsiębiorca jest gotów zaniechać przedsięwzięcia o charakterze rozwojowym, byle tylko uniknąć walki z przeszkodami i ryzyka administracyjnego. To bardzo poważny skutek- podkreśla Tomasz Wróblewski.
Co więcej, z rozmów prowadzonych przez Grant Thornton podczas II Forum Przedsiębiorców z przedsiębiorcami wynika, że chętnie zgodziliby się na likwidację wszystkich ulg podatkowych w zamian za uproszczony system, w którym skala podatkowa relatywnie atrakcyjna, biorąc pod uwagę skale podatkowe w krajach europejskich byłaby skalą rzeczywistą, a nie zapisem w ustawie.
  - Szeroki katalog wydatków nie uznawanych za koszt uzyskania przychodu  powodują, że obciążenie rzeczywiste jest wyższe aniżeli stawka ustawowa- dodaje Tomasz Wróblewski.
Biurokracja ogranicza innowacyjność, wręcz jest jej przeciwieństwem. A rozwiązanie problemów nie jest łatwe, choć wydawałoby się, że wystarczy by biznes i administracja zasiadły razem do stołu i wypracowały rozwiązanie. Ale na takie działania się nie zanosi.
  - Po pierwsze, to nie jest łatwy temat. Po drugie, sądzę, że to też sprawa priorytetów rządowych, a na nieszczęście przedsiębiorców, gospodarka nie jest obecnie oczkiem w głowie administracji publicznej. Ten niski priorytet wynika zapewne z przekonania polityków, że mają ważniejsze zadania i cele- uważa partner zarządzający w Grant Thornton.
Według partnera zarządzającego w Grant Thornton wprowadzenie odpowiedzialności majątkowej urzędników za podejmowane decyzje nie przyniosło żadnych efektów.
  - Statystyka mówi sama za siebie. Do końca  2012 roku nie mieliśmy do czynienia z żadnym postępowaniem przeciwko urzędnikowi właśnie o takie błędne wydanie decyzji. Mamy regulację, która w praktyce nie działa i nie przynosi spodziewanych korzyści- podsumowuje Tomasz Wróblewski.
Patronem II Forum Przedsiębiorców Grant Thornton była Krajowa Izba Gospodarcza, która objęła patronatem również raport, przygotowany na podstawie ankiety przeprowadzonej wśród przedsiębiorców obecnych na Forum.


P.S.


Źródło: PAP

MF: państwowy dług publiczny w III kw. br. 890 mld 579,6 mln zł


Państwowy dług publiczny (PDP) w trzecim kwartale tego roku wzrósł o 0,2 proc. do 890 mld 579,6 mln zł - podało we wtorek w komunikacie Ministerstwo Finansów. Od końca 2012 r. dług publiczny wzrósł o 53 mld 309,5 mln zł, tj. o 6 proc.
Z wyliczeń resortu finansów wynika, że dług sektora instytucji rządowych i samorządowych (EDP), stanowiący jeden z elementów kryterium fiskalnego z Maastricht, wyniósł 940 mld 182,1 mln zł. W minionym kwartale wzrósł on o 2 mld 283,5 mln zł, tj. o 0,2 proc. Natomiast od końca 2012 r. zwiększył się o 53 mld 309,5 mln zł, tj. o 6,0 proc.
"Największy wpływ na zmianę PDP w pierwszych trzech kwartałach br. miało finansowanie potrzeb pożyczkowych netto budżetu państwa (które po dziewięciu miesiącach 2013 r. wyniosły 48,5 mld zł)" - napisano w komunikacie.
Z danych wynika, że 92,5 proc. państwowego długu publicznego przypada na podsektor centralny, z tego na Skarb Państwa 92,3 proc. Z kolei z 7,5 proc. przypadających na podsektor samorządowy, 7,1 proc. stanowi zadłużenie jednostek samorządu terytorialnego i ich związków.
MF podało, że wzrost państwowego długu publicznego od początku 2013 r. był wynikiem: wzrostu zadłużenia podsektora rządowego o 52,6 mld zł, tj. o 6,8 proc.; spadku zadłużenia podsektora samorządowego o 0,7 mld zł, tj. o 1,0 proc.; spadku zadłużenia podsektora ubezpieczeń społecznych o 1,9 mld zł, tj. o 83,6 proc.
Na koniec trzeciego kwartału br. dług krajowy SFP, według kryterium miejsca emisji, wyniósł 619,1 mld zł, co oznacza wzrost w porównaniu z końcem 2012 r. o 42,7 mld zł, tj. o 7,4 proc. W tym samym okresie dług zagraniczny wzrósł o 7,4 mld zł, tj. o 2,8 proc., do poziomu 271,4 mld zł.
Udział długu zagranicznego na koniec minionego kwartału wyniósł 30,5 proc., co oznacza spadek z 31,4 proc. na koniec grudnia 2012 r. (PAP)
nik/ rbk/ pad/

http://www.bankier.pl/wiadomosc/MF-panstwowy-dlug-publiczny-w-III-kw-br-890-mld-579-6-mln-zl-3011559.html

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Gdyby-nie-biurokracja-polscy-przedsiebiorcy-zyskaliby-200-mld-zl-3010891.html






KOMENTARZE

  • Tracimy 200 mld ,czy tylko?
    A popatrzmy na pozycje okradania nas :
    1.Przyrost PKB obecnie ok 2% od 600mld $ x 3=36mld zl /r,kto te pieniadze kradnie -jest zakaz od Rodshilda by wprowadzac je do obiegu Polskie ,natomiast jest nakaz pozyczania od niego kredytu!!!!
    2.Z tzw konta bledow NBP ginie co roku ok 75 mld zl-wywozone przez obcych!!!
    3. na konto rodshilda jako odsetki od przymusowego kredytu to strata dla nas ok 50mld zl /r
    4. banki zgrabiaja z nas rocznie ok 70 mld zl -I zabiera to obcy.
    5. unia jako skladke zabiera nam ok 4md EUR x 4=16 mld zl /r
    6 sklepy nam Polakom zabieraja ok 17 mld zl /r -tyle powinny placic podatku w Polsce a placa zaledwie 0.5 mld zl/r
    7. zaklady tzw obce montownie maja ulgi podatkowe ok 5mld zl /r-kolejna strata dla nas
    8.wplata na banki rodshilda w grecji to ok 4 mld zl /rok-strat
    9,oplaty na wojny irak ,iran ,afganistan itp to ok 5 mld zl/rok strat
    10 straty na zakupie gazu I ropy plus straty na oplatach rurociagow w polsce to ok 15 mld zl r/polska ma najwyzsze ceny gazu w UNI/roznica daje potezne straty na Polakach.
    Juz teraz razem jest to okolo 280 mld zl /rok strat=rabunek z Polski
    A gdzie jeszcze straty na metalach ,surowcach,paliwach ,lupkach itp Straszna ta krabiez Nas.
     
     
     
  • @Andrew08 13:03:11
    Dziękuję za ten wpis mimo, że straszny, ale są takie wpisy nam potrzebne, żeby uświadamiać Polaków, pozdrawiam
  • Biurokracja
    Do tego korupcja, nepotyzm i brak przejrzystych przepisów.
  • --------------------BARDZO WAŻNE !!!!!!!!!!!!!
  • Wszyscy
    Grzegorz Bierecki ujawnia kulisy operacji OFE: "Chodziło o to, by ktoś mógł kupić akcje ITI czy Agory. Stwórzmy mapę przepływu tych pieniędzy"

    Mamy dwa zarzuty: że rząd tak późno wziął się do roboty i że robi to tak źle. Ten skomplikowany mechanizm, zegarek, nakręcacie państwo kłonicą i to może się zemścić w późniejszym okresie. Chyba, że ta przyszłość państwa nie interesuje zgodnie z wytycznymi premiera Tuska, że liczy się 'tu i teraz', a to co będzie za trzy lata jest nieistotne

    - mówił senator Grzegorz Bierecki na posiedzeniu Senatu, który obradował nad zmianami w systemie ubezpieczeń społecznych, które chce przeprowadzić koalicja PO-PSL.

    Polityk Prawa i Sprawiedliwości mówił o poważnych konsekwencjach, jakie mogą nastąpić po wprowadzeniu postulowanych przez koalicję zmian:

    Przez to, w jaki sposób jest przeprowadzana ustawa, być może będzie trzeba zwrócić ponad 100 mld złotych i to się stanie za kilka lat, a w tzw. międzyczasie w ciągu trzech lat zaciągniecie - zgodnie z dokumentem rządowym - 150 mld nowych długów

    - przestrzegał.

    I dodawał:

    Jak to się nagle zsumuje, to mamy obawę, czy przypadkiem nie obudzimy się w nowej rzeczywistości przekroczenia progu 60% i będziemy mieli do wyboru albo zmianę konstytucji, albo stworzenie budżetu, który będzie zrobiony na wzór łotewski i obetnie 1/3 lub połowę emerytur. Państwo możecie do tego doprowadzić taką jakością pracy.

    Wielka szkoda, że nie zostały zastosowane sprawdzone węgierskie rozwiązania. I to sprawdzone na gruncie europejskim, bo przecież KE nie dopatrzyła się tam naruszenia przepisów

    - tłumaczył senator PiS.

    Bierecki podkreślał, że rząd premiera Tuska zdecydował się na zmiany, dopiero gdy stanął pod ścianą budżetu, który mógł po prostu się zawalić:

    Nasz rząd przeprowadza zmiany tylko wtedy, gdy kończą się pieniądze, bo nie da się zrobić budżetu na przyszły rok bez tej zmiany systemowej. Zmiany powinny wyprzedzać kryzys, a nie być jego wynikiem.
    Niska jakość legislacji, bylejakość pokryta butą i złośliwością zemścić się może na wszystkich Polakach za kilka lat

    - ocenił.

    Jak zatem jego zdaniem powinna wyglądać ta reforma?

    OFE powinny być dobrowolne, ludzie powinni mieć możliwość wypłaty swoich pieniędzy, a same OFE nie powinny brać prowizję od pieniędzy zarobionych, a nie wpłaconych. Powinny wreszcie gwarantować minimalną stopę zwrotu. Mamy prawo oczekiwać od obowiązkowego systemu, że takie warunki spełni.
    Tymczasem ten system jest obowiązkowy dla tych, którzy pozostaną w OFE. Dalej ci Polacy będą zmuszeni do podejmowania ryzyka inwestycyjnego bez jakichkolwiek gwarancji. Likwidacja stopu zwrotu w OFE, ryzyko - to wszystko wynika z tego, że nie zdecydowano się zrezygnować z całego systemu OFE. Dlaczego tak się nie stało? Ano dlatego, że potrzebne są pieniądze emerytów, by wpływały na giełdę. Potrzebne są tym, którzy są prawdziwymi beneficjentami tego systemu. I to od wielu lat. (...) Otwarte Fundusze Emerytalne zainwestowały w spółki, których akcji nikt by za takie pieniądze nie kupił

    - mówił Bierecki.

    Przewodniczący Światowej Rady Unii Kredytowych przekonywał, że zarówno resort finansów kierowany przez Mateusza Szczurka, jak i Komisja Nadzoru Finansowego powinny sporządzić specjalny raport, który zawierałby ścieżki, jakimi "poruszały się" pieniądze zainwestowane w OFE i przez OFE.

    Zadawałem pytanie przedstawicielom KNF, czy stworzono mapę tych, do których przepłynęły pieniądze. Bo pieniądze inwestowane przez OFE ktoś brał, ktoś sprzedawał i ktoś na tym naprawdę zarobił. W czasie gdy OFE wchodziły na rynek polski parkiet giełdowy był niewielki, można było przewidzieć, ile gotówki wpłynie na giełdę co miesiąc. Bardzo niewiele spółek było wpuszczanych na giełdę. Ci, którzy byli szczęśliwcami, zarobili wielkie pieniądze.

    W Stanach Zjednoczonych odpowiednik KNF na pewno stworzyłby taką mapę i dowiedzielibyśmy się, kto naprawdę zarobił na tych akcjach. Widziałem akcje, które były sprzedawane po 420 złotych, a dziś są warte 20 groszy. (...) W tym zakresie nic się nie zmienia! Wprost przeciwnie - OFE mają być jeszcze bardziej agresywnymi funduszami, mają podejmować jeszcze większe ryzyko. Chodzi o to, by ktoś mógł kupić akcje ITI, Agory czy innych spółek, których akcji OFE mają bardzo wiele w swoich portfelach. Ten dopływ pieniędzy państwo stale zapewniacie

    - mówił Bierecki.

    Kończąc swoje przemówienie w Senacie, polityk tłumaczył, że sporządzenie takiego raportu pozwoliłoby Polakom zrozumieć istotę całego przedsięwzięcia.

    Gdyby KNF sporządził taką mapę i odpowiedział nam, kto tak naprawdę zarobił na tej operacji, to wiedzielibyśmy, kto sprawia, że dalej ma zarabiać. Chciałbym, by ministerstwo finansów sporządziło taki raport, który pokaże powiązania podmiotów sprzedających te akcje, które kupowały OFE i który pokaże, gdzie się podziały nasze pieniądze.

    Nie mówię tego po to, by składać jakieś wnioski do prokuratury, bo pewnie się nie da - rynek, akcje... Takie było prawo, że na mały parkiet obowiązkowo wpuszczono wielkie pieniądze. Ale dla zrozumienia mechanizmów, które rządzą polską polityką i dla uratowania godziwej wysokości emerytur, my tę wiedzę o tym, gdzie się podziały nasze pieniądze, mieć musimy! Bardzo proszę, by MF i KNF sporządziły i upubliczniły taki raport

    - podkreślił Bierecki. http://wpolityce.pl/wydarzenia/69286-grzegorz-bierecki-apeluje-o-stworzenie-mapy-przeplywu-pieniedzy-w-ofe-chodzilo-o-to-by-ktos-mogl-kupic-akcje-iti-czy-agory-zrobmy-to-by-zrozumiec-mechanizmy-rzadzacych-nasza-polityka
  • Wszyscy!!!! Szok!!!
    Fundacja Republikańska: szokujące zarobki w administracji publicznej. 1,9 mln urzędników kosztuje nas rocznie 88 mld zł

    W dniu 11 grudnia 2013 Fundacja Republikańska przedstawiła raport „Wynagrodzenia w administracji publicznej”. Okazuje się, że aż 70 % Polaków zarabia mniej niż wynosi średnia pensja w administracji. Eksperci twierdzą że za wysokie w stosunku do zarobków w sektorze prywatnym pensje urzędnicze zapłacą młodzi Polacy wchodzący na rynek pracy.

    Stanie się tak dlatego, ponieważ rząd nie szuka oszczędności, a zamiast tego podnosi obciążenia fiskalne dla sfinansowania swoich wydatków ponad stan. Sytuacja w której średnie wynagrodzenie w administracji jest o 800 złotych wyższe niż pensja przeciętnego Polaka nie jest normalna, tym bardziej że duża część administracji zamiast pomagać przeszkadza w codziennym życiu Polaków

    – powiedział Marcin Chludziński, Prezes Fundacji Republikańskiej

    Przeciętny urzędnik zarabia o 800 złotych więcej niż Polak pracujący poza administracją. Eksperci Fundacji twierdzą, że przed wyborami w roku 2015 prawdopodobnie odmrożone zostaną pensje w administracji, co miałoby przysporzyć głosów rządzącym.

    Wszystkie wynagrodzenia w sektorze publicznym kosztują Polaków 88 miliardów złotych, pracuje w nim prawie 1 milion 900 tysięcy osób. Urzędnicy zarabiają przeciętnie 4395 zł, podczas gdy średnia pensja w prywatnym sektorze to 3522 zł. Kwota ta prawdopodobnie by wzrosła, gdyby wziąć pod uwagę pomijane w oficjalnej statystyce GUS umowy o dzieło i zlecenia, którymi w sposób masowy posługuje się administracja, jednocześnie deklaratywnie z nimi walcząc.

    Państwo nie podejmuje realnych działań, by zmienić ten stosunek. Zarobki są także niezależne od wydajności i jakości pracy urzędnika, co może być wynikiem braku systemu monitorowania efektywności pracy urzędów. Co więcej, jest wiele instytucji, których sens istnienia jest co najmniej wątpliwy. Któż jest świadom, że w Polsce funkcjonuje Polski Klub Wyścigów Konnych, który nie jest typowym związkiem sportowym, a jednostką finansowaną z budżetu państwa, gdzie zarabia się średnio 7930 zł miesięcznie? Takich zaskakujących danych jest znacznie więcej. Innym ciekawym faktem jest różnica zarobków w Prokuraturze Wojskowej i Generalnej - oficerowie zarabiają 13 657 zł czyli o ponad 3752 zł więcej niż ich koledzy z cywila. Waga instytucji nie ma odzwierciedlenia w średnich zarobkach, np. pracownicy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zarabiają średnio mniej niż pracownicy Polskiego Klubu Wyścigów Konnych.

    Kolejny problem to dysproporcje w zarobkach w ramach tej samej instytucji. Średnie pensje w pomocy społecznej w zależności od części Polski różnią się o 300%. Racjonalizacja wynagrodzenia w sektorze publicznym jest istotną rezerwą oszczędności. Pracownicy administracji publicznej zarabiają znacząco ponad średnią krajową.

    Dlatego też praca w administracji jest dużo bardziej atrakcyjna niż w innych sektorach rynku. Nie można wymagać od młodych i wykształconych ludzi by rzucali się na grząski grunt prywatnej przedsiębiorczości, gdy w perspektywie mają bezpieczne i dobrze płatne państwowe posady, oczywiście po znajomości – jak podał NIK, niemal 50% stanowisk w instytucjach samorządowych w latach 2010-2012 zostało obsadzonych z pominięciem konkursów!

    Pełen tekst raportu można przeczytać TUTAJ http://cafr.pl/wp-content/blogs.dir/4/files/filebase/Raport/10.12.13%20Zarobki%20FINAL.pdf

    Kolejne absurdy będą prezentowane państwu codziennie za pomocą infografik. Zapraszamy do lektury raportu. Ps. Prawda. To są koszty tylko osobowe. Dodajmy do tego jeszcze koszty utrzymania budynków, biur,transportu, bieżącej obsługi. Są to też kolejne dziesiątki straconych miliardów. I jeśli zsumujemy to z pośrednimi choć równie "ciężkimi" stratami wynikającymi z niekompetencji, przewlekłości procedur czy zwykłej korupcji to już częściowo wyjaśnia ruinę państwa i biedę większości obywateli. Bezproduktywni biurokraci na synekurach za świetną gażę. Fundacja Republikańska ma wiele ciekawych publikacji i monitoruje wydatki rządzących. Warto poczytać, polecam. Możemy do tego jeszcze dodać pośrednio finansowaną grupę przyrządowych celebrytów, 16 tyś czynnych częściowo i pośrednio finansowanych fundacji (np.WOŚP), ok. 60 tyś stowarzyszeń i organizacji tzw. dobra publicznego i mamy niemal całą pasożytniczą i próżniaczą klasę stanowiącą żelazny elektorat Tuskolandu i układu III RP/PRLbis. I potrzeba naprawdę aktywizacji i myślenia jednak większych grup społecznych by z taką patologią wygrać w najbliższych wyborach.
  • @Kula Lis 62 17:37:19
    Pretensje do garbatego, że ma proste dzieci.

    Taką mamy konstytucję i takie - wynikającez niej prawo.

    I PiS - jeśli dojdzie do władzy - konstytucji nie zmieni.
    Głupiego obowiązku (dla siebie) referendum - NIE WPROWADZI.

    Więc dlaczego - miałoby być inaczej?
  • Wszyscy!!!! Szok!!!
    UWAGA PIERWSZE W POLSCE MORDERSTWO Z GŁODU !!!

    Chciał zabić za placki ziemniaczane

    NIE BOJĄ SIE JUŻ ANI KSIĘDZA , ANI POLICJANTA , ANI PIEKŁA ANI PIERDLA

    I O TO CHODZI SAMI SIE W TO PAKUJECIE …

    Kilkukrotnie wbił nóż w plecy przypadkowemu mężczyźnie, bo ten nie chciał mu kupić placków ziemniaczanych. Jak dowiedziało się Radio Kraków dziś do aresztu trafił bezdomny 32-latek, podejrzany o usiłowanie zabójstwa.
    Do zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek przy ulicy Grodzkiej w Krakowie. Kobieta i mężczyzna kupowali jedzenie w budce z hamburgerami.

    Podszedł do nich bezdomny i poprosił o zamówienie dla niego placków ziemniaczanych. Gdy para go zignorowała, bezdomny wyjął z kieszeni nóż i kilkukrotnie ugodził mężczyznę w kręgosłup, bark i szyję.

    - Ofiara trafiła z ranami ciętymi i złamaniami do szpitala. Napastnik został zatrzymany kilka godzin później – mówi Bogusława Marcinkowska, rzecznik prokuratury okręgowej w Krakowie.

    Nie potrafił wyjaśnić dlaczego tak postąpił. Twierdzi jednak, że nie chciał zabić. Za usiłowanie zabójstwa 32-latkowi grozi do 25 lat więzienia.

    Czytaj więcej na http://polskalokalna.pl/wiadomosci/malopolskie/krakow/news/chcial-zabic-za-placki-ziemniaczane,1972474,3320?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other

    A I ODE MNIE UZUPEŁNIENIE – OSTRZEGAŁEM

    http://miziaforum.wordpress.com/2011/07/24/do-noworyszy-zlodzieji-i-wyksztalconych-chamow-a-teraz-ta-zielona-wyspe-wam-zasraja-zarzygaja-a-moze-i-lby-urzna/
    Trak powiedział/a
    Grudzień 11, 2013 @ 5:29 PM






    2 Votes

    Prognozy się pomału sprawdzają.
    Mój pradziad siedział w carskim więzieniu na Świetym Krzyżu (klasztor).
    Tam plagą było wśród więźniów ludożerstwo. Więźnia, który zmarł kompani zjadali. Władze carskie karcerem za to karały.
    To pomału wróci. Wypasiony strażnik miejski może z patrolu nie wrócić a przełożony wpisze w formularzu; – został zjedzony. Oczywiście, jeśli coś zostanie z munduru.
    Hej!
    ZA ŚMIERĆ GŁODOWĄ HISZPANIE POZWĄ POLSKI RZĄD

    witam i doczekali się SKURWYSYNY Z RZĄDU MEGA WSTYDU NA CAŁY ŚWIAT

    JAK WIEMY POLSKI RZĄD TRUCHLEJE ZE STRACHU NA WIEŚĆ, ŻE MEDIA EUROPEJSKIE SIĘ ŹLE WYPOWIADAJĄ O STANIE ZIELONEJ WYSPY

    Bezdomny Polak zmarł w przytułku w Sewilli

    Bezdomny, młody Polak, zmarł w przytułku w Sewilli. Mężczyzna był skrajnie wycieńczony i ważył tylko 30 kg. Organizacje pozarządowe uznały go za pierwszą osobę, która umiera z głodu w Hiszpanii.

    Do publicznej wiadomości nie podano nawet inicjałów Polaka, a agencje nie są też zgodne, czy miał 23 czy 26 lat. Wiadomo, że mieszkał na ulicy. Kilka dni temu miał źle się poczuć i zgłosić do szpitala. Był skrajnie wycieńczony.

    Ponieważ chłopak nie miał nikogo bliskiego w Hiszpanii, szpital uznał, że nie może wrócić na ulicę i poszukał mu miejsca w przytułku. Spędził w nim jedną noc – z wtorku na środę – bo 2 października zmarł.

    Władze Sewilli ujawniły informację dzisiaj i poinformowały o rozpoczęciu dochodzenia.

    Organizacje pozarządowe pytają zaś, jak można było dopuścić do skrajnego wycieńczenia bezdomnego. Ostrzegają też, że jeśli zostanie potwierdzone, że zmarł z głodu, oddadzą sprawę do sądu.

    WŁADZE HISZPAŃSKIE WNIOSEK DO SADU CHCĄ SKIEROWAĆ PRZECIWKO POLSKIEMU RZĄDOWI

    JAK INFORMUJĄ MEDIA HISZPAŃSKIE KOMENTUJĄCE TĄ SPRAWĘ

    ZMARŁY Z GŁODU POLAK WIELOKROTNIE ZWRACAŁ SIĘ Z PROŚBĄ DO POLSKICH WŁADZ DYPLOMATYCZNYCH O JAKAKOLWIEK POMOC W ZWIĄZKU ZE ZŁYM STANEM ZDROWIA

    POLSKIE PLACÓWKI PO PROSTU ZIGNOROWAŁY PROBLEMY TEGO CZŁOWIEKA

    NIE UDZIELAJĄC MU ŻADNEJ POMOCY ANI WSPARCIA

    W ZAISTNIAŁEJ SYTUACJI PRASA HISZPAŃSKA PODNIOSŁA PROBLEM ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA SWOICH OBYWATELI PRZEZ PLACÓWKI DYPLOMATYCZNE DO RANGI SKANDALU

    JEŚLI PROWADZONE W TEJ SPRAWIE ŚLEDZTWO WYKAŻE CHOĆBY CZĄSTKOWA WINĘ POLSKICH SŁUŻB DYPLOMATYCZNYCH JAK ZAPOWIADAJĄ HISZPAŃSKIE WŁADZE ZOSTANIE SKIEROWANY POZEW DO SĄDU PRZECIW POLSKIEMU RZĄDOWI

    http://miziaforum.wordpress.com/2013/10/04/za-smierc-glodowa-hiszpanie-pozwa-polski-rzad/?relatedposts_exclude=8916
  • @Kula Lis 62 19:11:07
    Opieka konsularna

    Opieka nad obywatelami polskimi

    Zgodnie z art.36 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej obywatel polski ma podczas pobytu za granicą prawo do opieki ze strony Rzeczypospolitej Polskiej.

    O zapewnieniu pomocy obywatelom polskim w realizacji praw przysługujących im zgodnie z prawem państwa przyjmującego oraz prawem i zwyczajami międzynarodowymi stanowi także art.11 ustawy z dnia 13 lutego 1984 r. o funkcjach konsulów Rzeczypospolitej Polskiej ( Dz.U.z 2002 r. Nr 215, poz.1823 z późn.zm.)

    Zakres funkcji konsula:

    konsul dokłada starań, aby uzyskać pełnię informacji odnośnie praw iinteresów obywateli polskich na terenie okręgu konsularnego, w którym wykonuje swoje funkcje,
    czuwa by nie dochodziło do dyskryminacji obywateli polskich,
    w wyjątkowych sytuacjach – na podstawie pełnomocnictwa przyjętego za zgodą Ministra Spraw Zagranicznych – z urzędu może podejmować przed sądami lub innymi władzami państwa przyjmującego czynności niezbędne dla ochrony praw iinteresów obywateli polskich, jeżeli z powodu nieobecności lub innej ważnej przyczyny nie mogą oni w odpowiednim czasie bronić swoich praw i interesów ani nie ustanowili pełnomocników,

    udziela pomocy finansowej na pokrycie kosztów powrotu do Polski (najtańszym środkiem transportu) oraz zapomóg. Pomoc finansowa nie jest udzielana jeśli możliwe jest:
    – przekazanie pieniędzy z Polski drogą bankowa, przekazem lub przesyłką wartościową,
    – opłacenie należności za świadczenia przelewem bankowym lub ich skredytowanie,

    – opłacenie biletu powrotnego „na odległość”,
    – korzystanie przez wnioskodawcę z kart kredytowych i innych form bezgotówkowych,
    – uzyskanie środków na pokrycie kosztów powrotu wnioskodawcy do Polski na podstawie przepisów dot. usług turystycznych;
    czuwa, by obywatele polscy zatrzymani, aresztowani lub w inny sposób pozbawieni wolności w państwie przyjmującym mieli zapewniona ochronę prawną i traktowanie zgodne z prawem tego państwa,
    w razie zgonu obywatela polskiego powiadamia w razie potrzeby bliskich zmarłego i udziela im pomocy w załatwieniu sprawy przewozu ciała do Polski lub pochowania na terenie państwa przyjmującego. Konsul nie ma obowiązku uczestniczyć w sekcji zwłok;
    jeśli jest to konieczne dla ochrony interesów lub praw obywatela polskiego konsul przyjmuje do depozytu dokumenty, środki płatnicze oraz przedmioty wartościowe,
    przyjmuje i przechowuje przedmioty i dokumenty, utracone przez obywateli polskich i odnalezione na terytorium państwa przyjmującego,
    ustala adresy lub miejsce pobytu obywateli polskich lub cudzoziemców zamieszkałych albo przebywających w okręgu konsularnym,
    na wniosek obywatela polskiego prowadzi poszukiwania archiwalne.

    Każdy obywatel RP przebywający za granicą i znajdujący się w nagłej sytuacji losowej (wypadek, aresztowanie, choroba itp.) może zwrócić się do Konsulatu z prośbą o pomoc konsularną. W tym celu Konsulat uruchomił telefon interwencyjny: (514) 236-87 -63.

    Telefon jest czynny codziennie poza godzinami urzędowania Konsulatu.
  • @Kula Lis 62 19:12:56
    ZATEM HISZPANIE MAJA POWODY I ARGUMENTY PODPARTE POLSKIMI PRZEPISAMI KTÓRYM SPRZENIEWIERZYLI SIĘ OLEWAJĄC PROŚBĘ O POMOC
    A JA DODAM I DORADZĘ BO JAK WIDZIMY TU CHODZI O WASZE ŻYCIE

    za chwilę prosty sposób jak obciążać polskie placówki dyplomatyczne długami oraz jak w związku z tym dorabiać “mordę” polskim dyplomatom konsulom ambasadorom

    =============

    oczywiście co jest normą i tradycją tak zwani Polacy tubylcy nie interesują się co zmienia się w swerze prawa i jak zwykle po prostu zwyczajnie nie wiedzą

    co wiąże się z wydaniem nowego wzoru paszportu – biometrycznego

    A WIEC DO RZECZY JAK ZROBIĆ WBREW MSZ I JAK KREOWAĆ ZŁY WIZERUNEK POLSKICH DYPLOMATÓW W OCZACH OBCOKRAJOWCÓW

    SPRAWA PIERWSZA

    NOWY PASZPORT POLSKI ZOSTAŁ WPROWADZONY DLATEGO ŻE ZMIENIŁO SIĘ PRAWO W TAKI SPOSÓB ŻE UNIA EUROPEJSKA JEST NADRZĘDNYM ORGANEM ZARZĄDZAJĄCYM POLAKAMI I JEST TO JUŻ FAKT BEZDYSKUSYJNY

    NA CO DOWODEM JEST PIERWSZA STRONA PASZPORTOWEJ OKŁADKI

    OPISANA W KOLEJNOŚCI NAZW ZGODNIE Z HIERARCHIĄ PODLEGŁOŚCI

    A WIĘC

    UNIA EUROPEJSKA

    RZECZPOSPOLITA POLSKA

    tu nowa okładka http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRb4W1qXRGnMATOtidYes2EnEy8tWVFWNrDalklG4DOkYIxoIA5

    hierarchie podległości mamy jasno określoną

    tu stara okładka http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT7eCfhNUOCExKlUpzn_CcciYiHW6uWh8kUMeAoM5ZxMZaXiQw4gQ

    ponadto 2 ważna sprawa i nowa informacja na ostatniej stronienowego paszportu

    Ponownie informuje obywatela jaka jest hierarchia podległości

    ponadto zawiera bardzo istotną informacje

    KTÓRĄ MOŻEMY ZGODNIE Z PRAWEM WYKORZYSTAĆ PRZECIW POLSKIM PLACÓWKOM MSZ W CELU WYGENEROWANIA SŁONEGO RACHUNKU ZA POMOC PRAWNĄ ..

    A WIĘC STRONA NR. 6

    ZAWIERA TO CO NAS INTERESUJE I NA CO MAMY PRAWO SIĘ POWOŁAĆ ZA GRANICĄ

    “każdy obywatel unii korzysta na terytorium państwa trzeciego gdzie państwo członkowskie którego jest obywatelem, niema swojego przedstawicielstwa z ochrony dyplomatycznej i konsularnej każdego z pozostałych państw członkowskich i na takich samych warunkach jak obywatel tego państwa”

    CZYLI OZNACZA TO ŻE JAKO OBYWATEL UNII MAMY PRAWO DO POMOCY WSZYSTKICH PLACÓWEK UNIJNYCH JAKO OBYWATELE UNII

    I TU JEST KLUCZ DO MOŻLIWOŚCI ZASYPYWANIA POLSKICH PLACÓWEK SŁONYMI RACHUNKAMI ZA POMOC PRAWNĄ UDZIELANĄ NP. PRZEZ NIEMIECKIE BRYTYJSKIE PLACÓWKI DYPLOMATYCZNE POLAKOM

    NA PODSTAWIE NIE PODLEGAJĄCEJ DYSKUSJI ZASADZIE POPARTEJ PRZEPISAMI PRAWA UNIJNEGO

    MAMY BĘDĄC ZA GRANICĄ PRAWO DO SWOBODNEGO WYBORU PLACÓWKI DYPLOMATYCZNEJ KTÓRA BĘDZIE DZIAŁAŁA W NASZYM IMIENIU DLA NASZEGO DOBRA

    NIE MUSISZ KORZYSTAĆ Z POLSKIEJ PLACÓWKI MSZ NAWET JEŚLI KONSULAT BRYTYJSKI JEST ŚCIANA W ŚCIANĘ Z POLSKIM

    O TYM MAŁO KTO WIE

    ŻE UDAJĄC SIĘ PO POMOC PRAWNĄ – DYPLOMATYCZNĄ DO NP. NIEMIECKIEJ PLACÓWKI – NA PYTANIE NIEMIECKIEGO PRACOWNIKA KONSULATU LUB AMBASADY PRÓBUJĄCEGO NAS PRZEKIEROWAĆ DO POLSKIEGO ODPOWIEDNIKA JAKO NARODOWEJ PLACÓWKI

    ODPOWIADAMY ŻE:

    NIE MAMY ZAUFANIA DO POLSKICH DYPLOMATÓW A ICH SZCZUPŁA WIEDZA JAKĄ WEDŁUG NASZEJ OCENY DYSPONUJĄ POLSCY DYPLOMACI MOŻE NARAZIĆ NAS NA ZŁE ZAŁATWIENIE NASZEJ SPRAWY

    I JAKO OBYWATEL UNII WYBIERAM NIEMIECKĄ PLACÓWKĘ DO KTÓREJ MAM PEŁNE ZAUFANIE CO DO ZAŁATWIENIA NASZEJ SPRAWY FACHOWO

    ===========================================

    WYSTARCZY STWIERDZENIE ŻE NIE MAMY ZAUFANIA DO POLSKIEJ PLACÓWKI I Z AUTOMATU NASZĄ SPRAWĄ ZAJMUJE SIĘ NIEMIECKI LUB BRYTYJSKI KONSULAT

    NIE MOGĄ NAS ZMUSIĆ DO KORZYSTANIA Z POMOCY INSTYTUCJI CO DO KTÓREJ NIE MAMY ZAUFANIA :-)

    W ZWIĄZKU Z POWYŻSZYM KONSULAT NIEMIECKI ZAŁATWIAJĄC NASZĄ SPRAWĘ MUSI KORZYSTAĆ Z TŁUMACZY ORAZ KONSULTACJI PRAWNYCH

    ZA KTÓRE MA PRAWO ŻĄDAĆ OD POLSKIEGO M.S.Z

    ZWROTU WSZELKICH PONIESIONYCH KOSZTÓW JAKIE PONIOSŁO W ZASTĘPSTWIE POLSKIEJ PLACÓWKI

    RACHUNKI SĄ NAPRAWDĘ SŁONE !!!

    JEŚLI BĘDZIESZ ZA GRANICĄ MIAŁ PROBLEM OMIJAJ SZEROKIM ŁUKIEM POLSKIE PLACÓWKI WAL JAK W DYM DO ANGOLA FRANCUZA LUB NIEMCA

    NIECH PŁACĄ :-)

    ===========================

    WAŻNE UPIERAĆ SIĘ PRZY WERSJI NASZEGO WYBORU !!

    PONADTO GŁOŚNO WYRAŻAĆ OPINIE ŻE W POLSKICH PLACÓWKACH SĄ OSOBY Z PRZYPADKU NIE POSIADAJĄCE STOSOWNEJ WIEDZY LUB WYKSZTAŁCENIA

    I PODKREŚLIĆ ŻE BRYTYJSKI LUB NIEMIECKI URZĘDNIK ZGODNIE Z NASZĄ OCENĄ JEST DLA NAS FACHOWCEM Z NAJWYŻSZEJ PÓŁKI

    :-)

    ROSNĄ POŁECHTANI W OCZACH :-) A O POLSKICH “KOLEGA” MAJĄ NATYCHMIAST WYROBIONĄ OPINIĘ I POCZTĄ PANTOFLOWĄ IDZIE W ŚWIAT

    TUSK WYSYŁA NAM KOLEŻKÓW NA PLACÓWKI – GŁUPICH I Z KLUCZA WYBRANEGO BYĆ MOŻE NA SPOTKANIU W BURDELU PRZY WÓDZIE

    TAK TAK ZARÓWNO NIEMCY JAK I BRYTOLE UWIELBIAJĄ WIESZAĆ SZMATY NA POLAKACH

    DO DZIEŁA NIECH SIĘ K…….. WSTYDZĄ I TŁUMACZĄ :-)
  • @Kula Lis 62 19:12:56
  • Wszyscy
    DO! , noworyszy, złodzieji i wykształconych chamów -A TERAZ TĄ ZIELONĄ WYSPĘ WAM ZASRAJĄ , ZARZYGAJĄ , A MOZE I ŁBY URŻNĄ. W CYWILIZOWANYCH KRAJACH ZASIŁKI SIĘ ROZDAJE , NIE DLATEGO ŻE SĄ KOMUNISTAMI – TYLKO DLA ŚWIĘTEGO SPOKOJU KAPITALISTY !!!!!!
    kto tego nie rozumie jest kiep cham i głupek – CECHA NOBILITOWANYCH CHAMÓW DO RANGI ELYT ….
    polecam przeczytać przyczyny i skutki “rewolucji francuskiej ….
    JEŚLI KTOŚ NIEMA WYOBRAŹNI I INSTYNKTU SAMOZACHOWAWCZEGO ….

    http://c.wrzuta.pl/wi16306/6f3802bc000c5fe647111568/0/lumpy
    Żebracy zdobyli Kraków !!! http://miziaforum.wordpress.com/2011/07/24/do-noworyszy-zlodzieji-i-wyksztalconych-chamow-a-teraz-ta-zielona-wyspe-wam-zasraja-zarzygaja-a-moze-i-lby-urzna/
  • @Kula Lis 62 19:40:11
    Trafna uwaga, tylko wykształcony cham brzmi coś jak pachnący kloszard. Lepsze --- cham z dyplomem ukończenia pożal się ... uczelni "wyższej" pozdrawiam.
  • polscy przedsiębiorcy zyskaliby 200 mld zł
    a pracownicy nadal przymierali głodem.
  • @Kula Lis 62 19:11:07
    niestety, my Polacy, nie potrafimy zaprowadzić porządku we własnym kraju,

    obcy będą musieli pokazać nam, gdzie nasze miejsce.
  • @Kula Lis 62 19:11:07
    "Za usiłowanie zabójstwa 32-latkowi grozi do 25 lat więzienia."

    czyli przez 25 lat nie będzie głodny.

    I o to chodzi.
  • Biurokracja w Polsce wrosła od czasów komuny...
    20! - krotnie (w sensie pogłowia). Do dajmy teraz że średnie wynagrodzenie w administracji państwowej i samorządowej wzrosło -powiedzmy- 3-krotnie, to mamy już wzrost wydatków 60- krotny na hamującą rozwój gospodarczy biurokrację. Teraz jeżeli weźmiemy pod uwagę, że współczesny biurokrata nie zadawala się już standardem gierkowskim miejsca pracy to, jak by tu nie liczyc, wychodzi nam jakiś ok 100-krotny wzrost kosztów na biurokrację od czasów komuny...
  • ------------------------- NADCHODZĄ ŚWIETA -------------
  • @ninanonimowa 22:30:37
    ---------------------------ŚWIETA -----------------
  • I to niech bedzie puenta .
  • @Andrew08 13:03:11
    Bardzo dziękuję za dane liczbowe, o faktach wiedziałam, ale nie znałam dokładnych wartości. Czyli dobry rząd i w jedną kadencję jesteśmy bez długów, a bez ujawnienia prawdy rozkradną nam ziemię, lasy i miasta.
  • @interesariusz z PL 20:46:42
    Zgadza się, będzie miał papu i ciepło, wszystko i tak na nasz podatników koszt. Pzdr!
  • @Witkacy 00:12:06
    Dobre!!! Pzdr!

BSS finansowym organem EKG






A może EKG zbrojnym organem BSS ?



Nieważne i tak wszystkie tropy prowadzą do gestapo.



Zbiegłem po schodach, co już miałem wcześniej w planach, spodziewając się takiego mniej więcej wyniku rozmowy. Wyszedłem na ulicę i skierowałem do przejścia. „Najbogatszy człowiek w Polsce” przypomniałem sobie. Chłopie..., gdybyś ty wiedział, co ja wiem...
Chwilę czekałem na zielone i przeciąłem ulicę kierując się w stronę parkingu na placu Konstytucji.

Jeszcze jedna odsłona falowania.
Falowanie to nic innego jak budowanie napięcia - wielokrotne podawanie sugestii, że jest się gotowym do  koncyliacji, a potem – pokazanie języka.

W telewizorni ostatnio modne stało się wyrażenie grilowanie - to prawie to samo.
Przy czym falowanie przychodzi falami, co kilka tygodni, miesięcy.

Wychodząc spod arkad podniosłem głowę. Dokładnie na wprost mnie, spomiędzy zaparkowanych samochodów, gramolił się znany gamoń, czyli pierwszy biznesmen z telewizorni.

Oceniłem, że nie było to przypadkowe spotkanie, bo było zbyt precyzyjnie wykonane – musiał zwlekać do samego końca decydując się na tę właśnie lukę pomiędzy autami, co było uzależnione od tego, którą stroną chodnika szedłem. Abstrahując od przelotnego uśmieszku, przez moment rzucił okiem w stronę w którą zmierzałem, a potem na mnie – jakby oczekująco. Jakby chciał powiedzieć - „Tu jest właściwy adres”...

Zdecydowanie skręciłem w lewo ignorując go kompletnie. Venus z piany... ta ich teatralność robi się czasami groteskowa.
Z drugiej strony jest niezbędna, bo w ten sposób nikt nie może im nic udowodnić i o to tu chodzi.

 ------
Trochę mnie zastanawia po co była ta ostatnia wizyta na Kaszubach, skoro niczego się nie dowiedziałem. Czyż w ciągu tych kilku godzin nie chodziło o tylko jedno pytanie: dlaczego nie odpowiedziałeś...?

Tak, na pewno, w końcu zadała je tak niecierpliwie...

Pajace.

 ------
Zawsze muszą się pochwalić, że tak szybko działają – i jak wielu mają tak głęboko zakonspirowanych... że nikt ich nigdy nie odkryje – maska idealna.
Ledwo wrzuciłem post i proszę - już "mam wiadomość".

Ekage..... Pajace.
Chcieliście ekage, no to macie.


Teraz każdy wie, kto jest kim.
Moi przyjaciele też już wiedzą, kogo najpierw wziąć za łeb??


Nazywanie mnie „uparciuchem”, a nawet - „uparciuszkiem” - to poważny błąd. To jak założenie sznura na szyję. No, ale czego można się spodziewać po niemieckich głupkach??

Okazuje się, że niemiec nawet sam siebie jest w stanie ugrilować...

A mówił wam Mossor – nie idźcie tą drogą!
10 lat temu powiedziałem jasno – wszystko co psujecie, będziecie musieli naprawić.

Durnie myślą, że jak truchłem Polski postraszą, to coś dostaną...
Dostaną, ale pasem.



Mi nie zależy.

Skoro budowanie koalicji musi potrwać tak długo, to ja poczekam. Nawet gdyby przyszło mi nad truchłem stać. Geopolityka rządzi się swoimi prawami.

EKG...


Pajace....




-------------------------------------

Wpis dedykuję badzo miłej starszej pani spotkanej przypadkowo, która koniecznie chce się okłamywać, że spiski nie istnieją...


Tak działa Werwolf




Ministerstwo Finansów tworzyło przepisy służące przestępcom

Ministerstwo Finansów tworzyło przepisy pod wpływem mafii? "Infoafera to przy tym zabawa pensjonarek" [wywiad]


- Z całą pewnością można mówić o tym, że mafia miała wpływ na urzędników ministerstwa finansów i na tworzone przez nich prawo - mówi nam Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. ZPP wysłało do CBA 30-stronicowy raport o tym, jak latami MF tworzyło przepisy służące przestępcom. Prokuratura przyznała im rację. Kaźmierczak twierdzi, że za rządów PO ten proceder cały czas funkcjonuje.


Jak by Pan określił to, co działo się w Ministerstwie Finansów? Współpraca mafii i ministerstwa, czy ministerstwo tworzyło prawo pod naciskiem, wpływem mafii, zorganizowanych grup przestępczych?

Cezary Kaźmierczak: To nie jest polityka systemowa, więc nie można mówić o całym ministerstwie, a o poszczególnych urzędnikach ministerstwa. Z całą pewnością jednak można mówić o tym, że mafia miała wpływ na nich i na tworzone przez nich prawo.

Na czym to polegało?

W MF, na poziomie rozporządzeń, tworzono przepisy, które otwierały różnego rodzaju furtki, o których nikt nie wiedział – oprócz grup przestępczych - a które w ciągu 2-3 lat umożliwiały dokonywanie ogromnych przeketów. Potem ktoś to wykrywał, było to uszczelniane, a już w kolejnym rozporządzeniu proceder się powtarzał i znowu wiedzieli o tym tylko przestępcy. My analizowaliśmy to na przestrzeni wielu lat i miało to charakter ciągły.

Co na to prokuratura?

Prokurator Jarosław Szklarczyk z Prokuratury Okręgowej w Warszawie przyznał nam rację, że bez wątpienia dochodziło w ministerstwie do przestępstw, ale oświadczył, że odmawia wszczęcia śledztwa, bo wszystko się przedawniło.





Związek zbadał lata 1989-2006, ale Pan twierdzi, że ten proceder w ministerstwie trwa dalej i cały czas są tworzone przepisy korzystne dla przestępców. To się dzieje również za rządów PO?

Tak. Tutaj, o, 10 maja pisaliśmy do ówczesnego wiceministra finansów Macieja Grabowskiego, wyprzedzająco, że taki jest przepis, który niedługo wchodzi – o kaucji i VAT. Można ten przepis zrozumieć jako swoisty abonament na wyłudzanie podatku VAT bez ryzyka odpowiedzialności. Alarmowaliśmy o tym!

Może Pan wyjaśnić o co w tym chodzi?

Podatnik, na rzecz którego dokonywane są dostawy towarów, nie będzie ponosił odpowiedzialności za zobowiązania podatkowe, jeśli dostawca zostanie wpisany na specjalną listę podatników po złożeniu kaucji w wysokości 1/5 kwoty należnego podatku, nie mniej niż 100 tysięcy złotych.

Teraz na język polski: oznacza to wyeliminowanie drobnicy i konsolidacja rynku, przestępcy wolą jak jest mniej graczy, bo od małego nie da się wyłudzić łapówki. Po drugie, tworzy się grupę, która po zapłaceniu tych co najmniej 100 tysięcy złotych ma praktycznie zapewnioną bezkarność podatkową.

I co na to ministerstwo? Urzędnicy w ogóle odpisują na Wasze zgłoszenia?

Czasem odpowiadają, czasem nie. Akurat na to pismo z maja nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Jeżeli nic się nie stanie i pan zostanie w zawodzie, a mnie też nikt nie wyrzuci, to spotkamy się za 3-4 lata i o tych przepisach dotyczących kaucji będziemy rozmawiać już jako o przestępstwie. My alarmowaliśmy o tym odpowiednie czynniki państwowe, ale jest cisza.




Może Pan podać jakiś inny przykład takich przekrętów? Żeby pokazać mechanizm takiego działania.

Taki prosty przykład trudno pokazać, bo te przepisy są bardzo skomplikowane. Były tworzone tak, by nikt na pierwszy rzut oka nie mógł tego wykryć. Nasze doniesienie do CBA to około 30 stron analizy prawnej. Często to przekręty polegały na bardzo drobnej zmianie.

Przykład: "Wymóg dokonywania rafinacji" zmienia się na "wymóg dokonywania rerafinacji". Według nowego brzmienia producenci, korzystający ze zwolnienia podatkowego na specjalistyczne technologie musieli stosować te technologie, choć nie musieli ich posiadać – wbrew temu, co było w poprzednim rozporządzeniu. Ale jak można korzystać z czegoś, czego się nie posiada? Taka drobna zmiana powoduje, że ci, którzy o niej wiedzą, nagle potrafią się do tego dostosować i zarabiać na tym gigantyczne pieniądze. Generalnie w tych przekrętach chodziło o to, by jedną rzecz opodatkować tak, a drugą inaczej – na zwolnieniach podatkowych, na stawkach.

Na jak wysokim szczeblu urzędniczym się to odbywało? Bo nie dokonywali tego szeregowi pracownicy, ale pewnie i nie ministrowie.

Na pewno większość tych przekrętów musieli być zamieszani wyżsi urzędnicy lub wyższy urzędnik ministerstwa. Teoretycznie wszystko na koniec podpisuje minister, ale wiemy, że działa w tym przypadku mechanizm podsuwania różnych papierów do podpisania.

Ja mam wrażenie takie, że istnieje potężne lobby w Polsce, składające się z wyższych urzędników, z których część być może jest przestępcami, którzy lobbują i nie dopuszczają do tego, by przepisy były proste. Gdyby prawo było proste, to w ogóle byśmy dzisiaj na ten temat nie rozmawiali. W Polsce Ministerstwo Gospodarki stwierdziło swojego czasu, że przedsiębiorca ma 3712 obowiązków informacyjnych wobec państwa. Powołano komisję, która miała tę liczbę ograniczyć. Wie Pan o ile ograniczono tę liczbę? O 9. Polski przedsiębiorca poświęca średnio 8 tygodni czasu na tę papierologię, a według Banku Światowego jesteśmy na 114. miejscu na świecie pod względem wrogości i skomplikowania systemu podatkowego.

Jak by tego było mało, Kancelaria Premiera zablokowała przegląd prawa, który zrobiły wszystkie inne kraje UE: Niemcy, Włochy, Francja. Polegał on na tym, że robi się duży przegląd prawa i usuwa te przepisy, które są niepotrzebne. W Polsce komuś bardzo zależy na tym, żeby utrzymywać skomplikowane prawo, bo dzięki temu możliwe są te przekręty.

Ta sytuacja się poprawia?

Za rządów Platformy Obywatelskiej, co uważam jednak za pewien sukces, poczyniono dość istotne zmiany przez Ministerstwo Sprawiedliwości – deregulacja, planowane kolejne uwolnienia zawodów, okej. Zrobiono trochę, jeśli chodzi o prawo inwestycyjne, ale to dotyczy nielicznych przedsiębiorców – tych, którzy inwestują, sądzą się, i tak dalej. Ale w tym, co dotyczy wszystkich przedsiębiorców, czyli systemie podatkowym, nie zmieniło się nic! Komuś bardzo zależy na tym, by ten gąszcz przepisów trwał. Nie wiem, czy naciskają na to przestępcy, ale na pewno wiem, że przestępcy bardzo temu kibicują.

Jak duże korzyści z takich przepisów odnoszą grupy przestępcze? O jakie pieniądze chodzi?

Na pewno liczone w setkach milionów, a być może i miliardach, na przykład w branży paliw.





Zmiana na stanowisku ministra finansów, Pana zdaniem, coś zmieni? Ukróci ten proceder?

Nie. To się odbywa poniżej ministra, ale powyżej szeregowych pracowników.

Czy w jakikolwiek sposób można ten proceder ukrócić? Śledztwo w ministerstwie?

Tylko powrót do prostego prawa jest w stanie tę patologię zlikwidować. Zobaczy Pan, że za kilka lat będzie dalszy ciąg tego wszystkiego, bo od 20 lat, bez pół roku przerwy nawet, w ministerstwie finansów przygotowywane są regulacje, o których po ich wejściu w życie wiedzą tylko grupy przestępcze, które potem przez 2-3 lata na tej podstawie dokonują oszustw, a po jakimś czasie opinia publiczna dowiaduje się o tym jeśli zostanie to nagłośnione przez media. Afer z tym związanych jest cała masa: złomowa, stalowa itd.

Jeśli jest to bardzo głośne ujawnienie, to gdzieś się to zgłasza, ale natychmiast powstaje nowy przepis, o którym znowu wiedzą tylko grupy przestępcze i który zostanie nagłośniony dopiero, jak znowu media o tym powiedzą.

Za to odpowiadają ci sami ludzie na przestrzeni lat, czy do kolejnych ekip rządowych przychodzą ludzie od nacisków i lobbują na rzecz takich przepisów?

Nie wiem tego, bo my nie oceniamy mechanizmów, tylko skutki.

W takim razie, jeśli jesteśmy przy skutkach – ile państwo na tym traci?

Setki milionów złotych, może miliardy, rok w rok traci miliony.

Pana zdaniem to jest wykrywalny proceder, jeśli chodzi o osoby?




Odpowiem tak: ktoś się pod tym podpisuje. Przy czym w przypadku tamtego okresu przedawnionego były postępowania sądowe i dysponujemy całkiem dokładną dokumentacją sądową na ten temat. Jeśli chodzi o to, co się dzieje obecnie, czyli afera złomowa czy stalowa, to nie są te sprawy jeszcze tak bardzo dobrze udokumentowane. Natomiast gdyby organa państwa, a konkretnie CBA, działało lepiej, to by się tym zajęły. Moim zdaniem na tym etapie jest to absolutnie wykrywalne.

Prokuratury te sprawy nie oburzają?

Prokuratura nie jest w stanie tych spraw zrozumieć, bo one są bardzo skomplikowane. Wymagają bardzo specjalistycznej wiedzy branżowej, technicznej, ale i wiedzy podatkowej, prawnej. To nie tak proste jak afera Rywina, gdzie człowiek przyszedł i chciał zapłacić kilka milionów za ustawienie czegoś i wszystko nagrane na taśmie. I dlatego przypominam, że poziom skomplikowania prawa jest tu przestępcom na rękę, a w kwestii uproszczenia przepisów nic kompletnie się nie ruszyło.

Można to zjawisko porównywać do infoafery? Jaka jest skala tego procederu?

Wydaje mi się, że infoafera przy tym, co dzieje się w ministerstwie finansów, to zabawa pensjonarek.







Równie duży budynek.


http://natemat.pl/84511,ministerstwo-finansow-tworzylo-przepisy-pod-wplywem-mafii-infoafera-to-przy-tym-zabawa-pensjonarek-wywiad







KOMENTARZE

  • Proste prawo !!!
    Jak łatwo powiedzieć , a jak trudno wprowadzić , gdy "zainteresowani"
    nie są zainteresowani ....

    Pozdrawiam

    Ps.
    Ważny tekst , niestety tylko 5*...
  • · gospodarka nastawiona na specjalistów
    _
    Poza przestępcami i opłacanymi urzędnikami/politykami mamy jeszcze chronioną kastę albo podkastę doradców podatkowych, którym ta sytuacja jest na rękę.

    Z hasła doradca podatkowy na wiki:

    // Zgodnie z art. 3 pkt 1-3 ustawy czynności doradztwa podatkowego wykonywane być mogą zawodowo tylko przez:
    → osoby fizyczne, które uzyskały wpis na listę doradców podatkowych prowadzoną przez Krajową Radę Doradców Podatkowych,
    → adwokatów i radców prawnych
    → osoby prawne wpisane do prowadzonego przez ministra właściwego do spraw finansów publicznych rejestru osób prawnych uprawnionych do wykonywania doradztwa podatkowego.
    ...
    Zawodowe wykonywanie czynności doradztwa podatkowego podlega ochronie ustawowej. Wykonywanie ich przez podmioty nie uprawnione jest zabronione i podlega karze grzywny.
    ...
    Na doradcy podatkowym ciąży obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej z tytułu wykonywania zawodu. //

    Obowiązek ubezpieczenia to jeszcze jedna łapa do opłacenia.
  • @zbigniew1108 15:25:38
    O żydokomunie. Ona nie wróciła, bo nie miała skąd wracać, nigdzie nie wybyła, tylko cały czas jest, w mutującej się formie. Układ obowiązuje od lat 70-ych. Tutaj nikt poza paroma walczącymi z Systemem rycerzami prawdy, wszyscy w piachu, nic nie oczekuje. Tylko pojawił się niespodziewany problem, pakt Niemcy — Rosja, a jego istnienie to fakt rzezi pod Smoleńskiem 10.04.2010r. Wybory więc nie mają większego znaczenia. Idzie coś co nawet czerwona swołocz nie była w stanie przewidzieć. Dla SLD, partii Milera szok totalny. Ostatni rozbiór Polski.
  • @mirakles 15:55:19
    Za PiS był pomysł, tylko czasu zabrakło, by zamknąć tak pospolite zawody jak np sprzedawca, budowlaniec i dziesiątki innych.
  • ------------------ BARDZO WAŻNE !!!!!!!!!!!