Maciej Piotr Synak


Od mniej więcej dwóch lat zauważam, że ktoś bez mojej wiedzy usuwa z bloga zdjęcia, całe posty lub ingeruje w tekst, może to prowadzić do wypaczenia sensu tego co napisałem lub uniemożliwiać zrozumienie treści, uwagę zamieszczam w styczniu 2024 roku.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mikke. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mikke. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 lipca 2022

Braki na blogu - ktoś usunął

 


Wczoraj zauważyłem, że są nowe braki na blogu.

Ktoś usunął fragment tekstu, w którym opisuję rozmowę w TVN24 pomiędzy Januszem Mikke, a Markiem Saryusz-Wolskim z 2008 roku.


Widziałem tę rozmowę na żywo - opiszę ją tutaj ponownie z pamięci.


Rozmowa, jak rozmowa, dwie gadające głowy plus wtręty pani redaktor.

Jednak w pewnym momencie Saryusz-Wolski zapętlony, czy też przyparty do muru przez pana Mikke - przyznał mu rację w jakiejś sprawie - chyba chodziło o to, że generalnie nasz udział w UE jest szkodliwy dla nas.

W następnej scenie widzimy reakcję pana Mikke na te słowa.

Pan Mikke siedzi skulony, wręcz wbity w fotel z wystraszoną wręcz przerażoną miną i nic nie odpowiada panu Wolskiemu.


Trwa to raptem kilka - kilkanaście sekund.


Zamiast natychmiast podchwycić "błąd" adwersarza i go po prostu rozdeptać, pan Mikke siedzi ze strachu skulony na swoim fotelu i trzyma się za twarz.

Ingeruje pani redaktor i rozmowa toczy się dalej, krótko potem koniec rozmowy.

Pan Mikke nie wykorzystał wypowiedzi pana Wolskiego, by wygrać tę dyskusję.


Wygląda to tak, jakby przed rozmową na antenie tvn, panowie ustalili, że jeden uprawia cały czas propagandę prounijną, a drugi cały czas ją zwalcza, ale pan Wolski nie dotrzymał warunków umowy i nieopatrznie potwierdził tezy pana Mikke. 

Wygląda to tak, jakby obaj tylko udawali - jeden udawał, że UE jest dobra, a drugi udawał, że zwalcza tezy pierwszego.


Jakiś rok później szukałem tego nagrania w sieci na stronach tvn - i faktycznie jest taka rozmowa - jednak nie widzę tam rzeczonego fragmentu.

Kilka lat temu zrobiłem z tego notatkę na blogu, a wczoraj zauważyłem że ktoś ten fragment nielegalnie, bez mojej zgody i wiedzy usunął z treści posta.


Mój blog ma spore zasoby, szukajka nie znalazła jednak postu z powyżej opisanym wydarzeniem, nie ma tego fragmentu w żadnym poście wyszukanym poprzez hasła "mikke", "tvn24", "saryusz - wolski", ani poprzez tag "mikke", dlatego uzupełniam tę treść.





https://tvn24.pl/polska/traktat-lizbonski-tak-czy-nie-ra52218-3704820



niedziela, 21 grudnia 2014

Francuski Front Narodowy - "Korwin-Mikke to karykatura"

Louis Aliot dla "Rzeczpospolitej": Korwin-Mikke to karykatura




"Chce­my po­wró­cić do Eu­ro­py su­we­ren­nych państw, do­ma­ga­my się wyj­ścia Fran­cji z so­ju­szu atlan­tyc­kie­go" - po­wie­dział dla "Rzecz­po­spo­li­tej" wi­ce­pre­zes Fron­tu Na­ro­do­we­go Louis Aliot. Wy­po­wie­dział się też na temat ewen­tu­al­nej ko­ali­cji w Par­la­men­cie Eu­ro­pej­skim z Ja­nu­szem Kor­win-Mik­kem, któ­re­go na­zwał "ka­ry­ka­tu­rą". Aliot mówił też o mi­stra­lach, które za­ku­pi­ła od Fran­cji Rosja. "Ta spra­wa to afront. To zła­ma­nie obiet­ni­cy zło­żo­nej przez Fran­cję".

Sondaże przewidują, że Marine Le Pen znajdzie się w drugiej turze wyborów prezydenckich we Francji. Wiceszef Frontu Narodowego, a prywatnie jej partner życiowy stwierdził, że gdyby ziścił się taki scenariusz, pierwszą decyzją Le Pen będzie renegocjacja warunków uczestnictwa Francji w Unii Europejskiej. "Chcemy opracować zupełnie nowy sposób działania Wspólnoty, którą opanowała skleroza i bezruch" - oświadczył Aliot w "RP".
"Nie zgodzimy się, by UE dłużej narzucała nam normy, których nie chcemy. Po co są limity połowy ryb, ograniczenia w hodowli bydła czy trzody" - czytamy dalej. "Jesteśmy w takiej sytuacji, że jeśli nic nie zrobimy, to umrzemy" - dodał Aliot.

"Integracja europejska służy tylko interesom amerykańskim" 
 
Według francuskiego polityka USA wykorzystują Europę. "Integracja europejska służy tylko interesom amerykańskim. I to we wszystkich obszarach. A Europa powinna iść własną ścieżką rozwoju, być niezależna. (...) Nie szukamy wojny. Chcemy jedynie odzyskać niezależność" - podkreślił Aliot.
"Często zarzuca się Frontowi Narodowemu, że wspiera dyktatorów. Ale mi trudno jest uznać, że Władimir Putin jest okropnym dyktatorem, a emir Kataru albo prezydent Chin to już przemili demokraci. W końcu trzeba przestać traktować ludzi jak idiotów" - zaznaczył wiceszef prawicowej partii.
Aliot jest zdania, że w interesie Francji jest współpraca z Rosją. Według niego, dzielimy z Rosją wspólną cywilizację, Rosja jest bogata w nośniki energii. "Nie rozumiem, dlaczego mamy się zamykać przed wielkim rynkiem" - czytamy w "Rzeczpospolitej".


"To złamanie obietnicy złożonej przez Francję" 
 
Partner Le Pen zabrał też głos na temat okrętów desantowych typu Mistral, które zakupiła od Francji Rosja. "Ta sprawa to afront. To złamanie obietnicy złożonej przez Francję. Podpisaliśmy kontrakt, trzeba go wypełnić. Trzeba skończyć z głupstwami" - podkreślił.
Dodał też, że jest presja na Francję, by nie sprzedawać mistrali Rosji, ze względu na konflikt na Ukrainie, a nie przeszkadza to sprzedawać myśliwców Katarowi, który, zdaniem Aliota, finansuje wszystkie organizacje terrorystyczne na Bliskim Wschodzie. Podał również przykład Chin, które od lat okupują tybet, co nie przeszkadza całemu światu handlować z Państwem Środka.


Z kim Front Narodowy może stworzyć koalicję? Trudności w tym temacie są również w Parlamencie Europejskim. Fiaskiem zakończyły się też rozmowy z Januszem Korwin-Mikkem. "Niech Pan mi w ogóle nie wspomina jego nazwiska" - odpowiedział na pytanie Jędrzeja Bieleckiego Aliot. "Biorąc pod uwagę, co on wygaduje, nie mamy z nim o czym rozmawiać. Korwin-Mikke jest karykaturą" - ocenił Aliot.
Więcej w weekendowym wydaniu "Rzeczpospolitej".



http://wiadomosci.onet.pl/swiat/louis-aliot-dla-rzeczpospolitej-korwin-mikke-to-karykatura/dn456

 

niedziela, 11 maja 2014

Agentura zwiera szyki



Pompowanie alternatywy dla PIS. 

PO ma nikłe poparcie w sondażach.

Jak się okazuje, agentura, która przez ostatnich 20 lat kontrolowała i sabotowała UPR, nie dozwalała na rozpowszechnianie idei zdroworozsądkowej gospodarki liberalnej, nagle pozwoliła na opublikowanie sondażu, w którym niejaki pan Mikke i jego kompania zyskali 7 procentowe poparcie tłuszczy (jak to mówi pan Mikke).

Cóż takiego się wydarzyło, skąd ta zmiana?



Nie jest żadną tajemnicą, że większość społeczeństwa poznała się na słowie pana tuska i jego organizacji, na pewno więc ludzie będą głosować przeciwko platformie.

A więc na PIS.

Co zrobić, żeby odebrać PIS głosy, a zadowolić niezadowolonych z poczynań platformy?
Ano, trzeba im dać alternatywę.

Na przykład Gowina Sprawiedliwego.

Albo Korwina Zmyślonego.
Sprawa najwyraźniej jest gardłowa, skoro się na to zdecydowano na aż 7 %.
Tego chyba jeszcze w historii nie było. Podpucha na całego, ale to też pokazuje, że są to ostatnie wybory przed ostatecznym krachem Polski.
Dotychczas trzymany w odwodzie Mikke już nie jest potrzebny, można go wypuścić z przemilczenia.

Fani gospodarki liberalnej być może podskakują z radości do góry, nierozumięjąc, że co służby kontrolują, tego nie wypuszczą. Skoro było źle przez te wszystkie lata, widocznie taki jest plan - ma być źle, bo tak zdecydowała agentura.

Nie wolno dać się nabrać na takie rzeczy.

Scenariusz jest taki.
Sondaże Mikke będą pompowane, aby dać złudną nadzieję wyborcom - uwiedzeni, zamiast oddać głos przeciwko platformie, oddadzą głos na swą iluzję. Raz będzie to Mikke, raz Gowin, a raz inna pomniejsza partia.

Jak to mówi tusk - "moim zadaniem jest niedopuścić pis do władzy".
ZADANIEM.

Jakie jest zadanie błazna?
Mówić ludziom zawsze prawdę, ale swoim zachowaniem ją ośmieszać.


Wszystko, aby PIS nie dostał większości - to się nazywa nieodpuszczanie do samego końca.
Nie dozwalanie na swobodny spontaniczny przebieg wypadków.


Wszystko pod kontrolą.



Czy to oznacza, że werwolf w komisjach już nie daje rady z dostawianiem krzyżyków?

Popularność platformy w prawdziwych sondażach musi być bardzo niska.

Wybór między pisem, a platformą, to jak wybór między tyfusem, a dżumą, ale skoro agentura tak zabiega, aby nie głosować na pis - niestety, trzeba na nich głosować...




http://werwolfcompl.blogspot.com/











sobota, 3 września 2011

Robić politykę, czy sabotować?

.




"Tu przyznaję, że JKM nie miał zastrzeżeń a wycofał się dopiero gdy inne siły prawicowe zrezygnowały z koalicji."


Bloger Demaskator (Nowy Ekran)




O co chodzi Januszowi Mikke?
O politykę, czy w sabotowanie UPR?


Jeśli celem jest robienie polityki - to zrozumiałe jest łączenie sił celem osiągnięcia sukcesu.


Jeśli celem jest sabotowanie UPRu, to trzeba się pchać wszędzie, gdzie on jest - bo przy UPR łatwiej jest podszyć się pod UPR i łatwiej zmylić wyborców.


Jeśli przy NE nie ma UPRu - nie ma sensu tracić sił i czasu na NE.








http://socjologiakrytyczna.nowyekran.pl/post/25605,czy-marek-jurek-jest-zwiazany-z-grupa-windsor




.