Maciej Piotr Synak


Od mniej więcej dwóch lat zauważam, że ktoś bez mojej wiedzy usuwa z bloga zdjęcia, całe posty lub ingeruje w tekst, może to prowadzić do wypaczenia sensu tego co napisałem lub uniemożliwiać zrozumienie treści, uwagę zamieszczam w styczniu 2024 roku.

piątek, 29 maja 2020

Jak powstało prawo...



wg Amerykanów:


Na naszej planecie w dawnych czasach - w bardzo dawnych czasach, gdy nie było jeszcze cywilizacji - źli silni ludzie wypędzali tych słabszych z żyznych krain i zabierali je dla siebie.

Słabszych zepchnęli na gorsze ziemie. I kiedy już osiągnęli swoje cele:


to wtedy ustalili PRAWO.


"To jest nasze - a tamto - jest wasze. Jak wejdziesz na mój teren, to mam PRAWO wsadzić cię do więzienia. To jest właśnie PRAWO"


PRAWO wg złych i silnych - jest dla naiwnych, by trzymać ich w ryzach bez konieczności nieustannego wysyłania na nich armii.

Jak się nam spodoba, to powiemy w naszych telewizjach, że nie jesteś demokratą.

Albo że nie zapłaciłeś w terminie odsetek.

Albo wymyślimy cokolwiek na ciebie i będziemy o tym mówić ciągle, by wszystkich przekonać, że ty jesteś taki owaki.


I wtedy najedziemy ciebie lub twój kraj, by cię "ukarać" - zgodnie z PRAWEM.

I nikt nie piśnie, że coś się nie zgadza...



https://www.youtube.com/watch?time_continue=57&v=r2xakGZvLjI&feature=emb_logo


















poniedziałek, 25 maja 2020

Koronocoś sposobem na przejście z jednej cywilizacji do drugiej.






Tomasz Mann - Mario i Czarodziej 


"wolna wola nie istnieje" - ludzie posiadają wolną wolę, jednak tracą ją na skutek prania mózgu od dzieciństwa, aż do kresu swych dni. 

Ludzkość chodzi na pasku paranoi indukowanej.

Paranoi - krok po kroku indukowanej kolejnym pokoleniom poprzez wieki - przez uzurpowanego władcę tego świata i jego sitwę.

Myślisz, że masz wolną wolę, ale to w dużej mierze złudzenie - działasz zgodnie z programem, którego źródła nawet się nie domyślasz.


Paranoja indukowana (paranoja udzielonaobłęd udzielonyfr. folie à deux) – stan, w którym osoba blisko związana z chorym zaczyna traktować bezkrytycznie paranoiczne myśli chorego. Objawy mają tendencję do ustępowania po oddzieleniu od osób dotkniętych paranoją.

Kryteria diagnostyczne

  • Dwie lub większa liczba osób podziela to samo urojenie lub system urojeniowy i wspierają się wzajemnie w tym przekonaniu.
  • Osoby te pozostają w niezwykle bliskim związku.
  • Są dowody wynikające z powiązań czasowych lub kontekstu wydarzeń, że urojenie zostało indukowane u biernego członka (członków) lub grupy w wyniku kontaktu z członkiem aktywnym.


Aby pozbyć się paranoi - musisz odseparować się - oddzielić - od zainfekowanej ludzkości
Musisz być sobą, a nie kopią swojego ojca i mixem z otoczenia...

Nie możesz być zbiorem cudzych powiedzonek i cudzych przekonań.

Musisz wszystko sprawdzać samodzielnie, a nie słuchać innych.




Mnichom i uczonym nie wolno akceptować moich poglądów – z szacunku. Muszą je analizować tak, jak złotnik sprawdza jakość kruszca. Trąc, skrobiąc, pocierając i topiąc”. 

Budda Siakjamuni








>>Pewnego dnia w mieście pojawia się tajemniczy czarodziej i iluzjonista – Cavaliere Cipolla. Namówieni przez dzieci rodzice udają się na pokaz jego sztuczek, gdzie spotykają też innych mieszkańców miasteczka i stosunkowo licznych cudzoziemców. Iluzjonista pojawia się bardzo spóźniony, wchodzi na scenę nietypowo ubrany, przynosząc z sobą pejcz, butelkę koniaku i paczkę papierosów. Jest już niemłody, po chwili widzowie zauważają, że ma na plecach pokaźny garb. 

Wdaje się w kłótnie z młodym chłopakiem. 

Wyraźnie przemawia przez niego zazdrość o młodość i znakomitą formę fizyczną młodzieńca. (ponownie konflikt - Adam kontra Stwórca? - MS)

Następnie zaczyna prezentować kolejne sztuczki. Szybko okazuje się jednak, że jest on nie tyle czarodziejem, co znakomitym hipnotyzerem.

Kolejne pokazy mają na celu opanowanie i złamanie woli widzów.*

Cipolla zmusza ich do opowiadania różnych historii, do tańczenia, jest też w stanie sparaliżować ich ruchy. 


Jednemu z widzów wmawia, że jest ławką, a następnie na nim siada. Na nic zdaje się początkowa antypatia i opór publiczności – Cipolla powoli opanowuje umysły i wolę kolejnych osób.

Twierdzi przy tym, że istnieje wola i istnieje wolność, ale nie istnieje wolna wola. 

Podczas przeprowadzania seansów hipnotycznych nie rozstaje się ze swoim pejczem i butelką alkoholu.

Narrator wielokrotnie wyraża swój żal, że nie opuścił wcześniej tego strasznego przedstawienia i że pozwolił, by oglądały je jego dzieci. 

Przyznaje jednak, że powodowała nim ciekawość i niezdrowe zafascynowanie przedstawieniem. 


W finale opowiadania Cipolla prosi na scenę kelnera Mario. Rodzina zna chłopca, gdyż wielokrotnie ich wcześniej obsługiwał. Hipnotyzer dowiaduje się od niego, że chłopiec jest zakochany w Silvestrze, młodej dziewczynie. 


Opanowując jego umysł i wolę wmawia mu, że oto stoi przed nim jego wybranka i zachęca do pocałunku. 


Cipolla podszywa się pod Silvestrę tak znakomicie, że Mario ulega i go całuje. Gdy budzi się z transu i zdaje sobie sprawę z tego, co się stało, zbiega ze sceny, chwyta przyniesiony ze sobą rewolwer i zabija Cipollę. Morderstwo, mimo iż szokujące, zostaje odebrane przez publiczność nie jako tragedia, ale jako uwolnienie.<<



*kolejne, czyli podawane - dawkowane - w kolejności - nie wrzucasz żaby do gorącej wody, bo z niej wyskoczy - żabę gotujesz powoli, tak by się nie zorientowała co ją czeka.




Laszlo Kemeni o rozpadzie cywilizacji i niebezpiecznych grach „Uczniów czarnoksiężników”

Andrey Lubensky
25.05.2020, 09:00

W tej chwili wszyscy jesteśmy w punkcie przejścia od jednego modelu cywilizacyjnego do drugiego, uważa węgierski filozof polityczny Laszlo Kemeni

-  Laszlo, toczy się obecnie wiele dyskusji na temat tego, czy epidemia koronawirusa zbiegła się z rozwijającym się globalnym kryzysem gospodarczym, czy też kryzys zaczął się wcześniej, a wirus tylko katalizował wszystkie procesy. Twoja opinia?

- To pytanie jest aktywnie omawiane zarówno w mediach, jak i w rozmowach między ludźmi, na które starają się znaleźć odpowiedź. Jak już powiedzieliśmy, w rzeczywistości nie jest to główne pytanie, choć należy na nie odpowiedzieć. Myślę, że koronawirus nie jest głównym graczem w tej „grze”, która jest obecnie obserwowana na świecie. Głównym graczem, a raczej głównym procesem, o którym wspominaliśmy już w poprzednich rozmowach, jest przejście z jednej cywilizacji do drugiej. Era kończy się w historii ludzkości, która rozpoczęła się rewolucją przemysłową, teraz jesteśmy świadkami nadejścia innej epoki.

Zmiana epok! Oczywiście pociąga to za sobą bardzo różne zmiany. A to powoduje niezadowolenie u tych, których wartości, powiedzmy, są identyczne z epoką, którą teraz odchodzimy w przeszłości.

Nie oznacza to, że dopiero teraz widzieli zagrożenie dla siebie. Już w latach 60. ubiegłego wieku widzimy próby zawieszenia biegu historii, aby zapobiec przyszłym zmianom. Przypomnę, że w 1968 r. Utworzono organizację taką jak Klub Rzymski, której raporty mówiły o „granicach wzrostu” ludzkości io „zerowym wzroście” ... Naukowcy i osoby publiczne zrzeszone w tej organizacji mówili już o wielu globalnych problemach, rozwiązaniu które są niezbędne do przetrwania ludzkości. I aby móc uniknąć poważnych zmian w przyszłości.

Problemy te są tymi samymi, które są obecnie podkreślane, w tym stan biologiczny świata, problemy klimatyczne, demograficzne, problemy z jedzeniem i tak dalej.

Oprócz Klubu Rzymskiego powstały inne podobne organizacje, odbyły się konferencje, podczas których dyskutowano, jakie rozwiązania można znaleźć, aby nic się nie zmieniło. Ostatnia taka dyskusja odbyła się kilka lat temu w Davos, kiedy ogłoszono „Rewolucję przemysłową 4.0”.

Szukaliśmy różnych rozwiązań. Chcę przez to powiedzieć, że koronawirus jest tylko częścią tych trendów i problemów, a nie główną częścią. Ponieważ procesy te trwają obiektywnie, koronawirus ich nie powstrzymał, wręcz przeciwnie, przyspieszył transformacje i stał się katalizatorem.

- Okazuje się, że jesteśmy w pewnym momencie w punkcie przejściowym?

- Tak. A jeśli szukasz odpowiedzi na pytanie, czy epidemia przypadkowo zbiegła się z kryzysem gospodarczym i cywilizacyjnym, możemy oczywiście założyć, że nie jest to przypadek. Ponieważ obserwowany przez nas proces zmian nie jest spontaniczny, ale częściowo przygotowany.

- Częściowo?

- To znaczy, widzimy obiektywny proces, ale jest w nim także subiektywna ingerencja. W szczególności z wielu instytutów i laboratoriów, w których opracowują różne opcje walki biologicznej, w tym z wykorzystaniem wirusów. Wcześniej czy później może się to zdarzyć.
Pojawił się koronawirus, zobaczmy, jak sobie z tym radzi świat. I tutaj również można dostrzec subiektywną ingerencję. Możliwe było podjęcie takich środków, jakie podjęto wcześniej, na przykład w walce z ptasią grypą lub świńską grypą ... Wszyscy pamiętamy te epidemie, ale pamiętamy również, że nie było takiego światowego kryzysu jak teraz.

Teraz wszystkie te obiektywne i subiektywne procesy, o których mówiłem wcześniej, są ze sobą powiązane. Podsumowując: koronawirus nie jest głównym czynnikiem kryzysu, ale jest jego katalizatorem.
Jeśli chodzi o kryzys gospodarczy, wybuchłby nawet bez koronawirusa, w rzeczywistości kryzys był już praktycznie obecny. Z drugiej strony sama epidemia koronawirusa powoduje określone problemy gospodarcze.

- Jakie będą gospodarcze i społeczne konsekwencje kryzysu i długiej kwarantanny? Już teraz na drzwiach wielu zamkniętych kawiarni, warsztatów i małych sklepów można zobaczyć napisy ostrzegające, że lokale są wynajmowane ... Po kwarantannie nie zostaną otwarte. A to oznacza między innymi utratę miejsc pracy dla ludzi, którzy tam pracowali ...

- Oczywiście będą takie negatywne konsekwencje i one już istnieją. Ponieważ, powtarzam raz jeszcze, kilka procesów i trendów zbiegło się w jednym punkcie, wpływają one jednocześnie na sytuację, chociaż ich siła i znaczenie nie są takie same. Ale ich połączony efekt powoduje ogromną liczbę najbardziej różnorodnych konsekwencji, z których niektóre możemy już naprawdę zaobserwować.

Ale odejmijmy się trochę, aby jeszcze raz podkreślić znaczenie subiektywnego czynnika w tym, co się dzieje. Jeśli na przykład przywołamy literaturę, znajdziemy przykłady, które pomogą nam zrozumieć, co się dzieje.

Przede wszystkim chciałbym przywołać cudowne dzieło Goethego „Uczeń czarnoksiężnika”. A dzisiaj widzimy wokół siebie wielu studentów i wielu czarowników. Co opisano w pracy? Mistrz czarodziej robił swoje sztuczki, uczeń obserwował i studiował. Potem mistrz odszedł na chwilę, a uczeń zdecydował, że już wszystko wie, i sam tego spróbował ... A teraz jest wielu takich „studentów”, którzy będą próbowali albo zatrzymać proces, albo, przeciwnie, przyspieszyć. Ale, podobnie jak uczeń Goethego, mogą próbować wyczarować, ale tak naprawdę nie wiedzą, jak postępować. A dom już się pali… We wspomnianym dziele Goethego mistrz wrócił i uporządkował wszystko, zawiesił wojnę.

Ale w naszej rzeczywistości nie ma takiego mistrza czarnoksiężnika ...”

- Dokładnie, nie ma mistrza. Podam przykład z innej pracy - Thomas Mann , „Mario and the Wizard”. Czarodziej chciał nauczyć Mario lekcji i pokazać swoją porażkę opinii publicznej. W naszej rzeczywistości można wyciągnąć analogię: chcą również pokazać upadek Chin ... Ktoś musi nauczyć Chin, trzeba nauczyć Rosji. Takie słowa można nawet odczytać w przemówieniach i wypowiedziach, powiedzmy Trumpa . Ale wracając do książki: co zrobił Mario? Strzał. W rzeczywistości taka opcja jest również możliwa, gdy wszystko to doprowadzi do strzału, czyli wojny.

O czym to mówi? Kiedyś Thomas Mann napisał to przeciwko faszyzmowi. Niech to będzie abstrakcyjne, ale jednak - chodziło o  Hitlera . A teraz istnieje niebezpieczeństwo faszyzmu i jego charakterystycznego podejścia do rozwiązywania problemów.

Dlatego mówiąc o warunkowych i prawdziwych „uczniach” czarownika, należy dać im radę: nie baw się rzeczami, których nie rozumiesz ...

- Kim są ci uczniowie?

- To jest warunkowe. Ale łatwo zgadnąć, kto to jest w dzisiejszych czasach ... Ameryka ma teraz duże problemy. Chce rządzić światem i ... nie może. Pamiętajcie, jak bardzo świat śmiał się z  Breżniewa , z innych starszych przywódców ZSRR. Reagan powiedział nawet, że nie może zgodzić się z Rosjanami, ponieważ ich przywódcy cały czas umierają.

A teraz, dlaczego świat nie mówi, że wiek polityków w Ameryce, którzy mogą zakwalifikować się na prezydenta, jest bliższy 80, że są starsi od Breżniewa, gdy umarł? Mogą prowadzić cały świat, całą ludzkość, jak tego chcą? Nie. Powinni więc jakoś zachowywać się inaczej.

Ale to nie koniec historii, ponieważ projekty, które wciąż regulują globalne procesy - worki pieniędzy, bankierzy, są zaangażowane w takie projekty. Rockefellers i inni.

Jak powiedziałem, już w latach 60. ubiegłego wieku istniały różnego rodzaju kluby i konferencje - nie tylko takie jak Klub Rzymski, który mimo to był naukowo odpowiedni do rozwiązywania problemów światowych, ale także taki jak na przykład Bilderberg klub, w którym gromadzili się wpływowi ludzie z wiodących krajów.

Wielu uważa to za tezę spiskową, ale nie o to chodzi. Jeśli spojrzymy na bieg historii, zobaczymy, że kiedy system feudalny został zmieniony na kapitalistyczny, feudalni lordowie nie chcieli rozdzielić się ani z rządem, ani z ich dochodami. I była trudna, krwawa walka - pamiętajcie o rewolucji angielskiej lub Wielkiej Francji. Wojny zawsze zaczynały się przy takich przejściach.

- A teraz jest czas na takie przejście?

- Tak. Ale ponieważ do tej pory pojawiły się takie środki, które nie pozwalają na rozpoczęcie wojny światowej bez prawdopodobnej śmierci całej ludzkości, prawdopodobieństwo wojny światowej jest minimalne. Ale nie zero.

- Czyli niemożliwe jest całkowite wykluczenie możliwości globalnej wojny?

- Nie możesz. Nawiasem mówiąc, to właśnie z powodu takich klubów siedzą torby z pieniędzmi i wpływowi politycy. Ale nadal istnieje większa szansa, że ​​nie doprowadzą sprawy do globalnej wojny, rozumiejąc wszystkie ryzyko dla siebie.

I tu pojawiają się różne ideologie. Pamiętajcie, że po zakończeniu zimnej wojny pojawiły się dzieła Francisa Fukuyamy . W książce „Koniec historii i ostatni człowiek” stwierdził „triumf Zachodu” i triumf globalizmu. Oznacza to, że w 1992 r. Napisał, że można zawiesić proces prowadzący do tego, że przemiany społeczne nie będą sprzyjać workom pieniędzy w klubie Bilderberg i innych podobnych instytucjach.

Więc tak się stało, przynajmniej przez jakiś czas?”

- Tak. I tutaj główną rolę odegrała tzw. Komisja Trójstronna, w której Zbigniew Brzeziński był głównym ideologiem . Wiadomo, że nienawidził Rosji i pisał, że nowy świat zostanie zbudowany na jego koszt, a na jej ruinach nienawidził komunistów i wszystkich, którzy chcieli przekształcić świat w interesie nie wąskiej grupy wybranych, ale w interesie wszystkich. Stworzył wiele strategii i przez długi czas Ameryka działała zgodnie ze swoją koncepcją.

Ale w 2012 roku, krótko przed śmiercią, Brzeziński wydał swoją ostatnią książkę, Strategic Look. Ameryka a globalny kryzys ”, a jego główną myślą jest to, że istnieją podobieństwa między procesami, które doprowadziły do ​​rozpadu Związku Radzieckiego, a tymi, które mają miejsce w Stanach Zjednoczonych. To znaczy, widzimy tutaj różnicę w stosunku do koncepcji Fukuyamy, która wierzyła, że ​​globalizm zatryumfował na zawsze.

Warto oczywiście przypomnieć  Samuela Huntingtona z jego koncepcją przyszłego konfliktu jako zderzenia cywilizacji - zachodniej, islamskiej, hinduskiej, hinduskiej, japońskiej, afrykańskiej, latynoamerykańskiej ... Nawiasem mówiąc, określił Rosję jako niezależną cywilizację prawosławną. On i jego wyznawcy wierzą, że linie konfliktu będą przebiegać wzdłuż „wad” między cywilizacjami.

Oczywiście historia pozostawia ślad w kulturze i światopoglądzie tego czy innego ludu, cywilizacje mają swoje własne interesy i są gotowe do ich obrony.

Istnieją jednak dwa sposoby. Można pogodzić te cywilizacje i wskazać ścieżkę wspólnego rozwoju, aby ludzkość przetrwała, a ponadto nie tylko przetrwała, ale także została uwolniona od ucisku. To jest jedna opcja. Innym sposobem jest zestawienie ze sobą cywilizacji, a następnie stworzenie kontrolowanego chaosu. Najważniejsze, że kierownictwo powinno pozostać w rękach tych, którzy uważają się za uprawnionych do rządzenia światem.

Dlatego musimy spojrzeć na rdzeń. Epidemia wirusa jest na powierzchni. Możesz albo zastanowić się nad głęboką istotą procesów, albo zachowywać się jak kontestatorzy- narzekacze - aby „zrootować” Amerykę, Chiny lub Rosję…

>>oryginalny tekst:
Поэтому надо смотреть в корень. Эпидемия вируса — это на поверхности. Можно либо рассматривать глубинную суть процессов, либо вести себя как болельщики — «болеть» за Америку, за Китай или за Россию…<<

Istnieją różne opcje. A jeśli „zrootujemy” kogoś w tym sensie, być może „zrootujemy” wojnę. Ale kto może wygrać? Amerykanie chcą teraz ukarać Rosję, Chiny, w pewnym stopniu Europę. Dla kogo „rootować”? Musimy znaleźć źródło tego wszystkiego.

Widzę źródło problemów związanych ze zmianą cywilizacji, przejściem do struktury postindustrialnej.

- Kto jest odporny na to przejście?

- Światowa elita uważa, że ​​niemożliwe jest powstrzymanie przejścia do rewolucji postindustrialnej i rozumie, że rewolucja ta może uwolnić większość ludzkości od podporządkowania się pieniądzom. Aby uwolnić się od worków na pieniądze - burżuazji, tej burżuazji, o której francuski ekonomista Tom Picketti napisał w książce „Stolica XXI wieku”. I opisał kolosalną koncentrację kapitału w rękach kilku rodzin. Oczywiście są też tacy, którzy służą temu kręgowi. Ale większość populacji jest poza tym kręgiem. A teraz musisz wybrać tych, którzy będą służyć ...

Ale co zrobić z tymi, którzy tego nie zrobią? Jest ich wiele i nie ma dla nich wystarczającej ilości miejsca na Ziemi. To tutaj zaczynają się pojęcia, z którymi wiąże się nazwa Billa Gatesa i inne nazwiska. To są ci „uczniowie”, o których pisał Goethe. Istnieją w Rosji, na przykład, to zespół Grefa lub Dmitrij Pieskow , proszę nie mylić go z sekretarzem prasowym Prezydenta Federacji Rosyjskiej ... Wszyscy ci „studenci” twierdzą, że wystarczy jeden „złoty miliard”.

I tutaj wracamy do koronawirusa. Dlaczego? Ponieważ w oparciu o te rozważania konieczne jest wybranie części populacji, która będzie służyć elicie, i pozwolenie wszystkim pozostałym na robienie tego, co chcą, jeśli w ogóle przetrwają, a następnie ... wyciągnij własne wnioski. Zasadniczo wolność nie jest dostępna dla wszystkich.

- Epidemia, kryzys, przyszłość są we mgle. Co robić w tych warunkach dla nas wszystkich, zwykłych ludzi?

- Po pierwsze, monitoruj swoje zdrowie. Każda osoba jest przede wszystkim odpowiedzialna za swoje zdrowie. Musimy przestrzegać zasad powierzonych nam przez lekarzy, którzy nie należą do klanów „Uczniów Czarnoksiężników”.

- Zostało mniej takich lekarzy, optymalizacja ...

- O tym mówimy. Politycy mają wybór: w którą stronę pójść, wesprzeć elitę lub poprzeć ich lud? Absolutnie zgadzam się z Nikitą Mikhalkovem : zbliżyliśmy się do czerwonej linii. Musisz wybrać, z kim jesteś.
Odpowiadamy więc za nasze zdrowie. Jesteśmy odpowiedzialni za edukację, za zrozumienie. Nie powinniśmy dawać okazji do prostego wyboru sytuacji, kiedy dana osoba będzie musiała dokonać wyboru - albo otrzyma ratującą życie szczepionkę, albo dostanie szczepionkę, która go zniszczy.

- W tym przypadku jesteśmy odpowiedzialni za politykę?

- To jest najważniejsze, ponieważ teraz prawdziwa demokracja, demokracja bezpośrednia staje się możliwa. Pojawienie się sztucznej inteligencji umożliwia wprowadzenie robotów, dzięki czemu uwolni się czas i energia ludzi, zarówno fizycznych, jak i psychicznych. Osoba może być naprawdę wyzwolona.

Oznacza to również, że teraz każdy może uzyskać informacje o wszystkim na świecie, ma dostęp do wiedzy zgromadzonej przez całą ludzkość. Musimy nauczyć się korzystać z tych narzędzi. I na tej podstawie rzeczywiście należy zorganizować zupełnie inną politykę, politykę demokracji bezpośredniej.

Podsumowując, chcę powiedzieć, co następuje. Zadajmy sobie pytanie: czy koronawirus jest samą wojną, czy jest fenomenem podczas wojny? Jeśli mamy na myśli wojnę, o czym mówiłem. Myślę, że to tylko manifestacja.


- Czy mamy szansę w tej sytuacji?

- Jeśli spojrzysz na historię, zobaczymy, że byli ludzie, którzy mogli przewodzić, a ludzkość przetrwała, choć z wielkimi stratami. Mam nadzieję, że teraz są szanse. Chociaż nie będzie to łatwe. Worki pieniędzy nie będą chciały dobrowolnie rozstać się z władzą. Widzimy to na przykładach. Jeśli przypomnimy sobie rewolucję z 1917 r., To kto rozpoczął wojnę domową? Starają się o tym nie pisać, ale zaczęli tak samo, nie od Czerwonych. Czy białe mogą wygrać? Nie, nie mogli ...

Mamy więc szansę, ale powtarzam raz jeszcze: nie możemy być fanami, ale graczami. Przez przeszkolonych graczy.

Так что шанс у нас есть, но ещё раз повторю: надо быть не болельщиками, а игроками. Подготовленными игроками.



Tony de Mello

PRZYPOWIEŚĆ O KULACH

Kiedy wypadek pozbawił naczelnika wsi władzy w nogach, zaczął chodzić o kulach.

Stopniowo rozwinął umiejętność szybkiego poruszania się — a nawet tańczenia i wykonywania małych piruetów ku rozrywce swych sąsiadów. Wbił sobie potem do głowy, żeby wyszkolić swoje dzieci w korzystaniu z kuł. Wkrótce chodzenie o kulach, stało się symbolem pozycji we wsi i niedługo wszyscy to robili.

W czwartym pokoleniu, nikt we wsi nie potrafił chodzić bez kul.

Program wiejskiej szkoły obejmował „Kularstwo- Teoretyczne-Stosowane", a rzemieślnicy wioskowi stali się sławni z jakości kul, które wyrabiali.

Mówiło się nawet o opracowaniu elektronicznego zestawu kul na baterie! Pewnego dnia przed starszymi wsi stanął młody Turek i zwrócił się z pytaniem, dlaczego wszyscy muszą chodzić o kulach skoro Bóg dał ludziom do chodzenia nogi.

Starszych wioski ubawiło to, że ten parweniusz uważa się za mądrzejszego od nich, postanowili, więc, dać mu nauczkę. „Czemu nam nie pokażesz, jak się to robi?" powiedzieli. „Zgoda", wykrzyknął młodzieniec.
Pokaz ustalono na godzinę dziesiątą w następną niedzielę na placu wioskowym.

Wszyscy tam byli, kiedy młody człowiek przykuśtykał o kulach na środek placu i gdy wioskowy zegar zaczął wybijać godzinę, wyprostował się i rzucił swoje kule.

Cisza nastała w tłumie, gdy śmiało postąpił krok naprzód - i upadł na twarz.

To utwierdziło wszystkich w przekonaniu, że chodzenie bez pomocy kul jest całkiem niemożliwe.


MĄDROŚĆ KOŁODZIEJA

Podczas, gdy kołodziej robił koło w niższym końcu pałacu, książę Huan z Ch'i czytał książkę w wyższym. Odkładając na bok dłuto i pobijak, kołodziej zawołał do Księcia i zapytał go, jaką książkę czyta.

Taką, która przechowuje słowa Mędrców", powiedział Książę.
Czy ci Mędrcy żyją?" zapytał kołodziej.
Ach, nie", powiedział Książę, „wszyscy nie żyją".
Zatem to, co czytasz nie może być niczym innym, jak brudem i szumowinami odeszłych ludzi", powiedział kołodziej.
Jak śmiesz, ty kołodziej, krytykować książkę, którą czytam? Uzasadnij swoje stwierdzenie albo umrzesz".
Cóż, mówiąc jako kołodziej", powiedział mężczyzna, „oto jak natrze na tę sprawę:

kiedy wyrabiam, koło, jeśli moje uderzenie jest za wolne, tnie głęboko, ale nie jest pewne; jeśli moje uderzenie jest za szybkie, jest pewne, ale nie tnie głęboko. Odpowiedniej szybkości, ani za szybko, ani za wolno, ręka nie nabierze, jeśli nie będzie ona płynęła z serca.

Jest to coś, czego nie da się ująć słowami. Jest w tym sztuka, której nie mogę przekazać synowi.

Dlatego nie mogę pozwolić mu przejąć moją pracę, więc oto w wieku 75 lat nadal robię koła.

Moim zdaniem, tak samo musi być z tymi, którzy odeszli przed nami.

Wszystko, co było warte przekazania umarło wraz z nimi; resztę umieścili w swoich książkach. Dlatego powiedziałem, że to, co czytasz, to brud i szumowiny odeszłych ludzi".



LATARNIA ŚLEPCA

W dawnych czasach ludzie w Japonii często używali papierowych latarni. Papier osłaniał zapaloną świecę, a był połączony patykami z bambusa.

Zdarzyło się, że ślepiec składał wizytę przyjacielowi, a ponieważ było późno, zaproponowano mu, 30 żeby zabrał z sobą do domu latarnie. Roześmiał się na tę propozycję. „Dzień i noc są dla mnie jednakowe", powiedział. „Cóż bym zrobił z latarnią?"

Jego przyjaciel powiedział: „To prawda, że nie potrzebujesz jej, żeby znaleźć drogę do domu. Ale może pomóc, żeby ktoś nie wpadł na ciebie po ciemku".

Tak, więc ślepiec wyruszył w drogę z latarnią. Nie za długo, ktoś zderzył się z nim pozbawiając go równowagi.
Hej, ty nieuważny człowieku!" wykrzyknął ślepiec. „Nie widzisz latarni?"
Bracie", powiedział nieznajomy, „twoja latarnia zgasła".

Idziesz bardziej bezpiecznie w swojej własnej ciemności, niż w świetle kogoś innego.

 










podsadzkarz – Wielki słownik W. Doroszewskiego PWN







Jobs - to roboty



Gates - to wrota



Rothschild – to czerwona tarcza


Rockefeller - to skała i z greki - "podsadzkarz" (ale też "szczelinomierz" - φίλερ- skojarzenie też z "filar") czyli "skalny podsadzkarz" ? lub "filar ze skały"?











Zwracam też uwagę na to, że miano: Soros tak samo czyta się wspak: soroS


takie wyrazy nazywamy palindromami - i ma to coś wspólnego z Kabałą??









niedziela, 24 maja 2020

Jak 18 maja Niemcy znów stały się MOCARSTWEM?




#97 Podcast Warsaw Enterprise Institute.



W roli głównej Prezes Tomasz Wróblewski




Pożegnajcie Unię, powitajcie Europejską Federację Niemiecką














Kiedy urodziłeś się w roku 1900...





Benjamin Miley
Dla niewielkiej perspektywy w tym momencie wyobraź sobie, że urodziłeś się w 1900 roku. 

Kiedy masz 14 lat, zaczyna się I wojna światowa, a kończy się w dniu twoich 18 urodzin, z zabitych 22 milionów.
Później w roku epidemia hiszpańskiej grypy uderza na planetę i biegnie aż do 20. lat. Pięćdziesiąt milionów ludzi umrze na nią w ciągu tych dwóch lat. Tak, 50 milionów.
Kiedy masz 29 lat, zaczyna się Wielka Depresja. Bezrobocie osiągnęło 25 %, globalny PKB spada o 27 %. To trwa do 33. roku życia. Kraj prawie upadnie wraz z gospodarką światową. Kiedy skończysz 39 lat, zaczyna się II wojna światowa. Jeszcze nawet nie jesteś za wzgórzem.
Kiedy masz 41 lat, Stany Zjednoczone są w pełni wciągnięte do II wojny światowej. Między twoimi 39 a 45 urodzinami, 75 milionów ludzi ginie na wojnie, a Holokaust zabija sześć milionów. W 52 rozpoczyna się wojna koreańska, a pięć milionów ginie.
W 64 rozpoczyna się wojna w Wietnamie, a nie kończy się przez wiele lat. Cztery miliony ludzi giną w tym konflikcie. Zbliżając się do twoich 62 urodzin masz kryzys kubański, punkt napiwkowy w zimnej wojnie. Życie na naszej planecie, jakie znamy, mogło się skończyć. Wielcy przywódcy temu zapobiegli.
Gdy kończysz 75 lat, wojna w Wietnamie wreszcie się kończy. Pomyśl o wszystkich na planecie urodzonych w 1900. r. 
Jak to wszystko przetrwać? 
Dzieciak w 1985 roku nie sądził, że ich 85-letni dziadek rozumie, jak ciężka jest szkoła. A jednak ci dziadkowie (a teraz pradziadkowie) przeżyli przez wszystko, co wymienione powyżej.
Perspektywa to niesamowita sztuka. 


Fanpage MDM o Polakach i o Niemcach


polecam












O jakim spisku mówi Nikita Michałkow





tsagrad jesli chodzi o Polskę, to uprawia nieprawdę,  jednak przejmuje się losem Rosjan.

tłumaczenie przeglądarkowe - jak zwykle




Bez cenzury „Besogon”. Dlaczego liberałowie zatruwają Michalkowa




Krytycy Michalkowa skupili się na jednym temacie ostatniego numeru, zarzucając mu teologię spiskową, ale jednocześnie ostrożnie nie zauważyli innych. Czego wolą nie „zauważać”?
Nikita Mikhalkov, który poszedł do nieocenzurowanego Internetu, wydał kolejny numer Besogon. Przypomnę, że jego ostatnia transmisja została usunięta z anteny kanału telewizyjnego Rossija-24. Jak wyjaśnił Nikita Siergiejewicz, wyjaśnili mu nawet powód trudnej decyzji kierownictwa firmy telewizyjnej: „Zarząd VGTRK powiedział mi, że nie mogą kontynuować transmisji, pokazali ją dwa razy w czasie normalnym, a następnie dwa razy o 23:00 1 maja i 3 rano, ponieważ nie warto, aby jedna korporacja państwowa wpadła na inną korporację państwową, czyli VGTRK na Sbierbank. Ale, litość, gdzie wpadłem na Sbierbank? Czy to nie prawda? To prawda. I powiedziałem o tym, kto jest właścicielem akcji tego Sbierbanku. To również pochodzi z otwartych źródeł. Gdzie jest docieranie? Tak, Mówiłem o prezesie Sbierbanku. Ale nie jako bankier. Z pewnością jest świetnym bankierem, cudownie, ma cudowne wyniki. Ale mówiłem o nim jako osobie publicznej. Jako osoba wypowiadająca się publicznie. To nie jest już tylko prywatna opinia. ”
Jednak oprócz kierownictwa Wszechrosyjskiej Państwowej Telewizji i Radiofonii, istnieją także środki masowego przekazu i tak zwani LOM (liderzy opinii publicznej), a także po prostu popularni blogerzy, naturalnie liberalni, którzy najwyraźniej zerwali łańcuch i rzucili się na tę kwestię Besogon. Mistrz przeczytał i pokazał nagłówki artykułów i przemówień na ten sam temat, a raczej samemu sobie: „Teoria spiskowa Nikity Michalkowa, której dach wyraźnie się rozłączył”. „Co okłamało Michalkowa”. „Michaiłow może stracić tytuł Artysty Ludowego z powodu wątpliwej kwestii rozdrabniania Billa Gatesa”. „Kukuha Mikhalkova odeszła bez pożegnania”. Boorish ton, stado przemówień, ale najważniejsze jest to, że chociaż w tym Besogon było wiele tematów, wszyscy krytycy skupili się wyłącznie na jednym, ostrożnie unikając i dosłownie nie zwracając uwagi na mowę niemieckiego Grefa na różnych forach i tych, którzy kłócą się w taki sam sposób, jak on, ani o przyszłość rosyjskiej edukacji itp. Tylko teorie spiskowe na temat sztucznego pochodzenia koronawirusa i wątpliwych osiągnięć Fundacji Billa Gatesa. Wygląda na to, że właśnie z tego czy innego powodu omijają niemieckiego Grefa i jego przemówienia.

Szkoda, że ​​niemiecki Oskarowicz nie wygłosił przemówienia na Forum Gajdar w 2016 r., Kiedy nazwał Rosję krajem zmniejszonym, który przegrał konkurencję z państwami, które inwestowały w gospodarkę w poprzednich latach w celu tworzenia i wdrażania zaawansowanych technologii. Prezentacja jest tym bardziej uderzająca, że ​​w latach 2000–2007 sam Oskarowicz był ministrem rozwoju gospodarczego i handlu rządu Federacji Rosyjskiej i musiał opracować nowe technologie, jeśli nie dla siebie.
Ale w „Besogon” Gref wydał kolejne oświadczenie, jeszcze bardziej szczere i cyniczne. Na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Petersburgu 2012.
Wiesz, drodzy panie, chcę wam powiedzieć, że mówicie straszne rzeczy. I z tego, co mówisz, boję się. Dlaczego? Proponujecie faktycznie przekazanie władzy w ręce ludności. Gdy tylko wszyscy zrozumieją podstawy swojego „ja”, będą mogli się samodzielnie zidentyfikować, zarządzać, to znaczy, będzie niezwykle trudno nimi manipulować - otworzył prezes Sberbank. - Ludzie nie chcą być manipulowani, gdy mają wiedzę. W żydowskiej kulturze Kabały, która dała naukę życia, przez trzy tysiące lat było to tajne nauczanie, ponieważ ludzie rozumieli, co to znaczy zdjąć zasłonę z oczu milionów ludzi i uczynić ich samowystarczalnymi. Jak nimi zarządzać. Każda kontrola masy implikuje element manipulacji. Jak żyć, jak zarządzać społeczeństwem, w którym każdy ma równy dostęp do informacji? Twoje rozumowanie mnie przeraża
 Tam Gref mówił dalej o tym, jak przesłać przygotowane informacje. Powiedział tam wiele rzeczy, chociaż nie zostało to uwzględnione w Besogon. To tak, jakby niemieckiemu Oskarowiczowi wstrzyknięto „serum prawdy”. I chociaż wszyscy później próbowali sprowadzić się do ponurego humoru i nieudanych żartów szefa Sberbanku, sekwencja pozycji w jego przemówieniach sugeruje, że wcale nie był to humor, nawet w najczarniejszym odcieniu.
Trudno tu nie zgodzić się z Nikitą Siergiejewiczem: „To nie jest tylko prywatna opinia”. To jest pozycja.
Lub kolejny występ z zakazanego Besogonu, który został zapamiętany w najnowszym numerze. Na początek Michalkał cytuje:
 „Edukacja przyszłości zostanie podzielona na dwa typy: komputer - będzie tani - i ludzki - będzie drogi. Ponieważ wiedza szybko się deprecjonuje, a powiązania społeczne i umiejętność uczenia się twarzą w twarz będą tylko rosły w cenie”. Łatwo zrozumieć, że mówimy o zachowaniu i rozwoju społeczeństwa praktycznie klasowego, w którym ludzie z tego samego kręgu utworzą własną społeczność, w której nie pozwolą się obcym. To jest jak system komunikacji i wzajemnej promocji uprzywilejowanych absolwentów prestiżowych uniwersytetów, który najpierw pojawił się i rozkwitł w Wielkiej Brytanii, a następnie przeniósł się do Stanów Zjednoczonych. Elita rośnie i promuje swoją elitę. Bryłki od ludzi? Nie rozśmieszaj mnie. Ani jeden Michaił Łomonosow nie przebije się przez tę ścianę okrągłej obrony. Ani jednego Koroleva ani Kurchatova. Ponieważ „edukacja ludzka” będzie kosztowna i niedostępna dla zwykłych ludzi. Obecnie nie jest to najtańsze, a nawet w ogóle.

A kto jest autorem tego oświadczenia? I to jest Dmitrij Pieskow, specjalny wysłannik Prezydenta Federacji Rosyjskiej ds. Rozwoju cyfrowego i technologicznego (nie mylić z Dmitrijem Siergiejewiczem Piekowem, sekretarzem prasowym prezydenta). A także Dmitrij Pieskow jest jednym z autorów projektu „Edukacja - 2030”. Autorzy projektu, jak powiedział Michalkow, byli nawet w stanie podzielić społeczeństwo na „przyjaciół” i „wrogów” swojego projektu. Pierwszy obejmuje duży biznes, w tym w dziedzinie rozrywki, medycyny, artykułów dziecięcych, progresywne (w rozumieniu autorów, oczywiście) uniwersytety, organizacje pozarządowe (są to dobrze znani odbiorcy dotacji ze źródeł zagranicznych), „świadomi” rodzice (najwyraźniej ci, którzy są dowolnymi Jestem gotów zaakceptować bzdury, aby być uważanym i postępowym, chcę przypomnieć tutaj sowiecką pedologię jako złą pamięć), pozauczelniani i młodzi naukowcy. A kto jest w obozie „wroga”? Religie zorganizowane, elity akademickie, kadra nauczycielska, konserwatywni rodzice.
I nie dzieje się tak dlatego, że wszyscy krytycy i krytykujący, którzy zaatakowali Michalkowa za jego poprzedni numer Besogon, tak ostrożnie unikają przemówień naszych liberałów kręgosłupa, przynajmniej jeśli chodzi o wykształcenie, które - jak zauważył Nikita Siergiejewicz - sprawiają, że pamiętasz (swobodnie lub mimowolnie) słynny plan Ost, który nigdy nie został zrealizowany przez Hitler Niemcy.
„Heinrich Himmler uważał, że dla ludzi zniewolonych umiejętność czytania jest zbędna”. Martin Bormann zgodził się z nim. Napisał: „Słowianie muszą dla nas pracować. W takim stopniu, w jakim ich nie potrzebujemy, mogą umrzeć. Edukacja jest niebezpieczna. Dla nich wystarczy policzyć do stu. W najlepszym przypadku edukacja, która przygotowuje dla nas przydatne kukiełki, jest dopuszczalna”. - To również pochodzi z nowego Besogonu. Jednak nie tylko z tego. Lalki, manipulacja ...
Prawdopodobnie zbieg okoliczności. Co jeśli nie?
Nawiasem mówiąc, Nikita Siergiejewicz nie mówi prawie nic, pyta, zadaje pytania. Więc ja też byłem zaskoczony tym pytaniem, chociaż nie jestem mistrzem.
Mogę sobie wyobrazić, jak zgrzytanie zębów spowoduje nowy Besogon. Słuchaj, nie pożałujesz. Powrócimy do rozmowy o tym problemie i poruszonych w nim tematach.