Maciej Piotr Synak


Od mniej więcej dwóch lat zauważam, że ktoś bez mojej wiedzy usuwa z bloga zdjęcia, całe posty lub ingeruje w tekst, może to prowadzić do wypaczenia sensu tego co napisałem lub uniemożliwiać zrozumienie treści, uwagę zamieszczam w styczniu 2024 roku.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matura. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 marca 2026

Obowiązkowa matura z matematyki





Matematyka była obowiązkowa przed i po wojnie - zniesiono ją dopiero w 1982 roku, a więc możemy przypuszczać, że był to sabotaż sił, które celowo wywróciły PRL. Po 1989 r. siły te przeprowadziły sabotaż na pełną skalę min. na edukacji, co wyraźnie widzimy dzisiaj. 

Skoro sabotażyści "wolą" nieobowiązkową maturę - WIDOCZNIE to źle dla nas. 

Osoby, które planują studia humanistyczne wiedzą, że nie muszą się uczyć matematyki, więc ją zaniedbują - tym samym pozbawiają się ćwiczeń rzeźbiących w ich mózgu dodatkowe ścieżki, które nie powstają/ ną inaczej. 

Analogicznie Hitler nadał podczas okupacji "prawo" Polakom do aborcji - żeby zwiększyć ilość aborcji zastosowano prawne przyzwolenie.







infor.pl

W dniu 9 stycznia 2025 r. – na podstawie art. 63 Konstytucji RP – do Sejmu została trafiła petycja w sprawie zniesienia obowiązkowej matury z matematyki (znak: BKSP-155-X-445/25). Jej autorka – mama uczennicy szkoły średniej i psycholog – żąda zniesienia obowiązkowej, pisemnej matury z matematyki, argumentując, iż
 „obecny system edukacyjny, który wymaga od każdego ucznia przystąpienia do egzaminu maturalnego z tego przedmiotu, nie odpowiada różnorodnym potrzebom, talentom, możliwościom intelektualnym młodych ludzi w Polsce”. Uważa ona, że system maturalny powinien zostać zmieniony w taki sposób, aby – w części pisemnej – obowiązkowy był wyłącznie egzamin maturalny z języka polskiego i języka obcego, a trzeci z obowiązkowych przedmiotów był do wyboru spośród całego katalogu (matematyka, fizyka, chemia, geografia, biologia, historia czy inne).

W jej ocenie – „matura z matematyki to narzędzie segregacji i eliminacji, a nie wyrównywania szans”. Rozwój ma bowiem wiele twarzy – „są wśród uczniów wybitni: humaniści, baletnice, plastycy, przewodnicy turystyczni, hotelarze, uczniowie o zdolnościach lingwistycznych. Są także uczniowie z różnego rodzaju zaburzeniami, takimi jak: FAS, dyskalkulia, zakłócenia orientacji w schemacie relacji przestrzennych, zakłócenia wyobraźni przestrzennej, trudności w rozpoznawaniu i używaniu symboli, problemy z kopiowaniem liczb i obliczeń, problemy z zastosowaniem matematyki w zadaniach praktycznych, sztywność myślenia – niemożność wybrania właściwej strategii w rozwiązywaniu problemu i w zamianie strategii na inną, abstrakcyjność myślenia czy spektrum autyzmu”. 

Wydaje mi się, że takie osoby nie poradzą sobie na studiach i pewnie nie zdadzą matury - po co je stresować?

Wśród uczniów, którzy nie posiadają predyspozycji do nauki matematyki na poziomie maturalnym – w ocenie autorki petycji – „obligatoryjność matury z matematyki powoduje stres i obciążenie psychiczne, które często wpływają negatywnie na zdrowie psychiczne młodzieży. W efekcie wiele osób pomimo wysokiego poziomu, nie osiąga wymarzonego wyniku na maturze, co ogranicza ich możliwość dalszego rozwoju edukacyjnego oraz zawodowego – baletnica, plastyk, pilot turystyki, uczeń ze spektrum autyzm z niezdaną maturą z matematyki, uczennica klasy maturalnej, która już nawet nie podejmuje prób w rozumowaniu, mimo korepetycji, gdyż ma dość” – wymienia autorka. 

A nie mówiłem?

Pamiętajmy - nie każdy musi mieć maturę, nie każdy musi iść na studia, a wręcz - nie każdy nadaje się na studia. Stop z nagonką na ludzi, że bez studiów "jest się nikim"! Stop z propagandą, że "trzeba mieć wyższe wykształcenie"!

Precz ze "specjalistami", którzy w telewizorze powtarzają takie brednie.
I precz z celebrytami z telewizora!

Zwraca ona również uwagę na fakt, iż młodzi ludzie, w wieku 18 lat, mogą głosować w wyborach, kupić legalnie wyroby tytoniowe, alkohol, uprawiać hazard, ale nie mogą – na swoim egzaminie dojrzałości – dokonać wyboru przedmiotu obowiązkowego, który ich interesuje.

No właśnie!

Ja też jestem za tym, że 18 lat to za niski próg, by głosować w wyborach, moim zdaniem:

- głosowanie w wyborach od 21 roku życia

a ze względu na zdrowie:

- logowanie do internetu max 7h tygodniowo do 21 roku życia
- gry online - logowanie max 3h tygodniowo
- telefony do 21 roku życia tylko za zgodą rodziców, bez dostępu do internetu, aparat fotograficzny bez nagrywania filmów i dyktafonu, połączenia tylko z wybranymi osobami (rodzina)
- social media od 21 roku życia - bez możliwości komentowania
- smartfony i komentowanie na social media - od 25 roku życia (obostrzenie właściciela licencji)
social media na prawdziwe dane osobowe na stronie głównej z możliwością posługiwania się aliasem w komentarzach
- pografia w internecie dostępna tylko dla osób od 21 roku życia i tylko od 2 do 4 w nocy - na terenie całego  kraju
- alkohol i tytoń od 21 roku życia - ale po co?

i dalej:



W podsumowaniu petycji, autorka prosi zatem o pozostawienie obowiązkowej matematyki wyłącznie dla chętnych pasjonatów i poszanowanie różnorodności umysłów dzieci, jednocześnie powołując się na:



Czy ja dobrze zrozumiałem , bo teraz to zwątpiłem...

autorka prosi zatem o pozostawienie obowiązkowej matematyki wyłącznie dla chętnych pasjonatów


jeszcze raz...

pozostawienie obowiązkowej matematyki wyłącznie dla chętnych




"obowiązek" wyłącznie dla "chętnych", tak?







Nie, nie mylę się - to jest bełkot. Co prawda nie wiem, czy to bełkot tej pani, czy bełkot redaktora, który nakreślił te słowa, te sformułowania...

To najlepszy dowód na to, że Matematyka musi być obowiązkowa na maturze.

Chcemy, żeby osoby z wyższym wykształceniem były prawdziwymi elitami narodu - mądrymi, posługujący się logiką, potrafiącymi się wysławiać - nie tylko logicznie, ale także pięknie. 
Po to jest matura, po to są egzaminy, po to są te różne sita, by na studia szli ludzie odpowiedni tj. mający potencjał, by sobie tam poradzić i najlepiej z sukcesem ukończyć, by potem swoimi kompetencjami budować Polskę.

Ludzie, którzy bełkocą brednie, nielogiczne bezsensowne "obowiązkowej matematyki wyłącznie dla chętnych" nie powinni mieć dostępu na studia wyższe, nie powinni pracować w edukacji, w prasie, w mediach.... 


i dalej:


W opinii merytorycznej na temat petycji w sprawie zniesienia obowiązkowej matury z matematyki, sporządzonej w dniu 9 czerwca 2025 r., sejmowe Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji zarekomendowało Komisji do Spraw Petycji nieuwzględnienie żądania będącego przedmiotem petycji.

W opinii BEOS – realizacja żądania petycji (czyli zniesienie obowiązkowej matury z matematyki) przyczyniłaby się do obniżania motywacji do doskonalenia sposobu kształcenia matematycznego (począwszy od edukacji wczesnoszkolnej, poprzez wszystkie etapy edukacji szkolnej), jak również potęgowałaby „ucieczkę od matematyki”. Takie rozwiązanie – zdaniem specjalistów z sejmowego Biura Ekspertyz – „kultywowałoby stereotypowy wizerunek matematyki oraz często fałszywy podział uczniów na „humanistów” i „umysły ścisłe” zamykający dużej części uczniów drogę do obiecujących ścieżek kariery. Utrudniałoby to pracę nad poprawą jakości kształcenia.” BEOS dostrzega, że jakość kształcenia matematycznego stanowi niewątpliwe wyzwanie i wymaga systematycznych działań, ale – w jego opinii – nie interwencji legislacyjnej, a sformułowane w petycji żądanie wzbudza zasadnicze wątpliwości, ponieważ przyniosłoby wspomniane powyżej niepożądane skutki.

Dokładnie.


I poniżej tych uwag, redaktor zamieszcza obfitą wypowiedź na temat dzieci z dyskalkulią - ten tekst stanowi ok. 40% (!) całego artykułu.


brpd.gov.pl:
Dyskalkulia jest trwałym brakiem zdolności do nabywania umiejętności matematycznych wynikających z rozwoju mózgu. Nie należy jej zatem utożsamiać z brakiem wiedzy czy kompetencji wynikających z niewłaściwej motywacji, ale z niezdolnością do zdobywania sprawności matematycznych. Dlatego też wspomaganie kształcenia i wkładana praca jest pomocna w procesie edukacji, ale nigdy nie doprowadzi do wyeliminowania problemu, bo z zaburzeń neurorozwojowych się nie wyrasta. Dzieci z dyskalkulią i ich rodzice wykonują tytaniczną pracę w celu podnoszenia kompetencji z matematyki.


Proszę państwa, dyskalkulik, jeżeli to jest naprawdę poważna dyskalkulia – on i tak się nie nauczy rozwiązywać zadań, bo nie ma do tego odpowiednio pracującego mózgu, najzwyczajniej.


Wygląda na to, że te osoby albo nie są w stanie zdać matury - a co powiedzieć o studiach, nawet humanistycznych? Czy tam sobie poradzą? Ja nie wiem, bo ja się na tym nie znam, ale wg mnie - nie każdy musi mieć maturę, nie każdy musi iść na studia. Czy takie osoby, które męczą się z matematyką - powinny decydować się na szkołę średnią i po co? Ile takich osób jest w szkole średniej?

Matura nie jest obowiązkowa - egzamin maturalny jest dla chętnych. Jak ktoś nie umie matematyki - nie musi podchodzić do matury. 

Jestem przekonany, że jeżeli ktoś okaże się kompetentny w jakiejś dziedzinie - to brak wyższego wykształcenia, czy brak matury nie będą przeszkodą, by ktoś chciał go zatrudnić na jakimś stanowisku.



Petycja w sprawie zniesienia obowiązkowej matury z matematyki:

"Na dzień 17 marca 2026 r. – podpisało się pod nią już 23 811 osób."
 
 
 
Poniższe dane liczbowe pozyskałem od AI.
 
W Polsce jest ok. 1,43 mln uczniów w technikach i liceach, jeżeli to ci uczniowie głosowali (i tylko oni) żeby sobie "ułatwić", to znaczy, że tę petycję podpisało ok. 1,67% uczniów tych szkół.

Abstrachując od tego, że UCZNIOWIE nie znają się na dydaktyce i nauczaniu i nie są kompetentni, by zajmować stanowisko w tej sprawie...
UCZEŃ to nie NAUCZYCIEL, ignorant, to nie specjalista, a młodociany, to nie DOROSŁY.
 
jeżeli głosowali tylko nauczyciele szkół średnich - a jest ich ok. 200 tysięcy, to udział byłby na poziomie 12%, a
 
jeżeli liczyć dorosłych z min. średnim wykształceniem - tj. grupa ok. 17 mln osób - czyli wtedy w petycji głosowało 0,14% tych dorosłych.

 
Tak czy inaczej: o maturze z matematyki nie powinni decydować uczniowie, o tym powinni decydować specjaliści, jeżeli chcecie decydować o tym na zasadach demokracji (decyduje większość), to wygrywa opcja pozostawienia matematyki jako obowiązkowej, bo 

głosujący za usunięciem matematyki na dzisiaj są w rażącej mniejszości - odpowiednio:    1,67    12    i   0,14   procent.



 
Koniec dyskusji.







A tę stronę poprawiam sobie w notesie na czerwono...








.infor.pl/prawo/nowosci-prawne/7540013,koniec-obowiazkowej-matury-z-matematyki-ktora-jest-narzedziem-segregacji-i-eliminacji-a-nie-wyrownywania-szans.html