Maciej Piotr Synak


Od mniej więcej dwóch lat zauważam, że ktoś bez mojej wiedzy usuwa z bloga zdjęcia, całe posty lub ingeruje w tekst, może to prowadzić do wypaczenia sensu tego co napisałem lub uniemożliwiać zrozumienie treści, uwagę zamieszczam w styczniu 2024 roku.

poniedziałek, 2 lutego 2026

Fałszywe mapy ukraińskie




Mapa Polski z okresu potopu szwedzkiego.


"O trafności określenia potop szwedzki może świadczyć ówczesna rycina rycina Eryka Dahlberga. Widać na niej ziemie polskie i litewskie, a tarczami herbowymi z koroną oznaczone zostały te miejsca, w który stacjonował w trakcie wojny polsko – szwedzkiej Karol Gustaw"

Źródło: Samuel von Pufendorf, Erik Dahlbergh, 1696, domena publiczna.



Opis:
"Auctior et correctior tabula chorographica Regni Poloniae vicinarumque regionum, ubi itinera, quae seren rex Sueciae Carolus Gustavus una cum exercitibus suis ab initio usque ad finem belli fecit [...] E. Dahlberg"
"Większa i dokładniejsza mapa chorograficzna Królestwa Polskiego i okolic, na której zaznaczono szlaki, którymi nieżyjący już król Szwecji Karol Gustaw ze swoimi wojskami przebył od początku do końca wojny [...] E. Dahlberg"

I ta sama mapa z ukraińskiej (?) strony fb: "Oryginalne mapy Original maps", która permanentnie pokazuje Polskę pokawałkowaną - autor celuje w ukazywaniu map "Ukrainy"w taki sposób, jakby to było państwo, a nie region i część Polski w XVII - XIX wieku.


"mapa 1"

Znam już trochę ten profil i wiem jak działa, widać, że na oryginalną mapę nałożono kolory, żeby podkreślić "małość" ówczesnej Polski, co ma korespondować z narracją o "starożytności" Ukrainy i jej "wielkości" sięgającej jakoby tzw. zakierzoni - celem jest "udowadniać" prawa banderowców do terenów Polski.

Nałożone kolory nawiązują do kolorystyki starych map tak jakby autor chciał, żeby jego "produkt" udawał autentyczny wyrób sprzed wieków - pokolorował także legendę i fragmenty po bokach.


Na tym profilu fb dominuje nieprzypadkowa jednostronna wybiórcza starannie dobrana narracja "obrazkowa" - "Ukraina", która była setki lat częścią Polski i  zawsze na starych mapach pokazywana jest jako REGION - na tej stronie urasta do rangi państwa i to istniejącego już w XVII wieku - co przecież nie jest prawdą.

Z reguły nie ma opisów, jest tylko jakby ilustrowane porównanie map regionu "Ukraina" z mapami Polski. Oglądając nieustanie taką narrację czytelnik nieuzbrojony w wiedzę, może odnieść mylne wrażenie, że dzisiejsza Ukraina od dawna była jakimś bytem pastwowym.

Tu inny przykład - mapa zamieszczona jako "zdjęcie w tle" tego facebookowego profilu:


"mapa 2"


Tu zaś kolorowa mapa ze strony zpe.gov.pl wyraźnie pokazująca rzeczywistość tego okresu:


Rzeczpospolita Obojga Narodów (łac. Res Publica Utriusque Nationis, lit. Abiejų Tautų Respublika), potocznie: Polska, I Rzeczpospolita lub Rzeczpospolita szlachecka – państwo złożone z Korony Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego powstałe w roku 1569 na mocy unii lubelskiej.

To nie Korona prowadziła wojnę ze Szwecją, tylko cała Rzeczpospolita, król polski rządzący w tym okresie, Jan II Kazimierz Waza posiadał tytuł:

Ioannes Casimirus, Dei Gratia rex Poloniae, magnus dux Lithuaniae, Russie, Prussiae, Masoviae, Samogitiae, Livoniae, Smolenscie, Severiae, Czernichoviaeque; nec non Suecorum, Gothorum, Vandalorumque haereditarius rex, Rex Orthodoxus etc.
Jan Kazimierz, z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, inflancki, smoleński, siewierski i czernihowski, a także dziedziczny król Szwedów, Gotów i Wendów, Król Prawowierny.

W jakim celu administrator fejkowej strony "Oryginalne mapy" ukazuje nam granice Królestwa Polskiego w obrębie I RP, skoro mapa dotyczy wydarzeń dotyczących całej Rzeczpospolitej?

Czy jakby prezentował nam mapę Wielkiej Brytani, to też zaznaczyłby granice Angli - no i po co?  W jakim celu?

Gdyby ktoś zarzucił autorom tej strony, że fałszują historię, bo nie publikują ORYGINALNYCH map, tylko przetworzone, zawsze mogą odpowiedzieć: "ale oryginalne w tym sensie, że wytworzone przez nas i nikt inny takich nie ma, dlatego są takie wyjątkowe i oryginalne".


Zwracam uwagę, że nazwa tej strony opisana jest po polsku i po angielsku [Oryginalne mapy Original maps] - tak jakby jakiś Polak te stronę robił w celach EDUKACYJNYCH także w wersji angielskiej - ale opisy są po ukraińsku i angielsku, jak tutaj:


"mapa 3"

"Mapa 3", a właściwie plansza - jest całkowicie nieczytelna (szczególnie dla kogoś, kto nie rozeznaje się w geografii Polski), co w stoi w sprzeczności np. z tą pokazaną wyżej pokolorowaną mapą Eryka Dahlberga, gdzie starannie dobrano kolory.

Ja na tej "mapie" nie rozpoznaję żadnej miejscowości, bo jestem z Pomorza, ale sprawdziłem, że Лісько to Lesko. Na tej podstawie określiłem przybliżone terytorium, jakie pokazuje ta "mapa", jest ono mw. ograniczone miejscowościami: Kamionka-Szklary, Wolica, Lesko, Solinka.







Nie wiem, co to znaczy ten napis na planszy: "shidno-łemkowska" i nie mogę tego od ręki sprawdzić, bo to jest nieedytowalne (żeby skopiować do tłumacza), ale przecież obok w opisie napisano:
"Proukraiński organizm państwowy, którego celem było zjednoczenie z ZURL. Obejmował około 30 wsi łemkowskich, liczących prawie 18 tysięcy mieszkańców. Republika powstała 4 listopada 1918 roku i została zniszczona 24 stycznia 1919 roku w wyniku zbrojnej agresji Rzeczypospolitej Polskiej."

A więc chodzi o chwilową tzw. Łemko-Rusińską Republikę Ludową? Wiem, że coś takiego było, coś mi tam świta... Ale to ciekawe, bo wg wikipedii ŁRPL obejmowała większe terytorium: od Nowego Targu po Sanok.


The approximate extent of the territory whose southern parts were claimed by the Lemko Republic (yellow).




Jak widać strona fb "Oryginalne mapy" na swojej "mapie" ograniczyła się tylko do wschodniego fragmentu tego terytorium - czemu?

Ano temu, że to nie jest ŁRPL, tylko Republika Wschodnio-Łemkowska u naz zwana Komańczańską, o której pierwszy raz słyszę.



Jak widać "poruszanie się" użytkownika po tej stronie jest ściśle kontrolowane przez administratora, tj. w tekście (edytowalnym) nie ma nazwy RK, tylko ogólne "Proukraiński organizm państwowy" - dlaczego strona ukraińska, tak lubująca się w podkreślaniu domniemanej ukraińskości tych ziem i tak starannie przygotowująca fałszywe mapy pokazujące rozmieszczeniem ludności w I i II RP pod kątem etniczności, nie pozwala mi błyskawicznie - z automatu - zorientować się w sytuacji: co pokazuje plansza z "mapą 3"?

To nie jest indolencja administratora strony, to jest celowe przemyślane działanie. 

Nie pierwszy raz widzimy brak konsekwencji u werwolfa, a teraz tutaj... większość map na tej stronie jest zrobiona profesjonalnie, są bardzo ładnie wykonane i jest ich bardzo dużo, a niektóre, jak ta tutaj, są zrobione na kolanie... to nie przypadek - to celowe działanie - widocznie TERAZ, do jakiejś zadanej tezy,  jest potrzebna mapa niedbale wykonana...


Tak przy okazji - przykład mapy Polski z wikipedii dla Polaków:

Jak już kiedyś pisałem, trudno znaleźć w internecie mapy Polski z okresu świetności, które nie byłyby pokawałkowane rozbiorami, czy innymi granicami - tu np. mamy mapę, która wygląda jakby była zrobiona pod jakąś archaiczną grę online z lat 90tych - wygląda jak produkt amatorski (pewnie tak jest), a to przekłada się na wizerunek naszego państwa... mapa jest nieczytelna, nieestetyczna, zawiera odstręczające pstrokate kolory, niewłaściwe grubości czcionek i linii, które mocno szatkują całość... nie ma w internecie pięknych map Polski - trzeba będzie je dopiero stworzyć. 





Przypatrzmy się tej planszy z "mapą".

"Mapa 3" ukazuje wycinek jakiegoś terytorium z "tytułem": Rzeczpospolita Polska, od którego biegną dwie czerwone strzałki, podobne do rąk. Terytorium tu ukazane, to tylko niewielki skrawek terenu o długości ok. 40 km na kierunku wschód-zachód - co to jest w porównaniu z Polską... a mimo to strzałki nie biegną po prostu z północy, tylko są zagięte w stronę godła - "wyrastają" z niego jak ręce, tak jakby godło było osobą, która stoi za arkuszem mapy i wyciąga przed siebie ręce... skąd ja to znam?? Gdzie ja to widziałem?

Obok zaś wycinka, dominujący po prawej strony planszy, widnieje przekręcony w pion napis Zachodnioukraińska Republika Ludowa. Wszystko to napisane w cyrylicy, po ukraińsku, a nie po angielsku czy polsku, co nieznającym języka utrudnia zrozumienie treści - więc to chyba nie jest strona edukacyjna? Tylko po co opis z boku jest po angielsku?


Co przedstawia ta plansza? 





Co widzisz ty, a co widzi twój mózg? On widzi więcej...   

Patrzenie i widzenie to dwie różne sprawy.


Wzrokowo:

- kształt wycinka nawiązuje do kształtu Polski jak z przerobionej mapy Dahlberga z początku posta, widzimy więc mocno ściśniętą "Polskę" mniej więcej w jej rozpoznawalnym kształcie - także obecnym
- czerwona obwódka wokół poprowadzona jest "jak bądź" bez zgodności z czymkolwiek w geografii - jakby dziecko rysowało, brak profesjonalnego odwzorowania granic RK, które wyrysowano np. w wikipedii
- intensywny kolor czerwony kojarzy się z kolorem polskiego godła
- w środku mnóstwo czerwonych punktów jako oznaczenie miejscowości - jest ich więcej niż byś mógł zobaczyć na mapie w internecie, opisane są po ukraińsku, a także
- wiele flag w kolorach ukraińskich, szczególnie na środku wycinka układają się wzdłuż pionowej linii, jakby osi wycinka - jakby naśladują wstęgę Wisły - od Torunia do Gdańska, który jest kluczowy 
(w tym miejscu godło)- a może chodzi po prostu o linię podziału z Niemcami...
- u dołu i po lewej stronie widać czerwonawe szerokie linie jakby jakieś granice państw - nie wiadomo co to jest
- pod wycinkiem tabelka z opisem po ukraińsku - legenda i duża flaga ukraińska
- legenda do "mapy" i skrzyżowane miecze, czytam opis: 
zbrojne zitknienia z polskimi okupantami - znowu Polacy na swojej ziemi nazywani są okupantami..

Zauważ:

"mapa 3" graficznie pasuje do miedziorytu - "Alegoria rozbioru Polski" - autorstwa Noëla Le Mire'a na podstawie rysunku Jeana-Michela Moreau'a.
Na ilustracji uwidoczniono, patrząc od lewej: Katarzynę II, króla Polski Stanisława II Augusta, Józefa II Habsburga i króla Prus Fryderyka II.

Szczególnie czerwone strzałki u góry "mapy" powtarzają kierunek i proporcje rąk wskazujących na mapę, a postać Fryderyka II króla Prus po prawej stronie optycznie pokrywa się z odwróconym napisem. 
Fryderyk na rysunku wskazuje szpadą Gdańsk, który jest kluczowy.



Przyjrzyj się postaci Katarzyny:
- suknia (płat tkaniny) zakrywająca nogi = flaga ukraińska (płat tkaniny), a
- profil jej głowy odwzorowuje szeroki czerwonawy łuk podobny do oznaczania granicy na mapie





Przekopiowałem niektóre elementy rysunku na "mapę 3" - narzędzie "szybkie zaznaczanie" pozwala zaznaczyć i skopiować razem elementy, które nie leżą bezpośrednio obok siebie - tak właśnie zrobiłem z rękami: Poniatowskiego i Józefa II, które na "mapie 3" są czerwonymi strzałkami. 

Pasują idealnie.

Także postać Katarzyny, "siedząca" na ukraińskiej fladze, bardzo dobrze wpasowuje się w profil dolnej granicy "mapki" i dziwny czerwonawy łuk - który już nie jest dziwny, bo teraz wiemy po co został wrysowany...






I nad tym wszystkim napis: Respublika Polsza.

Rozumiesz, co tu się dzieje?

To jest napaść.

To jest robota niemieckiej agentury z Ukrainy (tam nazywana banderowcami), która ma oddziaływać podprogowo na ludzkie umysły - ma was i innych programować na kolejny rozbiór.




Przegląd od AI:

Programowanie neurolingwistyczne (NLP) to zestaw technik komunikacji i pracy z wyobrażeniami, mający na celu zmianę wzorców myślenia i zachowania. Wykorzystuje kotwienie, metafory i trans, aby wpływać na stany emocjonalne i eliminować ograniczenia, co znajduje zastosowanie w rozwoju osobistym, biznesie oraz psychoterapii.
 NLP (Neuro-Linguistic Programming) skupia się na programowaniu umysłu poprzez język i interakcje, aby osiągnąć pożądane rezultaty.


Kluczowe techniki: 

Kotwienie: Tworzenie silnych powiązań między bodźcem (dźwięk, dotyk) a stanem emocjonalnym, co pozwala przywoływać pożądane stany.
Linia czasu: Praca nad percepcją przeszłych i przyszłych doświadczeń w celu zmiany ich wpływu na teraźniejszość.
Metafory: Zmiana perspektywy poprzez wykorzystanie opowieści i metafor do przeprogramowania ograniczających przekonań.
Trans (hipnoza): Wprowadzenie w stan relaksu, w którym umysł jest bardziej podatny na sugestie i zmiany. [piękne mapy, ekscytacje narratora i jego opowieści "historyczne" czytane przy kawie mogą stwarzać stan zbliżony do relaksu - MS]
Zastosowanie: Metody te są używane przez liderów, trenerów i terapeutów do poprawy charyzmy, radzenia sobie z bezsennością, nałogami oraz podnoszenia pewności siebie.
Efekty: Zmiana słownictwa i sposobu myślenia wpływa na strukturę neurologiczną, co prowadzi do głębokich transformacji osobistych.
 
Warto odróżnić NLP od neurobiologii (dziedziny naukowej badającej układ nerwowy) oraz neurohackingu (metod optymalizacji pracy mózgu).






Jeszcze odnośnie rysunku Jeana-Michela Moreau'a - w wikipedii dla Polaków nazywa się on:

Kołacz królewski (fr. Le gâteau des rois) podczas gdy w innych wersjach językowych (są tylko 4): ciasto królewskie po francusku i niemiecku, Трофейний торт po ukraińsku, po angielsku The Troelfth Cake (also The Twelfth Cake, The Royal Cake, The Cake of Kings) - co ciekawe, nie ma wersji rosyjskiej...

Angielskie Troelfth jest chyba nieprzetłumaczalne i w wynikach pokazuje się zawsze w kontekście ww. rysunku, a Twelfth to "dwunasty" :

ang wiki:
Ciasto królewskie, znane również jako ciasto trzech króli lub ciasto niemowlęce, to ciasto kojarzone w wielu krajach z Objawieniem Króle, czyli obchodem Wieczóru Trzech Króli po Bożem Narodzeniu. Tradycyjnie przygotowywano ją z ciasta brioche, w większości przypadków ukryta była fève (dosł. "fasola fawy"), taka jak figurka przedstawiająca Dzieciątko Chrystus.  Po pokrojeniu ciasta ten, kto znajdzie fève w swoim kawałku, wygrywa nagrodę. 

Kołacz (psł. kolačь) – słowiańskie pieczywo obrzędowe o kolistym kształcie, drożdżowy placek, wieniec lub bochenek uformowany z przeplatanych ze sobą wałków lub zdobiony licznymi mniejszymi kółkami. Kołacze wyrabiano z mąki pszennej lub żytniej. Podawano je często na weselach – zwyczaj ten zachował się w niektórych regionach Polski do dzisiaj.

Tort – bogato zdobione ciasto deserowe, najczęściej biszkoptowe, przekładane masą.
Ojczyzną tortów najprawdopodobniej są Włochy. W Polsce pojawiły się po raz pierwszy na dworze królowej Bony. W Polsce upowszechnił się zwyczaj pieczenia tortu na specjalne okazje, jak urodziny, wesele. Bardzo podobne ciasta np. w języku angielskim nie są nazywane tortami (torte), a ciastami (birthday cake, wedding cake).


Skoro torty znane są w Polsce od czasów Bony, to dlaczego rysunek nazywany jest "kołaczem"? Czyżby jakiś rebus na KOŁO?





-------

tohistoria.pl

Według jednego z przekazów, król Prus Fryderyk II słynący z ironicznych spostrzeżeń miał przyrównać pierwszy rozbiór Polski z średniowieczną tradycją spożywania w święto Trzech Króli specjalnego ciasta – tzw. tortu królewskiego. W czasie rzeczonej uczty porcję dzielono na tyle porcji, ile było osób przy stole, a jeden kawałek pozostawiano dla nieznanego wędrowca. Wewnątrz ciasta znajdowało się ziarno fasoli, a osoba, która na nie natrafiła, powinna w nadchodzącym roku cieszyć się szczęściem i otrzymywała tytuł króla święta. Dla władcy Prus zwyczaj dzielenia się ciastem skojarzył się z rozbiorem ziem polskich między króla, carycę i cesarza.

Znany pisarz i filozof epoki oświecenia – Wolter przesyłając Fryderykowi II w październiku 1772 roku gratulacje z okazji odniesionego sukcesu pisał o rozbiorze Polski w następujący sposób : „To rzeczywiście królewski kołacz, a fasolka została podzielona na trzy części”. W ówczesnej Europie stanowisko krytyczne wobec rozbiorów było wówczas dość rzadko spotykane, także z uwagi na propagandę państw zaborczych. Prezentował je m.in. francuski filozof oświeceniowy Jean Jacques Rousseau. Sposób działania mocarstw wywołało sprzeciw także Jeana Michela Moreau – paryskiego malarza i rysownika, a także autora ilustracji do Wielkiej encyklopedii francuskiej. Był on autorem wielu prac, w tym szkicu zatytułowanego „Ciasto trzech króli”, nazywanego w Polsce „Kołaczem królewskim”.

Scena uwieczniona na rycinie miała na celu wzbudzić nie tylko zainteresowanie, lecz zainteresować odbiorców sytuacją Polski. W niedługim czasie, wzorując się na rysunku artysty, rytownik Nicolas Noël Le Mire wykonał miedzioryt, który można było powielać w setkach egzemplarzy. Przez to, „Kołacz królewski” miał szansę dotrzeć szerokiego grona odbiorców. Rycina zdobyła wielką popularność już w roku jej powstania, jednak nie odbyło się to bez problemów. W niektórych państwach wydano zakaz jej rozpowszechniania. Z kolei we Francji, starającej się w tym czasie uniknąć konfliktu z państwami zaborczymi, miedzioryty Le Mire’a objęto cenzurą. Na szczęście, przed tym jak artyście nakazano zniszczyć matrycę do powielania swojego dzieła, zdołał on wykonać znaczną liczbę egzemplarzy.


"Na szczęście" ??
"nie bez problemów ?
"wielką popularność" ??

Co to znowu za redaktór pisał?? Cóż za ekscytacja, jaki entuzjazm...

I dalej...


Dzieło stworzone wysiłkiem Moreau i Le Mire’a w niedalekim odstępie czasowym doczekało się wielu kopii i interpretacji. I tak w Wielkiej Brytanii powstała rycina, na której wśród gości zgromadzonych u stołu z tortem królewskim znajduje się władca Francji – Ludwik XV, a za plecami monarchów stoi sułtan turecki wygrażający im szablą.

Tytułem „Kołacz królewski” określa się także wersję ryciny, której autorem był Johannes Nilson. Jednak jego dzieło znacząco różni się od francuskiego miedziorytu. Zgromadzeni monarchowie zdają się być w radosnych nastrojach, jak gdyby prowadzili towarzyską rozmowę. Widzom ukazuje się król Stanisław August Poniatowski, który z zadowoleniem pokazuje dokumenty potwierdzające legalność rozbioru. 

Odbiorca scenki uwiecznionej na miedziorycie z pewnością nie odbierał wydarzeń z 1772 roku jako złamania prawa czy tragicznego dla Rzeczpospolitej aktu przemocy. Wprost przeciwnie – mógł on dojść do wniosku, że władcy Rosji, Prus i Austrii w porozumieniu z królem Polski dokonali zmiany granic, przywracając naturalny porządek w Europie i zażegnując historyczne spory terytorialne.

Michał Aściukiewicz





Zauważ, że produkty z fejkowego konta fb korespondują np. z tym:

Prawym Okiem: Symboliczna parada niemieckich flag

„Symboliczne parady czołgów”. A może on wie co mówi? Symbolicznie niemieckie czołgi wjechały do Polski - po podboju przez niemiecką 5 kolumnę. Poniżej: niemieckie wojska na Wiśle. 
Po co im tyle FLAG????
Flaga z orłem nazywa się: Flaga służb państwowych (Bundesdienstflagge) i jej użycie jest ściśle obwarowane przepisami. 
CZY TO MOŻE Dzień Jedności Niemiec ????

Prawym Okiem: Flaga kaszubska
Prawym Okiem: Propaganda
Prawym Okiem: Nazistowskie korzenie barw białoruskiej opozycji
Prawym Okiem: Czarne - białe - czerwone







Nie śpij.


Mamy do wygrania II Wojnę Światową.
Mamy do wygrania wojnę z Niemcami.



Wygrajmy wojnę z Niemcami.













"Res Publica Utriusque Nationis" z łaciny:

utriusque - "obojga"

etriusque - "i więcej"  - automatyczny tłumacz gogla
etriusque - "i każdego" alternatywnie: "oraz każdego" - wg deepl.com

etrusque - "etruski"

brakuje tylko "i"... 







-------------




zpe.gov.pl/a/rzeczpospolita-wojuje-xvi/xvii-w/D5K5GQMqQ
wbc.poznan.pl/dlibra/publication/533617/edition/473402?language=pl
raremaps.com/gallery/detail/6262
pl.wikipedia.org/wiki/Kołacz_królewski
en.wikipedia.org/wiki/King_cake
pl.wikipedia.org/wiki/Tort
tohistoria.pl/tajemnicze-dzielo-dotyczace-i-rozbioru-polski-czym-jest-i-co-przedstawia-kolacz-krolewski/
en.wikipedia.org/wiki/Twelfth_cake
pl.wikipedia.org/wiki/Kołacz_(pieczywo)
pl.wikipedia.org/wiki/Lesko
en.wikipedia.org/wiki/Lemko_Republic
pl.wikipedia.org/wiki/Zachodnioukraińska_Republika_Ludowa
uk.wikipedia.org/wiki/Команчанська_Республіка
pl.wikipedia.org/wiki/Podział_administracyjny_Polski_(1944–1975)#1957–1975
pl.wikipedia.org/wiki/Rzeczpospolita_Obojga_Narodów
pl.wikipedia.org/wiki/Jan_II_Kazimierz_Waza

sobota, 31 stycznia 2026

W Borach Tucholskich - spódnica fereta - wereta

 

za fb:

19 stycznia 2026




Świetlan Maps



Fereta jako określenie długiej spódnicy okazało się słowem, którego występowanie (co prawda obecnie już rzadkie) jest charakterystyczne właśnie dla tego regionu. Poza Tucholą, powiatem tucholskim i część świeckiego mamy również Nakło nad Notecią. Jest to przynajmniej interesujące.
W zbliżonym znaczeniu, bo jako obszerna i raczej podniszczona spódnica pojawia się w internetowym słowniku gwary borowiackiej. Chyba więc wszystko się zgadza.

Z pomocą przyszedł mi Mały Słownik Gwar Polskich prof. Wronicz, który notuje feretę z odesłaniem do werety. Czyli mogło tu zajść jakieś ubezdźwięcznienie. 

Wereta z kolei pojawia się tam w dwóch znaczeniach — jako płachta bądź szmata, ewentualnie byle jakie okrycie wierzchnie. Pierwsze miało być używane na Kresach i w południowo-wschodniej Małopolsce, jednak drugie jest kolejnym tropem - północno-wschodnia Wielkopolska i południowe Pomorze. 
Długa, zużyta spódnica — byle jakie odzienie wierzchnie, najpewniej z płótna. 

Wereta pojawia się już w słownikach, chociażby Doroszewskiego (choć już jako archaizm) gdzie figuruje jako określenie prześcieradła bądź płachty z grubego, zgrzebnego płótna. WSJP notuje ją jako zapożyczenie ze wschodu — od rosyjskiego верета (wierieta). Osobiście powiedziałbym bardziej, że z języka ruskiego.

Czy to znaczy, że mamy rusinizm w Borach Tucholskich? I tak i nie. Fereta wywodzi się od wspomnianej werety, która w polszczyźnie ma bardzo długą historię, bo notowana jest już w XVII wieku, jeszcze przed zaborami. Finalnie jednak najpewniej prowadzi do wrzeciona, czyli веретено po starorusku. 

















piątek, 30 stycznia 2026

Coś o chłopach, szlachcie i o krullu...








za fb:

Autor chyba nie stosuje polskiej klawiatury, bo brak znaków diakrytycznych... to mnie razi więc pozwoliłem sobie je poprawić - a mówiąc dokładniej - zrobił to gemini.

Gemini poprawił znacznie więcej - szczegóły pokazałem na końcu posta.




Marcin Dybowski ·

Obserwuj

22 stycznia o 22:23 ·


Poniższe skierowalem do JKM bowiem znów popisał się swym nieuctwem w sprawie Powstania Styczniowego. Cytuje JKM: "Rocznica wybuchu najbardziej kretyńskiego powstania "narodowego" - w proteście przeciwko groźbie likwidacji pańszczyzny (w Rosji już zniesionej). Chłopi nie dali się nabrać i złapanych powstańców wydawali Rosjanom. Nawet papież ten kretynizm surowo potępił. A II i III RP chwalą"

Moja odpowiedź:

Czy Pan jest IDIOTĄ???

Dawno nie czytałem głupszych i tak kłamliwych, a wyrażonych w kilku zdaniach opinii o Powstaniu Styczniowym. Kolejny raz wykazuje się Pan kompletnym nieuctwem w kwestiach historycznych. Jest to tym bardziej przykre, że dotyczy kwestii własnościowych, a więc fundamentalnych dla zdawałoby się prawicowca, za jakiego się Pan uważa.

1. Ogłoszone w Rosji carskie uwłaszczenie nie dość, że nie dawało własności poszczególnemu chłopu – bo „własność” uzyskiwała tylko komuna wiejska, a nie poszczególna osoba (czyli chłop przeprowadzający się lub imający się innej pracy poza tą wsią tracił WSZYSTKO) to owo carskie, rosyjskie (a więc lepsze niż polskie dla Pana) uwłaszczenie wiązało się z płaceniem carowi rat „wykupu” do lat dwudziestych przyszłego XX wieku, a w niektórych guberniach nawet jeszcze w latach trzydziestych dwudziestego wieku!

2. W ten sposób zrobione/ spartaczone rosyjskie „uwłaszczenie” na rzecz komun wiejskich, nie dając w Rosji własności chłopom, w żaden sposób nie wytworzyło w tej warstwie zachowań i skłonności antyrewolucyjnych, prokapitalistycznych czy wolnościowych. Dzięki temu hasło Lenina „ziemia i pokój” mogło trafić później na tak podatny grunt. To właśnie na bazie zniewolonego, zduraczonego żywiołu wiejskiego (bo warstwa robotnicza była zbyt skromna na zwycięstwo „proletariatu”) doszło do udanej rewolucji leninowskiej.


3. Właśnie w odróżnieniu od tego carskiego „dobrodziejstwa”, które skazało Rosję na kompletną klęskę i upadek cywilizacyjny oraz totalitaryzm bolszewików, POLACY NIE MAJĄCY WŁASNEJ PAŃSTWOWOŚCI, oferowali poprzez Powstanie Styczniowe inne uwłaszczenie – własność polskiej szlachty miała być ofiarowana NATYCHMIAST i ZA DARMO, co istotne ofiarowana indywidualnie i na zawsze tym, którzy uprawiali nie swoją ziemię do tej pory płacąc właścicielowi tej ziemi za jej dzierżawę w formie albo pracy (pańszczyzny) albo czynszu pieniężnego.

To spowodowało, że polski chłop stając się indywidualnym właścicielem, był na swoim i tego co było jego BRONIŁ, zmieniał się jego stosunek do wszelkich lewicowych pomysłów o „wspólnej własności”, „rewolucji” itp., itd.

To był nasz XIX wieczny thatcheryzm na ponad sto lat przed tym, jak Thatcher oswobodziła Brytyjczyków z socjalistycznych mitów dokładnie przez zastosowanie tego samego mechanizmu – upowszechnienie własności. Różnica polegała na tym, że ona to zrobiła dopiero pod koniec wieku XX i mając aparat państwa, którego Brytyjczycy nie stracili na rzecz obcych.

Nasza polska, litewska, rusińska szlachta na dawnych ziemiach polskich (a więc właściciele, których tak podobno Pan powinien bronić i ich wybitną rolę cywilizacyjną podobno Pan powinien podkreślać) zrobiła to nie tylko ponad sto lat wcześniej, lecz zrobiła NIE MAJĄC własnej państwowości i w ogóle aparatu państwa po swojej stronie, płacąc za to nie tylko utratą części swej własności na rzecz bliźniego, lecz płacąc za to WŁASNĄ KRWIĄ!!!

Pan tego „oczywiście” w swojej ciemnocie i nieuctwie NIE WIDZI bowiem – jak śmiem to wprost Panu wyłuszczyć, to jest (nienawistnie i bezrozumnie przez Pana pogardzane) osiągnięcie polskie, a nie jest rosyjskie, które Pan by uwielbiał tylko dlatego, że byłoby carskie lub choćby rosyjskie nawet gdyby to było, jak i w istocie jest, wbrew oczywistym faktom.


krull to niemiecki troll


4. Tymczasem car jedynie na ziemiach polskich, ogarniętych Powstaniem Styczniowym, i po to by powstanie stłumić, ZMUSZONY był wydać zgodę na INNEGO rodzaju uwłaszczenie, musiał się LICYTOWAĆ z Tymczasowym Rządem Narodowym i zgodził się na inne niż w całej Rosji indywidualne i natychmiastowe uwłaszczenie polskich chłopskich dzierżawców ziemi.

Wielkość tego, wstrętnego Panu, polskiego powstania nie polega na niezliczonych potyczkach, bitwach, zmaganiach lecz na tym po co te zmagania były czynione – chodziło o to, by z dekretem uwłaszczeniowym Tymczasowego Rządu Narodowego dowlec się krwawiąc, nawet czołgając się z ostatnim tchem w piersi, do kolejnego plebana i by z kolejnej polskiej ambony, polskim głosem wykrzyczeć, że dotychczasowe dzierżawienie ziemi kończy się, a jej dzierżawcy stają się WŁAŚCICIELAMI i że zawdzięczać to będą POLSCE i POLAKOM, ich braciom, a nie ROSJI lub ROSYJSKIEMU CAROWI!!!

A Pan w swej kompletnej ignorancji na ten temat i w głupim filocarskim, antypolskim, ahistorycznym zaślepieniu pluje na WIELKICH POLSKICH WŁAŚCICIELI, którzy dzięki temu aktowi rezygnacji ze swej własności na rzecz innych czyni z nich ciemniaków wywołujących durne powstanie i jak kompletny IDIOTA czyni Pan z nich OBROŃCÓW PAŃSZCZYZNY???????? Trzeba tu właśnie użyć wobec Pana słowa, którego Pan chętnie używa wobec innych, JEST PAN IDIOTA!!!

pan jest mniemniecki troll !!

5. Do dziś w Ameryce Łacińskiej wielcy posiadacze ziemscy, mimo posiadania własnej państwowości, nie są do dziś w stanie podzielić się tą swą własnością z biedotą, mimo tego że są chrześcijanami, mimo tego, że nie grozi im za to żaden upływ krwi, NIE SĄ W STANIE podzielić się swą własnością z dzierżawcami, biedotą, która – na nasze i tych właścicieli nieszczęście – zasila rewolucyjne zaplecze różnych bolszewickich formacji i komunistycznej teologii wyzwolenia. A wystarczyłoby, gdyby nie musząc wywoływać powstania po prostu podzielili się swoją własnością i obdarowali tych swych bliźnich tym ułamkiem tego co mają, ratując swe kraje przed lewicową zarazą UPOWSZECHNIENIEM WŁASNOŚCI na wzór Polaków z XIX wieku, na wzór Thatcher, zdawałoby się nawet na wzór postulatów podnoszonych w pewnym czasopiśmie „Najwyższy Czas”, które chyba Panu powinno być znane, chyba że Pan karmi czytelników raz sieczką z jednego korytka (wiwat prywatna własność) a raz zatruwa sieczką z innego antypolskiego korytka (Polacy jako właściciele to kretyni i trzeba się wstydzić polskiego dorobku oraz historii).


6. Pan powinien być dumny z tych Polaków, którzy w XIX wieku uwłaszczyli na swej własności całe rzesze bliźnich, którzy dzięki temu za kilka dziesiątków lat NIE przepuścili na Zachód rewolucji bolszewickiej, zasilając okopy kontrrewolucji, które to okopy świeciłyby pustkami gdyby były zasilone jedynie przez XX wieczną polską szlachtę, mieszczaństwo czy szeroko rozumianych właścicieli czegokolwiek, co byłoby do obrony przed robotniczo-CHŁOPSKĄ czerwoną armią!!! Pan natomiast NIESTANNIE od dziesięcioleci PLUJE na tę bohaterską polską szlachtę, która przez Dekret UWŁASZCZENIOWY Tymczasowego Rządu Narodowego, z a s z c z e p i ł a  niższe warstwy społeczne przed komunistyczną propagandą o ZIEMI i POKOJU dla wszystkich, którzy przyłączą się do rewolucji leninowskiej.


7. Pan udaje, czy na naprawdę nie rozumie, że idący do fabryki syn polskiego chłopa był już w pierwszym pokoleniu, po opluwanym przez Pana powstaniu, mniej podatny na hasła lewicowe bo jego ojciec już był właścicielem kawałka ziemi, a on był już synem właściciela??? I nawet nowe lewicowe partie polityczne, które były tworzone na ziemiach Królestwa Polskiego, mimo tego, że były lewicowe to właśnie dzięki temu owocowi Powstania Styczniowego, jakim było UPOWSZECHNIENIE WŁASNOŚCI, nie były aż tak rewolucyjne i tak zwariowanie bolszewickie. Dlatego KPP lub Róża Luksemburg nie cieszyła się prawie w ogóle zainteresowaniem i była uważana za agenturę, a nie za coś polskiego.

Bzdury jakie Pan wypisuje na temat Powstania Styczniowego, niezrozumienie fundamentalnego znaczenia jakim jest UPOWSZECHNIENIE WŁASNOŚCI, utrzymanie wszelkiej, tej drobnej i tej wielkiej własności w POLSKICH RĘKACH, stawia znak zapytania nad tym, do jakich szkół Pan uczęszczał, jaką wiedzę Pan otrzymał i po co się Pan taką wiedzą dzieli, której nie powstydziłaby się mamusia Adama Michnika, pisząca w swych komunistycznych podręcznikach dla Polaków podobne kocopały!!!

Mam śladową nadzieję, ale jednak mam, że gdy Pan spojrzy na kwestię upowszechnienia własności i zaszczepienia tą własnością Polaków w drugiej połowie XIX wieku, pozwoli Panu w innej perspektywie spojrzeć na naszą odporność przeciw temu co w przyszłości stało się w 1917 roku w Rosji, gdzie ta szansa na upowszechnienie własności, w kluczowej dla powodzenia rewolucji warstwie chłopskiej, została zmarnowana przez cara i Rosję, a później zrozumie Pan zależność zwycięstwa Polski w roku 1920 od właśnie tego, co dla każdego prawicowca jest świętością – WŁASNOŚCI, która na czas znalazła się w tych, a nie innych rękach!








Encyklopedya Staropolska

22 stycznia o 10:37 ·


Na temat dawnej XVI-XVIII-wiecznej szlachty krąży wiele głupich mitów. Większość z nich to pokłosie odchyłu marksistowskiego w polskiej historii, który miał się świetnie już przed II wojną światową, po niej na długie lata stał się niemal religią, a w III Rzeczpospolitej niewiele z nim zrobiono, szczególnie w kontekście edukacji szkolnej.

 
Jedną z największych głupot, którą udało się wprowadzić do ludzkich umysłów ludowo-robotniczym inteligentom jest uproszczone postrzeganie statusu majątkowego dawnej szlachty.
 
I tak: do dzisiaj w powszechnym wyobrażeniu KAŻDY szlachcic (a przynajmniej większość) był bogaczem śpiącym na złocie, mającym do dyspozycji dziesiątki chłopów-niewolników wykonujących najgłupsze nawet rozkazy. Taki scenariusz (jak z bajki o złym wilku albo legendzie o Robin Hoodzie) przemawia do wyobraźni, więc niesie się i zakotwicza z łatwością.
 
 
A jak było w rzeczywistości?
 
Tak naprawdę w Rzeczpospolitej Obojga Narodów dominowała szlachta drobna, zaściankowa, nie posiadająca własnych kmieci, pracująca samodzielnie i z wykorzystaniem najemników. 
A także gołota, czyli ci "panowie bracia", co nie mieli nawet spłachetka ziemi. Tacy "dumni sarmaci", poza posiadaniem herbu, nie różnili się jakoś drastycznie od przedstawicieli stanu chłopskiego.

 
Szlachcic zasuwający na co dzień fizycznie na roli, mieszkający w skromnej chałupie na wyrost nazywanej dworkiem, do tego nie posiadający w zasadzie żadnej wyższej opiekuńczej instancji, do której mógłby się odwołać w razie problemów - to jest prawdziwy obraz polskiego szlachcica XVI-XVIII wieku.
 
 
Mi dawna szlachta zawsze kojarzyła się ze współczesnymi drobnymi przedsiębiorcami - ciułającymi, zmuszonymi do realizowania coraz to nowych obowiązków względem państwa, starającymi jakoś utrzymać swój biznes, aby wykarmić siebie i swoich pracowników.
 
Tymczasem na obraz przeciętnego herbowego nałożony jest wizerunek magnata - tacy w dawnej Rzeczpospolitej też byli. Do szczególnej pozycji doszli w XVIII wieku. Obrzydliwie bogaci oligarchowie dzierżący ogromne obszary ziemskie, wpływający na krajową politykę, posiadający prywatne armie.
 
W obrębie całego stanu było ich może kilka procent.
 
To tak, jakby na dzisiejszą klasę średnią (cokolwiek to znaczy) patrzeć przez pryzmat takich ludzi jak Kulczyk, Solorz czy Brzoska. Ile ma to sensu? To pytanie zostawiam wam.


 
***

Encyklopedya Staropolska to projekt integrujący miłośników Rzeczpospolitej Obojga Narodów.
Jeżeli cenicie sobie moją działalność, możecie wesprzeć mnie finansowo na trzy sposoby:
 Za pośrednictwem portalu Patronite:
 Za pośrednictwem opcji "Wsparcie kanału" na YouTube
 Przez dobrowolną wpłatę na konto z dopiskiem "darowizna" (proszę o kontakt mailowy na adres darek@encyklopedya.pl)

Zajrzyj też na mój kanał YouTube. Czołem!

















-----------------


Gemini poprawił znacznie więcej - np. zastosował myślniki, tam gdzie ich nie było, nawiasy zamiast ukośnika, małe litery zamiast wielkich przy nazwie "Powstanie Styczniowe"... zmiany podkreśliłem w tekście, literówki i błędy dobrze poprawione wyróżniłem kolorem.



Oto poprawiona wersja Twojego tekstu z uzupełnionymi polskimi znakami diakrytycznymi oraz drobnymi korektami interpunkcyjnymi dla lepszej czytelności:

Mimo, że go upomniałem, że ma tylko poprawić znaki diakrytyczne - znowu to zrobił:

Oto poprawiona treść drugiego punktu Twojej argumentacji, z uwzględnieniem polskich znaków oraz poprawkami interpunkcyjnymi, które nadają tekstowi większą siłę wyrazu:

Ingerując w tekst na "swój sposób" tak naprawdę zmienił jego treść, a więc zmienił charakter przesłania, zanegował to, co powiedział Autor - samemu stając się Autorem.

AI nie wykonuje poleceń - ono robi co chce.

To wielkie niebezpieczeństwo.




Marcin Dybowski ·

Obserwuj

22 stycznia o 22:23 ·


Poniższe skierowalem do JKM bowiem znów popisał się swym nieuctwem w sprawie Powstania Styczniowego. Cytuje JKM: "Rocznica wybuchu najbardziej kretyńskiego powstania "narodowego" - w proteście przeciwko groźbie likwidacji pańszczyzny (w Rosji już zniesionej). Chłopi nie dali się nabrać i złapanych powstańców wydawali Rosjanom. Nawet papież ten kretynizm surowo potępił. A II i III RP chwalą"

Moja odpowiedź:

Czy Pan jest IDIOTĄ???

Dawno nie czytałem głupszych i tak kłamliwych, a wyrażonych w kilku zdaniach opinii o Powstaniu Styczniowym. Kolejny raz wykazuje się Pan kompletnym nieuctwem w kwestiach historycznych. Jest to tym bardziej przykre, że dotyczy kwestii własnościowych, a więc fundamentalnych dla zdawałoby się prawicowca, za jakiego się Pan uważa.

1. Ogłoszone w Rosji carskie uwłaszczenie nie dość, że nie dawało własności poszczególnemu chłopu – bo „własność” uzyskiwała tylko komuna wiejska, a nie poszczególna osoba (czyli chłop przeprowadzający się lub imający się innej pracy poza tą wsią tracił WSZYSTKO) to owo carskie, rosyjskie (a więc lepsze niż polskie dla Pana) uwłaszczenie wiązało się z płaceniem carowi rat „wykupu” do lat dwudziestych przyszłego XX wieku, a w niektórych guberniach nawet jeszcze w latach trzydziestych dwudziestego wieku!

Dawno nie czytałem głupszych i tak kłamliwych, a wyrażonych w kilku zdaniach opinii o powstaniu styczniowym. Kolejny raz wykazuje się Pan kompletnym nieuctwem w kwestiach historycznych. Jest to tym bardziej przykre, że dotyczy kwestii własnościowych, a więc fundamentalnych dla – zdawałoby się – prawicowca, za jakiego się Pan uważa.

1. Ogłoszone w Rosji carskie uwłaszczenie nie dość, że nie dawało własności poszczególnemu chłopu – bo „własność” uzyskiwała tylko komuna wiejska, a nie poszczególna osoba (czyli chłop przeprowadzający się lub imający się innej pracy poza tą wsią tracił WSZYSTKO) – to owo carskie, rosyjskie (a więc lepsze niż polskie dla Pana) uwłaszczenie wiązało się z płaceniem carowi rat „wykupu” do lat dwudziestych przyszłego XX wieku, a w niektórych guberniach nawet jeszcze w latach trzydziestych dwudziestego wieku!

-----------

2. W ten sposob zrobione/spartaczone rosyjskie "uwlaszczenie" na rzecz komun wiejskich, nie dajac w Rosji wlasnosci chlopom, w zaden sposob nie wytworzylo w tej warstwie zachowan i sklonnosci antyrewolucyjnych, prokapitalistycznych, wolnosciowych i haslo Lenina "ziemia i pokoj" trafic moglo pozniej na podatny grunt i wlasnie na bazie zniewolonego, zduraczonego zywiolu wiejskiego (bo warstwa robotnicza byla zbyt skromna na zwyciestwo "proletariatu") doszlo do udanej rewolucji leninowskiej.

2. W ten sposób zrobione/ spartaczone rosyjskie „uwłaszczenie” na rzecz komun wiejskich, nie dając w Rosji własności chłopom, w żaden sposób nie wytworzyło w tej warstwie zachowań i skłonności antyrewolucyjnych, prokapitalistycznych czy wolnościowych. Dzięki temu hasło Lenina „ziemia i pokój” mogło trafić później na tak podatny grunt. To właśnie na bazie zniewolonego, zduraczonego żywiołu wiejskiego (bo warstwa robotnicza była zbyt skromna na zwycięstwo „proletariatu”) doszło do udanej rewolucji leninowskiej.

---------

popraw tylko znaki diakrytyczne nic więcej nie zmieniaj w tym tekście:

3. Wlasnie w odroznieniu....


przy trzecim podejściu dodał przecinek (wbrew regułom ortografii) i połączył "NIE MAJACY"

3. Wlasnie w odroznieniu od tego carskiego "dobrodziejstwa", ktore skazalo Rosje na kompletna kleske i upadek cywilizacyjny oraz totalitaryzm bolszewikow, POLACY NIE MAJACY WLASNEJ PANSTWOWOSCI, oferowali poprzez Powstanie Styczniowe inne uwlaszczenie - wlasnosc polskiej szlachty miala byc ofiarowana NATYCHMIAST i ZA DARMO, co istotne ofiarowana indywidualnie i na zawsze tym, ktorzy uprawiali nie swoja ziemie do tej pory placac wlasicielowi tej ziemi za jej dzierzawe w formie albo pracy (panszczyzny) albo czynszu pienieznego. 

3. Właśnie w odróżnieniu od tego carskiego „dobrodziejstwa”, które skazało Rosję na kompletną klęskę i upadek cywilizacyjny oraz totalitaryzm bolszewików, POLACY NIEMAJĄCY WŁASNEJ PAŃSTWOWOŚCI, oferowali poprzez Powstanie Styczniowe inne uwłaszczenie – własność polskiej szlachty miała być ofiarowana NATYCHMIAST i ZA DARMO, co istotne ofiarowana indywidualnie i na zawsze tym, którzy uprawiali nie swoją ziemię do tej pory płacąc właścicielowi tej ziemi za jej dzierżawę w formie albo pracy (pańszczyzny), albo czynszu pieniężnego.

------------

To spowodowalo, ze polski chlop stajac sie indywidualnym wlascicielem, byl na swoim i tego co bylo jego BRONIL, zmienial sie jego stosunek do wszelkich lewicowych pomyslow o "wspolnej wlasnosci", "rewolucji" itp, itd. 

To byl nasz XIX wieczny thacheryzm na podad sto lat przed tym, jak Thatcher oswobodzila Brytyjczykow z socjalistycznych mitow dokladnie przez zastosowanie tego samego mechanizmu - upowszechnienie wlasnosci. Roznica polegala na tym, ze ona to zrobila dopiero pod koniec wieku XX i majac aparat panstwa, ktorego Brytyjczyzy nie stracili na rzecz obcych. 

To spowodowało, że polski chłop stając się indywidualnym właścicielem, był na swoim i tego co było jego BRONIŁ, zmieniał się jego stosunek do wszelkich lewicowych pomysłów o „wspólnej własności”, „rewolucji” itp., itd.

To był nasz XIX-wieczny thatcheryzm na ponad sto lat przed tym, jak Thatcher oswobodziła Brytyjczyków z socjalistycznych mitów dokładnie przez zastosowanie tego samego mechanizmu – upowszechnienie własności. Różnica polegała na tym, że ona to zrobiła dopiero pod koniec wieku XX i mając aparat państwa, którego Brytyjczycy nie stracili na rzecz obcych.


--------------


Nasza polska, litewska, rusinska szlachta na dawnych ziemiach polskich (a wiec wladciciele, ktorych tak podobno Pan powinien bronic i ich wybitna role cywilizacyjna podobno Pan powinien podkreslac) zrobila to nie tylko ponad sto lat wczesniej lecz zrobil NIE MAJAC wlasnej panstwowosci i w ogole aparatu panstwa po swojej stronie, placac za to nie tylko utrata czesci swej wlasnosci na rzecz blizniego lecz placa za to WLASNA KRWIA!!! 

Pan tego "oczywiscie" w swojej ciemnocie i nieuctwie NIE WIDZI bowiem - jak smiem to wprost Panu wyluszczyc, to jest (nienawistnie i bezrozumnie przez Pana pogardzane) osiagniecie polskie a nie jest rosyjskie, ktore Pan by uwiebial tylko dlatego ze byloby carskie lub chocby rosyjskie nawet gdyby to bylo, jak i w istocie jest, wbrew oczywistym faktom.

Nasza polska, litewska, rusińska szlachta na dawnych ziemiach polskich (a więc właściciele, których tak podobno Pan powinien bronić i ich wybitną rolę cywilizacyjną podobno Pan powinien podkreślać) zrobiła to nie tylko ponad sto lat wcześniej, lecz zrobiła NIE MAJĄC własnej państwowości i w ogóle aparatu państwa po swojej stronie, płacąc za to nie tylko utratą części swej własności na rzecz bliźniego, lecz płacąc za to WŁASNĄ KRWIĄ!!!

Pan tego „oczywiście” w swojej ciemnocie i nieuctwie NIE WIDZI bowiem – jak śmiem to wprost Panu wyłuszczyć, to jest (nienawistnie i bezrozumnie przez Pana pogardzane) osiągnięcie polskie, a nie jest rosyjskie, które Pan by uwielbiał tylko dlatego, że byłoby carskie lub choćby rosyjskie nawet gdyby to było, jak i w istocie jest, wbrew oczywistym faktom.


-----------------




Wielkosc tego, wstretnego Panu, polskiego powstania nie polega na niezliczonych potyczkach, bitwach, zmaganiach lecz na tym po co te zmagania byly czynione - chodzilo o to by z dekretem uwlaszczeniowym Tymczasowego Rzadu Narodowego dowlec sie krwawiac, nawet czolgajac sie z ostatnim tchem w piersi, do kolejnego plebana i by z kolejnej polskiej ambony, polskim glosem wykrzyczec, ze dotychczasowe dzierzawienie ziemi konczy sie a jej dzierzawcy staja sie WLASCICIELAMI i ze zawdzieczac to beda POLSCE i POLAKOM, ich braciom a nie ROSJI lub ROSYJSKIEMU CAROWI!!! 

A Pan w swej kompletnej ignorancji na ten temat i w glupim filocarskim, antypolskim, ahistorycznym zaslepieniu pluje na WIELKICH POLSKICH WLASCICIELI, ktorzy dzieki temu aktowi rezygnacji ze swej wlasnosci na rzecz innych czyni z nich ciemniakow wywolujacych durne powstanie i jak kompletny IDIOTA czyni Pan z nich OBRONCOW  PANSZCZYNY???????? Trzeba tu wlasnie uzyc wobec Pana slowa, ktorego Pan chetnie uzywa wobec innych, JEST PAN IDIOTA!!!


Wielkość tego, wstrętnego Panu, polskiego powstania nie polega na niezliczonych potyczkach, bitwach, zmaganiach lecz na tym po co te zmagania były czynione – chodziło o to, by z dekretem uwłaszczeniowym Tymczasowego Rządu Narodowego dowlec się krwawiąc, nawet czołgając się z ostatnim tchem w piersi, do kolejnego plebana i by z kolejnej polskiej ambony, polskim głosem wykrzyczeć, że dotychczasowe dzierżawienie ziemi kończy się, a jej dzierżawcy stają się WŁAŚCICIELAMI i że zawdzięczać to będą POLSCE i POLAKOM, ich braciom, a nie ROSJI lub ROSYJSKIEMU CAROWI!!!

A Pan w swej kompletnej ignorancji na ten temat i w głupim filocarskim, antypolskim, ahistorycznym zaślepieniu pluje na WIELKICH POLSKICH WŁAŚCICIELI, którzy dzięki temu aktowi rezygnacji ze swej własności na rzecz innych czyni z nich ciemniaków wywołujących durne powstanie i jak kompletny IDIOTA czyni Pan z nich OBROŃCÓW PAŃSZCZYZNY???????? Trzeba tu właśnie użyć wobec Pana słowa, którego Pan chętnie używa wobec innych, JEST PAN IDIOTĄ!!!


pan jest mniemniecki troll !!

5. Do dzis w Ameryce Lacinskiej wielcy posiadacze ziemscy, mimo posiadania wlasnej panstwowosci, nie sa do dzis w stanie podzielic sie ta swa wlasnoscia z biedota, mimo tego ze sa chrzescijanami, mimo tego, ze nie grozi im za to zaden uplyw krwi, NIE SA W STANIE podzielic sie swa wlasnoscia z dzierzawcami, biedota, ktora - na nasze i tych wlascicieli nieszczescie - zasila rewolucyjne zaplecze roznych bolszewickich formacji i komunistycznej teologii wyzwolenia. A wystarczyloby, gdyby nie muszac wywolywac powstania po prostu podzielili sie swoja wlasnoscia i obdarowali tych swych bliznich tym ulamkiem tego co maja, ratujac swe kraje przed lewicowa zaraza UPOWSZECHNIENIEM WLASNOSCI na wzor Polakow z XIX wieku, na wzor Thatecher, zdawaloby sie nawet na wzor postulatow podnoszonych w pewnym czasopismie "Najwyzszy Czas", ktore chyba Panu powinno byc znane, chyba ze Pan karmi czytelnikow raz sieczka z jedego korytka (wiwat prywatna wlasnosc) a raz zatruwa sieczka z innego antypolskiego korytka (Polacy jako wlasciciele to kretyni i trzeba sie wstydzic polskiego dorobku oraz historii).


5. Do dziś w Ameryce Łacińskiej wielcy posiadacze ziemscy, mimo posiadania własnej państwowości, nie są do dziś w stanie podzielić się tą swą własnością z biedotą, mimo tego że są chrześcijanami, mimo tego, że nie grozi im za to żaden upływ krwi, NIE SĄ W STANIE podzielić się swą własnością z dzierżawcami, biedotą, która – na nasze i tych właścicieli nieszczęście – zasila rewolucyjne zaplecze różnych bolszewickich formacji i komunistycznej teologii wyzwolenia. A wystarczyłoby, gdyby nie musząc wywoływać powstania po prostu podzielili się swoją własnością i obdarowali tych swych bliźnich tym ułamkiem tego co mają, ratując swe kraje przed lewicową zarazą UPOWSZECHNIENIEM WŁASNOŚCI na wzór Polaków z XIX wieku, na wzór Thatcher, zdawałoby się nawet na wzór postulatów podnoszonych w pewnym czasopiśmie „Najwyższy Czas”, które chyba Panu powinno być znane, chyba że Pan karmi czytelników raz sieczką z jednego korytka (wiwat prywatna własność) a raz zatruwa sieczką z innego antypolskiego korytka (Polacy jako właściciele to kretyni i trzeba się wstydzić polskiego dorobku oraz historii).


------------


6. Pan powinien byc dumny z tych Polakow, ktorzy w XIX wieku uwlaszczyli na swej wlasnosci cale rzesze bliznch, ktorzy dzieki temu za kilka dziesiatkow lat NIE przepuscili na Zachod rewolucji bolszewickiej, zasilajac okopy kontrrewolucji, ktore to okopy swiecilyby pustkami gdyby byly zasilone jedynie przez XX wieczna polska szlachte, mieszczanstwo czy szeroko rozumianych wlascicieli czegokolwiek, co byloby do obrony przed robotniczo-CHLOPSKA czerwona armia!!! Pan natomiast NIESTANNIE od dziesiecioleci PLUJE na te bohaterska polska szlachte, ktora przez Dekret UWLASZCZENIOWY Tymczasowego Rzadu Narodowego, z a s z c z e p i l a   nizsze warstwy spoleczne przed komunistyczna propaganda o ZIEMI i POKOJU dla wszystkich, ktorzy przylacza sie do rewolucji leninowskiej.


Pan powinien być dumny z tych Polaków, którzy w XIX wieku uwłaszczyli na swej własności całe rzesze bliźnich, którzy dzięki temu za kilka dziesiątków lat NIE przepuścili na Zachód rewolucji bolszewickiej, zasilając okopy kontrrewolucji, które to okopy świeciłyby pustkami gdyby były zasilone jedynie przez XX wieczną polską szlachtę, mieszczaństwo czy szeroko rozumianych właścicieli czegokolwiek, co byłoby do obrony przed robotniczo-CHŁOPSKĄ czerwoną armią!!! Pan natomiast NIESTANNIE od dziesięcioleci PLUJE na tę bohaterską polską szlachtę, która przez Dekret UWŁASZCZENIOWY Tymczasowego Rządu Narodowego, z a s z c z e p i ł a niższe warstwy społeczne przed komunistyczną propagandą o ZIEMI i POKOJU dla wszystkich, którzy przyłączą się do rewolucji leninowskiej.

--------


7. Pan udaje, czy na prawde nie rozumie, ze idacy do fabryki syn polskiego chlopa byl juz w pierwszym pokoleniu, po opluwanym przez Pana powstaniu, mniej podatny na hasla lewicowe bo jego ojciec juz byl wlascicielem kawalka ziemi a on byl juz synem wlasciciela??? I nawet nowe lewicowe partie polityczne, ktore byly tworzone na ziemiach Krolestwa Polskiego, mimo tego, ze byly lewicowe to wlasnie dzieki temu owocowi Powstania Styczniowego, jakim bylo UPOWSZECHNIENIE WLASNOSCI, nie byly az tak rewolucyjne i tak zwariowanie bolszewickie. Dlatego KPP lub Roza Luksemburg nie cieszyla sie prawie w ogole zainteresowaniem i byla uwazana za agenture a nie za cos polskiego.

Mam sladowa nadzieje ale jednak mam, ze gdy Pan spojrzy na kwestie upowszechnienia wlasnosci i zaszczepienia ta wlasnoscia Polakow w drugiej polowie XIX wieku pozwoli Panu w innej perspektywie spojrzec na nasza odpornosc przeciw temu co przyszlosci stalo sie w 1917 roku w Rosji, gdzie ta szansa na upowszechnienie wlasnosci, w kluczowej dla powodzenia rewolucji warstwie chlopskiej, zostala zmarnowana przez cara i Rosje, a pozniej zrozumie Pan zaleznosc zwyciestwa Polski w roku 1920 od wlasnie tego, co dla kazdego prawicowca jest swietoscia - WLASNOSCI, ktora na czas znalazla sie w tych a nie innych rekach!

7. Pan udaje, czy na naprawdę nie rozumie, że idący do fabryki syn polskiego chłopa był już w pierwszym pokoleniu, po opluwanym przez Pana powstaniu, mniej podatny na hasła lewicowe bo jego ojciec już był właścicielem kawałka ziemi, a on był już synem właściciela??? I nawet nowe lewicowe partie polityczne, które były tworzone na ziemiach Królestwa Polskiego, mimo tego, że były lewicowe to właśnie dzięki temu owocowi Powstania Styczniowego, jakim było UPOWSZECHNIENIE WŁASNOŚCI, nie były aż tak rewolucyjne i tak zwariowanie bolszewickie. Dlatego KPP lub Róża Luksemburg nie cieszyła się prawie w ogóle zainteresowaniem i była uważana za agenturę, a nie za coś polskiego.

Mam śladową nadzieję, ale jednak mam, że gdy Pan spojrzy na kwestię upowszechnienia własności i zaszczepienia tą własnością Polaków w drugiej połowie XIX wieku, pozwoli Panu w innej perspektywie spojrzeć na naszą odporność przeciw temu co w przyszłości stało się w 1917 roku w Rosji, gdzie ta szansa na upowszechnienie własności, w kluczowej dla powodzenia rewolucji warstwie chłopskiej, została zmarnowana przez cara i Rosję, a później zrozumie Pan zależność zwycięstwa Polski w roku 1920 od właśnie tego, co dla każdego prawicowca jest świętością – WŁASNOŚCI, która na czas znalazła się w tych, a nie innych rękach!




AI nie wykonuje poleceń - ono robi co chce.










Romania - Rumunia


Ciekawostki językowe.
Ale tylko językowe...




przedruk 
tłumaczenie automatyczne



“Візантійська імперія”


"Cesarstwo Bizantyjskie" to termin warunkowy ukuty przez historyków. Sami Bizantyjczycy nazywali to miasto Ῥωμανία (Rumunia) [Ῥωμανία (Романія)]. 

Po podziale Cesarstwa Rzymskiego na Zachodni i Wschód, "pierwszy" Rzym został podbity przez "barbarzyńców", a "drugi Rzym" Konstantynopol mówił po grecku. Jednak nadal uważając się za imperium Rzymian, Wschód "żył" — choć stopniowo malejąc — przez kolejne tysiąc lat.

Після розколу Римської імперії на Захід і Схід “перший” Рим завоювали “варвари”, а “другий Рим” Константинополь заговорив грецькою. Проте, продовжуючи вважати себе імперією римлян, Схід “прожив” — хоч і поступово зменшуючись — ще тисячоліття.


"Bizancjum" [“Візантію”]w "wąskim znaczeniu" — na progu wchłonięcia przez Turków — nadal w Europie [в Європі] nazywano Rumunią [ Романією](zob. holenderska mapa z 1650 roku). Aż do momentu, gdy "znak" został przejęty przez tzw. księstwa dunajskie. Wyczerpani Turkami, Wołochowie i Mołdawie z zadowoleniem uświadomili sobie swoją bliskość językową do łaciny. Jednak w 1881 roku samo stowarzyszenie — z roszczeniem do "dziedzictwa rzymskiego" — zostało z jakiegoś powodu nazwane w sposób grecki (Rumunia po ukraińsku) [українською — Румунія].

Co ciekawe, "idealni poddani" Wschodniego Rzymu, którzy naprawdę zachowali cesarskie imię w codziennym życiu, okazali się być... Roma. Przed "integracją europejską" w trudnych czasach dla "Bizancjum" przez kilka stuleci dodawali do niej własny charakter — razem z niedźwiedziami.

Цікаво, що “ідеальними підданими” Східного Риму, які дійсно зберегли імперську самоназву у побуті, виявилися… роми. До “євроінтеграції” у скрутні для “Візантії” часи вони кілька століть — спільно з ведмедями — додавали їй свого колориту.


Romunia-Rumunia nie jest jedynym przykładem nieudanego pseudohistorycznego "rebrandingu" w Europie Wschodniej. 

Za czasów Piotra I, "Trzeciego Rzymu", który "zgromadził" podczas wojen XVII i XVIII wieku zdecydowaną większość terytoriów Rusi (tych, które konformistyczni historycy nazwali "Kijowem"), postanowił "urzeczywistnić" tę nazwę. Ale z jakiegoś powodu także w greckiej wersji – Ῥωσία.

Романія-Румунія є не єдиним прикладом невдалого псевдоісторичного “ребрендінгу” у Східній Європі. 

У часи Петра І “Третій Рим”, “зібравши” у війнах 17-18 століть переважну більшість територій Русі (тієї, котру історики-конформісти охрестили “Київською”), вирішив “актуалізувати” цю назву. Але теж чомусь у грецькому варіанті — Ῥωσία.


Podobnie jak Rusowie, tak samo Rzymianie. 

Etniczna grupa Romów w Rosji nazywana jest "Rosyjskimi Romami". Miłość "szerokiej rosyjskiej duszy" do "cyganów z niedźwiedziami" jest dobrze znana, na poziomie mentalnym. Przy okazji, niepoprawne politycznie "cyganie" to także "bizantyzm" (grecki: Ἀτσίγγανοι).

Яка Русь — такі і римляни. 

Етнічна група ромів у Росії називається “руска рома”. Любов “широкої російської душі” до “циган із ведмедями” загальновідома, на ментальному рівні. До речі, неполіткоретне “цигани” — також “візантизм” (грецьк. Ἀτσίγγανοι).

(czyt. acingani)

tsigani-vedmedi-rimlyani-i-rus


--------------





A co to za pomysł? Dziś spróbujemy to zbadać. I oczywiście coś jeszcze. Okazuje się, że idea – nie trzeba być zbyt bystrym – jest "taka sama jak myślenie". Ale zgadywać to "myśleć, reflektować // śnić". Gołym okiem widać więzi rodzinne między nimi.

Słowo gadka jest zakorzenione w wielu jednostkach frazeologicznych: nie przypuszczając – "nie rozumieć"; zagubić się w domysłach (domysłach, domysłach, domysłach) – "nie wiedząc, na którym z założeń zatrzymać się; nie być pewnym własnych domysł i myśli"; zgadnąć (o kim lub czym) i zgadnąć za ogrodem – "zapomnieć, nie pamiętać, nie myśleć o kimś, o czymś"; [I] nie mieć umysłu (w myśli) [dla siebie] – "nie myśleć w ogóle i nie mieć nic w myśleniu"; nie było żadnego pomysłu – "i nikt nie myślał"; brał (uspokajał, objął itd.) myśli i zgadywał (myśli gadkY) – "ktoś myślał, był smutny, martwił się"; Szkoda i przypuszczenie – "nie ma o czym myśleć, nic nie myśleć."

To słowo funkcjonuje także w frazeologii tautologicznej, by zgadnąć dumę (myśl, ideę) – "rozumować, rozważać coś". Ta jednostka frazeologiczna jest absolutnym synonimem think dumu (duma, duma). W naszym języku istnieje także złożone słowo dumati-guessing – "zastanawiać się nad czymś; pomyśl." Jest to konstrukcja redundancji językowej (pleonazm), ponieważ pod względem informacji logicznej druga część złożonego słowa nie niesie ze sobą niczego. Ale jeśli chodzi o obrazy, tutaj mamy hit w pierwszej dziesiątce (albo w dziewięciu – w zależności od sportu).

Co ciekawe, w naszym słowniku istnieje jeszcze jedno słowo do zgadywania, przestarzałe, które oznacza "wróżenie". Jednak słownik nie zawiera słowa "wróżbitka". Ale ma wróżbitę. Tak nazywają kobietę wróżbiarką, a także uzdrowicielką. Czego ta kobieta chce, wróżbiarki? Zgaduj przyszłość lub przeszłość na kartach (lub w inny sposób) i przewiduj coś; Ponadto, podczas wróżbiarstwa używają słów, technik, "których magiczna moc rzekomo powinna na człowieka, naturę itd."

Inne znaczenie; Słowa wróżbiarstwa są zabawne: "majsterkować przy kimś, czymś." Przyjrzyjmy się frazeologii: kobieta (babcia) wróżyła w dwóch częściach – "nie wiadomo, co się stanie". Ta jednostka frazeologiczna może mieć inną odmianę (dłuższą) – kobietę przeróżoną na dwie części (albo umrze, albo będzie żyła). Oprócz ciągłego wyrażenia Nastya powiedziała, że okazuje się, że są semantycznymi odpowiednikami rosyjskich "babcia zgadywała, da da na ved powiedziała" i "babcia powiedziała dwa razy".

W naszym słowniku istnieją także dwa homonimy wróżbiarstwa: a) "działanie według znaczenia zgadywania 1" – czyli to samo co "myślenie"; b) "działanie zgodnie ze znaczeniem wróżbiarstwa 2" to "wróżenie". Ale pamiętamy, że drugie znaczenie jest już przestarzałe. Dlatego właściwe jest stosowanie wróżbiarstwa, wróżbiarstwa, wróżbienia. Dlatego w Dzień św. Andrzeja dziewczyny przewidują swój los, a nie zgadują. Wykonują określone rytuały, aby przewidzieć, jakie imię będzie nosił pan młody, czy się ożenią itd.

Innym synonimem słowa myśl jest myśl. Dzielił się także na różne frezeologizmy: w myśleniu; Pomyślałem; o myślach – "w myślach"; latać (latać, wędrować) myślała – "myśleć, śnić o czymś"; mieć myśl (w myśli) – "myśleć o kimś, o czymś"; być dla myśli (upadać, upadać, podchodzić, zbliżać się itd.) – "lubić, być pożądanym, przyjemnym dla kogoś."

Do słowa "myśl" utożsamiają się również: duma, folklore dumonka, rozumowanie, idea, książka pOmisel/pOmisl ("myśl towarzysząca określonej intencji, plan // pogłębiający się myślami w coś; rozumowanie"), ocenę, osąd, wrażenie, spojrzenie, zrozumienie, pojęcie, przekonanie, stwierdzenie, głos (ze słowem "wewnętrzny"), przestarzałą opinię ("opinię publiczną"), tworzenie dialektu ("ideę jakości, charakteru, znaczenia itd. kogoś, czegoś").


tekst oryginalny:

І що то воно за гадка така? Сьогодні спробуємо це розслідувати. І, звісно, ще дещо. Виявляється, що гадка – не треба багато мудрувати – “те саме, що думка”. А от гадати – це “думати, розмірковувати // мріяти”. Неозброєним оком видно родинні зв’язки між ними.

Слово гадка закріпилося в багатьох фразеологізмах: гадки не дати – “не збагнути”; губитися в здогадках (догадках, здогадах, гадках) – “не знати, на якому з припущень зупинитися; не бути певним у своїх здогадах, думках”; закинути гадку (про кого або що) і закинути гадку за грядку – “забути, не згадувати, не думати про кого-, що-небудь”; [І] гадки (в гадці) [собі] не мати – “не думати зовсім, і в думках нічого не мати”; не було й гадки – “і не думав хто-небудь”; узяли (обсіли, обняли і т. ін.) думки та гадки (думкИ-гадкИ) – “задумався, зажурився, заклопотався хтось”; шкода й гадки – “немає чого й думати, нічого й думати”.

Функціонує це слово і в тавтологічному фразеологізмі гадати думу (думку, гадку) – “міркувати, розмірковувати над чим-небудь”. Цей фразеологізм є абсолютним синонімом до думати думу (думи, думку). Також у нашій мові є складне слово думати-гадати – “розмірковувати над чим-небудь; мислити”. Воно являє собою конструкцію мовної надлишковсті (плеоназм), бо в плані логічної інформації друга частина складного слова нічого не несе. Зате щодо образності тут маємо влучання в десятку (або в дев’ятку – залежно від виду спорту).

Цікаво, що в нашому словнику є ще одне слово гадати, застаріле, яке має значення “ворожити”. А от слова “гадалка” словник не фіксує. Зате у ньому є ворожка. Так українці називають жінку, яка ворожить, а також – знахарку. Чого ж хоче та жінка, ворожачи? Вгадувати майбутнє чи минуле на картах (або в інший спосіб) та пророкувати що-небудь; також, коли ворожать, уживають слова, застосовують прийоми, «чародійна сила яких нібито має вилинути на людину, природу тощо».

Ще одне значення; слова ворожити – жартівливе: “поратися біля кого-, чого-небудь”. Погляньмо на фразеологізм: надвоє баба (бабка) ворожила – “невідомо, що буде”. Це фразеологізм може мати інший варіант (довший) – надвоє баба ворожила (або вмре, або буде жива). Разом зі сталим висловом казала Настя, як удасться вони є смисловими відповідниками до російських “бабушка гадала, да надвое сказала” та “бабушка надвое сказала”.

Також у нашому словнику є два омоніми гадання: а) “дія за значенням гадати 1” – тобто те ж саме, що й “думання”; б) “дія за значенням гадати 2” – це “ворожіння”. Але ж ми пам’ятаємо, що друге значення – застаріле. Тому правильно вживати ворожити, ворожка, ворожіння. На Андрія, отже, дівчата ворожать на свою долю, а не гадають. Вони виконують певні ритуальні дії, щоб передбачити, яке ім’я матиме наречений, чи вийдуть заміж тощо.

Ще одним синонімом до слова думка є мисль. Воно теж потрапило до низки фрезеологізмів: у мисліу мисляхна мислі – “в думках”; літати (летіти, блукати) мислю – “думати, мріяти про що-небудь”; мати на мислі (в мислі) – “думати про кого-, що-небудь”; до мислі бути (припадати, припасти, підходити, підійти тощо) – “подобатися, бути бажаним, приємним для когось”.

Також синонімічними до слова “думка” є: дума, фольклорне думонькаміркуванняідея, книжне пОмисел/пОмисл (“думка, супроводжувана певним наміром, замислом // заглиблення думками в що-небудь; міркування”), оцінкасудженнявраженняпоглядрозумінняпоняттяпереконаннятвердженняголос (зі словом “внутрішній”), застаріле опінія (“громадська думка”), діалектне здАння (“уявлення про якість, характер, значення тощо когось, чогось”).






uain.press/blogs/tsigani-vedmedi-rimlyani-i-rus-1780
uain.press/blogs/gadati-gadku-dumati-dumku-656326
uain.press/articles/fajne-misto-ternopil-pidzemellya-vyshyvanky-kuhnya-634487